2 lata - zaszczyki i PŁACZ:(((((((

28.10.04, 16:56
Moja 2 latka ma zaszczyki do poniedzialku i na sam widok przychodni płacze,
nie wiem jak ją uspokoić, przekupywać? to nie zbyt dobra metoda, tłumaczyć?
ale jak wytłumaczyć, że zaszczyk ma jej pomóc, jak ją to boli. Nie wiem jak
dotrwam do poniedziałku. Chce mi sie płakać razem z niąsad(((
    • alpepe Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 28.10.04, 17:01
      nic nie zrobisz, możesz ewentualnie kazać pielęgniarce dawać na niby zastrzyki
      misiowi małej albo jej lalce i tłumaczyć, że lala nie płakała po zastrzyku, bo
      wie, że to może pomóc i takie tam. A przekupić słodyczami? A czemu niby nie,
      przecież do poniedziałku dziecku zęby małej nie wypadną. I nie bój się
      rozpieszczać dziecka w takiej sytuacji jak choroba smile
    • mamamarka Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 28.10.04, 18:50
      Bardzo ale to bardzo przepraszam, nie chcę Cię urazić ale poprawna pisownia
      to "zastrzyk"
      A te maśćki przeciwbólowe nie pomagają? Pół godziny czy godzinę przez
      zastrzykiem trzeba posmarować miejsce (a może to plasterki już nie pamiętam) I
      jest znieczulone. spróbuj może wytłumaczyć, że po tym nie będzie bolało i może
      się uda...?
      Bądźcie dzielne smile
    • megan18 Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 28.10.04, 19:49
      Witajcie,
      Maść dla dzieci znieczulająca miejscowo to EMLA.
      pozdrawiam i życzę zdrówka.
      • jola_ep Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 28.10.04, 20:25
        EMLA znieczula powierzchniowo. Czyli dziecko nie czuje momentu wkłucia, ale sam
        zastrzyk - o ile jest domięśniowy - tak. Dużo zależy też od doświadczenia
        pielęgniarki.

        EMLA jest droga. Do maści powinny być dodawane specjalne plasterki, które
        nakleja się na skórę posmarowaną maścią. Ale ja przynajmniej miałam z tym
        kłopoty: w aptece twierdzili, że do jednej tubki dostali w hurtowni jeden
        plasterek (a powinny być dwa).
        Wiem, że przy bardzo bolesnych zastrzykach lekarz może przypisać znieczulenie
        (lignokainę?) dodawną do zastrzyku. Ale u nas nie bardzo pomagało sad Z drugiej
        strony pierwszy zastrzyk był bez znieczulenia i dziecko nabawiło się urazu...

        Ogólnie - współczuję.
        Myślę, że dwulatka przekupić się nie da sad
        Ja chodziłam z mężem - wciągałam dziecko do gabinetu zabiegowego, trzymałam
        przy zastrzyku, a mąż potem przytulał - bo na wyrodną mamę to już córa patrzeć
        nie chciała...

        Pozdrawiam
        Jola
        • dentystka2 Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 29.10.04, 10:04
          krem EMLA (do kupienia na recepte, koszt- ok 20zl). Skuteczny! na godzine przed
          zastrzykiem nalezy na miejsce wklucia (moze pokazac pielegniarka, choc lepiej
          zalozyc EMLA w domu´- dziecko krocej przebywa w poradni) wycisnac ilosc
          odpowiadajaca ziarnku grochu i zakleic dolaczonym plasterkiem. PO godzinie do
          dwoch (miejsce bedzie zaczerwienione) w poradni sciaga sie plasterek i robi
          zastrzyk. Dziala! Jesli nie ma sie plasterkow mozna uzyc zwyklej folii
          spozywczej (woreczka)- wyciac kwadracik ok 4 na 4 cm, przylozyc do
          zaaplikowanego kremu EMLA i okleic zwyklym przylepcem (bez opatrunku, ze
          szpulki) z wszystkich stron. Opatrunek musi byc szczelny, wiec zwykly plaster z
          opatrunkiem, w ktory krem moze wsiaknac, nie nadaje sie do tego. Ci, ktorzy nie
          wierza w EMLA (dotyczy tez pielegniarek, niestety), znaja pewnie sposob
          postepowania polegajacy na posmarowaniu kremem skory na chwile przed iniekcja,
          bez szczelnego opatrunku i bez odczekania tej godziny-dwoch.
          • driadea Re: 2 lata - zaszczyki i PŁACZ:((((((( 29.10.04, 10:13
            Ja w emlę wierzę - jest to WYŁĄCZNIE znieczulenie powierzchniowe (skórne),
            niawet, gdyby trzymać go na skórze tygodniami, nie ma szans, by przenikł do
            mięśni, tym samym czyniąc zastrzyki (domięśniowe, rzecz jasna) mniej bolesnymi.
            Krem emla najbardziej skuteczny bylby np. przy robieniu tatuażu, czy innego
            zabiegu na skórze.
            Pozdrawiam, Aga
Pełna wersja