Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz rady

11.08.04, 15:54
Pisze bo moze juz ktoras to miala........

Moj synek, skonczony rok, w zeszlym tygodniu mial tzw trzydniowke, a potem
biegunke. Trzydniowke leczylam lekami obnizajacymi temperature a biegunke tym
co mi przepisal lekarz, czyli Smekta i Lakcit. Wszystko zostalo opanowane i
generalnie powinien byc zdrowy tylko......... no wlasnie tylko, dzis znowu od
rana jest marudny, placzliwy i ciagle niezadowolony. Juz nie wiem co mam
robic, podalam herbatke na uspokojenie i czopek homeopatyczny.
Dopiero jutro bedzie moj lekarz pediatra ale czy ja dotrwam do jutra??!!!
    • iworos Re: Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz 11.08.04, 16:10
      moja córcia ma 13 miesięcy i ostatnio też płacze, okazało się, że ząbkuje, wychodzą jej wszystkie czwórki naraz i straszliwie cierpi.
      Ząbkowanie jest bolesne, są przy tym lekkie biegunki i podwyższona temperatura.
      Pozdrawiam
      Iwona
      Weronka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=14655630
      • aziolek Re: Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz 11.08.04, 16:26
        Tez sie pocieszam ze to zeby, ale tak dlugo???? Nie jestem przewrazliwiona
        tylko zaczynam sie zastanawic.
        Co prawda lekarz tez stwierdzil ze jest w trakcie zabkowania ale jak te jego
        jeki i placze nie znikaja to zaczynam sie zmyslec ze to moze cos powazniejszego.


        iwons dzieki, mam nadzieje ze to te cholerne zebysmile

        • kubbik1 Re: Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz 11.08.04, 16:35
          Witam
          Moja Majka tez dzisiaj daje nieźle popalić najpierw przez 3 godzniny wybierała
          się spać a jak juz wstała to z płaczem i tylko na rączki i na rączki no ...cóż
          zęby jak nic dolna dwójka górna trójka i dwie dolne
          czwórki...masakra...posmarowałam póki co żelem i zaraz po wizycie w aptece
          viburcol pójdzie w ruch....
          No ale po tym żelu jest lepiej i jest roche spkoju uff....
          Pozdrówka
          magda
    • malgosiacy Re: Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz 11.08.04, 20:41
      Witaj,
      juz raz wypowiadałam sie na forum na ten temat, ale napisze jeszcze raz.
      Lekarze tego nie mówią, nie wiem dlaczego, ale trzydniówka jest chorobą
      powinowatą z ośrodkowym układem nerwowym i jeszcze przez tydzień po ustąpieniu
      wysypki dziecko ryczy, jest bardzo rozdrażnione i nie jest to zależne od jego
      woli czy humoru. Po prostu choroba podrażnia układ nerwowy. Moja Monika wyła
      przez 5 dni zupełnie bez powodu. Na szczęście bylismy poinformowani przez
      pediatrę o tym skutku choroby, więc byliśmy dla niej baaaaaaardzo wyrozumiali.
      Pozostało lulanie, ocieranie łez i spełnianie każdej zachcianki.
      • aziolek Re: Ciagly placz i niezadowolenie...nie daje juz 12.08.04, 11:13
        malgosiacy - dzieki, dzieki,dzieki smile

        Mnie zaden pediatra nie powiedzial, ze moga byc jakies inne dolegliwosci oprocz
        wysypki po trzydniowce, ach ci lekarze. Dobrze ze zawsze mozna liczyc na Was.
        Jeszcze raz Wielkie Dzieki.
        Oczywiscie jestem baaaaardzo wyrozumiala dla mojego synka tulego, nosze niemal
        caly czas na rekach ale po prostu zaczelam sie zastanawiac czy cos
        powazniejszego mu nie dolega.

        Milego dnia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja