ania_kryszcz 22.09.14, 09:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tijgertje Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 09:22 Jak po 20-30 minutach sie uspokaja, to ja bym z przedszkola nie zabierala. Moj syn zaczal cos w rodzaju przedszkola w wieku 2 lat, po kilku dniach wychowawczyni zadzwonila z prosba, zeby go zabrac. wiele dzieci na poczatku plakalo, jak rodzice wychodzili, ale po 15-30 minutach sie uspokajalo, moj mlody wyl od momentu zaprowadzenia do odebrania (3,5 godziny). odpuscilismy na pol roku, pierwsze dni plakal jak wychodzilam, ale po kilkunastu minutach przestawal i wrecz nie chcial do domu wychodzic, choc w domu zawsze mowil, ze przedszkola nie lui i nie pojdzie. Dopoki nie byl w sali Przekupilam go wtedy i za drobna naglrode zgodzil sie nie plakac, po kilku probach nie umowilam sie z nim rano na nagrode i uznalam, ze skoro nie plakal, to najwyrazniej tak zle nie jest i juz we lzy nie uwierze Przedszkole uwielbial, jak przelamal ten pierwszy okres to potem sila go do domu musialam wyciagac, bo zwiewal, chowal sie po katach, byle do domu nie isc, a i placz sie zdarzal Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 09:41 jak sie uspokaja, to bym jeszcze nie zabierala. widac potrzebuje wiecej czasu na adaptacje i wejscie w ten tryb. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz [...] 22.09.14, 09:48 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 10:04 ania_kryszcz napisała: > .Jest taka fajna Pani która > jest pomocą nauczyciela i ona bierze go na sile na ręce on płacze ale dosłownie > po 20-30 max minucie sie uspokaja i nie płacze. Ale co to znaczy bierze go na siłę na ręce ? Wyrywacie go sobie czy jak ? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz [...] 22.09.14, 10:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 11:08 I Ty się dziwisz że dziecko płacze i nie lubi p-ka ? Obca baba wyrywa go matce to jak on ma się czuć ? Co to w ogóle za metody są ? ! W życiu bym na coś takiego nie pozwoliła Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 10:28 20-30 minut to jak dla mnie bardzo długo. 2-3 minuty jest akceptowalne. W ogóle pozytywna adaptacja to taki dobry początek, który procentuje na resztę kariery przedszkolnej. Takie wyrywanie sobie dziecka, płacz, zakodowują się w pamięci i nawet jak już dziecko się przyzwyczai to ten lęk ciągle w nim jest. Spróbowałabym wymyślić z nauczycielkami jakąś lepszą metodę. Może warto, byś na chwilę została z dzieckiem w sali? Czy młody bawi się z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz [...] 22.09.14, 10:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 10:53 Ale twoje tez jest male i kompana sobie nie znajdzie, taki wiek... A moze przychodz z nim po sniadaniu? Znana jest mi adaptacja, trwajaca dwa miesiace, gdzie zawszeprzy dziecku byl opiekun i teraz te dzieci bardzo chetnie chodza do przedszkola na dlugie godziny. Ale to nie bylo panstwowe przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 12:02 Te dzieci sa jeszcze za małe na jakies wspólne zabawy integracje,kazde bawi się w swoim kącie labo popłakuje No weź. To raczej panie zawalają sprawę. To czterolatki? Czy twój syn trafił do jakiejś grupy młodszych dzieci? Z moich obserwacji wynika, że już dwulatki w malutkiej grupie potrafią się świetnie bawić razem. Ale kluczem jest tu mała grupa, maks 5 dzieci, zawsze te same. Trzylatki będą się już bawiły w większej grupie, do 10-15 osób. Moim zdaniem to dziwne, że dzieci się nie bawią. Prawdopodobnie wszystkie są zestresowane. Czy panie nie robią nic, aby je wyluzować? Można się zastanowić by syna posłać za 2 tygodnie, miesiąc. Jak już inne dzieci będą rozluźnione i będą się bawić, to wtedy łatwiej będzie dołączyć do takiej wesołej grupy niż do marudzących i płaczących dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 12:17 Ale moment, Ty go wnosisz tam na rekach? Dlaczego? druga sprawa, reszta dzieci jest w tym samym wieku: 4 lata? Bo w wieku 4 lat wcale nie sa za male na to, zeby bawic sie z innymi dziecmi. Chybaze do tej pory kontakt z rowiesnikami mialy tylko przy okazji odwiedzin rodziny czy znajomych z dziecmi. Moja corka pieknie bawila sie z innymi dziecmi juz w wieku 2 lat (i jej rowiesnicy rowniez). Wczesniej u opiekunki to faktycznie dzieci 1-2 letnie tylko siedzialy obok siebie i zajmowaly sie same zabawa. Choc tez nie zawsze. Ale juz dzieci dwuletnie potrafia ladnie bawic sie wspolnie. Co to za dzieci sa w tej grupie? Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 12:31 ania_kryszcz napisała: >.Te dzieci sa jeszcze za małe na jakies wspólne za > bawy integracje,kazde bawi się w swoim kącie labo popłakuje. 4 latki??????? za małe na wspólne zabawy? widać mam inne doswiadczenia z 4-latkami. Co do Twojego pytania - czy zostawiać na siłę? 4-latek to dość silne dziecko. Nie da sie przekonać, że będzie OK? że po niego przyjdziesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 10:51 Jezeli chodzisz do pracy lub wkrotce masz zamiar do niej wrocic, to chyba wiekszego wyboru nie masz? No chybaze masz kogos z rodziny pod bokiem, kto od biedy zajmie sie dzieckiem. Moja corka za tydzien skonczy 3 lata. Tez przeszla juz do przedszkola (ze zlobka) i tez sa problemy. Ale zauwazylam, ze histeryzuje tylko, gdy moj maz ja zaprowadza do przedszkola. Mi tez co prawda mowi, ze nie chce tam isc, ale nie robi cyrkow. Idziemy do szatni, to corka jest w prawdzie przygnebiona i musze jej pomagac sie przebierac, ale gdy potem wchodzimy na sale, ona idzie do opiekunek i od razu zaczyna sie bawic. Dlatego stwierdzilam, ze przynajmniej przez te pierwsze tygodnie, dopoki dziecko nie zadomowi sie w nowej grupie, to to ja bede ja tam odwozic. Jezeli u Ciebie to mozliwe, to moze sprobujcie tez zamienic sie z ojcem dziecka? On syna rano zaprowadzi do przedszkola a Ty po 3 godzinach odbierzesz. Bo dzieci strasznie wyczuwaja nastroje rodzicow i potrafia swietnie wykorzystac twoje wyrzuty sumienia. Moze z ojcem nie bedzie sobie mogl na takie cyrki pozwolic? Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 10:59 Fakt, u mnie tez jak ojciec odprowadzal, było o wiele lepiej, ale nie w tym widze sukces adaptacji. Po prostu dziecko musi byc w miarę dojrzałe emocjonalnie by poradzić sobie w grupie równie niedojrzałych jak ono rowiesnikow. Przez to, ze są to grupy rówieśnicze tak trudno dzieciom adaptować się w przedszkolu. Gdyby grupa była wymieszana wiekowo 3-6, starsze automatycznie przejelby opieke nad młodszym w sensie wsparcia emocjonalnego, ustawienia w grupie. Coś na kształt rodziny wielodzietnej, grup podwórkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 11:10 Ale autorka watku nigdzie nie pisala, czy dziecko chodzi do grupy rowiesniczej czy mieszanej wiekowo. Moja corka chodzi do meiszanej wiekowo. Pozatym zna wychowawczynie i dzieci juz nie od dzis, bo w tej samej placowce miesic sie zlobek, do ktorego do tej pory uczeszczala. a mimo wszystko ma problemy. Bo takie grupy meiszane moze i maja swoje zalety, jak piszesz, ale to bardzo zalezy chyba od tego, jakie dzieci sa w tych grupach. Jezeli w grupie jest kupa urwisow, ktore malo zwracaja uwage na te najmlodsze dzieci (najczesciej jeszcze niespelna 3-letnie), a grupa liczy ok. 30 osob, to dziecku bedzie ciezko sie przestawic. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 11:23 kobietka_29 napisała: . Jezeli w grupie jest kupa urwisow, ktore malo zwracaja uwage na > te najmlodsze dzieci (najczesciej jeszcze niespelna 3-letnie), a grupa liczy o > k. 30 osob, to dziecku bedzie ciezko sie przestawic. Oczywiscie jak jest kilkadziesiat dzieci, to w sumie nie można mówic o grupie, tylko o tłumie. Odpowiedz Link Zgłoś
kumikumi Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 11:40 odpuścić? oczywiście, że nie...żadna krzywda sie nie dzieje...wiele dzieci nie umie rozstać się z rodzicem i nie che wejśc do przedszkola...moja 4 latka w zeszłym roku wchodziła bez najmniejszego problemu, teraz w 2 grupie jest gorzej...zanim wejdzie musi być tysiąc całusów i przytulasów...czasem poxniej płacze ale po chwili się uspokaja...takie jest życie...to przede wsyztskim z emocjami musza sobie poradzić i nauczyc się funkcjonować...z Odpowiedz Link Zgłoś
nowamama2 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 13:02 Nie widze tutaj żadnego zostawiania na siłę.To normalne, że dziecko woli być u mamy na rekach niż u obcej pani. Moim zdaniem radzi sobie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia0805 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 15:55 Podłączę się pod temat, ale mój przypadek jest trochę inny... Tzn. syn ma 3 lata i 2 miesiące. Nie mówi. Od ponad roku jeździmy z nim po różnych specjalistach i pseudospecjalistach. Najczęściej byliśmy po prostu odsyłani od jednego lekarza do drugiego. Przed wakacjami trafiliśmy do pewnej pani neurologopedy, która poradziła nam pojechać na turnus rehabilitacyjny na 2 tygodnie i tam będą różni specjaliści, którzy będą go obserwować dzień w dzień i wydadzą nam diagnozę, bo tak to po 2 minutach u neurologa to co on jest w stanie stwierdzić. Raz nam powiedział, że to na pewno autyzm, bo dziecko płacze (!), a drugi, że to adhd (młody zainteresował się zabawkami, które leżały na półce) i może nam dać leki na uspokojenie. Więc pojechaliśmy. Było naprawdę super. W końcu ktoś zaczął z nim pracować i co najważniejsze dotarł do niego. Sama byłam w szoku, że wykonuje wszystkie polecenia i jaka posiada wiedzę. Diagnoza alalia od niedotlenienia przy porodzie. Teraz zaczęliśmy terapię 3 razy w tygodniu. Rokowania są takie, że syn "z tego" wyjdzie. Trzeba tylko pobudzać ośrodek mowy. Zasugerowano nam też przedszkole, bo przy dzieciach też rozwój wygląda inaczej. No i poszedł do przedszkola. Trochę płakał na początku, ale naprawdę byłam bardzo zadowolona, że tak szybko się zaaklimatyzował i już nie płacze, zwłaszcza, że wcześniej był ze mną w domu i jest ze mną bardzo związany. Ale teraz zaczęły się inne schody.... Pani cały czas narzeka, że syn jej nie słucha, że wszędzie wlezie, że nie chce usiąść przy stoliku i pracować, że nie uczestniczy w zabawach z dziećmi i cały czas sugeruje mi, że on jeszcze nie dorósł i żeby go może zabrać. z jednej strony ją rozumiem - ma 25 dzieci i musi się nimi zająć, ale z drugiej wydaje mi się, że po 3 tygodniach (z czego tydzień byliśmy chorzy) za wcześnie jest, aby stwierdzić, że dziecko się do przedszkola nie nadaje. Fakt, syn jest nadpobudliwy i ciekawy wszystkiego, ale nie wierzę, że jest jedynym takim dzieckiem, które wymaga trochę więcej uwagi. Z dziećmi się nie bawi, to prawda, ale wielu znajomych mówi mi, że ich dzieci jako takie znajomości nawiązywały dopiero rok później, a tak to każdy sobie. Denerwuje mnie też podejście kobiety," jak na niego krzyknie to zaczyna płakać, a ona nie chce, żeby płakał" albo "szkoda mi go, więc mu pozwalam robić co chce". No to ja jej muszę mówić, pani pedagog, że dziecko wyłapuje takie sytuacje megaszybko? Przecież wiadomo, że jak zobaczy, że płaczem zdziała wszystko, to tak będzie robił. Wkurzyło mnie też jej stwierdzenie, że w środę jest bal jesieni i może jednak syn zostałby w domu. Niby dlaczego? Zabrałabym go, ale martwię się, że po pierwsze za rok będzie to dla niego szok, że za jakie grzechy znowu go tam posyłam, po drugie moim zdaniem ten lęk separacyjny został w miarę pokonany, a po trzecie on potrzebuje kontaktu z dziećmi. Nie wiem co robić. Co byście poradzili? Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 16:16 Ja rozumiem Twoje dylematy bo moj synek tez taki całkiem książkowy nie jest - zdiagnozowano u niego proste opóxnienie mowy i pomimo terapii u logopedy od lutego takie wyraźne efekty dopiero pojawiły się od miesiąca. też nie jest zbyt grzeczny, wielu rzeczy odmawia, na pewno nie jest tak, że jak ktoś mu coś powie albo inni tak robią to on zawsze i od razu postąpi tak samo, widzę że chce kontaktów z dziećmi ale jest trochę nieśmiały, nie umie tak od razu wejść w interakcje. Chcialam jednak bardzo z róznych powodów żeby poszedł do przedszkola. Zaczął w połowie sierpnia mając 2l i 10 m-cy i jest naprawdę super. Ani razu nie płakał ( kilka dni wchodziłam z nim do sali na jakiś czas ), wszystkie opiekunki mówią że dobrze się zaaklimatyzował, ma zajęcia z nową logopedą już w przedszkolu i ona też jest z niego zadowolona i obserwowała go w grupie dzieci i twierdzi że dobrze sobie radzi. Także moim zdaniem nie rezygnuj z przedszkola, dziecku to jest potrzebne i pomoże mu w rozwoju. Ale jeśli możesz zastanów się nad zmianą. Takim dzieciom jak Twój syn będzie na pewno łatwiej w grupie mniejszej, najlepiej jeszcze mieszanej wiekowo ( nie twierdzę że 3-6 lat, ale 3-4 jest super ). I z personelem bardziej skłonnym zaakceptować i wyjść na przeciw indywidualnym potrzebom dziecka. Taki przykład: piszesz że syn nie chciał usiąść przy stoliku i czegoś tam malować i to zostało Ci zgłoszone jako problem. Mój też nie chciał malować rękoma jak wszystkie dzieci ale opiekunka nie zgłosiła mi tego jako problemu tylko zaproponowała mu lepienie z plasteliny. To akurat mu się spodobało. Więc wszystkie dzieci kolorowały smerfy a mój ulepił sobie z plasteliny Następnego dnia malował bo mu się już odwidziało. I dużo jest tego typu sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia0805 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 16:28 I to jest właśnie to - chęć i zainteresowanie czymś dziecka. Babka chce tylko po kolei realizować karty z podręcznika, a tak się po prostu nie da. Mam też takie przykre wrażenie, że kobieta delikatnie próbuje dać mi do zrozumienia, że mój syn jest nienormalny. W sensie dzieci robią to i to, dzieci wiedzą, że im nie wolno.... a mój robi co chce. Jest to grupa mieszana 3-4 latki i właśnie te 4 latki wiedzą jakie są zasady, bo już drugi rok są w przedszkolu. Jakoś wierzyć mi się nie chce, że wszystkie inne dzieci są takie idealne i się nie sprzeciwiają niczemu. Myślałam już o prywatnym przedszkolu, ale niestety najbliższe jest 50 km od nas... Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 16:42 Grupa mojego syna jest 11-osobowa, 3 i 4 latki, przy czym nowych dzieci jest 6. Te starsze dają głównie to, że opiekunki mogą więcej czasu poświęcić młodszym. Wiadomo że jak dzieciak ma 4 lata i rok czy półtora chodzi do przedszkola to nie trzeba mu tłumaczyć za każdym razem że przed jedzeniem idziemy myć ręce, same lecą. A nowe są trochę zdezorientowane i czasem staja okoniem i trzeba im pomóc. To co mi się najbardziej w "moim" przedszkolu podoba to że nie ma nic na siłę, owszem zachęcają dziecko żeby robiło to czy tamto ale akceptują jak nie chce i co najdziwniejsze tym sposobem chyba szybciej nawet małe oporniki akceptują to co w przedszkolu się dzieje. Ja już od dłuższego czasu żegnam się z synkiem w szatni i on sam leci do sali i nawet nie wiem jak on się tam zachowuje ale ostatnio musiałam poczekac na logopedę i po prostu oniemiałam jak zobaczyłam jak mój synuś - domowy terrorysta grzecznie idzie sam umyć ręce, siada przy stole i robi sobie kanapki na śniadanie ! A podobnio przez pierwszy tydzień odmawiał mycia rąk - opiekunki na luzie ( z brudu jeszcze nikt nie umarł ) za każdym razem proponowały żeby umył ręce ale jak nie to nie, popatrzył, poobserwował i w końcu zdecydował, że też będzie myć ręce One tam często podkreślają że dzieci są różne, trzeba dać im czas, każde inaczej się adaptuje, co innego mu stwarza problemy a ich rolą jest dopasowanie się do dziecka tak, żeby każde było szczęśliwym przedszkolakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 16:48 Dla przykładu jak wyglądała adaptacja 4 małych chłopców ( wiek od 2,5 do 3,5 lat ) którzy przyszli od 01.09 ( mój synek poszedł 11.08 i wtedy byl jeden nowy więc w ogóle mial luz ) 1. matka wnosiła go na rękach do sali, siadała z nim w kącie na poduszce, nie wiem ile tak siedziała ale nie wyglądało mi na to, żeby po paru minutach miał się odczepić 2. przychodził z nim ojciec. Młodsza grupa ma dwie sale, chłopiec wchodził tylko do pierwszej i codziennie ojciec bawił się z nim kuchenką. Słyszalam że trwało to ok 2h 3. codziennie odmawiał wejścia do sali, zapierał się rękoma, wychodziła do niego jedna z opiekunek i jakoś po paru minutach udało się go namówić ale tylko z rodzicami, którzy potem siedzieli w szatni do obiadu ! 4. wchodził bez oporów ale cały czas odmawiał wstania od stolika, bawił się jednym autkiem, nic nie jadł. I jakoś po ok tygodniu tych cyrków wszyscy się zaaklimatyzowali. Bez płaczów i uwag, że dziecko nie takie, niegrzeczne, niedojrzałe Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 01:03 3 i 4 latki, przy czym nowych dzieci jest 6. > Te starsze dają głównie to, że opiekunki mogą więcej czasu poświęcić młodszym. Super! Nic dodać,nic ująć. Też mam takie zdanie o dzieciach starszych w grupach mieszanych wiekowo. (Zdanie wyrobione na podst. rozmów z moją obecnie - czterolatką). Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 16:52 Jestem wielką przeciwniczką zostawiania dzieci na siłę, uważam to za przemoc i myślę, że będzie się od tego odchodziło w przyszłości. Znalazłam w przedszkole, w którym rodzic może być z dzieckiem nawet cały wrzesień, prywatne, nietanie, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 18:34 I myslisz, ze w pazdzierniku bedzie wszystko super, jak dziecko nagle na pare godzin zostawisz samo? Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 09:52 Ja właśnie tak myślę. na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji innych dzieci w p-kolu. To zupełnie inna bajka zostać z poznana już panią, wśród znanych dzieci i w znanym miejscu, ktore z mamą zostało "oswojone" niż w kompletnie obcym środowisku. I o dziwo umożliwienie takiej adaptacji wcale nie powoduje że rodzice przesiadują miesiącami. Trwa to wszystko około tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 10:14 To wszystko zalezy od dziecka. Nigdy nie masz gwarancji, niezaleznie jak dlugo i w jaki sposob przebiega adaptacja. Adaptacja moze odbywac sie 2 tygodnie z rodzicem, a na koniec dziecko bedzie i tak wylo latami przy kazdym rozstaniu. Znam takie dzieci. Inna skrajnosc: dziecko bez doswiadczen zlobkowych idzie pierwszy raz do przedszkola na adaptacje i po 5 minutach przestaje sie interesowac rodzicem do tego stopnia, ze wychowawczynie pozwalaja rodzicowi isc do domu. Moja corka w wieku 1 roku poszla na adaptacje do niani ( 5 dzieci w grupie). Mialo byc bardzo powoli, indywidualnie, zeby dziecka nie przestraszyc. Ale juz pierwszego dnia po krotkiej chwili odeszla ode mnie i bawila sie gdzie indziej. I tyle bylo adaptacji. Ani razu nie plakala przy rozstaniu. Podobnie bylo w zlobku. Moj maz wzial 2 tygodnie urlopu, bo taki byl plan adaptacji. Po 4 dniach odwolal reszte urlopu, bo wychowawczynie powiedzialy, ze nie ma sensu. Dziecko juz po pierwszym tygodniu w podskokach szlo do zlobka ( a musiala tez chodzic pieszo), wbiegalo na sale z usmiechem i czasem nawet sie z nami nie pozegnalo. A teraz dalej jest w tym samym budynku. Tygodniami mieli adaptacje w taki sposb, ze chodzili ze swoimi wychowawczyniami ze zlobka na pare godzin do grup przedszkolnych (do wychowawczyni miala bardzo duze zaufanie. Nawet w weekendy pytala sie, kiedy wreszcie pojdzie do A..). Tam sie bawili, jedli, spali. Bylo ok. A teraz i tak jest kicha. Jak moj maz ja odprowadza, to juz sie cyrki przy budzeniu zaczynaja. Potem w przedszkolu ona rzuca sie na podloge, histeryzuje, nie chce isc do grupy. Jak ja ja odprowadzam, nie ma najmniejszego problemu. Nigdy jej nie zmuszalam, nie uzywalam jakiejkoliwek przemocy, zeby przekonac do chodzenia do przedszkola. Ale ona najzwyczajniej czuje, ze ja nie jestem moim mezem i ze mnie nie przekona wrzaskiem i jeczeniem o bolacym paluszku. Dlatego jestem przekonana, ze ogromna roznice robi to, kto dziecko odprowadza do przedszkola czy zlobka. I ze warto w to takze kochanych tatusiow zaangazowac. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 10:39 kobietka_29 napisała: > To wszystko zalezy od dziecka. Oczywiście, chodzi tylko o to żeby rózne potrzeby dzieci uszanować. Nigdy nie masz gwarancji, niezaleznie jak dlugo > i w jaki sposob przebiega adaptacja. Pewne są tylko śmierć i podatki ale jest też coś takiego jak prawdopodobieństwo. Rodzic powinien umieć ocenić jakie jest jego dziecko, czego potrzebuje i odpowiednio sie zachować. Ja oceniłam że w przypadku mojego syna brak jakiejkolwiek adaptacji = histeria, agresja i prawodopodobnie odwrót z przedszkola na rok. Z drugiej strony synek bardzo mnie zaksoczył na plus że jednak adaptacja długa nie była, kilka dni z czego tylko 1 dzień byłam z nim ok godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka_29 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 11:24 julita165 napisała: Ja oceniłam że w przypadku mojego syna brak jakiejkolwiek > adaptacji = histeria, agresja i prawodopodobnie odwrót z przedszkola na rok. Alez ja nigdzie nie pisalam o nie stosowaniu adaptacji. Szczerze mowiac, nie znam zadnej placowki (czy prywatnej opiekunki), do ktorej dziecko mogloby uczeszczac bez adaptacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia0805 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 19:56 U nas też można zostawać z dzieckiem (przedszkole państwowe) nie tylko we wrześniu, ale wydaje mi się, że jest to tylko przedłużanie momentu rozstania. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 20:44 A nie za bardzo rozczulasz się nad synkiem? Bo jak dla mnie to jest ewidentny przykład rozpieszczonego dużego dziecka chowanego pod maminą spódnicą. Wesprzyj go, a nie wahaj się. Dziecko symuluje ból brzucha, bo liczy na twoją litość, że może jednak zabierzesz do domu. Przecież to duży chłop. Zostaw go na cały dzień, bo 3 godziny to za mało, żeby nawiązać przyjaźnie i porządnie pobawić się z rówieśnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 22.09.14, 23:09 Wiecie co? Dziś odprowadzałam swoją 6-latkę do szkoły. Trochę w pędzie bo musiałam dwójkę rano ogarnąć. Wpadamy do szkoły równo z dzwonkiem. Szybka zmiana butów i pod salę. Drzwi otwarte a w drzwiach jakaś mamusia ściska swojego synusia. Czekamy chwilę ale w końcu jej mówię, przepraszam ale córka chce wejść... Swojego prawie 2-latka wstawiam do sali w żłobku lub oddaję pani i wychodzę. Owszem zwykle chwilę popłacze ale płakałby dłużej gdybym to przedłużała. Post jest o 4-latku, który za rok być może trafi do szkolnej zerówki a za rok do szkoły...Czy nie sądzicie, że to już czas aby przeciąć pępowinę? Przyzwyczai się. Nie on jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatin Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 01:10 I to pewnie te 3 godz. najbardziej zorganizowane, gdzie nie ma czasu na swobodną zabawę. To nie jest ważne czy duży chłop, ważne ze bez doswiadczenia przedszkolnego. Trzylatek,który chodził od 2 roku życia zniesie to lepiej niż czterolatek rozpoczynający karierę w przedszkolu. To prawda,nie rozczulaj się, powiedz,że absolutnie musisz gdzieś iść, ktoś na ciebie czeka, umowiłaś się i idź. I jutro też to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.gucia Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 01:53 Moj chodzil do zlobka od 1 roku zycia. Z powodu chorob po kazdej przerwie plakal na nowo. Pozniej poszedl do przedszkola i to samo. Po jakiejkolwiek przerwie placz. Nie chce chodzic, krzyczy ze nie lubi przedszkola jak z niego wraca twierdzi, ze przedszkole jest super. Nastepnego dnia nie chce wstac, krzyczy, ze nigdzie nie idzie, ze przedszkole jest glupie. Przed sala staje deba, nie chce wejsc, zalewa sie lzami. Pozniej gdy go odbieram mowi, ze jest super w przedszkolu, ma fajnych kolegow, opowiada co robili i takie tam, a nastepnego dnia znowu to samo. Pod koniec tygodnia przechodzi, a po weekendzie wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kryszcz [...] 23.09.14, 08:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 09:09 Zobaczysz, że z czasem będzie lepiej. Wdroży się, pozna dzieciaki, może się z kim zakumpluje. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 09:22 Ano, ano. Każdy dzieciak jest najszczęśliwszy z mamą/babcią/dobrą nianią. Ale takie życie, że kiedyś trzeba wkroczyć w tą grupę i się socjalizować ; ) Mój prawie 2-latek (ledwo gada) wczoraj podczas kąpieli rozmawia z tatą: Tato: "Jutro pojedziemy samochodem do żłobka" Młody: "Nie...jutlo w domu." Z drugiej strony u mnie pod blokiem niektóre czterolatki już latają samopas. Nie to, że pochwalam ale po prostu dzieci są tak różne. Ostatnio uciekł nam kot i się tam gdzieś szwendał pod klatką. W pewnym momencie słyszę pukanie do drzwi. Otwieram, W drzwiach 4-letni Wiktor. "Jest już kot?" "Tak" "A mogę sprawdzić?" Wpuściłam i sprawdził ; ))) Taka anegdotka o poranku. Autorce postu powiem tylko, że trzy godzinki to krótko i ja bym nie zabierała dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 11:10 normalna reakcja dziecka. przeczekaj, przyzwyczai się i będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 20:47 > normalna reakcja dziecka. Moje dziecko chodziło do placówek od 1 rż. - 2 lata żłobka, 3 lata przedszkola, teraz zerówka szkolna. I o ile w żłobku ta "normalna reakcja dziecka" dotyczyła może 5% dzieci, tak w przedszkolu (czyli 3-5 latki) płakało 1-2 dzieci na setkę. Sorry, ale to nie jest normalna reakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 23.09.14, 22:19 No nie wiem czy taka nienormalna. Mam sąsiadkę - dyrektorkę p-kola, ona twierdzi że wśród trzylatków zdecydowana większość płacze przy rozstaniach przynajmniej przez kilka dni. Tak się też złożyło że w pracy mam z 10 znajomych których dzieci w tym roku zaczynają przedszkole - wszyscy narzekają że kolorowo nie jest i codzienne problemy przy wejściu do przedszkola Córeczka koleżanki dwa lata chodziła do żłobka a i tak kilka pierwszych dni w p-kolu nieźle dała im popalić łącznie z wymiotami w szatni ... Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 24.09.14, 08:15 ale, że co? uważasz, że dzieci idąc do nowego miejsca, pozostając bez mamy, mając 3 lata wezmą to na twarz ze stoickim spokojem? to chyba coś nienormalnego. bo normalną rzeczą jest okazywanie tego co się czuje. a nie wmówisz mi, że nowe okoliczności plus rozstanie z mamą i otoczenie obcymi ludźmi w pierwsze dni to jest betka dla dziecka! Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Zostawiać na siłę w przedszkolu? 24.09.14, 18:37 Mówię co obserwowałam przez kilka lat w przedszkolach. Odpowiedz Link Zgłoś