mama-3ki
15.06.13, 11:04
Mam córkę urodzoną pod koniec sierpnia 2008. W tym roku dostała się do zerówki, będzie mieć równo 5 lat. Miesiąc po wynikach rekrutacji okazało się, że zmienia się ustawa i mała nie musi iść, bo jest dzieckiem z drugiego półrocza 2008. (dobrze to rozumiem?)
I teraz nie wiem czy mam ją puścić czy jeszcze rok zatrzymać? Jeśli o mnie chodzi ja bym ją chętnie zatrzymała: we wrześniu rodzę syna i będę rok na macierzyńskim, więc mogę jej rok poświęcić. Poza tym mała chodziła trzy miesiące do żłobka i potem trzy do przedszkola - jednak tyle chorowała, że ciągle była w szpitalu - pediatra powiedział, że do przedszkola się nie nadaje ze względu na słabą odporność. Teraz boję się, że będzie tak samo chorować plus będzie zarażać małego brata, który będzie przecież noworodkiem/niemowlęciem.
Mój mąż natomiast jest zdania żeby szła, że szkoda roku, że hamuję jej rozwój, że w domu będzie się nudzić... ja uważam, że jeszcze nie dorosła do zerówki, dalej żyje w świecie fantazji, ma bujną wyobraźnię, nie rozumie niektórych praw dorosłego świata, ma problemy z wymową-chodzi do logopedy... mąż uważa, że przesadzam i sobie poradzi...
Co byście zrobili na moim miejscu?