moja teściowa

29.08.04, 10:22
ciągle siedzi u swojego drugiego syna i synowej i zajmuje sie ich
dziecmi.albo ma jedno z tych dzieci u siebie (ostatnio przez 3 miesiące)
(dzieci-4 lata drugie 9 miesięcy) to młodsze ciągle jest u niej.Oto jej
pomysły
1.używanie do picia dla dziecka tylko mineralnej
2.gotowanie smoczków i butelek po każdym użyciu
3.gotowanie wody do kąpieli
4.wystawianie dziecka na balkon zamiast pójście na spacer(i tak sie wywietrzy
cyrki z praniem rzeczy dziecka
5.wymyślanie ciągle nowych alergii u małej
6.o pomysłach z jedzeniem nie wspomnę (co można podawac takiemu dziecku)
7.świecenie światła całą noc żeby odgonić robactwo
8.i wiele innych
Co o tym
    • aaaaaaaaa o? ale podobny nick 29.08.04, 18:55
      • aprze Re: o? ale podobny nick 29.08.04, 19:19
        Witaj
        twoja teściowa ma dziwne pomysły, może ja zacznę wystawiać dzieci na balkon i
        przestanę prać
        Agnieszka
        • kuka9 teściowa 29.08.04, 21:25
          Witam!
          Moja teściowa opiekuje się naszą niunią już 3 miesiące i czekamy kiedy mała
          będzie mogła pójść do przedszkola - a może już do żłobka /trochę się boję
          żłobka/ bo przy okazji mojego późniejszego wyjścia do pracy albo jak mój mąż
          jest w domu wydaje się co robi. A to pomyli mleko, a to smoczek, a to da za dużo
          soczku, ciągle przebiera małą itd. Nie są to jakieś straszne rzeczy - ale na
          każdą naszą uwagę jest ciągle ten sam tekst - ja wiem lepiej w końcu wychowałam
          dwójkę i są zdrowe. Jak my nie każemy jej iść na spacer - bo w końcu to 4 piętro
          i trudno jest wyjść samemu z małą - to ona kombinuje i prosi kogoś o zniesienie
          wózka itd.
          Ostatnio patrzę a ona robi małej mleko w butelce która jest do wyparzenia -
          mówię że ta jest brudna - a ona - że musiałaby okulary założyć, do tego dając
          mleko małej - mówi - ale ty dzisiaj głodna jesteś tak szybko wypiłaś - patrzę a
          tu trójprzepływowy smoczek - i tekst ten sam - okulary sad
          Mój mąż ma już dosyć ja powoli też - jestem przerażona co się dzieje jak nas
          nie ma.
          I co tu zrobić??
    • marghe_72 Re: moja teściowa 29.08.04, 21:28
      aaaaaaaa, przpraszam, ale w czym problem?
      Czy to Twoimi dziecmi zajmuje sie tesciowa?

      Mogę zrozumiec zastrzeżenia co do werandowania zamiast spacerów, ale moze jakiś
      konkretny powód jest..

      Czytając Twoją wypowiedź odnisze wrazenie ,ze Babcia bardzo dba o wnuczeta,
      moze nieco przesadza, ale chyba krzywdy Im nie robi.
      • beatka3 Re: moja teściowa 01.09.04, 09:37
        a ja uważam że zrobi im krzywdę, bo dziecko takie jest chowane w zbyt
        sterylnych warunkach. Kto to widział, zeby gotować wodę do kąpieli takiemu
        dużemu dziecku? Ja mojej córce nigdy nie gotowałam i ujakoś żyje. A smoczki i
        butelki wygotowywałam tylko przed pierwszym użyciem i jakoś żyje. Uważam że to
        jest "lekka" przesada. Ciekawe czy na swoje dzieci też tak chuchała?
    • delecta Re: moja teściowa 29.08.04, 21:38
      Ale z Was marudy!!!
      Teściowa pomaga, jak umie, a że robi to po swojemu...
      Nie widzę nic strasznego w przestępstwach wymienionych tak skwapliwie
      przez "ośmiokrotną" a.
      Tyle się czyta na forum o tragediach z teściowymi w roli głównej. Twoja jest
      najwyżej staroświecka i przeczulona, ale chyba z powodu troski o wnuczęta.

      Chyba, że chodzi o to, że jej troska nie obejmuje Twojej rodziny.
      Trzymaj się, nie masz źle.
      • delecta Re: moja teściowa 29.08.04, 21:49
        O, poprzedniczka mnie ubiegła - zaczęłam pisać wcześniej, przerwał mi telefon
        od dziecka z kolonii. Właśnie zadzwoniła do niej Teściowa (darmowe wieczory i
        weekendy), żeby zapytać, czy nie jest głodna i ile ma dosłać na tzw. dożywianie.
        • marghe_72 Re: moja teściowa 29.08.04, 21:52
          smile))
          m.
    • mama_radka Re: moja teściowa 30.08.04, 08:54
      poczytajcie sobie :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=15264838
    • antonina_74 Re: moja teściowa 31.08.04, 00:27
      czy mogę się dowiedzieć co jest złego w wystawieniu dziecka w wózku na balkon
      zamiast spaceru? czy niemowlę w wózku ma przejechać określoną ilość kilometrów
      żeby 'zaliczyć" spacer? Czy może jednak wystarczy że godzinkę pośpi na świeżym
      powietrzu? 9 miesięczniak raczej jeszcze nie korzysta z uroków spaceru typu
      bieganie, zabawa w piachu, zjadanie kamieni itp.
      Od kąpieli w przegotowanej wodzie też jeszcze nikt nie umarł.
      A Ty masz jakieś dzieci i zazdrość Cię bierze że teściowa opiekuje się dziećmi
      drugiego syna czy nie masz dzieci i tak bezinteresownie się wyzłośliwiasz?
      • guska3 Re: moja teściowa 31.08.04, 09:21
        a ja bym chciała żeby moja teściowa albo mama choć trochę pomogły przy Małej ,
        ale niestety żadna się nie rwie jak my nie pojdziemy w odwiedziny to już nie ma
        co liczyć, że któraś zajrzy, w kwietniu prawdopodobnie urodzi nam się drugi
        bobasek i przydałaby się pomoc, ale cóż trzeba sobie radzić samemu
        • beatka3 Re: moja teściowa 01.09.04, 10:03
          I właśnie tego ci zazdroszczę.
          Wolałabym sama wychowywać moje dzieci. Też mam teraz drugie w drodze.
          Mimo, że moja teściowa to jest w porządku babka to ja nie chcę jej pomocy.
          Na każdym kroku słyszę, ubierz ją, daj jej jeść, zrób to zrób tamto.
          A mnie coś trafia. Jak byłam w 3 miesiącu ciąży miałam bóle w dole brzucha.
          Moja teściowa uważa, ze ja powinnam właśnie więcej robić, bo ja przecież się
          opieprzam. Jej zdaniem w ten sposób wyćwiczę dziecko. Tylko że ja uznałam, ze
          prędzej poronię niż wyćwiczę. I tylko się zastanawiam, czy tak samo będzie
          śpiewać jak któraś z jej córeczek będzie w ciąży
    • ineta Re: moja teściowa 01.09.04, 10:20
      Ha, ha, ha...
      No to rzeczywiście straszne przestępstwa ta Twoja Teściowa popełnia....
      • aaaaaaaa Re: moja teściowa 05.09.04, 14:35
        Mnie już niedługo czeka mieszkanie z nią a że dziecko będę miała więc...Tym
        bardziej że można sobie mówić "Mamo proszę..."-nie reaguje
        • umargos Re: moja teściowa 05.09.04, 23:04
          aaaaaaaa napisała:

          > Mnie już niedługo czeka mieszkanie z nią a że dziecko będę miała więc...Tym
          > bardziej że można sobie mówić "Mamo proszę..."-nie reaguje

          Hm nic z tego co w poście tytułowym nie zasługłuje na potępienie. Mozna się
          zdziwić lub usmiechnąć, lub się zgodzić..to wszystko.
          Moje dziecko też miewało dni, że zamiast na spacer lądowało na balkonie na
          kilka godzin, co prawda nie wieku 8 miesięcy, bo wtedy sie nia dało, ale wieku
          2-3 miesięcy to i owszem. I była to zdecydowanie lepsze opcja, niż nie pójście
          na spacer w ogóle.
          Pozdrawia, i życzę więcej tolerancji i optymizmu
          Ula
    • le_lutki Re: moja teściowa 05.09.04, 15:46
      Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze cokolwiek tesciowe nie zrobia, to zostana za
      to obsmarowane na forum emama lub edziecko przy ogolnym aplauzie pozostalych
      forumowiczek.
      Nie zajmuja sie - zle.
      Zajmuja sie - to znow wszystlo robia zle.
      Widocznie powinny stac w pogotowiu "na tylnych lapkach" w przedpokoju pytajac
      co chwile uprzejmie czy aby czegos nie potrzeba zrobic i czy do czegos nie moga
      byc pomocne (po dokladnej instrukcji) ale nie wolane najlepiej, zeby sie nie
      wychylaly bo jeszcze im sie oberwie. Uh, pozostaje Wam zyczyc podobnych
      komentarzy kiedys od Waszych corek i synowych.
      Nawiasem mowiac moj maly do tej pory pija tylko mineralna a butelki skonczylam
      kazdorazowo sterylizowac jak mial 8 miesiecy. (Wlasnie tutaj weszla nowa moda
      zreszta, zeby od urodzenia nie sterylizowac). Tesciowa nie byla z nim w zyciu
      na spacerze (nie bylo potrzeby), ma wiele wlasnych opinii i sugestii, bo nie
      jest duchem swietym, zeby wiedziec, co tez akurat obecnie sie praktykuje (a
      zmieniaja sie zalecenia jak w kalejdoskopie). Bardzo kocha swojego wnuka, ktory
      wlasnie spedzil z nia tydzien z daleka od mamy i wrocil caly i zdrowy i
      zadowolony z zycia.
      Troche dystansu i szacunku - nawet do nielubianej teciowej - zycze.
      PS JA z moja sie nie potrafie dogadac zupelnie.
    • kat_sik Re: moja teściowa 05.09.04, 16:50
      A ja ostatnio usłyszałam, że BABCIA czyli Mama lub Teściowa są po to, żeby
      ugotować obiad, wyprać pieluchy ( ewentualnie poprasować, posprzątać lub zabrać
      Dzidzię na spacer. A do reszty niech się nie wtrącają!!!!!!! Dla zachowania
      dobrych stosunków smile Polecam motto: Wysłuchaj co ma do powiedzenia i ... zrób
      po swojemu. PA.
      • grrrrw Re: moja teściowa 05.09.04, 17:07
        O ile oczywiscie gotuje tak jak zyczy sobie tego synowa, pierze peiluchy
        zgodnie z jej instrukcją , prasuje, sprzata tylko tak, jak jej nakazano i
        spaceruje po parku zamiast o zgrozo (!) wystawic dzieciaka na balkon.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja