moj maz uczy dziecko klamac

12.09.04, 18:35
kurcze, taka jestem zla, ze jeszcze mnie trzesie

I zastanawiam sie, jak ja mam wlasciwie sie w tej sytuacji zachowac

Staram sie, zeby dzieciak (7 lat) nie pil coli, nie jadl czipsow itp.
Pewnie, ze nie jest to zakaz bezwzgledny - ale generalnie mam zle zdanie na
temat tego typu rzeczy i staram sie ich unikac.

Dzisiaj moi panowie wyszli razem z domu, pojechali do sklepu, do babci itp.
Wrocili, daje malemu obiad, on zjadl mniej niz zwykle, wiec pytam co sie
stalo, pewnie czipsy byly? A oni obydwaj: "nie, no skadze" i sie smieja w
kulak. Oczywiscie wiadomo, ze klamia.

Zabolalo mnie to - juz mniejsza o te czipsy, ale nie moge zaakceptowac tego,
ze ojciec uczy dziecko oszukiwac mnie. Oczywiscie, skonczylo sie to
klotnia, maz uwaza, ze przesadzam, a mnie rece opadaja...

    • rubi21 Re: moj maz uczy dziecko klamac 12.09.04, 19:05
      masz rację, najpierw powinniście wypracować wspólne kompromisy np jesli maż
      uważa, że chipsy i cola są dzieecku niezbędne to moze raz w miesiacu taki
      wypad "męski" nie zaszkodzi, ja tez jestem przeciwna chipsom bo zapychają
      żołądek i coli zbyt często tez bo wypłukuje wapn z organizmu, ale najpierw to
      wy musicie sie dogadac miedzy sobą i twardo stac na tym wspólnym stanowisku.
      Niedopuszczalne jest takie "kręcenie" dzieckiem, ze niby mame można okłamać,
      pozdrawiam
      • suffo Re: moj maz uczy dziecko klamac 13.09.04, 12:12
        A moze chlopaki zaszalaly i chcialy miec tajemnice. Nie znam szczegolow, ale
        mama zawsze inaczej postepuje i inaczej kojarzy sie dziecku niz tata, czy
        babcia. Tata bieze na ryby, wyrzuca pod niebiosa, a mama dba o czyste zeby,
        rece, dobra diete. Mysle, ze takie zdarzenie nie narusza Twoich zasad - dziciak
        mial dodatkowy dzien dziecka i tyle. Nie bylo to wyrafinowane klamstwo, po
        prostu przygoda i kumpelski sekret. Jezeli zdarza sie to raz na jakis czas,
        mysle, ze meska czesc rodziny moze sobie na to pozwolic.
        • bajonek Re: moj maz uczy dziecko klamac 13.09.04, 12:37
          to co pisze suffo o męskich tajemnicach, to nie dokońca jest to w porządku, bo
          fajnie jak syn i tata mają wspólne zainteresowania i tajemnice, ale jeśli
          dziecko i tatuś w żywe oczy kłamią mamie to jest to już nauka kłamania. co
          innego gdyby mama się nie zapytała o te chipsy to można o nich nie mówić, to by
          była tajemnica ale kłamać w oczy to nie.
    • saba76 Re: moj maz uczy dziecko klamac 13.09.04, 12:32
      klamstwo to tylko lekiie ukycie prawdy i też robie "wielki raban" wg. mego męza.
      wspulczuje,bo sama juz tego doznałam .
Pełna wersja