Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka

09.05.13, 13:08
Dziewczyny czy wy też tak macie że cokolwiek powiecie do dziecka to ono odmawia i ucieka ?
Mój syn ostatnio przechodzi samego siebie.Gdy jesteśmy na chodniku wybiega na ulicę a jak jesteśmy na ulicy wyrywa rękę , kompletnie się nie słucha kiedy mówię do niego - idziemy na obiad albo do babci. Pół godziny potrafimy iść do sklepu do którego idzie się 3 min. Kiedy mówię do niego zostaw furtkę ( od bloku obok naszego która jest notorycznie zepsuta i ciągle otwiera się i zamyka) ucieka i nie da się wziąć za rękę albo wrzeszczy jak opętany. Muszę go brać na ręce i przejść z nim kawałek aby nie korciło go iść tam znów, co w moim stanie nie jest wskazane zważywszy na to że jestem w 4 mies ciąży i nie mogę dżwigać 13 kg. Rozumiem że to jest taki wiek że dziecko się buntuje ale jakieś zasady powinny obowiązywać. Wybieganie na ulicę może się skończyć potrąceniem. Chyba przestanę wychodzić z synkiem na spacer bo po prostu jest nie do zniesienia
    • camel_3d Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 14:03
      po pierwsze..czemu nie mozesz do sklepu isc 30 minut? bedziesz miala spacer przynajmniej.
      po drugie, jak mu sprawia frajde bawienie sie furtka to mu daj raz sie pobawic az mu sie znudz..i juz masz problem z glowy.
      po trzecie..m ty wieceij mowiasz NIE tym dluzesz i skuteczniej dziecko bedzie tez NIE do ciebie uzywalo.
      po czwarte...jak ci ucieka na ulicy to daj klapa w tylek. Moj raz uciek, dostal klapa w tylek i juz nigdy wiecej nie uciekl i nie wybegl na ulice. Ulica jest zbyt niebezpieczna, zeby dziecku godzinami tlumaczyc, ze ma czegos nie robic.
      po 5, przechodz z dzieckiem WYLACZNIE po pasach i na swiatlych..nawet jak masz przejsc dodatkowe 200 m, inacej nauczy sie od ciebie, ze na ulice sie wybiega szybko kiedy auto nie jedzie...
      • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 14:12
        Dzięki za rady , ale to 5te mogłaś sobie darować . Nie jestem idiotką, ja z dzieckiem NIGDY nie przechodzę w miejscach niedozwolonych.
        • ellenai1 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 14:19
          Jak się boisz, że w ciąży nie dogonisz malucha i musisz go z ulicy wynosić na rękach, to może pomyśl o szelkach dla dziecka.
          Mój już myślałam, że zrozumiał, że naulicę się nie wchodzi, a co pewien moment próbuje jakiś numer wykręcić i muszę go ptryztrzymywać -19m. zazwyczaj ciągnę za kaptur, bo mój od urodzenia nie lubił być trzymany za ręce - nawet jak zaczynał chodzić, to 'tylko sam'. Zero pomocy czy rączki do prowadzenia.

          A reszta jak wyżej, zakazuj tego, co naprawdę konieczne -np. ulica.
      • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 14:16
        A odnośnie drugiego punktu to nie jest nasza furtka. Mogę sobie siedzieć i patrzeć pół godziny jak synek otwiera i zamyka furtkę , tylko że kiedy któryś z mieszkańców przechodzi przez furtkę zwraca mi uwagę że furtkę się zamyka.
        • ellenai1 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 14:43
          Zależy.
          Jeżeli naprawdę Ci to przeszkadza, że furtką się bawi i drażni mieszkancow, to może staraj sie omijac to miejsce i chodzic do sklepu inna droga albo innego sklepu?

          Zazwyczaj jak nie jestem pewna, na co pozwolic dziecku to zadaje sobie 2 pytania: 'w czym mi to przeszkadza?' 'czy komus innemu to moze przeszkadzac?' Kwestia granic Twoich i szanowania, w miare mozliwosci, granic innych ludzi. Ale też staraj sie zrozumiec potrzeby swojego dziecka i znalezc jakis kompromis.

          Jak moj ma etap 'zabawy furtka' np. z boiska pod blokiem, to zazwyczaj staram sie, by przytrzymac raczka, by nie walil furtka glosno, bo on bynajchetniej tak robil. Aby ludziom w bloku nie przeszkadzac. A tak to sie z nim bawie ' otworz drzwi', 'zamknij drzwi' i on sie cieszy, jak mu sie uda. Jak ktos komentuje, to mowie 'uczy sie zamykac drzwi dopiero'. Jak ktos chce przejsc, a on w ferowrze zabawy , to go odciagam i mowie ' teraz ustapisz panu, bo chce przejsc', troche sie burzyl oczywiscie z poczatku. Ludzie sa rozni, nie zadowolisz wszystkich. Mnie dzieciak bawiacy sie spokojni zamykaniem/otwieranim furtki nic by nie przeszkadzal.

          Podobniez moj by kopal wszystko na spacerze, czym glosniejsze, tym lepsze. Jezeli cos naprawde halasuje, to pozawalam mu to do woli robic na placu zabaw lub boisku, inaczej uwzam, ze mogloby ludziom przeszkadzac , jak jakis dzieciak kopie puszke znaleziona na chodniku pod czyims oknem.
          • gazeta_mi_placi Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 16:09
            Furtka to nie huśtawka ani piaskownica na placu zabaw, nie służy zabawie. Od ciągłego jednostajnego zamykania i otwierania może się szybciej zużyć, zepsuć, a to własność wszystkich mieszkańców, a nie Twoja prywatna.
            Naucz dziecko, że są przedmioty służące do zabawy (np. samochodziki w centrum handlowym czy piaskownica na placu zabaw), zaś przedmioty użytkowe (furtka, bankomat itp.) nie służą zabawie małych dzieci i tyle.
            Jakby Twoje dziecko chciało się bawić ostrym nożem to też byś mu pozwoliła czy jednak wytłumaczyła, że nie wszystkim można się bawić?
            • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 16:57
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Jakby Twoje dziecko chciało się bawić ostrym nożem to też byś mu pozwoliła czy
              > jednak wytłumaczyła, że nie wszystkim można się bawić?

              Moje dziecko praktycznie wszystko zdejmuje z blatu , więc cokolwiek robię w kuchni na blacie wszelkie przedmioty odkładam dalej. Jest pewna różnica między tym co niebezpieczne a tym co bezpieczne. Otwieranie i zamykanie furtki nie jest niebezpieczne lecz wkurzające . A fachowcy od naprawienia furtki, którzy nie potrafią naprawić to zwyczajni partacze. Wszelkie tłumaczenia synkowi że może zepsuć furtkę albo że przyjdzie ktoś i zwróci nam uwagę spływają po nim jak po kaczce. Jak ty byś postąpiła na moim miejscu ? Bo najłatwiej jest doradzić , niezależnie czy ma się efekty w wychowywaniu własnego dziecka czy nie
              • gazeta_mi_placi Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 17:30
                Już pisałam - "Furtka nie służy do zabawy, idziemy".
                Jak nie radzisz sobie z takim maluchem już teraz w takich oczywistych sprawach to co będzie później?
                Furtka od jednostajnego otwierania- zamykania może się psuć, a na pewno szybciej zużywać, szanuj cudzą własność, a z prywatną rób co uważasz.
              • ellenai1 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 20:25
                Radze olewać wypowiedzi gazeta_mi_placi, to osoba co nazwala dziecko z autyzmem 'debilątkiem', całkowicie niekompetentna we wspolczesnych metodach wychowawczych, preferujaca metode 'walki z dzieckiem'.
        • gazeta_mi_placi Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 16:10
          Wytłumacz dziecku, że furtka to nie zabawka i nie służy zabawie.
      • gazeta_mi_placi Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 16:12
        Camel, niestety w Polsce klaps wymierzony dziecku jest przestępstwem, można zostać ukaranym za coś takiego. Niestety taką głupią ustawę ktoś uchwalił kilka lat temu sad
        Ani ona nie chroni dzieci które faktycznie są katowane ani nie ułatwia życia normalnym rodzicom.
        A jak jest z tym u Was?
      • drzewachmuryziemia Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 17:47
        punkt 4 też mogł sobie darować
    • julita165 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 16:17
      Mój synek ( 19 m-cy ) zachowuje się identycznie z tą tylko "drobną" róznicą, że jeśli próbuję zmusić go do pójścia gdzieś albo chcąc go przed czyms powstrzymać biorę go na ręce to gryzie, drapie i ciągnie za włosy smile Aha i jeszcze jedno: ciągnięcie go za rękę nic nie daje bo natychmiast kładzie się na ziemi smile
    • karo.8 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 20:59
      poczytaj trochę o rozwoju dziecka. to zachowanie jest naturalne dla wszystkich 20m dzieciaków.
      • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 21:15
        Wg Ciebie na każdym etapie rozwoju mam złe zachowanie tłumaczyć tym że to normalne i akceptować aby dziecko weszło mi na głowę ? Dobrze wiem że synek nagina nasze granice i chce je przekroczyć. Kwestia jest tego typu aby dziecko wiedziało że są jakieś granice, że obowiązują zasady ( np przy stole siedzimy spokojnie i nie kręcimy się na krześle , nie siada się na drzwiczkach od piekarnika bo się zepsują ) Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowania czyli pozwalania dziecku na wszystko i braku reakcji ( zwrócenia uwagi , klapsie w pupę).
        • karo.8 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 21:40
          20m i nie kręcimy sie przy stole? czego ty oczekujesz? zasady, granice. i ty myslisz,ze on to juz pojmie. daj mu jeszcze trochę czasu.

          dostosuj oczekiwania do wieku dziecka. przecież on nie planuje wchodzenia ci na glowę. odkrywa swiat, i to wszystko. mam 3,5letniego aniolka, ktory jako 2om mogl wszystko, ja czuwałam tylko nad nim. wypróbowane wszystko sie nudzi, a jesli ciagle słyszy NIE. piszę z własnego doświadczenia.
          • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 21:56
            Odkrywa świat zlatując z krzesła po 10 minutach kręcenia się na krześle ? A ja siedzę jak na szpilkach , patrzę się co on robi i o mało co zawału nie dostaję. Gdyby miał wstrząs mózgu po takim upadku na kafelki to lekarz by mnie wyśmiał słysząc że dziecko odkrywało świat jedząc obiad i na koniec podsumował że nie potrafię przypilnować dziecka. Nie mówię NIE tylko dostosowuję swoje wypowiedzi aby zrozumiało co będzie jak się wypieprzy na podłogę z krzesła. Tak samo jest z bieganiem i wyginaniem się na kanapie , zwieszaniem głową w dół. Nie mogę chwilę poleżeć aby odpocząć bo młody się kręci się po łóżku i jeszcze ma uciechę z tego że boję się jak on prawie że spada z kanapy. A gdy tylko się uderzy w cokolwiek jest wrzask jakby bomba spadła mu na głowę
            • karo.8 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 22:07
              po co w ogóle tutaj piszesz, jeśli i tak wiesz lepiej.
              • joanmary Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 12:51
                A po to koleżanko żeby poznać inne sposoby na radzenie sobie z zachowaniami niepożądanymi
            • el_elefante Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 22:45
              > Dobrze wiem że synek nagina nasze granice i chce je przekroczyć.
              To nie tak. Taki mały dzieciak nie działa z premedytacją w postawionym sobie celu, jakim jest sprawdzenie ile rodzic wytrzyma. W każdym razie nie wynika to z opisanych przez ciebie sytuacji. Raczej wynika z nich, że dzieciak jest normalny, przejawia bardzo typowe zachowania, a jedyny problem jaki jest, to problem braku pomysłu mamy na to jak go ogarnąć.
              Nie ma się co obruszać, jak ci ktoś pisze, żeby co nieco poczytać o rozwoju dziecka. To naprawdę dobra rada.
              > patrzę się co on robi i o mało co zawału nie dostaję
              Wiem. Ale niekiedy trzeba spaść, oparzyć się, skaleczyć, uderzyć itd. żeby zrozumieć. Maluch uczy się doświadczając, nie słuchając. Ciągłe tłumaczenie (żeby nie napisać trucie albo tłuczenie kołków na głowie wink ) przynosi skutek taki, że dziecko zakłada filtry na rodzicielskie gadanie - wyłącza na ten czas myślenie. I już mu tak zostaje.
              > aby zrozumiało co będzie jak się wypieprzy na podłogę z krzesła
              Nie ma szans. To co obserwujesz test na to dowodem. Oczekujesz, że 20 miesięczne dziecko da sobie coś wytłumaczyć zdroworozsądkowo za pomocą rozumowania przyczynowo-skutkowego. Bez względu na to jak prostym językiem będziesz mówić. Za to jak się raz i drugi wy... to zrozumie relację przyczyny i skutku natychmiast.
              Jedynym wyjściem gdy tłumaczenie zawodzi, jest umożliwienie doświadczenia czegoś w sposób bezpieczny. Może połóż jakiś dywanik? Kiedyś możesz go nie upilnować...

              >Tak samo jest
              > z bieganiem i wyginaniem się na kanapie , zwieszaniem głową w dół. Nie mogę c
              > hwilę poleżeć aby odpocząć bo młody się kręci się po łóżku i jeszcze ma uciech
              > ę z tego że boję się jak on prawie że spada z kanapy. A gdy tylko się uderzy w
              > cokolwiek jest wrzask jakby bomba spadła mu na głowę
              Dzieci biegają, wyginają się, wiszą głowami w dół i spadają z kanapy i wykonują tysiące innych ewolucji. Nie potrafią inaczej. Jeśli im to uniemożliwić, stają się nieszczęśliwe.
              Niech spadnie, nic mu nie będzie. Wyluzuj, jak się uderzy pociesz, ale zachowaj spokój, bez panikowania, pouczania "a nie mówiłam".
              Albo pobaw się z nim w spadanie z kanapy, wyginanie, wiszenie głową w dół i całą resztę.
              Nie powtarzaj mu w kółko (jeśli to robisz): nie skacz, bo się przewrócisz, uważaj bo spadniesz, nie biegaj bo się uderzysz, itd. To jest szkodliwe.
            • mamatin Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 00:32
              Może to nieładnie tak napisać, ale pewnie miałabyś dla niego wiecej cierpliwości i nie byłby już taki "duży" gdybyś nie postarała się już o młodsze dziecko. Taka fasolka to dopiero malenstwo, trzeba o nią dbać, 20-miesieczniak to przeciez stary chlop. za 5 miesiecy to powiesz radz sobie sam, jestes duży, mamy dzidzia potrzebuje.
              to normalne zachowania u tak malego dziecka. natomiast twoje podejscie nie bardzo.

              > Odkrywa świat zlatując z krzesła po 10 minutach kręcenia się na krześle ?
              Nie mówię NIE tylko dostosowuję swoje wypowiedzi
              > aby zrozumiało co będzie jak się wypieprzy na podłogę z krzesła. - i liczysz na to, ze zapamieta?

              Nie mogę c
              > hwilę poleżeć aby odpocząć bo młody się kręci się po łóżku i jeszcze ma uciech
              > ę z tego że boję się jak on prawie że spada z kanapy. - moze w koncu zacznij sie z nim bawićsmile

              I nie przejmuj sie tym co ludzie powiedzą: sasiadka,lekarz.A co cie to?
            • angazetka Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 10:11
              Dlaczego, żeby jeździć samochodem, trzeba zdać egzamin na prawko, a nie ma egzaminu na rodzica? Jakiegoś minimum wiedzy o dziecku i jego rozwoju, bez którego nie można by było się rozmnażać?
            • mama_kotula Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 11:03
              joanmary napisała:
              > A gdy tylko się uderzy w cokolwiek jest wrzask jakby bomba spadła mu na głowę

              Ale zanim zdecydowałaś sie na dziecko, wiedziałaś, że ono nie ma wyłącznika i używa strun głosowych, prawda? wink

              Moje dziecko bez przerwy chodzi posiniaczone. I tak, zdarzało jej się spaść z kanapy na głowę. Dywan jest miękki, od tego się nie umiera. Co więcej! zdarzyło jej się również spaść z drabinki na gęstą trawę, z wysokości ok. metra. Wrzasnęla, potarła głowę, otrzepała się i poszła dalej. Ma 16 miesięcy.
            • mama_kotula Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 11:07
              Cytat
              Nie mogę chwilę poleżeć aby odpocząć bo młody się kręci się po łóżku i jeszcze ma uciechę z tego że boję się jak on prawie że spada z kanapy.


              Ok, rozumiem - w ciąży człowiek musi odpoczywać. Ponawiam: skoro ze względu na twój stan potrzebujesz więcej odpoczynku i spokoju, zainwestuj w opiekunkę, która będzie zaspokajać potrzeby twojego starszego, ale wciąż bardzo malutkiego dziecka. Np. będzie się z nim bawić, biegać, chodzić na spacery. Będzie też, myślę, spokojniejsza niż ty i będzie mieć więcej cierpliwości. Co wam wszystkim wyjdzie na dobre.
        • czarnywrobel Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 09.05.13, 23:31
          Dwie rady. Używaj wózka, dziecko nie wbiegnie na ulicę. Kup sobie porządne krzesło do stołu, żeby młody mógł bezpiecznie siedzieć.
          • mamatin Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 00:34
            > Dwie rady. Używaj wózka, dziecko nie wbiegnie na ulicę. Kup sobie porządne krze
            > sło do stołu, żeby młody mógł bezpiecznie siedzieć.

            bardzo dobre rady.
        • mama_kotula Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 11:01
          Cytat
          Kwestia jest tego typu aby dziecko wiedziało że są jakieś granice, że obowiązują zasady ( np przy stole siedzimy spokojnie i nie kręcimy się na krześle


          Zainwestuj w bezpieczne krzesło z pasami na czas dłuższych posiłków.
          Podczas krótszych, kiedy jesteś w stanie na bieżąco dziecko asekurować, sadzaj na normalnym i wtedy ucz go zasad.

          Zauważyłam również, że dopóki moja córka zaspokaja głód, to się nie kręci, tylko je. Kręcić się zaczyna, jak sie znudzi, wtedy też sięga po różne przedmioty, np. solniczkę, talerz siostry - wtedy kończymy posiłek, myjemy buzię i dziecko odchodzi od stołu. Po prostu.

          Dziecko je samo, czy je karmisz?
    • mama_kotula Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 10:57
      joanmary napisała:

      > Dziewczyny czy wy też tak macie że cokolwiek powiecie do dziecka to ono odmawia
      > i ucieka ?

      Nie.


      > Mój syn ostatnio przechodzi samego siebie.Gdy jesteśmy na chodniku wybiega na
      > ulicę a jak jesteśmy na ulicy wyrywa rękę

      Odciągam od ulicy, staram sie zaniteresować czym innym. Przechodząc przez ulicę - biorę na ręce, cały czas spokojnie do niej mówiąc. W miejscach, gdzie sporo trzeba chodzić przez ruchliwe skrzyżowania (np. przy odprowadzaniu brata do szkoły) - używam wózka.

      > Pół godziny potrafimy iść do sklepu do którego idzie się 3 min.

      No i?
      Jak się spieszysz, nie bierz dziecka, albo wsadź do wózka. Cały czas możesz oczywiście wyjaśniać, że się spieszymy, i teraz pojedzie wózkiem, a jak będziemy wracać, to pochodzi. Ja tak robię, jak jedziemy np. do marketu po zakupy - wydaje się rozumieć, jedzie wózkiem, czasem kwęknie i szarpnie pasy - mówię, że kupimy <wpisz dowolnie> i potem będzie szła na nogach.
      Tyle, że potem słowa dotrzymuję - i zakupy jadą w wózku, a ona idzie, tak jak jej obiecałam.
      Oczywiście wiem, że dzieci są rózne, i nie wszystkie zakumają o co chodzi smile)

      Moja córka jest w stanie iść pół godziny do sklepu oddalonego o 2 klatki. Bo po drodze schody, kwiatki, drabinka, śmietnik, kamyk, piesek, listek...

      > Kiedy mówię do niego zostaw furtkę ( od blok
      > u obok naszego która jest notorycznie zepsuta i ciągle otwiera się i zamyka) u
      > cieka i nie da się wziąć za rękę albo wrzeszczy jak opętany.

      Omijaj miejsce z furtką, chodźcie gdzie indziej.

      > Muszę go brać na ręce i przejść z nim kawałek aby nie korciło go iść tam znów, co w moim stanie nie jest wskazane zważywszy na to że jestem w 4 mies ciąży i nie mogę dżwigać 13 kg.

      Bierz na spacery wózek. Myślę, że w twoim stanie możesz zrobić wyjątek i większe dziecko wozić wózkiem.

      > Chyba przestanę wychodzić z synkiem na spacer bo po prostu jest nie do zniesienia

      Może pomyśl o wynajęciu opiekunki na godziny, która będzie chodzić z twoim synkiem na spacer, skoro sprawia ci to taki dyskomfort smilesmile
    • baba-baba Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 11:11
      A ja się zastanawiałam czy z moim wszystko dobrze,bo dzieci w sklepie i na ulicy takie grzeczne a mój:leci przez cały sklep z dopiero co capnietym ogórkiem,chwycony za rękę specjalnie się kładzie na podłogę,podnosi,leci dalej,bo lodówkę trza otworzyc,po drodze jajko stłuc....dostaję wewnętrznego szału chyba widocznego na twarzy dla ogółu.Im bardziej zabraniam tym jest gorzej.Ja nigdy nie biorę na ręce,bo za ciężko ale trzymam za rękę,blokuję ciałemsmileMówią,że to przejdzie.......
    • czarna784 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 11:23
      > Dziewczyny czy wy też tak macie że cokolwiek powiecie do dziecka to ono odmawia
      > i ucieka ?

      Moja Młoda tez w tym wieku uciekała,u niej było to o tyle niebezpieczne,ze robiła takie zrywy idzi,idzie i nagle bach w przeciwna strone,nie patrzac nawet czy cos sie przed nia znajduje,nieraz bylo ta,ze wyrwała w drzewo,albo wleciala na krzaki.
      Nie słuchała się wogóle,lecz ja za kazdym razem,starałam sie jej tlumaczyc ,że tak nie wolno etc.
      NA początku nie dawało rezulatatów,ale teraz ma zaraz 2 latka i nie mam żadnego problemu,z np.przechodzeniem przez lice,czy trzymaniem za reke podczas spaceru.
      Nigdy nie robiłam tak,że brałam ja na ręce w momencia przechodzenia przez jezdnie(dla niej nagroda było jak na spacerze ktos ja wziął na ręce),zawsze albo czekałam,az przestanie sie wyginac albo sposobem tłumaczyłam: "pójdziemy ładnie za rączke do sklepu i dostaniesz cos tam",ulegała,oczywiście obietnice trzeba spełnićsmile

      Co do uciekania na jezdnie,jest to zbyt niebezpiecznie,zwłaszcza,że jestes w ciazy i nie bardzo mozesz za nim biegac,a zeby zdazyc go zlapac musisz troche przyspieszyc,pozatym poprostu moze wpasc pod samochód,wiec bierz na spacer wózek.

      Dodam,że u mojej klapsy nic nie daja,przynajmniej w tym przypadku uciekania nic nie dawały.
      W inncyh przypadkach nie stosowałam -wiec nie wiem.

      U nas tez jest tak,że Młoda na spacerach tylko ze mną,jest grzeczna jak aniołek,z tata sie wogóle nie słucha,wyrywa i nic do niej dociera,ale to raczej jego wina,bo on zawsze jej ulega..."zeby tylko przestała mu wyć" big_grin

      Zycze Ci duzo cierpliwości,o jest Ci potrzebna,zwłaszcza gdy hormony buzują smile
    • ann.k Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 13:59
      Po prostu nie mówisz do niego w taki sposób, żeby on Cię chciał słuchać smile Albo to co mówisz jest nie takie (za dużo słów, za trudne słowa), a to jak mówisz (ton głosu). Przemyśl to i popróbuj różnych sposobów, aż znajdziesz ten, który dotrze do Twojego dziecka.

    • zolla78 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 14:16
      Moja już 2latka niektóre prośby musiała/musi przetrawić przez chwilę, zanim się dostosuje. Może czasem spokojnie poczekaj aż dojrzeje by podejść do stołu lub się ubrać. Ja wprawdzie nie mam aż takiego problemu, ale np. jak mówię choć ubieramy się, to ona już jest w innym pokoju. Zwykle pomaga zapowiedź konsekwencji, tj. że jak się nie ubierze, to np. nie idziemy na plac zabaw do babci itp. albo wspólna wyprawa po ubranka i ich wybieranie czy zabawa przy tego rodzaju czynnościach. Tylko trzeba przewidzieć czas na to. W ogóle zaangażowanie dziecka w coś co ma zrobić pomaga przekonać je do tego.
      Inny sposób to pokazywanie przykładów na innych dzieciach, które zna i są jakimś tam wyznacznikiem naśladowania. Np. chodzenia za rękę po ulicach, parkingach itp. nauczyłam małą w ten sposób, że pokazywałam, że jej kuzynka ładnie trzyma mamę/babcię za rączkę w takich miejscach i zawsze powtarzałam, że teraz idziemy za rączkę, bo są samochody.
      Odnośnie chodzenia jako takiego, to chyba nie ma na to innej rady jak albo przewidzieć czas i te nawet pół godziny na dojście do sklepu 20 m dalej albo wózek albo noszenie.
      Inny sposób na "nie" dziecka to niedawanie mu możliwości powiedzenia nie, ale np. wyboru: chcesz ten serek czy ten, chcesz ubrać te buty czy te, iść tędy czy tędy, itd.
      • ann.k Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 17:52
        zolla78 napisała:

        > Inny sposób na "nie" dziecka to niedawanie mu możliwości powiedzenia nie, ale n
        > p. wyboru: chcesz ten serek czy ten, chcesz ubrać te buty czy te, iść tędy czy
        > tędy, itd.

        Gadasz jakbyś dziecka nie miała wink Mój syn jak jest w nastroju do awantury potrafi znaleźć trzecią opcję i tej się trzymać.
        • mama_kotula Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 17:54
          ann.k napisała:
          > Gadasz jakbyś dziecka nie miała wink Mój syn jak jest w nastroju do awantury pot
          > rafi znaleźć trzecią opcję i tej się trzymać.

          A jakże.
          Nawet tym "rozsądnym" dziesięciolatkom się ta trzecia opcja zdarza, z dodatkowym "ten świat jest okropny i nikt mnie nie rozumie" w pakiecie wink
        • zolla78 Re: Kompletny brak posłuchu u 20 mies dziecka 10.05.13, 18:09
          ann.k napisała:
          > Gadasz jakbyś dziecka nie miała wink Mój syn jak jest w nastroju do awantury potrafi znaleźć trzecią opcję i tej się trzymać. >

          Mam naprawdę dziecko i problem i trzeciej opcji i opcji "ja tak naprawdę nie wiem o co płaczę i co chcę" też znam smile Ale u mnie w kilku sytuacjach to naprawdę się sprawdziło.
          Np. rano na hasło ubieramy się i idziemy do żłobka, jest zwykle wielkie NIEEEE i jest w innym pokoju już. Ale jak zamiast tego mówię, którą maskotkę dzisiaj bierzesz do żłobka, to wybiera kogo bierze i zabiera się za ubieranie butów i kurtki.
          Pewnie niedługi zmądrzeje i już niestety nie będzie to tak dobrze działać sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja