Dodaj do ulubionych

Problemy z karmieniem rocznego dziecka

10.05.21, 10:42
Witam. Moja desperacja skłoniła mnie zeby podzielić się tu swoim problemem. Moja córcia ma aktualnie 13msc i nie radzi sb z żadnych jedzeniem prócz papek. Mało tego przy jedzeniu obiadów które są zblendowane na super gładka i nie za gęsta konsystencje ( tylko taka toleruje) ma bardzo często odruch wymiotny, mam wrażenie ze się tym krztusi choć zachowuje wszelkie zasady bezpieczeństwa( metoda karmienia łyżeczka zalecona przez neurologopede, odp pozycja itp). Musze wtedy interweniować ponieważ nie dochodzi do wymiotów a dziecko nie radzi sb z tym. Nie potrafi tez pic wody z kubeczka dla dzieci, jedynie z butelki ze smoczkiem nie krztusi się. Próba podania chrupka- krztuszenie, grudki ziemniaczka- krztuszenie, banana do raczki-.krztuszenie. Nie toleruje kaszki dla dzieci, żadnych zbyt kleistych konsystencji typu kisielek itp. Ręce już mi opadają z bezsilności ponieważ żaden pediatra nie widzi jasnej przyczyny tego problemu. Mało tego po wizycie u neurologopedy dostaliśmy wskazanie do podcięcie wedzidelka co już przy umówionym zabiegu zostało odradzone przez laryngologa. Uznał ze nie widzi takiej potrzeby i ze nie poprawi to jakości jedzenia. To samo potwierdziła prof. Dr. hab. do której pojechaliśmy zeby rozwiać wątpliwości... co znów doprowadziło nas do tego samego pkt. Z tego co widzę neurologopedzi i lekarze maja w tym temacie bardzo sprzeczne zdania.,Dużym problemem jestem tez na pewno ja sama. Pierwsza trauma miała miejsce kiedy Zuzia miala 3tyg i zakrztusiła się mlekiem ( jadła bardzo łapczywie) do tego stopnia ze musieliśmy wezwać karetkę. Na szczęście za nim przyjechało udało sie pomoc dziecku ale mam wrażenie ze ta sytuacja odbija się na całym przyszłym rozszerzaniu diety. Lek ze dziecko się zadławi jest tak ogromny ze dosłownie spędza mi sen z powiek. Nie umiem podejść do tematu na luzie. Nie chce zrobić krzywdy dziecku ale bardzo tez chce żeby coś w tym temacie w końcu się polepszyło. Boje się juz jej podawać całe warzywa do raczki bo nie wiem czy zdołam jej pomoc. Ostatnia wizyta u pediatry zakończyła się propozycje położenie do CZD. Moze to bd ratunek choć nieufność w stosunku do obcych ze str córki na pewno nie bd sprzymierzeńcem. Dodam jeszcze ze każda próba zajrzenia lekarza do ust kończy się ogromnym odruchem wymiotnym. Refluks został raczej wykluczony, nigdy nie ulewala itp. Poza tym rozwija się bardzo prawidłowo. W domu wśród rodziny jest cudownym całuśny dzieckiem. Bardzo proszę jeśli ktoś kto moze pracuje w tym szpitalu przeczyta mój wpis niech się ustosunkuje czy widzi ewentualna przyczyna czy tez kierunek pomocy. Będę ogromnie wdzięczna jeśli ktoś dotrwa do konca tych moich wypocin i odp
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Problemy z karmieniem rocznego dziecka 16.05.21, 21:03
      Ok, dwie rzeczy:
      - znam dziecko, które musiało mieć miksowane WSZYSTKO, do 2, czy nawet 3 orku życia. Dziewczynka przebadana od stóp do głów. Dziś ma 18 lat i mało kto pamięta o tamtym problemie.
      - potrzebujesz logopedy, który potrafi pracować z małymi dziećmi. Najpierw zacznie od zbaw i nawiązywania kontaktu, a potem zacznie, bardzo powoli, zbliżać się do okolic buzi. Pewnego dnia mała mu zaufa i otworzy dzioba.
      Wtedy będzie czas na masaże i inne cuda, co logopedzi robią.

      I trzecia rzecz, najważniejsza: Ty musisz pogadać z psychologiem, żeby nauczyć się radzić sobie z lekiem, który opisujesz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka