tylkogosc88
22.03.13, 14:47
Witam,
Jestem mamą trzylatka i zauważyłam, że nie ma jeszcze żadnego forum odnoszącego się do prywatnego przedszkola AKADEMIA MALUCHA w ZAWIERCIU.
Chyba będę pierwszym rodzicem, który odważy się napisać cokolwiek o tym przedszkolu, ale mam nadzieję, że mój wpis rozpoczenie jakąś konstruktywną dyskusję rodziców na temat tej placówki.
Mój synek chodził tam 2 tygodnie i muszę z przykrością stwierdzić, że jestem w 100% niezadowolona, więc zakończyłam współpracę. Na wstępie zaznaczam, że dla mojego dziecka było to pierwsze w życiu przedszkole, ale mojej opinii o tym miejscu absolutnie nie wyrobiłam sobie na podstawie tego, że moje dziecko dość ciężko się klimatyzowało, ale na konkretnych działaniach pracownic placówki.
Na wstępie bardzo zdenerwowało mnie to co działo się z monitoringiem. Musze przyznać, że złapałam się na hasło "monitoring w salach", ale wiadomo hasła reklamowe to jedno, a rzeczywistość drugie. W rzeczywistości pod monitoringiem kryje się jedna kamera w rogu jednej sali i to dość kiepskiej jakości (mimo, że używam nowoczesnego sprzętu do oglądania obrazu). Obraz tak się zacina, że pewnego razu miałam problem z identyfikacją, które dziecko jest moje. Kiedy na początku zgłaszałam występujące problemy z logowaniem Pani Dyrektor uznała, że to wina przeładowania łącza i dzieje się tak kiedy równoczesnie z podglądu korzysta wielu rodziców. Rozumiem, że opłata za monitoring jest niska, ale mimo to wykupując to usługę (którą zresztą owo przedszkole się szczyci) powinnam mieć zagwarantowany swobodny i dobrej jakości dostęp do śledzenia poczynań synka.
Drugą rzeczą, która bardzo zniechęciła mnie do posyłania synka do tego przedszkola jest fakt, że na zatrudnione 2 przedszkolanki tylko jedna w pełni zajmuje się dziećmi. Wiem, że na ilość uczęszczających tam pociech prawnie wystarczy jedna opiekunka, ale w sytuacji, gdy w jednej grupie znajdują się razem 2,5 latki oraz 5 latki świetnym gestem byłoby podzielenie tych dzieciaczków na dwie podgrupki czyli jedna opiekunka organizuje czas dla młodszych druga dla starszaków. Rozumiem, że nie opłaca się im rozdzielać dzieci na dwie grupy, ale kiedy obserowowałam mojego synka w towarzystkie dzieci 5 letnich nie dziwiłam się, że moje dziecko czuje się w ich otoczeniu niepewnie i nieswojo, bo różnica wieku przy taklich dzieciach jest diametralna. Strasznie zdenerwowałam się, kiedy niejednokrotnie widziałam, że jedna z Pań, mimo, że jest oficjalnie przedszkolanką myje drzwi w czasie, gdy moje dziecko nie umie się odnaleźć. Sądzę, że w szanującym przedszkolu, do którego to miana to przedszkole pretenduje, sytuacje takie nie powinny mieć miejsca,a sprzatać powinno się po godzinach, kiedy dzieci zostaną odebrane, bo mycie drzwi nie jest priorytetem w godzinach pracy placówki. Ogólnie jest to najdroższe prywatne przedszkole w Zawierciu, dlatego od takiego miejsca oczekuje się więcej i wymaga się. Poziom zaangażowania przedszkolanki w organizowanie czasu dzieciom nie zachwyca i po zebraniu rodziców wiem, że to nie tylko moja opinia. Brak jest incjatywy w stosunku do dzieci, które są nowe lub zagubione. Nie zadowoliło mnie to, że przedszkolanka raz wzięła go na kolana, podczas, gdy kiedy organizowano zabawę w kółku nikt nie zachęcił mojego syna do przyłączenia się i dziecko chodziło pod ścianami nieswoje. Nie mówię, że tam kompletnie nic nie robią, ale uważam, że organizowanie zabaw jest zdawkowe. Przed zapisaniem syna do przedszkola znajoma uprzedzała mnie, że to przedszkole można przyrównać do "przechowywalni" i właśnie to zobaczyłam na monitoringu. Wydaje mi się, że moje odczucia nie są aż tak bardzo subiektywne, gdyż przyjaciółka, która zerknęła na fragment zapisu z monitoringu, a wcześniej planowała tam posłać swoją pociechę stwierdziła, że po tym co zobaczyła z pewnością tego nie uczyni. Wydaje mi się, że to przedszkole jest przereklamowane, a Pani Dyrektor wydawało się, że wszelkie niedociągnięcia zatuszuje monitoringiem.
Reasumując, wydaje się, że rodzice dzieci starszych tj. ok 5 lat mają podstawy, aby być zadowoleni, ale 2 czy nawet 3 latków już nie. Powyższa wypowiedź nie ma na celu zrazić nikogo do tego miejsca, chciałam dać upust swoim odczuciom i spostrzeżeniom.
Byłoby mi bardzo miło, gdyby jakiś inny rodzic ustosunkował się do moich słów lub napisał swoją opinię. To będzie tworzyć cenną wskazówkę dla innych rodziców.