opluta w przedszkolu - co byście zrobili?

10.04.13, 12:46
Moja córka poskarżyła się, że opluł ją kolega z grupy? Wcześniej kilkakrotnie sygnalizowała, że jej dokucza (np. powie coś przykrego). Córka jakoś strasznie tego nie przeżyła, ale zasygnalizowała. Panie wychowawczynie potwierdziły, że to miało miejsce, ale dopiero po moim zapytaniu.
Co byście zrobiły z tą sprawą? Zostawiły, porozmawiały z rodzicami chłopca?
    • grave_digger Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 12:57
      Z rodzicami rozmawiać, że RAZ opluł moje dziecko? Nigdy. Jeśli wielokrotnie, to jak najbardziej. W każdej grupie rówieśniczej będą się zdarzać takie dzieci. Nie widzę powodu, by Panie z grupy miały cię informować o tym zajściu. Raczej powinny, ale rodzicom agresora. Poza tym - jaki był powód oplucia? Tu bym porozmawiała. Może córka dokuczała chłopcu, jako temu co zawsze stwarza problemy, więc można się na nim wyżywać i tak już jest najgorszy. Oczywiście nie mówię, że mogło mieć to u was miejsce... ale właśnie często się tak zdarza.

      Moja młodsza córa ma takiego bardzo problemowego chłopca w grupie już 3 rok. 1 rok wszystkich bił. Teraz bije z rzadka wink Straszy piekłem i takie tam wink Ogólnie, współczuję Paniom. A ja po entym słuchaniu jaki to Marcel okropny, zapytałam się córki co może o nim powiedzieć dobrego. Usiadłyśmy, pogadały, zastanowiły kiedy chłopiec jest fajny. Do dziś nie słyszę już o okropnym Marcelu. Co nie znaczy, że okropny nie bywa - znaczy, że trzeba zmienić podejście. Swoje otoczenie zmienimy wtedy, gdy sami będziemy chętni do zmian.
      smile
      • jasiowanana Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 13:00
        Ładnie napisane...samo życiesmile
    • saguaro70 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 13:07
      Z rodzicami nic nie wskórasz. Powiedz córce, żeby zwyczajnie oddała.
      • koza_w_rajtuzach Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 14:06
        Nienormalna rada.
        Nakłanianie, żeby dziecko łamało zakazy w przedszkolu, w skutek czego ponosiło karę za swoje zachowanie, jest być może nawet bardziej krzywdzące dla dziecka niż to, że zostało oplute przez kolegę.
        Sytuacja miała miejsce raz, więc nie ma sensu rozdmuchiwać sytuacji. Nie oznacza jeszcze, że ten chłopiec jest małym psychopatą.
        I mówię to ja, matka córki, która czwarty rok chodzi do przedszkola i nigdy nie było na nią choćby najmniejszej skargi, a jedynie pochwały, bo zachowanie ma wzorowe.
      • joann_80 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 12.04.13, 19:37
        tylko facet może dać tak debilna radę...
    • dzoaann Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 13:41
      po jednym opluciu chcesz robic afere?
      Tak to bywa, ze dzieci sobie dokuczaja. Rozmawialbym, gdyby kilkakrotnie doszlo do plucia, bicia, czy popychania.
      • ania.pe Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 15:19
        Odczytałaś mój post jako "chęć zrobienia afery ?" chyba nie zrozumiałaś tego o co pytam.
        • dzoaann Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 18:04
          jakakolwiek interwencja w tej sprawie na tym etapie jest dla mnie robieniem afery- rozmawianie z rodzicami chlopca, wypytywanie dziecka itp.
          Gdyby sytuacja sie ewidentnie pogorszyla to tak, ale nie po 1 opluciu...
    • koza_w_rajtuzach Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 13:58
      Wg mnie nic nie powinnaś z tą sytuacją robić. Do rozwiązywania takich problemów są panie nauczycielki. Jeśli sytuacja jest wyjątkowo dokuczliwa właśnie z nimi należy rozmawiać na ten temat.
    • amy.28 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 14:08
      czekałam ostatnio aż moje dziecko zje do końca i miałam okazję obserwować grupę 2 latków w przedszkolu przez 10 minut - i sytuacji uderzył lekko/zabrał/ powiedział coś/ wyrwał zabawkę to było w ciągu tych 10 minut chyba ze 20.

      przedszkolanki jak zdarte płyty tylko powtarzały - jasiu nie zabieraj mu, kasiu oddaj jej, zosiu baw się z wioletką, łukaszku nie burz mu klocków, michałku nie mów tak do kasi i tak w koło. normalne życie, codzienność - chyba oszalałaś aby z tego tytułu jakieś akcje robić tego typu, no ludzie. ja w ogóle podziwiam panie wychowaczynie za pamięć, bo ja nie zapamiętałąm "kto-komu" przez te 10 minut co robił dokłądnie a one mają pamiętać to jakby oplucie córki było wydarzeniem roku. córkę naucz oddawać albo się skarżyć samej pani tak aby upomniałą chłopca w danej sytuacji a nie urządzać rozmowy po fakcie jak już ani chłopiec ani córka nie pamiętają pewnie o co chodzi i co zaszło.
    • asiaiwona_1 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 14:19
      ania.pe napisała:

      >
      > Co byście zrobiły z tą sprawą?


      Przede wszystkim leć zaszczep dziecko przeciwko wściekliźnie big_grin
      • grave_digger Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 14:24
        no asiowa, żeś poleciała big_grin
        • asiaiwona_1 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 14:30
          grave - no bez przesady. Jakbym latała robić aferę o każde zaczepki jakie moje dziecko ma w przedszkolu, o każde szturchnięcie, pociągnięcie za włosy itp to bym musiałam zamieszkać w przedszkolu big_grin Taki wiek, że dzieci się zaczepiają, podpatrują starsze rodzeństwo i próbują tego samego. Przecież dziecko autorki nie zostało celowo obrzygane tylko oplute. Przecież wiadra śliny ten winowajca nie wypluł z siebie big_grin
          • ella_nl Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 17:57
            U mojej córki było tak: Jeden chłopiec ciągle córce dokuczał, wyzywał. To zdarzyło się parę razy. Nauczycielka w p-kolu zwracała chłopcu ciągle uwagę, dostawał smutne buzie (dokuczał tez innym dzieciom)itp. Ale kiedy córka przyszła z dużym siniakiem (uderzył) postanowiłam porozmawiać z mamą? I co? Mama bardzo mi podziękowała że jej to powiedziałam, że będzie rozmawiać z synem bo wie że syn nie jest święty.
            Teraz jest o wiele lepiej.
            I mam nadzieję, że jak moja córa zacznie się źle zachowywać to ktoś też mi zwróci uwagę.
            • asiaiwona_1 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 19:21
              czyli autorka MUSI pogadać z panią w przedszkolu aby się dowiedzieć czy ten plujący faktycznie dokucza jej dziecku. Czy może ono prowokuje tamto i w ramach odwetu zostało oplute.
              • mojemieszkanie24 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 20:08
                No chyba żartujesz, że chcesz z powodu 1 oplucia rozmawiać z rodzicami tego dziecka. Jaktwoim zdaniem miałaby przebiegać ta rozmowa ? ( jestem ciekawa twojej koncepcji)
      • mamatin Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 13.04.13, 20:35
        > Przede wszystkim leć zaszczep dziecko przeciwko wściekliźnie big_grin

        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
      • ania.pe Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 15.04.13, 09:17
        a Ty się zaszczep przeciwko głupocie
        • asiaiwona_1 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 16.04.13, 12:02
          ania.pe napisała:

          > a Ty się zaszczep przeciwko głupocie

          jeśli zamierzasz mnie opluć to tak, zaszczepię się
    • maja0026 Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 10.04.13, 20:32
      jakis czas temu w szatni obok mojej 3,5 latki usiadł chłopiec z jej grupy z tata a moja mała mowi- mamo to jest ten chłopak co mnie ciągle szczypie(nigdy wczesniej o tym nie wspomniała), tatuś zrobił się czerwony jak burak i chyba pogadankę zrobił małemu bo od następnego dnia chłopczyk stał się dla niej przemiływink
      Ja bym powiedziała Pani żeby zwróciła uwagę jak on sie zachowuje, a zrobiłabym to tylko dlatego bo wiem ze sa takie dzieci- jak moja córka np. ze nie mowia o tym jak sie dzieje cos złego, nie potrafia sie przeciwstawić i bronic
    • szamanta Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 13.04.13, 13:01
      Moje dzieci czy w przedszkolu czy w szkole ,kiedy ktos je pierwszy uderzyl,popchnął, oplul to oddaly tym samym.I zaznaczam-nigdy ich tego nie uczylismy,ani nie namawialismy do takiej lini obrony,lecz tez nie karcilismy je za to, ze np mala w przedszkolu takze gdy dostala po glowie klockiem ot tak,bez powodu,, to tez kolege grzmotnela, czy odpechnela jesli zostala popchnieta, przez co dzieci nie są kozlami ofiarnymi i nie byly traktowane jak worki do regularnego bicia,tak jak inne dzieci są traktowane ,kiedy nie potrafią sie bronic w p-lu,szkole czy na podwórku.
      Moze wam sie to nie podobac, ze pozwalamy dzieciom na wlasną obrone,czy moze inaczej, nie zloscimy sie na nie kiedy oddalo tym samym, ale to wiele lat sie sprawdza
      Pierwsze chyba nigdy nie uderzyly jakies dziecko bez powodu,z nudow,,ale oddac potrafily, na tym sie konczyly problemy z napastnikami smile
      Ostatnio do mojej malej grupy do przedszkola dolączyl w lutym nowy chlopiec,mala sobie ukladala puzzle, a on bez powodu podszedl i ugryzl ją w udo, odepchnela go energicznie,tak ze wiecej maly agresor ją nie zaatakowal, natomiast inne dzieci,ktore sie dają, i stoją jak slupy wpadając w placz, to są atakowane
      Panie w przedszkolu o tym mi powiedzialy,mala nie zostala ukarana ,ale chlopczyk,ktory ją ugryzl poszedl na karną poduszke

      Autorko u was w przedszkolu Panie nie stosują zadnych kar ,gdy dziecko jest nie grzeczne? chocby na kilka minut posadzenie na krzeselko?
      • ania.pe Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 13.04.13, 16:54
        W przedszkolu córki dzieci czasami siadają na jakieś krzesełko, żeby się uspokoić, za karę.
    • mamatin Re: opluta w przedszkolu - co byście zrobili? 13.04.13, 20:42
      > Co byście zrobiły z tą sprawą? Zostawiły, porozmawiały z rodzicami chłopca?

      NIC
      u mojej małej w przedszkolu to chyba jakies zawody w tym pluciu robia, wkurza mnie to strasznie, jakies bańki robi, cuduje, ale to tak fazami, 2 dni plucia i potem spokoj.
      jak polecisz na skarge do rodziców za 1 oplucie, to do kogo pojdziesz jak ja dziubnie ołówkiem? na policje zadzwonisz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja