Dodaj do ulubionych

Węzły chłonne:powiększone, wyczuwalne-czyli jakie?

27.11.15, 08:26
Witajcie,
od okresu niemowlęctwa borykamy się z powiększającymi się węzłami chłonnymi u moich synów. Problemem jest jednak to, że węzły nie są bolesne i pozostają wyczuwalne - niektóre od kilku lat.
Aktualnie dzieci maja niecałe 5 lat (bliźnięta) problem dotyczy głównie jednego dziecka, drugi syn ma owszem kilka kuleczek na szyi, ale część (np. potylicznych) mu zniknęła (co prawda po ok. 2 latach ale zawsze). Drugie dziecko ma całą szyję usianą w drobnych, twardych kuleczkach. Kulki są przesuwalne (przeskakują pod palcami), niebolesne.
Zaczęło się gdy chłopcy mieli ok. 7 miesięcy i kilku drobnych kuleczek w pachwinach wyczuwalnych pod palcami - zrobiliśmy wtedy wszystkie badania, okazało się że to prawdopodobnie wina cytomegalii (musieli gdzieś złapać). Kuleczki zostały, od tamtego czasu nie zmieniły rozmiaru.
Na szyi najpierw zauważyłam (właściwie wyczułam trzymając dziecko), kuleczki wielkości ziarenka na potylicy, i u jednego syna za uchem (tu gdzie końcy się płatek ucha na dole) - kulki potyliczne zniknęły, ta za uchem została.
Potem po kolejnym szczepieniu, gdy syn odkręcił głowę zauważyłam na jego szyi wybrzuszenia - znów małe drobne kulki. Wynik USG - drobne węzły chłonne okolicy szyjnej, karkowej i potylicznej, największe węzły w kątach żuchwy do ok 17 mm dł. Struktura prawidłowa.
Mniej więcej po roku u tego samego dziecka wyczułam kuleczkę na wysokości ramienia - tu gdzie kończy się szyja a zaczyna ramię (dodam że dziecko było wtedy chore). Myśląc że to węzeł nadobojczykowy udaliśmy się do pediatry-onkologa. Pani dr powiedziała że to niski węzeł szyjny i wysłała nas tylko na USG brzucha (wykonaliśmy je po około miesiącu). Badanie wyszło prawidłowo, wykazało pojedyncze węzły krezki (do 7 mm), które lekarz okreslił jako normę.
Z końcem XI br syn miał usuwany trzeci migdał (ze względu na chrapanie i oddychanie buzią - sapanie, nie miał problemów w infekcjami uszu, czy poważnych chorób, raczej zwykłe przeziębienia). Około 2 tygodnie po zabiegu poszliśmy na USG węzłów - wyczułam drobną kulkę po drugiej stronie nisko na szyi oraz kolejne wyżej. W badaniu opisano węzły podżuchwowe o wym 19,2x8,3 str prawa, 21,6x9,5 str lewa oraz mniejsze węzły szyjne 6-7 mm i nadobojczykowe o sr 3-4 mm o odczynowej echostrukturze bez zmian patologicznych i nieprwidłowych przepływów.
Ponieważ te same węzły 'nadobojczykowe' (po str prawej) zostały rok wcześniej opisane jako karkowe, a pól roku wcześniej przez pediatrę-onkologa określone jako szyjne, dzień po tym badaniu udałam się do innego znanego i polecanego radiologa. Wynik drugiego usg to: "W kątach żuchwy węzły chłonne 15x7 mm. Drobne węzły chłonne wzdłuż mięśni MSO oraz okolicy karkowej. Wszystkie o zachowanej strukturze. Ślinianki, tarczyca, środpiersie bez zmian. Widoczna prawidłowa grasica."
Morfologię syn miał robioną we wrześniu i przy wypisie ze szpitala - była prawidłowa.
Trochę dziwią mnie te rozbieżności w USG robionym dzień po dniu, ale bardziej ufam temu drugiemu, polecanemu lekarzowi (choć wynik USG drugiego syna, badanie wykonywane prawie 2 tyg później jest IDENTYCZNY). Niemniej pediatra wysłała dziecko na RTG płuc i USG brzucha. Oba badania wykonane jednego dnia - wyniki prawidłowe, przy czym w USG brzucha nie opisano już węzłów krezki.

Wszystko to bardzo mnie niepokoi. Czytam sporo o węzłach i w każdym artykule piszą, że węzły się powiększają bo reagują na infekcje, wirusy its, ale po kilku tygodniach powinny wrócić do stanu poprzedniego (zniknąć). U moich synów te węzły nigdy nie powiększają się do ogromnych rozmiarów i nie są bolesne, ale są cały czas wyczuwalne i w sumie nie wiem czy można nazwać je powiększonymi(?). Sama mam dośc duże węzły w kątach żuchwy, a także drobne w okolicy podzuchwowej (niektóre od kilkunastu lat).
Nie wiem czy męczyć dalej dziecko badaniami, czy też uznać to za normę - ten polecany radiolog od USG tłumaczył mi, że niektóre dzieci tak mają, że powiększeniem węzłów reagują na każdą infekcję, a nawet uraz czy wysypkę.
Mimo to jestem tym poddenerwowana.

Czy Wasze dzieci tak mają? Czy robiliście jakąś diagnostykę?

Obserwuj wątek
    • catrina8899 Re: Węzły chłonne:powiększone, wyczuwalne-czyli j 10.02.20, 14:59
      Widzę, że post był dodany już dość dawno, ale teraz z synkiem mam podobny problem. Powiększone węzły szyjne z lewej strony. USG w normie radiolog nic złego nie widział, morfologia z CRP też w normie. Panikuje okropnie. Dzisiaj mamy powtórzyć USG z zalecenia chirurga. Co było przyczyną u Pani? Jakie badania jeszcze Pani wykonała? Najgorsze co mogłam zrobić to czytać dr google i teraz ogarnia mnie panika. Będę wdzięczna za każdą cenna informacje. Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka