Dodaj do ulubionych

Poranek przedszkolaków

28.03.19, 08:19
Witajcie,
powiedzcie jak u Was wygląda poranek przy założeniu, że dzieci należy przed pracą odstawić do placówki, a samemu zdążyć na 8.00 do pracy. U mnie to niemalże mission impossible. Na stanie dwóch przedszkolaków i jeden żłobkowicz (5; 3,5 i 1,5), czyli dzieci do dwóch placówek, dzielimy się tymi placówkami z mężem - ja do jednej, on do drugiej. Ale przed wyjściem - jak wcześnie byśmy nie stali to i tak wszystko na ostatnią chwilę. Zaczynam ich budzić jak tylko sama wstanę, po 6, żeby mieli chwilę na przeciągnięcie się. Wstają, piją mleko z kawałkiem owoca/jedzą płatki z mlekiem - różnie. Potem ubieranie (ubrania gotowe wieczorem), zęby i teoretycznie można wychodzić, a w praktyce pomiędzy 6.30 a 7.30 jest jakaś czarna dziura! i 8.10 w pracy to całkiem dobry wynik.
Najstarszy to typ marzyciela, podczas ubierania niedopilnowany zagapi się w okno i 5 minut nie jego. Średnia histeryczka - mamo, pomóż! nie pomagaj, ja chcę sama! Najmłodsza w miarę współpracuje i najłatwiej ją spacyfikować. Błogosławię sobotę gdy nic nie trzeba na czas smile
Też macie takie szaleństwo z rana czy to tylko u nas? A może macie jakieś sposoby, żeby to usprawnić?
Obserwuj wątek
    • eowen Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 10:57
      U nas córka sama nas czasem przed 6 budzi. Ubrania też często przygotowane wieczorem, bo to bardzo ważna decyzja dla czterolatki, czasem zastanawia się godzinę wink Jemy wszyscy śniadanie przed 7 (ja też z niemowlakiem, jeśli nie mam porannego kryzysu). Mąż z córką wychodzą o 7:15, gdy ja z nią jeździłam o o 7:30. Przeważnie bez spóźnień, ale z mniejszą ilością dzieci na stanie wink
      Najwięcej czas zabierało nam rozbieranie się w przedszkolu, bo wtedy córka ma to powiedzenia 1001 rzeczy. Mężowi jakoś to sprawniej wychodzi.
    • juuuu7 Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 11:40
      Zrezygnowalabym ze sniadania-nie zjedza w placowkach?
      U nas przedszkolak i roczniak, ale do niego mamy opieke w domu. Wiec ta logistyka nie jest tak trudna jak u Was. Ja wychodze o 8ej a maz pozniej i odwozi synka do przedszkola.
      • mika_p Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 12:46
        Śniadania w przedszkolach są o 8:30-9:00. Dziecko, które wstało po g. 6, powinno coś przekąsić.
        Żeby usprawnić porane, może lepiej by bylo zamienić sniadanie jedzone łyżką na płynne - jogurt do picia, mleko z niemowlęcym kleikiem zamiast płatków, może zupa-krem przygotowana poprzedniego dnia?
        Rozumiem, że ubieranie na końcu, po zębach i sniadaniu, bo sporo zachlapań, wylań i tylko podwójna robota z ubieraniem przy próbie zmiany kolejności.
    • amiralka Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 12:51
      O rety, ja mam tylko jednego na stanie póki co, na wyjscie mamy 30 minut, bo to spioch straszny. Ze sniadaniem na cieplo (tu w przedszkolu nic nie jedzą do 12h30 ) i ubieraniem! Tak więc przyznam ze dlugo go ubieralam sama, czesto przy stolewink Kiedy ubiera sie sam i sam myje zęby (i wybiera ktore pluszaki pojdą z nim do przedszkola...) przypominam tylko, ze jesli bedzie to robil sprawnie, to bedziemy mieli czas na czytanie ksiazeczki w przedszkolu (spedzamy na miejscu srednio 20 minut, razem z rozbieraniem sie, pisaniem imienia na tablicy czy maszynie, czytaniem i pogawędką z nauczycielką).
      U Was organizacja wydaje mi sie sprawniejsza choc poziom trudnosci po trzykroc wyzszy. Nie rozumiem tylko co sie dzieje z taka masa czasu miedzy 6h30 a 7h30? Skoro dzieci juz ubrane? Ale nawet, godzine nie da sie ubieracwink My nawet ciuchow nie szykujemy dzien wczesnie, po prostu wyciagamy z szuflady rano, albo maly. Pomaga mu w ubraniu sie liczenie (do 10 na kazda sztukę) albo wyscig ze mną czy tatą.
      • pocket.size Re: Poranek przedszkolaków 29.03.19, 08:25
        No właśnie ja też nie wiem smile myślę, że to kwestia tego, że nie skupiasz się na jednym dziecku, tylko na trójce, z czego każde oddzielnie. A to nie mogę założyć rajstop, a to kupa, a to ja nie chciałam niebieskiej miseczki, tylko fioletową. A w międzyczasie sami musimy się ubrać, zjeść. Takie rozbieganie panuje. Liczenie przy ubieraniu też u nas pomaga, ale czasami po prostu nie ma na to czasu wink Ostatnio jest gorzej, bo postanowiliśmy, że do przedszkola jeździmy na rowerach/hulajnogach zamiast samochodem, więc żeby zdążyć do pracy muszę wyjść o 7.00. Dramat smile
    • ashraf Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 18:46
      Trojka ponizej 5 lat to niezle wyzwanie organizacyjne! U nas jedna sztuka przedszkolna i jeden niemowlak, ale on zostaje z niania. Jak wygladaja poranki w tygodniu nie do konca wiem, bo wychodze do pracy jak maz i dzieci jeszcze spia wink ale z tego co mowia, to wstaja ok.7:30, toaleta, sniadanie (platki rozne, mleko podgrzane w mikrofali), potem zeby i ubieranie sie, wychodza kolo 8. W miedzyczasie budzi sie niemowlak, wiec maz go przewija i przebiera, a przy stole daje mu do reki chleb. Nie wiem co poradzic - chyba tylko uzbroic sie w cierpliwosc. Dwojce starszych moze ew. pomoc zegar ze wskazowkami, zeby wiedzialy kiedy koncza sie poszczegolne „sloty” (mycie zebow, ubieranie sie itd.).
      • pocket.size Re: Poranek przedszkolaków 29.03.19, 08:29
        Ja od dawna szukam takiego timera, żeby było pokazane wizualnie jakoś ile jeszcze zostało, ale nie mogę znaleźć, nawet Aliexpress nie pomogło. A dam każde pieniądze wink A może jest jakaś aplikacja?
        • gvalchca Re: Poranek przedszkolaków 29.03.19, 08:56
          Ja jednak wolę luźną listę zadań niż sloty, bo jako Matka Zdezorientowana lubię trochę elastyczności. A więc czasem można zjeść śniadanie w piżamie i ubrać się później, czasem można zacząć od czesania, a czasem na nim skończyć. Ważne, żeby wszystko zrobić.
    • gvalchca Re: Poranek przedszkolaków 28.03.19, 20:33
      U nas (dwa przedszkolaki na stanie) przez pewien czas sprawdzały się DIY magnesy na lodówkę z rysunkowymi "przypominaczami", co trzeba zrobić. I po wykonaniu danej cząstki planu (zjedzenie śniadania, umycie zębów, uczesanie się) dziecko wieszało sobie magnes pod swoim imieniem na lodówce. Bardzo im to pomagało się zorganizować, a te magnesy dawały aż podejrzanie dużo radości smile
      Od razu zastrzegam: to *nie* była tabelka z nagrodami. Nagrodą była satysfakcja z dobrze wykonanego planu.
    • anku1982 Re: Poranek przedszkolaków 30.03.19, 01:56
      Szczerze? Pomiędzy czasem pobudki a zjawieniem się moim w pracy mija 3-3,5 h, nie 2 h. A mamy na stanie samodzielnego szkolniaka i 3 letniego przedszkolaka. Fakt mamy jakieś 20 minut samochodem do przedszkola, szkolniak idzie samodzielnie już od domu, mam też około godziny drogi do pracy po odstawieniu młodszego do przedszkola, rano piję tylko mleko, je na sucho płatki kukurydziane, w przedszkolu ma o 8:00 od razu śniadanie, więc dla młodszego nie urządzamy śniadania przy stole. Od wstania do odjazdu z parkingu mija u nas 1,5 godziny. Rada? Wcześniej wstawać.
    • baba_jaga08 Re: Poranek przedszkolaków 30.03.19, 09:04
      Ja mam praktycznie w takim samym wieku trójkę, od miesiąca jeżdżę do pracy na 7. Najmłodsza do mamy ok 6.20, starszaki do przedszkola na 6.30. Ja wstaję o 5, chwile potem budzę. Jak widzisz też potrzebujemy prawie 1,5h na wyszykowanie. Pewne rzeczy można usprawnić, ale pewnych nie przeskoczysz. Ja jeszcze miesiąc temu miałam problem, by na 9 zdążyć z dziećmi do przedszkolawink Wszystko kwestią mobilizacji.
    • indjanek Re: Poranek przedszkolaków 30.03.19, 19:35
      Ja mam wprawdzie jednego przedszkolaka do obrobienia - ma 3 i pół roku. Działała do tej pory sytuacja odwrotna - im mniej czasu tym łatwiej. Tzn budziłan syna 7:40 - ok 8 już jest w aucie. Tylko, żeby usprawnić wszystko pomagam mu - podaję nocnik, ubranie, myję twarz itp.
      Teraz zachodzi pewna zmiana - sam budzi się sporo wcześniej, zaczyna zabawę z nudów - ciężko go potem zebrać. Może przestawienie zegarków na czas letni pomoże.
    • mja-15 Re: Poranek przedszkolaków 01.04.19, 11:46
      Wstajemy 6.40. Ja ogarniam siebie, w tym mycie i suszenie długich włosów, pudełka z jedzeniem do pracy. Mąż zerka na młodego 5,5 roku, który zjada mały jogurt lub kanapkę i kontroluje jego ubieranie się i 7.25 wychodzimy z domu. Rozwożę ich po placówkach i w zależności od korków jestem w pracy między 7.50 a 8.15. Tylko, że mały codziennie wstaje z uśmiechem na twarzy, w przeciwieństwie do nas - jesteśmy nocne marki, więc chociaż z tym nie ma problemu.
    • marisol25 Re: Poranek przedszkolaków 21.09.19, 08:39
      Moja 6 latka budzi się około 6.15, oczywiście trochę kweka ale nawet dość sprawnie jej idzie. Mycie, ubieranie, kubek mleka i witaminy. Ja w tym czasie szybki mejkap i kawa. Ciuchy mamy gotowe już wieczorem. Około 7.15 jesteśmy na przystanku autobusowym, podjeżdżamy do przedszkola a potem mamy kawałek do przejścia jeszcze, no tak żeby się około 8.20 wyrobić bo potem od razu przygotowanie do śniadania i śniadanie w przedszkolu. Nie pcham jej rano na siłę jedzenia bo wolę żeby zjadła w przedszkolu porządnie. Ewentualnie właśnie mleko, koktajl, banan. W sumie szaleństwa nie ma, bo ja mam wszystko przygotowane wcześniej, zresztą z jednym zdrowym, ogarniętym dzieckiem to żaden problem.
      Pamiętam za to swoje szaleństwo jako dziecko, chodziłam do przedszkola i podstawówki na drugim końcu miasta, koło swoich dziadków - rodzice uznali że tam są lepsze niż te koło nas. Bujalam się z Fabrycznej na Krzyki, kto zna Wrocław to wie.. Xd kurde żeby zdążyć na 8.00 rano miałam przekichane 😀

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka