Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw,a wy?

02.05.13, 10:12
Heidi Klum płaci dzieciom, aby jadly owoce i warzywa. Nie wiem czy to dobry pomysł, ale w sumie, każdy sposób jest dobry, aby dzieci jadły smile
Moja córka, może niejadkiem nie jest, ale ma tygodnie, gdzie je tylko kasze z mlekiem i banany, a innym razem tylko mięso i ryby, a jeszcze innym ogórki i jabłka. Ja jako dziecko byłam strasznym niejadkiem i pamiętam do dziś, jak wracając ze szkoły, myślałam tylko o tym, że będę musiała zjeść zupe, do dziś wspominam to bardzo negatywnie, dlatego staram się jej nie zmuszać do jedzenia.
Macie jakieś sprawdzone sposoby na przemycanie 'zdrowych' produktów do diety dziecka?
    • dagmara-k Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 10:18
      moje tak nie cierpi warzyw ze moge sobie odpuscic, jest nieprzekupne w tym temacie
      • asienka95 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 10:40
        Z warzyw na surowo tylko pomidory.
        Gotowane też nie wchodzą w grę.
        Mój sposób to zupy warzywne - miksowane lub nie.
        Przemycam w ten sposób wszystkie warzywa, do tego kasza jaglana lub inna, quinoa itp.
        Zupy uwielbia. Z groszkiem ptysiowym, grzankami lub same.
    • eliszka25 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 11:42
      a my nie placimy. same warzywa jako takie, czyli np. marchewka do reki, nie przechodza w ogole. na szczescie moje chlopaki lubia surowki, wiec u nas do kazdego obiadu, ktory nie jest zupa, jest jakas surowka. mlodszy je tez gotowane warzywa, ze starszym gorzej. dlatego przemycam warzywa na rozne sposoby, czyli np. wlasnie w tych surowkach i czesto gotuje zupy "z kulkami", czyli wrzucam do gara warzywa, jakie mam w lodowce, gotuje z nich zupe, miksuje, doprawiam, posypuje groszkiem ptysiowym i jedza, az im sie uszy trzesa. podobnie robie z sosami do makaronow. warzywa musza byc zmiksowane lub przynajmniej utarte na tarce jarzynowej. jak widza kawalki warzyw, to grzebia w talerzu, jak warzywa rozdrobnione, to juz dobre wink

      ogolnie, to ciesze sie, ze moje dzieciaki nie sa niejadkami i choc musze troche kombinowac, to jednak nie jest zle.
    • mikams75 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 12:10
      moja jada warzywa w sladowych ilosciach przemycone np. w mielonych miesnych lub rybnych, albo gotuje makaron z tartymi warzywami.
      Probowalam przekupywac slodyczami, ale szybko odpuscilam, bo sie nie da. Warzywa byly nie zjedzone i jeszcze awantura o deser. Bez sensu.
      Jak dziecko daje sie przekupic to znaczy ze az tak bardzo okropne nie sa dla niego te warzywa.
    • illegal.alien Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 12:22
      > Macie jakieś sprawdzone sposoby na przemycanie 'zdrowych' produktów do diety dziecka?

      Hm. Niech no pomysle... a moze by tak po prostu nie dawac niezdrowych?
    • karo.8 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 02.05.13, 21:00
      ja dbam o codzienna porcję warzyw i owoców. dla mnie to mus, to podstawa zdrowej diety.
      codziennie przygotowuję smoothie z warzyw i owoców. nie powiem, ze dzieciak chętnie pije,ale porcja jest wypita. ostatnio dodaję pokrzywę.
      dzisiaj na kolację zjedliśmy sałatkę z natki pietruszki. mały je bardzo chętnie .
      warzywa i zioła goszczą u nas codziennie na stole. chleb z masłem i szczypiorkiem je codziennie.
      • mikams75 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 12:32
        a co bys zrobila jakby mimo twoich staran dziecko nie tknelo nic?
      • attiya Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 05.05.13, 10:36
        aż takim oszołomem nie jestem
        na tapecie są surowe marchewki - dziecko bardzo je lubi, poza tym pomidory, ogórki, sałaty wszelkiej maści, to co dodaje się do gotowanych potraw i na surowo oraz to co bywa w danym sezonie
    • camel_3d nie widze w tym nic zlego... 03.05.13, 09:06
      glownei dlatego, ze heid ma tyle kasy, ze 1 dolar to tak jakbys dala dzeicku do skarbonki 1 grosza smile poza tym co za roznica, czy za bacie, mame, tate, cicie jadzei itd..czy 1$...
      • mikams75 Re: nie widze w tym nic zlego... 03.05.13, 12:31
        ale tu nie chodzi o ilosc kasy, jaka dziecko dostaj i o ile biedniejsza jest mama tylko o zasade.
        • camel_3d Re: nie widze w tym nic zlego... 03.05.13, 21:13
          Niektorzy nie musza sientrzymac zasad..u nach zasada jest, ze dostaja dolara.
          • mikams75 Re: nie widze w tym nic zlego... 03.05.13, 22:29
            jak dla mnie to chora zasada, a dziecko wcale tych warzyw tak nie lubi jesli za dolara zjada.
            Moja by i za sto dolarow nie zjadla. Tak jak mnie by nikt nawet tysiacem dolarow nie przekupil dlo zjedzenia watrobki.
            • camel_3d Re: nie widze w tym nic zlego... 06.05.13, 09:43
              a msi lubic? wazne zeby jadlo
              • mikams75 Re: nie widze w tym nic zlego... 06.05.13, 09:51
                chyba inaczej rozumiemy nielubienie. Dla mnie to oznacza, ze nie jestem w stanie przeklac, wzdryga mnie, mam odruch wymiotny na sam zapach, przy probie przelkniecia rosnie w gardle i sie cofa.
                Jak dziecko zjada za dolara, to znaczy ze nie jest tak zle, jakby mialo wybor to by wybralo co innego, no albo kase. Dla mnie to nie jest nielubienie tylko dosyc obojetne podejscie.
    • wanielka Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 13:42
      mam to szczęście, że chłopcy jedzą warzywa i owoce bardzo chętnie. do tego stopnia, że muszę się opędzać kiedy gotuję kalafior, brokuł lub przygotowuję talerzyk rozmaitości owocowych smile
      gdyby nie chcieli jeść warzyw/owoców to starałabym się je przemycać w innych potrawach, ale z pewnością w grę nie wchodziłoby tego typu przekupstwo.
    • alpepe Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 13:58
      córki uwielbiają marchewkę, kalarepkę, rzodkiewki, ogórki, lubią paprykę surową, młodsza lubi pomidory, starsza pomidora i cebuli nie tknie.
      W przedszkolu młodszej często na podwieczorek są obrane i pokrojone jarzyny: kalarepa, papryka, ogórek marchewka, do tego dip. Przedszkole moloch, ponad 240 dzieci, ale kucharki obierają. W polskim przedszkolu były batoniki i słodkie bułki i intendentka tłumaczyła, że dzieci warzyw nie lubią. Cóż, pięć lat później, w niemieckim przedszkolu zobaczyłam zgoła coś innego. Na urodzinach córek krojone kalarepki cieszyły się sporą popularnością.
      • mama_mili Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 22:22
        Moja córka nie jada owoców i warzyw z zasady - twierdzi, ze nie lubi.
        Cudem jakimś udało nam się wprowadzić do diety sok przecierowy.
        Na proponowane warzywa Mila grzecznie odpowiada: "Nie dziękuję, nie mam ochoty" i tego się trzyma, czegokolwiek bym nie zrobiła.
        Nagradzanie za zjedzenie czegoś.... aż mi się komentować nie chce....
        • alpepe Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 22:59
          ale czemu podpięłaś się pode mnie?
          Ja czasem zmuszałam do spróbowania różnych rzeczy, również kalarepki. Pięć łyżek zupy, jeden kawałek kalarepy, jeden pierożek i z "nie chcę, nie lubię" itp. robiło się: "więcej".
          • mikams75 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 04.05.13, 00:57
            ale jak zmuszalas? Zatykalas nos zeby dziecko otworzylo buzie, pakowalas i przymykalas szczeke czekajac az przelknie? Ja nie potrafie zmusic mojego dziecka do zjedzenia warzyw.
            Szczytem wszysktkiego jest jak namowie na polizanie.
          • eliszka25 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 06.05.13, 07:57
            o wlasnie u mnie tez nie ma "nie lubie" za wyglad. nie zmuszam do zjadania wszystkiego, ale najpierw sprobuj, a potem decyduj, czy lubisz czy nie. starszy czesto ma takie zagrywki, ze zobaczy na talerzu i juz wie, ze nie lubi, ale wtedy nie odpuszczam i musi sprobowac choc jedna lyzke. czasem po tej jednej lyzce stwierdza, ze jednak nie lubi, a czasem zje i chce dokladke wink
    • natchniuza86 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 03.05.13, 22:39
      Jak tylko moj ekstremalny niejadek bedzie na tyle duzy i kumaty, to z checia zaplace za zjedzony obiad wink
    • maja.london888 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 05.05.13, 19:17
      Ja nie muszę przemycać, daję to co lubi (z owoców banany, jabłka, winogrona, truskawki, arbuzy, borówkę, z warzyw ogórki, pomidory, rzodkiewkę). Dawałam od początku, więc jest to dla niej naturalne jedzenie. Z moich obserwacji innych dzieci wynika, że te które "nie lubią" warzyw, jedzą dużo słodkich przekąsek i piją słodkie soki.
      • mikams75 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 05.05.13, 21:23
        ja tez dawalam od poczatku i nigdy nie szlo a dziecko wcale nie jada slodkich przekasek i nigdy nie pija slodkich napojow/sokow, bo tez ich nie lubi.
        • eliszka25 Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 06.05.13, 08:00
          u mnie jeszcze lepiej, bo na poczatku szlo wszystko. mlocili warzywa az milo, ale gdzies przed czwartymi urodzinami starszemu sie odmienilo i warzywa z obiadu wygrzebuje. mlodszy gotowane jeszcze zjada, ale z surowych je tylko ogorka i zodkiewke i to tylko polane ciemnym balsamico.
    • minerwamcg Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 06.05.13, 22:01
      A my nie. I nie, nie każdy sposób jest dobry, żeby dzieci jadły. Są sposoby nie do przyjęcia i płacenie za jedzenie jest właśnie jednym z nich.
      Co mi z tego, że będę miała świetnie odżywione dziecko, które na skutek idiotycznego wychowania będzie miało spaczony charakter? Przecież ja to dziecko wychowuję, nie hoduję na wystawę. Odpowiadam nie tylko za to, żeby było zdrowe, ale też żeby było normalnym, szczęśliwym, otwartym na innych człowiekiem.
      Nasza córka akurat ma tak, że niektóre jarzyny jada: pomidory, ogórki, sałatę, marchew, groszek, fasolkę, niektórych zaś nie tknie za Chiny z Koreą - brokuły, kalafiory, rzodkiew, kapusta, cebula, papryka i jeszcze pół ogródka innych. Owoce zasadniczo lubi, ale też nie wszystkie. I co, mam się upierać akurat przy tych nieszczęsnych brokułach i cebuli, bo są superzdrowe? W nosie mam, niech sobie codziennie rąbie pomidora, jak przedawkuje, to przestanie i zacznie jeść ogórki. Ja też miałam takie fazy.
      Nie mam skłonności do ortoreksji. Uważam, że trzeba jeść wszystko na co się ma ochotę, byle z umiarem (no dobra, poza niedużą kupką ewidentnych śmieci).
    • monique_alt Re: Heidi Klum płaci dzieciom za jedzenie warzyw, 09.05.13, 08:12
      Ja od zawsze dawałam dzieciom warzywa.
      Ale nigdy nie zmuszałam - nie chcesz nie jesz.
      Natomiast od małego starałam się dawać mało słodyczy a dużo warzyw. Praktycznie już 8 miesięczniak chrupał obrane jabłko, gruszkę, banana. Szybko wprowadzałam stałe jedzenie zamiast papek.
      Jak byli ciut starsi stosowałam nagradzanie - jak zjecie ładnie obiad/kolację to będzie deser. Bez zjedzenia warzyw deseru nie było (a że dzieci łase na słodycze to i warzywa wchodziły). Z czasem tak się przyzwyczaili do tego że warzywa są że nie była potrzebna słodka zacheta.
      Bardzo dobrze działały też pobyty u babcie i samodzielne zrywanie groszku/marchewki/pomidorka z ogródka. Taki dużo bardziej smakował (i też zdrowszy był).
      Acha i od zawsze tłumaczyłam po co jemy warzywa: bo sa witaminy i żeby paznokcie się nie łamały a włosy błyszczały. No i dodatkowo żeby nie było kłopotów toaletowych.

      W tej chwili z warzyw moje dzieci jedzą: pomidory, ogórki (świeże, kiszone, małosolne), paprykę, szczypiorek, sałatę lodową, kalarepę, kiełki brokuła, brokuł gotowany, fasolkę szparagową, cebulę biała i czerwoną, groszek, kukurydzę, marchewkę (tylko surową), rzodkiewki, rzeżuchę. Nie przepadają za surówkami, a ja nie zmuszam. Jak my mamy surówkę z marchewki młodzież dostaje pokrojoną w słupki i tyle.

      A z zachęt do jedzenia zdrowej żywności to ostatnio obejrzałam z siedmiolatką "Wiem co jem" odcinek o płatkach śniadaniowych i autorytet pani z telewizora sprawił że młoda lat 7 zaczęła jeść zamiast słodkich kółek prawdziwe musli (płatki owsiane, jęczmienne, rodzynki, orzechy). To pierwsza taka sytuacja gdy telewizja pozytywnie wpłynęła na moje dzieci smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja