2,5latek z babcią na wakacje?

28.07.04, 10:13
Moja teściowa za kilka dni wyjeżdża na tydzień na wieś i zaproponowała, że
zabierze ze sobą naszą prawie 2,5 letnią córkę. No i nie wiem czy się na to
zgodzić.
Teściowa, jak każda, ma oczywiście wiele wad smile, ale obiektywnie muszę
przyznać, że jako babcia sprawuje sie doskonale i są z moją Alą w doskonałej
komitywie. Więc jesli chodzi o kwestię opieki to mam do niej pełne zaufanie.
Ala nie raz spędzała u niej czas beze mnie, ale trwało to nie więcej niż 1
noc i dzień.
Wiem, że kiedyś musi być ten pierwszy raz, ale wydaje mi się, że Ala jest
jeszcze za mała na tak długie rozstanie z mamą. A może przesadzam i jestem
nadopiekuńcza?
Nie ukrywam, że kusi nas z mężem perspektywa tygodniowych "wczasów", ale nie
to jest najważniejsze.
Boję się, że Ala będzie bardzo tęsknić i płakać.
A z drugiej strony ta wieś jest o jakąś godzine drogi od naszego domu, więc
gdyby coś było nie tak to mogę po prostu po nią pojechać (po córkę, nie po
wieś smile).
Od kiedy wysyłałyście swoje dzieci z babciami? Jak myślicie - pozwolić czy
nie?
    • sebmama Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 28.07.04, 10:35
      Myślę, że nie masz się nad czym zastanawiać-powinnaś ją puścić.Jeśli babcia
      rzeczywiście dobrze opiekuje się dzieckiem i ma dobry kontakt z małą to czemu
      córeczka miałaby nie jechać??Poza tym na wsi dziecko pooddycha świeżym
      powietrzem no i Ty z mężem będziecie mieli trochę wolnego czasusmile Ja miałam
      podobną sytuację tzn.zostawiłam mojego 2-latka z teściami na 3 dni w mieście
      odległym od mojego o 200 km bo z mężem pbylismy zaproszeni na wesele.Miałam
      wyrzuty sumienia,że sama baluję a moje dziecko być może płacze za mną(ja sama
      bardzo za nim tęskniłam) a tu po powrocie okazało się,że dziecko w ogóle nawet
      o nas nie wspomniało nie mówiąc o jakichś płaczach czy żądaniach cycia(rano
      cycuś musi być obowiązkowo-kwestia przyzwyczajenia i potrzeba
      przytulenia).Oczywiście bardzo cieszyło się na nasz widok ale to tyle.Zresztą
      jak wspomniałaś miejscowość jest oddalona tylko godzinkę drogi od domu także w
      razie czego zawsze można po małą podjechać.To tyle.Pozdrawiam.
      • futurix Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 28.07.04, 12:12
        Ja co prawda jestem tatą ale jeśli wolno to zachęcam do skorzystania z okazji.
        Mój Maluch też ma 2,5 roku i bardzo lubi towarzystwo babci i dziadka. Przecież
        to same korzyści : dla małego swoiste wakacje,dla dziadków radość obcowania z
        wnukiem a rodzice to też małżonkowie i z pewnością potrzebują chociaż chwilę
        dla siebie. Apteczka + kilka dobrych rad i w drogę.
    • ppjw Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 28.07.04, 15:30
      ale masz fajnie smile....
      W zeszłym roku mój synek był z babcią w Zakopanem 2 tygodnie, my byliśmy tylko
      w week-end. Miał wtedy 2 lata i 4 miesiące. Zamartwiałam się miesiąc wcześniej,
      jak to będzie, płacz, tęsknota i w ogóle dziecko opuszczone. Pojechał, co dzień
      dzwoniłam, a mama mnie strofowała, że im przeszkadzam, bo właśnie robią..coś
      tam smile. Synek był przeszczęśliwy, nie tęsknił ( tzn. tęsknił, ale normalnie :-
      )), rozmawialiśmy przez telefon, a po dwu tygodniach nie chciał wracać do domu.
      Do tej pory mnie pyta, kiedy znowu pojedzie z babcią do Zakopanego wink.
      Oczywiście dużo zależy od dziecka, mój syn jest generalnie samodzielny ( aż za
      bardzo ), ale myślę, że możesz spokojnie spróbować, w końcu, jeśli coś będzie
      nie tak - masz tylko godzinkę drogi..
      pozdrawiam
    • olga03 Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 28.07.04, 15:52
      Zdecydowanie wyslij na wieś. To świetna okazja do nauki samodzielnego funkcjonowania bez mamy. Dziecko w tym wieku zwykle jest już w stanie przeżyć taki okres, mozna mu pokazać na paluszkach ile dni spędzi bez mamy (a właściwie nocy), dzwonić często, czytać bajki. Dzieciaki na takich wyjazdach, jeśli są dobrze zabawiane przez dziadków całe dnie spęzają na dworze i po prostu padają wieczorem. Jeżeli jest to tylko godzina jazdy nawet bym się nie zastanawiała.
      Ustal z babcią tylko jedną najważniejszą zasadę - że będzie ci uczciwie relecjonować jak jest, a nie mówić, że jest O.K., a pózniej okaże się że dziecko popłakiwało cały czas.
      Moje dziecko pojechało po raz pierwszy do babci jak miało dokładnie tye lat co twoje i to .... ja stałam na dworcu i prawie płakałam, a nie ono. Czsami to my musimy nauczyć się rozstawać, a nie dziecko....
      Powodzenia
      • default Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 28.07.04, 16:15
        Jak masz zaufanie do teściowej, to puść. Ja bardzo chętnie puszczałam z moimi
        rodzicami, nawet na dwa tygodnie i beztrosko cieszyłam się wolnym czasem, ale
        kiedy córka jechała z teściową, to ciągle coś mnie dręczyło. I tak - z Karpacza
        wrociła z grypą, znad morza - z olbrzymim guzem (spadła z huśtawki, cud że nie
        miała wstrząsu mózgu), z Mazur - w jakimś dziwnym stresie, który objawiał się
        tym, że nie mogła spać prawie trzy doby po powrocie. To był zresztą ostatni
        wyjazd z teściową, zerwałam z nią wszelkie stosunki. Ona też miała bardzo dobry
        kontakt z córką, bardzo ją kochała i w ogóle. Tylko że miała takie "nowoczesne"
        podejście do dzieci, że nie ma się co cackać, trzeba traktować jak
        dorosłego....
        O tym co spowodowało szok i stres na tych Mazurach dowiedziałam się dopiero jak
        córka miała ok. 10 lat...
    • judytak Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 29.07.04, 08:13
      moje dzieci zostawali u dziadków na dłużej pierwszy raz między drugim a trzecim
      rokiem życia, na ogół na dwa tygodnie

      zawsze było dobrze

      pozdrawiam
      Judyta
    • zlewozmywak1 Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 29.07.04, 09:15
      My kilka razy zostawilismy naszego juniora z babcią. Najdłuzej na tydzień i
      było to gdy miał dopiero rok i 8 mieś. Dla niego i babci to nie problem, raczej
      dla nas, bo sie żremy starsznie jak za dużo czasu mamy.
      • blesia Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 29.07.04, 10:23
        a ja sie wylamie..uwazam ze do 3 roku zycia jest za male na tygodniowe
        oderwanie od mamy i taty...jak juz dzien nei widzi to mu sie wydaje ze rodzice
        znikneli...niby nei ma wielkich szkod ale..mojej kolezanki mala zostala z
        babcia tydizne wlasnie i jak wrocili to nie chciala nawet sama zayspiac bo moze
        nzow mam zniknie?? Pewnei to wszystko zalezy od dojrzalosci dziecka i tak wiec
        musisz sama zdecydowac ale uwazam ze bezpieczenstwo maluchom daja glownie
        rodzice a nie chocby najabrzdziej ukochana babcia.
    • triss_merigold6 Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 29.07.04, 10:44
      Przesadzasz chyba z tym "długim" rozstaniem. Od drugiego roku życia wyjeżdżałam
      regularnie 2x do roku z dziadkiem na dwutygodniowe wczasy (do Zakopanego i do
      Kazimierza), rodzice zostawali w Warszawie, podróżowałam pociągiem, komórek nie
      było. Wszyscy byli zadowoleni włącznie ze mną (z opowieści). Aha - nie nosiłam
      pieluchy i w miarę samodzielnie jadłam więc nie było ze mną "technicznych"
      problemów. Swoje dziecko bym wysłała.
      • magdalenack Re: 2,5latek z babcią na wakacje? 30.07.04, 11:39
        Dziękuję za wszystkie opinie.

        Bałam się, że gromy posypią się na moją głowę wyrodnej matki co to dzieciaka
        chce się pozbyć. A tu prawie wszyscy są za.
        Stanęło na tym, że Ala jedzie z babcią. Mała jest samodzielna, przyzwyczajona
        do babci i do krótkich rozstań z nami. Teraz będzie trochę dłuższe rozstanie,
        mam nadzieję że obie będą się dobrze bawić. I my z mężem też (Zlewozmywak1 -
        trochę mnie zaniepokoiłaś swoim postem smile)
        Wyjeżdżają najprawdopodobniej w niedzielę.
        Dodam, że z naszej czwórki tylko Ala nie ma żadnych wątpliwości - ciągle
        twierdzi, że chce jechać z babcią smile.
Pełna wersja