Tylko Wy i dziecko

20.08.04, 23:47
Tak sobie mysle w ten piątkowy wieczór... o tych młodych rodzicach,którzy
mają blisko babcię, dziadka,ciocie,znajomą,kogos kto przyjdzie od czasu do
czasu,zabierze dziecko na spacer,albo pobawi sie z nim...
Unikając mieszkania z rodzicami nawet w jednym miescie uniknelismy tez tego
małego komfortu...Nasze 9-cio miesięczne dziecko ani razu nie było pod opieką
kogos innego,nawet przez chwile...a my ani przez chwile sami poza domem
Na pewno tez wiele z Was ma taką sytuacje,jak sobie radzicie??
U nas opiekunka nie wchodzi w gresad
    • kalpa Re: Tylko Wy i dziecko 21.08.04, 09:08
      hej,
      my tak mamy ciagle od trzech i pół roku. Od czterech miesięcy mamy drugiego
      synka.
      Chwilami mi żal, że nie mam babci w pobliżu. Nie tylko dlatego, że nie mogę jej
      porosić o pomoc. Głównie dlatego, ze dzieci nie mają tej dobrej duszy przy
      sobie. I to się raczej nie zmieni.
      Pozdrawiam cieplo.
      U nas też nie ma kwestii opiekunki.
      czekamy, aż dzieci podrosną i będą bardziej samodzielne
      Kalpa
      • aetas Re: Tylko Wy i dziecko 21.08.04, 09:54
        U nas podobnie, najpierw przez trzy lata ja byłam z synem w domu, potem
        przedszkole; o zostawianiu dziecka pod opieką Babci czy Dziadka nie było mowy.
        Trochę szkoda i trochę zazdrościłam dziewczynom, którym Mamy pomagały, ale
        mozna sobie poradzić i ma to też swoje plusy. smile
        Pozdrawiam smile
    • donatta Re: Tylko Wy i dziecko 21.08.04, 10:07
      Też tak mamy - od siedmiu lat i w tej chwili z trójką dziecismile))
      Plusem jest to, że teściowie mieszkają 50 km dalej i w weekendy zapraszają do
      siebie albo zabierają na spacer. Ale o większej pomocy nie ma mowy. Wspólnych
      wyjść (tj. ja i mąż) nie ma. Wczoraj na przykład zaszalałam sama, bo mąż
      pilnował dzieci. A mnie nie miał kto pilnować i dzisiaj mam mega kacasad
    • anul1 Re: Tylko Wy i dziecko 21.08.04, 15:42
      U nas też tak od 2 lat mieszkamy daleko od rodziców i faktycznie brakuje nam
      zwykłych wypadów do kina czy na koncert,wtedy przydałaby sie tak bardzo
      babcia.Ale cóż taki był nasz wybór i teraz ponosimy tego konsekwencje.Plusem
      takiej sytuacji jest to ,że kiedy jedziemy do dziadków oni małemu uchylają
      nieba .Synek raz na jakiś czas zostaje u nich i wszyscy są szczęśliwi,a potem
      znowu bolesne rozstania,ale c'est la vie...
      Pozdrawiam Anka
    • malgosiacy Re: Tylko Wy i dziecko 21.08.04, 18:16
      Witajcie, (ja trochę z innego punktu widzenia)
      przynajmniej nikt Wam nie mówi, że jesteście leniwe, jak to często mówią
      sąsiadki mojej mamy i babci. Albo bez przerwy wypytują się czy ja pracuję. No
      bo jak to zdrowa, młoda dziewczyna ma jedno dziecko i jeszcze przyprowadza je
      do babci. Przecież to lenistwo w czystej postaci... A po co dziecko ma samo
      bawić sie w pokoju, kiedy ja gotuję lub sprzątam, kiedy może ten czas spędzić z
      ukochaną babcią lub prababcią na spacerze.

      A moja córcia babcię, dziadka i prababcię uwielbia. Ma z nimi kontakt prawie
      codziennie, a pomimo tego tylko wypytuje się, kiedy pójdzie do babci. Jak
      babcia przychodzi do nas to aż pieje z radości. Poza tym moja mama i babcia
      uwielbiają się nią zajmować. Nie rozumiem tych wstrętnych bab, co tylko siedzą
      na podwórku, obserwują innych i plotkują na temat innych ludzi.
    • aha44 Re: Tylko Wy i dziecko 22.08.04, 20:32
      Jesteśmy sami,mały ma 16 m-cy , jestem z nim w domu.od 18 m-cy wracam do pracy
      na 1/2 etatu . mieszkam na osiedlu gdzie jest sporo ludzi takich jak my
      pomagamy sobie.Wyznaczamy sobie dyżury z mężem,nocne mały do niedawna
      nieprzesypiał nocy , teraz budzi się o 6 -tej.Zawsze ktoś się wyśpi.No i dałam
      sobie spokój z ambicjami,żeby radzić sobie samemu,raz w tygodniu przychodzi
      zaprzyjażniona pani na większe sprzątanie i prasowanie.A tak po za tym to jest
      ciężko.
    • erinaceus Re: Tylko Wy i dziecko 22.08.04, 22:07
      Od 10 miesięcy w domu. Sama zajmuję się córcią, domem, 2 psami i kotem i
      ogrodem. Rodzice nie zyją, teściowie nie mają chęci, mąż dużo pracuje. Na
      szczęście obok mieszka brat, wpada wieczorem, pogadamy, teraz nawet sensownie
      potrafi się zająć małą smile. A ona jest na tyle duża,że może nawet mogłabym ich
      razem zostawić i nic by się nie stało? Narzeczona brata zaproponowała niedawno,
      ze mogą zostać z córcią w sobotę, a my moglibysmy pójsć do kina - ale nie wiem,
      czy wypada korzystać z oferty, bo znamy się od niedawna (choć własnie
      wróciliśmy ze wspólnych wakacji). Mała bardzo ją polubiła, ona potrafi się
      zająć dzieckiem, wiec moze tak? Tylko jak się odwdzięczyć i nie wykorzystać
      zbytnio?
      pozdrawiam aga
      • renika5 Re: Tylko Wy i dziecko 23.08.04, 15:25
        Witajcie dziewczyny, milo jest poczytac o kims w podobnej sytuacji, takie
        pocieszenie. Moj syn ma 2 lata i 2 miesiace. Maz pracuje, ciagle jest w
        delegacji i praktycznie jest w weekendy, a wtedy do swojej matki musi jechac,
        bo jet chora i nie wychodzi z domu, zakupy do domu itp. Czesto go nie ma.
        Jednak nie jest najgorzej, jak wspomne czasy kolki mojego syna, gdy bylam sama
        to dopieo sie dzialo.... Bylam ledwo zywa ze zmeczenia. Teraz problem mam z
        pojsciem do lekarza (ze saba oczywiscie) banku lub na poczte. Zapomnialam co to
        kino. Ale jak same widzicie dzieci szybko rosna.

        P.S.erinaceus napisała:
        >mogą zostać z córcią w sobotę, a my moglibysmy pójsć do kina - ale nie wiem,
        >
        > czy wypada korzystać z oferty, bo znamy się od niedawna (choć własnie
        wróciliśmy ze wspólnych wakacji). Mała bardzo ją polubiła, ona potrafi się
        > zająć dzieckiem, wiec moze tak? Tylko jak się odwdzięczyć i nie wykorzystać
        > zbytnio?
        Nie zastanawiaj sie dludo korzystaj, skoro sama proponuje, odwdzieczysz sie
        jej moze tym samym za jakis czas...



Pełna wersja