Dodaj do ulubionych

Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki :(

24.09.13, 23:20
Witam wszystkich. Może ktoś ma podobne doświadczenie i umie coś podpowiedzieć.
Chodzi o moją córeczkę, która kilka dni temu skończyła dwa latka.

Jeszcze w zeszłym tygodniu powiedziałabym o niej bystra, wesoła dziewczynka, mówiąca zdaniami, mająca ogromny zasób słów jak na swój wiek i świetnie się komunikująca z otoczeniem. Ale pod koniec zeszłego tygodnia (chyba w piątek) zaczęła czasem się jąkać. Emilka mówiła bardzo dużo jak na dwulatka (oczywiście część jeszcze niezrozumiale), ale dużo różnych, trudnych słów mówiła wyraźnie już od kilku miesięcy, nie tylko je powtarzała, ale i trafnie sama używała, czasem śpiewała fragmenty piosenek, budowała coraz dłuższe zdania, co dzień nas zaskakiwała czymś nowym w mówieniu. Najpierw jąkanie było sporadycznie podczas potoku innych słów,miałam wrażenie, że chce nam tyle przekazać, że po prostu czasem za dużo i się zacina. Ale od niedzieli wieczór zauważyłam,że się pogorszyło. Niby mówi, ale już nie tak dużo jak do tej pory (wcześniej buzia jej się nie zamykała), głównie krótkie proste słowa typu daj, to, tam ,tu jest, cześć, mama, co to, czasem jakieś proste zdanie, ale z dużym wysiłkiem i czasem z zająknięciem, no po prostu serce mi się kraje i nie wiem co robić, bo mam wrażenie,że ona to wszystko chce mówić, a ma jakąś blokadę, czasem próbuje np. pokazując na pieska powiedziała : to jes ppppppppppppppp i potem zrezygnowała? Równocześnie rozumie wszystko-jak mówię: gdzie jest balon, piłka, miś, ucho, nosek oczko itd to pokazuje bezbłędnie, wykonuje polecenia, podaj, wyrzuć itd. a jak pytam jej co to jest wskazując na ten sam balon czy misia to milczy.
Dodam tylko, że nie było żadnego urazu głowy, a jeśli chodzi o stres to tydzień temu Malutka miała urodzinowe przyjęcie i cały dzień przychodzili goście, których za bardzo nie zna, przy nich była taka nieswoja, niewiele mówiła właśnie jakieś pojedyncze słowa, wtulała się we mnie, ale jak tylko wychodzili to już była taka rozgadana jak zwykle. W niedziele (przed pogorszeniem) byliśmy w parku rozrywki, gdzie małą miała mnóstwo atrakcji (może za dużo-karuzele, trampoliny itp.) Może emocje gdzieś się skumulowały i dziecko w ten sposób je odreagowuje?
Jestem przerażona, bo z dziecka, z którym można było się dogadać, w ciągu kilku dni jest małomówna, posługująca się więcej gestami i mimiką dziewczynka.
Z jednej strony wiem, że czasem dziecku jest potrzebny spokój i wyciszenie w takich chwilach (więc pewnie nie szpitale i jakieś inwazyjne badania, konsulatcje), a z drugiej strony nie chciałabym czegoś przeoczyć i jeśli to tylko możliwe to działać, bo jednak w tej mowie jest duża różnica w stosunku do komunikatywnej Emilki sprzed kilku dni.
Poza mówieniem nic innego nie zauważyłam, dalej jest kontaktowa, chętnie się przytula, uśmiecha, dziś czasem się frustrowała, że jej nie rozumiemy sad, reaguje jak się ją woła i do niej mówi, chodzi, biega jak zwykle.
Byłam u neuropediarty, po badaniu na razie kazał czekać dwa trzy tygodnie, na razie nie widzi wskazań do dalszej diagnostyki.
Staram się nie reagować do malutkiej (jakby nic się nie działo), ale jest to strasznie ciężkie sad Dużo mówię, ale spokojnie, to co zna, nie oglądamy tv, już nie dostarczamy nowych wrażeń, nie wiem co jeszcze można zrobić. Czy ktoś zna takie przypadki? Jak długo może się to utrzymywać, bo oczywiście nie zakładam innej opcji, jak ta,że to przejściowe!
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 25.09.13, 08:39
      Wydaje mi sie, ze naprawdopodobniejsza przyczyna jest poczatek jakiejs infekcji. Mozesz zbadac mocz, to nie boli.
      czasem dzieci sie tez nieco uwsteczniaja przed skokiem rozwojowym, kilka tygodni zdaje sie wszystko isc do tylu, potem nagle okazuje sie, ze dziecko ma mnostwo zupelnie nowych umiejetnosci. Obserwuj mala. Jesli sie w najblizszych dniach nie rozchoruje, a pojawia sie inne niepokojace objawy, to poszlabym do neurologa. warto tez zbadac kal pod katem robali, obecnosc niektorych moze miec wplyw na mowe.
      --
      autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
    • ester-ka1 Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 25.09.13, 20:07
      Spokojnie wink To może być normalne,mój też przez chwilę się jąkał.Przeszło po kilku tygodniach.Teraz mówi czysto i bez jąkania.Też byłam wystraszona,a to po prostu mowa nie nadąża za tym,co maluch chce szybko powiedzieć.Mózg pracuje szybciej od narządu mowy smilePoszukaj na necie,jest sporo artykułów o tym.
    • pszczolka1020 Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 27.09.13, 13:54
      Mieliśmy bardzo podobną sytuację z synkiem gdzieś koło lutego tego roku, z tym że syn straszy , wtedy miał 3,5 roku i też nagle z dnia na dzień zaczął się zacinać i jąkać i to do tego stopnia że nie mógł słowa wypowiedzieć, poddawał się i mówił że nie może powiedzieć, płakać mi się chciało, przedtem mówił płynnie ładnie i bardzo dużo, szybko zaczął mówić. Miał taki najgorszy jeden tydzień , potem niby było trochę lepiej ale dalej nie tak jak przedtem. Zaczęłam szukać logopedy, najpierw skonsultowałam się telefonicznie, lekarka powiedziała żeby nie zwracać na to w ogóle uwagi, nie mówić żeby dziecko mówiło spokojnie i powoli, cierpliwie czekać aż w końcu powie, mały chodził do przedszkola więc poprosiliśmy tez panie o współpracę. A mijały następne tygodnie, raz było lepiej raz gorzej, nauczył się sylabować wyrazy , bo jak nie mógł wypowiedzieć to dzielił na sylaby albo krzyczał. Zaczęliśmy wizyty u logopedy , dała nam ćwiczenia do domu , takie oddechowe, powiedziała że przyczyny mogą być różne, ale że dzieciom w tym wieku które mają duży zasób słownictwa i chcą dużo powiedzieć czasem zdarza się jąkanie i zacinanie, ciągle chodziliśmy na zajęcia ,a miesiące mijały. Było coraz lepiej , nie wiem czy te ćwiczenia pomogły czy poprostu wyrósł z tego, teraz się już prawie nie zacina, czasem mu się zdarzy, szczególnie przy samogłoskach, ale naprawdę sporadycznie. Poobserwuj małą dwa trzy tygodnie, jak nie minie to skonsultuj się z logopedą , co robić dalej czy czekać czy ćwiczyć , a ćwiczenia są naprawdę proste i miłe dla dziecka, powodzenia pozdrawiam, wszystko będzie dobrze.
    • igajos Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 27.09.13, 14:42
      Moja córka też z dnia na dzień zaczęła się jąkać. Tuż przed drugimi urodzinami. Trafiłyśmy do logopedy oraz neurologa. Na szczęście okazało się, że to jąkanie rozwojowe. Logopeda powiedziała, że często te dzieci, które dużo i wcześnie mówią miewają taki problem. Tak jakby słowa nie nadążały za myślami. Potem jeszcze dwa razy jąkanie i zacinanie się powtórzyło, ale już nie tak silne. I sporadycznie, takie chwilowe zacięcia, jak było coś bardzo emocjonującego. I za każdym razem wyglądało to trochę inaczej. Np powtarzanie pierwszej sylaby wyrazu. Albo jakiś dźwięk przed wyrazem. Albo w połowie wyrazu się zacinała.
      Logopeda pokazała nam trochę ćwiczeń oddechowych, mówienie szeptem i nie pamiętam co jeszcze. Piosenki chyba też jakieś były. I faktycznie z tymi ćwiczeniami potem szybciej szło wychodzenie z jąkania.
      Najważniejsze to się nie denerwować. Nie kończyć wyrazów za dziecko. Nie popędzać. Lepiej zadać pytanie -" czy chcesz ...?", "Czy pytasz o ...?".
      • mag.li Chyba jest lepiej :) A jakie ćwiczenia 27.09.13, 20:50
        Widzę,że córcia zaczyna znowu trochę więcej mówić (do tego co było jeszcze na początku zeszłego tygodnia to jeszcze daleko,ale nie będę popędzać, nie poprawiam, nie dokańczam, udaję, że wszystko ok)
        Możecie podać jakie ćwiczenia zalecali Wam logopedzi, bo u nas terminy są za 5 miesięcy. A może coś mogłabym wprowadzić w domu w formie zabawy.
        • mama_mili Re: Chyba jest lepiej :) A jakie ćwiczenia 29.09.13, 22:07
          u nas było podobnie, jak córka miała jakieś 2,5 roku. Nagle zaczęła się jąkać - niemal każdą sylabę powtarzała po kilkanaście razy. Skonsultowałam się z logopedą (a nawet trzema, bo z swojej pracy mam z nimi kontakt codzienny) i usłyszałam, ze jest to zapewne rozwojowe i trzeba poczekać ok. 2 tygodni, nawet do miesiąca i zacząć działać, jeśli nie przejdzie.
          Żadnych ćwiczeń nie zalecono, a jedynie spokój i nie zwracanie na to uwagi (oczywiście zewnętrznie). Trwało to kilka dni, a następnie ustało. Nie powtórzyło się.
          --
          zapraszam na swojego bloga: mamamili.blogspot.com/
        • pszczolka1020 Re: Chyba jest lepiej :) A jakie ćwiczenia 30.09.13, 15:59
          Ćwiczenia były głównie oddechowe, czyli dmuchanie , robienie baniek, mówienie szeptem, wydłużanie samogłosek czyli np.mówienie aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa jak najdłużej, do tego były ruchy rękami naśladujące litery jak "o" to ręce obie do góry i długo ooooooooooo i takie podobne zabawy na wszystkie samogłoski. My robiliśmy konkursy między dzieciakami kto dłużej wyciągnie i kto ładniejszą bańkę wydmucha smile ale najważniejsze żeby nie dać dziecku odczuć, że coś jest nie tak z jej mówieniem, my na początku nie wiedzieliśmy i mówiliśmy synowi że mówił spokojnie i powoli, a nie powinno się tak mówić, pozdrawiam
    • kj-78 Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 28.09.13, 18:44
      To najzupelniej normalne i sporo dzieci przez to przechodzi ok 2 roku zycia, tak wiec nie denerwuj sie i nie ciagaj od razu dziecka po lekarzach. U nas trwalo ze 2 miesiace, po czym zniknelo rownie nagle, jak sie pojawilo. Mieszkam w Norwegii i tu nawet nie nazywa sie to jakaniem, tylko ma jakas rozwojowa nazwe, czyli zupelna norma w tym wieku smile Jesli za kilka miesiecy nie przejdzie, wtedy pomysl o specjaliscie
      --
      Elunia 01.07.2009
      Martin 04.01.2011
      • pszczolka1020 Re: Nagłe jąkanie i uwstecznienie mowy u dwulatki 30.09.13, 15:53
        Nie do końca się z tobą zgadzam, że zawsze takie jąkanie jest "najzupełniej" normalne i czekanie kilka miesięcy nie zawsze pomoże, różne mogą być przyczyny jąkania, nie można spłaszczać tematu, bo przecież są dzieci które się jąkają, więc moim zdaniem warto udać się do specjalisty, ja się szybko udałam z synem i nie żałuję , po pierwsze trochę mnie uspokoiła ta wizyta poza tym ćwiczenia które młody robił z logopedą i z nami w domu na pewno mu nie zaszkodziły, a pomogły w płynnej mowie, i jeszcze jedna sprawa , z moich doświadczeń wynika że dzieci lubią zajęcia z logopedą , bo to są głównie zabawy, więc nie jest to jakieś uciążliwe ciąganie po lekarzach , pozdrawiam,
        • mag.li Ech :( gorzej 15.10.13, 17:24
          Było już bardzo dobrze, malutka zacinała się rzadko, powrócił zasób słów i buzia się jej nie zamykała, aż w weekend znowu pogorszenie. Znowu zacina się często, frustruje się i przez to mniej mówi, pomimo tego,że my jej nie zwracamy uwagi sad
          • kosztela Re: Ech :( gorzej 27.01.20, 06:14
            Wiem ze to juz bardzo stary wątek, ale jak to dziś wyglada z Pani córeczka? Mam bardzo podobny problem i zbieram informacje, bo samo czekanie jest nieznośne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka