saszanasza 13.04.13, 17:01 Dzisiaj, na przykład...słońce, temperatura 15 st. lekki wiatr... Ja nie założyłam...moje dzieci (prawie 5 latka i 11 latek) chyba jako jedyne na dworzu były bez czapek, wszystkie napotkane dzieciaki miały czapki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
koza_w_rajtuzach Re: A czapki??? 13.04.13, 17:16 A moje dzieci nie miały czapek, a nie wiem jak inne, bo kompletnie nie zwracam na to uwagi.. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: A czapki??? 13.04.13, 17:45 moje rano mialy, potem juz nie. na inne tez nie patrzylam, z reszta nigdy nie zwracam na to uwagi. chyba, ze to np. dzieci sasiadow bawiace sie z moimi, ale raczej nie odbiegaja wtedy sposobem ubrania od moich. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna198515 Re: A czapki??? 14.04.13, 10:03 Jak jest już 12 to nie zakładam czapki-chyba,że baaardzo wieje.A inne dzieci jeszcze w syberyjskich Odpowiedz Link Zgłoś
makarona1 Re: A czapki??? 13.04.13, 17:41 Moje dzisiaj miały czapki w przeciwieństwie do tych, których wcale nie było na podwórku- u nas pada, ale my się deszczu nie boimy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 A mój miał czapkę! 13.04.13, 17:54 Kazałam mu ubrać czapkę z daszkiem bo słońce świeciło,wyszedł na dwór po czym wrócił definitywnie rządając innej czapki bo mu zimno w uszy. Próbowałam go jeszcze przekonać że nie jest wcale zimno (wiatr jedynie dosyć mocno wiał) ale się uparł,że chce czapke na uszy i już.Co miałam zrobić? Dałam mu czapke bawełnianą. A potem taka jedna z drugą mnie obgadają,że dziecko przegrzewam.Jak mu bedzie ciepło to zdejmie.W końcu ma już prawie 6 lat wiec dobrze wie kiedy jest mu zimno a kiedy ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: A mój miał czapkę! 13.04.13, 18:26 no moją córkę to w sumie włosy grzeją, a ma ich trochę Odpowiedz Link Zgłoś
8ula Re: A czapki??? 13.04.13, 19:16 Witam, obecnie przebywam w Danii i musze przyznac, że tutaj rzadko które dziecko nosi czapke, nawet zima kiedy -15st albo kiedy wieje silny wiatr, o szalu nie wspomne bo oni tutaj nawet nie wiedza co to jest szal, o dziwo dziecko rzadko tutaj choruje, a jak choruje to nie ma mowy o antybiotykach, lecza sie herbatkami mallinowymi i tymi podobnymi sposobami domowymi, u nas w kraju czapke zakladamy zawsze czy jest zimno czy cieplo, a to jest bląd, dlatego jak wroce do Polski to z pewnością beda starala sie nie pzresadzac z czapką i szalem, niech sie dziecko hartuje, tutaj juz mamy początek, dlatego uwazam ze powinnismy traktowac dzieci nie jak porcelane tylko jak czlowieka, my tez dorosli nie nosimy czapek i zyjemy, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
olga727 Re: A czapki??? 15.04.13, 11:39 Żadnych czapek w mróz nie noszą ? Przecież przez głowę ucieka najwięcej ciepła. Ja swoim tak o tej porze daję już lżejsze czapki z daszkiem,w upał też noszą czapkę z daszkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
8ula Re: A czapki??? 15.04.13, 15:47 No naprawde, jedynie takie malutkie nosza kominiarke, ale juz 3+ to bez czapek, sama bylam w szoku, bo ja ubrana w czapke z dzieckiem , szal to patrzyli na mnie jak na kosmite. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: A czapki??? 17.04.13, 11:38 olga727 napisał(a): > Żadnych czapek w mróz nie noszą ? no dobra. moje nie nosi. tej zimy miało na sobie czapkę może kilka razy. nie lubi i już. żeby uniknąć dzikiej awantury, poddaje się i zgadzam na kaptur - w zimowej kurtce ma kaptur bardzo zabudowany, dobrze chroniący przed wiatrem. w zimniejsze dni dwa kaptury na raz - od bluzy i kurtki). panie w przedszkolu też się poddały. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: A czapki??? 13.04.13, 19:22 A ja mojemu nie bylam w stanie zedrzec jej z glowy... Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: A czapki??? 13.04.13, 20:18 Od 3 dni bez czapki, ale wczoraj rano do przedszkola jeszcze w cieniutkiej, ażurkowej. Córka jest przeszczęśliwa z tego powodu, z powodu adidasów na stopach i cienkiej kurtki. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: A czapki??? 13.04.13, 20:26 > a dworzu były bez czapek, wszystkie napotkane dzieciaki miały czapki. ale od tego nie było wam chyba za ciepło w głowy? Odpowiedz Link Zgłoś
celine26 Re: A czapki??? 13.04.13, 20:42 haha tu w Anglii od razu poznac polskie dziecko bo do + 15 noszą paskudne nieraz wiązane pod szyją czapy. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: A czapki??? 13.04.13, 23:00 celine26 napisała: > haha tu w Anglii od razu poznac polskie dziecko bo do + 15 noszą paskudne nieraz wiązane pod szyją czapy. Ale wiesz, nie każdy lubi czuć na głowie i uszach powiew zimnego wiatru Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: A czapki??? 13.04.13, 20:51 Moje miały czapy ,kurty i kalosze, bo padał deszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Sezon rozpoczęty:) 13.04.13, 20:56 a to zależy od ogólnego ubrania w sumie. Teraz nie nosi, jak pada ma kaptur przy kurtce, ale jak był ten ciepły tydzień w trakcie zimy to np była cienko ubrana i miała rękawiczki bez palców(bo zimne akcesoria na placu zabaw ją wkurzały) i czapkę. I czapkę tę będzie nosić od czasu, do czasu, bo ją lubi i nawet nasza w 25 stopniach<idealnie pasuje do...tuniczki bez rękawów>. Na szczęscie czapka szydełkowa z cienkiej bawełnianej włóczki i składa się w większości z dziur U nas troszkę gorsza pogoda, bo raz ciepło bardzo jak słonko, potem robi się nawet nieprzyjemnie, ze ręce marzną, potem trochę pada i od początku znów. Ponoć średnio 11 stopni było. Młoda w kurtce przejściówce - choć na placu zabaw jak non stop biega styknął by polar np. aaa i takich większych małych dzieci - powyżej lat 3 widziałam sporo bez czapek lub w lżejszych niż zimowe rzeczach i cieniutkich czapkach. Maluchy za to faktycznie okutane na maxa po zimowemu jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: A czapki??? 13.04.13, 21:01 a moje uwielbiają czapki, a jak już powiewa wiatr to nie jestem im w stanie z głowy zdjąć. Wiosną chodzą w cienkich bawełnianych albo ażurkowych - w zależności od kaprysu. Na szczęście nigdy nie lubiły czapek wiązanych (ku rozpaczy teściowej). Dziecka w czapie wiązanej pod głową to bym nie przeżyła, no po prostu nie trawię. A dziś u nas na zmianę ze słońcem był deszcz i gradobicie. Nawet mój mąż w pewnym momencie w czapce wystąpił. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: A czapki??? 13.04.13, 21:40 8 latek bez. 5 latka początkowo w, ale później zdjęła. Kurtek zdjąć nie pozwoliłam jeszcze, choć chwilami słonko przygrzewało, ale w cieniu wiatr jeszcze chłodny był. Odpowiedz Link Zgłoś
magdagg2 Re: A czapki??? 13.04.13, 22:00 dwulatek bez czapki, w adidasach i cienkiej kurtce. znajoma 5 latka w rajstopach pod spodniami. kurtce grubszej ale nie zimowej i czapce inne dzieci na placu zabaw bardzo roznie, ale zauwazylam ze te starsze ktore maja juz swoje zdanie sa ubrane lzej, a maluchy zalezne od rodzica byly po zimowemu Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 A dwa 14.04.13, 00:19 To to jest takie wielkie haloooo , ze jakies dziecko na dworze jest bez czapki??? I to nie jakis maluch tylko m.in 11 latek?????? Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: A czapki??? 14.04.13, 02:28 Czterolatek w czapce (cienka, bawełniana), roczniak bez (ale miał kaptur od bluzy). Z tym że starszy zarządził spacer na przykościelny cmentarz, a u nas kościół na górce i jak gdzie indziej jest tylko lekki wiatr, to tam duje że łeb urywa, sama żałowałam że czapki nie mam i naciągałam buffa na uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
