minerwamcg
27.03.13, 00:16
Chwalę się. Od jakiegoś czasu nasza córka zaczęła wymawiać porządne, wibrujące r jak przedwojenna aktorka

Czasem tylko jak się wygłupia to mówi "klowa" - ale generrralnie potrrrafi już wszystko powiedzieć. No i dobrze, sami mówimy wyraźnie i bardzo nam zależało, żeby młoda też. Za miesiąc kończy cztery lata, więc nie jest to żadnym ewenementem - ale i tak się cieszę.
Tym bardziej, że w pamięci utkwiły mi dwa przykłady. Jeden to córka mojej przyjaciółki, która do dorosłości zmagała się z wadami wymowy, choć jej tata był wykładowcą a mama aktorką, drugi córki Wańkowicza, z których starsza opanowała r w dzieciństwie, a młodsza nie.