Narodziny brata w życiu 2-lata

28.09.04, 15:50
Za dwa tygodnie mam termin porodu, a w domu - synka, który za miesiąc skończy
2 latka. Teściowie zaproponowali, że w momencie gdy pójdę do szpitala wezmą
go do siebie na parę tych "najgorszych" dni po porodzie.
Czy to Waszym zdaniem dobry pomysł? Czy mały jak wróci do domu i
zobaczy "intruza" (na którego przyjście jest juz od jakiegoś czasu
przygotowywany)nie skojarzy tego ze swoim pobytem u dziadków i nie poczuje
się odsunięty na drugi plan?

    • borowina75 Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 28.09.04, 16:43
      Hej!
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji.
      Moja córeczka będzie miała 2,5 roku za miesiąc, czyli jak się urodzi jej
      braciszek. Długo zastanawiałam się, jak to wszystko zorganizować, żeby mała jak
      najlepiej to wszystko zniosła. Ja bym się nie odważyła na "oddanie" jej na
      jakiś czas dziadkom, mimo, że ma z nimi super kontakt i bardzo często z nimi
      przebywa, czasem zostaje na noc. Jednak wydaje mi się, że pojawienie sie
      rodzeństwa i tak jest wystarczająco stresujące dla takiego szkraba.
      Tosia już teraz pyta mnie, czy ją kocham, czy kocham też dzidzię itp.
      Ja poprosiłam męża, żeby wziął sobie urlop na ten pierwszy najgorętszy tydzień.
      Na szczęście jest taka możliwość. No i oczywiście, jak będzie ciężko, to będę
      prosiła teściów o pomoc, ugotowanie obiadu, czy wyjście z Tosią na spacer.
      Ale ja mam łatwo, bo tesciowie blisko mieszkają.
      Wydaje mi się, że jeśli istnieje taka możliwość, to nie należy wykluczać
      starszego dziecka z udziału w tych pierwszych chwilach.

      pozdrawiam
      i życzę dużo siły!!!
    • anfido Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 28.09.04, 16:53
      Nie oddawaj nigdzie synka. Jest to dla niego tak samo ważna chwila w życiu, jak
      i w waszym, i dlaczego ma być jej pozbawiony. Mój starszy miał 21 miesięcy ,
      jak urodził się jego braciszek. Był bardzo niepocieszony, że długo mnie nie
      było. Po porodzie 10 dni musiałam być z Adasiem w szpitalu ze względu na jego
      wadę serduszka. Starszy bardzo to przeżył. Czekał na dzidzię, o której
      przezcież bardzo dużo mu mówiliśmy i wiedział że już jest na świecie, ale nie
      rozumiał dlaczego nie ma jej jeszcze w domu.
      • liliana22 Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 29.09.04, 11:59
        Między moimi dziećmi też jest 21 miesięcy różnicy.
        Też jestem zdania, żeby synka nigdzie nie oddawać. Mój starszy był zachwycony
        swoja własną dzidzią, mógł uwielbiać braciszka od samego początku jak
        wróciliśmy do domu. Mój mąż też przez pierwsze dwa tygodnie był z nami w domu,
        zresztą po drugim porodzie nieco szybciej wracałam do formy.
        Teraz też chłopcy z utęsknieniem czekają na pojawienie się maluszka i nie
        zamierzam odbierać im pierwszych chwil z maluchem.
        Jest jeszcze jedna sprawa. Jak podeślesz synka dziadkom, będziesz się stresować
        dwa razy. Raz jak wrócisz z maluchem ze szpitala "jak sobie poradzę?" a potem
        znowu jak będzie wracał synek - "jak sobie poradzę z dwójką?"
        Tak czeka Was tylko jeden stres przystosowania się do nowej sytuacji.
    • solek_2 Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 29.09.04, 14:53
      Nie oddawaj starszka. Wcześniej czy pózniej i tak będziecie musieli poznać
      braci, i zacząć żyć razem. Ale jeżeli dziadkowie będa mogli ci pomóc dochodząc
      przez jakiś czas, to byłoby dla ciebie super. Chyba lepiej zająć się wtedy
      starszym, a noworodka niech przewinie czy pokołysze kto inny, jemu to raczej
      obojętne, a i tak będziecie pewnie spędzać dużo czasu na karmieniu. A starszy
      brat? Nie zapomnę jak bardzo tęskniłam po urodzeniu Pawełka, za 2,5-letnim
      wtedy Jasiem. Byłam 10 dni wszpitalu, a Jaś u dziadków. Kiedy w końcu wróciłam
      do domu, Jaśko został przywieziony wieczorem, nigdy nie widziałam go tak
      zdezorientowanego. Zobaczył mnie i malucha i nie mam pojęcia co wtedy myślał,
      ale nie mógł sobie znależć miejsca. Bardzo potrzebował przytulania, i długo
      trwało zanim wszystko wróciło na miejsce. Daltego myślę, że im krótsza rozłąka
      tym lepiej.
    • milenachilinska Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 29.09.04, 16:30
      Zdecudowanie bym tak niezrobila. Owszem jesli porod jest z mezem i nie ma gdzie
      na ten czas szpitalny zostawic dziecko to tak ale po powrocie dziecko powinno
      byc juz w domu. Inaczej moze poczuc sie odtracone.

      pozdrawiam
      Milena
    • ewamonika1 Re: Narodziny brata w życiu 2-lata 29.09.04, 21:17
      Cześć,
      Już tyle postów na nie, ale i ja się dopiszę: nasz synek urodził się, gdy
      córcia miała równo 1,5 roku.
      Pamiętam do tej pory z rozżewnieniem moment wejścia do domu, gdy wróciliśmy ze
      szpitala - Kasik zapoznawał się z bratem jak z lalką, ale mogłam ją wtedy
      przytulić, ucałować, być przy niej. Takie małe dzieci dużo śpią (przeważnie) i
      wtedy jest dobry czas na to, by starszemu dziecku - zagubionemu i
      zdezorientowanemu - dać swój czas.
      Wiem, że niektórzy nasi znajomi - "odsyłają" starsze dzieci i zostają tylko z
      maluchem - na tydzień, ale bywa, że prawie na miesiąc. Wg mnie to starsze
      dziecko ma ogromne "szanse", aby poczuć się odtrącone, odsunięte od kochanych
      rodziców. Kasia poszła do przedszkola w wieku 3 lat. I po paru miesiącach
      zaczęła być zazdrosna o to, że zostaję z synkiem w domu. A to było tylko 5
      godzin. Co więc może myśleć dziecko bez rodziców przez tydzień lub dłużej?
      Chyba nic dobrego.

      pozdr. i życzę udanego pogodzenia obowiązków - ewa - mama dzieci w znakomitej
      komitywie (obecnie 9 lat i 7,5).
Pełna wersja