Czy można wybierać dziecku kolegów?

09.04.13, 12:54
Może nie dosłownie wybierać w sensie " masz sie kolegować z tym a z tym nieee" tylko raczej czy można zabronić sie kolegować z jakimś dzieckiem? Być może byłyście w takiej sytuacji,ze jakiś kolega/koleżanka waszego dziecka jakoś szczególnie nie przypadł wam do gusu.Czy coś z tym robicie? Nie wiem jak to wytłumaczyć żeby mnie źle nie zrozumiano... Chodzi o to,że mój syn (6 lat) koleguje sie z dwoma braćmi którzy mieszkają kilka domów dalej. Jeden z nich jest równieśnikiem mojego syna a drugi ma 9 lat. Latem bawili sie na podwórku i było ok chociaż widziałam,że w trójke jakoś nie umieją sie dogadać...Ale nie ingerowałam w to. Kiedy zaczeło sie chłodno sąsiedzi zaczęli odwiedzać syna w naszym domu i wtedy ten 9-letni sąsiad zaczął grać mi na nerwy. Czasem młodszy sąsiad przychodził do nas sam i wtedy było ok,chłopcy super sie bawili.Jednakże częściej przychodzą we dwójke i wtedy aż zgrzytam zębami.Raz już kiedyś powiedziałam,ze mają nie przychodzić we dwójke bo nie umieją sie wtedy dogadać ale na nic sie to zdało. No ale o co mi chodzi,dlaczego ten starszy sąsiad mi nie odpowiada? Po pierwsze jest baaaardzo hałaśliwy.Jako tako mi to nie przeszkadza ale kiedy młodszy syn śpi i proszę ,żeby nie krzyczeli to o tyle młodsi zachowują sie poprawie to starszy drze sie na całe gardło.Już sie z nim nie cackam i mówię,że jak dalej bedzie tak krzyczał to pójdzie do swojego domu ale działa to przez góra 30 sekund...Ogolnie starszy sąsiad jest łobuzem i najlepszą zabawą są dla niego wali i wojny wiec sie tłuką non stop (aha jeszcze ostatnio moj syna bawiąc sie ciężarówką powiedział mi,że ta cężarówka przewozi narkotyki,kiedy spytałam go co to jest odopiedział,że nie wie ale ten kolega 9-latek bawił się z nim w przewożenie narkotyków).Ja wiem,że może za 3 lata mój syn bedzie miał takie same durne pomysły ale póki co chyba może sie bawić w coś bardziej odpowiedniego dla jego wieku (z tym młodszym sąsiadem bawią się w farmę)? Normalnie wkurza mnie ten starszy chłopiec! Jakbym mogła o tym decydować to wolałabym,żeby do nas nie przychodził,żeby tylko ten mlodszy przychodził i bawił sie z moim synem. Jak się bawią na podwórku to mnie to aż tak nie rusza ale w moim domu chłopak działa mi na nerwy. Ostatnio kilka osób zwróciło mi uwagę czemu pozwalam temu starszemu kolegować sie z moim synem skoro mój syn koleguje sie ze jego bratem a swoim rówieśnikiem. Nic nie odpowiedziałam bo dla mnie to nic dziwnego,że dziecko ma kolegów w różnym wieku a nie tylko rówieśników. No ale może powinnam jakoś zaingerować? Tylko proszę nie obrzucajcie mnie błotem za to,ze nie lubię starszego z braci i nie chciałabym,żeby się kolegował z moim synem.Bardziej chodzi mi o to czy jeśli jakiś kolega/koleżanka waszego dziecka działałby wam na nerwy czy coś byście z tym zrobiły. U mnie głownym kłopotem jest to że bracia-sąsiedzi jakby mogli to przychodziliby do nas codziennie wiec nie jest to sytuacja która zdarza sie raz na tydzień czy na miesiąc....
    • justyna198515 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 13:02
      A może porozmawiaj z rodzicami tych dwóch chłopców-3 lata to duża różnica w tak młodym wiekusmileChociaż nieraz mój 4 late bawi się z fajnym siedmolatkiem niż ze swoim rówieśnikiem.skoro jednak tak jest jak przedstawiasz ja bym pogadała z rodzicami-byc może zrozumieją twoje obawy i będą puszczać tylko jedno dziecko choc może zdarzyć się,że się obrażą i syn starci dwóch kolegów.
    • carrie.bradshaw-preston Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 13:04
      nawet powinnas wybierac dziecku kolegów, ja tak robie, zdazyło sie pare razy ze dałam szanse dzieciom z patologicznych rodzin, myslałam sobie nie bede skreslac dziecka bo ma takich rodziców. Za kazdym razem sie bardzo przejechałam, te dzieci miały bardzo zły wpływ na moje. Teraz bacznie obserwuje kolegów moich dzieci i z niektórymi maja zakaz zadawania sie, ucze ich jak maja sobie dobierac kolegów, na co zwracac uwage.
      • betty842 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 13:36
        ufff! ulżyło mi po tych dwóch postach! Już myślałam,że jakaś dziwna jestem bo chcę dziecku wybierać kolegów. W pobliżu nie mamy dzieci w wieku zbliżonym do wieku mojego syna wiec mój syn bawi się tylko z tą dwóją. Tak jak pisałam o ile młodszy z braci mi odpowiada to juz starszy nieeee. Już kiedyś rozmawiałam z mamą chłopców bo mnie przepraszała,ze jej synowie tak do mnie latają i wtedy powiedziałam że chłopcy fajnie się bawią tylko gorzej jest jak przychodzą we dwójke bo wtedy sie nie umią dogadać. No ale nic to nie zmieniło.Raz przyszedł młodszy do nas a po 30 minutach starszy.Powiedziałam mu,ze teraz jest u nas jego młodszy brat i on ma przyjść za pół godziny i wtedy młodszy pójdzie do domu a on bedzie sie mógł pobawić. Ale ten powiedział,że w takim razie skoro on tu nie może być to jego młodszy brat też nie moze i ma iść do domu.Nie umiałam mu przemówić do rozsądku.Stał pod drzwiami nawet jak zamknęłam drzwi.W końcu sie ugiełam i go wpuściłam....No ale jest jeszcze jeden problem....Własnie ci chłopcy są z takiej "półpatologicznej" rodziny....Ojciec pije (jest po dwóch próbach samobójczych),matka jest taka troche niezrównowazona-czasem bije swojego męża....Tak wiec widzę,że na starszym z braci już sie odbija atmosfera w domu.Młodszy jest na razie fajnym chłopczykiem i nie mam mu nic do zarzucenia.Może akurat bedzie dobrym chłopcem? Dlatego nie chciałabym go skreślać.Ale jego brata nie chciałabym widzieć jako kolegi mojego syna...Tylko co zrobić skoro razem przychodzą? Przecież nie powiem:ty możesze wejść a ty idź do domu. A jak odprawie obydwóch to mój syn cały dzień bedzie marudził,ze mu się nudzi,że nie ma sie z kim bawić.Wiem że on ich bardzo lubi.Nie wiem co zrobić.Chyba najlepiej by było powiedzieć ich mamie,żeby nie puszczała ich razem do mnie tylko nie wiem czy to coś da bo chłopcy wogole jej nie informują że do mnie idą,po prostu wychodzą z domu i tyle.Wiem bo już kilka razy do mnie dzwoniła czy chłopcy u mnie są.
        • linteoo przepraszam,za inny nick 09.04.13, 13:47
          Jak chciałam dodać wątek nie umiałam sie zalogować moim starym loginem wiec stworzyłam sobie nowy,a teraz jak odpisywałam odruchowo wpisałam stary nick i wskoczyło! Skoro działa to przeskakuję na stary nicksmile.
    • alpepe Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 13:16
      dziewięciolatek nie ma kolegów, cała tajemnica.
      • linteoo Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 13:41
        alpepe napisała:

        > dziewięciolatek nie ma kolegów, cała tajemnica.

        Być moze,ale dlaczego ja mam na tym cierpieć?
        • carrie.bradshaw-preston Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 14:17
          szkoda takich dzieci ale trzeba myslec o swoich, bo te dzieci maja naprawdę duzy wpływ i to niestety zły wpływ
    • mw144 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 14:39
      Raz mi się zdarzyło. Syn ma zabronione bawić się z jednym z kolegów z przedszkola, nauczycielki z przedszkola również poprosiłam, żeby nie pozwalały synowi bawić się z tym "dzieckiem". Ale to już wyjątkowa potologia: bije, kradnie, kłamie, straszy dzieci, że jak nie będą go słuchać/nie oddadzą zabawki pójdzie do nich do domu i łby siekierą upie**li im i rodzicom i takie tam.
      • justyna198515 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 17:15
        Świata nie zbawimy,a możemy nasze dziecko ustrzec przed złym wpływem innych dzieci.dopóki mamy na to wpływ trzeba to robić-później będzie zadawł się z kim chcesmile
    • aniasa1 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 09.04.13, 14:41
      Nie mialabym wyrzutow. Skoro ten starszy odbiega od mlodszych i denerwuje Cie we wlasnym domu to po co ten moralniak. W koncu Ty tez tam mieszkasz i chodzi o to zeby wszyscy byli szczesliwi. Poza tym moze tez wkurza Twojego syna? Ja poszlabym do matki i powiedziala wprost: jak sa mlodsi obaj to bardzo ladnie sie bawia jak jest z nimi starszy to jakas udreka, prosze zeby przychodzil tylko mlodszy.
      Mysle ze matka tych dzieci doskonale wie jak sie obaj zachowuja i perfidnie wykorzystuje twoj dom do wlasnego odpoczynku.....
    • minerwamcg Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 12:37
      Można a nawet trzeba. Dziecko skądś musi się nauczyć, jakimi ludźmi powinno się otaczać w przyszłości, jakich wartości szukać u przyjaciół, kolegów. To się nie bierze z powietrza.
      • mamanr1 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 12:50
        minerwamcg napisała:

        > Można a nawet trzeba. Dziecko skądś musi się nauczyć, jakimi ludźmi powinno się
        > otaczać w przyszłości, jakich wartości szukać u przyjaciół, kolegów. To się ni
        > e bierze z powietrza.

        Dziecko to trzeba nauczyć rozpoznawać co dobre, a co złe. Wtedy nawet gdy będzie lubiło "łobuza" to nie da się namówić na jakieś rozrabianie psoty. Po co na siłę "ratować" dziecko? Jeśli je dobrze wychować to nawet koleżeństwo z "łobuzem" go nie zepsuje...Co więcej, może Twoje dziecko z łobuza zrobi spokojnego dzieciaka? Dziwne macie podejście. Zgadzam się, że dzieciom trzeba mówić co dobre, a co złe, ale jakim prawem Wy oceniacie, które dziecko jest dobre, a które złe?
        • minerwamcg Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 19:59
          Ależ to nie dziecko jest dobre albo złe. Dobre albo złe jest jego zachowanie. Którego od niego uczą się inne dzieci, w tym moje. Dlatego wolę, źeby to zachowanie było dobre, a nie złe.
    • grave_digger Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 12:50
      Drącego się starszego wyprosiłabym od razu z domu. Nie miałabym z tym żadnych problemów. Naprawdę nie musisz znosić żadnych obcych dzieci w domu... denerwujących obcych dzieci. Nie cackaj się.
      • agata.redakcja Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 14:45
        Polecam Ci artykuł: www.edziecko.pl/starsze_dziecko/1,79350,11294465,Zle_towarzystwo___jak_go_uniknac_.html
        Z badań naukowców wynika, że przyjaźnie z wczesnego dzieciństwa istotnie wpływają na całe późniejsze życie. To, z kim i jak się zaprzyjaźnią nasze dzieci za młodu szczególnie ważne jest w przypadku chłopców.
        Musisz się tylko zastanowić, jak to zrobić, aby nie zaszkodzić.
        Piszesz, że syn bardzo lubi tego młodszego chłopca, może zdażyć się tak, że jak zabronisz przychodzić temu starszemu, to ten młodszy też przestanie przychodzić i jak wówczas wytłumaczysz to synowi?
        • 77kunda Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 10.04.13, 20:54
          może powiedz temu starszemu że twój syn jest za mały na jego zabawy i jeśli będzie niegrzeczny to go wyproś z domu. Zwróć mu raz uwagę jak nie posłucha to niech idzie do domu.
          • betty842 Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 11.04.13, 09:50
            77kunda napisała:
            Zwróć mu raz uwagę jak nie posłucha to nie
            > ch idzie do domu.

            Chyba wiem co by wtedy powiedział...Że skoro on tu nie może być to jego brat też nie może i bez niego sie nie ruszy. Już raz to usłyszałam kiedy nie chciałam go wpuścić do domu...
            • kaskahh Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 11.04.13, 09:59
              no ok. ale zeby taki maly juz terroryzowal doroslych?
              albo sie trzyma warunkow, to twoj dom, twoje dzieci, albo nie przychodzi, ale wtedy nie przyjdzie rowiez mlodszy jak piszesz.

              nie wiem, czy jest wyjscie, skoro nie mozna porozmawiac z matka chlopcow... brat decyduje tu o wszystkim.
    • szamanta Re: Czy można wybierać dziecku kolegów? 13.04.13, 13:18
      Nigdy nie bylam zmuszona do takiego kroku,aby oficjalnie dziecku dac do zrozumienia, ze nie podoba mi sie qmpelstwo z tym i z tym, z tego powodu poniewwaz ,moje dzieci wybieraly sobie takie towarzystwo jakie nie wzbudzaly u mnie negatywnych emocji,czy odczuc
      Najstarsze dzieci mam nastoletnie(juz szkola srednia) i wiadomo, u dzieci szkolnych juz wystepuje zagrozenie, że będzie przebywac z nieodpowiednim zróznicowanym towarzystwem .
      Cale szczescie dzieci w zadnym wieku nie postawily mnie w takiej sytuacji,abym musiala zareagowac,lecz jesli zauwazylabym,ze po szkole spotykają sie z rowiesnikami ,ktorzy piją,siegają za uzywki,mają marginalny jezyk,czy na bakier z prawem ,to wzielabym dzieci na szczerą rozmowe, co sądze o ich podwórkowych "autorytetach"
      Moja najmlodsza przedszkolna jakos sama z siebie odseparowuje sie od malych chuliganow, czy dzieci, ktore przeklinają,i są utrapieniem dla reszty. Wiekszosci dzieci to imponuje,i nasladuje takiego malego terroryste,ona nie zwraca na nich uwagi i zadaje sie z takimi normalnymi dziecmi,ktorych nie bawi bicie wszystkich ,kto jest pod ręka czy przeklinanie dla popisowy.
      Sama z siebie takie selekcje robi,jak narazie trafne smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja