Relacje z innymi dziećmi.

05.04.13, 16:13
Mój synek właśnie skończył półtora roczku. Jest jedynakiem. W czasie kiedy jestem z mężem w pracy zajmują się nim babcie. W najbliższej rodzinie nie ma dzieci. Wśród znajomych dzieci są ale w bardzo różnym wieku ( aż do nastolatków ) i przyjmujemy skądinąd moim zdaniem słuszą zasadę, że są imprezy dla dorosłych i tam dzieci nie ciągniemy organizując im w tym czasie opiekę. Skutek jest taki że mój synek ma bardzo ograniczone kontakty z innymi dziećmi - pomijając jakieś mijanki w sklepach i na spacerach to tylko raz na kilka miesięcy widuje się z dziećmi moich dwóch najbliższych przyjaciółek. Jedna ma syna starszego od mojego o 8 lat i córeczkę młodszą o 1 dzień, a druga dwie córki : 5 latkę i dziewczynkę starszą od mojego synka o 3 miesiące.
No i właśnie w relacjach z tymi młodszymi dziećmi ( te starsze synek traktuje jak dorosłych )widzę problem. Otóż on się chyba tych dziewczynek boi. Stoi, patrzy spode łba, ucieka do mnie, nie bawi się, już nawet nie z nimi bo wiem, że dzieci w tym wieku razem się nie bawią tylko ewentualnie obok siebie, ale w ogóle się nie bawi. A na jedną z nich reaguje wręcz histerią bo dziewczynka ma bardzo piskliwy głos. A jak już któraś podejdzie i go dotknie albo nie daj Boże coś mu zabierze mam murowaną awanturę, histerię i wyjście z głowy. Sam ich nie zaczepia, niczego nie zabiera. Dziwne to zachowanie wobec takich samych małych dzieci bo w towarzystwie dorosłych synek jest wręcz pokazowo towarzyski: śmieje się, biega, popisuje, opowiada coś po swojemu. I to nie tylko wobec znanych osób ale też całkiem obcych, które np. zgadają do niego w sklepie.
Uznać takie zachowanie za normalne, właściwe dla wieku coś z czego wyrośnie czy też jakoś nad nim trzeba pracować ?
    • alpepe Re: Relacje z innymi dziećmi. 05.04.13, 16:19
      póki co, to nie wiem, o co ci chodzi, bo dziecko zachowuje się normalnie. Moja starsza córka trzęsła się do dzieci, dosłownie trzęsła się, a młodsza popatrzyła, ale niekoniecznie się chciała bawić.
Pełna wersja