Bylam wczoraj w IKEI

26.07.04, 11:18
Bylam wczoraj w IKEI z moim polrocznym synkiem (w nosidelku). Kolejki do kasy
byly dluuuugie i tak sobie stoimy i nagle maz mowi: "patrz ! kasa rodzinna -
kobiety w ciazy i osoby z dzicmi do lat 3 obslugiwani sa poza kolejnoscia !!!,
a tam nie stoi nikt z dzieckiem ! IDZIEMY !!!", no i poszlismy...
cala kolejka szeptala sobie cos pod nosem jak zapytala kasjerke czy moge jej
na skroty podac towary... Kasjerka mine miala taka jakby chciala nas zabic
lacznie z naszym synkiem, ktory rzucal jej bezzebne usmieszki smile
Potem przyszla zona faceta, przed ktorego sie wepchnelismy i zdziwiona
dlaczego jeszcze nie sa przy kasie... to on jej tlumaczy to zaczela fukac !
Nic sie nie odezwalam, poczylam sie wyjatkowo tak jakbym sama byla w sklepie
dlatego nawet dziekuje nie powiedzialam !

Pozdrawiam,
Ewa

P.S.
Taki napis wisial tylko na jednej kasie z 10-15
    • winiolka Re: Bylam wczoraj w IKEI 26.07.04, 12:07
      Nic nowego!!!Ja równiez spotykam sie z tego typu sytuacjami.Wprawdzie korzystam
      z nich bardzo mało a i moje pociechy sa juz troszke starsze.Syn 5 lat córka 2,5
      roku.czesto korzystałam z przywileju jaki nadany jest nam kobietom ustawowo w
      zimowych miesiacach zazwyczaj na ekspozyturze mojego Banku. Jak przyszło płacic
      rachunki to kolejki były ogromne,a wiadomo dzieci łatwo sie nudza no i szybko
      pocą, wiec i tak zawsze kulturalnie pytałam czy moge wejsc bez
      kolejki.Odpowiedzi jakie niejednokrotnie słyszałam nie nadaja sie do
      przytaczania,ale jedno z mniej wulgarnych(jak dla kogo)to takie ze "no jasne
      najlepiej wziaśc bachory ze soba i wtedy sprawy załatwia sie w mig"Ręce opadaja
      i nawet nie mam ochoty tłumaczyc ze jestem na urlopie wychowoawczym i wszystko
      co robie w ciagu dnia nie obejdzie sie bez towarzystwa moich kochanych
      dzieci.Tak wiec trzymaj sie miska77 i zycze Tobie jak najmniej niemiłych
      sytuacji w miejscach publicznych.Pozdrawiam.
      • monika_lwo Re: Bylam wczoraj w IKEI 27.07.04, 09:04
        No właśnie, jak to jest z tymi przepisami? Gdzie mozna załatwiać sprawy bez
        kolejki z dziećmi? Ja ostatnio stałam w banku pół godziny z 3 dzieci i nikt
        mnie nie przepuścił. W dodatku pani zza lady przeszkadzał śmiech znudzonych
        dzieci... koszmar. Z chęcią poszłabym bez dzieci, ale niestety nie mam takiej
        możliwości. Staram się wszystko załatwiać przez internet, ale nie zawsze się da.
        Czy ktoś wie, czy te przepisy obowiązują i gdzie?
      • saba76 Re: Bylam wczoraj w IKEI 28.07.04, 22:04
        a ja slyaszalma tekst
        "najlepiej naklepac dzieci i potem kozystać z przywilei,moze i ja jak krolik
        bede sie mnożyc" byłam wciazy 41tydz z 1 córą a kolejka kilku metrowa
    • kiranna Re: Bylam wczoraj w IKEI 27.07.04, 10:36
      Bylam w podobnej sytuacji w Leclercu, kiedy Bartus mial 4-5 miesiecy, z tym, ze
      stanelam grzecznie na koncu kasy dla matek z dziecmi, kobiet w ciazy i
      niepelnosprawnych. Kasjerka sama mnie poprosila o przejscie na poczatek
      kolejki, a malzenstwo w srednim wieku o niewykladanie swoich towarow na lade. I
      tu sie zaczelo! kobieta oburzona, kasjerka tlumaczy ze mam takie prawo i tu nad
      kasa jest ogromna wywieszka, ktorej nie sposob nie zauwazyc. Na to babsko z
      pretensjami, ze informacja wisi... za wysoko! Jej maz probowal nieco zlagodzic
      napiecie usmiechem i zabawianiem mojego dziecka, moge sie domyslac, co mial za
      to biedaczek w domu wink Najsmutniejsze w tym wszystkim jest fakt, ze razem z
      nimi stala corka, na oko 15-16 lat, ktora kiedys tez bedzie matka i mozliwe, ze
      rowniez zmuszona bedzie robic zakupy z dzieckiem. Coz, niezla dostala lekcje
      pokory od mamuski.

      pozdrawiam smile
    • kanna Re: Bylam wczoraj w IKEI 27.07.04, 11:23
      Twoim prawem jest podejść bez kolejki, a prawem tych ludzi w kolejce jest
      fukać - stoja dugo, sa zmęczeni i denerwuja się, że ktoś im podchodzi.
      Zmieni sie to, kiedy będziemy dziewczyny smielej korzystały z przysługujacych
      nam praw - podchodziły bez kolejki, prosiły o ustapienie miejsca w autobusie
      itp.
      Kiedy taka osoba w kasie uprzywilejowanej przepuści 5 matek, to nastepnym razem
      stanie w kasie zwykłej - i nie bedzie musiała przepuszczac nikogo.
      Podobnie jest w kasach "do 5, 10 produktów" - strasznie podoba mi sie, jak
      kasjerka odsyła kogos z pełnym wózkiem smile

      pozd. Ania

      ps. A w IKEI najbardziej zezłościło mnie, jak nie chciali mi sprzedać pół
      porcji brokułów w restauracji dla dzidka sad
      • kas2 Re: Bylam wczoraj w IKEI 28.07.04, 20:50
        hej dziewczyny nie lamcie sie ja na codzien wysluchuje takich komentarzy np w
        spozywczym ze jak mozna tarasowac kasde 2 wozkami w jednym mala dzdzia a za mna
        druga z malym koszykiem zakupowym pol godzinny komenmtarz jakiegos babska, a
        poczty i inne urzedy... biore dziecko na rece i ide bez kolejki a niech sobie
        gadaja......pozdrawiam
    • maja151 Re: Bylam wczoraj w IKEI 27.07.04, 11:24
      Właśnie przez takie sytuacje nie robię w ogóle zakupów w Biedronce-czynna jedna
      kasa, masa ludzi.Na końcu tej kolejki ja z półrocznym dzieckiem w wózku.Dziecko
      płacze, kolejka jakby stała w miejscu.Wszyscy tylko dziwnie na nas patrzą-
      dlaczego nie uspokoję dziecka?!-a synek się po prostu znudził staniem w miejscu
      20 minut.Dwa razy zaryzykowałam zakupy z dzieckiem w tym sklepie i dwa razy był
      to błąd. Pozdrawiam.
    • elisa1974 Re: Bylam wczoraj w IKEI 29.07.04, 15:35
      bo widzisz problem jest u nas w komunikacji slownej, to prawda ze ty mials
      pelne prawo do tego, ale zalozmy ze nie kazdy zauwazyl to co bylo tam
      napisane... Wystarczylo poinformowac stojacych w kolejce ze jestes osoba
      uprzywilejowana i w zwiazku z tym prosisz o przepuszczenie, watpie zeby ktos
      fukal i denerwowal sie, bo jezeli jest sie uprzejmym dla innych to im po prostu
      jest niezrecznie zareagowac agresja. takie sobie tam stosunki miedzyludzkie
      • kiranna Re: Bylam wczoraj w IKEI 30.07.04, 03:05
        elisa1974 napisała:

        > bo widzisz problem jest u nas w komunikacji slownej, to prawda ze ty mials
        > pelne prawo do tego, ale zalozmy ze nie kazdy zauwazyl to co bylo tam
        > napisane... Wystarczylo poinformowac stojacych w kolejce ze jestes osoba
        > uprzywilejowana i w zwiazku z tym prosisz o przepuszczenie, watpie zeby ktos
        > fukal i denerwowal sie, bo jezeli jest sie uprzejmym dla innych to im po
        prostu
        >
        > jest niezrecznie zareagowac agresja. takie sobie tam stosunki miedzyludzkie


        Faktycznie tak powinno byc, nie zawsze jednak jest, vide sytuacja opisana
        przeze mnie nieco wyzej. Przeszlam na poczatek kolejki usmiechajac sie
        przepraszajaco. Zmeczona bylam niemilosiernie, wiec nawet sil nie mialam
        wyjasniac owej pani w czym rzecz. Zrobila to za mnie kasjerka w bardzo
        uprzejmy, ale stanowczy sposob, a mimo wszystko spotkalam sie z taka a nie inna
        reakcja. I nie byl to przypadek jedyny.
        Rzadko bywam w Polsce, tym bardziej mnie to boli. Tu gdzie mieszkam nie ma kas
        dla uprzywilejowanych i pierszenstwa w urzedach dla matek z dziecmi, ale jesli
        ktos poprosi ZAWSZE jest wpuszczany z usmiechem, po prostu inaczej nie wypada.
        Najczesciej slyszy sie "przepraszam, spieszy mi sie" i nic wiecej wink chcialabym
        zobaczyc reakcje Polakow na taki argument wink
        Coraz czesciej odnosze wrazenie, ze jestesmy narodem niezyczliwym i
        nieuprzejmym wobec siebie, szczegolnie osoby starsze i w srednim wieku, to
        chyba pozostalosc poprzedniego systemu.

        Nie obraz sie, Eliso, ale Twoja wypowiedz sugeruje, iz te mamy, ktore znalazly
        sie w podobnej sytuacji, nie wykazaly nalezytej grzecznosci czy uprzejmosci w
        stosunku do osob czekajacych w kolejce, tylko z postawa roszczeniowa domagaly
        sie swoich badz co badz PRAW. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie
        zawsze "wystarczy poinformowac" czy "byc uprzejmym", zeby komus "po prostu
        niezrecznie bylo zareagowac agresja". Z jednym sie zgadzam, "takie sobie tam
        stosunki miedzyludzkie" smile wlasnie TAKIE SOBIE, a przeciez moglyby byc
        przynajmniej POPRAWNE.

        pozdrawiam smile
        Ania, mama 1,5 rocznego szkraba
        • elisa1974 Re: Bylam wczoraj w IKEI 30.07.04, 09:48
          pragne sprostowac do kiranny, ze ja odnosilam sie do autorki tego topiku, a nie
          do wszystkich mam, ktore znalazly sie w podobnych sytuacjach. Ja tez mieszkam
          za granica i tutaj rowniez nie istnieja kolejki uprzywilejowane dla mam czy
          kobiet w ciazy albo osob w podeszlym wieku, mozna poprosic o przepuszczenie ale
          nie spotyka sie wielkiej aprobacji, z ta roznica ze za bardzo sie nie
          bulwersuja sa spokojniejsi w reakcjach. Zgadzam sie z toba ze Polacy sa smutnym
          i niezadowolonym narodem i w wiekszosci przypadkow reaguja niegrzecznie, nie
          obrazilam sie absolutnie, na tym polega to forum zebysmy wymieniali sie opiniami
Pełna wersja