Dodaj do ulubionych

duża główka u dwulatka czy to problem? a rezonans

08.10.13, 10:24
Witam.
Mma pytanie czy powinnam sie niepokoić? czy powinna sie decydowac na rezonans magentczyny głowy mego synka? obawiam sie znieczulenia ogolnego...
Proszę pomóżcie!!!
Synek ur. o czasie w 39 tyg. ciazy, masa: 3000g, dł. 52 cm, obwód glowki: 32 cm czyli poniżej 3 centyla (mała główka).
Nastepnie główka synka bardzo szybko rosła:
7 tyg. - 39cm (25-50c)
3m-ce - 41cm (50-75c)
4,5 m-ca - 43 cm (50-75c)
7 m-cy - 46cm (90c)
9 m-cy - 47cm (75-90c)
1,5 r - 50cm (90c)
2 l - 52 cm (>97c)
Synek mając 7 m-cy byl diagnozowany - podejrzenie wodogłowia itp. usg główki kilkakrotnie wykonywane, wszystko ok, jedynie poszerzone rogi przednich komór bocznych... co niby tez jest pozostałościa po niedotlenieniu choc nie wiadomo skąc, mialam od razu szybko wykonane cesarskie cięcie).
Neurolog wczoraj wykonal badania EEG mózgu i wszystko ok smile
Teraz kieruje nas na rezonans magnetyczny głowy... ze zneiczuleniem ogolnym, boje sie tego badania, tego znieczulenia, nie wiem o robić...
Synek ma 2 lata pieknie sie rozwija, mowi calymi zdaniami, wszystko!!! jest bardzo madry bystry, nawet ponad przecietną.
Dodam ze mąż ma duża głowę, neurlog to potwierdzila zmierzyla mu i ma 62cm (czyli tez 2 cm powyzej 97 centyla). Ja tez takiej małej główki nie mam, tylko okrągłą...
Mma tez córkę 3-letnią która tez małej glówki nie ma, tez w górnych granicach normy - 90-97 c , jest całkiem zdrowa.
Czy powinnam sie martwić... szczerze to mam już dość wiecznie doszukiwania sie problemów u mego dziecka...
Dodam jeszcze ze synek jest niski - 84 cm (4 centyl) ale pediatra nie widzi problemu, ponoć jest niski po mnie, ja mam 158cm (10 centyl).
Czekamy na wyniki tez tarczycy... ale dawniEJ TSH było ok...
Jak myslicie co robić? czy rezonans czy darowac sobie? dla mnie ewidentnie duza główka jest genetyczna po mężu...
Obserwuj wątek
    • lileigh Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 11:14
      Może skoro obawiasz się znieczulenia poszukaj jeszcze innego, dobrego neurologa, który by wypowiedział się w tej kwestii. Bo faktycznie pewnie to taka uroda dziecka. U nas synek też ma podobną "urodę", z tymże głowa była duża od początku nawet na usg w ciąży. Do tego dochodziła dysproporcja między długością kości udowej, która z kolei była sporo krótsza. Urodził się z główką 37cm, która zawsze była spora przy dość niskim wzroście. Martwiło mnie to trochę, bo starsza córka ma małą głowę, my z mężem raczej też. Ale na kilkukrotnym USG wszystko wychodziło dobrze. Głowa w pierwszych dwóch latach była na 75-90 centylu, a wzrost ok 3 - 10. Na dwa lata syn miał miał podobny wzrost jak Twój, a głowę 50,5 cm. Teraz ma 2,5 roku, głowa jakoś przestała rosnąć, bo ma tyle samo co pół roku temu, co obecnie daje 50 centyl a wzrost na 8 centylu. Synek rozwija się bardzo dobrze.
    • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 13:57
      Dziękuję za wszystkie wpisy smile.
      Aż zmierzyłam swoją głowę ,mam 55 cm (50 centyl).
      Córka 3 -letnia ma 52 cm (97 centyl), czyli tyle co synek dwuletni teraz - 52cm (>97 centyla)
      Mnie sie wydaje ze to genetyczne, bo dzieci maja duże głowy po swoim tacie...
      No ale jak każda matka martwię się, jak lekarz coś sugeruje, kieruje na badania...
      Boje sie tego znieczulenia ogolnego bo mamy i inne problemy jak szmer w serduszku, ten niski wzrost, bylo obnizone napiecie mięsniowe (rehabilitacja), wszystkie badania wychodzą dobrze ale do końca nie wiem czy nie ma jakichs ukrytych problemów...
      Jeszcze w październiku wybieramy sie do kardiologa w zwiazku z tym szmerem w sercu... w styczniu do enodrynologa w związku z niskim wzrostem, ale to juz ja sama chcialam, bo pediatra nie chciala dac nam skierowania... Córka jest w 50 centylu co do wzrostu...
      Ale kazde dziecko jest inne, synek mógł odzidziczyć po mnie wzrost... Choć mam nadzieje ze jeszcze urośnie... na rok urósł 10cm czyli ładnie, ale i tak daje to tylko 4 centyl...
    • kaja5 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 15:14
      Mój syn miał dużą głowę. Nie pamiętam jaki centyl (w wolnej chwili sprawdzę). Pamiętam jak mu mierzyła pediatra gdy miał około roku i powiedziała że ma dużą główkę, mnie to zaniepokoiło a ona powiedziała, że może ktoś w rodzinie ma dużą i dziecko także (my z mężem mamy raczej normalne głowy), pomyślałam, że może dziadek ma nieco większą głowę... Zaniepokoiło mnie to, ale lekarka nie zleciła żadnych badan. No i dobrze, bo jakoś ta głowa mu "stanęła" i teraz ma już normalną, niedużą, raczej przeciętną. Może i twojemu synkowi w końcu przestanie rosnąć.
      Jednak gdyby lekarka chciała mnie skierować na rezonans to jak najbardziej dla własnego spokoju bym się zgodziła. Byłabym pewna że wszystko jest ok. Znieczulenia bym się nie bała. Mój syn miał prosty zabieg i miał znieczulenie które b. dobrze zniósł.
    • ania_kr Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 15:15
      Mój syn ma dużą głowę. Urodził się z obwodem 34, ale głowa była mocno wydłużona - rodziłam sn, później wyglądało to tak:
      4 tygodnie - 38cm
      3 miesiące - 41cm
      5 mcy - 44cm
      10 mcy - 46cm.
      Miał do tego szersze szwy czaszkowe i duże ciemiączko 4x4.
      Niestety nie mam dokładnie zapisane dalej jak rosła ta głowa, ale w przed 2 urodzinami znalazła się poza 97centylem. Teraz syn ma ponad 4 lata i 53,5cm (ma tyle już od roku).
      Pediatra wysłała syna na dwa usg przezciemiączkowe - jak je jeszcze miał i na konsultację do neurologa, ale wszystko wychodziło ok. W końcu powiedziała mi, że mam nie wariować, bo choroby, o które dziecko podejrzewam są poważne i dawno było by widać że coś jest nie tak. Syn rozwija się prawidłowo, głowa rośnie już bardzo wolno, wiec odpuściłam.
    • slonko1335 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 17:31
      Zapytałaś co niepokoi neurologa, że skierował na rezonans? Moja córka też miała dużą głowę, poszerzone komory, niską wagę i wzrost i rezonans był robiony(najpierw tomografia) i zdecydowanie zaleciło go kilku lekarzy ale była młodsza i komory szybko się poszerzały a rozwój dziecka odbiegał od normy-w sensie fizycznym bo intelektualnie zawsze była powyżej przeciętnej. Potem gdy już wszystko wróciło do normy pediatra ciągle naciskała na kontrolne rezonanse ale ja się nie zgadzałam w celu tylko sprawdzenia czy wszystko ok. Mnie nic nie niepokoiło, neurolog córki też nie-więc nie widziałam sensu znieczulania dziecka. Gdyby coś sie działo jak najbardziej miałaby robione kolejne. Ostatni miała z tego co pamiętam na roczek, może półtora teraz ma siedem i pół roku i nie było konieczności.
      pogadaj z lekarzem czemu widzi konieczność zrobienia rezonansu-to drogie badanie i lekarze rzadko chcą je wypisywać ot tak sobie.
    • aniaurszula Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 19:52
      jesli az tak bardzo martwi coe ta duza glowka dziecko to zrob ten rezonans, to znieczulenie nie jest typowa narkoza lecz tylko uspieniem dziecka, o szczegoly wypytaj anastezjologa. corki byly usypiane na tomograf glowy zadnych skutkow ubocznych nie bylo. w przypadku mlodszej corki wyszly powazne zmiany wiec i diagnoza byla szybsza.
      • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 08.10.13, 22:02
        Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odp. wszystkie są cenne smile
        Neurologa nic nie niepokoi, tylko rezonans z powodu dużej głowy!!, powiedziała że mały rozwija się świetnie smile. Jest naprawde bystry, mądrzejszy od równiesników, bardzo szybko zaczął mówić, mówi całymi zdaniami, zna wszystkie marki aut np. jeep toyota czy jeep suzuki, passat, panda itp.. potrafi to odróżnić...
        RUchowo teraz jest super! mimo ze niski, prześciga naplacu zabaw, zjeźdzalni inne dzieci w swoim wieku i starsze, wszędzie pierwszy, na drabinkach radzi sobie czasami na czworakach jesli nie daje rady bo za wysoko ale tempo ma niesamowite, prześciga 5 - latków...
        U mego synka tez bylo duzę ciemię, moze nei tyle duże, co dlugo nie zarastało, dopiero teraz zarosło w wieku 2 lat... ale czytalam ze tak moze byc przy dużych głowkach...
        Synek z powodu tej duzej głowki majac 7 m-cy byl daignozowany pod wzlgedem wodogłowia i krzywicy (mia badane wszystkie poziomy wit D) - wszystkei badania w normie smile.
        Boje się tego zneiczulenia... sama nie wiem na co sie zdecydować... Mąż oczywiście radzi nic nie robić, ze głowka ewidentnie jest dziedziczna po nim, ojciec M - dziadek tez ma dużą głowę, cóka nasz ma w 97 centylu dzis jej mierzyłam...
        Moze sie zapisze na ten rezonans bo troche m-cy sie czeka, a potem zdecyduję....
        Ta neurolog tak zawsze nam zleca wiele badań, z tego co czytałam to ona taka jest... czesto kladzie dzieci do szpitala na 2 tyg. nas tez chciala kiedys ale nie moglam sie zdecydowac majac drugie male dziecko w domu... wiec bylismy w tym szpitalu 3 dni tylko ze skeirowania innego neurologa na te badania co do krzywicy itp......
        Nie mam lekarzy specjalistów na miejscu i to tez problem by odwiedzać nowych specjalistów, my ciagle tylko po lekarzach...
        • slonko1335 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 09.10.13, 09:33
          Ja bym swojemu dziecku w takim wypadku nie fundowała rezonansu a ma zdiagnozowane wodogłowie. Od kilku lat nie żadnych niepokojących objawów, nie ma zastawki więc rezonans według mnie był bez sensu. Przez moment młoda miała problemy z równowagą i wtedy neurolog chciała skierować na rezonans otwarty-taki bez uśienia gdzie dziecko może być z rodizcem(od 3 lat go robią) ale ponieważ przeszło zdecydowała że nie ma sensu stresować sie i męczyć mnie i dziecko.
        • ha.nka2005 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 09.10.13, 10:49
          Witaj,
          przeczytałam to co napisałaś i jakbym czytała opis mojego synka.
          Głowa na 97 centylu a wzrost i waga ledwo na pierwszym.
          Bystry, gadający maluch, którego intelekt zaskakujesmile)
          no i jest to ale... w mojej głowie.
          konsultacja neurologiczna - zero zastrzeżeń co do wielkości głowy, usg w normie.
          konsultacja genetyczna - taki wygląd - podobny do mnie.
          konsultacja endokrynologiczna - wstępne badania bez zastrzeżeń - ale jak skończy trzy lata idziemy na testy nocne.
          pediatra - kazała dać mu trochę spokoju i się nie doszukiwać.

          Będziesz diagnozowała dziecko w jakimś kierunku?
          Bo ja już mam taki mętlik w głowie że właściwie nie wiem co robić dalej.
          Pozdrawiam,
          gdybyś chciała pogadać to możesz pisać na tego maila gazetowego ha.nka2005@gazeta.pl, może coś nam przyjdzie ciekawego do głowysmile
          • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 09.10.13, 13:56
            Witaj Hanka smile.
            Napiszę tutaj bo juz jestem tutaj przy kompiesmile
            W jakim wieku jest Twoj maluch?
            Wasz neurolog nie widzi nic niepokojącego w tej dużej glówce?
            My od urodzenia synka non stop po lekarzach chodzimy, bo ciągle byly jakieś niepokoje...
            Ja tez mam mętlik i nie wiem co robić...
            W dalszym ciagu nie wiem jaka decyzje podjąć... z tym rezonansem...
            DO endokrynologa się wybieramy w styczniu, skierowanie dostałam na moją prośbe, bo pediatra nie widzi problemu... synek przez rok urósł 10cm czyli w normie a Twoj ile? ja chcialam bysmy byli pod opieką endokrynologa tak w razie czego, bo nie wiadomo jak dalej synek bedzie rósł, choć tez sie wahałam czy jest to nam potrzebne... trzeba zaakceptowac dziecko takim jakim jest i pamietać, ze kazde dziecko jest inne... te normy tez są dziwne... Mąz ma głowe dużą 2cm powyzej 97 centyla i wszystko z nim ok smile), nikt mu nigdy nic nie badal...
            Ja rozumiem gdyby byly jakies inne wskazania ale dziecko pieknie się rozwija, tak jak piszesz zaskakuje inteligencją smile.
            Niedługo jedziemy do kardiloga w zwiazku z tym szmerem w serduszku choc po urodzeniu byl badany pod tym katem i wszystko bylo ok, ale szmer pozostał a mogl juz zniknąć w tym wieku...
            Ja sama wiem ze czase mtrzeba przystopowac a nie ciagle sie doszukiwac problemów... w sumie jak czytalam o tej główce, to wzrost nie stanowi juz takiego problemu przy problemach z główka mogacych sie pojawić...
            Moj synek źle reaguje na lekarzy, jest mega uparty, nei da sobie w kasze dmuchać, ni daje sie zbadać... tak samo na rehabilitacjach - kopie krzyczy wyrywa się tak bylo wszyscy sie dziwili skad on ma tyle siły... i kazda taka wizyta dla niego to ogromny stres... Nie sposób go u lekarza na nogi postawić tak sie przyczepia do nas... a nogi unosi do góry... nie daje sie dotknąć... lekarz musi miec odpowiednei podejsćie do niego a nie każdy ma...
            Watpie czy sie uda zbadac u kardiloga, bo dziecko musi lezeć a on w życiu nie uleży tak bezruchu...
            Pediatra tez mowila, zeby go nie meczyc tylko dla swojego spokoju sumienia, to dotyczylo sie endokrynologa...
            Co do wagi moj synek ladnie wazy ma 13,5 kg (60c), jest mega jadkiem...
            Juz pytalam tez pediatre o genetyka... ale wstrzymujemy się na razie... zobaczymy co powie endokrynolog... jesli bedzie potrzeba to tez do takiej poradni pojedziemy...
            Moj synek cierpial bardzo na potworne kolki do 7 m-ca zycia, trwaly one 20h na dobe i non stop plakal, spal 3-4h/ dobę... i tez doszukiwano sie u neigo wszystkiego, a to byly TYLKO kolki...
              • lileigh Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 09.10.13, 20:54
                Ale czego nie rozumiesz? Dwulatek, nawet mądry, ma prawo bać się lekarzy, zwłaszcza, kiedy ma złe doświadczenia. Mój po dwóch pobytach w szpitalu i ciągłym zmienianiu wenflonów, na widok białego fartucha dostawał histerii. Wcale mu się nie dziwię i nie uważam, żeby to miało coś wspólnego z jego inteligencją.
                A jeszcze co to tego wzrostu, to jak wy, rodzice rośliście w dzieciństwie? Może macie swoje książeczki? Ja wiem, że moje dzieci zdecydowanie budowę ciała i wzrost odziedziczyli po ojcu, który zawsze był na 3 centylu (i tak mu zostało wink i jego rodzinie. Więc wiem, że synek koszykarzem nie będzie, a cieszę się, że mąż w jego wieku i tak był niższy, więc jest szansa, że młody go choć troszkę tatę przerośnie smile
                • aniaurszula Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 09.10.13, 21:54
                  moze i latwo zwalic na zle doswiadczenia ale wiem ze nie zawsze one sa winne. pisze tak bo mamy troche przejsc lekarsko szpitalnych i jakos dzieci nie wpadaja w panike na widok bialego fartucha. zawsze duzo i dokladnie im tlumaczylam, nigdy nie klamalam ze nie bedzie bolec itp. niestety opisane zachowanie w niczym nie pomaga
                  • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 10.10.13, 14:18
                    Ania urszula każde dziecko jest inne, więc nie porównuj do swoich...
                    Właśnie dziecko bardzo mądre nie bedzie bierne podczas badań... bo tylko taki lelak któremu jest obojętne co z nim robią bedzie spokojnie siedział...
                    Synek bedzie umiałw życiu zawalczyć o swoje i bardzo dobrze!!! bo dziś są takie czasy!!! ze trzeba przepychac się łokciami!
                    Napisałam ze trzeba mieć odp. podejście do dziecka, ja przychodzi lekarz i wrzeszczy do dziecka: czego ryczysz? czego się drzesz? bo tak bywało to sorryy jak dziecko ma sie zachować.... dla dwulatka jeszcze wytłumaczyć sie nie da wszystkiego zwlaszcza jesli chodzi o choroby, badania itp . mimo ze jest mądre...
                    • aniaurszula Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 10.10.13, 16:30
                      baju baju bedziem w raju, tak latwo zwalic na personel. moje dzieci w czasie zabiegow tez placza, tylko ze ja zawsze im mowie placz, krzycz tylko nie wyrywaj sie np przy weflonie, pobieraniu krwi itp. normalne badnie jest spokojne, a uwierz moje dzieci tez maja silny charakter a mlodsza ma calosciowe zaburzenia rozwoju, mozesz sobie poczytac co to oznacza.niestety to ty masz problem ze swoim dzieckiem. duzo zdroka zycze
                      • eliszka25 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 11.10.13, 09:51
                        wiesz co, a mnie takie zachowanie dwulatka, ktory od urodzenia co i rusz ma jakies badania, tez niespecjalnie dziwi. dwulatkowi jeszcze nie wszystko da sie wytlumaczyc. on moze juz duzo rozumie, ale to tylko dwulatek. z mlodszym synkiem tez nieco czasu spedzilismy w szpitalach i na roznych badaniach. zwykle nic go nie bolalo, bo robione mial glownie usg jamy brzusznej, ze wzgledu na wade ukl. moczowego. pierwszy raz w drugiej dobie zycia, pozniej kiedy mial tydzien, pozniej jak mial miesiac i pozniej jeszcze regularnie co kilka miesiecy do 2 lat. tlumaczylam, przytulalam itd. ale on plakal juz kiedy wsiadalismy do samochodu. lekarze, pielegniarki w naszym szpitalu, to zloci ludzie. zlego slowa nie dam powiedziec, bo cierpliwosc i wyrozumialosc mieli niewyczerpana. co z tego, skoro synek i tak plakal i sie wyrywal? nawet u naszego pediatry, kiedy szlismy np. z kaszlem i mial tylko otworzyc buzie i dac sie osluchac plakal juz w poczekalni. po prostu nie lubil tego, bal sie, no nie wiem, ale reagowal bardzo emocjonalnie.

                        teraz ma 4 lata, duzo wiecej da mu sie wytlumaczyc i zachowuje sie zupelnie inaczej. placze, ale np. nie probuje uciec z krzesla przy pobieraniu krwi.

                        dla porownania jego starszy brat wszystkich zadziwial swoja cierpliwoscia i spokojem. nawet przy szczepieniach nie panikowal. plakal dopiero po ukluciu, choc wiedzial, ze to boli. lekarze sie dziwili, kiedy w szpitalu np. tuz po zwymiotowaniu dalej sie usmiechal, choc czul sie ewidentnie zle. taki typ.

                        kilka razy nawet pytalam lekarza o to zachowanie mlodszego synka, ale nie kazali z tym walczyc. dzieci sa rozne i wypracowuja rozne mechanizmy. jedne sie jakby przyzwyczajaja i poddaja temu, co trzeba, choc placza i sie boja. inne natomiast bronia sie rekami i nogami i nie jest to nic nienormalnego, jak probujesz sugerowac. jakos bardziej jestem sklonna uwierzyc doswiadczonemu lekarzowi z oddzialu dzieciecego szpitala klinicznego niz jakiejs forumce, ktora na podstawie obserwacji swojej dwojki dzieci twierdzi, ze z dzieckiem panikujacym na widok lekarza jest cos nie tak tongue_out.
                        • aniaurszula Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 12.10.13, 20:29
                          ja nikomu nie narzuczam swojego zdania wiec ta buzka na koncu nie potrzebna. ale niestety nie zmienia to faktu ze mama ma gorzej jak dziecko na samo slowo lekarz reaguje histeria i o histerie mi chodzi a nie normalny placz w czasie zabiegow. zgadzam sie z jednym jawazniejsze jest w tak trudnych sytuacjach personelu ale rowniez rodzica. dzisiaj zaliczylismy wizyte w szpitalu mlodsza zapalenie krtani, ewidentnie boli przy odechu, dusi, dojazd do szpitala robi swoje 30 minut w samochodzie, czekanie na lekarza i wpadla w swoj stan czyli pokrotce zero kontaktu z otoczeniem tylko wycie, pelzanie po podlodze, na kazdy moj dotyk bylo glosniejsze wycie zostalismy przyjeci poza kolejnoscia bylam zdziwiona, lekarz super podejscie. wiec niestety znam tez tez gorsze chwile dzieci i jesli kogos urazilam to przepraszam
            • ha.nka2005 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 10.10.13, 14:15
              Hejsmile
              Ma teraz 2,8l.
              Wazy 11kguncertain wzrost ok 86.
              Prawie tyle co ja w jego wiekuwink
              Drobinkauncertain i w zasadzie tyle albo aż tyle.
              Zobaczymy co na tej endo ale to dopiero w styczniu.
              Kolek nie miał, je wszystko.
              Tak czytam, pytam, porównuje ale nic z tego co ma lub nie ma nie wpasowuje sie w jakiś konkretny obrazsmile
              Ten taki wewnętrzny niepokój mnie denerwujewink
              Chyba dam na luz do tego stycznia i wtedy zobaczymywink
              Pozdr,
              • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 10.10.13, 14:22
                Hanka daj znac jak po iwzycie u endo, ja tez dam, napisze tutaj alebo na tego meila któego podałaś...
                Ja az tak nie martwię sięta główką, bo dziecko się super rozwija, po drugie drugie dzieck otez ma duża glówkę i jest całkiem zdrowe, po trzecie mąż ma dużą głowę i jest zdrowy nikt mu nic nie badał... wiec to mnie uspokaja...
                tylko jak lekarz cos sugeruje, kaze robić badania to sieje wątpliwości w matce...
                ale tez kieruje na te badania tylko ze względu na duża główkę, nie wiem czy to jest wystarczający powód biorąc pod uwagę powyższe...
            • doti_2 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 11.10.13, 19:59
              ja przepraszam że kij w mrowisko wsadze ale nie sądzisz, że neurologa może niepokoić duża głowa z powodu np podejrzenia guza mózgu, tylko nie chce cię niepokoić czymś takim póki nie sprawdzi.
              Z moich przedmówczyń nikt tego nie zasugerował - czy też nie chcą cię denerwować?

              U mnie w pracy z dnia na dzień rodzice wylądowali z dzieckiem na OIOM-ie, nie miął jakoś nieprzeciętnie większej głowy ale nie miał też wcześniej żadnych szczególnych objawów które by ich ostrzegły

              Ja odczytuję propozycję twojego neutologa jako troskę a nie fanaberię, a na rezonans na NFZ i tak sporo poczekasz.




              • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 12.10.13, 14:12
                Neurologa widząc u dziecka dużą głowę po prostu widzi dużą głowę i to jest dla niego sygnałem do niepokoju... zrobilabym ten rezonans gdyby odbylo sie to bez znieczulenia ogolnego.... to tez jest ryzyko...
                Duża głowa moze byc powodem chorób mózgu, gł. wodogłowia... ale tak jak pisałam niepokoilo by mnie to gdyby w rodzinei wszyscy miel imale glowy, a tak jak pisalam mąż ma 2cm powyze 97c, córka w 97 centylu (to czmu nikt jej nei bada pod tym kątam, bo tez ma dużą główkę), ja mam w 50centylu, tez ni jest to drobinka jakaś... to mnie uspokaja...
                A choroby moga sie zawsze przydarzyć ,nawet jesli rezonans wyjdzie poprawnie..
                Guz mózgu chyba nie jest przyczyną dużej głowy, sama to napisałaś... raczej chodzi o wodogłowie... synek mial kilka razy usg glowki, eeg i wszystko ok...
                Moze zapisze sie na ren rezonans bo tak kolejki na pewno sa dlugie i poczekamy, jakby cos nas niepokoilo to sie zdecydujemy... neurolog mowile ze jak eeg wyjdzie źle to natychmiast bedziemy robic rezonans a wyszlo ok to nie ma takiej pilnej potrzeby...
                Uwazam ze lekarz tez powinien zachowac zdrowy rozsądek... sama duża główka kiedy w rodzinei wszyscy maja duze głowy nie powinna AŻ tak niepokoić... ale to jest zadaniem lekarza by badac, leczyć...
                  • blueluna Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 12.10.13, 22:36
                    > to może wyślij na kontrolę do neurologa męża, przekona się naocznie że macie to
                    > w rodzinie i się czepiać przestanie smile

                    Czepiać jak czepiać.
                    Warto jednak wiedzieć czy mąż założycielki wątku też urodził się z małą głową która potem w bardzo krótkim w sumie czasie rosła na tyle szybko - że obecnie przekracza 97 centyl - przy niskim wzroście (bo ważny jest nie tylko centyl obwodu głowy ale także jej stosunek do ogólnej postury dziecka).
                    Warto by także wiedzieć czy ojciec dziecka również miał podejrzenie wodogłowia.

                    Nie wydaje mi się by neurolog zlecał tak drogie badanie jak rezonans (tym bardziej u takiego malucha co wiąże się z narkozą - to prawda że płytką, dzieciaczki wyjeżdżają z badania zwykle już całkiem kumate, po kilkudziesięciu minutach a po godzinie śmigają jak małe samochodziki - jednak to zawsze narkoza) tylko dlatego że dziecko ma większą główkę niż przeciętny jego kolega.

                    U tego dziecka występuje cała masa czynników które mogą niepokoić.
                    I uważam że zrobienie rezonansu jest bardzo sensowne. To badanie o wiele dokładniejsze niż tomografia w takich przypadkach.
                    Tak sobie tylko napiszę - że jeśli u tego dziecka rozwija się wodogłowie - to wcale nie musi tak od razu dawać niewiadomo jakich objawów, póki czaszka daje radę się rozszerzać ucisk na mózg może być na tyle mały że objawów nie ma (a przynajmniej nie są one jawne i oczywiste - nadmierna aktywność dziecka także może być objawem).
                    Czekanie aż ucisk będzie na tyle duży by dał już objawy (warto pamiętać także że różne dzieci różnie reagują, są wrażliwsze i takie które zniosą bardzo dużo - co nie oznacza że mózg można sobie tak bezkarnie ugniatać) jest mocno ryzykowne.

                    Moje dziecko przeszło kilka lat temu obrzęk mózgu po urazie głowy. Bez żadnych krwiaków i innych tego typu dodatków. I bardzo dziękuję za atrakcje jakie mamy teraz, prawdopodobnie z tego powodu.
                    Obrzęk utrzymywał się prawie trzy tygodnie bez żadnych w sumie objawów i sobie spokojnie narastał. Całe szczęście że lekarz na izbie do którego trafiliśmy po zauważeniu dziwnego chwilowego epizodu od razu nas na tomografię skierował, bo w badaniu ogólnym i neurologicznym nie było żadnych niepokojących objawów. A w tomografii piękny obrzęk mózgu. Lekarze oczy wytrzeszczali że Przemek w takim stanie jest tak zdrowy, aktywny i sprawny. Nawet go głowa nie bolała.

                    Są dzieciaki które w takich sytuacjach cierpią, boli je głowa, mają widoczne zaburzenia.
                    Są takie które szaleją, bawią się, ganiają godzinami po lesie.

                    Ja bym ten rezonans zrobiła.
                    Narkoza jak narkoza, pewnie że lepiej jej nie mieć niż mieć.
                    Ale konsekwencje zaniedbania diagnostyki mogą być bardzo przykre.
                    A tak szybkie rośnięcie główki u dziecka, tym bardziej takiego które wzrostem jest na 4 centylu... Nie lekceważyłabym obaw neurologa.
                    • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 12.10.13, 23:11
                      Neurolog naprawde mi powiedziała, ze nic złego nei widzi u dziecka, poza duża głowką...
                      Mąż był na wizycie z nami u neuro wraz z córką, początkowo czekali na korytarzu ale zawołałam go by neuro mogła zobaczyć, powiedziała ze i maż i córka mają duże głowy, ba zmierzyła obwód glowy męża - 62 cm (2cm powyzej 97 centyla).
                      Moje dziei urodzone byly małe 2800g i syn - 3000 g... małe... i miały małe głowy, stosunkowo do masy ciała, syn - 32cm, córka jeszcze mniej 31 cm, córka dziś ma obwód głowy w 90 centylu, czego nie widac w ogole - jest dość wysoka, u syna bardziej rzuca się w oczy tak jak napisalas przez ten niski wzrost... - wzrost tez moze byc dziedziczny po mnie, ja mam tylko 158 cm... głowa moze po mężu... budowa ciala po męzu (masywne dziecko, jak pediatra nazwala grubego kośca)
                      Jaką mąż miał głowe po urodzeniu nie wiadomo, nie znalazły się jego dokumenty z tego okresu zycia ( gdzies zagineły po przeprowadzce niestety), mam tylko dane dotyczace wzrsotu i wagi od 6 roku zycia...
                      Naprawde nie wiem o robić mam... powiem tak i tak żle i tak niedobrze...
                      Jestem tez ostrozna w tym to co mówią i robią lekarze, to tylko ludzie... nie ufam im bezgranicznie, bo wiele razy się zawiodłam i staram siemieć swój rozum... dochodzić swego... dziś nie jest to trudne, przez internet itp...
                      Rezonans to tez nie jest takie badanie bezinwazyjne całkiem nieszkodliwe, zawsze to jakieś oddziaływanie...
                      ja jestem osoba antylekową i naprawde musze miec powód by wziąc leki...
                      Nie napisałam jeszcze ze mieliśmy troche problemów ortopedycznych u syna... wtedy tez dzieki Bogu bylam czujna i dziś jest dobrze ze nei zaufałam jednemu pierwszemu lekarzowi, tylko jak mi intuicja podpowiadala i drązenie tematu - zmiana lekarza na najlepszego w kraju...
                      A co to za uraz głowy miało Twoje dziecko?
                      U nas ta duza główka jest niemalze od 3 m-cy zycia dziecka i dzieck obylo diagnozowane pod tym katem... i nic niepokojącego nie było do tej pory... juz 2 lata... moze ta glówka przestanie tak szybko rosnąć i potem sie wyrówna... nie bedzie takiej róznicy miedzy głową a reszta ciała...
                      Ja juz chyba nigdy nie bede spokojna...
                      Na razie jeszcze wizyta u kardiologa nas czeka w związku z tym szmerem w serduszku... bo bez tego na narkozę sie nie pisze...
    • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 19.10.13, 14:35
      Witajcie.
      Bylismy na wizycie u innego neurologa, ktory powiedział, że w tej chwili rezonansu by nie robił... trzeba czekac, obserwowac, kontrolować, powiedział, że rezonans robi się kiedy sa jakies niepokojące objawy, czego u nas nie ma...
      jesli bedzie potrzeba skieruje nas na rezonans i dobrze byloby wybrac sie do genetyka...
    • ded-e12 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 21.10.13, 14:13
      powinnaś sama wyczuć sytuację, najlepiej skonsultować się z jeszcze jednym neurologiem, co właściwie skłania lekarza do poddania dziecka temu badaniu. Mierzenie objętości głowy w trakcie wizyt kontrolnych u pediatry to bardzo ważna kwestia, istnieją zespoły chorobowe genetyczne, które objawiają się właśnie szybkim przyrostem głowy, które nie poddają się identyfikacji przy EEG, może neurolog widzi więcej przesłanek, tym bardzie, że piszesz, że u was jest to rodzinne, porozmawiaj z lekarzem.
      • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 21.10.13, 15:16
        Byłam dziś po skierowanie do genetyka u lekarza rodzinnego. Dr nas uspokaja ze wg niej wszystko jest ok, bo od zawsze główka była duża, przy urodzeniu mała a potem szybko rosła... i gdyby coś było nie tak to wtedy już na badaniach usg główki (miał robione 3x) wyszłoby że coś jest nie tak, a wszystko ok było... Dr twierdzi ze to bardzo ważne ze my rodzice i druga córka mamy duże głowy, bo pewnie to po prostu jest genetyczne... i z wiekiem główka powinna wolniej rosnąći te proporcje powinny się wyrównać...
        Drugi neurolog nie kieruje nas teraz na rezonans jak napisałam, wzielam drugie skeirowanie do neuro i bedziemy pod jego kontrola teraz na NFZ... Pediatra twierdzi ze nic niepokojacego nie widzi, ze dziecko sie pieknie rozwija itp... A do genetyka juz sie zapisalismy, termin na styczeń. Mam nadzieje ze nic zego się nie rozwinie... bo tez troche sie boję o jakies choroby genetyczne, ale z tego co czytalam to czesto przy nich jest jakiś niedorozwój umysłowy, poxne rozpoczęcie mówienia itp a u nas tego dzieki Bogu nie ma...
        • ded-e12 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 23.10.13, 11:50
          Jeżeli jest tak jak piszesz to zastanów się po co do genetyka kolejkę blokujesz, sama duża głowa to jeszcze nie choroba, niepokojących objawów powinno być więcej. Szybki przyrost głowy w krótkim czasie zauważyłby pediatra na badaniach kontrolnych. Nie, żebym ci sugerowała cokolwiek, to w końcu rodzic najlepiej wie co dziecku dolega i co należy wykluczyć i sprawdzić.
          Miałam kiedyś również wyznaczony pobyt w szpitalu z dzieckiem, 3 dni i rezonans w uśpieniu, ponieważ dziecko było mniejsze wykazywało pewne dziwne symptomy, chodziłam od lekarza do lekarza i wszyscy zapewniali, że jest w porządku, doktor jedna z kilku drążyła temat i zaproponowała mi jako ostateczność w poszukiwaniach rezonans. Zmęczona szukaniem wiatru w polu, zanim doczekałam się terminu badania to wszystkie niepokojące sygnały minęły zrezygnowałam. Zaznaczam, że był to porównywalny z twoim przypadkiem, wiec praktycznie żadna wskazówka.
          • morelowa29 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 23.10.13, 13:33
            Witam. Do genetyka myslalam juz i sama sie wybrać.
            Nie uważam ze blokuję kolejkę, chcę by lekarz obejrzał dziecko, zbadał (malo inwazyjne badania krwi) i się wypowiedział, czy wszystko jest ok. Wykluczył jakieś zespoły genetyczne, bo dziś jest tak, a jak bedzie za pół roku nie wiadomo, nie wiadomo jak synek bedzie rósł - ma dopiero 2 lata wiec wszystko sie moze zdarzyć i nie wiadomo jak główka bedzie przyrastać... wiec taka wizyta u genetyka nie zaszkodzi, tylko moze nam pomóc. Moze tak być, ze badań zadnych nie bedzie miał wykonnanych jeśli genetyk to uzna na słuszne. Zobaczymy. Poza tym jest jeszcze coś, moj synek urodził się z wadą genetyczną stópki, jest to genetyczne ale u nas w rodzinie nikt nie miał... i czasami wystepuje wlasciwie to wciaz trwaja badania bo przyczyna nieznana... czasami jest to zbyt ciasne ułożenie w brzuchu mamy, no iczesto przenosi sie z pokolenia na pokolenie lub w innych pokoleniach wystepuje, u nas nie było u nikogo... Ale fajnie byloby to sprawdzić, czy w przyszlości np. moje dzieci nie sa obciązone urodzeniem dzieci z taką wadą itp...
          • nadia1902 Re: duża główka u dwulatka czy to problem? a rezo 23.10.13, 14:16
            ded-e12 napisała:

            > Jeżeli jest tak jak piszesz to zastanów się po co do genetyka kolejkę blokujesz

            Kolejkę blokuje?
            Bez przesady. Dla niej jej dziecko jest najważniejsze i ma prawo do tego by udać się do każdego z lekarzy jeśli chociażby ta wizyta miała ją tylko uspokoić. A to że są kolejki to nie jej wina i nie powinna tylko dlatego z wizyty u genetyka rezygnować. Ja też bym poszła, choćby dla swojego spokoju. Składki zdrowotne płaci? Pewnie tak, wiec ma prawo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka