Nie udało mi się...Mam trzecią córkę

    • natder Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 13.09.04, 14:54
      Ja nigdy nie podchodziłam do posiadania dzieci w ten sposób, no kurczę, ale mi
      się chyba też nie udało wink)) Mam dwie córy, zawsze o tym marzyłam no i (dzieki
      Ci mężu!!!) to marzenie się spełniło. Komentarze raczej słyszę przychylne, a
      mąż często-gęsto wobec wścibskich zanim jeszcze zdążą usta otworzyć
      wypala: "tabliczkę z nazwiskiem z radością przybiję do drzwi toalety" co
      zazwyczaj załatwia sprawę wink)) Ale może On dziwny jest bo strasznie chciał
      mieć córkę za pierwszym a jeszcze bardziej za drugim razem. Za pierwszym razem
      dopiero po porodzie dowiedzieliśmy się o płci dziecka - mąż płakał jak dziecko.
      Za drugim razem płeć poznaliśmy w 20 tygodniu ciąży, i oboje razem ze starszą
      córką śmialiśmy się i płakaliśmy - biedny lekarz pewnie nie wiedział z czego
      tak się cieszymy, przecież córkę już mamy. A i Natalka baaardzo chciała mieć
      siostrę.
      Ja też tak po cichutku marzę o jeszcze jednym brzdącu za kilka lat. Bardzo bym
      chciała mieć 3 cóeczki. Ale jakby na sam koniec był chłopczyk - ojej też by
      było fajnie!
      I jedyną osobą która mnie wnerwiała była teściowa. Rodziłam z siostrą męża w
      odstępie 3 m-cy. U nich miała być córka u nas synek wg jej przewidywań, ale
      zdażyło się odwrotnie smile)) Kiedy u nich rodziło się drugie dziecko miała być
      dziewczynka ale im znów urodził się synek. A kiedy u nas rodziło się drugie
      dziecko miał być syn, ale na szczęście urodziła się dziewczynka smile)) Nie
      pochwaliłam się wczśniej teściowej co jej syn zmajstrował wink))
      Serdecznie pozdrawiam i życzę by się córy zdrowo i pięknie chowały.
      Ania mama Natalki (02.06.99) i Malwinki (20.02.04)
    • skarb7 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 14.09.04, 11:20
      Kramla, trzymaj się, pamiętaj o tym, że: "z chłopa zucha zawsze dziewucha!".

      Ja bedę rodzić na początku stycznia 2005r. Podobno rośnie nam druga córeczka.
      Mąż twierdzi, że tak właśnie miało być i wydaje się być bardzo zadowolony. Ja
      też się cieszę z dziewczynki, bardzo. W ogóle cieszę się z drugiego dziecka, bo
      najchętniej miałabym z czwórkęsmile Najbardziej z siostrzyczki cieszy się nasza
      córka.

      Ale gdzieś w głębi duszy czai się nutka żalu. Trzeciego dziecka już pewnie nie
      będziemy mieli. Nigdy nie dowiemy się, jak to jest mieć syna...

      Gdy powiedzieliśmy rodzinie i znajomym, że lekarz na USG wypatrzył córeczkę
      posypały się znane już Wam komentarze, że pewnie się nie udało i życzliwe rady
      dla mojego męża: "będziesz musiał próbować jeszcze raz, co?"

      Mąż się nie przejmuje, a ja będę musiała się z pogodzić z faktem nieposiadania
      syna. Pewnie trochę to potrwa...

    • julka_t Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 14.09.04, 15:19
      Czytając Twój post przeczytałam o
      sobie....Ja piątego września (dziewięć dni temu) urodziłam trzeciego
      synkasmile Strasznie go kocham i cieszę się, że jest. Jak byłam w
      ciąży to na początku było mi wszystko jedno co będzie, nawet
      obstawałam za chłopcem, bo wiedziałam, że będę miała ułatwione
      zadanie (te same ciuchy, zabawki). Z czasem rodzina wpędziła mnie
      w taki stan, że sama prosiłam Boga o dziewczynkę, tak dla świętego
      spokoju, żeby rodzinka się cieszyła...Nawet jak na USG wyszło, że
      chłopak to bałam się im o tym powiedzieć, powolutku
      przygotowywałam ich do tego i mówiłam, że czuję, że będzie
      chłopak, a oni na siłę, że ma być dziewusia. Czułam się
      zestresowana z tego powodu przez całą ciążę, a oprócz tego wszyscy
      naokoło życzyli mi dziewczynki, myślałam, że zwariuję.
      Jest chłopczyk, najpiękniejszy na świecie. Myślę, żę rodzinka się
      pogodziła z tym faktem, chociaż pewnie gdzieś tam żałują, że nie
      dziewczynka.....Teraz będę musiała znosić uwagi wszystkich
      napotkanych znajomych :"O Boże trzeci chłopak, jak ty sobie
      poradzisz z taką bandą!!??" Pozdrawiam Cię i Twoje dzieciaki.
      • asiaasia1 Nie udało się.Mam trzecią córkę-ja narazie drugą . 14.09.04, 19:29
        Myslałam , że mnie to nie spotka smile))ale dzisiaj właśnie starsza pani
        powiedziała do mnie na spacerze , że po pierwsze :

        "Ale się pani namęczy jedno ledwo od ziemi odrosło a drugie już śpi w
        wózku" smile))

        po drugie :

        " -A w wózeczku śpi chłopiec ?
        - Nie , dziewczynka ."

        I tutaj współczująca mina :

        " A SZKODA ( !!! )
        Wszystkie dzieci byłyby w komplecie "smile))

        Ja powiedziałam , zgodnie z prawdą , że się cieszę , że :

        po pierwsze
        To druga dziewczynka

        po drugie : cieszę się , że wszystkie dzieci mam zdrowe .

        Fajnie być mamą córeczek smile))
    • anik801 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 14.09.04, 20:02
      Gratuluję Ci córeczek!!!Uważam że bardzo Ci się poszczęściło!Ja sama marzyłam o
      córce i udało się!Na razie nie planuję następnego dzidziusia bo moja mała ma
      dopiero 9m.Ale mam nadzieję że za drugim razem też będzie dziewczynka!Mam 2
      siostry i brata.Moja mama uparła się na syna i urodził się jako czwarty.No a
      teraz po latach powtarza nam że lepsze 4córki jak 2synów.Mam dużo koleżanek
      które zazdroszczą mi córeczki.Oczywiście tylko starsi członkowie rodziny dziwią
      się gdy mówię że chciałabym mieć drugą córkę.Mój mąż ma siostrę i co ztego?
      Wiadomo że wolałby brata.Mam wiele koleżanek i żadna z nich nie chciała syna.
      Wiadomo że jeśli urodzi się chłopczyk to się go kocha,ale jest to rozczarowanie
      dla mam marzących o córce.Pomyśl sobie jakbyś miała 3synów-moja ciotka ma
      czterech bo marzyła o córce i zawzięcie próbowała.
    • wichary1 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 14.09.04, 22:45
      No to zupełnie jakbym ja napisała...właśnie jestem w 8 m-cu trzeciej ciąży i
      jest trzecia dziewczynka na 150% !!!Sama rozumiesz, czego się dziennie
      nasłucham i jakiego mam pecha że to trzecia córka! Dodam jeszcze, że mam sukę
      do kompletu..społeczeństwo jak piszesz jest zbulwersowane i do końca nie wierzy
      w trzykrotnie potwierdzony wynika badania płci usg!!!Mówią "jeszcze będzie
      dobrze" jakby mnie jakieś nieszczęście spotkało a potem "ale w końcu
      dziewczynkę TEŻ się wychowa"...szkoda gadać! A moje dwie córcie (10 i 4 lata)
      cieszą się bardzo z siostry i śpiewają mi dziennie do brzucha a mała jakby
      rozpoznawała ich głosy, zwłaszcza młodszej i natychmiast kopie! Już nie mogę
      się doczekać listopada a od "życzliwych" pewnie przyjmę
      kondolencje...Pozdrawiam cię serdecznie, oraz wszystkie mamy dzieci tej samej i
      mieszanej płci! Dzieci to skarby i to jest najważniejsze!!! - Ania
    • neonka693 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 14.09.04, 22:52
      Kramla, gratuluje coruni!!! A jednoczesnie rozumiem co przezywasz sluchajac
      tekstow takich "zyczliwych" pan. Ja mam syna, rocznego i oczekuje drugiego, jak
      sie okazalo na USG synka. Bardzo sie z tego ucieszylismy, bo nie mielismy nawet
      imienia dla dziewuszki, poza tym te same ciuszki, zabawki, sama wiesz. Ale
      rodzinka....ciocia mojego meza specjalnie w Licheniu modlila sie ze ma byc
      dziewczynka. Tylko przygryzajac jezyk nie dogadalam jej ze tak naprawde modlila
      sie o zmiane plci istniejacego juz dziecka!!! A na poczatku ciazy "pocieszala"
      nas ona i moi tesciowie, ze moze to dobrze, ze dwoje dzieci zaraz jedno po
      drugim, ze sie odchowaja i bedzie spokoj. Nie biorac pod uwage tego ze my
      chcielismy tego dziecka i prawdopodobnie bedziemy chcieli, Pan Bog i my, wiecej
      dzieci. A teraz wszyscy pytaja meza, czy trzecia bedzie corcia.
      My mamy tylko ochote odpowiedziec, ze moze dziesiata. Bo znamy malzenstwo (z
      neo) majace ...... 9 corek i dziesiatego synka. Oni to sie nasluchali.....
      Ja znowu w duchu sie smieje, a czasem troche mi niemilo, kiedy wychodzac z
      malym na spacer, jestem kasowana wzrokiem, no bo w wozku maluch a ja z
      brzuchem, to na pewno wpadka. Tylko kiedy w tym skladzie wtaczam sie do
      autobusu, albo probuje pokonac schody staje sie niewidzialna dla spolecznosci,
      wczesniej wytrzeszczajacej oczy.
      Nie ma co przejmowac sie "zyczliwymi" uwagami o wszystkich dzieciach w domu.
      Dla mnie "wszystkie" to beda te wszystkie przyjete od Pana Boga, niezaleznie od
      plci.
    • iwona292 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 09:10
      To calkiem normalne,ze otoczenie zyczy nam chlopca, czy dziewczynki. W naszym
      spoleczenstwie utarlo sie, ze rodzina powinna skladac sie z 2+2 i to chlopiec i
      dziewczynka oczywiscie. My tez bawiac sie jako dzieci przyjmujemy ten model
      rodziny. Dopiero pozniej "prostuje" nas rzeczywistosc.
      Tak samo rodzice czy tesciowie maja w stosunku do nas pewne oczekiwania, tak
      jak i my mamy w stosunku do naszych dzieci i nie ma sie o co oburzac, jezeli
      przyszlym dziadkom marzy sie wnuk, czy wnuczka. Najczesciej, gdy okazuje sie,
      ze zamiast wnuka jest kolejna wnuczka, czy odwrotnie kochamy je tak samo.
      Ja sama oczekuje trzeciego chlopca, a juz od pierwszej ciazy mialam nadzieje na
      dziewczynke. Czy to znaczy, ze kocham moje dzieci mniej? Na pewno nie! I tez
      tym razem musialam sluchac od otoczenia zyczen dziewczynki. Najpierw musial im
      minac szok, ze zaplanowalismy kolejna ciaze (wszystkie nasze dzieci byly
      planowane).
      Musialam tez wytlumaczyc najstarszemu, ze nie bedzie mial wymarzonej siostry,
      tylko kolejnego brata. Ale to tez przyszlo latwo. "Bog mial dla nas plan...."
      Teraz juz nie moze doczekac sie na brata a tu jeszcze 12 tyg.
      A dla tych, ktorzy dalej chca syna czy corke zawsze zostaje adopcja. Jest
      bardzo duzo dzieci, ktore potrzebuja domu i rodziny, a jezeli przy okazji
      spelni sie marzenie na syna czy corke, czemu nie?! Zawsze to lepsze niz "za 7
      razem" bo mozna probowac i nic (mi nawet liczenie dni nie pomoglo).
    • przeciwcialo Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 09:50
      Mam cztery siostry. jak ja sie rodziłam( jako trzecia) w szpitalu robili
      zakłady że teraz to napewno chłopak. A moja mama zawsze pytała czy dziecko
      zdrowe a nie jakiej płci i mimo uszu puszczała opinie jaka to ona nieszczesliwa.
    • kundziuk Jesteś najszcześliwsza na świecie 15.09.04, 10:19
      i tyle. ja o 3 marze, póki co mam jedną, na trzecią nie starczy pewnie czasu
      (bo za stara będę), ale mam nadzieję, ze druga już wkrótce. Pozdrawiam bardzo,
      kinga
    • amj2 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 13:29
      No mi się też nie udało wink Mam drugiego chłopaka. Ale trzeci raz już próbować
      nie będę. Pozdrawiam
    • reginka32 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 14:26
      witaj!!!mam do ciebie prośbę,czy możesz mi wytłumaczyć jak się "robi" na
      dziewczynkę?bardzo mnie to interesuje, z góry dziękuje.
      • kramla Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 14:37
        Wejdź na forum NPR, tam dziewczyny podadzą Ci szczegóły (ale to i tak na dwoje
        babka wróżyła).My mamy teraz duże problemy, na razie wstrzymujemy się z planami
        by zapukała do nas 4 dziewuszka lub chłopaczek sad((.Nie mam więc głowy do
        szczegółowego pisania.
        Pozdrawiam!
        • kundziuk Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 15.09.04, 15:17
          problemy? przy trzech dziwczynkach? zwariowałaś?! przy takim szczęściu
          wszystkie problemy idą precz. pozdrowienia dla dziewczynek od mamy kingi i zośki
    • marzek2 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 16.09.04, 11:50
      Dobrze w sumie, że podczytuję sobie ten wątek, choć płeć mojego trzeciego
      dzidziusia ciągle nie znana.. A w domu dwie córeczki. Moim zdaniem są duże
      szanse na trzecią pannę, czym w kolejnej dziedzinie będę podobna do kramli
      smile)Choć tak sama z siebie chciałabym chłopczyka, nastawiam się raczej na
      dziewczynkę i w sumie to mi obojętne, może trochę na przekór tym "wiedzącym lepiej".
      Dzięki forum poznałam fajną dziewczynę, ma 3 synów, w maju urodziła córeczkę,
      ale wcześniej to i ona "swoje" z różnymi komentarzami przerobiła. Zamierzam więc
      w przypadku ewentualnej trzeciej córeczki stosować jej zasadę i informować
      ludzi, że uważam, że płeć TEŻ jest darem Boga i że to ON przewidział dla mnie
      dzieci w takiej ilości i płci!
    • a_gram Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 16.09.04, 16:06
      witam
      ja również mam 2 córki i czasami odczuwam, że nie przysłużyłam się
      społeczeństwu, no i nie ma syna, żeby nazwisko męża przetrwało (teść
      niepocieszony). Namawia nas na jeszcze jedną próbę.
      Ostatnio od starszej już osoby usłyszałam taką opinię, że teraz wszyscy mi
      współczują ale na stare lata wszyscy będą mi zazdrościć.
      Pozdrawiam
      Agnieszka i 2 baby

      ps. mieszkamy z moją mamą i mamy psa-sukę - istny babiniec.
    • merlott Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 16.09.04, 16:37
      gratuluje pieknej rodzinki!!
      a u mojej bratowej trojka rozbrykanych chlopaczkow! kochane z nich urwisy smile)))
    • agatawuwu Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 16.09.04, 18:03
      Kochana Kramla!
      Życze ci do końca życia wyłącznie problemów z brakiem "społecznej akceptacji "
      waszych trzech córek. Ja będac w ciąży myślałam cały czas :"to musi być
      syn" ,chciałam mieć cała armię chłopaków. Maskymilian urodził sie zbyt
      wcześnie i miał takie przejścia że możnaby obdzielić tę armie o której
      marzyłam. dość powiedzieć, że teraz ma prawie 9 lat : nie chodzi, nie mówi,
      załatwia się w pampers, wymaga kilku 40 minutowych posiłków dziennie i takie
      tam inne atrakcje. Pamiętam tylko jak pomyślałam pewnego dnia: "to o zdrowie
      trzeba sie modlić a nie o płeć, bo Pan Bóg to złośliwy facet i czasem nasze
      prośby spełnia dosłownie" ja chciałam mieć chłopca i mam! Bardzo proszę przekaż
      moją wiadomość wszystkim ciotkom, babbciom i teściowym, i zapewnij , że nie
      mówię o rzadnych ekstremalnych przypadkach , niech sie wkoło rozejrzą i zobacza
      ilu jest takich wymodlonych chłopczyków.
      agata
    • magdzior2 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 16.09.04, 18:06
      Ja też mam trzy córki i jestem z tego zadowolona. Mam trzy młodsze siostry,
      więc to trochę rodzinne. Na szczęście nie spotkałam się z takimi komentarzami,
      jak ty, ale pewnie bym nie brała sobie ich do serca. Z ludżmi już tak jest,
      nikt im nie dogodzi. Będąc w trzeciej ciąży (nie planowanej) czułam , że
      wszyscy się na mnie gapią, no bo dzisiaj trzecie dziecko. Wszystki córki są
      zdrowe i to jest najważniejsze. Znajoma ma trzech synów więc wszystko jest
      zrównoważone. Pozdrawim gorąco i nie przejmuj się. Baby górą!
    • olka169 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 18.09.04, 15:41
      Ja tu chyba nie powinnam pisać bo mam córke i syna. Powinnam zaliczać się
      do "szczęśliwych", jednak gdy idę na spacer z dziećmi i ludzie widza że
      to "parka" to mówią że plan mamy już wykonany i już więcej dzieci nie
      potrzeba. Denerwuje mnie to że trzecie dziecko postrzegane jest jako
      to "nadplanowe". I co im do tego ile chcę mieć dzieci. Ja uważam że
      najważniejsze jest to że dzieci są zdrowe i cieszę się że w ogóle mogę je mieć.
    • rriittaa Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 18.09.04, 15:49
      A ja mam córkę, której bardzo pragnęłam. Myslałam, że drugie dziecko to juz mi
      bedzie obojetne, ale im bardziej myslę o drugiej ciązy tym bardziej znów chcę
      córkę. moze przy trzeciej ciąży zmieniłabym zdanie? nie wiem, bo imiona mam
      wybrane dla trzech córek....
      W mojej rodzinie są dwie pary małżenskie gdzie są trzy córki. Za to jak
      bedziesz miała pierwszego wnuka (dla odmiany) to oszalejesz jak moi dziadkowie
      (strona męża, mieli 2 synów).
      Teraz niby są metody, ale mnie sie wydaje, ze jesłi stosuje się te metody i nie
      daj Boże niewyjdzie, wtedy rozczarowanie jest jeszcze wieksze. Więc najlepiej
      poddać sie naturze.
      P.S. A tym Paniom od głupich pytań "nie udało się" proponuję powiedzieć : "
      przecież bedę miała nie jednego a 3 synów (jak córki wyjdą za mąż)".
    • mw35 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 18.09.04, 18:35
      gratuluję z całego serca, zawsze marzyłam by mieć trzy córki.
    • ada1077 ważne by rodze4ństwo się kochało 19.09.04, 09:23
      Hej! Gratulacje! Ja np mam w tej chwili tylko 1 chłopca i szczerze mówiąc, jest
      mi wszystko jedno czy następne to będzie dziewczynka czy chłopiec. Wszędzie
      widzę zalety smile. Ale osobiście to nie cierpię określenia: "przydałaby się
      parka", bo faktycznie, parką może być tylko mąż z żoną wink. Generalnie nigdy nie
      ma reguły, które z rozwiązań byłoby idealne - czy lepiej aby były same
      siostrzyczki, sami bracia, czy może rodzeństwo mieszanej płci. Dla mnie
      największym dylematem przy swoich planowaniach powiększenia rodziny jest to,
      aby rodzeństwo było zgodne i się kochało. Płeć nie ma tutaj znaczenia.
      Pozdrawiam
      • maglof Re: ważne by rodze4ństwo się kochało 19.09.04, 16:03
        Gdy Tosia miała rok, zaszłam w ciążę. Wszyscy "życzliwi" wzdychali, oby to był
        chłopczyk...
        Patrzyłam na moją córeczkę i nienawidziłam wszystkich chłopców świata!!!
        Te westchnienia nad płcią męską odbierałam jako politowanie dla córeczki.
        Urodził się Kajtuś.
        Teraz nie wyobrażam sobie, żeby była to dziewczynka, ale byłoby tak samo, gdyby
        urodziła druga córuchna.
    • izulinka Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 22.09.04, 09:27
      Witaj.
      Ja jestem szczęsliwą posiadaczką 4 letniej Alusi, a w marcu będzie następne.
      Bardzo chciałabym drugą córcię chociaż znajomi wróżą oczywiście chłopca "żeby
      wczyscy byli w domu". Nie mam pojęcia dlaczego panuje takie przeświadczenie że
      powinna być parka. Dziewczynki są super i chyba nawet mój mąż nie za bardzo
      chciałby chłopca, bo świetnie się dogaduje z córą. Pozdrawiam wszystkie
      szczęśliwe mamusie.
    • starling1 Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 23.09.04, 10:13
      Ja wręcz marzę o tym,żeby mi się 'nie udało'-bardzo bym chciała mieć dwie
      dziewczyny...A Tobie z całego serca gratuluję!!
    • igimama Re: Nie udało mi się...Mam trzecią córkę 23.09.04, 10:29
      my mamy co prawda dopiero jedną córcię, ale zanim się urodziła oboje z mężem
      wiedzieliśmy że chcemy córeczkę.No i mój mąż spotkał się ze zdziwieniem co
      niektórych, którzy uważali, że jako facet MUSI chcieć syna.Zupełnie nie
      rozumiem dlaczego.Teraz jest najszczęśliwszym tatusiem pod słońcem i nie
      potrafi sobie nawet wyobrazić jak to by było gdyby miał chłopca.Pozdrawiamy.
Pełna wersja