rozwój półtoraroczniaka

18.06.13, 12:51
Witajcie drogie mamy mam pytanie jak wygląda rozwój waszego dziecka 1,5rocznego? Bo jak patrze na inne dzieci w tym wieku tu mój jest chyba troche z tyłu
Bawi się tylko piłką albo klockami ale tylko tymi małymi. Układa z nich wierze lub obok siebie nawet kolorami, lubi tez jedna zabawkę w której przyciska na zmianę niebieski i czerwony guziczek. No i nie wiem czy to tak normalne z tymi kolorami w tym wieku?
Po za tym nie jest zainteresowany niczym innym. Nie skupi uwagi jak chce mu cos pokazac czy sie z nim pobawic poprostu mnie ignoruje.
Nie da rady mu pokazac gdzie jest oko czy nosek nie interesuje go to. Odkąd skonczył rok przestał mówic mama tata tylko po swojemu.
Czy to normalne też tak macie ze swoimi pociechami?
    • paulinus2001 Re: rozwój półtoraroczniaka 18.06.13, 13:28
      Nie wydaje mi się, aby Twój synek był opóźniony. Moje bliźniaki mają półtorej roku i wierzy z klocków nie potrafią ułożyć. Co najwyżej włożyć 1 klocek w 2. Nie rozumiem też co znaczy przestłąs mówić po roku mama tata, bo moje w zasadzie dopiero zaczęły kilka miesięcy temu, ale też nie jest tak że ciąlge tego używają, głównie mówią i śpiewają po swojemu. Moja córka lubie segregować sobei klocki ze względu na kolory czy ksztąły, ale nie wiem czmeu to miałoby być co złego. Synkowi ciężko w ogóle się na czymś skupić, ale lubie oglądać książeczki i tam pokazywac oc jest co, choć to trwa max 2 min i książeczka idzie już w kąt. Moje też lubią wszysttki gzukiczki przyciskać, w tym przy piekarniku i pralcesmile Nie wiem czmu uważasz to zachowanie za nienormalne. Co Twoim zdaniem powinno umieć 18 miesięczne dziecko?
    • una_mujer Re: rozwój półtoraroczniaka 18.06.13, 16:52
      A co niby potrafią te inne półtoraroczne dzieci?
      Normalnie się bawi; teraz ma fazę na jakieś zabawki, za chwilę mu minie i będzie miał na inne. Powinien już trochę rozumieć, co do niego mówisz, ale też bez cudów (i nie oczekuj, że "rozumieć" jest równoznaczne z "wykonywać polecenia").
      Moja owszem, w tym wieku potrafiła dość długo siedzieć ze mną i oglądać obrazki w książeczkach, ale to zależy od dziecka. WieŻę (no błagam...) z klocków też budowała. Z mową również mieliśmy regres w tym wieku, bardzo się martwiłam, ruszyło dopiero teraz, jak ma prawie dwa lata. Tak więc jeśli nie ma innych niepokojących objawów (poważny regres rozwojowy, brak kontaktu itp), to nie masz się czym martwić.
    • camel_3d Re: rozwój półtoraroczniaka 18.06.13, 19:09
      nie widze n nadzyczajnei nieokojacego w tym co piszesz...

