mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :(

03.04.13, 15:19
Córka ma 22mce.
poruszalam tu watek o buncie i jakoś się przyzwyczailam do pewnych spraw wink
ale z dnia na dzień jest coraz gorzej sad
niemal już wszystkie podstawowe czynności sa na NIE!
nocnik NIE
mycie rąk NIE
od dziś nowość na mycie zębów NIE (do wczoraj mylysmy 3xdziennie, corka sama chetnie do lazienki ze mna, czasami nawet rano mowila "mama pasta")
wózek NIE
sanki NIE
fotelik samochodowy NIE
położyć się w ciagu dnia NIE (od 2dni - może przez zmiane czasu?)

jezu! OSZALEĆ idzie!!!!!! jestem z nią 10h dziennie sama. dzień zaczynamy od 6:30 i dziś to już od 7 bylo pierwsze NIE!
każda z ww czynności poprzedzona jest okrutnym placzem, wrzaskiem...
wlasciwie dziś nie umylysmy zebow - poddalam sie, gdy zaczela mnie kopac uncertain

nie jest to fajne i mile. mam serdecznie dosyć tej walki.

nie wiem czemu tu pisze....czy chce sie wygadac/wyplakac? czy szukam pomocy, pocieszenia?

pierwszy raz dziś pomyślalam, ze oddam ja do zlobka i chetnie wrocilabym do pracy!
wczoraj bylam tak wyczerpana tym placzem, wrzaskiem, walka, rozmowa, tlumaczeniem, tym buntem calym ze jak maz wrocil z pracy po prostu wreczylam mu dziecko zamknelam sie w pokoju i siedzialam tak godzine. troche poplakalam. NIE CHCE TAK.
chce chyba tak jak maz stesknic sie za nia i cieszyc sie spedzonym czasem, a nie odliczac godziny ....
    • camel_3d a bedzie gorzej... 03.04.13, 15:33
      no bo to NIE to nauczyla sie od mamysmile)) pewnie duzo razy powtaralas NIE jak cos robila.... teraz zauwazyla, ze tez moze mowic NIE...ale wcale to nie oznacza ze NIE CHCE, tylko to, ze ona wlasnie sprawdza na ile ma sobie powolic i jak dziala tto magicznie NIE, ktore nasluchala sie przez swoje krotkie zycie smile

      Teraz warto sie zastanowic ile daj sie wolnosci na NIE.

      Niestety zlym nwesem jest to, ze to dopiero poczatek i ze w przypadku wiekszsc dzieci do NIE dojda rzuty na ziemie, sceny w sklepach i wogole przy byle okazji.

      moja rada....nie daj sobie wmowic, ze to bunt dwolatka, to nie jest bunt, to kolejna faza rozwoju, kiedy dziecko staje sie samodzielne. I warto juz eraz nauczyc sie wspolnego jezyka z dzeckiem, zanim bedzie za pozno warto czasem pozwolic na NIE, zeby dziecko wiedziala, ze ma tez prawo do swojego zdania. A czasem...no coz.. trzeba powiediec, ze nic z tego.. sa pwne rzeczy gdzie NIE nie ma znaczenia..np wasnie mycie zebow.

      Jezeli dziecko grzebie w szafce zamiast NIE, warto zapytac czego szuka. Jak sie kreci kolo gotjacej zupy warto nalac dosc cieplej wody do garnka i poprosic zeby dziecko reke wlozylo... tylko wiesz..nie goracej..ale dosc cieplej.

      teraz ty nie uzywaj slowa NIE, zastap je pelnymi zwrotami.. wolalabym zebys tego nie robila, uwazaj bo spadniesz, pomoc ci? itd....
      • kamilamrgn Re: a bedzie gorzej... 03.04.13, 18:11
        nie wiem co to jest. jak zwał tak zwał, ale rzucanie sie na ziemie, sceny w sklepach już były. ale jakoś to udało nam sie okiełznać smile zalozylam tu taki temat i skorzystalam z kilku podpowiedzi smile
        a nad moim NIE musze sie zastanowic...choc rzeczywiscie dziecie slyszy je chyba ze 100razy w ciagu dnia uncertain
    • agucha824 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 15:49
      Moje dziecko ma dopiero 15 miesiecy a juz tez wszystko jest na nie dzis od rana nic mu nie pasowało nie chciał sie bawic ze mna tez nie, rzucał zabawkami z nerwami, jesc nie, spac nie wszystko na nie kiedy był na podłodze chciał na rece gdy go wziełam to sie rzucał i wyrywał na podłoge. Doszło do tego że juz sie modlę żeby mąż wrocił z pracy bo ma dość i to juz tak od kilku dni. Całkowicie cię rozumiem tez mam wyrzuty sumienia ze mam chwilami dosc własnego dziecka. Podłączam się pod pytanie czy to kiedys minie? Czy to wogóle normalne zachowanie w tym wieku? Dodam że staram sie nie okazywac przy dziecku ze mnie cos denerwuje, nie okazuje negatywnych emocji. Poradzcie cos bo boje sie że któregos dnia nie wytrzymam wybuchne i nakrzycze na niego a to napewno nie pomoże
      • aniaurszula Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 16:16
        minac nie minie tylko zmieni forme sprzeciwu w zaleznosci od wieku, niestety tylko od nas zalezy czy to"nie"dziecka bedzie dzialalo, jesli zawsze je uszanujemy np gdy ma sie kapac i ustapimy to niestety dziecko bezie wykorzystywac to slowo aby nami manipulowac
      • kamilamrgn Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 18:13
        i ja Ciebie rozumiem smile też czekam na męża smile
        ale ja już wybucham. niestety. wydarłam się już kilka razy....potem płakałam smile MASAKRA !!!
        już zęby zagryzam i to mnie martwi....
      • jugutka Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 05.04.13, 11:46
        u mnie dni na NIE też się zdarzają. chryste, daj cierpliwosci.
        nie je, nie bawi sie sama, ze mną też nie, czasem mam tak serdecznie dość, że włączam teletusie i olewam sprawe.
    • amy.28 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 17:00
      co ci napisać? że minie? minie, ale może za kilka miesięcy, może za rok.
      moze będzie mniej na NIE, a może będzie strzelać fochy cały dzień.

      moja rada? klub malucha/przedszkole. Na powiedzmy 4 godziny dziennie. 10 godzin z mamą w tym wieku to też przesada, być moze jej się nudzi, być może w ten sposób buduje sobie atrakcje.
      a w klubie po pierwsze się wyszaleje, po drugie nauczy się że jej NIE i foch na niewiele się zdadzą i szybko się tego oduczy. i radzę ci to zanim będziesz mieć serdecznie dość swojego dziecka, bo 10 godzin dziennie słuchania wrzasku, fochów i NIE potrafi wzbudzić emocje jakich wcześniej nie znałaś i na nic zda się bezwarunkowa miłość do dziecka, po prostu będziesz jej mieć serdecznie dość.
      • kamilamrgn Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 18:17
        amy.28 ciesze sie, ze to napisalas. mam wrazenie, ze mnie rozumiesz, ze 10h z dzieciem to nie lada wyzwanie .
        a z tym klubem malucha to rewelacyjny pomysl. co wiecej wlasnie z mezem rozmawialam i sam zaproponowal, zebym oddawala Mala 2-3razy w tyg na 2-3h.
        tez mysle, ze moze nam sie juz tez nudzi ze soba. zreszta zima nie odpuszcza juz dlugo i to siedzenie w domu nas dobija. tzn mamy spacerki, ale to raptem 45-60min na dworzu. no bo do sklepu moje dziecko sie obecnie nie nadaje czy gdziekolwiek do ludzi z takimi fochami uncertain
        • mikams75 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 18:57
          ja ysle, ze wlasnie wiecej wyjsc wam potrzeba... postaraj sie wychodzic na wiecej, dwa razy dziennie, choc wiem jakim wzwaniem jest ubranie takiego dziecka...
          I wbrew pozorom wyjscie do ludzi moze pomoc, moja w domu zawsze sie najgorzej zachowywala...
          Wyjscie do dzieci tez jest super pomyslem - ty odsapniesz, ona odsapnie, moja po powrocie z zabawy z dziecmi zawsze jakas spokojniejsza byla.
          No i nie mysl, ze kiedys wyrosnie z tego i wowczas bedziesz ja mogla brac do ludzi, bo przez najblizsze kilka lat twoje dziecko nie bedzie sie zachowywalo zapewne tak jakbys zawsze chciala. Teraz wrzeszczy ciagle nie, pozniej bedzie strzelac fochy, a 4-latek to potrafi z takim tekstem wyjechac, ze bedziesz miala ochote zapasc sie pod ziemie wink
        • rulsanka Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 19:24
          Klub malucha/żłobek to świetny pomysł, ale 3x w tygodniu to minimum, w przeciwnym razie dziecko nie wyrabia sobie nawyku, rutyny. I też 2 godziny to za krótko, najgorsze są pierwsze chwile po rozstaniu z mamą, a potem dzieci się już fajnie bawią.
    • karo.8 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 20:35
      jesteś przemęczona to pewne.
      jak camel napisał NIE nauczyła sie od ciebie. ja tego słowa, podobnie jak nie wolno nie używałam, lecz pytałam, szukałam nowych pomysłów, lub odwracałam uwagę.dzisiaj mam mogę powiedzieć grzecznego 3latka, ale nie było łatwo.
      dobrym pomysłem są wyjścia, dziecko może sie wyszaleć, dotleni się. u nas też przez chwilę byly protesty przy myciu zębow, ja wtedy opowiadałam rożne historie, a to np. o zwierzętach, albo o tym co dzisiaj było. z doświadczenia mogę napisać im mniej walki z dzieckiem, tym szybciej skończy się trudny okres. 22m to jeszcze maleństwo, które nie radzi sobie z emocjami. ty jej dajesz przyklad, jak reagowac w trudnych chwilach. ona na pewno nie planuje walki z toba. zeby nie zwariowac wspierałam sie rożnymi poradnikami na temat rozwoju dziecka. macierzyństwa sie uczymy.
    • klubgogo Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 21:03
      Eee tam, u mojej pierwsze nie było minutę po przebudzeniu, a nie pół godziny. Przejdzie.
    • mia_siochi Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 03.04.13, 21:31
      Nie przejdzie. Żywy człowiek ma prawo mieć własne zdanie.
      Ja ze swoim nie walczę. Przy ważnych sprawch jestem kategoryczna, przy duperelach się nie upieram.
      Zęby MUSI umyć,tata myje, mama myje, a jak nie będzie myć to będą bolały.
      Na stół nie wolno wchodzić, tata nie wchodzi, mama nie wchodzi, można spaść.
      Bluzka brzydka i NIE włoży. Ależ proszę bardzo, masz 2 inne do wyboru, o której marzysz?
      I tyle.
      Nie chce jeść? Niech nie je.
      NIe chce niebieskiego misia? Nie to nie.
      Nie chce drzemki w dzień? Trudno, nie ja będę padać na pysk o 16.
      Nie będę się bić z 2 latkiem.
      W sumie bardziej bym się martwiła, gdyby potulnie się na wszystko zgadzał.
      • kamilamrgn Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 04.04.13, 13:53
        akurat z jedzeniem jest luz.
        a sprawa nie dotyczy koloru bluzki, tylko podstawowych rzeczy wykonywanych w ciagu dnia.
        nad kolorem ubioru w ogole sie nie zastanawiam.

        a z drzemki nie zrezygnuje z dwoch powodow. po pierwsze te półtorej godziny mam wtedy dla siebie i to jest teraz dla mnie bezcenna cisza i spokoj na herbate, gazete czy internet jak teraz.
        po drugie czasami w weekend nie kladziemy Malej na drzemke i wlasnie od 16 jest nie do zycia. wtedy to juz placze, lamentuje, snuje sie z kata w kat i marudzi....
    • wrzesniowamama07 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 04.04.13, 11:11
      Może mnie wyśmiejecie, ale u mnie - po fazie buntu dwulatka (zakończonej około 17 miesiąca życia) sprawdziło się zaszczepianie pozytywnych wzorców, dzięki książeczkom z serii Obrazki dla maluchów. Szczególnie jedna Dobre wychowanie - moim zdaniem jest godna polecenia. Nie mówię, że to jest remedium na wszystkie kłopoty, ale z mojego doświadczenia (popartego nie tylko własnym dzieckiem) wynika, że dzieci w okolicach 2 roku życia bardzo łatwo identyfikują się z bohaterami tej serii.

      Spróbować nie zaszkodzi, z pewnością. Są także książeczki - Dbam o zdrowie, Ciało, Dzień malucha - dziecku może być łatwiej "łyknąć" taką zewnętrzną wobec niego rzeczywistość, skoro inne dziecko (bohater książeczki) to robi, czy tak postępuje, to znaczy że właśnie tak to działa - że trzeba zapinać pas w foteliku, myć zęby, spać w ciągu dnia.

      Mały tip: można pozwolić dziecku samemu wybrać imię dla bohatera książeczki czy historyjki, to może być ważne.
      • celine26 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 04.04.13, 11:54
        Ja mam to samo od pół roku.Mała ma 2 i pół.
        ząbki myć:NIE
        włoski myć:NiE
        czesać:NIE
        paznokcie obcinać:NIE
        uszki czyścić:NIE
        ostatnio dobija mnie 'NIE' na jedzenie,(opisałam na forum)
        oczywiście próbowałam wszystkiego,prośby,grożby,tłumaczenie,zabawą,z ukrycia,z zaskoczenia itp...itd
        paznokcie i uszy załatwiam jak śpi
        zastanawiam się nad myciem zębów we śnie jako że nie myła od kilku dni...ech
        • kamilamrgn Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 04.04.13, 13:54
          ja dzis wrocilam do tej szczoteczki nakladanej na palec i sie ZGODZIŁA ufff
          wloski tez nie, czesanie nie, paznokcie nie uncertain
          • mikams75 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 05.04.13, 13:04
            paznokcie obcinaj na spiocha, wloski - nie wiem jakie ma, ale moja miala krotkie i takie lejace i sie nie koltunily, wiec jej nie czesalam, strzyglam tez na spiocha big_grin
    • minerwamcg Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 04.04.13, 22:05
      Normalka. U nas też przez jakiś czas "nie" było reakcją uniwersalną, dochodziło do tego, że na jakąś atrakcyjną propozycję dziecko odruchowo mówiło nie, i jednocześnie kiwało głową, że tak, owszem, jak najbardziej smile
      Dla nas jedynym sposobem przetrwania było wyznaczenie kilku rzeczy, które bezwzględnie muszą być TAK, i wytłumaczenie tego dziecku - że są sprawy, w których nie ma NIE. Tego powinno być mało, kilka podstawowych spraw, bez których się nie da - ale za to przestrzeganych z żelazną konsekwencją.
      W reszcie można odpuścić, najwyżej pokazywać dziecku, że przez NIE można coś stracić, że coś je przez to omija. Nie chcesz iść na spacer? No to trudno, nie zobaczysz tego, co ci się zawsze po drodze tak podobało. Nie chcesz obiadu? Okay, ale wtedy deseru też nie ma. Nie włożysz kurtki? No to zostajemy w domu.
      A poza tym przeczekać.
      I nie, nie uważam, jakoby "nie" miało być słowem zakazanym, bo inaczej dziecko się go nauczy i będzie nadużywać. Dziecko ma prawo i słyszeć "nie" i go używać. Wychowanie jest m.in. nauką używania słów, zwłaszcza tak znaczących jak "tak" i "nie".
    • zolla78 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 05.04.13, 12:20
      Na moją - akurat skończyła 2 lata - działa czasem zwykłe poczekanie. Ona nie chce czegoś tam, idzie sobie, a ja spokojnie czekam i jak coś ode mnie chcę to mówię, że tak, ale najpierw.... I często sama po chwili przychodzi dać się ubrać, wziąć szczoteczkę itp. Czasem pomaga przekomarzanie się, ona "nie", a ja lub mąż "tak" i jakoś tak to jej "nie" przestaje dla niej oznaczać brak zgody.
      I jak ktoś już tu pisał, jakiś klubik malucha, to dobra myśl. Moja mała robiła się właśnie coraz bardziej marudna i trudna, poszła do żłobka i zamiast rozwijać dalej marudność, to rozwinęła inne talenty, jak np. śpiewaniesmile Przyznam, że u nas żłobek sprawdził się bardzo dobrze.
      • amy.28 Re: mam już dosyć!!!! wszystko na NIEeeeee :( 05.04.13, 14:47
        no bo na takie miejsca dla dwulatka to już najwyższa pora. 4 godziny brzmi strasznie, ale dla dziecka 4 czy 6 godzin zleci jak pstryknięcie palcem jak będzie mieć co robić.
        Klub to koszt rzędu 200-300 zł miesięcznie, w wymiarze godzinowym właśnie 4-5 czy 6 godzin (zależy jakie miasto, zależy gdzie) albo normalne prywatne przedszkole - w większości jest opcja krótszego pobytu.

        to jest lek na całe zło. klub czy przedszkole uczy jednego - danych czynnosci w danym czasie. córa szybko nauczy sie ze jak jest jedzenie to jemy a jak mycie zebów to myjemy. nie ma strzelania fochów. jest spora szansa na przeniesienie tych nawyków do domu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja