joanmary
09.05.13, 13:08
Dziewczyny czy wy też tak macie że cokolwiek powiecie do dziecka to ono odmawia i ucieka ?
Mój syn ostatnio przechodzi samego siebie.Gdy jesteśmy na chodniku wybiega na ulicę a jak jesteśmy na ulicy wyrywa rękę , kompletnie się nie słucha kiedy mówię do niego - idziemy na obiad albo do babci. Pół godziny potrafimy iść do sklepu do którego idzie się 3 min. Kiedy mówię do niego zostaw furtkę ( od bloku obok naszego która jest notorycznie zepsuta i ciągle otwiera się i zamyka) ucieka i nie da się wziąć za rękę albo wrzeszczy jak opętany. Muszę go brać na ręce i przejść z nim kawałek aby nie korciło go iść tam znów, co w moim stanie nie jest wskazane zważywszy na to że jestem w 4 mies ciąży i nie mogę dżwigać 13 kg. Rozumiem że to jest taki wiek że dziecko się buntuje ale jakieś zasady powinny obowiązywać. Wybieganie na ulicę może się skończyć potrąceniem. Chyba przestanę wychodzić z synkiem na spacer bo po prostu jest nie do zniesienia