Jestem paskudną matką!!

27.07.04, 16:03
Dzisiaj na chwilkę zostawiłam mojego cztero i pół miesięcznego syna na
kanapie i spadł. Wrzeszczał 5 minut, ale dałam mu cucusia i się uspokoił,
teraz bacznie go obserwuję czy wszystko jest ok, na szczęście na razie
zachowuje się jak codzień. Już nigdy nie zostawię go samego na kanapie itp
meblach. Mam wielkie wyrzuty sumienia i co chwilę płaczę, ale krzywdy jaką mu
zrobiłam już nie odwrócę. Proszę Was uważajcie na swoje dzieci i nie
zostawiajcie ich samych.

Wstrętna matka
    • dwasinska Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 16:18
      Wiesz, większośc z nas to wstrętne matki; moj synek spadł z łóżka pierwszy raz
      gdy miał 8 miesięcy. Siedział obok mnie, a ja na chwilę się odwróciłam,
      kucnęłam na łózku tak, ze straciło dziecko równowagę i bach na twardą
      podłogę... Przerażona byłam okropnie... On też.
      Trzeba uważać... Stało się, trudno, może w przyszłości baczniej będzie się
      pilnowało dzieci.
      • olgunia1 Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 17:52
        ...a ja siedziałam przed komputerem a mała smacznie spała na łóżku, kiedy nagle
        słyszę trzask na podłogę, przez moment nie płakała a ja umierałam z
        przerażenia.Od tego czasu zawsze śpi w swoim łózeczku.Teraz ma 15 miesiecy i
        upadki odarcia to chyba u nas codzienność, w końcu musiałaby chodzić w kasku na
        głowie i kto wie czy by to wystarczyłowink)

        pozr
    • coronella Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 17:18
      nie przejmuj się! Tzn przejmuj smile)) bo na drugi raz bedziesz uważać, ale nie
      wyrzucaj sobie tego, co się stało. Nie unikniesz wypadków, upadków, stłuczeń,
      ja mam 17 miesięczna córcie, i też co jakiś czas sie uderzy, przewróci, cos się
      stanie, że płacze. Nawet gdy bacznie jej pilnuję. Nie da się wszystkiego
      przewidziec, a dzieci sa nieobliczalne! Nie zdaja sobie sprawy z zagrożenia, i
      zawsze wejdą tam, gdzie ich nie powinno być smile) Jedyna pociecha w tym, że
      maluszek bardzo którko pamięta urazy. Za chwile zajmie się czyms innym i po
      płaczu smile

      Pozdrawiam, i zycze jak najmniej kontuzji smile)

      P.s. Ja Swoją Dominisię bardzo szybko nauczyłam schodzic z wersalki, nózkami w
      dół, i bez obaw mogłam zostawic ja samą.
    • basia755 Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 20:50
      A ja zostawiłam roczne dziecko w sypialni i poszłam do kuchni wyciagnąć pranie
      z pralki. Mała bawiła sie na podłodze, na łózko wchodziła i zchodziła bez
      problemu no więc zostawiłam. ewntualnie mogła wejść do przesuwanej szafy,
      której dno jest 5 cm nad podłogą. Co zrobiła i jak - nie mam pojęcia. Efekt -
      złamana nóżka i 2 tygodnie w gipsie. Rany, jak mi było wstyd przed lekarzami
      tłumacząc całą historię. Ale zrobiłam się od tej pory bardzo przewrażliwiona na
      punkcie bezpieczeństwa dzieci. Właśnie takiego, że niby nic nie powinno się
      stać a jednak.
      Nie jesteś wstretną matką, pewnie większość z nas czyje się tak w niektórych
      momentach. Pozdrawiam.
    • winiolka Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 22:10
      Moja 2,5 letnia córeczka Zuzia wlasnie dzis cieszac sie ze odwiedził nas wujek
      biegała po pokoju i nie wychamowała i całym impetem uderzyła w kaloryfer(dobrze
      ze nie zeberkowy)i momentalnie na czole wyrosła wielka sliwka.Pierwszy raz
      widziałam ze tak to moze urosnac.Strasznie płakałysmy obie,a ja nie mogłam
      opanowac zdenerwowaniai wystraszenia.Teraz juz moje słonko spi,a ja dochodze do
      wniosku ze naawet kiedy dziecko jest blisko nas i mamy je w zasiegu wzroku moze
      przytrafic sie cos co bedzie bolało.Trzymajcie sie mamy i oby jak najmniej
      przykrych zdarzen nas spotykało.Pozdrawiam.
    • malgosiacy Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 22:48
      O, myslę, że każdej matce to się zdarza. Moja Monika zturlała się z łóżka,
      kiedy razem smacznie spałyśmy. Boże jaka ja byłam wtedy przerazona, a mała
      miala kilka miesięcy.
    • r345 Re: Jestem paskudną matką!! 27.07.04, 23:14
      Ja tez bylam przerazona jak moj maluch w wieku 4 miesiecy sturlal sie z lozka w
      czasie snu.Na dywan i lozko jest niskie ale balam sie okropnie.
      Jedynie co wyczytalam to ze nalezy obserwowac dziecko mi.in czy nie ma wymiotow.
      Jeszcze tego samego dnia kupilismy barierki plastikowe na lozko robi takie
      Brevi, Bebe Confort, 1st safety.
      A teraz jako 2,5 latek srednio co 2 tygodnie ma guza gdziekolwiek a tydzien
      temu mial 1 strupek na nodze.Taki duzy.
      O przetarciach na kolanach nie wspomne.


      • izabela78 Re: Jestem paskudną matką!! 28.07.04, 00:54
        Moja mala gdy miala 9 mcy spadla z lozka gdy pila mleko z butelki. Codziennie
        byl ten sam rytual a w tamten wtorek zainteresowal ja nocny stolik. Ja w tym
        czasie poszlam po grzebien do wlosow i nie bylo mnie pol minuty.Uslyszalam huk
        i wielki placz . Mala spadla. Nic sobie nie zrobila a ja plakalam caly dzien.
        Tego samego tygodnia w sobote wrovilismy od mojej mamy i moj maz polozyl sie z
        nia na lozku. Mala sie wyrwala i znowu spadla. Cala noc nudzila i wiedzielismy
        ze z nia jest chyba cos nie tak. W niedziele nad ranem pojechalismy na
        Emergency i okazalo sie ze mala ma zlamany obojczyk.To byl moj najgorszy tydzien
        w zyciu. Nie moglam sobie wybaczyc ze Natalka spadla e dwa razy. Od tego momentu
        pilnuje jej jak oka w glowie. Moj maz mowi ze mam jej dac troche wolnosci i
        staram sie jej dawac.DZieki mojej nadopoiekinczosci mala zaczela chodzic w wieku
        18 mcy bo przedtem ciagle za nia stalam by sie nie przewrocila. DZieci upadaja
        a wypadek moze byc zawsze i wszedzie mimo ze je obserwujemy.
        pozdrawiam wszystkie mamy Iza
    • emilkaq Re: Jestem paskudną matką!! 28.07.04, 08:45
      Ja też jestem paskudną Matką!!! Mój Synek spadł z łóżka jak miał 7 miesięcy,
      połozyłm go na naszym łóżku u sięgnęłam po pieluszkę leążcąw szufladzie pod
      jego łóżeczkiem. Ledwie odwróciłam głowę usłyszałam okropne uderzenie- dźwięczy
      mi w uszach do dziś. Misiaczek płakał a na czole urosła mała śliwa. Uspokoiłam
      Go, wykąpałam i położyłam spać. A potem przez całą noc na zmianę ryczałam i
      słuchałam czy oddycha. Miś ma dziś 2 latka i wspaniale się rozwija a ja... do
      dziś nie mogęsobuie tego wybaczyć. Pozdrawiam Agata mama Mikołaja
Pełna wersja