polibius
05.08.04, 17:48
Temat pewnie stary jak świat. Ale wciąż aktualny. Otóż mam koleżankę, która
ma prawie 2 letnie dziecko. Ja urodziłam córeczkę 5 miesięcy temu. Jako
niedoświadczona mama często zasięgałam porady u rzeczonej koleżanki. Jednakże
początkowo moja córeczka nie była zbyt absorbująca. Po 3 miesiącach zaczęły
się problemy, ze snem w ciągu dnia, nienawiścią żywioną do wózka,
nieumiejętnością picia z butli itp. Kiedy próbowałam radzić się ów koleżanki
spotykałam się z odpowiedzią: "ale Ty masz dziwne/niekumate itp dziecko, moje
takie nie było, rzadko płakało, i w zasadzie było jak to mówią "złote"".
Pamiętam jednak zmaganie koleżanki z kolkami ( o których już nie pamiętała
lub nie chciała pamiętać), nocnymi płaczami itp.
Piszę to, gdyż niezmiernie przykro mi było usłyszeć, zę mam niekumate
dziecko. Nic jej nie powiedziałam, gdyż nie chcę tracić przyjaźni, ale
zabolało... Wiem powiecie, nieasertywna, ale czy często spotykacie się z
takimi komentarzami przyjaciół?? Teraz , to już nawet nie mówię jej o
jakichkolwiek problemach, widzę, że to wsyd się kogoś radzić. O wszelkich
problemach pytam na forum i lekarzy, ale zawsze to raźniej radzić się kogoś
bliskiego, kto już ma pewnien etap za sobą.