Przedszkole czasów kryzysu

13.04.13, 10:05
Jestem nauczycielem przedszkola i mamą przedszkolaka. Zastanawia mnie dlaczego media wciąż milczą.... Nasza "dyrekcja" wręcz zabrania nam mówić o tym innym rodzicom. Czyżby strach przed protestami???

www.zw.com.pl/artykul/662854.html
    • igajos Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 12:14
      We Wrocławiu grupy mieszane wiekowo to nie nowość. Od dwóch lat nabór do przedszkoli jest tylko dla 3 i 4 latków. W wielu przedszkolach są tylko grupy mieszane i część dzieci co roku zmienia grupę. 5cio latki, które nie chodziły do przedszkoli muszą iść do szkolnych zerówek albo punktów przedszkolnych. W wileu przedszkolach zlikwidowano grupy 6cio latków. I te dzieci też idą do szkół - do zerówek lub 1 klas.
      Z plusów - bezpłatna podstawa programowa dla 5 i 6 latków, czyli w zerówkach, to nie 5, a 8 godzin. Czyli od 7 do 15.
      • mojemieszkanie24 Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 12:36
        Będzie cyrk na kółkach... U nas od dawna oszczędzają na wszystkim. Oczywiście dyrekcja liczy, że nauczyciele będą za darmo pracować np. prowadząc terapię. Bo skoro jestem terapeutką to automatycznie muszę za darmo prowadzić terapię uncertain Mialam nawet propozycje by po godzinach pracy pracować ZA DARMO z dziećmi, by tylko dyrekcja mogła sobie wpisać na stronie internetowej że maja terapeutę w przedszkolu. Nie zgodziłam się- tego było już za wiele. Nie liczę oczywiscie tego, ze bieda piszczy w przedszkolu i nie ma pieniędzy nawet na podstawowe artykuły plastyczne ( kartki, farby, plastelina itd.). Wszystko z nauczycielskiej pensji muszę kupować, bo żal mi dzieci ktore musiałyby się tylko bawić cały dzień marnymi zabawkami ( niektóre maja ze 30 lat).
        • basca_basca Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 12:50
          W moim przedszkolu państwowym to rodzice zbierają się na nowe zabawki i artykuły plastyczne.
        • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 21:24
          w wielu (nie wiem dokladnie w ilu) krajach nie ma zajcec dodatkowych w przedszkolach tylko wszystko jest prowadzone przez normalny personel, bo od tego te nauczycielki tam sa i te nauczycielki sie doksztalcaja, zeby oferowac rozne zajecia.
          Z tego co slysze w pl nauczycielki w przedszkolu czuja sie zwolnione z obowiazku prowadzenia ciekawych zajec, bo dzieci chodza na zajecia dodatkowe. A chodza na te dodatkowe, po poza tym maja im niewiele do zaoferowania. Kolko sie zamyka.

          Podobnie z twoimi terapiami - masz wiedze poszerzona w jakims zakresie, to moglabys ja wykorzystac. W godzinach pracy oczywiscie. W kazdym innym zawodzie jak sie ludzie doksztalcaja i poszerzaja wiedze poza godzinami pracy, to pozniej te wiedze wykorzystuja w pracy zawodowej majac te sama pensje.
          • justysialek Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 23:21
            Chyba niewiele wiesz o pracy nauczyciela w przedszkolu w Polsce. Jeśli opierasz się na tym, co "słyszysz" to się lepiej nie wypowiadaj.
            Terapia zwykle odbywa się indywidualnie a nauczyciel prowadzi zajęcia grupowe. Jak sobie wyobrażasz, że ta Pani ma prowadzić terapię w czasie godzin pracy? To jest logiczne, że chodzi o dodatkowe godziny.
            Druga kwestia: każde stanowisko pracy ma jasno określony zakres obowiązków - nauczyciel to jedno stanowisko a terapeuta to drugie (oba wymagają oddzielnego wykształcenia).
            Nie za dużo wymagacie od tych słabo opłacanych nauczycieli? Niech prowadzą wszelkie możliwe zajęcia, terapię i przy okazji może niech też gotują obiady, sprzątają - zaoszczędzi się na personelu niepedagogicznym.

            P. S. Jestem terapeutą i szlag mnie trafia, jak czytam coś takiego! Chcecie specjalistycznej opieki dla dziecka, to zapłaćcie wykształconej w tym kierunku osobie a nie wyzyskujecie nauczycieli.
            • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 01:25
              slowo terapia to pojecie bardzo szerokie i przyznaje, ze nie wiem jak konkretnie wyglada terapia w przedszkolu, tym konkretnym, ta konkretna terapia. To nie jest wcale takie logiczne. Jesli dziecko ma jakies "braki" to zapewne i tak musi chodzic na jakies terapie, czy co mut am potrzebne do rozwoju. Nie wiem i nie musze wiedziec, jak wyglada to organizacyjnie w przedszkolu.
              Odnioslam sie jednak do roszczeniowej postawy nauczycieli i porownalam sytuacje z podobna w innym zawodzie. Nauczyciele w przedszkolach w innych krajach nie siedza z zalozonymi rekoma i ich praca nie rozni sie az tak bardzo od tych w Polsce.
              Pensja nauczycielska byla zawsze nienajlepsza, wiec kto wybral ten zawod czujac powolanie, nie powinien byc zaskoczony.
              To tak jakbym wybrala sobie kiepsko platny zawod, wyksztalcila sie w tym kierunku po czym w pracy nie chcialoby mi sie wykazywac niczyc, no bo przeciez za taka pensje, to sie nie bede wysilac.
              Oszczednosci, ciecia personelu i nadgodziny sa w wielu miejscach pracy, wiec ten nauczyciel nie jest jedyny z takimi problemami. Zawod jak wiele innych i kryzys daje sie odczuc.
              Niet o, zebym popierala wyzysk pracownika, ale niestety takie czasy nastaly, tylko nauczyciele biadola nad swoim losem nie majac zbytnio pojecia jak jest w innych zawodach.
              A w kazdym zawodzie, niezaleznie od pensji, szef wymaga i swoja prace trzeba wykonac dobrze.
              • justysialek Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 23:30
                Terapia to terapia: logopedyczna, pedagogiczna czy psychologiczna powinna odbywać się indywidualnie, mieć opracowany program i być prowadzona przez terapeutę.
                Nie wyobrażam sobie jak nauczyciel mający 25 dzieci w grupie miałby usiąść czy to z 1 czy z 4-ką i prowadzić nawet elementy zajęć logopedycznych! Co wtedy robiłyby inne dzieci? Kto odpowiadałby za ich bezpieczeństwo? Terapię pedagogiczną byłoby już łatwiej prowadzić ale nadal pozostaje kwestia bezpieczeństwa reszty dzieci oraz jakość takiej terapii (gdzie cisza i spokój potrzebne dziecku do skupienia?).
                Oczywiście nauczyciel może wplatać elementy zajęć specjalistycznych, poszczególne ćwiczenia zalecone dziecku do ogólnych zajęć skierowanych do wszystkich dzieci (i zapewniam Cię, że nauczyciele robią to na co dzień) ale to nie ma zbyt dużego związku z terapią, gdzie rozwiązuje się konkretny, indywidualny problem danego dziecka w sposób zaplanowany i zgodny z metodyką.
                I jeszcze jedno: w podanym przypadku dyrektorka chciała się pochwalić, że ma zatrudnionego specjalistę. Terapeuta obejmuje opieką wszystkie dzieci w placówce a dana nauczycielka nie mogłaby tego robić w godzinach swojej pracy (bo opiekuje się wtedy swoją grupą).
    • basca_basca Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 12:55
      To co w moim przedszkolu się nie podoba, to mieszanie grup. Te najstarsze dzieci po części zostają, po części idą do szkoły, mało jest miejsca dla maluchów. Po przyjęciu kolejnych dzieci przedszkolanki robią przetasowanie grup. Zastanawiam się właśnie z kim moje dziecko będzie w przyszłym roku w grupie.
      • malykwiatuszek Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 14:30
        To chyba pierwszy jakikolwiek artykuł poruszający ten temat, choć w "branży" huczy już od dawna. Rodzice żyją w błogiej nieświadomości i jak zwykle zostaną poinformowani w ostatniej chwili, tak aby na jakiekolwiek protesty było już za późno. U nas już od ok. 2 lat praktykuje się dzielenie grup i mieszanie 3 z 5 latkami, zamiast dawania nadgodzin. Od września ma to być na porządku dziennym- będą mieszać, tak aby maksymalnie dopełniać każdą grupę do 25 dzieci. Nie wspomnę już, jaki to komfort pracy i atrakcja dla maluchów, które bardzo przywiązują się do swoich pań, a codziennie lądują w innej grupie sad Po godzinie 13 przedszkola będą zamieniać się w PRZECHOWALNIĘ i wie to każdy, kto ma za sobą choćby trochę praktyki w tym zawodzie
        • basca_basca Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 17:00
          U nas łączenie grup jest zazwyczaj po godzinie 15 i przed 8. Maluchy - ze względu na leżakowanie - pozostają zazwyczaj u siebie. Rzeczywiście bywało, ze starsze dzieci dołączały do nich przed 15, ale bardzo rzadko. Bywało tez, ze grupa maluchów około 21 osób kurczyła się do 3 osób i to nie w czasie około-świątecznym.
          Co będzie w przyszłości, to nie wiem...`
          • babowa Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 21:33
            laczenie grup to nie jest rzecz najgorsza
            da sie to jakos tak ulozyc by dzieci nie odczuły zmiany na gorsze
            mnie martwi bardziej propozycia by np pomocy nauczyciela w maluchach obnizyc etat, najchetniej na pol czy 3/4
            jak jedna osoba moze ogarnac te maluchy by wszystkie były zaopiekowane?
            sa dni, ze rak brakuje do wycierania tylkow, nosow, tulenia i po prostu wspolnej zabawy
            przedszkola, i osoby tam pracujace nie sa powaznie traktowane przez zadna z wladz, dobro dzieci jest na ostatnim miejscu
            i rodzice mało wiedza o rzeczywistej sytuacji w przedszkolach, bo nie jest to reke samorzadom
            pieniedzy brakuje na wszystko, na remony sal, doposazenie, nowe zabawki
            nie wolno nauczycielom chodzic na zwolnienia, jedynie goraczka i biegunka jest usprawiedliwiona a i tak patrzy sie wtedy krzywo
            nadgodzin nie ma wtedy, ktos inny pilnuje dzieci z dwoch grup i to jest naprawde przechowalnia
            tyle sie mowi by nie przyprowadzac chorych dzieci, a co z chorymi nauczycielami?
            dla mnie to chora rzeczywistosc
            co musi sie stac by zaczeto inaczej postrzegac małe dzieci i ich potrzeby?
            • miodowa2 Re: Przedszkole czasów kryzysu 13.04.13, 22:26
              Pozostało nam tylko podziękować obecnemu rządowi za to, że na przedszkola kasy nie ma, zresztą na wszystko nie ma, ale premie absurdalnych rozmiarów im się należą!
              • mojemieszkanie24 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 11:27
                mikams75- ja jestem z wykształcenia terapeutką, muzykiem. logopedą i pedagogiem ale nie wiem czy dobrze zrozumiałam twój post: powinnam prowadzić dodatkowo zajęcia za darmo ? No chyba oszalałaś….W innych krajach nauczyciel ZARABIA 5 RAZY więcej niż polski więc co się dziwisz, ze im się chce prowadzić zajęcia po godzinach pracy. Mam wrażenie, że nie wiesz na czym polega praca nauczyciela i oczekujesz by jednoczesnie był nauczycielem, terapeutą, uczył dzieci języka a to sa osobne zawody: nauczyciel, muzyk, nauczyciel angielskieg. To że nauczyciel ma chęć poszerzać swoje wiadomości to jego sprawa ale nie oznacza to jednoczesnie że MA OBOWIAZEK prowadzenia terapii czy zajęc z angielskiego za darmo.

                Ja prowadzę ciekawe i urozmaicone zajęcia w godzinach pracy i tyle wystarczy. I tak zostaję po godzinach za darmo na konsultacjach z odzicami, zebraniach, warsztatach. Terpię z dziećmi prowadzę w godzinach pracy. Czasem mam wrażenie, że rodzice wręcz wymagają tego żebym zostawała po pracy i analizowała cały dzień z życia ich dziecka ( byli tacy, co zaczepiali mnie wsiadającą do samochodu albo robiącą zakupy w sklepie).



                justysialek- ja zajecia terapeutyczne prowadzę w miarę możliwości popołudniu ale jest to związane z tym, że musi być mało dzieci… Jak jest dużo i jest hałas to nic nie zrobie. Mam w grupie 3 trudnych dzieci i próbuję jakoś dać radę to ogarnać ale jak połączą mi grupy i wtedy mam 25 dzieciakow pod opieką to z terapii nici. Za terapie powinnam mieć dodatkowo płacone ale NIE MAM. Jest to odrębny zawód i powinnam mieć płacone. Tylko od mojej woli zależy to, ze to robię.
                POPIERAM TWOJE ZDANIE W 100%. Rodzice oczekują, ze nauczyciel zrobi to za co oni powinni dodatkowo płacić ( tylko dlatego, ze nauczycielka jest w tym kierunku wykształcona)


                basca_basca- u mnie grupa 3-4 latków jest łaczona z moją 2,3-3 latków o godzinie 14:30 ( bo dyrektorce która te grupę powinna mieć do 16:00 nie chce się pracowac). Tak wiec zwykle zostaje po lezaowaniu z 25 dzieci…
                • aga_sama Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 14:16
                  Największa masakra będzie w przedszkolach integracyjnych.
                  Rodzice dzieci z deficytami biją się o miejsca w takich przedszkolach, przekonani, że ich dzieci będą tam miały odpowiednie wsparcie. A od września guzik: godzina zajęć tygodniowo na dziecko!
                  Współczuję dyrektorom. albo się dostosują do nowych standardów, albo podpadną w dzielnicach. To oni będą musieli decydować, czy dzieciak będzie miał zajęcia z psychologiem czy terapię pedagogiczną, bo wg nowych wytycznych może mieć tylko 1 godzinę w tygodniu.
                  I nieważne że za takim dzieckiem np. z autyzmem idzie do dzielnicy prawie 50 tyś. rocznie subwencji (na zdrowego przedszkolaka subwencji nie ma).

                  www.wszystkojasne.waw.pl/nowe-standardy-organizacji-czyli-jak-zarobic-na-niepelnosprawnych-przedszkolakach/
                  • mojemieszkanie24 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 14:58
                    rodzice tez powinni się zainteresować co się dzieje z pieniędzmi, które dostają dyrektorzy- czyli mówiąc wprost chcieć na wszystko RACHUNKI ! Moja dostała w zeszłym roku 5 tysięcy na wyposażenie sal ( pomoce, książki, plastyczne artykuły) do dzisiaj sie nie doczekałam niczego oprócz kilku ryz papieru i kolorowych bloków.
                • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 21:28
                  nie, nie mialam na mysli prowadzenie zajec po godzinach za darmo.
                  Nauczycuel w innych krajach zarabia piec razy wiecel ale i WYDAJE na zycie 5 razy wiecej.
                  Dla malych dzieci naprawde nie potrzeba wybitnego muzyka do prowadzenia zajec umuzykalniajacych, do nauki jezyka angielskiego nie musi byc to rodowity anglik, do prowadzenia zajec gimnastycznych nie musi byc to absolwent awf itd.
                  Nauczycielka maluchow powinna posiadac umiejetnosci prowadzenia zajec z dziecmi w bardzo szerokim zakresie i tak to u nas funkcjonuje, nie ma oddzielnych nauczycieli do kazdego przedszkolnego "przedmiotu" i takie "zajecia dodatkowe" sa prowadzone przez normalna nauczycielke w ramach jej godzin pracy i pensji.

                  Co do pracy po godzinach - nie popieram, bo to wyzysk pracownika, ale nauczyciele naprawde nie maja wiekszych powodow do biadolenia na nadgodziny niz osoby majace inne zawody. Mnie tez nie pasuje jak musze po godzinach cos zrobic, tez draznia mnie telefony w sprawie czegos tam w pracy w weekendy, ale coz, prawo rynku, jak mi sie nie podoba, to na moje miejsce jest kilkoro innych. I jak ja sie doksztalce w jakiejs dodatkowej dziedzinie, to bede to wykorzystywac w pracy za te sama pensje. Jak sa ciecia etatow w firmach to obowiazkow nie ubywa wraz ze zwolnieniami pracownikow, ale przybywa dla tych co zostaja. Pensja ta sama. Nikomu nie pasuje kryzys, ale oszczedza sie wszedzie.
                  Oczywiscie, ze szkoda, ze dzieci na tym cierpia, ale nauczyciele powinnni byc swiadomi, jak funkcjonuje rynek pracy.
                  Poza tym pensje nauczycielskie nigdy nie byly wysokie, wiec jak ktos wiadomie wybral zawod, to nie powinien byc zaskoczony. Pensja to nie jedyny wyznacznik motywacji pracownika. Jak ktos czuje powolanie i lubi swoja prace, to bedzie zmotywowany.
                  • mojemieszkanie24 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 22:08
                    mikams75- tu masz porównanie do innych krajów.

                    U.S. average salary $ 4,055
                    UK median salary $ 3,568
                    Germany average salary $ 3,309
                    Australia average income $ 2,742
                    Korea average salary $ 2,096
                    Norway average income $ 3,550
                    Japan average salary $ 2,961
                    France median salary $ 1,950
                    Canada average income $ 2,236
                    Finland average salary $ 2,311
                    Portugal average salary $ 1,441
                    Austria average salary $ 1,231
                    Italy average salary $ 1,555
                    Thailand average salary $ 388
                    Kuwait average income $ 1,506
                    Peru average salary $ 474
                    Philippines average salary $ 237
                    Czech Republic average income $ 681
                    Mexico average income $ 651
                    Poland average income $ 543
                    Hungary average salary $ 583
                    Latvia average income $ 357
                    Lithuania average salary $ 300
                    Brazil average income $ 299
                    Slovakia average income $ 363
                    Romania average salary $ 302

                    Ty mi nie musisz mówić jak się prowadzi zajęcia… proszę cię….


                    ,, Co do pracy po godzinach - nie popieram, bo to wyzysk pracownika, ale nauczyciele naprawde nie maja wiekszych powodow do biadolenia na nadgodziny niz osoby majace inne zawody.”

                    A to może podasz przykład innego zawodu, gdzie pracownik ma płacone za 5 godzin pracy a pracuje po 10-12 godzin ? ( przygotowanie zajęć, prowadzenie zebrań, spotkań indywidualnych, przygotowanie kostiumów do przedstawienia, zaproszeń, konspektów zajęć itd…wink Aha i jeszcze dodatkowo wykłada ze swoich pieniędzy na przygotowanie się do nastepnego dnia pracy ?

                    Telefonów poza godzinami pracy nie masz obowiązków odbierać, skoro to robisz to twoja wola. Ja się o pracę nie boję, bo jestem na tyle wykształcona i ,,obrotna”, że przyjmą mnie wszędzie. Nie wiem co to znaczy nie móc znaleźć pracy.

                    ,,Pensja to nie jedyny wyznacznik motywacji pracownika. Jak ktos czuje powolanie i lubi swoja prace, to bedzie zmotywowany.”

                    Tylko za samą motywację do pracy i lubienie jej nie kupię jedzenia i nie opłacę rachunków.
                    • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 14.04.13, 22:42
                      dziekuje za liste. Lista nie uwzglednia poziomu zycia jaki prowadza nauczyciele, nie uwzglednia roznice netto-brutto w poszczegolnych krajach (np. w pl masz oplacony zus/opieke zdrowotna/ubezpieczenia przez pracodawce, co w innych krajach nie jest takie oczywiste).
                      Oczywiscie, ze nie musze ci mowic jak sie prowadzi zajecia, prowadz jak chcesz, ale widze jek sa prowadzone zajecia u mojej corki i caly system funkcjonuje inaczej.
                      Masz platne za 5 godzin prowadzonych zajec plus za dodatkowe godziny poza tym, jak ktos nizej zauwazyl. Nie widzialam twojej umowy o prace, ale etat z 5 godzinami dziennie to wyjatkowo malo by bylo.

                      I sa zawody, gdzie pracuje sie duzo wiecej godzin, niz ma sie za nie platne. Ty masz akurat taki zawod, ze nie ma konkurencji i przyjma cie wszedzie ale sa ludzie, ktorzy maja zawody bardzo konkurencyjne i zeby z wiekiem utrzymac sie na rynku pracy to trzeba w to wlozyc troche wysilku, samo siedzenie i odbebnienie minimalnych godzin nie jest wystarczajace.

                      Telefonow poza godzinami pracy nie mam obowiazku odbierac ale jest to mile widziane. Dodam, ze nauczycielka mojej corki rowniez podaje prywatny nr telefonu, mowiac, ze jakbym (ja lub inni rodzice) miala jakis problem to moge do niej zadzwonic i chetnie porozmawia. Mam na tyle szacunku do jej czasu prywatnego, ze d... nie zawracam w weekendy, ale inicjatywa wyszla z jej strony.
                      Co do mojego zawodu - czasem wole odebrac telefon w weekend i dac komus jakies instrukcje niz w poniedzialek nadrabiac straty.

                      Napisalam wyraznie - pensja to nie jedyny wyznacznik. Nikt cie nie zmuszal do bycia nauczycielka, zebys musiala biadolic, ze malo ci placa i w zwiazku z tym nie jestes zmotywowana.
                      A taka sprzataczka? Niefajna robota, malo platna i co? Ma na odwal sie sprzatac, bo w tym zawodzie sa takie stawki? Ja bym taka zwolnila z miejsca.
                      • anetchen2306 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 09:17
                        Dokladnie!
                        Podam ze przyklad Niemcy (akurat tak sie sklada, ze pracuje w niemieckim szkolnictwie):
                        pensja zalezna od typu szkoly, od "lat wyslugi" ...
                        Umowa o prace okresla czas wymiaru pracy (w De to przewaznie 39 godzin tygodniowo). Czas ten okresla liczbe godzin lekcyjnych tygodniowo prowadzonych w szkole oraz czas na przygotowanie: srednio 25-30 godzin lekcyjnych plus reszta czasu na przygotowanie). Wiec nikt nie pracuje, podobnie jak w Polsce przez 18 godzin i ma placone tylko za te godziny! Ma placone za caloksztalt pracy. Bo tylko ten, kto w szkole pracowal wie, ile czasu rzeczywiscie trzena wlozyc w te prace. Owszem, zajecia szkolne koncza sie w "mojej" szkole (podstawowa) ok. 13 (szkola ma zajecia do 16). I o tej godzinie rzadko ktos z kolegow z pracy opuszcza budynek i udaje sie do domciu sad Bo to realnie niemozliwe, jezeli chce sie przygotowac zajecia na drugi czy kolejne dni (lekcje w poszczegolnych poziomach klasowych sa praktycznie takie same, takie same zadania domowe, takie same testy ... ktos musi to zaplanowac, dogadac uzgodnic, a klas w poszczegolnych poziomach jest 3-4).
                        I tutaj tez praktycznie kazdy z nauczycieli (zwlaszcza wychowawcy) podaja swoj numer telefonu do wiadomosci uczniow i rodzicow.
                        Owszem, nie mam obowiazku odbierania telefonow ale tez wole "zapobiegac niz leczyc". Wole o jakims wiekszym problemie dowiedziec sie wczesniej telefonicznie, niz zastac zaskoczona w poniedzialek przed drzwiami do klasy (wtedy rzeczywiscie nie mam czasu, by zalatwiac cokolwiek). Nie zdarzylo sie jeszcze (pracuje w zawodzie 14 lat), by ktos w weekend zawracal mi moje cztery litery pie...mi. Jezeli bywaly telefony, to byly to sytuacje wyjatkowe i dotyczyly zawsze czegos powazniejszego.
                        Aha, w De nauczyciel, jezeli ma status urzednika panstwowego (Beamter), MUSI prywatnie sie ubezpieczyc w Kasie Chorych (srednio to wydatek 400-800€ miesiecznie) ... Rachunek u lekarza (wizyta "przegladowa" u ginekologa to srednio 300€wink tez czasem trzeba najpierw samemu zaplacic a potem dopiero Kasa zrefunduje ... (a trzeba miec z czego zaplacic).
                        W zaleznosci od klasy podatkowej (motywowanej glownie stanem cywilnym) z tych opisanych wyzej 3 tys. € zostanie czasem 1,5 tys. Czyli mniej wiecej tyle, ile wynosi placa eskpedientki w Lidlu czy placa pracownika ochrony w supermarkecie ...
                        Wiec zanim sie zacznie litytowac liczbami, trzeba miec troche opjecia o realiach danego kraju.
                        Niektorzy przeliczaja tylko na zlotowki ... Fajnie tak by bylo: zarabiam w De, wydaje w Pl. Wtedy rachunek bylby swietny!
                      • illegal.alien Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 11:38
                        Otoz to smile
                        Moje dziecko w brytyjskim zlobku/przedszkolu ma zajecia z francuskiego, jogi i umuzykalniajace z elementami jezyka migowego (tzw. bobo-migi). Wszystko w cenie czesnego. OK, jest to zlobek/przedszkole prywatne, ale nie ma osobnych 'specjalistow' od tych zajec - wszystko robia panie przedszkolanki, te same, ktore sie nimi opiekuja na codzien. Kazda z pan ma pod opieka 4 dzieci (wczesniej bylo 3 jak corka byla mlodsza), wiec nie ma problemu, ze sie tych zajec przeprowadzic nie da.
                    • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 01:13
                      uzupelnienie listy plac o godziny, jakie srednio przepracowuja nauczyciele w roznych krajach:
                      www.rp.pl/artykul/933147.html
                      szkola podstawowa:
                      g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/761000/761350-.jpg
                      a jak sie domyslam, nauczyciel w szkole poza czasem spedzonym z klasa ma wiecej do przygotowania niz nauczycielka w przedszkolu.
                • mood_indigo mojemieszkanie24 14.04.13, 22:01
                  > Ja prowadzę ciekawe i urozmaicone zajęcia w godzinach pracy i tyle wystarczy.
                  > I tak zostaję po godzinach za darmo na konsultacjach z odzicami, zebraniach, wa
                  > rsztatach.

                  Mojemieszkanie, jesteś nauczycielem i obowiązuje Cię Karta Nauczyciela ORAZ kodeks pracy.
                  Pensum z KN to zajęcia dydaktyczne z dziećmi, pozostałe godziny w tygodniu przeznaczasz na zajęcia związane z Twoją pracą wedle uznania.
                  Nie pisz więc, że cokolwiek po godzinach pracy robisz ZA DARMO, bo nie robisz. Za darmo będziesz robić, jeśli zostaniesz w pracy po 40 przepracowanych w tygodniu godzinach.
    • wrzesniowamama07 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 13:44
      Patrząc z perspektywy rodzica, którego dziecko kończy przedszkole:

      - dzieci w przedszkolu zaczynają się schodzić przed 9.00. Przedszkole jest czynne od 7.30. Między 9.00 a 7.30 pracuje jedna grupa, w porywach dwie. Dzieciom nikt niczego nie urwał w tym czasie.

      - odbieram syna ok. 16.00 i bardzo często pracują również tylko dwie grupy (dzieci jest bardzo mało). Jak się zdarzy mi odebrać przed 17.00 - sporadycznie - pracuje jedna grupa. Przedszkole czynne do 17.30. Też bez szkód widomych na ciele i duchu.

      - w naszej grupie teoretycznie są trzy wychowawczynie plus pomoc do dzieci (przedszkole integracyjne). Na dziesięć miesięcy taki stan nauczycielski jest może - jakby pozbierać tygodnie - przez 2-3 miesiące. Jedna pani nauczycielka non stop choruje. Bez kryzysu moje dziecko jest mniej zaopiekowane, niż to wynika z misji i założeń przedszkola, do którego je zapisałam.
      • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 13:49
        dla porownania przedszkole poza granicami pl czynne od 6.45 do 18.15. Pelna obsada od 7.30 do 17.30. Do tego grupy pelne dzieci, bo frekwencja jest bliska 100%
        • illegal.alien Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 14:12
          I do tego jak pani jest chora, to przychodzi ktos na zastepstwo - nie zdarzylo mi sie, zeby na sali bylo mniej pan, niz przewiduja przepisy, czyli zeby ktorakolwiek pani miala wiecej niz 4 dzieci pod opieka. Do tego stopnia, ze jak jedna idzie po cos poza sale, to dzwoni po pania z biura (ktora pracuje w administracji) na te 5 minut.
        • mojemieszkanie24 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 14:13


          mikams75

          ,,Masz platne za 5 godzin prowadzonych zajec plus za dodatkowe godziny poza tym, jak ktos nizej zauwazyl. Nie widzialam twojej umowy o prace, ale etat z 5 godzinami dziennie to wyjatkowo malo by bylo.”

          O JAKICH DODATKOWO PŁATNYCH GODZINACH MÓWISZ ? Pracuję z dziećmi 25 godzin tygodniowo i tak mam w umowie. ZA DARMO przygotowuje stroje na przedstawienie, piszę plany miesięczne, konspekty, przygotowuje hospitacje, przygotowuje pomoce dydaktyczne dla maluchów itd….

          ,,Ty masz akurat taki zawod, ze nie ma konkurencji i przyjma cie wszedzie ale sa ludzie, ktorzy maja zawody bardzo konkurencyjne.”

          To nie jest tak jak mówisz, bo bezrobocie wśród nauczycieli jest bardzo duże. Tyle, ze ja nie siedzę na tyłku po 5 godzinach pracy i nic nie robię tylko za własne pieniędze się dodatkowo szkolę, chodze na kursy i studia podyplomowe.

          ,,jakbym (ja lub inni rodzice) miala jakis problem to moge do niej zadzwonic i chetnie porozmawia.”

          Chętnie ? proszę cię  a ty chetnie rozmawiasz po godzinach twojej pracy ?,,Moi” rodzice tez mają do mnie prywatny numer i całe szczęście nie wykorzystują tego, żeby sobie porozmawiać o życiu 

          Nauczyciel przedszkola ma mniej do przygotowania niż ten z podstawówki ? Padłam ze śmiechu jak to przeczytałam…. W przedszkolu przygotowuje się bardzo dużo pomocy dydaktycznych ( wykonywanych ręcznie, jest to typowo twórcza praca którą nieraz robie godzinami…wink. Wiecznie są jakieś świeta typu dzień matki, babci, Wielkanoc, wigilia, boże narodzenie, jasełka, dzień wiosny, dzień jesieni, dzień marchewki itd…. Np. na dzień babci przygotowywałam KAŻDEMU DZIECKU bukiet kwiatów z bibuły ( przedstawienie było o kwiatach). Zrobienie jednego bukietu zajęlo mi GODZINĘ a dzieci jest 25….A to jest tylko część uroczystości, dodatkowo opaski na glowę dla dziecka, wycięcie laurek dla rodziców ( 2,3 latki tylko ozdabiały laurkę, jeszcze nie potrafiły operowac tak dobrze nożyczkami by wyciąć kształt.,) itd. itd. itd….Do tego przygotowanie dekoracji do przedstawienia.

          Taki zawód wybrałam i dodatkowo prowadzę firmę bo gdybym miala się utrzymać tylko z pencji miesięcznej i z niej przygotować zajęcia ( to też kosztuje) + szkolić się i iśc na studiach to bym musiała mieszkać pod mostem. Po prostu zawód to moje hobby a od zarobków mam swoją działalność. Cieszę się z tego co robię i kocham to robić. Gdyby tylko wypłata była taka, zebym mogła się z tego utrzymać i żyć jak człowiek to byłoby ok smile



          anetchen2306- popieram twoje zdanie o godzinach pracy nauczycieli w 100%

          illegal.alien- ile zarabiają ?



          mood_indigo- czyli pracuję za darmo, bo moja praca to więcej niż 40 godzin tygodniowo. Wiem co piszę.

          wrzesniowamama07

          bardzo dziwne przedszkole, bo u nas na 8:00 jest śniadanie a na 9:00 zajęcia dydaktyczne. Według zasad tak tez powinno być w przedszkolu twojego dziecka ( podstawa programowa jest realizowana zwykle od 7 do 12 lub od 7:30 do 12:30). Jeżeli nauczyciel jest caly czas na zwolnieniu można wnioskować o zatrudnienie kogoś na zastępstwo- u nas był taki przypadek.


          mikams75-na frekwencje niestety nie mam wpływu. U mnie dzieci chodzi różnie. Dzisiaj mialam 22 na 25. W zeszłym tygodniu 19 osób.
          Przedszkole w którym pracuję jest czynne od 6:30 do 17:00.
          • illegal.alien Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 14:25
            Nie wiem ile zarabiaja, ale to byla odpowiedz na twoj argument, ze muzyke ma prowadzic pan od muzyki, zajecia ruchowe pan od wfu, angielski pan od angielskiego i tak dalej, i tak dalej - wszyscy oczywiscie po studiach z milionem dyplomow - tylko pytanie po cholere ci wszyscy specjalisci z dyplomami, skoro te zajecia moze prowadzic ta sama przedszkolanka, ktora zajmuje sie dziecmi? Naprawde trzeba miliona osob skaczacych wokol dzieci i robiacych po godzinach dyplomy, czy to jednak jest przerost formy na trescia?
            • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 15:01
              Naprawde tr
              > zeba miliona osob skaczacych wokol dzieci i robiacych po godzinach dyplomy, czy
              > to jednak jest przerost formy na trescia?

              tych ludzi potrzeba, zeby od rodzicow brac dodakowe oplaty za najzwyklejsze zajecia, ktore powinna prowadzic przedszkolanka.
            • zjawa1 illegal.alien 16.04.13, 00:08
              Sorry ale Ty jesteś ,,odtworcza" i ,,odrealniona'.
              Jak chcesz pisać z sensem to skup się, albo na pracy nauczycieli i ich realiach w ,,eldorado", które opisujesz-wtedy pisz na stronach macierzystych danego kraju, albo pisz o raliach i faktycznych warunkach pracy nauczyciela w Polsce, a wiec na tym forum. Bo skoro nie zdarzylas zauwazyc, to forum dotyczy Naszych, realnych problemów w Polsce a nie, Bog wie gdzie.
              Najwiekszy Twój problem polega na tym, ze ty niestety ani w jednym, ani w drugim temacie nie orientujesz się choć w polowiesad
              • illegal.alien Re: illegal.alien 16.04.13, 08:25
                Alez ja nie mowie, ze sie swietnie orientuje w temacie!
                Jedyne co, to widze, ze w Polsce pewne sprawy urastaja do rangi problemow nie do przeskoczenia, a gdzie indziej (i nie tylko w UK, bo wpisywaly sie w tym watku mamy z innych krajow) wymyslono do nich proste rozwiazania, ktore dzialaja.
          • mikams75 Re: Przedszkole czasów kryzysu 15.04.13, 14:58
            mood_indigo napisala wyzej, ile godzin pracy cie obowiazuje (zajecia i po zajeciach, nic za darmo), a mimo wszystko jest to mniej w porownaniu z nauczycielami w innych krajach - to tak odnosnie tych kokosow jakie nauczyciele na calym swiecie zarabiaja.

            Szkoda, ze kwiatki robisz sama, do tego takie pracochlonne, laurki od nauczycielki???
            U nas dzieci same wykonuje takie prace, bywa, ze zajmuje im to kilka dni, ale zapewniam cie ze taki bukiet czy laurka ma wieksze znaczenia dla dziecka i rodziny niz ten mozolnie wykonany przez nauczycielke nawet jesli zrobisz to ladniej.
            I co z tego, ze 2-latek zrobi krzywo obciete bazgroly? Ale zrobi je sam.

            A co do godzin otwarcia - nie ma znaczenia, ile godzin sa otwarte drzwi, ale ile godzin jest pelna opieka i sensowne zajecia dla dzieci.

          • mood_indigo mojemieszkanie 15.04.13, 23:59
            Nigdy nie uwierzę, że pracujesz na KN i spędzasz w pracy codziennie 8 godzin, dzień w dzień. Kłamiesz, po prostu.

            • zjawa1 Re: 16.04.13, 00:12
              mood_indigo napisała:

              > Nigdy nie uwierzę, że pracujesz na KN i spędzasz w pracy codziennie 8 godzin, d
              > zień w dzień. Kłamiesz, po prostu.

              Nic prostrzego, proponuje zostać nauczycielem. W sumie ,,nic prawie cały dzień nie robi, ma fajna kaske".
              No i te wakacje: caly lipiec i sierpień pelnoplatnesmile
              • mood_indigo Re: zjawa1 16.04.13, 00:27
                Jestem nauczycielem. Od wielu lat. Nigdy nie twierdziłam, że nic nie robimy i pijemy kawkę. Twierdzę jedynie, że nie pracujemy po 8 godzin CODZIENNIE, o czym usiłuje Was przekonać mojemieszkanie.
                • zjawa1 Re: zjawa1 16.04.13, 00:52
                  ,,Was" czyli kogo?
                  • mood_indigo Re: zjawa1 16.04.13, 00:59
                    Większość czytających i/lub piszących w wątku, nie znających dokładnych zapisów KN i dokładnego czasu pracy nauczycieli. Naprawdę nie zrozumiałaś?
                    • zjawa1 Re: zjawa1 16.04.13, 01:08
                      Zrozumialam, ale nie rozumiem dlaczego do mnie kierujesz te słowa?
                      Abstrahujac od powyższego, każdy pracujący jako nauczyciel wie, ze to, co robi w szkole, a wiec godziny lekcyjne ,,ustawowe" które musi przeprowadzić w zaleznosci od etatu, sa tylko wprost proporcjonalnie minimum 1/3 tego, co musi zrobić dodatkowo w domu.
                      Sadzilam, ze Ty jako ponoc nuczyciel powinnas to wiedzieć.
                      • mood_indigo Re: zjawa1 16.04.13, 01:30
                        zjawa1 napisała:

                        > Zrozumialam, ale nie rozumiem dlaczego do mnie kierujesz te słowa?

                        yyy... dlatego...? "Nic prostrzego, proponuje zostać nauczycielem. W sumie ,,nic prawie cały dzień nie robi, ma fajna kaske".
                        No i te wakacje: caly lipiec i sierpień pelnoplatnesmile"

                        Zacytowałaś mnie, więc to nie pomyłka w drzewku, prawda?


                        A teraz reszta:
                        > Abstrahujac od powyższego, każdy pracujący jako nauczyciel wie, ze to, co robi
                        > w szkole, a wiec godziny lekcyjne ,,ustawowe" które musi przeprowadzić w zalezn
                        > osci od etatu, sa tylko wprost proporcjonalnie minimum 1/3 tego, co musi zrobić
                        > dodatkowo w domu.
                        > Sadzilam, ze Ty jako ponoc nuczyciel powinnas to wiedzieć.

                        Jako nauczyciel powtarzam: nigdy pracy nie jest tyle, by pracować 8 godzin CODZIENNIE. I nie oszukujmy się, mamy więcej urlopu niż inne grupy zawodowe, my nauczyciele.

                        Uprzedzając dobre rady - ja lubię swoją pracę i jej nie zmienię. Uważam tylko, że przez panie typu mojemieszkanie, wykorzystujące niewiedzę osób niezwiązanych z tematem i opowiadającym wszem i wobec o dziesięciogodzinnych dniach pracy nauczyciela jesteśmy traktowani jak lenie. Właśnie, paradokslanie, przez takie własnie panie, twierdzące, że konsultacje raz w miesiącu dla rodziców wykonują "za darmo" - słowa mojemieszkanie.
                        Ja udowadniam tylko, że to nieprawda.

                        • annubis74 Re: zjawa1 16.04.13, 01:47
                          mood_indygo, masz rację, nie znam nauczyciela (łącznie z sobą) który pracuje 40 godz tygodniowo. nie mam zamiaru twierdzić że praca nauczyciela to eldorado, ale przyznam ze irytuje mnie to wieczne uzalanie się nad sobą - że w tym zawodzie to się tyra więcej niz w korporacji, ze się mało zarabia. Spotykam się czesto w ramach wizyt studyjych z nauczycielami z innych krajów - zarobki są większe, ale obowiązki nauczyciela też, a czas pracy nieprównywalnie dłuższy niż w PL (stąd trzymanie się zebami i pazurami karty nauczyciela). Nauczyciele w wiekszości tych krajów w ramach obowiązków organizują dodatkowe zajęcia, pomagają w nauce itd. I też się kształcą.
                          Zjawa - mylisz się ze zostanie nauczycielem jest takie proste, a uzyskanie pracy w tym zawodzie łatwe - w tej chwili jest olbrzyme bezrobocie wśród nauczycieli i uważam ze można by to było umiejętnie wykorzystać w celu poprawy jakości kształcenia właśnie. Ale póki w myśl KN nauczyciel będzie zatrudniany właściwie dożywotnio (chyba ze jego placówka jest likwidowana) to niestety do pracy będą częściej trafiac krewni i znajomi królika niż osoby z najwyższymi kwalifikacjami
          • wrzesniowamama07 Re: Przedszkole czasów kryzysu 16.04.13, 00:38
            No może jest bardzo dziwne. W tym roku przesunęli śniadanie na 9.00 z 9.30 i był wieeeelki raban, bo się rodzice nie wyrabiają. Podstawa programowa jest realizowana od 8.00 do 13.00, a posiłki są jej częścią (i to jest zgodne z zapisami podstawy, która obejmuje również czynności samoobsługowe). O zastępstwo? Hahahaha. Tyle w temacie.
    • ania_kr Re: Przedszkole czasów kryzysu 17.04.13, 23:04
      Wydaje mi się, że dyskusja ominęła sendo tego zagadnienia. Jeśli chodzi o zajęcia tematyczne, realizowanie podstawy programowej, wplatanie elementów terapii w zajęcia z całą grupą - pewnie większość przedszkoli realizuje. Nie jest to jednak to samo co zajęcia terapeutyczne. Tak jest w przedszkolu mojego syna. Na przykładzie: dzieci robią całą grupą gimnastykę buzi i języka, ale nie zastąpi to terapii logopedycznej prowadzonej sam na sam z dzieckiem przez terapeutkę. Podejrzewam, że podobnie jest z innymi zajęciami specjalistycznymi. Jeśli zredukuje się etat pomoc wychowawcy i pani będzie łączyć dwie grupy, to nie znaczy to wcale, że zacznie biegać między salami szybciej i mieć przez to więcej czasu tylko, że dzieci będą miały tej opieki o połowę mniej. Jeśli teraz pani na etacie pomocy wychowawcy zostawało czasu na to, żeby poprzytulać dzieciaki czy się z nimi pobawić, to po zmianie tego nie będzie już mogła robić, zajmie się tylko tym co najpilniejsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja