natalia433
28.09.04, 12:06
mój synek zawsze chodził spać około 20.00 wieczorem a od kilku dni tak sobie
wszystko poprzestawiał że szaleje do 22.00. Niewiem dlaczego ale poprostu
nie wyglada na zmeczonego a usypianie na siłę to straszna meczarnia dla mnie
i dla niego. Rano odsypia do 9.30. Próbowałam go budzic wczesniej tak o 8.00
ale wstaje wtedy bardzo zły i marudny, póżniej kłade go spac około 11.30 po
spi sobie z dobra godzinkę ( spał by i dłuzej ale go budzę)i tak do 22.00
czasem padnie juz o 21.00 . Zawsze miałam te parę godzinek wieczorem wolnego
a teraz się wszystko poprzestawiało. Co zrobic żeby wrócić do starego rytmu
dnia? jedyny sposób to nie kłasć synka w ogóle w dzień spać ale wtedy będzie
pół dnia marudził. Dodam że próbowałam już wiele np. zabawy wyciszajacę,
kapiel itp. ale on nie chce spac i koniec a kiedy sie już zmęczy to sam
kładzie sie na łóżko i zasypia. Może takie usypianie na siłe nie ma sensu i
poprostu muszę dać mu się wyszaleć? Co o tym myslicie?
pozdrawiam!!!