rilla-m
11.04.13, 12:23
Mój 3-letni synek poszedł w grudniu do przedszkola prywatnego. Okazało się, że popycha inne dzieci, chociaż wcześniej takich zachowań nie przejawiał. Zawsze natomiast był dzieckiem bardzo żywym, trudnym do opanowania, ciągle biegającym. Przez 2-3 tyg, w lutym, ponoć już było lepiej ale sytuacja znów się zmieniła – na gorsze – nie dość że ponoć potrafi uderzyć, to jeszcze ugryźć, uszczypnąć dzieci i panią. Jestem załamana, bo codziennie prowadzimy z nim rozmowy, on obiecuje, że już nie będzie, przeprasza nas, ale następnego dnia jest to samo. Panie w przedszkolu twierdzą że są dwie i mają aż 12 dzieci i nie potrafią sobie z nim poradzić. Zagrożono nam wyrzuceniem go z przedszkola…Mam okropny stres jak odbieram syna, bo panie patrzą na mnie wilkiem a rodzice jeszcze gorzej

zaczęliśmy chodzić do psychologa, na pierwszym spotkaniu psycholog powiedziała że jego zachowanie mieści się w normie i gdyby był w państwowym przedszkolu, to by panie wiedziały że jego zachowanie to norma… I są to zaburzenia emocjonalne.. Ja jestem już załamana

czy są tu mamy które miały podobny problem i mogą mi dać nadzieję, że zachowanie synka się zmieni? Jeśli tak, to co pomogło w Waszym przypadku?