W łóżku we troje, we dwoje?

02.04.13, 14:50
Syn ma prawie 4 lata. Usypiamy go (tata lub ja) w naszym łóżku (180x200 smile Najczęściej już w nim zostaje (czasami go przenoszę do jego łóżeczka, takiego z czasów niemowlęctwa; w nocy jednak i tak wraca do dużego łóżka). Tata od dłuższego czasu zasypia w pokoju obok (przed tv, z książką) i tam już zostaje. Mówi, że nie ma dla niego miejsca w dużym łóżku, ale też nie naciska na przeniesienie młodego do jego łóżeczka. To już twa i trwa. Mam wrażenie, że partnera już do tego przywykł,a że jest zmęczony (mnóstwo pracy), to może to mu nawet na rękę. Ale... Czasami jak tata przyjdzie do dużego łóżka to jest afera. Młody ostatnio w nocy zaczął się awanturować, że to jego i mamy łóżko (jest ze mną b. związany) i tata ma iść. Wył tak, że tato w końcu ustąpił. Powiedziałam, że nie podoba mi się to, że to taty łóżko, że tata ma prawo tu spać itp. Wiem, że nie powinniśmy odpuszczać, ale taka afera w nocy to nic fajnego.
Wiem, że go przyzwyczailiśmy do takiego 'układu', nic dziwnego, że się buntuje.
Jak to odkręcić? Ja partnera od dawna namawiałam, by 'wrócił' do łóżka, bo to jest nieco chore, że mama śpi z dzieckiem, a tata osobno...Proszę o Wasze rady. smile
    • dwellajna Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:03
      Mówić jednym głosem. Kupić łóżko odpowiednie dla wieku, z fajną posciela itd i wspolnie przedstawic je jako swietna atrakcje. Może byc takiej wielkosci, by rodzic mogl sie polozyc z dzieckiem, ale potem mogl wrocic do siebie. Rodzice spia razem, nikt tu nikogo nie wywala, nie pozwolilabym na to niezaleznie od rozmiarow i pory afery.
      • asienka95 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:06
        Dziękuję.
        "Problem" w tym, że mamy tylko 2 pokoje.
        W sypialnianym jest duże łóżko i małe-niemowlęce.
        Nie zmieści się większe łóżko dziecięce.
        Trzeba by mocno pokombinować, ale spróbujemy. smile
        • bluemka78 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:35
          Asienko ten układ jest naprawdę chory, koniecznie musisz coś zrobić. Ja na Twoim miejscu w Waszej sypialni urzadzilabym synkowi jego pokój. Zostawiłabym duże łóżko, do którego się przyzwyczaił, drobnym nakładem urządziłabym chłopięcy pokoik, a Wy zainwestujcie w wygodną rozkładaną kanapę do drugiego pokoju. Skoro warunki lokalowe są jakie są to i tak prędzej czy później to musiało nastąpić. Możesz synka usypiać jak do tej pory, choć dziwne że taki duży chłopiec sam nie zasypia, moim zdaniem powinna mu wystarczyć przeczytana bajka na dobranoc i koniec. A sama później się przenieść do męża.
        • mikams75 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:44
          dziecko rosnie wiec jesli nie planujecie przeprowadzki do wiekszego mieszkania, to i tak musicie jakos to zaplanowac, zeby zmiescilo sie wieksze lozko dla dziecka, bo juz niedlugo przestanie sie miescic w swoim.
    • pysia_35 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:27
      ja śpie z dzieckiem, ale jestem samotną mamą, wiec nie mam teraz problemu, ile osób śpi w moim sypialnianym łózku. Niemniej jak syn był niemowleciem i spaliśmy z partnerem oddzielnie bo ja z dzieckiem, to nie posłużyło to naszemu związkowi i utrata bliskości po pojawieniu się dziecka była związana w dużej mierze ze spaniem oddzielnie, co na pewno miało wpływ na to, że nie jesteśmy już razem. Mimo że jestem baaaaardzo z dzieckiem ziwązan i lubię z nim spać uważam, że duże dziecko w wieku 3-4 lat powinno mieć swoje łóżko i spać oddzielnie. Ja swojego synka zamierzam latem przeprowadzić do jego pokoju, który powstanie z mojej sypialni i wymaga to niestety rewolucji meblowej w całym meiszkaniusad Pewnie gdybym miała lepsze warunki mieszkaniowe już by swój pokój miał i spał oddzielnie. Uważam, że powinniście kupić mu jego własne łóżko z fajną pościelą i wytłumaczyć, że rodzice śpią razem a duże i dzielnesmile dzieci oddzielnie.
      • justyna198515 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:47
        My mamy jeden pokój dla naszej trójki i śpimy w wielkim łożu 180/200 a dziecko na rozkładanym fotelu-i nie ma problemówsmileMusicie kupic mu normalne łóżko,np. fotel rozkłądany i zachęcić do samotnego spaniasmileMój za żadne skarby nie chce się do nas przenieść nawet do leżeniasmile
    • asienka95 W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:49
      Dziękuję Dziewczyny! smile
      Przymierzamy się powoli bardzo do zmiany mieszkania, stąd pewnie to ociąganie się w kwestii przemeblowania łóżkowych relacji. Ale chyba nie ma na co czekać, bo to tylko utrwala sytuację.

      • astomi25 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 15:54
        Pytanie czy wam to przeszkadza? Bo jesli tak, to faktycznie rewolucja pozadana.
        My spimy nadal z nasza 4,5 latka, ale oboje to kochamy. Na szczescie na intymne chwile mamy inne pokoje, wiec u nas metraz nie jest problemem.
        Za miesiac pojawi sie kolejny bobas i jak znam zycie to wyladujemy w 4 w lozku smile
        No ale co kto lubi.
        • asienka95 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 16:55
          Szczerze mówiąc najchętniej spalibyśmy we troje, ale się nie wysypiamy mimo tego dużego łoża. wink Może dostawka...hm...
          • mojemieszkanie24 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 18:03
            Nie dziwię się mężowi, że nie jest z tego zadowolony. Niestety w tym wieku dziecko już dawno powinno spać w swoim łóżku. Kup ładną pościel i łóżko razem z dzieckiem i przenieście go jak najszybciej.

            • jul-kaa Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 20:57
              Oh, jak ja lubię, jak się mówi matkom, co dziecko powinno, a czego nie...
            • mikams75 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 21:36
              zobaczymy co powiesz jak bedziesz miec dziecko w tym wieku... takie przychodzace co noc i przyklejone do mamy wink)
              • mw144 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 07:30
                Żadne z mojej trójki w tym wieku nie przychodziło w nocy do naszego łóżka i nie było przyklejone do mamy. Dzieci od początku spały we własnych łóżkach, rzychodziły sporadycznie nad ranem do ok. 2 lat. 4 latek spanie z rodzicami uznałby za ujmę na honorzewink
          • bluemka78 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 22:10
            No to kupcie dziecku łóżko 90x200, przystawcie bokiem do Waszego i będziecie we trókę, ale jednocześnie osobno. Skoro i tak będzie zmiana lokum to pewnie w nowym lokum takie łóżko i tak będzie musiało być, a teraz choćby i pokój zastawić samymi łóżkami to będzie lepiej niż w takim układzie, gdzie mąż jest na wygnaniu. Bardzo mu współczuję, to nie jest zdrowe, i nie wróży niczego dobrego dla Waszego związku. Mężczyzna wbrew pozorom też potrzebuje czuć się doceniony i dowartościowany, a takie spanie na kanapie to niestety nie jest marzenie żadnego męża, o ile związek jeszcze istnieje.
    • alinalen Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 21:08
      o matko. ja też mam 2 pokoje i teraz już dwoje dzieci. wyprowadziliśmy się z naszej sypialni jak młoda miała koło 2 lat, kupiliśmy jej normalne łóżko i ma swoje królestwo a my spimy w "salonie" teraz młody śpi z nami w salonie ale w swoim łóżeczku, choć pewnie niedługo dostanie eksmisję do siostry. dla mnie to chory układ a będzie jeszcze bardziej chory im młody bedzie starszy i bedzie coraz trudniej. taki duży chlopak powinien mieć swoje łózko-a jeśli to mozliwe nawet pokój.
    • wro-tka Re: W łóżku we troje, we dwoje? 02.04.13, 21:22
      zmień całkowicie system spania.
      masz małe mieszkanie? kup składany materac, dla 4 latka to czas na wyprowadzkę z łóżeczka malucha. podkręćcie go nowym spaniem, plus zasypianiem przy słuchowiskach, z ulubioną maskotką.
    • melancho_lia Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 08:41
      To jest chore. My czasem sypiamy "na kupie" we czworo, ale to dzieci są gośćmi w naszym łóżku. I tak się mają ułożyć by dla mnie i taty było miejsce.
    • minerwamcg Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 11:15
      U nas nigdy nie było problemu spania z dzieckiem, bo córka od początku miała własne miejsce do spania - najpierw była to kołyska, później łóżeczko z siatką, teraz normalne łóżko. I od początku sprawa jest jasna, wspólne łóżko jest mamy i taty, ona ma swoje.
      Zdarza się, że w sobotę rano młoda przychodzi do nas, tak samo czasem przy usypianiu kładę się koło niej w jej łóżku - ale odbywa się to na obustronne zaproszenie.
      Przyłażenie do nas w nocy owszem, zdarzało się - ale córka dała się przekonać, że nie należy tego robić. Po prostu, normalnie, pogadaliśmy jak z człowiekiem, wyjaśniliśmy co robić, jak się obudzi - i trafiło.
    • roksanka_3 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 12:56
      chora jest nie sytuacja ale to ze dziecko 4 letnie ma lozko noworodkowo-niemowlece. chosby nie wiem co ci sie wydawalo dla 4 latka takie lozko jest za male!! na allegro mozesz kupic lozka w 2 rozmiarach. ja mam akurat to mniejsze czyli 180/80. nie jest ogromniaste wiec na pewno wam sie zmiesci a zarazem ma tyle miejsca ze zmiescilabym sie i ja i syn.
      skoro obydwoje jako rodzice narzekacie na sytuacje zrobcie cos zeby dziecko spalo w swoim lozku.
      po 1 kupcie mu lozko w ktorym bedzie mu wygodnie
      po 2 mozecie ustawic je rownolegle do swojego aby byl przy was ale nie z wami, ale! koniecznie kupcie lozko z barierka, tak zeby syn byl obok ale zeby czul swoja odrebnosc, swoje miejsce.
      po 3 nie pozwalajcie na przechodzenie w nocy do waszego lozka, zasypiac tez musi w swoim, mozesz lezec na swojej polowce lozka, syn w swoim lozku i czytac mu bajke

      u nas taki uklad poki co funkcjonuje, skonczylo sie przechodzenie do naszego lozka. w srodku nocy jesli czasem sie spyta czy moze mowie ze nie, ze ma swoje lozeczko a ja jestem caly czas obok i trzymam go za reke w razie czego. pomaga i zasypia od razu. rano przelazi do nas w weekendy, ale takie przelazenie to juz co innegosmile
    • budzik11 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 13:26
      4-latek ma nadal niemowlęce łóżeczko? Kupić odpowiednie, urządzić dziecku własny kącik (przecież do jego wyprowadzki w dorosłości i tak nie będziecie spać wszyscy w jednej sypialni, prędzej czy później będziecie musieli przeorganizować mieszkanie - więc lepiej prędzej, jak widzisz), przeprowadzić z synem męską rozmowę nt spania we własnym łóżku i tyle, no i konsekwentnie odprowadzać młodego do jego łóżka. I nie usypiać w waszym dużym łóżku, bo jak to ktoś w jakiejś książce napisał - każdy by się poczuł zdezorientowany, gdyby usnął z mamą w łóżku a obudził się w innym miejscu. Więc - kupić łóżko, tam syna usypiać i nie robić mu mętliku w głowie, gdzie śpi.
    • 18lipcowa3 o chryste panie 03.04.13, 13:30
      chcesz powiedzieć że 4 latek
      a. spi z wami?????????????????
      b. wygania ojca z jego własnego łożka??????????????
      c. ojciec to uznaje???????????????????
      d. ty mu tłumaczysz przepraszająco że tacie...przykro?????????????????????

      świat na głowie staje.........rodzicami są coraz bardziej bierni ludzie...
      • eps Re: o chryste panie 03.04.13, 13:49
        Dziewczyny juz właściwie napisały wszystko
        my mamy łózko tylko 120 cm.
        zasada jest taka że w łózku śpi ZAWSZE mama i tata. Jak jakiś dzieć sie przypląta to zajmuje miejsce np. w nogach.
        do naszego łózka czesto przychodzi córka i śpi z nami, czasem też przyjdzie najstarszy syn. Jak któreś nie może sie ułożyć i biadoli że mu niewygodnie bo ciasno, to mówimy że lepiej jak pójdzie do swojego.
        Nie wyobrażam sobie żeby maż spał na kanapie a ja z dzieckiem.
        A na 180 cm to można 5 osobową rodzinę zmieścić a nie 2 dorosłych i dziecko.
        Myślę że nawet jakby łózko miała 2 mety szerokości to dziecko chciałaby tatę z niego wyrzucić bo jak samo powiedziało to jest łózko jego i mamy - a to juz nie jest dobre.
    • mika_p Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 13:41
      Wiesz co - ja się dziwię.
      Przede wszystkim dziwię się, że 4-latek nie ma własnego łóżka.
      Po drugie, dziwię się, ze ty sie dziwisz, że dziecko się awanturuje, skoro:
      a) nie ma własnego łóżka
      b) wasze łóżko jest jego łóżkiem.

      Moje dziecięta spały ze mną bardzo długo, kończyły w wieku późnoprzedszkolnym, ale własne duże miejsce do spania miały grubo przed 2. urodzinami. Tam zasypiały albo się je odnosiło - potem w nocy przytuptywały i to z rodziców, które się obudziło, szło do pokoju dziecka. Wszyscy byli wyspani, ale dziecko wiedziało, że łózko rodziców jest łóżkiem rodziców i spanie w nim jest wyjątkiem, codziennym, ale wyjątkiem smile

      To, co musisz zrobić najpierw, to kupić dziecku łóżko. Bez tego nie ma szans na zmianę układu.
      • leluchow1 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 14:01
        Myślę że własne łóżko dla 4 latka to podstawa. Moi mają lat prawie 6 i prawie 8 i urządzają regularne nocne wędrówki ludów, ale zasypiają u siebie, i kiedy przychodzą do nas wiedzą że są na gościnnych występach. Nam absolutnie te ich wędrówki nie przeszkadzają, ale opcja dzieci ze mną a mąż w pokoju obok jest dla mnie nie do przyjęcia.
    • asienka95 Re: W łóżku we troje, we dwoje? 03.04.13, 14:59
      Dzieci śpią z rodzicami, dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Trochę nie rozumiem tego kategorycznego: dziecko ma spać samo! Do 10. roku życia nie będą spały...wink Byleby nie było pomieszania typu: dziecko z mamą, a tata na kanapie.
      To już nie jest ok, zgadzam się. smile Do jakiegoś czasu spaliśmy razem, ale się pozmieniało. I teraz chcemy to zmienić. Łóżko z czasów niemowlęcych jest duże, da się je przystosować dla 4-latka. Po prostu stoi "odłogiem", bo nie jest wykorzystywane. Czas na zmiany. smile
      Nie rozumiem głosów zbulwersowanych, bo to nie koniec świata jeszcze. wink
      Dzięki za wszystkie opinie. smile
    • mekkia Re: W łóżku we troje, we dwoje? 05.04.13, 17:06
      u nas jest tak, że synek śpi u siebie, ale jak jest chory, wtedy go biorę do naszego łóżka (aby kontrolować temperaturę i czy się nie rozkopuje), a mąż wtedy śpi osobno. I kiedyś było tak, że synek spał ze mną 3 noce i czwartej uznałam, że już jest ok i miał spać u siebie (i mąż wrócił do naszego łóżka). Synek jednak w nocy się obudził, przyszedł do nas i jak zobaczył tatę w łóżku to zrobił się ryk nie z tej ziemi, że tata ma sobie iść, że to nie jest taty łózko itd. Histeria. Co zrobiliśmy? Zaparliśmy się. Trudno. Wzięłam go na ręcę, zaniosłam do jego pokoju, położyłam do łóżeczke (wrzeszczącego i wyrywającego się) i cały czas, mimo, że mnie krew zalewała, mówiłam spokojnym tonem, że to jest taty i mamy łóżko, że on ma swoje, że był w łóżku rodziców tylko dlatego, że był chory, a teraz już jest zdrowy i że nie może wyrzucać taty z jego własnego łózka, bo tacie jest przykro. Wszystko w tym deseń. W kółko powtarzałam to samo. Z 20 minut trwała jazda, ale w końcu mały zaczął się uspokajać, bo chyba zauważył, że nie ustąpię. Dla mnie też było ciężko (afera o 1 w nocy, miałam tylko nadzieję, że sąsiadów nie pobudzi), ale udało się.

      Może spróbuj zrobić tak samo? Generalnie musiałabyś cały czas synkowi powtarzać, że już jest dużym chłopcem i musi spać w swoim łóżeczku, że każdy ma swoje łóżeczko, że tatusiowi niewygodnie jak nie może spać w łóżku itd itd. Nie angażuj w to parnera, bo dla synka jest to w tym momencie rywal. To Ty musisz, niestety, być tą twardą, która się uparła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja