chrzciny w restauracji czy któraś organizowała

03.08.04, 10:08
Mam problem, ze wzgledu że mój maluszek jest bardzo łacliwy, upierdliwy i nie
ma byc ciepłej wody ( remont) postanowilam zorganizowac chrzciny w
restauracji. Chrzestna przyjezdna z Krakowa wraz z rodzina a ja z Gdańska.
Chciałabym przyjąc wszytstkich zeby byli zadowoleni. WIęc obiad kawa ciastko
tort i co potem sio do domu każdy???Jakoś mi tak niezrecznie. Wiadomo
przyjezdni pójda do nas do domu , zrob i sie kolacje wieczorkie.Na te kolacje
tez oczywiscie chciałabym zaprosić chrzestnegi i rodziców. Jak to wszstko
rozegrać.
    • kaczusia81 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 10:45
      Ja robiłam chrzciny w restauracji, bo mam małe mieszkanko. Teraz żałuję, ale to
      zły wybór restauracji. U nas chrzciny były w kościele o 16, potem poszliśmy do
      tej feralnej restauracji, najpierw był ciepły obied, niestety okazało się, że
      mimo że cena za obiad była bardzo słona nie wliczono w nią żadnych napojów.
      Kelnerka co 5 minut latała po mojego męża aby się poszedł rozliczyć z szefową,
      jakby nie było można wszystkiego na raz zapłacić. Potem było ciasto, nie
      chcieliśmy tortu, kawa i herbata, a potem zimna płyta. Ja z dzieckiem poszłam
      wcześniej do domu, bo synkowi też się tam nie podobało i się darł. Jeżeli
      chcesz w restauracji to wybierz taką, którą ktoś Ci poleci i nie sugeruj się
      ładnym wnętrzem i tym, że nie ma daleko od kościoła. Zapłaciliśmy bardzo dużo,
      a obsługa była fatalna. My byliśmy zawiedzeni i goście też. Następną imprezę
      robię sama cw domu, nieważna, że mało miejsca, ale przynajmniej będzie
      porządnie.

      Pozdrawiam
    • antonina_74 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 10:58
      Byłam na takich chrzcinach - uroczysty obiad w restauracji dla rodziny i
      chrzestnych (byłam chrzestną). Bez alkoholu oczywiście, bez szaleństw - obiad z
      3 dań, deser. Bardzo miło, po obiedzie dalsza rodzina poszła do domu a bliższa
      jeszcze do rodziców na kawę. Kolacji już nie było. Nie uważam żeby to było
      niezręczne, wręcz przeciwnie podobało mi się bardziej niż typowo polskie
      biesiadowanie od rana do nocy. No i znacznie wygodniejsze dla gospodarzy.
      pozdrawiam,
      Antonina
    • josik11 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 13:08
      Bylam na takich chrzcinach. Mąż byl chrzestnym. Impreza byla w barze rybnym nad
      morzem ze wzgledu ze blisko kosciola a mieszkanie malutkie. Na obiad byla zupa
      do wyboru a na drugie ryba. Ciasto mieli we wlasnym zakresie. Wydali 700 zl na
      20 osob. Faceci na pewno byli glodni po tym obiadku... Fajnie bylo bo blisko
      morze i mozna bylo isc na spacer ale w sumie trudno bylo to zrobic w szpilkach
      i garsonkach a upal byl niemilosierny. Wiem jedno ze jak bede chrzcic córke za
      2 m-ce to impra bedzie w domu. Jakos tak wydawalo mi sie malo przyjemnie i
      wszyscy siedzieli sztywno. Potem poszlismy (chrzesni z rodzinami) do ich domu
      ale nie bylo kolacji bo jakby miala byc to rownie dobrze ten caly obiad tez
      moglby byc w domu bo cos musisz jednak przygotowac.
      Wg mnie jak ktos nie ma warunkow lub nie chce mu sie siedziec przy garach to
      niech robi w restauracji ale tak jak wspomniala jedna z Was niech to bedzie
      lokal np. polecony przez kogos kto juz mial tam chrzciny.
      I nie rob ich w lokalu tylko dlatego ze teraz taka moda...
      Ja jestem starej daty i lubie takie imprezy w domu. Jest wtedy tak rodzinnie i
      wszscy czuja sie wyluzowani. A dzieci jak sie im nudzi to moga isc do drugiego
      pokoju i sie bawic a nie siedziec sztywno w lokalu i marudzic rodzicom ze im
      sie nudzi.
      W tym barze byl problem z przewinieciem dziecka bo nie bylo gdzie. trudno to
      bylo robic w ciasnym pomieszczeniu gdzie rodzina jadla obiad a tu dziecko
      zrobilo kupke i tzreba przewinac.
      Pozdrawiam
      Aska
    • magar1 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 15:50
      Polecam gorąco chrzciny w lokalu, jednak musi to być miejcse mocno wyszukane i sprawdzone. W czerwcu chrzciliśmy naszego Jonaszka i przyjęcie było w zamku gdzie wynajeliśmy jedną salę. W tym zameczku byliśmy miesiąc wcześniej na pierwszej komuni i bardzo nam się tam spodobało. W domu nie mamy wrunków na zorganizowanie przyjęcia dla 20 osób więc wydawało nam się że wynajęcie sali będzie najleprzym wyjściem. Zamówiony był obiad dwudaniowy, napoje ( kawa, herbata i zimne napoje) oraz na wieczór żurek z pieczywem, Ciasto mieliśmy własne, a deser stanowiły lody zakupione wcześniej w Famili Frost. Goście wydawali się zadowoleni, my też, bo po imprezie wróciliśmy do domu i w spokoju mogliśmy odpocząć. A największą zaletą tego rozwiązania było to że po obiedzie można było się przejść na spacer po ładnym parku. Tutaj możesz zobaczyć zdjęcia z tej imprezy jonasz.kaszub.com/. Acha, impreza trwała od 12 do 21 godziny.

      pozdrawiam
      Marzena
      • just23 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 04.08.04, 19:52
        Przed chwila podziwiałam piękną kolekcję zdjęć Rodziny magar1. Są śliczne i
        oglada sie je z wielka przyjemnoscią. Gratuluję wspaniałej Rodziny. Chłopcy sa
        śliczni. Wiem, że to nie dotyczy tematu:"Chrzciny w restauracji..." , ale nie
        mogłam oprzeć sie chęci podzielenia sie swoją opinia na temat zdjeć. Pozdrawiam.
    • kruszynka301 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 17:44
      ja zrobiłam dwa w jednym: obiad, później deser i wino w restauracji greckiej, potam zaprosiłam na tort i sałatki do domu. Na chrzcinach było 20 osób, a ja nie wyobrażałam sobie gotowania dla takiej ilości w domu, podgrzewania. Jestem bardzo zadowolona z takiego rozwiązania, za obiad, napoje, deser i wino zapłaciłam niecałe 700 zł. Ostatnio znajomi robili całe przyjęcie w restauracji (ale oni nie mają warunków do zmieszczenia dużej ilości osób u siebie), również wszystko wyszło super, świetnie się bawiliśmy.
      Myślę, że chrzciny, komunie robione w restauracjach to świetny pomysł, o ile oczywiście ma się upatrzony dobry lokal, bo finansowo to mniej więcej tyle samo wychodzi. A ile mniej stresów, że się nie zdążywink
    • myha33l Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 18:51
      W czerwcu robiliśmy chrzciny na 20 osób w restauracji bo w domu nie mamy
      warunków. Uważam że nie ma nic lepszego! Był obiad 2 daniowy,kawa ,ciasto,
      tort, sałatki ,wędlinka,i na koniec ciepła kolacja -półmiski z grila. Rodzinka
      była zachwycona. Ale rodzinka to najmniejszy problem bo bałam się o dziecko jak
      zniesie obce miejsce, haos, brak własnego kącika. Ale wszystko było super
      Madzia była szczęśliwa jakby czuła że mamusia bardzo się stresuje.Polecam
      wszystkim takie imprezy w restauracji bo wcale nie wychodzi drozej jak w domu.A
      co ważne przychodzi się do domku i jest spokoj czyściutko i można spokojnie iść
      spać. Życzymy udanej imprezy!!!!!!!!!!
    • myha33l Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 18:53
      W czerwcu robiliśmy chrzciny na 20 osób w restauracji bo w domu nie mamy
      warunków. Uważam że nie ma nic lepszego! Był obiad 2 daniowy,kawa ,ciasto,
      tort, sałatki ,wędlinka,i na koniec ciepła kolacja -półmiski z grila. Rodzinka
      była zachwycona. Ale rodzinka to najmniejszy problem bo bałam się o dziecko jak
      zniesie obce miejsce, haos, brak własnego kącika. Ale wszystko było super
      Madzia była szczęśliwa jakby czuła że mamusia bardzo się stresuje.Polecam
      wszystkim takie imprezy w restauracji bo wcale nie wychodzi drozej jak w domu.A
      co ważne przychodzi się do domku i jest spokoj czyściutko i można spokojnie iść
      spać. Życzymy udanej imprezy !!!!!!!!
    • flurcia Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 03.08.04, 21:15
      Ja robiłam mojej córce niedawno chrzciny w restauracji i gorąco polecam. Był obiad, na stole stało ciasto i owoce, napoje zimne i gorące, wino. Po obiedzie była chwila przerwy, goście mogli sie przespacerować, gdyż restauracja była za miastem. Był to w zasadzie zajazd, gdzie stały bryczki, powozy - można było zrobić super zdjęcia. Po spacerku był tort. Pomimo, że ludzie byliz różnych miejscowości, każdy rozjechał się do domu. W sumie po to min. organizuje się imprezę w domu, żeby już goście nie schodzili się do domu. Rodzice, a przede wszystkim dziecko są po takiej imprezie zmęczeni fizycznie i psychicznie i należy im się odpoczynek. Według mnie wystarczy tylko spotkanie w lokalu.
    • aniaop Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 04.08.04, 09:24
      Ja robilam i bylam bardzo zadowolona. Przy drugim dziecku zastanowie sie
      rowniez nad wynajeciem firmy cateringowej i urzadzeniem przyjecia w ogrodzie.
      Ja nawet mam duzy dom, ale nie wyobrazam sobie przygotowywania wyszukanego,
      wielodaniowego obiadu na kilkanascie osob przy malenstwie.
    • yoyo11 Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 05.08.04, 09:07
      My także organizowaliśmy chrzciny w restauracji i to z kilku względów:
      - zarówno moja mama jak i mama mojego męża chciały by chrzciny były u nich
      (mniej więcej jak każda z nich chciała małej kupić sukienkę do chrztu),
      ponieważ wyznaję zasadę unikania zbędnych konfliktów z żadnej z propozycji nie
      skorzystałam, dodatkowo wchodził w rachubę czynnik braku wzajemnej sympatii
      mojego taty do taty mojego męża smile A wiadomo na gruncie neutralnym
      najbezpieczniej
      - mała miała wtedy okres "dziczka" i nietolerowała towarzystwa niczyjego poza
      towarzystwem swoich rodziców i niani, w każdej chwili mogłam powędrować do domu
      - małe mieszkanie
      - zbyt duża ilość gości - ja wyznaję zasadę, że takie uroczystości powinny się
      odbywać w jak najbliższym gronie, czyli rodzice, rodzice chrześni, dziadkowie i
      ewentualnie rodzeństwo rodziców i nikogo poza tym, żadnych cioć, wujków,
      kuzynów. Niestety w tej kwestii nie doszliśmy do porozumienia z moim mężem,
      więc poszliśmy na kompromis i chrzciny naszego pierwszego dziecka były takie
      jakie on chciał - kolejne ochrzcimy według moich zasad.

      Wybraliśmy restaurację, naszą ulubioną, przy rezerwacji musieliśmy zamówić
      przystawki. A resztę goście wybierali sami, według swojego uznania. Mieliśmy
      oddzielne pomieszczenie z wyjściem do tzw "ogródka" i nikt nam nie
      przeszkadzał, a my także nie narażaliśmy innych na nasze towarzystwo (ta
      restauracja jest bardzo zacisznym miejscem - dlatego ją tak uwielbiam). Kuchnia
      pyszna, obsługa rewelacyjna! A po kilkugodzinnym obiedzie wszyscy do domku.
      Tzn ja z małą do domku, areszta zawitała u moich teściów. I chyba było w
      porządku
      A i nie zapłaciliśmy dużo, co też jest ważne
    • mamadwojga Re: chrzciny w restauracji czy któraś organizował 05.08.04, 09:14
      Ja też polecam chrzciny w restauracji. Córce robiliśmy przyjęcie w domu i
      pamiętam ogromny bałagan, charmider, i zmęczenie. Kiedy urodził się synek
      zdecydowaliśmy się na chrzciny w restauracji. Koszty trochę wyższe niż na
      przyjęciu w domu ale luzik, spokój, elegancja.
      Był dwudaniowy obiad i ciasto, lody i kawa na podwieczorek.
      Nie wiem czy się wszyscy najedli ale myślę że tak.
      Przyjęcie komunijne na pewno zrobimy w tej samej restauracji.
Pełna wersja