muress
12.09.04, 18:35
kurcze, taka jestem zla, ze jeszcze mnie trzesie
I zastanawiam sie, jak ja mam wlasciwie sie w tej sytuacji zachowac
Staram sie, zeby dzieciak (7 lat) nie pil coli, nie jadl czipsow itp.
Pewnie, ze nie jest to zakaz bezwzgledny - ale generalnie mam zle zdanie na
temat tego typu rzeczy i staram sie ich unikac.
Dzisiaj moi panowie wyszli razem z domu, pojechali do sklepu, do babci itp.
Wrocili, daje malemu obiad, on zjadl mniej niz zwykle, wiec pytam co sie
stalo, pewnie czipsy byly? A oni obydwaj: "nie, no skadze" i sie smieja w
kulak. Oczywiscie wiadomo, ze klamia.
Zabolalo mnie to - juz mniejsza o te czipsy, ale nie moge zaakceptowac tego,
ze ojciec uczy dziecko oszukiwac mnie. Oczywiscie, skonczylo sie to
klotnia, maz uwaza, ze przesadzam, a mnie rece opadaja...