mama_radka
04.10.04, 12:39
Czytając kilka ostatnich postów dotyczących np. kąpania, czy częstowania
dzieci w piaskownicy doszłam do wniosku, że strasznie grzeszę i tak:
-małego kąpiemy codziennie, ale są wyjątki - wtedy gdy wracamy do domu, a
mały zasypia w samochodzie to już go nie budzimy na kąpiel, tylko kładziemy
go łóżeczka, i kąpiemy go następnego dnia ale wieczorem, a czasami sobie
odpuszczamy też gdy jest w domu jakaś impreza - też dajemy na luz i już nie
kąpiemy małego.
-Wracając do kąpieli - to czasami kąpię się z małym
-Np. wczoraj byliśmy w gościach z małym i mały - 13 miesięcy ma - zajadał się
chrupkami, ale o smaku paprykowym - oczywiście nie robi ego codziennie, ale
co zrobić jak gospodarze wystawili te chrupki, a Radek je zauważył i tylko to
chciał jeść
-Je czekoladę, biszkopty, herbatniki itp. rzeczy
-Nie sterylizowałam nigdy butelek - jedynie oblewałam wrzątkiem - nie robię
już tego od paru ładnych miesięcy - strata czasu
-Je czasami na dworzu brudnymi rączkami - jest na etapie poznawania świata,
gdy sam sobie chodzi to rączkami dotyka wszystkiego - dosłownie wszystkiego -
a potem mama daj jeść - a ni zawsze mam coś aby wytrzeć mu ręce - co nie
oznacza, że zawsze je brudnymi rączkami, staram się często myć
-Daje mu buzi, czasami wychodzi z tego usta usta - i nie robię z tego problemu
Nie wspomnę, że mały wkłada mi nieraz do buzi swego smoczka, a potem bierze
do swojej, i co mam nie pozwolić, przecież widać, że mały lubi się dzielić
swoimi rzeczami, a gdybym zabroniła to.... i tak samo robi z ciasteczkami,
czy z czymkolwiek dzieli się ze mną raz on je a za chwilę ja - ten sam
kawałek.
-Chodzimy razem na imprezy - uważam, że to taki sam członek rodziny jak każdy
inny i traktuję go tak samo.
-Chodzimy razem na zakupy do hipermarketów - od samego początku - tego samego
dnia, gdy wyszłam ze szpitala z maluszkiem - pojechaliśmy do supermarketu -
po mleko - bo już wtedy wiedziałam, że będę miała problemy aby go wykarmić
mlekiem,
-Sztuczne mleko, a nie od mamy
-Nigdy nie było i nie ma idealnego porządku w domu
-Mały śpi z nami
-Mały śpi w związku z tym na poduszce z pierza
-Nie izolowaliśmy się gdy któreś z nas było chore
Ale tak- nigdy nie miał żadnego uczulenia, alergii, nigdy nie chorował, nigdy
nie miał pleśniawek. Co do tego czy jest gruby - to po prostu potroił swoją
masę urodzeniową, mając roczek - czyli prawidłowo. Jest silnym, zdrowym i
radosnym, szczęśliwym i fajnym małym chłopakiem. - To chyba nazywa się zimny
wychów... i co czy jestem gorszą matką.... wg mnie nie