sylwik7
01.09.04, 22:39
Zainspirował mnie wątek o mowie półtoraroczniaków.
Moja Alicja ma 17 m-cy i jeszcze nie doczekałam się mamy z jej ust.
Za to moja córeczka ma dwóch tatów (właściwego i mnie

).
To nawet zabawnie wygląda na ulicy gdy mnie zobaczy i krzyczy szczśliwa tata,
tata.
Mówi jeszcze dać, daj, hau-hau, cycy, dzidzi, cyk-cyk. A reszta po swojemu.
Czy ktoś jeszcze czekał tak długo na upragnione mama?
Nasze liczne wysiłki nauczenia jej tego słowa spełzają na niczym. Smieje się
i mówi tata.