minerwamcg
24.03.13, 19:15
Kto wczoraj był w Warszawie, ten wie, jak było: pogoda-lampa, lekki mróz, przecudowne słońce. Wzięłyśmy z młodą sanki i poszłyśmy w świat, bo ciężki żal było siedzieć w domu. Najpierw na górkę pozjeżdżać, potem spacer po okolicznych parkach. I uwierzycie? Poza dwoma bobasami w wózkach nie spotkałyśmy ani jednego dziecka. Gdzie one się podziały i co robiły w taką superpogodę?