evita33
03.08.04, 10:08
Mam problem, ze wzgledu że mój maluszek jest bardzo łacliwy, upierdliwy i nie
ma byc ciepłej wody ( remont) postanowilam zorganizowac chrzciny w
restauracji. Chrzestna przyjezdna z Krakowa wraz z rodzina a ja z Gdańska.
Chciałabym przyjąc wszytstkich zeby byli zadowoleni. WIęc obiad kawa ciastko
tort i co potem sio do domu każdy???Jakoś mi tak niezrecznie. Wiadomo
przyjezdni pójda do nas do domu , zrob i sie kolacje wieczorkie.Na te kolacje
tez oczywiscie chciałabym zaprosić chrzestnegi i rodziców. Jak to wszstko
rozegrać.