16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :(

27.09.04, 09:11
ostatnio pisałam ze marcel nie chce jeśc mleka - jakoś to przebolałam...
ale teraz jest coraz gorzej - on juz nic nie chce jeść! np. dziś zjadł na
sniadanie jedną parówke - bez chleba , bez niczego - jedna zakichana parówka!
a pare mies temu potrafił zjeść 3 parówki do tego chlebek jeszcze...
poza tym kiedys uwielbiał deserki (gerbery , bobovita) zjadał nawet 3
dziennie a teraz trzeba za nim gonic zeby zjadł choć troche - to samo jest z
serkami i jogurtami sad a obiad - zupy nie zje za cholere! ziemniaki i mięsko
ledwo co... na kolacje jakies kanapki ale tez biegam za nim po całym domu bo
nie wysiedzi na miejscu sad jedyne co je bez problemu to owoce i pije duzo
soków... no i uwielbia żelki - chyba przetsane mu je kupowac - tzn. powiem
mamie zeby przestała mu je kupowac... a moze nie chce jeśc bo ida mu zęby?
moja mam wydziera sie na mnie - tak jakby to była moja wina - mówi zebym szła
do lekarza to lekarz da mu "cos na smak"!!! do jasnej cholery - przeciez nie
ma czegos takiego - tak mi sie przynajmniej wydaje - bo wtedy nie byłoby
niejadków... a moze mam ma racje - powinnam iśc z małym do lekarza? staram
sie robic po swojemu ale jestem otwarta na rady - tylko ze w tym przypadku to
nie są rady tylko jakiś terroryzm sad ale moze wy mi pomozecie?

sowa
    • katse Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 27.09.04, 09:31
      pierwsza rada:
      koniecznie zrezygnuj z zelkow
      soki ograniczaj - sa slodnie i niejadki czesto nie maja potem apetytu na
      jedzonko.

      druga rada:
      jesli wyniki sa ok, maly zdrowy, nie denerwuje sie, wiem latwo powiedziec, sama
      chodzilam jak zbita jak mala odmowila jedzenia...ale zaczela jesc jak
      odpuscilam.

      trzecia rada:
      bardzo nie wychowawcze, ale u nas dziala: sadzam w krzeselku i puszczam bajke:
      piesek w kratke, albo pyza na polskich drozkach - u nas to hity. Albo zdjecia w
      pokazie slajdow.
      albo sadzam w krzeselku i daje jakis przedmiot do manipulowania. np. maly
      kartonik w ktorym sa jakies papierki, ulotki..
      dziala tez postawienie jednego talerzyka z porcja - raczej do zabawy...mala
      miesza w tym lyzka, czasem trafi do buzki, czasem raczkami je.
      a ja mam drugi talerz i karmie je. czasem ona mnie ja ja.

      Je pieknie.
      ale ograniczam soczki i inne przekaski.
      bo wiem ze moglaby zyc soczkamisad

      Kaska
      • madelaine6 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 27.09.04, 10:19
        Sowa-witaj w klubie!
        Kuba ma 17 miesiecy i mam to samo.Od jakiegos miesiaca...
        Na obiad pare lyzek zupy,sniadanie i kolacja to wmuszanie na sile.
        Mialam wlasnie zalozyc podobny watek
        Tez juz wysiadam sad(((((
    • noa2003 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 27.09.04, 10:27
      Nasz Kuba ma 18 miesięcy i jest taka sama sytuacja jak opisujesz,tylko z tą
      różnicą że ja mu nie daje żadnych słodyczy.Rano wypija mleko, za godzinkę zje
      kanapkę,i do obiadu koniec.Obiad zje, ale tylko w krzesełku i muszę go czymś
      zabawić, tak jak wyżej opisuje moja imienniczka.Z podwieczorkiem jest to samo
      bieganie po całym domu .Myślę że nasze dzieciaczki uważają, że jedzenie to
      strata czasu,zabawa jest najważniejsza, albo ja po drodze zrobilam jakiś błąd,
      myślę tu o jedzeniu przed telewizorem, ale przecież każda mama zrobi
      wszystko ,żeby dziecko cokolwiek zjadło.Pozdrawiam Kasia
      • cytrynka3 Re: 16mies. niejadek - A ja sobie odpuściłam 30.09.04, 17:53
        Hej
        Moja Julcia (17 m-cy) ma takie fazy, że odmawia jedzenia. Na początku płakałam,
        pisałam posty, martwiłam się okrutnie, a teraz pomyślałam - trudno. Nie, to nie.
        Jeśli przez trzy dni nie zje obiadu, albo zje tylko kawałek ogórka świeżego, nie
        ma problemu. Martwiłam się, lekarka zrobiła badania, są ok.
        Nie ganiam za Julcią. Nie chce jeść, to za jakiś czas proponuję coś innego (np.
        nie chce zjeść pierwszego śniadania, to za godzinę - dwie daję drugie). Kiedy
        wogóle odmawia jedzienia - daję sok, to pije z chęcią. Ostatnio wdrapuje mi się
        na kolana, kiedy my coś jemy.
        Były okresy, gdy przez 3 tygodnie żywiła się głównie mieszanką i brokułami. Też
        dobrze. Jak będzie starsza i będzie więcej rozumieć, zamierzam wprowadzić
        zasadę, o której kiedyś czytałam na forum: Nie chcesz jeść obiadu ok, ale
        podwieczorek/kolacja jest za 3 godziny.
        Należy po prostu kontrolować stan zdrowia. Może idą zęby, może dziecko jest
        zestresowane, może próbuje zwrócić na siebie uwagę. Niedawno (znajoma mi
        oowiadała) był program w telewizji (USA) na temat niejadków. Specjalista
        twierdził, że dzieci często odmawiają jedzenia, bo właściwie tylko (no prawie)
        na tym polu czują, że mają coś do powiedzenia. Że to ta sfera, kiedy rodzic nie
        ma szans wmusić na siłę (zawsze można zwymiotować). Inne rzeczy, jak ubranie,
        wyjście z domu, szczepienia - tutaj jak rodzic chce, to i tak dopnie celu.
        Maluch chce mieć choć trochę wolności. Jak mu się nie narzuca jedzenia, z czasem
        ponoć odkrywa, że ma ono swój urok.
        Wiem, wiem, piszę takie rzeczy, a sama penwie nie raz będę się martwić, ale z
        zasady nie biegam za Julcią. Jeśli nic nie jadła danego dnia, próbuję ją
        przekonać, czymś zająć, ale nic na siłę.
        Cytrynka
    • mama.szymona Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 27.09.04, 13:07
      Witam!
      Mój Szymcio ma 18 m-cy i od miesiąca mamy ten sam problem. Do tej pory nie było
      u nas z jedzeniem żadnych problemów: jadł sporo i często, wszystko mu
      smakowało. Teraz jest zupełnie odwrotnie, je malutko i trzeba za nim biegać,
      zabawiać go. Ostatnio sprawdza się u nas huśtawka, sadzam małego, hustam i w
      międzyczasie karmię. innym sposobem, już wymienianym, jest sadzanie w krzesełku
      do karmienia i zajmowanie małych raczek (klucze, samochodziki, książeczki).
      Ostatnio jest jeszcze gorzej - małemu wyrzynają się trójki (4 na raz!!!).
      Widzę, że to nie tylko nasz problem, więcej jest takich dzieciaczków, troszkę
      mniej się martwięsmile Nasza pani pediatra powiedziała, że to normalne u dzieci, w
      pewnym momencie zycia potrzebują mniej jedzenia, w innym więcej, nie należy się
      tym przejmować... tylko jak to zrobić. Maluch pochłania stosy jedzonka, a tu
      raptem je jak ptaszek.. Mam nadzieję, ze to minie.. Życzę tego i sobie (już
      wysiadam..) i Wam
      Pozdrawiam Kasia
    • monika340 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 28.09.04, 18:10
      Witam! Rozumiem Ciebie i współczuję Ci Moja Paulinka ma 15 mcy i przez dwa
      miesiące miałam taki kłopot jak Ty Biegałam za nią w kółko i kanapeczki
      placuszki ciasteczko mleczko itp itd a ona na wszystko jedna odp NEEEE jedynie
      co jadła ale tez w małych ilościach to zupki Pytałm pediatry poradziła mi aby
      podac jej witaminy bioaron c i wiesz po tygodniu zaczynała odzyskiwąc apetyt
      napierw mniej potem więcej teraz jest całkiem dobrze!!!
      • lnga Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 01:05
        Przepraszam ,a ile wasze pociechy ważą?Moja córcia ma 16 miesięcy,niejadek,waga
        koło 10 kg,wzrost 79 lub 80cm przy ścianie.
        • igakinga Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 01:10
          Iga 13.09.skonczyla 16 miesiecy- wazy niecale 10kg i wzrost tez podobny. apetyt
          jak wyzej, z tym ze u nas najlepiej dzialaja reklamy w TV.
    • mamakacperka Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 07:38
      Witam! Kacper ma 16m i mialam identyczna sytuacje,tyle,ze maly byl tylko na
      piersi nic innego nie chcial,wiec poszlam do pediatry i przepisala mu Mixture
      PEPSINI i zaraz po podaniu pierwszej dawki dziecko zjadlo obiadek(wszyscy
      bylismy bardzo zdziwieni,bo myslelismy ze moze zadziala,ale po jakims czasie) i
      na poczatku dostawal 3 razy dziennie-jadl wszytko nic juz nie bylo bleee,a
      aktualnie podaje tylko raz dziennie tak kolo poludnia,mysle,ze do konca
      tygodnia potem odstawie!
      pozdrawiam i zycze apetyciku Waszym pociecha!!!
    • paulaula Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 07:52
      Przyłączam się do głosów mam z moją 1,5 roczną Ulą, ale nie całkowicie.
      Mianowicie mój głodomorek też jakby ostatnio przyhamował. Już nie je tyle co
      jadła, a lubi wszystko, no i nie z takim zapałem. Kiedyś od razu dwa danonki
      mega a teraz np. ledwie jeden. Wiem natomiast że dzieci po skończeniu roku
      naturalnie jedzą mniej i mniej przybierają na wadze, ale to jak najbardziej
      naturalne. Przecież gdyby tak przybierały dalej co miesiąc po pół kilu niebawem
      dogoniłyby nas z wagą.Czytałam że nie należy się tym zamartwiać. Należy
      natomiast zwrócić uwagę na różnorodność potraw, a nie muszą być w dużych
      ilościach. Moja mała jest bardzo ruchliwym i energicznym dzieckiem i pomimo, że
      nie mogę tak naprawdę narzekać na jej jedzonko mając rok ważyła 10 kg i teraz
      też waży 10 i lekarz powiedziała że nie jest to powóg do zmartwień. Rośnie jest
      wesoła i po prostu spala wszystko co zje. Ma 83 cm wzrostu. Tak że myślę że bez
      paniki. Po prostu niemowlaki jedzą więcej. Poza tym jedzenie maluszków w drugim
      roku życia jest bardziej kaloryczne i treściwsze niż niemowląt, stąd i ilość
      może być mniejsza. A jeśli chodzi o słodkości to ja też odradzam. Ja nic nie
      daję. Oby jak najdłużej bo naprawdę słodycze psują apetyt i myślę że po kilku
      żelkach dziecko po prostu nie jest głodne.Mam jeszcze 11 letnią córkę i ona
      również nie je specjalnie słodkości. Da się wytrzymać.Pozdrawiam i nie przejmuj
      się tak. Przecież masz wesołego zdrowego malucha.
    • jola_ep Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 08:05
      > ale teraz jest coraz gorzej - on juz nic nie chce jeść! np. dziś zjadł na
      > sniadanie jedną parówke - bez chleba , bez niczego - jedna zakichana parówka!

      He, he. No nie mogłam się powstrzymać smile)) Bo mój synek jak w wieku jakiś 3 lat
      zjadł całą, jedną parówkę bez chleba, to uważałam, że zjadł dużo smile)

      Przecież taka parówka to niezła bomba koloryczna - tłuszcz, dużo białka.

      > a pare mies temu potrafił zjeść 3 parówki do tego chlebek jeszcze...

      Jeśli kiedyś jadał dobrze (ale te paróweczki to jakieś malutkie, co?), to daj
      na luz. Może to przejściowe - zęby mu idą, albo jakieś przeziębionko. Zaufaj
      swojemu dziecku i temu co dyktuje mu jego organizm. Przestań za nim biegać.
      Proponuj jedzenie, stawiaj w jego zasięgu, ale nic na siłę i nie przy
      zabawianiu. Niech je świadomie smile Jedzenie to jego prawo, a nie obowiązek. I
      oczywiście koniecznie wyeliminuj tzw. zapychacze - żelki, słodycze itp.
      śmieciowe jedzenie.

      Wiem, co piszę, bo sama stosowałam podobną taktykę. Mój synek w wieku 2 lat był
      na 10 centylu wagi (wzrost na 75) i miał wpisaną niedowagę. Teraz ma 5 lat,
      uwielbia jedzenie i jest już wagowo na 25-tym.

      > a obiad - zupy nie zje za cholere! ziemniaki i mięsko
      > ledwo co

      Dajesz mu dwudaniowe obiady? Podziwiam smile Ja nigdy. A i w przedszkolu synka
      jest świetny zwyczaj. O 11.30 zupa, o 13.30 drugie danie.

      > moja mam wydziera sie na mnie - tak jakby to była moja wina - mówi zebym szła
      > do lekarza to lekarz da mu "cos na smak"!!!

      No to Ci współczuję sad Na szczęcie u nas babcie mieszkają daleko. A i z drugiej
      strony zobaczyły, że przy naszej taktyce dzieci żyją i mają się dobrze smile
      Pamiętaj, że jeśli będziesz wmuszać jedzenie, to dziecko zacznie jeść więcej,
      niż potrzebuje. A wtedy niestety łatwo o otyłość sad

      Pozdrawiam
      Jola
    • gagunia Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 11:27
      o matko, sowa! a ja myslalam, ze kacper duzo je! ma 15 mies i zjada na
      sniadanie albo kolacje 1 parowke (mala, cieleca) czasem z kromka chleba, czasem
      z polowka bulki a niekiedy sama kielbaske. obiad zawsze jednodaniowy - zupa
      albo drugie danie.
      raczej nie odmawia jedzenia, ale miewa okresy kiedy mu sie nie chce jesc i
      przez kilka dni je naprawde malo. nie robie z tego tragedii, bo jest zdrowy i
      wazy prawidlowo (ok 13kg). nie wciskam mu mleka kiedy wieczorem nie chce. (a
      nie chce po bardziej obfitej kolacji)

      jesli marcel ma sie dobrze, to poprostu przeczekaj. nie pchaj na sile. dziecko
      samo sobie wyreguluje ilosc i wielkosc posilkow, o ile oczywiscie nie dzieje
      sie nic niepokojacego.
    • misia311 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 11:50
      chyba posypią się na mnie gromy, ale ja swojej córki nie zmuszam do jedzenia -
      nie chce jeść nie je, zwracam wtedy uwagę aby dużo piła - woda, herbatka. Soki
      dostaje jak je "normalnie",bo wtedy wiem,że jej nie "zapchają". Efekt tego
      taki, że teraz je często, bo nawet co godzinę pokazuje,że jest głodna i wcina
      całkiem ładne porcje. Fakt,że martwiłam się jak nie chciała nic jeść ale też
      nie dawałam zapychaczy w postaci chrupek czy soków przecierowych, tylko
      dlatego,że dziecko głode. Uważam,że ma instynkt i nie da się zagłodzić.Zresztą
      dorosły też nie zawsze ma apetyt. Aha, córka ma 15,5 miesiąca.
      • jaroosi Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 12:43
        Poczułam sie pocieszona, ze nie tylko ja przeżywam takie sceny z jedzeniem, a
        mój szkrab 16 m-cy jest "normalny" - bo tez nie je.
        Rano z wielkim bólem 100 gestej kaszki, 2 śniadanko serek albo banan. Na obiad
        kolejne problemy aby zjadł troszke zupy ( gęsta, przecierana z mięsem i masa
        warzyw). Do kolacji to juz raczej zero. Na kolację parówka ( sama), jajo na
        miekko ze szczypiorkiem i wkrojona szynką, albo łaskawie tylko 2 plasterki
        wędliny lub żółtego sera. I tak w kólko. Ja wychodzę z siebie, kombinuje,
        wymyslam co by zjadł, a Oskar swoje i nic nie je. Duzo pije soczków i z tego co
        piszecie, pewnie tutaj robie błąd i go zapycham.
        • kopytko1 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 13:12
          A ja bym chciała miec takie jak Wy problemy...ech...i tak źle i tak nie
          dobrze.Mój młody skończy niedługo 17m i na wadze stoi 16kg,albo i więcej.I
          wiecie co,wcale nie je więcej od Waszych dzieci,za to mało pije.W jednym
          przewyższa,zjada prawie cały talerz zupy (gotowanej przez mamusię,nie
          papkowatą,dorosłą) no i oczywiście cycuś.Do picia raczej woda. Chleb?A po
          co,lepsza jest sama szyneczka,serek czy pasztet(zlizywany z chlebka) Nie je
          jogurtów,deserków.Owoce i warzywa dużo,mięsko uwielbia,ciasteczka również.Oj ja
          bym chciała żeby tak ważył ze 2 kg mniej....

          Pozdrawiam,Ewa

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
        • cytrynka3 Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 30.09.04, 18:09
          Hej
          Jak porównuję do Julci, to Twój maluch je dużosmile)) Moja Julcia jak ma dobry
          dzień to zje 180 kaszki ale bardzo płynnej (pije przez słomkę), jak ma gorszy,
          to nie zje wcale, albo np 60. A ja się cieszę, że zjadła. Teraz właśnie "je"
          drugie śniadanie. Tzn. metodycznie kawałek po kawalku wyrzuca na podłogę, no
          czasem coś spróbujesmile))
          Pozdrawiam
          Cytrynka
          P.S. Wczoraj na obiad zjadła ok. 1/3 małego ziemniaka i kilka malutkich różyczek
          brokuł.
          Pozdrawiam
          Cytrynka
      • gota Re: 16mies. niejadek - juz mi sie płakać chce :( 29.09.04, 13:40
        czesc,
        ja jestem kolejna "wyrodna" matka. nie zmuszam mojego 15 miesiecznego synka do
        jedzenia. co wiecej- nie karmie go (bieganie za lobuzem z jedzeniem nie wpadloby
        mi do glowy). wszystkie posilki dostaje na talerzu (w miseczce),
        lyzeczke(widelec) w lapke i do dziela. aha- obowiazkowo foliowy sliniak
        (fartuch). zjada tyle na ile ma ochote/na ile jest glodny. z moich obserwacji
        wynika, ze Jonatan je co 3 dni. tzn. dwa dni ledwie co (dla przykladu: plasterek
        wedliny albo sera zoltego na sniadanie, pol ziemniaka z sosem albo 2-3 lyzki
        zupy na obiad, cwiartke jablka na podwieczorek, 1/4 kromki chleba+2 plasterki
        ogorka na kolacje. do tego wieczorem 200 ml. mleka z kaszka(bez cukru)i
        wczesnym rankiem kolejne 200 ml samego mleka) a trzeciego dnia prawie nie wstaje
        od stolu (przesadzam oczywiscie).
        nasz lekarz twierdzi, ze jesli Jo nie chce jesc to powinnam go zostawic w
        spokoju i dac mu glodowac. absolutnie nie zapychac bezwartosciowymi produktami
        jak np. biale pieczywo(w Jonatana przypadku precelki, ktore uwielbia), ciastka
        czy inne slodycze. zglodnieje to zje. i tak tez jest- jak jest glodny to je to
        co mu dam(nie jestem zwolenniczka "jak nie szyneczka to moze chociaz serek, jak
        nie ziemniaczki to moze ryz"- jest co jest i koniec). i szczerze sie tym nie
        przejmuje, ze moje dziecko czasem chodzi "glodne". pozdrawiam
Pełna wersja