miska77
26.07.04, 11:18
Bylam wczoraj w IKEI z moim polrocznym synkiem (w nosidelku). Kolejki do kasy
byly dluuuugie i tak sobie stoimy i nagle maz mowi: "patrz ! kasa rodzinna -
kobiety w ciazy i osoby z dzicmi do lat 3 obslugiwani sa poza kolejnoscia !!!,
a tam nie stoi nikt z dzieckiem ! IDZIEMY !!!", no i poszlismy...
cala kolejka szeptala sobie cos pod nosem jak zapytala kasjerke czy moge jej
na skroty podac towary... Kasjerka mine miala taka jakby chciala nas zabic
lacznie z naszym synkiem, ktory rzucal jej bezzebne usmieszki

Potem przyszla zona faceta, przed ktorego sie wepchnelismy i zdziwiona
dlaczego jeszcze nie sa przy kasie... to on jej tlumaczy to zaczela fukac !
Nic sie nie odezwalam, poczylam sie wyjatkowo tak jakbym sama byla w sklepie
dlatego nawet dziekuje nie powiedzialam !
Pozdrawiam,
Ewa
P.S.
Taki napis wisial tylko na jednej kasie z 10-15