delikatny temat.rozwoj obcego dziecka.

06.04.13, 22:20
Witajcie
Licze na Wasze rady co robic.Sprawa dotyczy syna mojej bliskiej kolezanki.Dziecko ma 2,5 roku,w wieku 7 msc zostalo zdiagnozowane jako opoznione ruchowo,wtedy na byl na poziomie rozwoju 2-3 msc dziecka.Byl rehabilitowany,zaczal chodzic w wieku dwoch lat.Dodam,ze to,ze z dzieckiem jest cos nie tak zwrocilam uwage i o swoich spostrzezeniach powiedzialam matce chlopca,dopiero wtedy udala sie do specjalisty poniewaz wczesniej sama nic nie zauwazyla.Dziecko bylo przez ten czas na 3 wizytach u neurologa do tego rehabilitant i hipoterapia.Teraz chlopiec chodzi,bardzo ostroznie.Jednak to co mnie niepokoi to jego rozwoj emocjonalny,psy hiczny.Dziecko porozumiewa sie tylka za pomoca gestow,nie mow nic oprocz mama,tata,kaka,auto to brum,wszystkie kobiety to mama a faceci tata.Nie powtarza slow juz nie mowiac o laczeniu dwoch wyrazow.Nawet nie mowi po swojemu.Dostaje momentami napadow autoagresji,udaje wtedy ze sie dusi lub wali glowa o podloge.Nie komunikuje potrzeb fizjologicznych,sam nie je.Jest b.pogodny,duzo sie usmiecha,natomiast sprawia wrazenie wycofanego,jest b.lekliwy na glosniejszy ton,odglos spadajacego przedmiotu czy gwaltowny gest.Nie wola pic tylko wskazuje palcem lub ciagnie matke za reke aby pokazac czego chce.Niepokoi mnie rozwoj tego malego,tak jak mowie,mama jest moja bliska kolezanka.Myslicie,ze faktycznie moje obawy sa uzasadnione? Porozmawiac z nia? Nie wtracac sie? Jesli porozmawiac to jak? Gdzie ewentualnie moglaby udac sie po jakas diagnoze?Dziecko mialo robione usg glowy,nie ma porazenia mozgowego,na pewno ma oslabione napiecie miesniowe ale to wszystko co zostalo do tej pory zdiagnozowane.
    • mruwa9 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 22:42
      zachowanie dziecka jak najbardziej wyglada niepokojaco.
      Warto skonsultowac z zespolem doswiadczonym w diagnostyce autyzmu.
      Autoagresja moze byc wynikiem frustracji spowodowanej problemami z komunikacja, dlatego niezaleznie od ewentualnej diagnozy pracowac nad rozwojem alternatywnej, niewerbalnej formy komunikowania sie z dzieckiem (jezyk migowy, obrazki- PECS).
      Mysle, ze kolezanka sama swietnie wie, ze dziecko rozwija sie w sposob nietypowy, moze tylko nie bardzo wie, co z tym dalej zrobic i gdzie szukac pomocy?
      • oregano1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 22:58
        Do pediatry chyba chodzi z dzieckiem,co na to jej lekarz?To on powinien skierować na odpowiednie badania dziecko,którego ogólne zachowanie odbiega od normy danego wieku.
        • w.matni Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:14
          oregano1 napisała:

          > Do pediatry chyba chodzi z dzieckiem,co na to jej lekarz?To on powinien skierow
          > ać na odpowiednie badania dziecko,którego ogólne zachowanie odbiega od normy da
          > nego wieku.

          Z racji tego, że mam zaburzone dziecko i wiele przeszliśmy, żeby mu pomóc, powiem: PEDIATRA JEST OSTATNIĄ OSOBĄ, KTÓREJ MOŻNA ZAUFAĆ W KWESTII ROZWOJU. Matki, które spotykam na terapiach, mają takie same zdanie. Jeśli matka nie wygrzebie, nie dokopie się, nie pojedzie na drugi kraniec kraju/świata, nie napisze miliona maili, nie spędzi pierdyliarda godzin w internecie i SAMA nie znajdzie dla dziecka pomocy, mało tego, sama nie zdiagnozuje (!) to będzie miała "roslinę", nie dziecko.
      • aniaurszula Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 09:45
        moze i dziewczyna widzi braki w rozwoju niestety otoczenie bardzo czesto wrecz obsesyjnie mowi ze dziecko jeszcze bedzie gadac ze az uszy beda bolec itp. sama niejednokrotnie to slysze a mam dziecko ktore w wieku 2l5m ma zaniki kory mozgowej a z mowa jest tak ze czasem powie mama . nawet logopedka powiedziala mi ze jej syn w tym wieku malo mowil , dopiero po obejzeniu wynikow i wywiadzie zmienila zdanie .
    • zjawa1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:16
      Jakas dziwaczna ta Twoja historiai zarazem obawa?
      ,,Dziecko miało robione USG glowy, nie ma porazenia mózgowego".
      Sorry, ale skrajnie dziwnie to brzmi, klimat jak dla mnie nie dopracowany.
      Po pierwsze, jak można diagnozować cokolwiek z usg glowy u 2,5 dziecka?
      Po drugie porazenie diagnozuje się w pierwszych miesiącach w oparciu o badania neurologiczne i liczne testy ,,odruchow" dziecka.
      • gosciowa001 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:24
        porazenie diagnozuje się w pierwszych miesiącach w oparciu o badania neurologiczne i liczne testy ,,odruchow" dziecka.
        bzdura. czasem bywa tak, czasem inaczej.
        reszta tez bzdura- historia niedopracowana?
        • zjawa1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:28
          Tak, a co Ty chcesz sprawdzić w mózgu 2,5 letniego dziecka po przez usg?
          Przeciez ciemie już dawno zarosło, chyba, ze nie zarosło, to faktycznie patologia i raczej pediatra zauwazylby tosmile
          Po za tym, ultrasonografia raczej mało dokładnie wykryje faktyczne anomalie rozwojowe mózgu!
          To nie TK czy rezonans magnetycznysmile
      • zjawa1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:24
        Sorry, ale mnie bardziej w temacie watku intryguje Twoje wielokrotne podkreślanie faktu iż:,,Niepokoi mnie rozwoj tego malego,tak jak mowie,mama jest moja bliska kolezanka.Myslicie,ze faktycznie moje obawy sa uzasadnione?
        Witajcie
        ,, Licze na Wasze rady co robic.Sprawa dotyczy syna mojej bliskiej koleżanki"
        ,,Dodam,ze to,ze z dzieckiem jest cos nie tak zwrocilam uwage i o swoich spostrzezeniach powiedzialam matce chlopca,dopiero wtedy udala sie do specjalisty poniewaz wczesniej sama nic nie zauwazyla".
        Wiesz, o czym to swiadczysmile? To nie jest naturalna forma, zdajesz sobie z tego sprawę?smile
        Także, jeśli chcesz szczerej odpowiedzi, to pisz szczerze. I tyle w tym temacie.
        • gosciowa001 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 08:07
          jakas obsesja, i to u ciebie. i to tez ni jest naturalne
      • levoonia Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:39
        poza drastycznymi przypadkami porażenia nie diagnozuje się przed ukończeniem przez dziecko roku
        • zjawa1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 06.04.13, 23:42
          levoonia napisała:

          > poza drastycznymi przypadkami porażenia nie diagnozuje się przed ukończeniem pr
          > zez dziecko roku
          A gdzie tak napisali?
          Zreszta dziecko ma już 2,5 roku!
    • drzewachmuryziemia Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 00:07
      Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna - okreslą poziom rozwoju dziecka,skierują do bardziej specjalistycznej poradni, jesli bedzie taka potrzeba,pewnie wyśla na wczesne wspomaganie rozwoju
    • mummy83 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 07:48
      Wystarczy czytac ze zrozumieniem.nie napisalam ze dziecko mialo usg glowy w wieku 2,5 roku...jest diagnozowane od 7 msc zycia.juz jasne z tym usg?po drugie sprawa dotyczy dziecka.znajomych,nie wiem dlwczego zarzucany jest mi brak szczerosci.wystarczy poczytac moje inne watki aby wiedziec ze dziekujac bogu z moim dzieckiem problemow tego typu nie mam.a dziwne ze chce pomoc kolezance przejrzec na oczy? Ona naprawde nic nie widzi,twierdzi,ze ona tez spokojna byla jako dzie ko i ze sa dziec ktore nic nie mowia do 3 roku zyciA,to jej filozofia i podejscie do tematu.sorry za literowki,pisze z komorki.
      • 77kunda Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 08:12
        co do rozwoju mowy to najpierw laryngolog, badanie słuchu i badanie aparatu mowy a potem z wynikami do logopedy ( do laryngologa potrzebne skierowanie więc trzeba poprosić pediatrę )
        Trzeba się udać do PPP i umówić się na badanie do pedagoga i psychologa zrobi badania i określą czy dziecko jest opóżnione i co z tym zrobić. Można jeszcze na wizycie pogadać z neurologiem co on na ten temat...
    • mummy83 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 10:03
      Obsesja? Jesli tak mozna nazwac chec pomocy bliskiej mi osobie i dziecku,ktore znam od urodzenia to ok,nazywaj to jak chcesz.Dzieki Dziewczyny za rady gdzie ewentualnie powinna sie udac.A w jaki sposob z nia porozmawiac? Jak to ujac zeby nie urazic?
      • mruwa9 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 10:17
        to zalezy od stopnia waszej zazylosci i samej dziewczyny. byc moze przyjmie z ulga takie sugestie (jako potwierdzenie, ze nie jest rozhisteryzowana matka, szukajaca dziury w calym), a moze wypiera ewentualnosc zaburzen u dziecka i obrazi sie na ciebie smiertelnie, z zerwaniem znajomosci wlacznie , za wtykanie sie w nie swoje sprawy.
        Ty znasz kolezanke, nie my, wiec musisz polegac na swojej intuicji i wlasnej ocenie sytuacji, czy cokolwiek mowic, czy zostawic sprawy swojemu biegowi i nie mowic nic.
    • kubraczek79 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 12:05
      dziewczyno, rozmawiaj z koleżanką! przecież tu chodzi o dobro dziecka, które będzie musiało żyć na tym świecie, kiedyś samodzielnie! zawsze się da jakoś delikanie skierować rozmowę na ten temat i bez urażania koleżanki zasugerować pewne rzeczy. ja tam się nie krępuję i mówię moim przyjaciółkom, jak coś mnie niepokoi. dzięki temu syn mojej kumpeli trafił i logopedy i teraz pięknie mówi, a był czas, że mówił gorzej niż mój o 1,5 roku młodszy od niego syn.
      • mummy83 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 12:57
        Wtedy kiedy zwrocilam jej uwage jak nasze dzieci mialy 7 msc ze cos jest nie tak widac ze zrobilo sie jej przykro ale pognala do lekarza i pozniej mi dziekowala ze otworzylam jej oczy ale tearaz widze ze jest przewrazliwiona na punkcie swojego dziecka wiec nie wiem jak zareaguje ale zaryzykuje bo przeciez chodI o Malego i byc moze to opoznienie idzie w parze z opoznieniem ruchowym i moze nadrobi ale moze tez byc ze to jakies zaburzenie dodatkowe.Dziekuje Wam za porady,po rozmowie dam znac co i jak.
    • wilhelminaslimak Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 14:26
      Jak dla mnie jeśli 2,5-letnie dziecko nie mówi (a ma prawo jeszcze nie mówić) - to będzie się właśnie zachowywac tak jak opisujesz. Cóż w tym dziwnego, że ciągnie mamę za rękę jak chce pić?! Skoro nie umie powiedzieć "pić" to przekazuje swoją potrzebę w inny sposób.
      Autoagresja może wynikać z braku umiejętności komunikacji, chce coś przekazać, a nie potrafi, więc się wkurza.
      2,5-latek też nie musi sygnalizować potrzeb fizjologicznych.
      Także jak dla mnie może to być niepokojące, ale nie koniecznie musi. Nie możesz po prostu powiedzieć koleżance o swoich podejrzeniach? Nie rozumiem Twojego problemu akurat w tym temacie.
    • mummy83 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 16:24
      Wlasnie nie widzac go a tylko opisujac te jak dla mnie niepokojace zachowania mozna mylnie wnioskowac.Wiem ze 2,5 moze nie mowic ale " gaworzyc" cos tam po swojemu mowic chyba powinien prawda? To dziecko niemal jest nieme.Po nim naprawde widac ze cos jest nie tak.Znam chlopca 3 letniego ktory tez wlasciwie nic nie mowi ale biega,skacze,rozrabia interesuje sie swiatem wokol niego tutaj tego nie ma.Rozumiem ze dzieci roznie sie rozwijaja moja np. Zaczela dosc pozno sama siadac,niepokoilam sie ale poszlam do jednego lekarza,drugiego,poczytalam troche uspokoilam sie.Tutaj na miejscu matki dziecka tez bym zainteresowala sie czy oby wszystko ok,przeciez widzi inne dzieci na placach zabaw,w rodzinie itd.Nie rozumiem tego.Lubie bardzo ta dziewczyne ale mysle ze trzeba w koncu.zmobilizowqc ja zeby gdzies poszla.Jestem z nia w bliskich relacjach wiec wiem,ze dla niej problemu nie ma i byc moze nie ma ale niech wypowie sie psycholog,pedagog i ewentualnie zacznie jakas rehabilitacje a nie obudzi sie jak dziecko bedzie.milo 4 lata.
    • makarona1 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 19:07
      Sprawdzali małego pod kątem autyzmu?
      • mummy83 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 20:50
        Nie.U niego neurolog zdiagnozowal tylko opoznienie rozwoju pod katem ruchowym i to wszystko.a pediatra prze 7 msc nie widzial zeby z dzieckiem cos sie dzialo.a zeby stwierdzic autyzm wystarczy np przychodnia pedagogiczno psychologiczna czy potrzeba jakiejsc przychodni specjalizujacej sie w autyzmie?
        • mruwa9 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 21:42
          najlepiej doswiadczony zespol, specjalizujacy sie w autyzmie. Nie pierwszy lepszy psycholog.
        • mamakacperka11 Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 07.04.13, 21:43
          Ja diagnozowałam syna u psychiatry dziecięcego.
          Sprawa wygląda tak,że wiele objawów niepokojących musisz sama na wizycie omówić;żeby wiedzieć jakie zachowania są niepokojące (oczywiście jeśli masz jedno dziecko a nie dwoje z czego pierwsze całkowicie zdrowe-miałabyś porównanie w rozwoju).
          Ja przed udaniem się do specjalisty sprawdzałam w internecie czy zachowania mojego syna są niepokojące.
          Wyszło,że wiele jest ale wiele zachowań można przypisać normalnie rozwijającemu się dziecku.
          Psychiatra dopatrzył się zaburzeń, w PPP również ;syn ma autyzm dziecięcy w obserwacji,ma 2,5roku i jest w terapii.
          Cieszę się bardzo,że należę do osób,które wolą dmuchać na zimne i już teraz pracować niż śmiać się z wizyt u psychiatrów czy psychologów.
          Mam podobną do Ciebie sytuację.
          Bliska mi osoba -moja siostra ma syna wiekowo jak mój.
          Nie mówi,nigdy nie gaworzył, nie rozumie mowy,nie wykonuje poleceń, jest niewerbalny,nie odpieluchowany itd.
          Jest zgoła inny od mojego syna ale łączy ich wspólna cecha-brak rozumienia i to wskazuje na zaburzenia bezsprzecznie.
          Za moją namową wreszcie udała się do PPP i co?
          Pani psycholog: na 1 wizycie niestety nie udało się im porozmawiać bo mały wrzeszczał,rozrabiał i nic z tego nie wyszło.Na 2 wizycie powiedziała jej,że to nic strasznego ,ma tylko z nim robić jakieś tam prace przy stoliczku, dużo wykonywać wspólnie domowych czynności i zakazać oglądania TV.
          Stwierdziła,że jest mały i jeszcze się rozgada.
          Spadłam z krzesła jak to usłyszałam!!!
          Chłopak 2,5l jak się go zapytam gdzie jest np nos nawet nie wie co ja mówie, nie powiedział nigdy MAMA czy TATA nigdy!
          Nie można u niego odczytać emocji,jest taki pasywny,że jakbym mu wylała kubeł wody na głowe stałby dalej tak jak stał.
          I tutaj taka pani psycholog powiedziała,że to nic niepokojącego.
          Najważniejsze jest by matka sama zdała sobie sprawę z deficytów i odmienności dziecka!
          W innym przypadku może nawet obrazić,zerwa znajomość itd.
          • aga_sama Re: delikatny temat.rozwoj obcego dziecka. 09.04.13, 19:05
            Ja też mam zaburzone dziecko. pierwsza diagnoza ze spektrum autyzmu ponad 3 lata temu.
            Od kilku lat 2-3 razy w tygodniu jestem w ośrodkach dla dzieci z autyzmem. Napatrzyłam się, wyrobił mi się radar, widzę niepokojące zachowania u co najmniej kilkorga dzieci znajomych, ale bardzo trudno mi o tym powiedzieć.
            Wszystko zależy od waszej relacji i podejścia rodziców do dziecka.
            Chyba najlepiej jest powiedzieć wprost.
            znajomej z grupy wsparcia dla rodziców dzieci niepełnosprawnych powiedziałam wprost. Odwiedziłam ją w domu, przy rozmowie był jej dwuipółletni syn. Najpierw chodził z butelką z piciem przyspawaną do buzi, potem darł się w niebogłosy, żeby mu opróżnić koszyk pod wózkiem, potem tam siedział... znajoma rzuciła kilka anegdotek o tym, że spacer/ kąpiel/ zakupy muszą wyglądać tak samo, że młody najchętniej chodziłby nago. Jak malec wylazł z wózka i zaczął układać na takiej skrzyni ponad 2 metry długiej autka w idealnym rządku powiedziałam jej wprost: z tym dzieciakiem jest coś nie tak, to wygląda na autyzm, idź do psychiatry. Ona nic nie podejrzewała, to było jej czwarte dziecko, cierpiące na inną chorobę zagrażającą życiu, więc skupiła się na niej, myśląc, że to z tego powodu, częstych hospitalizacji mały jest inny.
            Po 2 dniach była umówiona w poradni, po pół roku (bardzo szybko!) miała diagnozę autyzmu. Mały jest w terapii, robi niesamowite postępy.
            No ale z nią mogłam pozwolić sobie na taką bezpośredniość, bo relacja z grupy wsparcia była dość specyficzna. Ona też po historiach tam usłyszanych podjęła błyskawiczną decyzję, nie bała się, wiedziała od środka wygląda życie z takim dzieckiem.

            Ale np. rodzicom dwojga dzieci z klasy integracyjnej mmojego syna nie powiedziałam nic. Coś mnie tam niepokoiło jak widziałam je w szatni, na urodzinach czy wycieczkach. Stwierdziłam, że za słabo sie znamy. Jedno dziecko zostało już diagnozę Zespołu Aspergera, drugie jest w trakcie. Matka jednego z tych dzieci miała pretensje, że nic jej nie powiedziałam. Odpowiedziałam, że jakby potraktowała w sumie obcą babę, która każe jej iść z dzieciakiem do psychiatry. Stwierdziła, że źle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja