mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku

19.10.04, 09:57
Hejsmile
Ja mam dwójkę bombli jeden 4,5 roku, drugi 1,5 roku i teraz jestm w ciązy.
Czy są tu mamy z trójką dzieci z niewielką różnicą wieku? Jak sobie radzicie?
Bo ja się strasznie boję, i wiem że nie mogę liczyć na pomoc babć, bo one
praccują i nie mieszkają w naszym mieście. A jak robicie zakupy i czy
jeździcie - znaczy jaki samochód pomieści 3 dzieci z fotelikami i 2 dorosłych?

Pozdrawiam
    • lilaw Re: mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku 19.10.04, 22:14
      Hej,
      co prawda rzadko pisuję na forum, ale myślę że takich mamuś jak ja nie ma za
      wiele. Ja ma dzieciaczki w wieku 6,5 , 5 i 2,4.
      co tu dużo ukrywać nie jest lekko, ale myślę , że coraz lepiej.Dzieciaczki
      robią się coraz bardziej samodzielne, zwłaszcza ten najmłodszy. Foteliki
      mieszczą się 3 z tyłu (opel astra), z tym, że jeden jest dosyć wąski. Obecnie
      to dosyć dla mnie ważne aby mniej więcej w podobnych porach spały i jadły. A na
      zakupy to już potrafię z całą trójką jechać (sama) mały w wózku, a starsze
      pomagają mi wybierać.Niestety początki nie były lekkie, zwłaszcza , że miałam
      cerarki, ale zawsze kogoś organizowałam sobie do pomocy (chociaż na spacer).
      Trzymaj się
      Pozdrawiam Lidka
    • julka_t Re: mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku 20.10.04, 09:52
      Hej! Ja też rzadko udzielam się na forum, pewnie troszkę z braku czasu. Mam na
      imię Julita i mam trzech bąbli. Kubę - 5,5 latek, Szymka - 2,5 latka i
      Maciusia, który urodził się 05 września tego roku, czyli ma 1,5 miesiąca. Jest
      ciężko, mąż całymi dniami w pracy, a dziadkowie też pracują i muszę sobie
      niestety radzić sama.
      Myślę, że najgorszy czas mam za sobą, tzn. pierwsze dni po powrocie ze
      szpitala, też jestem po cesarce i było naprawdę ciężko, bo nie mogłam pozwolić
      sobie na leżenie. Od początku musiałam sie zmobilizować i wszystko robić koło
      dzieciaków i w domu. teraz jest już dobrze. najgorzej jak mam gdzieś z nimi
      wyjść, zanim poubieram całą trójkę wśród stękania typu "ja nie idę" czy "mamo,
      ubierz mi to, a nie to" to mija przynajmniej godzinka, także wyjście na każdy
      spacer kosztuje mnie sporo nerwówsmile Na zakupy staram się jeździć wieczorami,
      gdy mąż jest w domu i starszą dwójkę mogę z nim zostawić.
      Idąc w dzień do lekarza muszę zabierać wszystkich, teraz akurat starsza dwojka
      jest chora i po prostu urwanie głowy!
      Wieczorem dwóch starszych wrzucam do wanny, a małego kąpię w małej wanience.
      Kolacja i do spania. Najgorsze chwile to te kiedy nagle wszyscy zaczynają
      płakać i marudzić, KOSZMAR!!!!
      jestem teraz trochę bardziej nerwowa i dużo częściej krzyczę na starsze
      dzieciaki, mam z tego powodu okropne wyrzuty sumienia, wiem że to ze zmęczenia,
      ale to żadne wytłumaczenie. Mam nadzieję, że z każdym miesiącem będzie łatwiej,
      chociaż teraz malutki jeszcze śpi całymi dniami, a już za chwilę będzie trzeba
      poświęcić mu trochę więcej czasu...Jakoś to będziesmile Jeśli chcesz to pisz na
      priva, zawsze razem łatwiej, a poza tym teraz mieć trójkę bąbli to chyba już
      rzadkośćsmile Mój adres: julitatomanik@interia.pl.Pa.
      • milunia00 Re: mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku 20.10.04, 10:18
        Hejsmile
        No troche mi ulrzyło, bo myslałam, że teraz nie ma rodziców z 3 dzieci. Na
        razie nie wyobrażam sobie tego wszystkiegosad A też będę mieć cesarkę,a młodszy
        synek jest strasznym pieszczochem, zresztą starszy teżsad I lubią być noszenisad
        A jak wychodzicie z 3 dzieciaczków to ludzi patrzą na was jakoś dziwnie? Bo u
        nas na osiedlu i w pobliżu nie widziałam jeszcze nikogo z 3 dzieci - z 2 jest
        nas bardzo mało. A jak powiedzieliście rodzinie o trzecim dziecku? U nas jest
        problemsad Bo jak się drugi urodził to dziwili się, a co teraz? A jak z pracą -
        pracowałyście i myslicie, że uda się po odchowaniu dzieci znaleźć prace -czy
        ambicje muszę schowć w kieszeń?

        Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości,
        Ania
    • nastka_7 Re: mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku 20.10.04, 10:22
      Ja tez jestem mamą trójeczki w wieku 5,5 4,5 i 10 miesięcy. Na początku było
      ciężko, ponieważ nie mogłam liczyc na żadną pomoc. Mąż szukał pracy a potem jak
      znalazł to pracował do późna. Musiałam sama zorganizowac sobie dzień z dwójka
      maluchów, a teraz z trójką.
      Kiedy urodziłam Mateuszka, Kinga miała dokładnie 11 miesięcy. Nie umiała
      chodzić, właśnie uczyła się raczkować. Wyjście na spacer czy do sklepu, nie
      mówiąc o lekarzu to cała wyprawa i mój stres. Od kiedy Mateuszek zaczął chodzić
      (10 mies) zaczęło byc lepiej. Bawili sie razem a ja w tym czasie mogłam zrobić
      coś w domu. Drzemki mieliw tym samym czasie, jedli razem. Kładłam ich spać o
      tej samej porze.
      Teraz kiedy urdził się Nikodem, to mam "luz". Kingę i Mateuszka posłałam do
      przedszkola w tamtym roku jak jeszcze byłam w ciąży. Mogłam wreszcie odpocząć
      jak byli w przedszkolu. Od samego poczatku kładłam całą trójkę spać o 21.00.
      Wszystki prace w domu, czy zakupy robie jak starszaki są w przedszkolu. Potem
      idziemy razem odebrać Starszaki. Kolację jedzą razem o 18.30. O 19.30 idziemy
      sie kąpać. Nikodem w swojej wanience, a Starszaki kolejno biora prysznic lub
      razem kapiasię w wannie. Potem o 20.00 wszyscy do łózia i spać. Karmię Nikosia
      piersią a starszakom w tym czasie czytam książeczkę na dobranoc. W 99% wszyscy
      spia juz o 20.15.
      Miluniu tak naprawde to kwestia organizacji czasu. Jak Mateuszek miał 6 mies. i
      juz pewnie siedział to kąpałam go razem z Kingą(1,5 roku)w wannie. Tak naprawde
      teraz to tylko nie pojechałabym sama z nimi pociągiem, no bo jak wyjść do
      toalety? Ale juz wpadłam na pomysł sikania do pieluchy jakby co.
      Pozdrawiam optymistycznie, na pewno dasz sobie radę!!!

      P.S. my nie mamy samochodu i wszędzie srodkami komunikacji jeździmy, nawet na
      większe zakupy (bierzemy duży plecak).
    • d.orka Re: mamy trójki dzieci z niewilką różnicą wieku 20.10.04, 11:16
      Hej milunia00!
      Mam trójkę dzieciaczków: córeczki- prawie 5 i 3 lata oraz 5-miesięcznego synka.
      Kiedy chodziłam w drugiej ciąży bałam sie, że sobie nie poradzę z opieką nad
      dwójką i zajmowaniem się domem. Okazało się, że jest łatwiej (gdy już minie
      czas noworodkowo -wczesnoniemowlęcy). Teraz również podtrzymuję tę opinię.
      Zawsze na początku jest "kołmyja" zwłaszcza, gdy niemowlaczek ma swoje
      dolegliwości - wiesz to zresztą smile
      Tak samo jak Ty nie mam rodziny do pomocy - co ma swoje zalety i wady.
      Od urodzenia pierwszego dziecka wszystkim zajmowałam się sama (mąż oczywiście
      pomagał na ile umiał), ale z kolejną ciążą "mądrzałam" i dawałam coraz bardziej
      na luz. W utrzymaniu jako takiego porządku w domu pomaga mi teraz pani,która
      zostaje też z dziećmi, gdy chcę wyjść z domu. Jeszcze do niedawna Leonka
      zabierałam ze sobą. Teraz wytrzymuje bez piersi 2,5 godz., dlatego czasem
      pozwalam sobie na zniknięcie.
      W ciągu tygodnia jestem z maluchami sama - tatuś pracuje cały dzień. W sobotę i
      niedzielę byczymy się, odwiedzamy ciotkę męża lub moją mamę, albo jedziemy do
      lasu(ewentualnie zimą do domu zabaw). Aż dziw, że 5-osobowa rodzinka zmieściła
      się w małym samochodziku (toyota getz). Wkurza mnie tylko, że pasy do zapinania
      fotelika maluch są "krótkawe" - trzeba sie wysilić, by je zapiąć.
      Zakupy nie są problemem - chlebek i inne drobiazgi kupuje mąż, gdy ja nie kupię
      podczas spaceru. Po większe sprawunki jedzie mąż ze starszą córką, a czasem
      razem całą rodziną (teraz, gdy jest Leonek - rzadko), albo my bez dzieci.
      Przychodzą czasem dni, kiedy mam "niemoc". Wtedy nie gotuję obiadu (tatuś coś
      przywiezie) lub robię coś szybkiego i oglądam z dziećmi bajki.
      Przy większej ilości dzieci potrzebny jest luzik, bo nie da się wszystkiego
      zrobić- zawsze coś jest kosztem czegoś. Ja zawsze stawiam na dzieci, w domu
      niczego nie robię na siłę (pranie poczeka, kurze poleżą itp.). Mąż ułatwił mi
      życie kupując zmywarkę i wysłupłując parę groszy na panią do pomocy. O swój
      odpoczynek dbam sama - narazie jestem niewyspana, ponieważ wolę robić inne
      rzeczy, niż odsypiać.
      I tak to w skrócie wygląda.
      Dużo zależy od nastawienia.
      Gorzej jest, gdy dzieci chorują. Ale i z tym daję sobie radę.
      Pozdrawiam
      Dorka
      mama Sikorek i Leonka
Pełna wersja