senait Re: A czapki??? 14.04.13, 08:00 Od +10 st. nosi czapkę z daszkiem, tzn. od dwóch dni... U nas wczoraj +15, dwoje dzieci widziałam w czapkach z daszkiem, a ok 20 w grubych czapach zimowych. Pszę o dzieciach w wieku mojego synka. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: A czapki??? 14.04.13, 08:09 moje dziecko wiosną czapki nie nosi to jest jakby oczywiste wiadomo- nie dla wszystkich dlatego wczoraj na placu zabaw widzialam balwanki w kombiakach, kozakach i czapach Odpowiedz Link Zgłoś
stuletnia_stokrotka Re: A czapki??? 14.04.13, 10:18 18lipcowa3 napisała: > > wiadomo- nie dla wszystkich dlatego wczoraj na placu zabaw widzialam balwanki w > kombiakach, kozakach i czapach no i jak rzadko kiedy muszę się z tobą zgodzić-byłam w piątek w niezłym szoku jak zaprowadziłam córkę do szkoły-moja w lekkiej kurtce,bez czapki i chustki,adidaski. większość w zimowych kurtach,czapach nierzadko futrzanych i wiązanych pod brodą,kozaki, w szatni widać było zdejmowane spodnie a pod nimi rajstopy...rano u mnie było 12 st. ,po południu odczuwalna ze 20. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A czapki??? 14.04.13, 22:05 Jak odbierałam dziewczęta w piątek ze żłobka - na bawełnianą bluzkę narzucając płaszcz, na rajtki nie zakładając niczego i dorzucając bawełniane czapki, które zaraz wylądowały za wózkiem, to patrzono na mnie jak na aliena. Bo skoro rano było +3 raptem, to dzieci jak przyszły (kombinezon, szalik, czapka, koc), tak wyszły. Tyle, że było +17. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: A czapki??? 15.04.13, 08:59 Ja do przedszkola noszę cieńszą bluzę na potem A kurtkę zabieram ze sobą, żeby czasami ktoś mi nie wpadł na pomysł młodego w nią ubrać. A dziś mieliśmy 3 stopnie rano i szron na autach, mnie samej było zimno we wiosennym płaszczyku. Ale koło południa ma być 17 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A czapki??? 15.04.13, 09:50 U nas tak samo. I idę o zakład, że będzie tak samo - jak dzieci przyszły przy +3, tak wyjdą przy +15, czy +17. Odpowiedz Link Zgłoś
puza_666 Re: A czapki??? 15.04.13, 10:13 Piec godzin wczoraj jezdzilismy na rowerach z mloda w przyczepce (trasa do Tynca z Krakowa) nic takiego nie widzialam jak dzieci zakutane w kombinezony i kozaki. Wszytskie ubrane w dzinsy, polary i czasem w cienskiej bawelnianej czapce (bylo kolo 15 stopni), a jak slonce przygrzalo to nawet wiecej. Dzisiaj rano w drodze do biura widzialam dzieci prowadzone do przedszkola, dzinsy, wiosenne kurtki, bawelniana czapka. Po raz kolejny nie widzialam tych mitycznych zakutanych zakocowanych dzieci. Chyba lekko przesadzacie...... Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: A czapki??? 14.04.13, 10:53 ludzie, czy nie umiecie sie powstrzymać od komentowania ubioru innych dzieci? co z tego, że jakieś zupełnie obce dla was dziecko miało czapkę? czy z tego powodu Wasze dzieci w jakikolwiek sposób ucierpiały, a może traumę przeżyły? tylko nie piszcie, że Wam żal tych biednych dzieci w czapkach, bo to guzik prawda, to zwykła ludzka złośliwość i obgadywanie innych, a przy okazji kolejny watek, w którym można się po licytować, która matka bardziej postępowa i która lepsza, zresztą temat wraca jak bumerang i było już o czapkach chyba milion razy. pozwólcie innym żyć, ubierajcie swoje dzieci jak chcecie, a na cudze może lepiej się nie gapić? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A czapki??? 14.04.13, 11:05 > ludzie, czy nie umiecie sie powstrzymać od komentowania ubioru innych dzieci? Zapomnij. > tylko nie piszcie, że Wam żal tych biednych dzieci w czapkach, Szczerze mówiąc dziecka, które w temperaturze około 10 stopni, przy bezwietrznej pogodzie, ma grubą czapkę uszankę, jest mi żal, ale się z tym nie wyrywam. Odpowiedz Link Zgłoś
jagienka75 Re: A czapki??? 14.04.13, 16:31 a mnie się wczoraj zimno robiło na widok kilkorga dzieci w wieku od 10-13 lat, które ganiały po podwórku nie tylko z gołymi głowami, ale i na bluzkach z krótkim rękawem. mnie tam zimno było pomimo 13 stopni, nawet w głowę i miałam na niej kaptur. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: A czapki??? 14.04.13, 17:07 Mam wrażenie, że między lataniem w krótkim rękawku a zimową czapą uszanką jest parę rozsądnych możliwości: cienka czapeczka, kaptur właśnie czy chustka. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: A czapki??? 14.04.13, 23:29 Slowo klucz "ganialy" przy takich temperaturach tez biegam w krotkim rekawie, w przeciwnym razie przegrzanie by mi grozilo. Mlody lat 8, tez na rowerze jezdzi w Tshircie z krotkim rekawem i crocksach bez skarpetek. Czapek juz mu nie kupuje, bo od dawna nie nosi. Jak jest wyjatkowo zimno to kaptur pod brode zapina, taki sam stosunek do rekawiczek. Szalika nigdy nie uzywalismy. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: A czapki??? 16.04.13, 13:37 Ale rozumiesz, ze te dzieci ganialy wiec bylo im cieplo? Moj syn11 letni przy podobnej temperaturze wczoraj i na dodatek silnym wietrze tez byl na krotki rekaw. Jemu bylo cieplo, jakby zmarzl, to by sie ubral. A opowiesci jak to matki-Polki przegrzewaja dzieci juz nużą. Wczoraj w parku bylo sporo dzieci roznych narodowosci, w tym kilkoro Polakow i byli bez czapek, a jedyne czapkowe dzieci (i to w czapkach futrzankach typu ruskie) to byly irlandzkie. Dzis rano pod szkola takze jedyne czapkowe dzieci to rodowici Irlandczycy- tym razem czapki typu zwierzak, tez mocno zabudowane i cieple. Ludzie, a w tym i dzieci sa rozni.... Ale ja tam nie wnikam, moze bylo im zimno w glowe Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: A czapki??? 14.04.13, 11:12 u mnie niektóre dzieci chodzą jeszcze w kombinezonach zimowych !!! Nie ma mowy żeby rodzice zdjęli im czapki.....Masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: A czapki??? 14.04.13, 21:58 Moje miały nałożone nad jeziorem, bo porządnie wiało. Przedtem przez jakiś czas bawełniane, bo mają daszek na oczy. Ale u nas dzisiaj ciepło było Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: A czapki??? 15.04.13, 00:27 > Ja nie założyłam...moje dzieci (prawie 5 latka i 11 latek) chyba jako jedyne n > a dworzu były bez czapek, wszystkie napotkane dzieciaki miały czapki. rozumiem ze jestes wzorem dla wszystkich. Twoje JA brzmi: paczta, podziwiajta. Postaram sie jutro przekonac swojego 4-latka argumentem: pani z forum obsmialaby Cie w tej cieplej czapce. Ona wie ze juz nie wolno. Ona wie najlepiej! Ciekawa jestem jego reakcji. Poki co dzis po dlugiej dyskusji naklonilam go do cienkiej bawelnianej a nie zimowej ortalionowej z nausznikami, po czym po 10 minutach kazal sobie naciagnac kaptur na glowe i oznajmil mi ze juz mnie nie kocha. Szanuje to ze lubi miec cieplutko w glowe, szanuje to jak mowi ze uszy mu marzna i wieje w szyje - jestem nienormalna ze slucham swojego dziecka?????? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: A czapki??? 15.04.13, 09:19 aniasa1 napisała: > > Ja nie założyłam...moje dzieci (prawie 5 latka i 11 latek) chyba jako jed > yne n > > a dworzu były bez czapek, wszystkie napotkane dzieciaki miały czapki. > > rozumiem ze jestes wzorem dla wszystkich. Twoje JA brzmi: paczta, podziwiajta. > Postaram sie jutro przekonac swojego 4-latka argumentem: pani z forum obsmialab > y Cie w tej cieplej czapce. Ona wie ze juz nie wolno. Ona wie najlepiej! gratuluję błyskotliwości i inteligencji. zostałam zdemaskowana! że też prawie 30 osób przed tobą nie domyśliło się, jakie mam intencje. od razu widać że marni z nich psychologowie bo nie zauważyli w mojej wypowiedzi nic poza zwyczajną ciekawością. może idź z tą sensacją do mediów.... pomysłu nastraszenia własnego dIecka, że ktoś się z niego naśmiewa nie skomentuję... Odpowiedz Link Zgłoś
aniasa1 Re: A czapki??? 16.04.13, 16:08 od razu widać że marni > z nich psychologowie bo nie zauważyli w mojej wypowiedzi nic poza zwyczajną ci > ekawością. może idź z tą sensacją do mediów.... alez moja droga to tacy wlasnie jak Ty i takie g....e problemy powoduja ze w tym kraju najwieksza popularnoscia cieszy sie Fakt. Co Cie obchodzi co kto nosi i czym sie kieruje? Ciekawosc? to takie typowe dla malych miasteczek. Tak trudno zaakceptowac ze kazdy z nas jest inny? ma inne potrezby? inny sposob postrzegania rzeczywistosci? Powiem Ci co mnie tak burzy w tego typu watkach. Ta Twoja CIEKAWOSC. Po co Ci to nie masz przekonania ze zrobilas cos dobrze? Co Cie to obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: saszanasza 17.04.13, 00:19 saszanasza napisała: gratuluję błyskotliwości i inteligencji. zostałam zdemaskowana! że też prawie 3 > 0 osób przed tobą nie domyśliło się, jakie mam intencje. Ja wiec zadaje pytanie, bo intryguje mnie: jaka jest głowna idea tego, twojego watku? Nie wiem, chcialas poinformować nas o tym, ze: 1.nie zakładacie czapek 2. nie posiadacie czapek, dlatego tez ich nie zakładacie 3. Nie zakładacie czapek, bo nie potraficie ich zakladac. I dalej-pozosale aspekty problematyki: 1. Chcialas pochwalić się, ze wiesz jaka temepratura za oknem 2. ze masz termometr 3.oznajmic, ze jest już cieplo, ze wiosna w końcu nadeszla, ze i słoneczko swieci, choć wieje wiatr Czy może zal Ci tego, ze: 1. inni zakladaja czapki.... - Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: saszanasza 18.04.13, 18:36 zaspokoję Twoją ciekawość, skoro cię to tak intryguje.... chciałam upewnić się że słusznie postąpiłam nie zakładając dzieciakom czapek...szkoda, że takiej opcji nie wzięłaś pod uwagę...chyba jednak zabrakło ci wyobraźni zjawo Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: saszanasza 18.04.13, 22:19 Czyli ty, jak rozumieć robisz wszystko na przekór Wszystkie dzieci w czapach, a ty jedyna czap nie ubierasz. Kobieto, zastanow się choć raz, zanim cos napiszesz. I dalej ty ,,słusznie postępujesz" jeśli jako jedyna nie zakładasz czapek. No, brak slow.. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: saszanasza 19.04.13, 15:03 zjawa1 napisała: > Czyli ty, jak rozumieć robisz wszystko na przekór > Wszystkie dzieci w czapach, a ty jedyna czap nie ubierasz. > Kobieto, zastanow się choć raz, zanim cos napiszesz. > I dalej ty ,,słusznie postępujesz" jeśli jako jedyna nie zakładasz czapek. > No, brak slow.. a gdzie wyczytałaś że wszystkie dzieci w czapach...litości-inteligencjią nie grzeszysz. wystarczy przejrzeć wpisy w wątku którego sens podważyłaś by się dowiedzieć że takich osób jak ja jest więcej....ale ty chyba masz problemy również z czytaniem ze zrozumieniem, bo najwyraźniej jad oczy ci zalewa. cóż...na głupotę nie ma lekarstwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenas9 Re: A czapki??? 15.04.13, 09:37 przy 15 stopni bym nie założyła, ale...moja córka dwulatka jakoś sobie tego nie wyobraża. miała cienką czapkę i usilnie ją zaciągała na uszy, bo jej "wieje" a raczej przegrzewana nie jest, wychodzimy z nią właściwie przy każdej temp. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: A rekawiczki? 15.04.13, 10:24 moja krolewna z morskiej pianki nie bedzie sie bawila bez rekawiczek bo: piasek w piaskownicy zimny, drazki zimne i w ogole "mamuś, coś chłodno, chodzmy do domu" aha - czapka byla obowiazkowo! Odpowiedz Link Zgłoś
ta_karola Re: A czapki??? 15.04.13, 10:42 Prz podobnej temperaturze (ok 12 st.) mój roczniak też bez czapki podczas gdy starsze dzieci miały czapki, te na ulicy. Nawet podeszła do nas jakaś Pani mówiąc,że pewnie będzie miał zapalenie ucha . A synek zdrowy jak ryba. Odpowiedz Link Zgłoś
niebioska Re: A czapki??? 15.04.13, 12:21 Jeśli którejś wiosny nie pojawi się na tym forum podobny wątek - na pewno je zamkną. Bo nic już nie będzie takie samo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuniaolunia Re: A czapki??? 15.04.13, 20:26 Może po prostu skopiujcie swoje wypowiedzi z zeszłego roku, bądź z początku jesieni??? Ileż można czytać i pisać to samo... Nie nudzi Was to?? Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 mamauniaolunia 16.04.13, 10:56 no co ty..... przeciez to taki powod do dumy.. moje dziecko we wiosnie bez czapki!!! kazda powinna tutaj brawa bic po 15 min i zeby sie za szybko nie znudzilo to w lipcu szasza bedzie miala nowy watek moje dziecko dzis bylo na dworze bez skarpet!!!!:0 Odpowiedz Link Zgłoś
puza_666 Re: mamauniaolunia 16.04.13, 11:50 otototo. Zaraz bedzie watek oburzaonych jak to ich dziecko wyletnione a dookola SAME zakocowane, zaplandekowane, zakombinezonowane dzieci czerwone i spocone. To bardzo wszytsko dziwne bo ja od kilku dni widze ubrane lekko i stosownie do pogody dzieci. Oznakow ciemiezenia dzieci w czapkach i kocach nie widze Nie onbsikuje sobie tez kostek z dumy ze moje dziecko goni bez czapki, nosz kurrrrrr. Nie ktore mamuski mnie rozwalaja totalnie Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi czapeczka 16.04.13, 14:17 a moja chodzi w czapce, w dodatku z ,,uszami" i jeszcze zawiązywana na troczki... a ma całe 3,5 roku.... Moze zaraz opieka społeczna zapuka do mnie...? podac adres ? Czapki ktore nie zakrywają jej uszu leża na ziemi w sekundę, albo spacer polega na trzymaniu rączek na uszach. Tak ma, tak lubi. Przeszkadza to komus ? Odpowiedz Link Zgłoś
dzieciuchowo Re: czapeczka 16.04.13, 15:45 U nas często sąsiadki lubią mnie pytać, czemu nie ubrałam czepek dzieciom, albo dlaczego nie są w jednakowych ubrankach (skoro bliźniaki). Wiadomo, że każda matka chce dla dziecka jak najlepiej, to po co zarzucać jej, że coś robi źle? Tylko dlatego, że inaczej niż większość? Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: czapeczka 16.04.13, 17:32 temat rzeka co roku ale mnie i tak nadal przeraza mnieto co dzis zobaczylam 20 na blacie a dzieci w czapkach i polarach a niektore mialy rajty pod spodniami! to jest niestety straszne i nie wiem co ludzmi kieruje!a najglupsze jest to ze w cienich bluzkach mamuski i babcie siedza a bajtle jak na sybir poubierane! Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: czapeczka 17.04.13, 00:05 gocha500 napisała: > temat rzeka co roku ale mnie i tak nadal przeraza mnieto co dzis zobaczylam 20 > na blacie a dzieci w czapkach i polarach a niektore mialy rajty pod spodniami! Tak się czasami zastanawiam: jak fajnie mieć Rentgena w oczach Rozumiem oglad tych czap, ale żeby rajty weryfikować na placach zabaw. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: czapeczka 17.04.13, 11:27 nie rentgena kobieto tylko babcie tudziez mamy poprawiaja czasem dzieciakom gatki na tylkach badz wysadzaja na sikanie obok placu zabaw a roslinnosci bujnej jeszcze nie ma prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: czapeczka 17.04.13, 20:13 gocha500 napisała: > nie rentgena kobieto tylko babcie tudziez mamy poprawiaja czasem dzieciakom gat > ki na tylkach badz wysadzaja na sikanie obok placu zabaw a roslinnosci bujnej j > eszcze nie ma prawda! Ano, teraz rozumiem to nie Rentgen w oczach, ale takie hobby na granicy z fetyszem, czyli podglądanie ,,sikających obok placu zabaw" dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: czapeczka 17.04.13, 22:20 jedni mowia na to fetysz,inni podgladactwo a ja to nazywam nuda! czy rozgladanie sie jest zabronione? ale twoim fetyszem jak zwykle sa zlosliwe posty!norma! Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: czapeczka 17.04.13, 22:44 gocha500 napisała: > jedni mowia na to fetysz,inni podgladactwo a ja to nazywam nuda! A Ja na to odpowiadam: Inteligentny człowiek nigdy się nie nudzi Dodalabym do tego jeszcze Savoir-vivre jednak tego, to już kompletnie nie pojmiesz. P.s Ja można z impetem gapic sie na sikające dzieci w krzakach? Korzystaj, naciesz swoje ,, znudzone oczy" puki roslinnosc nie zrobi sie gesta i zakryje uciechę dewianta. Odpowiedz Link Zgłoś
gocha500 Re: czapeczka 18.04.13, 08:42 a kto ci powiedzial ze sie gapilam!widzialam jedno dziecko ktoremu babcia sciagala gacie i widzialam pod nimi rajty na reszte sceny nie patrzylam!a jak sie zauwazy inne mamuski poprawiajace ubior dzieciakom to wierz mi to nie jest zboczenie! a mowisz ze inteligentny czlowieksie nie nudzi no widzisz nie zabiera=m na plac zabaw ksiazki ktora ma prawie 1000 stron bo to niezla cegla ale slucham audiobooka i moge zerkac na mloda ale fakt rece wolne i poniekad sie nudze!a coz na placu zabaw moge patrzec gdzie chce! koncze tremat bo ty naprawe jakas nawiedzona jestes!dziwilam sie innym jak ce czesto obsmarowywaly na forum ale faktycznie jestes uciazliwa! Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: mamauniaolunia 17.04.13, 22:30 No więc właśnie, ja też jakoś nie widzę tych spoconych ofiar rodzicielskiej troski, dzieci jak dzieci, ubrane jak ubrane, mniej więcej tak samo jak moje. Dziś na placu zabaw jeden chłopiec był w czapce włóczkowej (pod którą przy uważniejszym spojrzeniu było widać bandaż), dwóch w bejsbolówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: mamauniaolunia 16.04.13, 19:48 Oby lipiec był tak ciepły, że chodzenie bez skarpet nie będzie szpanem Co do czapek, kurde naprawdę dziwi mnie czasem po co jak jest ciepło - matki już nie noszą, ludzie w krótkich rękawkach niektórzy<ja nie> - dzieciur niewózkowy<choć mnie też starsze babki ganiały za nie zakładanie wózkowemu> rusza się tak ze 3 razy szybciej niż my - no to na zdrowy rozum powinien być ubrany cieniej. Logiczne - jeśli dziecko ubrane jest naprawdę cienko, bo np się poci, ale zachodzi obawa, że może trochę zmarznąć, bo np słońce zachodzi i pogoda nie jest przewidywalna to się daje cienki czapek. Bez łeb nie ucieka wówczas ciepło. Jak dziecko ubrane normalnie lub trochę zbyt ciepło<co czasem się zdarza również> to przez głowę uchodzi i możliwe, że sie nie spoci. Jak pizga po uchach to się zakłada czapkę, jak się nie ma na stanie to kaptur. I tu panuje równowaga - ale od stroju na bałwana to jest jednak zima Odpowiedz Link Zgłoś
zjawa1 Re: mamauniaolunia 16.04.13, 23:54 lexie007 napisała: > i zeby sie za szybko nie znudzilo to w lipcu szasza bedzie miala nowy watek moj > e dziecko dzis bylo na dworze bez skarpet!!!!:0 Chyba raczej na ,,dworzu" a nie na ,,dworze". Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: mamauniaolunia 17.04.13, 00:26 Hahahaha prawda na dworzu jak moglam o tym zapomniec Odpowiedz Link Zgłoś