      moj sobie godzinamy potrafil papier rwac albo przekladac sznurek przez dzuirki w kartonie..a klocki najwyzej przewracal.
      • agucha824 Re: rozwój półtoraroczniaka 18.06.13, 20:59
        To nie chodziło o to ze przyciska guziczki tylko ze czepił sie tych dwoch kolorów. Bo tak w sumie to koleżanki mi nagadały, że tak kolorami to autystyczne dzieci i wogóle, dlatego napisałam do was bo macie wieksze doświadczenia i chciałam wiedziec jak to jest u innych bo wiadomo tu niby koleżanki ale jak opowiadają o swoich dzieciach to potrafia zrobic z nich geniuszy bo jej dziecko najlepsze. A ja najnormalniej troche się obawiałam, że moje dziecko nie potrafi powiedziec nawet jak robi kaczuszka.
        Dlatego dziękuję Wam bardzo uspokoiłyście mnie bo myslałam ze to tylko z mojego dziecka taki leniuszek kochany zresztą smile
        • ellenai1 Re: rozwój półtoraroczniaka 18.06.13, 22:37
          Hey,
          Moj 20m.
          -nie ukada wiezy z klockow, co najwyzej jeden na drugi, ale baaardzo rzadk, bo go to nudzi chyba
          - nie mowi, tlyko po swojemu cos czasem
          - czasem pokaze, czasem nie pokaze oczka w ksiazce, kiedys pokazywal, teraz go to chyba nudzi, woli pokazywac inne zwierzatka, ale i tak zazwyczaj go interesuje nie to, co mnie;P
          - wykonuje polecenia ale tez tylko takie, na jakie on ma ochote/rozumie 'np. spojrz tu' i pokazuje mu golabka , czy ' podnies autko' - ale tylko to robi, jak akurta sie bawimy autkiem tzn ja mu jezdze, a on patrzy i mi przynosi
          - kiedys mial faze robienia papa, czesc, itp, teraz go to chyba nudzi i nic takiego nie robi, chyba ze on ma na to ochote (rzadko i nigdy gdy ja mowie, raczej w zabawie).
          W ogole to albo moj jest opozniony, ale przekorny i zazwyczaj nie robi tego, o co jest proszony;p
    • mama_kotula Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 00:14
      Maria, prawie 18 miesięcy.
      Potrafi pokazać wszystkie części ciała. Z uwzględnieniem udziwnień typu łydki, kark, uda, przedramiona, język, pyszczek. Szczoteczką do zębów pilnie szoruje przestrzenie między palcami u nóg.
      Bawi się piłką. Dwiema, trzema, czterema naraz najlepiej. Najlepiej tą największą do koszykówki, w szczególności rano zaprasza ojca do zabawy, rzucając mu - wpółśpiącemu - rzeczoną piłką do kosza w głowę.
      Bawi się ciężkimi szklanymi kulkami. Na przykład rzucając je ojcu w stopy.
      Rozpoznaje kolory, ale tylko te, w których są ludki z gry Carcassonne.
      Lubi się rozbierać i ubierać. Potrafi włożyć spodnie i sandały.
      Skupia się na książkach, każe je sobie czytać po kilkanaście razy (ostatnio również książki z dłuższym tekstem, prozą). Pokazuje gestami piosenki.
      Mówi mama, tata, nazywa rodzeństwo - Ania i Yme (Szymek). Oraz milion chrząknięć na wszystko inne. Gdyż albowiem kompocik zawsze jest, nie ma zatem potrzeby uczyć się mówić. Do tego wszystko można pokazać na migi. WSZYSTKO.
      Boi się nowości, panicznie. Boi sie ludzi. Boi się generalnie wszystkiego. W szczególności autobus to zło, winda to zło, nosidło turystyczne to zło wcielone (pociesza mnie, że faza strachu przechodzi szybko).

      Do autorki wątku - mimo, że pół forum będzie cię pocieszać, że każde dziecko we własnym tempie, że każde ma fazy na określone zabawki - ja jestem skrzywiona, bo mam dwójkę starszych aspergeryków. Nie podoba mi się to, że przestał mówić i mówi tylko w narzeczu, nie podoba mi się naciskanie guzików na zmianę i układanie kolorami. I wychodzę z założenia, że lepiej na zimne dmuchać i upewnić się, że wszystko jest w porządku u specjalisty, lepiej pójść 5 razy za dużo, niż raz za mało.
      • black-cat Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 09:54
        Zgadzam się z tym, co napisała mama-kotula.
        Napisałaś, że koleżanki nastraszyły Cię autyzmem. Niewykluczone, że w zachowaniu dziecka zauważyły coś niepokojącego, czego Ty nie zauważasz.
        Uważam, że warto pokazać dziecko specjaliście (neurologopedzie, psychologowi dziecięcemu, neuropsychologowi itp.), lepiej dmuchać na zimne.
      • marychna31 też się zgadzam z mamą-kotula 20.06.13, 09:38
        Wszystko co opisujesz brzmi bardzo niepokojąco. Pisze ci to matka autysty.


        Zajrzyj na forum Inny świat:
        forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
        Polecam również filmy wideo na tej stronie:

        www.autismspeaks.org/what-autism/video-glossary
        Trzeba się zalogować ale jest bazpłatna. Pomaga porównać prawidlowe zachowania dzieci w tym samym wieku (niemowlęta i małe dzieci) dla dzieci neurotypowych (zdrowych) i zagrożonych spektrum autyzmu.
    • rulsanka Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 08:13
      Martwiłoby mnie gdyby dziecko przestało mówić mama i tata. Jesteś pewna, że wcześniej mówił te słowa świadomie, żeby was zawołać? Może po prostu gaworzył a nie mówił? W wieku półtora roku wiele dzieci nie mówi. Może warto nauczyć dziecko kilku znaków bobomigów, to bardzo ułatwia komunikację. Czy dziecko rozumie i wykonuje proste polecenia (nie musi zawsze!)? Jeżeli tak, to na pewno wszystko ok. Czy umie pokazać paluszkiem, co chce dostać lub co go zaciekawi? Patrzy tam, gdzie ty wskażesz? Reaguje na imię?
      Pokazywanie oka i nosa - może mu się znudziło? Spróbuj zapytać gdzie jest drzewo, pies, szafa - co tam macie w domu.
      Budowanie wieży i układanie klocków kolorami to raczej nietypowe w tym wieku, ale nie każdy musi być typowy.
      Jeszcze pytanie, jak wygląda rozwój fizyczny? Może niedawno zaczął chodzić? W czasie pojawiania się nowych umiejętności często następuje chwilowy regres w starych.
      • agucha824 Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 11:23
        Mówił świadomie mama tata i wołał na spacerach dzieci. Nauczyć się go raczej nie da bo on nie chce się na niczym skupić. wogóle nie zwraca uwagi jak mu chce coś pokazać. Jedyne polecenie jakie wykona to daj klocka i to nie zawsze reszte ma gdzieś odwróci się i robi swoje. Nigdy nie pokazał , że chce coś palcem, nigdy nie pokazał gdzie jest nosek czy oczko bo nigdy nie chciał patrzec jak mu pokazywałam . Zaczoł chodzić jak miał 13 m-cy, teraz jest bardzo gadatliwy ale tylko po swojemy gada do siebie i ludzi na ulicy. Od trzeciego miesiąca do roku był rehabilitowany z powodu napięcia mięśniowego i asymetrii. Reaguje na imie ale nie zawsze. Wydaje mi się że kiedyś wiecej mnie rozumiał
        • pinkdot Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 22:08
          Agucha, jaki masz z synkiem kontakt wzrokowy? Jezeli mlodzian bedzie cos od Ciebie chcial, zwroc uwage, czy pokazuje przedmiot, ktory chce dostac i potem patrzy na Ciebie by sprawdzic, czy Twoj wzrok podazyl za tym gdzie pokazuje- to jest budowanie wspolnego pola uwagi i jego brak jest dosyc symptomatyczny u dzieci na spektrum autyzmu, ktore nie maja tego zachowania wdrukowanego w mozgu, jak ludzie neurotypowi.
          Mnie tez niepokoilby ten regres- brak nasladowania i utrata pierwszych slow, ktore juz wypowiadal. Moze byc tak, ze okaze sie, ze dmuchasz na zimne, pokazalabym jednak dziecko w osrodku specjalizujacym sie w diagnozowaniu ASD.
          • mama_kotula Re: rozwój półtoraroczniaka 20.06.13, 00:04
            pinkdot napisała:

            > Agucha, jaki masz z synkiem kontakt wzrokowy? Jezeli mlodzian bedzie cos od Cie
            > bie chcial, zwroc uwage, czy pokazuje przedmiot, ktory chce dostac i potem patr
            > zy na Ciebie by sprawdzic, czy Twoj wzrok podazyl za tym gdzie pokazuje-

            Pinkdot, Agucha pisze, że on nie pokazuje palcem, ręką - w ogóle. W ogóle nie pokazuje tego, co chce. To też jest dość niepokojące.
            • pinkdot Re: rozwój półtoraroczniaka 20.06.13, 10:51
              Zgadzam sie z tym. Moj syn tez nie pokazywal palcem, ciagnal mnie jednak dajmy na to w strone dzbanka z sokiem i stekal patrzac na rzeczony dzbanek, czasem wyciagal reke w strone przedmiou pozadania, czasem uzywal mojej. Przy tym nie probowal nawet spojrzec na mnie. Chodzi mi o to by na tego typu zachowania zwrocila uwage autorka watku.
        • ellenai1 Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 23:38
          Martwiłoby mnie, że nie pokazuje NIC palcem. W ogóle nie wyciąga nawet całej rączki, by coś pokazać ? (mój zacyznał od wskazywania całą ręką czegoś).
          Nie interesują go książeczki ze słówkami/obrazkami ? Np . jak pokazujesz mu szafę, a pozniej pokazujesz w domu, to nie widzi podobieństwa?
          Mówisz, że nie bawi sę w ogóle z Tobą i jakby Cię nie zauważa- nawet w zabawy w 'a kuku'?
          • mama-zuzki11 Re: rozwój półtoraroczniaka 22.06.13, 13:36
            Ja również zgadzam się z przedmówczyniami - najlepiej skonsultowac z lekarzem bądź specjalistą. Jestem mamą 19 miesięcznej dziewczynki którą bacznie obserwuje. Nie dlatego że widzę niepokojące objawy ale dlatego ze u mojej siostry synka zdiagnozowano(2,5 roku) autyzm niskofunkcjonujący, a u sióstr mojego męza jedno dziecko ma zespół aspergera (4 lata)a drugie (1,5 roku)czeka na wizytę w Synapsis. Moja córka dużo mówi,jest szalenie kontaktowa i dużo powtarza. Potrafi skladac już proste zdania takie jak: tata idzie uhu (tata idzie na hustawke), daj klocki czy mama piciu. Jest spokojna, wręcz wydaje mi sie że za spokojna. Bawi się zabawkami zgodnie z przeznaczeniem, nie ma ataków histerii, śpi spokojnie i ma duży apetyt. Super fajny 19-miesięczniak reagujcy na imię i dzielący pole uwagi. Ale lepiej dmuchac na zimne i być nadgorliwą matką niż później zalować. Ja osobiscie wiedząc jakie jest obciązenie genetyczne, zlikwidowałam calkowicie telewizje i zastpilam ją zabawami podlogowymi (naprawde fajne doświadczeie dla nas obu), nie jestem zwolenniczka restrykcyjnej diety ale dla zasady od małego nie dostaje białego cukru bo nie widzę w tym sensu. Gluten i nabiał jak najbardziej je i lubi. Zakupiłam płyty "Slucham i ucze sie mówić" i puszczam jej nie w słuchawkach tylko tak po prostu - po nich wydaje mi się ze zaczęła duzo powtarzać. I poświęcam jej cały czas wolny, mimo ze pracuje dużo to po pracy jestem tylko i wyłacznie dla niej (sprzątam i gotuje jak idzie spać). Tyle mogłam zrobić od siebie, stymuluje ją jak moge i w duchu wierze ze nie będzie regresu. I absolutnie nie mówie że twój maluch moze mieć jakieś zaburzenia bo każde dziecko rozwija sie w swoim tempie ale zawsze lepiej sprawdzić, moze ktoś podpowie jak go stymulować. I kochaj, przytulaj, całuj bo na pewno masz cudowne,przekochane dziecko którebyć moze potrzebuje odrobine pomocy w swoim rozwojusmilePozdrawiam i trzymaj się cieplutko.
            • marychna31 Re: rozwój półtoraroczniaka 23.06.13, 19:39
              fajny postsmile Tez uważnie przygladam się mojemu płtoraroczniakowi bo ma brata z autyzmem. poszukam tez tych płyt "Słucham i ucze sie mówić" smile
    • pagaa Re: rozwój półtoraroczniaka 19.06.13, 09:01
      każde dziecko jest inne, każdy może Ci napisać jak jest z jego dzieckiem, ale nikt nie napisze Ci jak jest z Twoim, znasz je najlepiej, jeśli cokolwiek Cię martwi, to lepiej idź do specjalisty, odpowie najlepiej czy jest się czym martwić, czy zupełnie niesmile
      ja tylko dodam, że mam dwójkę dzieci i są to zupełnie, skrajnie inne dzieci, starszy syn spokojniutki, od maluch uwielbiał klocki, książki, miał kilka swoich ulubionych zabawek i ich się długo trzymał, dało się mu wszystko na spokojnie wytłumaczyć, a młodsza córa, diablica małasmile lata jak opętana, klockami zupełnie się nie interesuje, książki tylko przed snem i to migusiem, zabawki mogłyby nie istnieć, bo woli włażenie na wszystko, bieganie, patyki, kamyki itd. nic jej się nie da przetłumaczyć, ma swoje zdanie i tylko ono się liczy, a jak chcesz z nią "pogadać", to najpierw musisz ją złapać hehsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja