Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:((((((((

14.09.04, 23:08
no właśnie, czy to nie ironia losu??????? Pierwsza noc była krytyczna.
Posmarowałam brodawkę sokiem z cytryny, jak Majka to poczuła to strasznie
zaczęła rozpaczać, wrzask (bo trudno to inaczej nazwać trwał) chyba z pół
godziny, już umyłam cycka i chciałam jej dać a ona za żadne skarby nie
chciała, przez dwie następne noce też nie no po drugiej nocy dostała
gorączki, a następnego dnia juz nie chciała nic jeść, poszliśmy do lekarza i
okazało się że ma zaczerwienione gardło i bierze teraz antybiotyk. Cały trud
na nic, Maja prze dwa dni miała wysoką gorączkę, nic nie jadła, więc z
powrotem do cyca, nie było wyjścia. Teraz doi na okrągło, mało tego chce być
tylko ze mną, cały czas marudzi, jestem u kresu sił. Lekarka twierdzi że
odsatwienie nie miało tu znaczenia, to znaczy że nie jest powodem infekcji,
bo ja się bałam że nagle straciła odporność. Mówi że być może to przez zęby,
a mi się płakać chce, bo Maja już odstawiona będzie musiała przechodzic przez
to jeszcze raz. Pocieszcie mnie, już nie mam siły. Wczoraj usnęła dopiero o
1, dzisiaj przed chwilą, drze się a za sekundę się śmieje, jak tylko powie
się jej że czegoś nie wolno to w płacz, mam nadzieję że to kwestia choroby i
szybko minie. Czy któraś z was przechodziła coś podobnego?
basia
    • fizula Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 15.09.04, 00:12
      Przechodziłam to przy starszej córci. Tyle, że do piersi nie było już odwrotu.
      No i jestem zdania, że maluchy ze zgryzoty (utrata tak ważnego dla nich ssania
      z maminej piersi) potrafią się pochorować. Zresztą i dorosły potrafi czasem ze
      zmartwienia się poważnie rozchorować, a co mówić maluch, którego układ
      odpornościowy dopiero się rozwija. Stąd młodszego synka będę karmić, jak tylko
      będę mogła, tyle aż dojrzeje do rozstania z piersią. Jak tylko Twoja Maja
      lepiej się poczuje, na wszystko poatrzysz weselszym okiem. Tym bardziej, że jak
      będzie zdrowsza, to da Ci więcej wytchnienia. Teraz jak poważnie choruje, to
      pierś jest dla niej najlepszym lekarstwem. Możesz spojrzeć na to z innej
      perspektywy: teraz Twoja malutka jeszcze nie dorosła do rozstania z piersią (o
      czym świadczyło jej zachowanie pełne rozpaczy), a zyskałaś przez to szansę,
      żeby pomóc jej do tego dojrzeć, żeby rozstać się z piersią bez zadawania
      zbytniego bólu własnemu dziecku. Z doświadczenia różnych mam oraz swojego wiem,
      że są lepsze i gorsze okresy życia dziecka na odstawienie od piersi. Może to
      był właśnie ten gorszy okres. Czasami zdawałoby się po krótkim okresie czasu
      dziecko zupełnie inaczej zaczyna reagować. Twoja córcia mogła też czuć
      zbliżającą się chorobę, stąd tym gorzej znosiła próby pozbawienia jej piersi
      (najlepszego lekarstwa dla malucha). Masz okazję następną próbę odstawienia od
      piersi wtedy rozpocząć, gdy córcia będzie się znakomicie czuła i fizycznie i
      psychicznie. W końcu jesteś już bogatsza o to doświadczenie. Też mnie męczy
      ostatnio mój mały ssak (15 miesięcy)Danielek, ale jest jeszcze na tyle mały, że
      potrzebuje mojego mleczka. Stąd jeszcze przed nami daleka droga do pożegnania
      ze ssaniem.
      Bywajcie zdrowi!
    • niutaki Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 15.09.04, 08:50
      Cześć. Moja córka tuż po odstawieniu od piersi dostała zapalenia jamy ustnej i
      gardła, bardzo bolesne, nie jadła prawie nic, a zaraz potem dostała okropnego
      kaszlu i trwało to chyba ponad tydzień. Nie było powrotu do cyca, bo zdawałam
      sobie sprawę, że jeśli jej ulegnę to będę ją karmić jeszcze ze dwa lata.
      Pozdrawiam.
    • olenka12 Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 15.09.04, 14:27
      A Daniel nadal na piersi choć tylko w dzień (max. 4 razy). I co? Choruje
      regularnie od 8 miesiaca czyli mniej więcej od pierwszych zabków.
      Może to jednak zbieg okolicznosci ale wiem co czujesz bo ja malucha
      przyzwyczajam do samodzielnego zasypiania. Po 2 tygodniach wieczornych histerii
      znów zęby, znów katar i przerwa w szkoleniusad
    • pia_ Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 15.09.04, 14:56
      My właśnie jesteśmy 5-ty dzień po odstawieniu. Jaga tuż przed odstawieniem
      przeszła katar oraz od 1,5 miesiąca ząbkuje, więc nie był to najlepszy moment,
      ale wiem, że im dziecko jest starsze, tym będzie trudniej z odstawieniem.
      Miałyśmy szczęście, bo młoda nie protestowała, ale to może dlatego, że już od
      dawna dostawała pierś tylko raz przed snem. A co do odporności, to mleko matki
      podawane 6 mies. dziecku nie zawiera już przeciwciał odpornościowych. A wapń i
      inne składniki dostarczane są w pełni w prawidłowej codziennej diecie. Tak więc
      cyc, to głównie zaspokajacz bliskości z mamą. Jeszcze jedno, jeżeli dziecko
      ząbkuje, to następuje duży spadek odporności organizmu i głupi katarek ciągnie
      się tygodniami ... niestety.
      • fizula Re:do pia_ 16.09.04, 01:08
        > ale wiem, że im dziecko jest starsze, tym będzie trudniej z odstawieniem.

        Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. To co piszesz to jakiś stereotyp, nie
        poparty Twoim doświadczeniem. A ja niedawno otrzymałam piękny list od mamy,
        która właśnie zechciała trochę mi opowiedzieć, jak w pięknym stylu zakańczała
        karmienie piersią swoich dzieci. W jej regionie długie karmienie piersią jest
        czymś normalnym i z doświadczenia widziała, że są właśnie w życiu dziecka
        lepsze i gorsze momenty (okresy) na odstawienie od piersi. Gdy pierwszy raz
        chciała odstawić córcię od piersi, ta ostro protestowała, więc dalej ją
        karmiła. A po 3 czy 4 miesiącach w zasadzie pod wpływem lekkiej zachęty ta sama
        dziewczynka sama przestała ssać. Podobnie było z młodszym synkiem. Bardzo mi
        się podobało, jak ta mama równocześnie proponowała swoim dzieciom coś na
        zmianę: np. dłuższe czytanie przed zaśnięciem zamiast ssania itp.
        >A co do odporności, to mleko matki
        > podawane 6 mies. dziecku nie zawiera już przeciwciał odpornościowych. A wapń
        i
        > inne składniki dostarczane są w pełni w prawidłowej codziennej diecie. Tak
        więc
        >
        > cyc, to głównie zaspokajacz bliskości z mamą.
        A skąd masz takie informacje? Z tego co wiem, są one zupełnie błędne. WHO
        (Światowa Organizacja Zdrowia)zaleca karmienie piersią przez okres 2 lat,a
        nawet dłużej, a w krajach rozwijających się przez 3 lata. Nie sądzisz chyba, że
        zalecenie to jest spowodowane walorami bliskości emocjonalnej? Mało kto wie,
        ale w drugim roku życia mleko matki jest bogatsze w przeciwciała niż w
        pierwszym roku życia (nie bez kozery chore starsze nieco dzieci się
        uwsteczniają i chcą ssać głównie pierś). Ponadto zawiera podobnie jak w
        pierwszym roku wartościowe enzymy, hormony i in. jakich nie uświadczy w żadnym
        innym pożywieniu, a które są ważne dla ich rozwoju. Dlatego nie piszmy głupstw
        o bezwartościowości mleka matki, bo sami się kompromitujemy swoją niewiedzą.
        Pozdrawiam ciepło!
        • pia_ Re:do fizula 16.09.04, 10:14
          Powyższe informacje otrzymałam po konsultacji ze swoim pediatrą oraz od
          pediatry, który dyżuruje w czas "Dziecko". Więc nie wyssałam sobie tego sama z
          palca. I wytłumacz mi jeszcze proszę, bo o ile powyższe osoby mijały się z
          prawdą, to dlaczego kiedy jestem przeziębiona, moja córka zaraża się
          natychmiast - wg lekarzy nie posiada już teraz przeciwciał odpornościowych. Co
          do reszty Twojej wypowiedzi, to w zależności od pediatry każdy twierdzi co
          innego. A WHO zaleca karminie piersią przez 2 czy 3 lata przede wszystkim w
          krajach Trzeciego Świata bo stanowi najlepszą ochronę niemowląt przed głodem i
          związanymi z tym chorobami (oczywiście karmienie w krajach wysoko rozwiniętych
          też przyniesie dziecku korzyści, ale już nie takiego rodzaju jak w/w). Jeżeli
          chodzi o właściwy czas na odstawienie od piersi, to wszystko zależy od matki i
          dziecka i jeżeli obydwoje są na to gotowi, to wszystko przebiega bezpoleśnie -
          u nas taki czas już nadszedł i nie widziałam konieczności przeciągania
          karmienia do czasu ustalonego przez WHO smile A ponieważ moja roczna córa bez
          żalu rozstała się z cycem, to chyba nie była to błędna decyzja (teraz karminie
          zastępowane jest przez tulenie i śpiwanie kołysanki).
          P.S. I jeszcze byłabym wdzięczna za podanie mi Twojego źródła na temat tego iż
          w drugim roku życia mleko matki jest bogatsze w przeciwciała niż w pierwszym
          roku życia? Co do enzymów i hormonów to się zgadzam, natomiast z powyższym
          stwierdzeniem spotkałam się pierwszy raz, chociaż non stop czytam artykuły i
          książki na ten temat.
    • agaoswiecim Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 16.09.04, 10:56
      Witam!
      Moją Julkę (14 miesięcy) odstawiłam od piersi w niedzielę, a tu dzisiaj
      straszny katar i gorączka. Cycusia już nie chce bo jej go strasznie obrzydziłam
      ale obawiam się że z tej tęsknoty się pochorowała. Popołudniu idziemy do
      lekarza zobaczymy co powie. Wiem jedno że nie wolno dziecka odstawiać od piersi
      a po kilku dniach do tego wracać ponieważ druga próba będzie bardziej ciężka.
      Życzę powodzenia.
      • basha Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 16.09.04, 14:12
        Wiem wiem i jestem świadoma że wyrządziłam jej tym krzywdę niestety. Polak
        mądry po szkodzie. Nie twierdze że niepotrzebnie odstawiałam, bo bardzo tego
        chciałam, Maja może trochę mniej, bo bardzo lubiła cycka w nocy, ale mi zaczęło
        to już przeszkadzać. Dziewczyny, teraz po tej gorączce i tym odstawieniu i
        powrocie póki co jest tragicznie. Majka zrobiła się strasznie, ale to strasznie
        marudna, wszystko wymusza płaczem, nie uśnie o ile nie szczypie mnie za sutki,
        mam tego serdecznie dosyć, dlatego ponieważ gorączka juz minęła, został tylko
        katar, choć nadal bierzemy antybiotyk, podjęłam drugą próbę i masz rację aga.
        Totalne fiasko, znów posmarowałam cyca cytryną i był okropny wrzask, podobnie
        jak za pierwszym razem, tylko teraz Maja ma jeszcze katar i momentalnie ją
        zalało, zaczęła kaszleć z nerwów, histeryzować, trwało to na szcęście może 5
        minut, choć wydawało się że to wieczność i zasnęła, była 3. Przed siódmą
        historia powtórzyła się, dałam jej cytrynowego cyca ale tym razem jej to nie
        przeszkadzało, dossała się i lipa nie udało się tym razem, przecież nie wyrwę
        jej dobrego cyca, ona sama musi nie chcieć. Podsuńcie dziewczyny coś
        skutecznego, bo cytryna chyba przestaje działać.
        No i kolejny problem, to chciałam ja utulić, żeby spała w moich ramionach na
        pocieszenie, ale ona strasznie mnie szczypie po sutkach, miałyście coś
        podobnego? A jak jej tego zabraniam to znowu ryk, mówię wam sajgon mam w domu,
        tydzień zleciał nie wiem kiedy, oby ten katar jak najszybciej minął. Dziś znowu
        walczymy, trzymajcie kciuki.
        A jaśli chodzi o długie czy krótkie karmienie, to ja co do siebie nie mam
        wątpliwości , jestem pewna że już wystarczy a dziecko, jestem w szoku, że są
        takie co same rezygnują, patrząc na moja córkę to ona w ogień wejdzie za cycem,
        jakbym miała czekać aż sama zrezygnuje, to chyba by mnie jej osiemnastka
        zastałasmile)))
        A mleczko mamusi na pewno wzbogaca ciągle dietę, przecież nie leci z cyca woda,
        ale co się będe rozwodzić starczy juz tego dobrego, 16 miesięcy to i tak długo
        moim zdaniem, teraz kolej na inne smakołyki.
        pozdrawiam i dziekuję za wszystkie odpowiedzi, będę zdawać relację jak to dalej
        idzie
        basia
        • pia_ Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 16.09.04, 14:18
          Pozdrawiam i życzę powodzenia. I tylko jedna rada, pediatra zalecała
          odstawianie od piersi dziecka tylko wtedy, kiedy nie jest chore, ani wtedy
          kiedy wyjątkowo boleśnie ząbkuje. Poczekaj do momentu, kiedy Maja będzie już
          zdrowa i w dobrym nastroju. Teraz odstawianie będzie bardzo trudne i
          unieszczęśliwi Was obie.
    • basha Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 17.09.04, 10:13
      Kochani!
      Klapa, Majka ma katar i chrypkę, chyba od tego darcia, już nie mogłam tego
      słuchać, dzis w nocy jadła dwa razy, mimo posmarowania cytryną.
      • nela12 Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 17.09.04, 15:34
        witamsmilespokojnie sprobuj za jakis czas(mie-dwa)jak mala bedzie calkiem zdrowa i
        zapomni troche o tym wszystkim,mozesz jej powiedziec juz kilka dni wczesniej ze
        cycy niedlugo sie popsuja,az pewnego razu ze:juz sie zepsuly bo jestes duza
        dziewczynka!posmaruj moze plynem na obgryzanie paznokci(jest wstretny ale
        dziala)pierwsze noce to chorror tak bylo umnie potem maly sam juz niechcial-ale
        tez zachorowal i na dodatek zaczal sie jakac!pediatra kazala dac cyca!sprubuje
        od nowego rokusmile))))))ale potem juz trzeba wytrwac -niema odwrotu,bo nie mozna
        tego tak ciagle powtarzac w nieskonczonosc-pozdrawiam i powodzenia(dla mnie
        tezwinkpa
        • nela12 Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 17.09.04, 15:36
          ludzie horror oczywisciesad-przepraszam za bledysad
          • basha Re: Odstawiłam od piersi, a Maja zachorowała:(((( 20.09.04, 23:12
            Hej!
            Mai wcale nie jest znacznie lepiej. Ciągle ma katar, gardło chyba też jej
            dokucza ale ogólnie zdaje się być weselsza, apetyt wraca powoli ale to nie to
            samo co przed chorobą. Śmiać mi się chce bo Majka sama sobie tłumaczy że cyc be
            i robi do niego podchody w dzień i sama wypuszcza kiwając przecząco głową, w
            nocy potrzebuje go jeszcze, ale poczekam tylko, aż wyzdrowieje, gorzej jak
            sytuacja się powtórzy.
            pozdrawiam
Pełna wersja