gretka1
02.09.04, 10:52
Witajcie,
Ja jeszcze raz o przesypianiu nocy. Dołączając się do innego wątku zostałam
niezauważona, a potrzebuję szybkiej pomocy i rady... Moje 13-o mieś. dziecko
od zawsze chcialo jeść w nocy. Kiedyś miała niedowagę, więc karmiłam, dziś
jest już dobrze, więc główkuję jak to zmienić zwłaszcza, że panna ma już
dziewięć ząbków. Podobno oszukiwanie herbatką to sprawdzona metoda. Ja tak
próbuje już drugi tydzień, herbatka wystarcza, z 2-3 karmień butelką Nan-u z
kaszką mamy teraz jedną porcję herbatki. Ale budzi się bardzo często i
płacze, albo stęka, albo krzyczy - to wszystko przez sen i wystarczy że podam
smoczka.
Naliczyłam z siedem takich akcji 'na smoczka ' poprzedniej nocy. Wydaje mi
się to bardzo stresujące dla dziecka. Mnie męczy mniej niż karmienie, bo
łóżeczko jest obok naszego i wystarczy sięgnąc ręką po smoczek, bardziej
męczące byly wędrówki do kuchni po butlę z mlekiem.
Szkoda mi jednak małej i myślę o przywróceniu jednego karmienia mlekiem, to
może będzie spała mocniej i brak smoczka nie będzie jej przeszkadzał, tak jak
kiedyś.
Jak zrobić, żeby nie budziła się tak często? Na tej herbatce śpi chyba płycej
i wierci się i wybudza, a smoczka sama sobie nie znajdzie...
Pozdrawiam i czekam na porady, bo nie wiem co powinnam zrobić...
Gretka