croolewna
31.10.14, 15:08
Zbliżają się pierwsze urodziny mojej młodszej córki. Mamy sporą rodzinę, z którą utrzymujemy kontakty. Utarło się, że urodziny dzieci a zwłaszcza te pierwsze wyprawia się "z pompą". Niedługo robimy zatem imprezkę na jakieś 20 osób dorosłych plus dzieci. Sporo, ale nie to mnie przeraża. Przeraża mnie myśl o ilości prezentów, które zapewne dostanie moja roczna córka.
W związku z tym, że starsza córka ma 3,5 roku i parę urodzin i świąt za sobą, mamy już chyba wszystkie zabawki i akcesoria dziecięce dla maluchów świata. Nie chcę tu wszystkiego wymieniać co mamy by nie zostać posądzona o chwalenie się ale zapewniam, że wszystkie standardowe rzeczy, które zwykle prezentuje się małym dzieciom mamy. Mamy też mnóstwo ubranek po starszej i wszystkie, które dostajemy niestety albo oddaję dalej albo sprzedaję na allegro. Biżuterii też córka po chrzcinach ma nadmiar. Niestety dom nie jest z gumy i nie zniesie już większej ilości gratów

Wygląda na to, że nie potrzebujemy absolutnie nic.
Chodzi mi teraz o to, aby goście, którzy na pewno przyniosą jakieś prezenty nie wydawali pieniędzy na rzeczy nam niepotrzebne. Gdyby córka cokolwiek potrzebowała powiedziałabym o tym gościom. Ale nic mi do głowy nie przychodzi.
Absolutnie nie chcę alby goście dawali tzw. koperty. Nie chcemy od nich pieniędzy. Jak to sensownie rozegrać?
Czy jesteśmy skazani na zbombardowanie niepotrzebnymi zabawkami?
Może ktoś mądry podpowie.