czarnauk
09.11.04, 14:55
... moja córcia miesiąc temu skończyła roczek! bardzo sie z tego cieszyliśmy,
przygotowaliśmy nawet "imprezkę" rodzinną - mimo iż stosunki między nami i
rodzicami męża są - a w zasadzie ich nie ma, ale nie będę opisywać dlaczego
bo to nie miałoby sensu! problem polega na tym, że chrzestna naszej córci
(siostra męża) poprostu nie przyszła na jej urodzinki, olała nas totalnie a w
zasadzie nasze dziecko i tylko dlatego tak mnie to bulwersuje! zawsze
myślałam że pierwsze urodziny to wielkie wydarzenie w rodzinie (ja to bardzo
przeżyłam) a może sie mylę?! no nie wiem, minął miesiąc a ja nadal nie mogę
tego przetrawić! wkurza mnie ta sytuacja, ze złości nie pozwalam jej na
wizyty u nas (bo niby dlaczego to my mamy dostosować się do jej
harmonogramu?!) kurcze, sama nie wiem co mam myśleć w tej sytuacji, a na
domiar złego ta niby chrzestna od siedmiu boleści przekazała przez
męża "prezent" dla małej - haftowaną miarkę na ścianę! hahaha!!! może to i
fajne (

) ale czy jest to prezent na ukończenie roczku?! może się czepiam
ale nie wiem co mam robić w takiej sytuacji, opisałam to tylko po to aby
uczulić wszystkich na tzw. presję otoczenia - wybór chrzestnej matki dla
mojego dziecka to najgorsza decyzja w moim życiu!!!
dziękuję i pozdrawiam

)