kasik-wroc
03.10.14, 23:12
No właśnie, niby logicznie należałoby uczyć. Jeśli dwulatek sprawnie mówi to chyba powinien znać nie tylko swoje imię ale też nazwisko, adres? No ale... spotkałam się kilka razy z wypowiedziami (policjanta w programie śniadaniowym, w jakimś mamusinym czasopiśmie itp.) że małego dziecka uczyć takich rzeczy się nie powinno, bo dziecko niechybnie wypapla taką informację pierwszej lepszej osobie i jeśli trafi na niewłaściwą osobę mogą być z tego kłopoty. Przestępcy chętnie takie informacje wykorzystają np. pedofile do wzbudzenia zaufania dziecka. Oczywiście możemy uczyć dziecka, że to dane poufne, ale nie liczmy na 100% skuteczność naszych tłumaczeń.
Prawdą jest, że często mi sie zdarza że podchodzi do mnie na placu zabaw jakiś maluch i mówi "Jestem Jaś Nowak, mam 3 lata i mieszkam na Kasztanowej 13". Tak ni z gruchy ni z pietruchy. Z drugiej strony sprawdzić gdzie mój syn mieszka jest niezwykle łatwo... wystarczy za nami wrócić do domu - przestępcy nie takie sposoby znają. Natomiast w przypadku jakiegoś wypadku, zagubienia znajomość danych osobowych może się przydać, choć przecież i tak dziecko jest ze mną, ja mam chociażby portfel z dowodem, a w miejscach podatnych na zagubienie i tak piszę dziecku telefon na ręce. No już sama nie wiem... A jak wy robicie?