adria1977 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 01:27 Ptysia dzis zjadla troszke (oczywiscie malutko ) surowki, ktora razem zrobilysmy. Moze pomaganie przy przygotowywaniu posilkow bedzie u nas jakas metoda? Do tej pory nie siegala do naszego wysokiego kuchnnego stolu, ale dzis, z pomoca podestu sie udalo . Pozdrawiam cieplo . Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 12:13 A moja Dominisia ma zapalenie gardła no i waga w dół aż 40 dkg.Będzie to nadrabiała chyba z pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 13:49 A mój Patyś zjadł troszkę rosoku z lanymi kluseczkami (alergia na jajo, szczególnie białko ale zjadł) i nic mu po tym nie było. Szkoda ze wybrał akurat najmniej tresciwe jadło, ale i tak sie cieszę.. Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 09:02 A my byliśmy wczoraj z Kamilkiem u hematologa. I zapadł wyrok - głęboka anemia! Muszę przyznać, że dziwił się, że jeszcze karmię dziecko piersią i zadawał mi pytanie: a po co??? Odpowiedziałam, ze po to, zeby cokolwiek zjadł danego dnia skoro tak mało je. Zaczął wyjasniac, ze teraz nic juz mu nie dostarczam w swoim mleczku poza przeciwciałami. I kazał mi podać 2 razy dziennie zupkę 200 ml z duuuuuuuuuuzą iloscia miesa + warzywa + owoce +soki! wyobrazacie sobie, bo ja nie? on w zyciu nie zjadł zupki 200 ml, a co dopiero 2 razy dziennie! to jest prawie smieszne! tak wiec od wczoraj walczymy i było juz np. karmienie w wannie. Zakończyło się tym, że zjadł 4 łyżki, 2 wypluł i razem w tej zupce pływaliśmy a dziś rodzice mi "doniesli", że od rana wypluwa kanapeczki.. tak więc koszmar trwa! oczywiscie dostał Ferrum Lek 2 razy dziennie 2,5 ml + wit B6 + kw. foliowy. mam nadzieję, ze mu troszkę wzrosnie apetyt... czy tak było w Waszym przypadku???? czy u Waszych dzieciaczków wzrósł apetyt?? Zrozpaczona i niepocieszona pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 10:19 Witam! Karmienie mięsnymi zupkami też przerabialiśmy...tylko jak to wcisnąć dziecku, które w ogóle nie lubi jeść? Jak Maxio miał 7-10 miesięcy to jeszcze zjadał troszkę zupek (gotowałam mu bardziej kaloryczną jagnięcinkę), a potem już nigdy. Może jednak przy głębokiej anemii lekarz powinien podać dziecku jakiś lek na apetyt, chyba mniejsza szkoda dla organizmu, a dzieciaczek nie straci zdrowia. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 13:21 Witam. Moja córcia też piła Ferum lek i miała taką samą dawkę 2 razy dziennie po 2,5 ml Apetyt wydaje mi się, że wtedy miała lepszy. Łucja miała troche niskie żelazo,26 nie wiem czego bo sie nie znam ale morfologia była dobra. Dla mnie jest śmieszne jak p.dok.pyta sie np. czy dziecko je 5 razy dziennie i obiady 2 daniowe.Ciesze się jak dziewczynki zjedzą samą zupę i to w małej ilości a gdzie tu mowa o obiedzie 2 daniowym. Łucja dziś zjadła małą parówkę na śniadanie a chleb wypluwa. Staram się jak jest obiad aby jedli wszyscy razem przy stole.Martynka (6 lat)je pół talerza zupy prawie godzinę,nie mówiąc o tym że mięso potrafi mielić aż w końcu musi wypluć.Gasrtolog powiedział że tak mają niejadki i że myślą że jak będą mielić to to jakoś im sie upłynni.Zmielone tak w buzi mieso podobno nie da rady połknąć i trzeba aby dziecko wypluło zawartość i przepłukało buzię,bo czasem dzieci potrafią chomikować jedzenie.Wpływa to niekorzystnie na zęby. Martynka chociaż ma już prawie 6 lat nie zjada całego batona czekoladowego. Niejadki zauważyłam też nie lubią słodyczy, Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 14:55 Ja się chyba wypiszę z klubu niejadków, bo jak napiszę, ile młody zjada, to mnie dyscyplinarnie wyrzucicie ) Ale nie cieszę się za bardzo, bo wiem, że to mija. W zeszłym roku też miał o tej porze roku taki dobry okres. Poza tym wolałabym chyba, żeby zjadał mniej, ale bardziej samodzielnie, żeby gryzł, przeżywał, nawet parę godzin. Niestety - Bruno zjada całkiem sporo, ale tylko to, co ja mu podam (łyżeczką) i tylko w formie papkowatej. Na razie tylko pakuję mu oliwę, gdzie się da. Mam nadzieję, że waga się poprawi. Ale ostatnio odnieśliśmy mały sukces - Bruno pije z kubeczka (tak "na raz" wchodzi ze 100ml), wcześniej to był horror - picie łyżeczką. Mój niejad też nie lubi słodyczy - chyba - bo jeszcze nie próbował (musiałabym je zmiksować), ale akurat na tym mi nie zależy. Dałam mu tylko spróbować niedawno czekalody, ale nie pałał zbytnim entuzjazmem. Bakuś czekoladowy też jest niedobry. Jedynie lody mu smakują (to jedyn rzecz, na widok której otwiera buzię). Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 15:12 Witam! Po ferrum leku u mojego syna wzrósł poziom żelaza i to sporo. Trwało to dość długo - ok. pół. roku, ale !!!!!!! za to więcej teraz je i żadzej choruje! Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Polecam przy przeziebieniach bioaron C. Syrop malinowy. Ale nie wiem od jakiego wieku się go podaje. działa uodparniająco i wzmaga apetyt. Spróbuj! mama Roberta Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 15:14 Witam! Po ferrum leku u mojego syna wzrósł poziom żelaza i to sporo. Trwało to dość długo - ok. pół. roku, ale !!!!!!! za to więcej teraz je i rzadzej choruje! Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Polecam przy przeziebieniach bioaron C. Syrop malinowy. Ale nie wiem od jakiego wieku się go podaje. działa uodparniająco i wzmaga apetyt. Spróbuj! mama Roberta Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 10:39 dziewczyny! co słychac? dlaczego taka cisza? czyzby wszystkie dzieci zaczęly ładnie jesc? oczywiście byłoby wspaniale... Kamilek znowu nie chce jesc mięska i przez pół dnia żywi się rosołkiem + jajecznicą na sniadanie i to juz wszystko co spozywa danego dnia........ koszmar mimo przyjmowanego żelaza trwa... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 12:47 Witam. U nas po staremu czyli żadnej poprawy w jedzeniu. 10 grudnia idę na szczepienie z Łucją ,to będę wiedziała jak z wagą Łucji. Martwię sie teraz tym dziwnym zachowaniem Łucji jak chce zasnąć.Kręci się i jak jest już w pół śnie to tak dziwnie sie rzuca jakby bała sie zasnąć,a może to coś innego.Leży spokojnie i nagle rzuci sie i zaczyna płakać,ma przy tym oczy wystraszone.Jestem chyba przedrażliwiona zabardzo. Usypiam ją teraz na rękach bo nie chce aby była sama. Z dziećmi to tak chyba musi już być że zawsze coś się dzieje,no a my mamy na porządku dziennym jeszcze problem jedzeniowy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka-uk Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.11.06, 17:55 witam mamy ja tez chcialam sie dolaczyc do mam dzieci ktore sa niejadkami! U mojej corki (2 LATA) problem z jedzeniem jest od urodzenia ale jak juz pisalam na forum od 3 tyg jest fatalnie!!Oliwia wazy 10,5!!i nie chce nic jesc! ;jeden jogurcik,troche owocow,daw kesy parowki,dwa kesy ryby itd.. duzo bym nie wymienila! Jedyny plus to to ze pije duzo sokow i napojow.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 13:49 Witaj. A próbowałaś Bioaron C? To syropek, który podaje się przed jedzeniem ok. 15 min. zależnie od wieku srednio około dwa razy dziennie przez około 14 dni. Mojemu synowi pomaga szczególnie w czasie słoty i przeziebień, bo ma działanie uodparniające, ale przy okazji wzmaga łaknienie. Robertowi pomogło. Druga rzecz, która pomogła, ale wymaga dużo zachodu z Twojej strony lub ze strony niani czy opiekuna. Częste posiłki (do 10 dziennie ) po dwie trzy łyzki. Zawsze o jedna wiecej niż mała "chce". Moja cierpliwa niania zawsze pytała Roberta co chciałby zjesc i mu to gotowała. Co dawało zmniejszenie ilosci dyskusji na temat nie chcę. Zawsze za nim chodziliśmy z owocem czy kromeczka chlebka. Ale generalnie: jedzenie ma być mokre - czyli jak kanapka to np. z ogóreczkiem kiszonym, czy serkiem homogenizowanym. Wesołe: minki na kanapkach i jarzynki ułożone w domek (dodatkowo ułatwia karmienie - zjemy sonie daszek, komin itd.). I trzecia zasadę jaka wprowadziłam i bardzo starannie przestrzegałam: żadnych słodyczy i cukierków czy też słodzonych napojów. zamiastsoczków przed posiłkiem gotowałam kompot. Jak mały zjadł, to wtedy była nagroda - soczek itp. Robert ma teraz 5 lat. Nie wygląda rewelacyjnie, ale je. Nawet samodzielnie w przedszkolu (choć tu jest duzo gorzej niż było w domu), ma niski poziom żelaza, ale ogólny obraz krwi ma dobry, więc w zasadzie nie mozna mówić o anemii. życzę Ci dużo wytrwałości i przyjecia takiego stylu zycia, bo chyba nie mamy innego wyjsci. Daj znać jak sobie radzisz i co jest Dla ciebie nie jasne. Postaram się odpisać jak najszybciej. Życzę duzo zdrowia! mama Roberta Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 14:54 Witam! Eeee, nie spotkałam jeszcze lekarza który by polecał karmienie dziecka w ten sposób: bieganie z łyżeczką...To właśnie wyrabia zły nawyk, przecież dziecko ma wiedzieć, że jedzenie to jedzenie, a zabawa to zabawa, a jak jeszcze zobaczy, że może kaprysić do woli...bo i tak ktoś biega za nim z jedzonkiem Dobrze, że Twojemu dziecku pomogło, ale z powodów psychologiczno-wychowaczych nie należy polecać takiego sposobu. A zresztą, prawdziwego niejadka nic nie rusza, ani minki na kanapkach, ani kolorowy makaronik. Maxio już 4-ty dzień je tylko sypki ryż - tak Go naszło, a przy tym wcale nie jest najchudszy, no ale takiej diety nie polecam zdecydowanie! Nam nie pomógł też Bioaron C, ale wiem, że wiele dzieci ma po nim apetyt. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 17:35 Hej, My jutro jedziemy do CZD. Będą robić młodemu ph-metrię - mam nadzieję, że się uda, bo Bruno zaczyna chyba być przeziębiony - trochę kaszle i kicha od czasu do czasu. Dowiem się też, ile waży - mam nadzieję, że więcej niż ostatnio, bo jest wyraźnie cięższy. Właśnie sobie uświadomiłam, że młody jeszcze nie potroił swojej wagi urodzeniowej - 8700g. (oczywiście to już waga po potrojeniu, a nie urodzeniowa) Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:03 Witajcie ! U nas było kiepsko . Asia 8 dni głodowała , już dawno tak kategorycznie nie odmawiała jedzenia jak teraz . Zdesperowana mieszałam jogurt z Kubusiem i wodą / nie może być za gęste bo mała nie wypije / i Asia jakos to wypijała , choć bez entuzjazmu i tylko 300 ml. Poszliśmy z małą do lekarza homeopaty , dostaliśmy kuleczki i czekamy na efekty . Zdecydowałam się na homeopatię bo moja lekarka proponowała nam szpital . Nie chcę małej narażać na ogromny stres z tego powodu że pani doktor szuka na oślep i proponuje bolesne i moim zdaniem zbędne badania / m.in. UCM / . Od dwóch dni Asia zaczęła jeść - nie są to ogromne ilosci ale wreszcie je w miare chętnie i bez obrzydzenia . Może kuleczki zaczęły działać ? Musiałam odtswić Ferrum bo Asia miała o nim okropne biegunki , po odstawieniu okazało się ze to faktycznie żelazo jest winne . A co teraz będzie z anemią , mała wypiła tylko jedną butelkę a miała wypić trzy ? Mamo Maxia - ile wazy Max ? Fionna , czy to że Bruno będzie miał robioną ph- metrię oznacza że refluks do tej pory nie jest potwierdzony ? A może ja źle myślę i to badanie robi się po co innego ? Aha , na moją Asię żadne uśmichy na kanapkach , , buźki , domki nie działają . Nie znosi też częstego jedzenia . Więc nie da się jej karmić często nawet po troszeczku . I nie zdaje też egzaminu pytanie o to co by zjadła ; bo ona oczywiście powie co chce ale i tak tego nie zje . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:31 Bardzo dobrze kojarzysz ph-metria ma wykryć refluks. Młody nie ma już od 2 miesięcy objawów refluksowych, ale u niego tak bywa. Tylko od czasu do czasu jest taki "bekający", łapie się za buzię itd. Lekarza zaniepokoiło, że Bruno mimo "dotuczania" Fantomaltem wcale nie przybał na wadze przez 2 miesiące. I chce zrobić mu ph-metrie (ci gastrolodzy mają jakąś obsesję tego badania), żeby wykluczyć lub potwierdzić refluks. Jak wyjdzie, że nie ma refluksu, to będą myśleć dalej. U Brunaistego tak bywa - wychodzi refluks, ale nie ma objawów, dostaje leki, po których dopiero się zaczyna.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:55 Maxio waży 12,1 kg (89 cm), ale wygląda jak dawniej: blady okrutnie. A my jutro też jedziemy do CZD , ale Bruniś to chyba na oddział z tą PH-metrią... Maxio nie je, ale teraz to chyba przez tą wieeelką piątke, co się wyrzyna, bo na homeopatii nie ma rewelacji, ale jakieś jedno jedzonko dziennie zjadał... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 20:43 Na szczęście tylko nam zamontują aparacik i do domu ) A wy też do poradni gastrologicznej? Bruni wścieka się, bo strasznie kicha, co kichnięcie to.... wiadomo co. Boję się, żeby sobie sondy jutro nie "wykichał" Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 20:58 No właśnie my do gastroenterologa - nie lubie bo tam zawsze tłok i bałagan ogólny brrrrr. Bruno nie powienien sobie 'wykichać' kabelka bo to włożone przez nosek i poprzyklejane już na buzi, no a przy tym muszą być łapki w zadługich rękawkach okręcone plastrem, to chyba najlepsza metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 23:28 Cześć.Pytałam wcześniej ,ale mój post chyba nie był zauważony,czy ktoś z Was jeżdzi do CZD do Międzylesia,jeśli tak to do jakiego gastrologa? Łucja mało je,zazwyczaj wypluwa.Gastrolog nic nam nie przepisał,nie zlecił badań aby sprawdzić czy poziom żelaza sie poprawił po Ferum lek i dopiero zapisani jesteśmy na wizytę w kwietniu. Miałabym małą prośbę,nie zawsze mogę skojarzyć, ile lat mają Wasze maluchy,czy byłby problem dla Was gdyby pod spodem pisać wiek dziecka. Mama Martynki 6 lat i Łucji 18 miesięcy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 10:47 Kamilek ma 17 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 15:32 Witajcie, Bruniś ma 21 miesięcy i waży 8950 (to dzisiejszy pomiar), od ostatniej wizyty przytył 350g. (a było to 1,5 miesiąca temu). Czyli całkiem niezły wynik - ta butelka oliwy zrobiła swoje. Bruno oczywiście dostał strasznej histerii przy zakładaniu sondy - a potem wkurzały go strasznie plasterki koło nosa, za wszelką cenę chciał je oderwać, więc musiałam trzymać mu rączki, co powodowało kolejne ataki histerii. Wył tak chyba z godzinę (z przerwami na odpoczynek), kopał, rzucał się itd. Jutro jesteśmy umówieni z gastrologiem (nie wiem do kogo trafimy - za każdym razem jest ktoś inny, chyba do dr Muszyńskiej ??? Nie jestem pewna nazwiska. Zobaczymy, co tym razem wymyślą... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 18:50 Asia ma dwa i pół roku /prawie 31 miesięcy / . Fionna : niezły wynik . Dzisiaj byłam ponownie u pediatry , zabrała skierowanie na badanie ogólne moczu , trzeba sprawdzic czy ciężar wzrósł / moczu oczywiście , bo ciężar Asi jest bez zmian / . Ostatnio ciężar wynosił 1002 , ale czy może być większy jak mała dosłownie się zapija ? Zamierzam zrobić też ponowne badanie wkierunku pasożytów i labli . Dzisiaj sukces : mała zjadła miseczkę rosołu z makaronem . I białko z całego jajka Chyba otworzę szampana . Pozdrawiam uśmiechnięta . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 19:56 Cześć! Właśnie dziś byliśmy u gastroenterologa w CZD w Międzylesiu. My wybraliśmy sobie Panią docent Celińską-Cedro, bo jest 'krajowym' autorytetem w dziedzinie refluksu przełykowo-żołądkowego (sama byłam kilka razy świadkiem jak lekarze konsultowali u Niej swoich pacjentów). Maxio ma prawie 26 miesięcy, waży 12 100g i ma 90 cm wzrostu (ostatnio głównie rośnie). A dziś Pani doc. mówiła mi o nowych badaniach lekarzy francuskich, którzy wykryli u dzieci 'niejedzących' niedobory bądź zaburzenia wchłaniania cynku (który jest głównie w mięsie - więc niejadki go nie jedzą!) i zgodziłam się na badanie krwi Maxia właśnie w tym kierunku. Wyniki ok. 10 grudnia. Oby tak dalek Asia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 08:23 My byliśmy u niej za pierwszym razem i nie zrobiła jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie. Potem trafiliśmy n amłodego docenta, ale jutro go nie będzie, więc sama nie wiem, do kogo trafimy. Jak Wam się udaje wybrać, do kogo traficie? Myślałam, że to czysty przypadek Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 09:01 Dzwonię i mówię, że chcę umówić Synka do doc. Celińskiej-Cedro i umawiają...Tylko raz przyjął Maxia właśnie młody lekarz (bo nasza Pani dr. miała operację) i ten to dopiero była porażka - On tylko powtarzał, że już ja sama więcej wiem o refluksie...bo już drugi rok mam z tym do czynienia, a On zajmuje się innymi problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 12:25 Witam. My za pierwszym razem w CZD trafiliśmy na młodego lekarza a potem udało nam się dwa razy trafić do p.dok.Oralewskiej,ale nie wiem co mam myśleć o tej p.doktor. Łucja(18 miesięcy) nie miała robionych tych wszystkich badań. Pani dok.stwierdziła że niewidzi nic niepokojącego i stwierdziła że zaczekamy do kwietnia i wtedy zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie.Łucja mnie dziś do pasji doprowadziła przy śniadaniu,wszystko wypluwała no i nic nie zjadła. Martynka (6 lat)jak zwykle zjadła kanapeczkę i trochę czasu to trwało. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 14:06 No i już jesteśmy po - tym razem bylismy u dr Muszyńskiej, refluks się zmniejszył (teraz jest niewielkiego stopnia), młody przez 1,5 miesiąca przybrał 350g i urósł o 3 cm - czyli nieźle. Mamy się zjawić za parę miesięcy (niby jest poprawa i właściwie chcą nas zobaczyć dla porządku). Wolę się nie cieszyć za bardzo, bo podobnie było rok temu i potem znowu się pogorszyło. Bruno ma jeszcze przez 3 miesiące brać Debridat, na szczęście Fantomalt odstawiamy, bo nie lubię tych sztucznych "dotuczaczy". Żeby jeszcze zaczął gryźć.... Odpowiedz Link Zgłoś
oliwija Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:47 Dziewczyny ja tu wystąpię jako mama byłego niejadka. moaj córcia obecnie prawie pięć lat. była niejadkiem odkąd ją tylko odstawiłam od piersi. potrafiłą naprawdę nic nie jeść. i głodzenie nic nie pomagało. ona napiła się gęstego soku i było ok. robiłyśmy badania i takie tam cuda na kiju problemy skończyły sie jak poszła do żłobka. teraz je wszytsko. życzę wszyskim ammom takiech jadków. Odpowiedz Link Zgłoś
kuczmasia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.07.05, 15:12 Witaj Fiono. Jestem tu nową mamą niejadka. Mój Kubuś ma teraz 10m-cy a problem z jedzeniem mamy od urodzenia - ma refluks żołądkowo przełykowy. Twoje dziecię też ma (miało) z tego co czytam. Napisz proszę kiedy to się u was zaczęło i jak rozpoznajesz czy on go jeszcze ma czy już nie. Ja nigdy nie umiałam dostrzec tych objawów, poza silnym ulewaniem i wrzaskiem przy butli. Będę wdzięczna za kontakt. Pozdrawiam wszystkie utrapione mamy niejadków Asia i Kubuś Odpowiedz Link Zgłoś
dexter164 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.04, 20:10 Witajcie ! Mam na imię Asia i jestem matką rocznej Julci. Od początku kiedy przeszłyśmy na jedzenie inne niż pierś zaczęły się problemy. Julia zjadała dwie do trzech łyżeczek od herbaty pierwszych przecierów, była przy tym zabawiana przez całą rodzinę i jakoś to szło. Nawet udawało się zjeść cały słoiczek ale tylko kilka razy. Od lipca nastąpił nawrót problemów, nic nie chciała jeść a jak coś zjadła to trzeba było bardzo uważać żeby nie ulała lub zwymiotowała bo dość często jej się to zdarzało. Od około 2 miesięcy jest lepiej nawet dużo lepiej. Julia potrafi zjeść na jeden posiłek ok. 100/120 gram zupki lub dania. Takich posiłków zjada dwa, czasami trzy ale też przy zabawianiu (teraz jest to reklama lub program jaka to melodia). Na szczęście prawie nie ulewa i przestała wymiotować. Gdy zaczęły się probelmy byliśmy u kilku lekarzy, którzy stwierdzili, że takie jest dziecko. Zlecono z uwagi na mały przyrost masy ciała zlecono badania moczy i krwi. Wyniki okazały się dobre. Zrobilismy też badanie kału, równiez wynik dobry(ujemny, nic nie znaleziono). Dodaję, że Julia do urodzenia nie choruje, nie miała nawet kataru. Najgorzej martwi mnie to, że zjada o połowę mniej niż dzieci w jej wieku. Ma też probelmy z przełykaniem pokarmów o innej konsystencji niż jednorodna papka. Wtedy zaczyna sie krztuścić i ma czasami odruchy wymiotne. W chwili obecnej Julia waży ok. 7,5 kg a powinna ważyć po potrojeniu urodzeniowej masy ciała ok. 8,3 kg. W dalszym ciągu karmię ją piersią, w ciągu dnia około trzech razy, czasami częściej i jak ma ochotę to również w nocy 2 do 3 razy. Zastanawiam się czy odstawienie jej od piersi zwiększy ilość zjadanych innych pokarmów. Od kilku miesięcy w porozumieniu z lekarzem odstaje preparat Cebion multi. Aktualnie wychodzą jej kolejne ząbki i w nocy jest niespokojna, płacze, budzi się. Nie szukamn złotego środka na te problemy ale zastanawiam się i boję się co będzie dalej. Oby nie stała się ekstremalnym niejadkiem. Były momenty, że karmiliśmy ją we dwoje przez 40 minut zabawiając i po zakończeniu praktycznie wszystko zwymiotowała. Traciłam zupełnie cierpliwość, nerwy i wpadałam w rozpacz. Dużo płakałam. Podziwima wszystkie mamy niejadków za bezustanna walkę z dzieckiem, które nieświadomie robi sobie krzywdę. Życzę im dużo cierpliwości i wytrwałości, sobie także w dążeniu do upragnionego celu - dziecko je bez problemów i chętnie. Pozdrawiam. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.01.05, 08:28 Witajcie, poznałam już wasze dzieci przeczytawszy wszystkie posty, chę do Was dołaczyć. Mam na imię Ania, moje dzieci to Michał (3latka) i Madzia (prawie 13 miesięcy). Michał nigdy wielkiego apetytu nie miał (no, może jedynie jak skończył magiczne 6 miesięcy i zapoznawał się z różnymi smakami), ale generalnie coś tam je, ostatnio wyłącznie przy bajkach typu Bolek i Lolek, Filemon. Waży 16,3 kg, chyba nie jest źle. Natomiast Madzia ważyła ostatnio 9.700 (no, może być), ale z jedzeniem mam podobne hocki - klocki jak Wy. W listopadzie przez misiąc jadła PIĘKNIE, tz. 5 razy dziennie po zupce/kaszce po ok. 180ml, za to nie piła prawie nic. Ale już od grudnia do teraz prawie nic nie je. Rano udaje mi się wcisnąć jakieś dwie łyżeczki, głodna zaczyna być dopiero około g.15. Zje wówczas ok 100 ml zupki, czasem to jej wystarcza już do nocy, czasem zje jeszcze z pół parówki. Nie wiem co sie dzieje, dlaczego tak jest. Ostatnio wyrosły jej dwa ząbki, ale czy to jest jedyna przyczyna niechęci do jedzenia? Jak miała 7 miesięcy wykryliśmy u niej anemię, brała ferrum lek, była poprawa. Teraz daję jej jedynie cebion multi 10 kropli. Jestem ciekawa jej wagi, ale w przychodni mała nie da się już zważyć (ucieka z wagi), pozostaje mi ważenie w domu, ale to nie jest miarodajne, bo chociaż mam elektroniczną wagę, są różne wyniki - zależyjak staniemy A czy Wasze dzieci dadzą się posadzić na wadze u pielęgniarki?Na razie kończę, później coś jeszce dopiszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamagunia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 18:38 Ja niestety nie przeczytałam wszystkich postów (nie mam zbyt dużo czasu), jednak chętnie zacznę robić to regularnie. Ja mam dwie córcie - Zosia ma prawie 4 lata, Basia prawie 1,5 roku. Ze starszą nigdy nie miałam problemów z jedzeniem. Jadła jak chciała, a jak nie chciała to nie robiłam z tego problemu. Teraz je wszystko i waży ok. 18 kg. Z Basią było niestety inaczej. Jakbym jej pozwoliła nie jeść to by nie jadła... niestety. Dziś sytuacja się poprawiła, mała zaczyna ładnie jeść, ale niestety ma sporą niedowagę - waży 8.250. Ważę ją co tydzień w domu (w przychodni nie ma szans), bo lekarz zadecydował, że jaśli nie zacznie przybierać trzeba będzie robić specjalistyczne badania (podstawowe jak krew, posiew miała robione i wszystko było ok.). Od jekiś 2 miesięcy waga się ruszyła i zaczęła ładnie równomiernie rosnąć, więc jeszcze się wstrzymamy. Mam nadzieję, że będzie już lepiej. Pozdrawiam Agaj Odpowiedz Link Zgłoś
1966jola Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 15:30 Dziewczyny mnie też dotknął problem posiadania niejadka.Nikola ma prawie rok waży 7800 i od dwóch tygodni jedzenie to prawdziwa gehenna.Dziś zjadła tylko pół kubeczka jogurtu i 100 ml mleka.Koszmar każdy posiłek to kolejny siwy włos,nie przekonuje ją ani bajka,ani krzyk ani piosenki,buzia się nie otwiera i koniec. Teraz je mniej niż jak miała 9 miesięcy.Koszmar Jutro idę do lekarza bo sobie nie radzę może coś na poprawę apetytu,może jakieś badania. Problem jest też w tym że ona nie ma ani jednego zęba,i jedzenie niestety nie może być dorosłe,kaszek nie lubimy,owoce wciskamy z trudem ,zupki ok 70 gr i to z wielkim krzykiem. Ja się wykończę przy niej nie umiem się nie przejmować ,w końcu to moje dziecko. Każdy dzień to stres czy aby coś zje,co dać żeby ją przekonać,zawsze trzy różne zupki,trzy deserki,może coś ruszy.Na szczęście nie ma odruchu wymiotnego. Współczuję wszystkim mamą niejadków bo sama wiem co to znaczy. Trzymajmy się,tylko tyle nam pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
dexter164 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.12.04, 15:45 Witajcie Ja też szukam pomocy Moja 12 miesięczma Julcia zjada po kilka łyżeczek zupki 2 razy dziennie do tego jakiś deser ,budyń Nadal karmie ją piersią w dzień dwa razy i wieczorem przed snem . Więcej nie chce jeść czasami karmienie to isna wojna . Waży zaledwie 7,5 kg. Na szczęście nie choruje . Rozwija się może wolniej ale robi systematycznie postępy . może Ktoś mi doradzi co mam robić jak z nią postępować . Za każdą rade będe wdzięczna bo jestem już zupełnie wyczerpana. Proszę o szybką pomoc bo nie wiem co mam dalej robić. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.04, 23:28 Dawno nie zaglądałam na forum - mojemu niejadkowi zaszkodził serek Bakuś i tydzień chorował (nic nie jadł a kupek robił nawet 15 czsem samym śluzem). Przez forum ciągle przwija się wątek badania o nazwie ph metria. Już raz pytałam ale jakoś bez echa, co to za badanie i kiedy należy je robić?? Wiem, że ma wykryć refluks. Mój maluch ma już stwierdzony refluks żołądkowo-przełykowy, nie wiem czy się zmniejszył czy nie bo nie widzę jakichkolwiek zmian w zachowaniu dziecka. Patyś cały czas pcha sobie paluchy głęboko do gardła, aż do odruchu wymiotnego. Potrafi też wkładać tubkę z kremem, a nawet łyżeczkę ( nie je sam bo nie interesuje go jedzenie i po dwóch łyżeczkach z jedzeniem interesuje go jedynie wpychanie łyżeczki do gardła). Czy ta ph metria wykazuje co dzieje się z refluksem u dziecka?? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.04, 07:44 Witam z rana ph-metria jest badaniem, które polega na zamontowaniu na 24 h sondy w przełyku tuż nad wpustem do żołądka i rejestracji poziomu ph w tej części przewodu pokarmowego. To badanie ma potwierdzić/wykluczyć refluks i stwierdzić jego siłę (jak długie są ataki, jaki jest wtedy poziom ph itd.). To badanie jest zasadne. gdy refluks nie wychodzi w innych badaniach (np. USG), nie pokazuje jednak w jakim stanie jest przełyk, czy jest stan zapalny itd. To może wykazać np. gastroskopia. Ph-metria jedynie notuje wszystkie ataki refluksowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Do Lizbetki 07.12.04, 23:36 Lizbetko, Uważnie czytam posty w tym wątku, sama mam niejadka. Piszesz że twoja córcia pije duże ilości płynów. Ostatnio lekarz u którego leczy sie mój maluch radził mi aby podawac dziecku jak nie chce jeść Nutridrink. To taki płynny zestaw wszyskich mikroelememntów i kalorii dla dorosłych lub dzieci które z różnych przyczyn nie mogą jeść ( np. po operacji ). Jeden taki Nutridrink to 1200 kalorii czyli dzienne zapotrzebowanie takiego malucha jak nasze. Mojemu synkowi niestety to nie podchodzi bo on niewiele pija i tylo herbatkę, nawet jak do niej dodam gram Vibowitu ti nie tknie, ale pomyślałam sobie że może Twoja dziewczynka skoro dużo pije to chętnie coś takiego skosztuje. Te Nutridrinki są w różnych smakach, może któryś jej posmakuje. Pozdrawiam: Agnieszka i Patyś Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 to ja mam dopiero niejadka! 11.12.04, 22:36 witamjak czytalam wszystkie wypowiedzi,to niektore mamy chyba mocno przesadzaja.czy ktoras ogladala dzis program o zaklinaczce dzieci?!tam akurat byl fragmet gdy odstawione od piersi dziecko:malo zjadlo:tak twierdzila mama pociechy.wtedy pani wszystko wpakowala do worka i zalala taka iloscia soku ,jaka to dziecko wypilo:okazalo sie ze dziecko tak naprawde zjadlo sporo! ale zanim mnie wygonicie,powiem ze moje dziecko to dopiero niejadek!Adas za dwa miesiace skonczy 3 latka-wazy okolo13,5kg od roku przytyl zaledwie 200-300g- do0,5kg!nie wiecej,ma ok 94cm.Rano nie je nic,okolo 13-14czasem kilka lyzek zupy,lub suchy ziemniaczek,miesa nie,sokow nie,wazyw nie,owocow nie,czasem jakies chrupki!i co mam zrobic?po waszych postach powinnam jutro pedzic do lekarza chybaspi bardzo zle,czesto sie budzi5-6razy,czasem krzyczy lub placze moja pediatra mowi ze wszystko oki taka jego uroda,no niewiem...ale najbardziej martwi mnie to ze on bardzo malo pijepoza kilkoma lyzkami tej zupy(zreszta przemyconej w czasie zabawy)pije b.malo-przez caly dzien ok.200mlherbatki!i wlasnie chyba przest ma problemy z kupkami (nigdzie w waszych wypowiedziach sie z tym problemem nie spotkalam)potrafi sie nie wyprozniac przez dwa tyg!jak teraz np.i wlasnie dzis po 10 dniach dostal okropnej biegunki z koleijak nie podaje syropu(duphalac)to pewnie by ze 3tyg.nie robil-jak podaje to srednio co tydzien jest kupa,poprzedzona dniem bieganiny z nocnikiem za mlodymtroche sie rozpisalam-no ale dziewczyny poradzcie od czego zaczac,bo widze ze mamy duzy problemno i ta jego bladosc mnie coraz bardziej niepokoi:9ostatnio mial zelaza:12,8-niewiem czy to w normie?acha zadnych witamin mu nie podajemy,raczej nie choruje-czekam na wasze zdanie-pa Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: to ja mam dopiero niejadka! 12.12.04, 01:28 Zapewniam Cię, że nie przesadzamy. Teraz nie narzekam, na to ile młody zjada, ale były czasu, kiedy miałam już tego wszystkiego dość. Horror polegający na karmieniu go strzykawką co 3 godziny... I jak już pisałyśmy i ja i Mamamaxia i Lizbetka - nasze dzieci to nie pulpeciki, który miały raz mniejszy apetyt i zjadły tylko 2 łyżki kaszki. A co powiesz na 3 miesięczniaka, który zjada 5-10 ml, za 3 godziny wcale nie chcę jeść, po paru dniach odmawia ssania, a lekarze nie wiedzą, co mu jest? Z piciem nam się ostatnio polepszyło (odkąd Bruno nauczył się pić z kubeczka), wcześniej był cyrk z łyżeczką (bo oczywiście butelki, smoczki są dla frajerów). Pani gastrolog poleciła dawać na lepsze kupki rzadki kisiel, albo siemię lniane. 12,8 Hb to całkiem niezły wybik (jak na niejadki). A czy ta bladość wynika z uwarunkowań genetycznych, czy po prostu zimą łapie mniej słońca? Powinien jeść warzywa i owoce, ale jak domyślam się, nie chce? To może jakiś dodatek witaminowy (mój bardzo lubi galaretkę KInder-biovital, dziób mu się szeroko otwiera na jej widok). Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: to ja mam dopiero niejadka! 12.12.04, 14:32 Dopiszę się do Fionny . Nelu ja nie muszę wrzucać do worka tego co je Asia by widzieć ile zjadła . Mam nawyk nowowania ile czego zjadła , często jest tak że notuję tylko ilość wypitych płynów.... Twój syn jak na swój wiek wcale źle nie waży . Moja mała za 5 miesięcy skończy 3 lata i waży ok. 10 kilo . I ma 8 cm niż Twój synek Tak jak pisze Fionna rzadko która mama takim wątku przesadza . Z reguły trafiają tu mamy naprawdę ekstremalnych niejadków . Asia ostatnio nie jadła 8 dni , w tej chwili jestem szczęśliwa że je cokolwiek . A od wczoraj jest chora , ma temp. , i dzisiaj już zdecydowanie stwierdziła że jeść nie będzie ... Twój synek zdecydowanie za mało pije i dlatego ma takie zaparcia . Może spróbuj go zachęcić nowym kubkiem albo niech pije soczki ze słomką , albo lody z zamrożonego soku owocowego ? 12, 8 to faktycznie niezły wynik , Asia miała ostatnio poniżej 10 . Zgadzam się z Fionną że jeśli mały je kiepsko to powinien dostawać witaminy . Może Vibovit albo Kinder Biovital . Mamo Patryka dzięki za radę ale mała tego pić nie chce , niestety . Z bardziej treściwych napojów akceptuje jedynie mieszankę typu : Kubuś + jogurt + woda i najwięcej ma być wody . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
nela12 fiono, lizbetko........... 12.12.04, 15:07 dziekuje wam za pocieszeniemaly niechce witamin w syropie,ani vibowitu:9a co to za witaminki w zelu?gdzie je kupic-moze warto sprobowac.moze bladosc to genetyczna moja mama mowi ze ja tez wiecznie bylam blada!lizbetko rzeczywiscie 10hg to bardzo maloa jakie soki wasze dzieci lubia?moj niechce zadnych- szczegulnie tych koloru pomaranczowego nie tknie!troche to wszystko dziwne,bo syn szwagierki to chlop jak dab:wlasnie skonczyl 3 latka(troche starszy od mojego Adasia)a wazy:19,5kg ,przy 1o8cm!a ciagle musi brac kinder biowital,bo co miesiac ma badanie krwi i hg-nie przekracza 11badania mial-niby w dziecinstwie byla jakas nie wykryta choroba odzwierzeca czy cos takiego-lekarze sami dokladnie nie wiedza!ale jak widac dobry wyglad to nie zawsze dobre zdrowie.Mysle ze gdyby maly wiecej pil,i kupki by byly oki-narazie bede do was zagladac-i trzymajcie sie dziewczyny!-zycze zeby wasze dzieciaczki zaczely wiecej jesc!-papa Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: fiono, lizbetko........... 12.12.04, 15:35 Nelu , te witaminki w żelu to Kinder Biovital . On jest dostępny w płynie / + żelazo / , jako cukierki i właśnie jako żel . Kupisz wkażdej aptece. A żel jest super . Asia lubi wszystkie soki oprócz pomarańczowego . Najchętniej pije Kubusia z wodą .Ona w ogóle uwielbia pić - wypija ok. 3 l dziennie ! Trzymaj się również . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Witam :-) 12.12.04, 18:46 Witam niejadkowe Mamy! Wiecie co...moje dziecko znowu na diecie ryżowej (czyli suchy ryż dwa razy dziennie) i już mi się nawet wyżalać nie chciało...Już mi sił czasami brakuje, a tu jeszcze przyplątał sie katarek. Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Co słychać ? 29.12.04, 19:06 Witajcie ! Jaka cisza na naszym wątku Obudźcie się dziewczyny ! U nas raczej kiepsko : mała przeszła właśnie zapalenie oskrzeli i od tygosnia spożywa śladowe ilości jedzenia . Słodycze leżą , owoce nietknięte , a ja powoli wpadam w znajomą depresję Może u Was jest rochę lepiej Pozdrawiam. Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
wroblewska-agnieszka Jak przeżyć święta z niejadkiem? 29.12.04, 21:57 o były nasze pierwsze święta odkąd Patyś przestał jeść. Nie wiem mamy niejadków jak sobie w ten czas radzicie ale dla mnie to był koszmarny okres. Góry jedzenia, świąteczne obżarstwo i moje dziecko które nic nie chce tknąć przez cały dzień. Teraz wypróbuję homepatyczne kuleczki. Jakos mało wierzę w ich skuteczność ale łapię się wszystkiego.. Pozdrawiam: Agnieszka z Patysiem Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Jak przeżyć święta z niejadkiem? 29.12.04, 23:07 U nas całkiem nieźle, Bruno przeszedł już na słoiczki z kawałkami (takie chyba powyżej 10m) i nawet się nie dławi. I zjada cały słój (190g) na raz!!! Zakupiłam nawet jedno danie powyżej 12m z megakałkami, zobzcymy jak pójdzie. W Święta Bruner oczywiście jadł tylko swoje jedzonko, dał się jedynie skusić na mandarynkę (łaskawie wysysał sok). Jutro idziemy na szczepienie, więc będę wiedzieć, ile waży. Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: fiono, lizbetko........... 25.01.05, 11:04 Cześć dziewczyny ! Od pewnego czasu śledzę Wasze rozmowy na forum. Cieszę się ,że temat niejedzenia został poruszony, bo sama jestem mamą niejadka i jak do tej pory nie spotykałam sie ze zrozumieniem otoczenia - raczej ci, którzy nie widzieli mojej córeczki "w akcji" mówili że przesadzam. Moja mała ma w tej chwili skończone 4 lata, waży 14,700 i ma metr wzrostu ( wszystko to dolne granice normy. Od pewnego czasu w domu je nie najgorzej - pod warunkiem, że zupami ją karmię ( chociaż potrafi sama jeść)a po samodzielnym zjedzeniu kanapeczki dostaje brawa, gratulacje i pochwały ( wjeżdzamy jej na ambicję...)niestety w przedszkolu jest źle i nie pomaga tu towarzystwo innych dzieci. Na szczęście koszmar biegania za nią z łyżeczką zupy, kubeczkiem soczku czy kawałeczkiem kanapki mamy już za sobą. Mała ma niedokrwistość leczoną od kilku lat ( prawie od urodzenia) niestety bez większego powodzenia, więc najprawdopodobniej to jest przyczyną, poza tym mała miała silną alergię na mleko ( wykryto u niej początek zapalenia dwunastnicy na tle alergicznym).Pamiętam okres (krótki), kiedy jadła naprawdę pięknie - było to po leczeniu Jektoferem - preparatem żelaza podawanym domięśniowo w szpitalu. Teraz dostaje Ferrum Lek i je w miarę ( nie na tyle dobrze by nadrobić braki). Dla mam dzieci niejedzących, które są alergikami mogę polecić Peritol - to jest lek przeciwalergiczny o silnym działaniu pobudzającym apetyt ( podaje się go m.in. osobom chorym na anoreksję). Ten środek naprawdą dobrze działa, niestety jego wadą, podobnie jak Ketotifenu, jest to że po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i lek zaczyna działać słabiej.Podaję też małej Bioaron C, ale nie zauważyłam jakiś zmian w apetycie. Czy któraś z Was próbowała homeopatii? Może możecie polecić jakiś inny środek? Byłabym wdzięczna, bo jeżeli sytuacja się nie zmieni, to ze względu na niedobory wzrostu i wagi leczenie małej będzie musiało być kontynuowane w szpitalu, a tego chcę uniknąć ( już przerabiałam..). Trochę się rozpisałam jam na pierwszy raz, mam nadziaję że będzie jakiś odzew. Odpowiedz Link Zgłoś
kierowniczka_geesu Oby było lepiej !!! 29.12.04, 23:59 Witam serdecznie, od kilku dni szukałam właśnie takiego tematu. Jestem na skraju wyczerpania nerwowego po wszystkich akcjach mojego dziecka, które nie chce jeść. Po przeczytaniu wszystkich postów trochę się uspokoiłam i stwierdzam, że nie mam najgorzej. Mam dwóch synków, starszy Oskar (prawie 7 lat) od zawsze jadł, to co zdrowe, tyle ile mógł, nigdy nie narzekałam. Natomiast młodszy Wiktor (w Sylwestra skończy 2 latka) to typ niejadka. Nigdy nie jadł specjalnie dużo, ale ostatnio jest coraz gorzej. Chociaż po przeczytaniu co jedzą, a raczej nie jedzą Wasze dzieciaczki trochę się uspokoiłam. Mały od dwóch tygodni je wyłącznie suchy ryż, czasami jajka przepiórcze i Actimelki. Nie chce żadnego mięsa, pieczywa, owoców, warzyw. Przygotowuję mu kilka zestawów tego co kiedyś mu smakowało, ale niestety. Nowych rzeczy nawet nie chce spróbować, albo od razu wypluwa. Na szczęście pije dużo i często, herbatkę i bezcukrowe soczki Gerbera. Czekamy aż przejdzie kaszel i zaczynamy z Ferrum, może trochę zadziała. Rozumiem Was dziewczyny, ale nie możemy się poddawać. Skorzystam z paru Waszych rad, może się uda. Chyba sobie trochę odpuszcze te stresy związane z przygotowywaniem, karmieniem, proszeniem. Mam nadzieję, że trochę się poprawi. Na Nowy Rok życzę wszystkim mamom niejadków, aby słyszały codziennie od swoich: "Mamo, jestem głodny/a!" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama dexter164 30.12.04, 03:36 Mamy bardzo podobny problem. Moja 13-miesięczna Zuzia nigdy nie należała do tych co to za jedzeniem przepadają, ale teraz to już właściwie nic nie je oprócz kaszki ryżowej na Nutramigenie i mojego mleka. Obiadek nie, owoc nie (chyba, że brzoskwinka)), warzywka nie. I do tego ta alergia właściwie na wszystko (pszenica, kukurydza, soja, białko jajka, drożdże, wołowina; prawdopodobnie również marchewka, brokuły, banan, owoce cytrusowe). Niewiele tego zostaje, a z tego co może jeść to niewiele lubi Na roczek ważyła 8700 g przy 75 cm długości (waga ur. 2711 g, 49 cm). Wagę potroiła, ale teraz właśnie przestała jeść. Nie chce jeść nic innego jak tylko papki. Gdy tylko wyczuje jakąś grudkę od razu wymiotuje, albo zmusza się do wymiotów, a jeśli nie może zwymiotować, to wkłada sobie palce do gardła i ... Dzisiaj wyprobowałam dać jej odrobine ryżu (rozgotowany i bardzo mięciutki) w jej papkowatym obiadku. Zjadła tylko 2 łyżeczki i się skończyło wymiotami (miałam przyszykowaną miskę, bo wiedziałam, zę tak będzie). Nie zniechęcam się jednak i jutro wypróbuję dać jej taką kombinację jeszcze raz. Dodam, że ma 4 ząbki i 5-ty maluśki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Witajcie...U Nas wcale nie lepiej :-( 30.12.04, 10:03 Cześć Dziewczyny! U nas z jedzeniem tragicznie: już ponad miesiąc tylko makaronik Tweety i ryż (wszystko na sypko), ale udało mi się odstawić nocne karmienie (piersią oczywiście). ...No a poza tym...w Wigilię okazało się, że będziemy mieli drugą Dzidzię! Cieszymy się i modlimy...żeby jadła normalnie. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Witajcie...U Nas wcale nie lepiej :-( 30.12.04, 13:49 Gratulacje!!!!! I oczywiście też trzymam kciuki, żeby Dzidzia jadła normalnie. Ja bym chyba nie dała rady drugi raz robić ten cyrk ze strzykawkami, chociaż może paru błędów bym uniknęła... Dziś bylismy na szczepieniu - ostatnim wreszcie, następne dopiero, gdy Bruno będzie miał 5 lat. I okazało się, że mój żarłacz waży już 9430!!! I ma 85cm. Oczywiście pani pielęgniarka kręciła głową (że niby poniżej 3 centyla, chudziutki itd), ale dla mnie to sukces, bo jeszcze w październiku ważył 8600, a na początku grudnia 8900 (co prawda na innej wadze, ale różnica nie byłaby aż tak wielka). Teraz czekamy na 10 kilo. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Gratulacje !!!! 30.12.04, 18:31 Dziewczyny gratuluję ))))) Tobie Mamo Maxia - dzidziusia .Mam nadzieję że do czasu jej narodzin odstawisz Maxia od piersi . Ja na razie dość mam jednej niejadkowej panny , na powtórkę z rozrywki się nie piszę ... Tobie Fionno - przyrostu masy ))) Bruno ma tyle wzrostu co moja Asia , a waży mniej , Aśka ciągle na liczniku ma 10 kg . No ale Aśka starsza My dzisiaj znowu byłyśmy u pani doktor bo młoda znowu sapie i dyszy , mówi przez nos , czyli powtórzyły się objawy z przed prawie dwóch tygodni . Wtedy zdiagnozowano zapalenie oskrzeli , po antybiotyku poprawiło sie na dwa dni i teraz mała znowu cięzko oddycha . Na szczęście płuca i oskrzela tym razem czyste , dostałyśmy za to skierowanie do laryngologa . Ja się zastrzelę ... Ile można chodzić po lekarzach ? Aśka jest teraz na diecie frytkowo - fasolkowej Codziennie smażę frytki , codziennie gotuję fasolkę szparagową bo tylko te dwa produkty akceptuje moja córka / w ilościach śladowych / . Fionna ja małą ważę oprócz ważenia w przychodni u siebie w domu . Pożyczam wagę elektroniczną od moich rodziców , rano rozbieram małą do naga i ważę Wtedy mam jej rzeczywistą wagę , bo w przychodni to różnie bywa Czasem chudnie , czasem tyje , w zależności od tego ile pielęgniarka odejmie na ubrania , albo jak bardzo waga jest rozregulowana ;0. Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Dzięki :-) 30.12.04, 20:41 Dziękujemy ca ciepłe słowa I jeszcze ważna rzecz, miałam Wam napisać jak będę znała wyniki badań na cynk, które zlecono Maxiowi w CZD, a który to cynk może być przyczynkiem do niejedzenia: otóż Maxio ma śladowe ilości cynku i w krwince i w surowicy...Mam już w domu rozkruszki z cynkiem, ale wstrzymałam się z podaniem na prośbę naszego homeopaty, a to dlatego, że w styczniu mamy do odbioru wynik badania z włosów - i to będzie bardzo szczegółowe badanie wszystkich pierwiastków. Może wówczas podamy Mu złożony preparat o lepszej wchłanialności niż sam cynk. Dodam, że pani docent gastroenterolog z CZD też czeka na ten wynik - bo sama nie proponowała wcześniej bo tego badania nie robią bezpłatnie... Aha, wygląda na to rzeczywiście Brunio to wysoki chłopak - nad masą trzeba popracować - ciesz Fiona z tego, bo to świadczy o tym, że jednak rowija się Maluszek! No, a Asia przekracza magiczną barierę 10 kg - oby było co raz lepiej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: 01.01.05, 14:00 Witam w Nowym Roku i życzę wszystkim naszym niejadkom apetytu, a nam cierpliwości... Mamo Maxia również gratuluję malutkiej dzidzi.Cieszę się, że Bruno i Asia zwiększają ciężar ciała (Asia przegoni niedługo Dominikę hihi). Moja córcia stanęła na 11kg i ani drgnie.W grudniu przeszła jakąś wirusową infekcję, zapalenie pęcherza moczowego a teraz ma mega katar.Przestała jeść zupełnie, nie pije już nawet soków, tylko herbatkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 13:46 Witam, My chwilowo w domku...Maxio ma rota-wirusa i znowu glistę (nawet nie wiadomo czy to nie ta sama z jesieni...) no i leżymy w szpitalu. Leczenie jak zwykle nie gwarantuje wyleczenia - załamać się można: jak pomóc własnemu dziecku? Może moje dziecko nie jest niejadkiem tylko strasznie szybko zaraża się wszelkimi paskudztwami (( Ale pozdrawiam Was słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 17:05 Mamo Maxia życzę szybkiego wyjścia ze szpitala i duuuzzzzoo zdrówka dla synka. Muszę Wam wszystkim powiedzieć, ze dzisiaj moja Dominika po raz pierwszy poszła do przedszkola.Była tam 5 godzin i,była bardzo dzielna.Myślę,ze w duzej mierze jest to zasługa jej koleżanek bliźniaczek, które również chodzą do tej samej grupy.Dziewczynki, jak mówiła pani bardzo opiekowały sie Dominiśką. Jest tylko jeden mankament...przez ten czas nic nie zjadła-nawet suchego chleba.Bardzo wszystko przezywa- zabawy z dziećmi, rysowanie.Opowiadała jak dzieci jadły obiadek.I mówi, że jutro pójdzie znowu.Mam nadzieję, że moze odblokuje się z tym jedzeniem. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.01.05, 08:44 Życzymy Maxiowi pokonania tych wszystkich choróbsk i jak najszybszego wyjścia ze szpitala. Bruno pierwszego dnia w żłobku tez nic nie jadł (i co gorsze nie pił), ale potem się rozkręcił, więc mam nadzieję, że z Dominiką też tak będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
agar8 Lizbetko 19.01.05, 12:51 Czy rozmawiałaś z lekarzem??? I co on ci doradził? Własnie rzuciłam okiem do ksiażeczki zdrowia i moja w tym wieku wazyła o wiele więcej - 12 kg/ 88 cm. Moja córka też gdy była mała nie chciała jeść, jadła małe ilości. Pamietam jak miała parę miesięcy to cała rodzina stała i wydziwiała nad nią rózne rzeczy aby otworzyła usta abym ja mogła włozyc jej do buzi łyżeczką choć trochę zupki. Było to dobre do czasu, bo w wieku 5 miesiecy maucszyła się pluć i było po zabawie. Zapisywałm codziennie ile mililitrów zjadła i czego, oczywiscie było to poniżej normy. Miała niedowagę. Do roku wychowała się na zupach i mleku. Potem przyzwyczajałam ją do róznych potraw ale niestety chleb nie smakował, więc go do 3 lat nie jadała. Obiadów tez nie było. Ziemniaki i mieso + warzywa znajdowały się w codziennej zupie. Zamiast drugiego dania była zupa jarzynowa czy rosołek, czy lane caiasto na rosołku , oczywiscie z wszystkimi warzywami utartymi na tarce. Bardzo czesto karmienie jej polegało na szantazu, jak zjesz to dostaniesz to, albo jemy teraz za mamę, za tatę, a za kogo jeszce zjesz? odpowiadała że za niunię itd, czesto wciągała się w tę zabawę i zjadała całą miseczkę. Nie powiem zeby kompletnie nic nie jadła, miała jakies tam ulubione swoje dania więc ją tymi daniami karmiłam. Ale nigdy nie była głodna, i nie upomiła się, to ja sama musiała kontrolować godzinę i wpychać jej. Ponadto w wieku 2,5 roku poszła do żłobka, no i tam troszkę nauczyła się jeśc. Choć, chlebuś jadła tylko w niewielkich ilosciach i tylko z masełkiem. Szynka owszem ale osobno. Do 6 lat na sniadanie i kolację dostawała mleko (butelkę) był to albo grysik, kaszka, budyń, i bardzo czesto płatki owsiane przecierane przez sito. Łyzką nie chciała tego jeśc. Potem musiałam oduczyc ją jedzenia z butelki mleka (zgryz) i przerzuciła się na mleko z chrupkami. Dzis ma 13 lat i na śniadanie zjada albo pół kromeczki chleba z szynka, lub swoim mlecznym serkiem TUREK. Ser żółty śmierdzi jej ,,skarpetkami" jajko na twardo też, czsem zje bryndzę, parówkę. Lubi za to pieczoną kiełbaske, lub kabanosy, jabłko tarye, banany, mandarynki. Pomidorów nie jada i wielu innych rzeczy. Często je na śniadanie mleko z róznymi chrupkami do mleka. Wypija duzo soków bo je lubi, i je jogurty. Ostatnio polubiła kefir z ziemniaczkami i jajkiem sadzonym. Lekarka mówiła ciagle że wyrośnie z tego, trwało to długo, ale miała rację. Po trochu dochodziły do jej jadłospisu nowe potrawy, które sama chciała próbować te które jej zsmakowały to aktualnie zjada. Je dużo potraw, choć w niewielkich ilosciach. W wieku 13 lat waży 43 kg, przy wzroscie 165cm. Jednak badania ma dobre i mimo niedowagi nigdy nie miała anemii. Sadzę że może poszukaj potraw które ona lubi, serki soczki, jogurty, jabłko tarte z tartą marchewką. Lekka zupka typu grysik na rosołku z drobno startymi warzywami i mieskiem. Sprubój jakis zabaw przy jedzeniu, najpiew mam potem ona , a moze kto zje pierwszy to dostanie nagrodę. Niewiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 18:09 Oj, bardzo potrzebuję wsparcia z Waszej strony, bo czuję, że już nerwy mi wysiadają. Dziś popłakałam się podczas próby dania obiadu, gdyż Madzia zjadła ostatni posiłek wczoraj ok.g.16, potem już nic. Dziś rano wbrew jej protestom wcisnęłam jej 5 łyżeczek śniadania o 9-tej a o 13-tej obiadu też nie tknęła, jedynie rzucała nim po całym pokoju. Wiem, wiem, nie wolno dziecka zmuszać, ja to sobie też ciągle powtarzam, niemal jak amen w pacierzu, ale czasem korci mnie, by spróbować coś wcisnąć (czasem po kilku takich łyżeczkach "na wcisk" sama otwiera buzię). Sama nie wiem jak robić. Wiem tylko jedno, że wyprowadza mnie z czasem z równowagi podgrzewanie jakiejś tam zupki po kilkanaście razy lub robienie kolejnej potrawy, która najpewniej wyląduje na wszystkim wokół zamiast w buzi. Staram się znosić to spokojnie, ale za którymś razem po prostu ryczę. Nie jestem poza tym w stanie normalnie coś robić, bawić się z dziećmi, bo ciągle myślę, czym by ją tu podejść, zaskoczyć, skusić. Nie wiem, czy lepiej jest podawać następnym razem (gdy dziecko odmówiło) to samo, aż zje czy coś innego, inny smak, aby zapomniało o poprzednim? Hmm, na razie tyle, dziękuję za odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 19:15 Tak, dziecka nie należy zmuszać, samo wie ile ma zjeść itd. Tymczasem u mojego młodego przy zupkach zawsze pierwsza łyżka musi być "wciśnięta". Później już otwiera buzię. Ja przestałam gotować, żeby się nie denerwować. Młody dostaje słoikowe jedzenie (podgrzewam pół słoiczka, jak zje, to daję resztę), przynajmniej się jedzenie nie marnuje. Chociaż ostatnio nie mogę narzekać na młodego - zjada całkiem sporo. Tylko ciągle za mało pije. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 22:58 Witajcie niejadkowe mamusie . Owszem , owszem , dziecka nie wolno zmuszać do jedzenia , ale czasami bywa tak że ja też pierwszą łyżeczkę wciskam do buzi i o dziwo mała zaczyna jeść , choć wcześniej za nic nie chciała ruszyć . Choć u nas jest coraz gorzej z wciskaniem bo Asia je już samodzielnie i kompletnie nie pozwala się karmić . Ewo ile waży teraz Dominisia ? Mam nadzieję że nie zacznie chorować Ci w przedszkolu , bo wiem że każda choroba to starta cennych gramów Asia ma problemy ze zdrowiem , ciężko oddycha , ma obrzmiałą śluzówkę w nosie i uszach , no i zaczęłyśmy maraton po laryngologach i alergologach . Ostatni ze specjalistów postawił diagnozę : uczulenie na pleśnie i grzyby . Zalecił Ketotifen i leki wziewne , zmiany w mieszkaniu . Ponadto zwrócił mi uwagę po zważeniu małej że dziecko jest niedożywione / jakbym tego sama nie wiedziała / i kazał małej podawć mleko sojowe ale jak jej to wcisnąć już nie powiedział , oraz tran na kawałku chleba z masłem / tego też nie wiem jak mam ją zmusić by to zjadła / . Choc ostatnio Asia je i prosi o jedzenie / !!! / , ale po każdym posiłku mówi że boli ją brzuch ...A wcale dużo nie zjada ... Agar 8 dzieki za rady Spróbuję coś wykorzystać . I moja córka niestety nie daje się zabawiać przy jedzeniu . Jak chce to je a jeśli nie chce to nawet obietnica czegokolwiek jej nie kusi Czy po Ketotifenie faktycznie zwiększa się apetyt ? Ewuniu zdaje się Ty podawałś Dominice ten preparat . Napisz jakie były efekty ? Pozdarawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 03:38 Witam! Dawno już nie zaglądałam i proszę cześć niejadków je. Brawo. Mam za to pytanie: jak wasze niejadki nauczyły się jeść samodzielnie?, wiem że pewnie były to małe ilości ale zawsze, bo mój 1,5 roczny niejadek wogóle nie ma ochoty na samodzielne gmeranie łyzeczką w jedzeniu, a ruch do buzi to wogóle abstrakcja. ( jak widzi mnie z jedzeniem to ucieka i nie daje się karmić niestety, muszę czekać aż się czymś zainteresuje i nie będzie widział co robię - najlepiej reklama i może uda mi się podać mu ze dwie - trzy łyżeczki. Na forum rówieśnicy czytam że dizeciaczki w tym wieu juz samodzielnie jedzą. Ja to było u was? Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 12:48 Dziękuję Wam, ze jesteście, podpowiadacie i podtrzymujecie na duchu... Po dwóch dniach zainteresowania przedszkolem przyszedł kryzys i płacz.Mam nadzieję, ze przywyknie do tego bądź co bądź obowiązku, początki są trudne dla każdego maluszka. Poprosiłam żeby zaczęła siadać do posiłków, nawet gdy nie chce jeść i pani mówi, że rzeczywiscie Dominika siada z dziećmi i patrzy jak jedzą. Lizbetko-ketotifen to był nasz strzał w 10. Naprawdę było dużo lepiej, brała go chyba 7 mies.Jednak po tym czasie apetyt prawie zupełnie zanikł.Próbowałam wrócić do niego po kilku miesiacach, ale niestety bez powodzenia.Dominika cały czas waży 11 kg, aż dziwię się, że nie spada z wagi.Przed chwila zasnęła, musze szybko przygotowac butlę i nakarmić mojego przedszkolaka. Nie jadła nic od 12 godz.,ostatni posiłek był też w czasie snu.Burczy jej w brzuszku, jest marudna, ale głodna nie jest nigdy. Doszło do tego,że w ciagu dnia wypija na spaniu 2 razy po 150 ml kaszki i zjada 2 bakusie i tyle.Dziewczyny jest coraz gorzej, dlatgo oddałam ją do przedzkola. Oczywiscie, że boję się chorób (juz jest zakatarzona). Całą sytuacją dobija mnie jeszcze moja mama. Mówi, ze dziecko jest niedozywione, to jeszcze będzie chorowało (ja to też wiem).W przypadku, gdy chorowała będzie często, to ją zabiorę. Mam naprawdę strasznego moralniaka z tego powodu, ale to jakaś matnia.Po rozmowie z mężem dajemy małej trochę czasu, aby przyzwyczaiła się do nowej sytuacji. Jeśli ten stan niejedzenia będzie trwał dalej, będę się kontaktowała z prof. gastroenerologii z Poznania.Bo czy normalne, zdrowe dziecko moze sie głodzić? Najpierw jednak musze zrobić małej badania krwi, bo podejrzewam anemię. Aha jeszcze o jedzeniu łyżeczką. Nigy nie miała do tego zapędów, wszstko było wmuszane na zasadzie przekupstwa, zabawiania. Dominika nie jest zainteresowana jedzeniem wogóle. Od czasu do czasu zje sama bakusia. Ale sie napisałam. Musze jednak czasem wyrzucić to wszystko z siebie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 15:52 Ewo , ja nie wiem czy zdrowe , normalne dziecko może się głodzić . Ale wiem że moja córka robi to nagminnie Jak jeden dzień jest lepszy to drugi gorszy i tak w kółeczko . Aska ma teraz manię wymyślania pt. : teraz zjem ... Ja to robię a ona mówi , że jeść nie będzie ... Dosłownie tragedia Szkoda że Asia nie chce kaszki przez sen , ale sama ją przyzwyczaiłam że w nocy tylko i wyłącznie woda . Zamierzam ją wysłać również do przedszkola ale od września . Mam nadzieję że zacznie tam jeść , może towarzystwo innych dzieci ją zachęci ? Aśka nauczyła się jeść samodzielnie nawet nie wiem kiedy . Myślę że mała sama do tego dążyła bo ma teraz bezpośredni wpływ na to ile i czy w ogóle zje . Więc najczęściej kończy się na dwóch , trzech łyżeczkach , albodokładnym wymieszaniu jedzenia Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
blackcat Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.01.05, 11:33 Witam Was, Chciałam się tylko podzielić swoimi spostrzeżeniami. Moja Kasia (2 latka) też nie przepada za jedzeniem, ale nie jest totalnym niejakiem, je zabawiana, oglądając Kubusia Puchatka, ale je, czasem nawet sama. Mam kilka pomysłów, może się Wam przydadzą - warto spróbować; 1. Kasia pije kawę Inkę na mleku, gorzką (odmówiła samego mleka i kakao, często zmieniam jej kubeczki, filiżanki, pije też razem z nami z porcelanowej filiżanki) 2.ze wszystkich serków najbardziej lubi DARKI (producent: MLEKOVITA), słyszałam że innym dzieciom też smakują - można spróbować. 3. Był taki czas że jadła tylko czerwone zupy (więc i ogórkową i krupnik zaprawiałam łyżeczką buraczków.)minęło, 4. Ziemniaczki jak podaję to robię bardzo mokre, z mlekiem i masełkiem ( to pomysł naszej opiekunki) i troszeczkę mięska, rybki, jajko na parze. I też często jest tak, że pierwszą łyżeczkę trzeba wcisnąć. 5. bardziej smakują jej zwykłe soki z kartonu niż te dziecięce np. Mulivitamina Tymbarku, czy czarna porzeczka, ale również takie domowe z malin czy truskawek (dość słodkie). Życzę cierpliwośći a przede wszystkim żeby smyki zaczęły jeść. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.05, 00:01 Hej, trudno zacząć. Jula ma 19 mies. i uwaza, ze jedzenie nie jest jej potrzebne. Lizbetko, twoje listy są dużym wsparciem. Moja córka zjadła dziś ilości śladowe, jest wesoła, spokojna i cienka jak patyczek. Wszystkie badania ma OK., ale ja mam bóle żołądka przed każdym posiłkiem- 2 łyżeczki to sukces. Acha- Jula waży 11 kg. Nie zaakceptuję opini lekarzy, że ma taki apetyt i już. Ale to ja potrzebuję rady - jak być mamą niejadka i nie zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.05, 22:31 Aguniu , trzymaj się i pisz jak najczęściej . No i nie wariuj , jest nas więcej , w kupie raźniej ))) Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
eccia0102 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 16:15 moja szwagierka ma chłopca 11 lat co prawda je ale od paru lat je tylko frytki cebule i sól do innego jedzenia nie da sie go przekonac a mieso jest najgorszym wrogiem kuby SZwagierka tez ciagle zastanawiała sie dlaczego on ma takie dziwne upodobania dietetyczne a wraz z nia zastanawiało sie całe grono pediatrów az któregos dni natrafiła na lekarza który skierował Kube do psychologa Okazało sie ze ten jego apetyt musi być leczony na kozetce Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 19:41 Mnie wydaje się, że chyba w przypadku Dominiki jest podobnie. Tylko jest ona jeszcze za mała na podjęcie terapii. Psycholog u której byliśmy kazała czekać do 4 r.ż. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 19:55 Bruno niestety nie je samodzielnie. Daje się łaskawie karmić, ale tylko łyżeczką i tylko papkowate rzeczy. Ale to i tak lepsze niż karmienie strzykawką, więc nie narzekam. Młody interesuje się jedzeniem, które mamy na talerzach, ale kiedy próbuję tylko coś mu podać odwraca głowę. Próbuję coś mu wcisnąć, ale zaraz wypluwa. Nawet nie marzę, że mógłby wziąć coś do ręki i wsadzić sobie do buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 11:08 Cześć dziewczyny ! Od pewnego czasu śledzę Wasze rozmowy na forum. Cieszę się ,że temat niejedzenia został poruszony, bo sama jestem mamą niejadka i jak do tej pory nie spotykałam sie ze zrozumieniem otoczenia - raczej ci, którzy nie widzieli mojej córeczki "w akcji" mówili że przesadzam. Moja mała ma w tej chwili skończone 4 lata, waży 14,700 i ma metr wzrostu ( wszystko to dolne granice normy. Od pewnego czasu w domu je nie najgorzej - pod warunkiem, że zupami ją karmię ( chociaż potrafi sama jeść)a po samodzielnym zjedzeniu kanapeczki dostaje brawa, gratulacje i pochwały ( wjeżdzamy jej na ambicję...)niestety w przedszkolu jest źle i nie pomaga tu towarzystwo innych dzieci. Na szczęście koszmar biegania za nią z łyżeczką zupy, kubeczkiem soczku czy kawałeczkiem kanapki mamy już za sobą. Mała ma niedokrwistość leczoną od kilku lat ( prawie od urodzenia) niestety bez większego powodzenia, więc najprawdopodobniej to jest przyczyną, poza tym mała miała silną alergię na mleko ( wykryto u niej początek zapalenia dwunastnicy na tle alergicznym).Pamiętam okres (krótki), kiedy jadła naprawdę pięknie - było to po leczeniu Jektoferem - preparatem żelaza podawanym domięśniowo w szpitalu. Teraz dostaje Ferrum Lek i je w miarę ( nie na tyle dobrze by nadrobić braki). Dla mam dzieci niejedzących, które są alergikami mogę polecić Peritol - to jest lek przeciwalergiczny o silnym działaniu pobudzającym apetyt ( podaje się go m.in. osobom chorym na anoreksję). Ten środek naprawdą dobrze działa, niestety jego wadą, podobnie jak Ketotifenu, jest to że po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i lek zaczyna działać słabiej.Podaję też małej Bioaron C, ale nie zauważyłam jakiś zmian w apetycie. Czy któraś z Was próbowała homeopatii? Może możecie polecić jakiś inny środek? Byłabym wdzięczna, bo jeżeli sytuacja się nie zmieni, to ze względu na niedobory wzrostu i wagi leczenie małej będzie musiało być kontynuowane w szpitalu, a tego chcę uniknąć ( już przerabiałam..). Trochę się rozpisałam jam na pierwszy raz, mam nadziaję że będzie jakiś odzew. ----------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wroblewska-agnieszka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 14:54 Mamy niejadków... Z pewnością tak jak ja biegacie ze swoimi pociechami po lekarzach. Gdzie leczone są Wasze dzieciaczki? Z postów na tym forum wynika że w większości w Centrum Zdrowia Dziecka. Czy wszystkie niejadki są z Warszawy lub okolic? Pytam, bo jestem z Wrocławia, leczę dziecko w Klinice Gastroenterologii Dziecięcej AM, i niestety nie jestem zadowolona. Pani doktor pyta czy dziecko je potrawy miksowane czy stałe, na odpowiedź że miksowane kręci głową że to źle powinno jeść takie jak dorośli. Wogóle do niej nie dociera że ja i tak się cieszę jeśli uda mi się wcisnac małemu 3 łyżeczki papki której nie wypluje. Każe podawać małemu trzy razy dziennie zupkę po 200 ml, i 2 x mleczko po 250. Wogóle nie słyszy jak jej tłumaczę że to co mówi to dla mnie czysta abstrakcja. Ale pewnie to znacie.. A może powinnam też udać sie do CZD, tylko w jaki sposób? Czy ktoś jest spoza woj mazowieckiego i przebył drogę dostania sie do tego szpitala? I jeszcze czy warto, pomogło choć trochę? W czwartek idziemy do kliniki. Ostatnim razem mały podłapał w szpitalu grypę jelitową i zamiast szykać przyczyn niejedzenia przeleżał trzy tygodnie pod kroplówką. Sama nie wiem czy iść do szpitala i robić badania czy dalej ganiać całymi dniami z łyżeczką. Sił mi już brak, chyba wpadam w apatę jakąś.. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 20:02 Witaj Agnnieszko, Klinika Gastroenterologii we Wrocławiu jest mi b. dobrze znana.Moja Dominika leżała tam 2,5 roku temu.Diagnoza-anoreksja oraz alergia pokarmowa.Przy wypisie miałam zalecenia o wzbogacaniu diety córeczki.Minęło już tyle czasu, a ona nadal nic z tej listy nie je.Rok temu pojechaliśmy do kontroli do poradni, przy klinice. Starsza p. dr stwierdziła, że wg niej dziecko jest zdrowe, nie badając, zaleca terapię psychologiczną. Sama już nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. Przecież nie będę na siłę wmawiała dziecku jakiejś choroby, skoro tylku lekarzy mówi, że mała jest zdrowa. Rodzina namawia mnie również na CZD, ale przecie tam pracują lekarze z takimi samymi specjalizacjami i tytułami.Wiem jedno, zresztą pisałam już o tym, z niejedzeniem u Dominiki jest coraz gorzej.Dzisiaj zjadła o 12.00 150ml kaszki na spaniu(pierwsze jedzenie), 14.30 trzy plasterki paróweczki i 2 ogórka kiszonego, 19.00 bakus w wannie. Dostanie jeszcze butlę na spaniu.O żadnym wciskaniu nie ma mowy jest płacz i ucieczka. Naprawdę brakuje mi już sił... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:44 Witaj ! Ja również podawałam Peritol Asia i efekty były ale tylko przez dwa tygodnie , później mała i tak nie chciała jeść . Stosowałam też homeopatię , kompletnie bez żadnych efektów , tylko wydała masę pieniędzy na wizyty u lekarza . U nas jest z anemią tak : Asia nie je , badamy morfologię , jest zła , podajemy Ferrum / dosyć krótko bo Asia koszmarnie źle reaguje na żelazo / , morfologia robi się na miesiąc lepsza , mija następny miesiąc i morfologia znowu jest kiepska i tak w kółko ..,. Nie polecę Ci żadnego srodka bo sama takiego szukam już ponad dwa lata i nie znalazłam jak na razie Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:45 Mój porzedni post był do Marty Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:50 Ewo , nie podłamuj się Ja też cały czas słyszę że mam się nie przejmować , że z małą wszystko ok. A ja wiem że je kiepsko , choć ostatnio było lepiej . Dziś / porównajmy menu naszych dziewczynek / Aśka zjadła ok. 16 . 30 parę łyżeczek ryżu z sosem i wieczorem / też w wannie / jednego danonka . I jedną mandarynkę . No i co ja mam z nią zrobić ? Jak proszę by zjadła to mówi że nie chce , gdy próbuję przekupić to się śmieje , gdy chcę ją zmusić , nakarmić , zaczyna płakać i ucieka . A do tego przyplątała się alergia chyba niewiadomo na co i do kolekcji lekarzy dołączam alergologa . Już sił brak a o finansach nie wspomnę Pozdrawiam.Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 10:04 Dzięki za odzew, Mam prośbę do Was dziewczyny - napiszcie w jakim wieku są Wasze dzieci, ile warzą i ile mają wzrostu. Pomoże mi to trochę ustalić jak w rzeczywistości wyglada sytuacja mojej córki. Czy któraś z Was również boryka się z problemem niedoboru wzrostu ( bo z niedoborem wagi chyba każda...), czy lekarz poradził Wam jakieś rozwiązanie? Moja mała ostatnio je trochę lepiej, ale chyba tylko dla tego że jest ze mną w domu, obawiam się że po moim powrocie do pracy a jej do przedszkola sytuacja wróci do dawej postaci. Niestety na opiekunkę mnie nie stać. Czy któraś z Was jest może z okolic Olsztyna, chętnie nawiązałabym bliższy kontakt? Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 10:17 Agatko-Lizbetko,rzeczywiscie jadłospis Asi również nie wyglada imponująco.Wiem jednak z Twoich postów- z czego się cieszę, że Asieńka małymi kroczkami ale przybiera na wadze. A moja Dominika od 7 miesięcy nie przytyła ani grama. Prawie każdego dnia skarży się, że boli ja brzuszek. Czytałam Twój wątek na alergiach, niestety na temat alergii wziewnych nic nie mogę Ci poradzić. Dominika w ubiegłym tygodniu 4 dni była w przedszkolu, w tym natomiast leczy się na zap. zatok i siedzi w domku.Jedyne pocieszenie jest takie, że od roku nie miała antybiotyku, odkąd trafiłyśmy do nowej pani doktor. Ach te nasze dziewczynki... Również pozdrawiam i buziaczki dla Asi. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 14:15 Bruno ma 23 miesiące, 86cm i mniej więcej 9,5 kg wagi. Ostatnio (gdzieś od listopada) jest całkiem nieźle, zjada sporo, od października przybrał chyba ponad kilogram. Od paru dni Młody jest chory, jakis kaszel paskudny, którego nie może odkaszlnąć, a jak już się uda, to kończy się pawikiem. A każdy pawik wywołuje u mnie strach, że znowu się zaczyna. Wczorajszy jadłospis: rano około 220ml mleka (3,8%) z kaszką bobowity + oliwa z oliwek, bakuś, banan rozgnieciony z kiwi, słoik gerbera (zupa jarzynowa z cielęcinką)+ oliwa, 5 biszkoptów z 200ml mleka +oliwa, 150 ml. soczku bobovity. Bruno zaczął jeść lepiej i przybierać na wadze odkąd daję mu dużo oliwy z oliwek. Poradziła mi tak dietetyczka z IMiD, żeby dawać max dużo (do każdego posiłku, jak się da to łyżkę), oprócz tego do kaszek i zupek daję siemię lniane (co z kolei ma działać osłonowo na żołądek). Pozdrowienia dla wszystkich niejadków i ich mam Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 19:19 Pytanka do fiony - czy oliwa którą podajesz jest surowa - tzn. prosto z butelki, czy może ją przegotowujesz np. razem z mlekiem ( jeśli podajesz krowie)? Odnośnie siemienia lnioanego - gotujesz je i podajesz jego przecedzony wywar czy samo siemię ? Szukam też innych ciekawych pomysłów na podkarmienie niejadka, może takie macie dziewczyny? Ja ostatnio próbowałam z Nutridrinkiem ale się nie udało - mała nie chce tego pić. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 22:05 Cześć dziewczyny Marta ja w drastycznych sytuacjach podaję Asi mieszankę soku z jogurtem / 100 ml Kubusia , 100 ml jogurtu i 100ml wody / . Drastyczne sytuacje są wtedy gdy Asia nie je przez kilka dni i zaczyna chudnąć . I zagęszczam wszystkie zupy kaszką kukurydzianą z Bobovity . Jak gotuję budyń to dodaję tam masło i żółtko . Zresztą do zup również . Ewuniu , wiesz to ciekawe , moja mała też codziennie mówi że boli ją brzuszek omaga ciepły okład i masaż , mam wrażenie że to ból skurczonego żołądka . Asia przez 7 miesięcy przybrała na wadze 300 g . Dobre i tyle . Teraz ma 2 lata i 8 miesięcy , 87 cm wzrostu i waży 10 kg . Całusy dla Waszych niejadków . Jutro jedziemy zAsią do alergologa , może dowiem się co jest mojej malutkiej . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
wroblewska-agnieszka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 22:40 Dziewczyny, proszę o pomoc. W środę idę z moim niejadkiem do szpitala. Chcę mu porobić wszelkie niezbędne badania by znaleźć przyczynę co jest że nie chce jeść. W lipcu gdy po raz pierwszy trafiliśmy do szpitala mały po kilku badaniach podłapał w szpitalu rotawirusa i trzy tygodnie leżał pod kroplówką, oczywiście nie było mowy o dalszych badaniach. Mały miał robione: morfologię, badanie moczu, kału,testy skórne na alergię (wyszło że ma na białko jajka i może żółtko) i pasaż który wykrył refluks żołądkowo jelitowy. Przez 12 tygodni brał lek na refluks - Losec, + Peritol i enzym trwaienny Kreon. Poprawy niestety nie ma a jest coraz gorzej. Przestał jeść mleko a ma niby alergię na białko mleka krowiego.Proszę o pomoc bo we Wrocławiu o każde badanie muszę walczyć, lekarze nic od siebie specjalnie nie dodadzą by znaleźć przyczynę niejedzenia. Mały jeszcze nie mówi i nie wiem nawet gdzie szukać, czy go coś boli? Jakie badania miały robione Wasze dzieciaczki ?? Będę wdzięczna za odpowiedzi, bo to pomoże mi rozmawiać z lekarzami. P.S. Jestem mamapatryka, czasami zapomnę zmienić login bo mam jeszcze imienną skrzynkę w "gazecie" Pozdrawiam mamy i dzieciaczki - niejadki Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 01:22 do martyszp - oliwę daję surową (taką z pierwszego tłoczenia), teraz z oliwek, wcześniej z pestek winogron, a siemię lniane kupuję już zmielone i wsypuje pół łyżeczki mniej więcej do ciepłej kaszki - ono trochę zagęszcza, więc trochę mniej trzeba dać kaszki, żeby nie wyszedł kit totalny. My kiedy trafiliśmy do szpitala (młody miał 3 miesiące) to mieliśmy: badamie krwi - co się da (morfologia, chemia, przeciwciała różyczki, cmv i toxo), mocz, kał, mukowiscydoza, badania w kierunku refluksu (dopiero przy ph- metrii "wyszedł"). Na refluks dosatliśmy Coordinax, po którym młody dopiero zaczął wymiotować, więc odstawiliśmy. Potem dostał Losec - było dużo lepiej, po odstawieniu znowu się zaczęło, znowu Losec, który nie działał już. Potem dostawał Debridat, ale też spekatkularnych efektów nie było. Jakoś samo przeszło. Przypomniało mi się - w CZD mieliśmy jeszcze badania na celiakię i próby wątrobowe. Jako eksperta od niejadków polecam słynnego dr Dziechciarza, niestety podobno likwidują (czy już zlikwidowali???) szpital na DZiałdowskiej, gzdie pracował. Nieźli są też gastrolodzy z CZD (doc. SOcha, dr Muszyńska, Dr Cedro). Nie wiem jak jest w IMiD, ale dietetyczka stamtąd bardzo mi pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 09:25 Witam Lizbetko oraz inne panienki-mamusie niejadków. Julia ma się dobrze, jakoś je. Po kilku dniach przyczajania się postanowiłam podzielić się własnym odkryciem. W zeszłym roku byłyśmy w Rabce i tam Jula dostała wilczego apetytu - przez tydzień przybyła 300 gram. Nie udało mi się załatwić sanatorium, a prywatnie stać mnie było jedynie na tydzień pobytu. Spróbuję załatwić coś w tym roku, a jeśli nie to znowu pensjonat "Na Banię" - rewelacyjne warunki, plac zabaw, basen, jedzenie "pod dzieci". W zeszłym roku 40 zł doba. A może pomyślimy o jakimś wakacyjnym maratonie niejadków? Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 09:54 Witam agunię po raz pierwszy na forum. ja też niedawno sie podłączyłam. pomysł spotkania jest niezły, zobaczymy czy inne dziewczyny też będą miały ochotę sie spotkać i powymieniać doświadczenia w realnym świecie. co do leczenia klimatycznego - dla mojego dziecka wskazany byłby dłuższy pobyt nad morzem, my mieszkamy na mazurach, więc czyste powietrze, wodę i lasy mamy pod ręką. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.02.05, 15:15 Witajcie! Mój Patryczek jest dokładnie taki sam jak wasze dziewczynki. Złości się okrutnie gdy mu tylko coś nie pasuje, nie może czegoś wyjąc lub włożyć. Jak długo nie je to słania sie na nogach i każe się nosic na rękach. Bierze już trzeci raz Peritol i nie je prawie nic. Wieczorem nawet łyżeczki czegokolwiek na kolację a rano śniadania ( Peritol bierze 3 x po 2,5 ml). I co tu robić? Nie ma żadnej potrawy którą lubi, ostatnio odrzucił mleko zupełnie ale nie chce jeść nic w zamian ( dotychczas chociaż rano i wieczorem była butla z kaszką po 160-180 ml) a teraz nie ma ani śniadań ani kolacji. Podajecie wzrost swoich dzieciaczków, ale nie umiem porównać go z Patryczkowym bo mały jest chyba młodszy od dziewczynek - ma prawie 19 miesięcy. Czekamy aż minie przeziębienie i pójdziemy na badania do szpitala. Napiszcie czy wasze dzieci jedzą nawet te małe ilości siedząc przy stole czy wogóle w jednym miejscu? Bo mój synek wogóle nie usiedzi przy jedzeniu, nie chce się zatrymać nawet na chwilę - przemycam mu po łyżeczce jak np zagapi sie na reklamy itp , modląc się w duchu żeby nie wypluł) Trzymajcie sie znękane mamy. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.05, 01:21 Gorąco witam wszystkie mamy niejadkóww tą mroźną noc. Niedawno znalazłam ten topik i doskonale wiem co czujecie. Dziś (a właściwie wczoraj) mój syn znów zjadł tyle co kot napłakał. Chce mi się po prostu wyć... Ale od początku. Jestem Lala i mam dwóch cudownych synków, 20-miesięcznego Krzysia i 5- miesięcznego Bartka. O ile z młodszym jak na razie nie ma problemów z jedzeniem, to ze starszym takowe istnieją. Wszystko zaczęło się, gdy Krzyś w wieku około 5 miesięcy odstawił się sam od cycusia. Być może dlatego, że zaszłam w ciążę. Ważył wtedy 6800g. Od tego momentu przestał po prostu przybierać. Magiczne 7 kg przekroczył dopiero po 6 miesiącach. Przybierał na wadze, a potem spadał. I tak w kółko, z resztą do dziś. Od lekarzy dowiedziałam się, że czasami tak się dzieje, że dziecko zaczynające jeść inne pokarmy niż mleko matki może przestać przybierać na wadze, ale nie aż do tego stopnia... Zaczęła się "walka: z moim słoneczkiem. Najpierw walczyliśmy z mężem o to, by nauczył się pić z butelki, później by wcisnąć mu podstępem choćby jedną łyżeczkę jedzenia. Przerobiliśmy chyba wszystko; zabawy przy jedzeniu, jedzenie w kąpieli, bieganie za nim z łyżeczką itd. Wszystko to pewnie znacie. Nie działa również samodzielne jedzenie. Mój syn po prostu zje jedną łyżeczkę, a póniej pluje i się bawi. Nie ma ulubionych potraw, staramy dawać mu wszystko to co my jemy, ale musi to być maksymalnie rozdrobnione, np jeżeli ziemniaki, to tylko puree. Pokarmów innych niż papka po prostu nie je i tyle. Żadna siła go do tego nie zmusi. Chociaż ostatnio przeżyłam szok, bo Krzysiaczek ukradł rogala swojej starszej kuzynce, odgryzł kawałek i nie wypluł. Możliwe, że z przedszkolem to nie jest taki głupi pomysł Obecnie Krzyś ma 20 miesięcy, mierzy 80 cm i waży 9800. Dla porówniania dodam tylko, że 5-mieczny Bartek ma 7900g. Właściwie gdy nie było Bartka, to nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo Krzysiaczek odbiega od normy. Są czasami takie dni jak wczorajszy, że mam po prostu wszystkiego dość, bo mój syn zjadł przez cały dzień pół tartego jabłka z trzema biszkoptami i 1/3 filiżanki żurku. A dzień wcześniej pół banana i może z 6 łyżeczek ziemniaków z sosem. Ale przynajmniej pije mleko. To jest chyba jedyna rzecz, którą wcina ze smakiem. Są dni, kiedy właściwie żyje mlekiem. Mamy niejadków, napiszcie proszę, czy wasze dzieci też tak jak mój Krzysiaczek mają takie "zrywy" do jedzenia, że wydaje wam się, że już wszystko będzie OK, a po 2-3 dniach znów nic nie jedzą? Mojemu ostatnio często się tak przydarza. Mam nadzieję, że tak objawia się początek końca tej naszej "walki", bo powoli już nie mogę... Trzymajcie się mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.05, 15:45 Cześć nowa mamo niejadkowa U nas jest odobnie jak u Ciebie : Asia ma takie " zrywy " że je w miarę dobrze , ale trwa to zazwyczaj nie dłużej niż parę dni , potem je tyle by przezyć , no a potem przestaje jeść w ogóle ... Ja zazwyczaj jestem twarda w dzień , powtarzam małej : nie chcesz to nie jedz . Ale wieczorem ... zaczynam się łamać gdy widzę zapadnięty brzuszek i podkrążone mocno oczka . Całe szczęście że mała w miarę często godzi się na jedzenie w wannie . Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 14:56 Witajcie kochane. Na razie chciałam sie wam przedstawic, bo powiem szczerze nie przeczytałam waszych postów jeszcze -tylko pare, ale nadrobię.Mam na imie Ela i mam w domu 9m niejadka Martunię.Kiedyś jak miała 4m odmawiał mi piersi, teraz odmawia wszystkiego innego co nia nie jest.Ma koło7,7kg i jest drobniutka.Zaczynam sie powaznie martwić co to bedzie dalej.Dodam,że ostatnio miała pare dni lepszych- zjadała uszykowana zupke-ale znów nie chce nic .Cieszę sie,że znalazłam to forum i mam nadzieję,że może znajde na nim jakąś metodę na mojego niejada-albo chociaz pogadam z kimś kto zrozumie mame takiego niejadka. pozdrawiamy wszystkie mamy i małe niejadki. Moja Marta kochana Odpowiedz Link Zgłoś
majka282 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:36 Witajcie !!!! Przebiłam się przez wszystkie posty, zajęło mi to wczoraj pół wieczoru , jak już się wypłakałam ,że i tym razem moje dziecko nic nie zjadło. Przez jakiś czas nawet mi się polepszyło , bo zawsze jak to mówią w kupie raźniej , ale dziś mam znowu doła.... Zacznę od początku moja córcia Dominisia ma 11,5 miesiąca i 1,5 kg niedowagi. Tuż po zakończeniu 10-tego miesiąca przestała przybierać na wadze i z tego powodu p.doktor zaleciła badanie moczu i morfologię. Okzało się ,że ma niski poziom hemoglobiny 9,6 . Dostałysmy Ferrum + Cebion + kwas foliowy , po 4-rech tygodniach takiej kuracji moje dziecko przybrało 100g i zamist 10 600 waży 9100. I jak nie jadło tak nie je. Nie je właściwie od czasu kiedy tylko zaczęła dostawać pokarmy stałe. Nie je generalnie zup ,a co za tym idzie mięsa i żółtka, bo nie ma jej jak tego przemycić. Do końca 6-tego miesiąca Mała była tylko i wyłącznie na piersi i sądziłam ,że to z tego powodu trudno jej zaakceptować nowe jedzenie, ale minęło już pół roku i zmian nie widać. Dziś zjadła na śniadanie petitkę Danonka , a na obiad.... petitkę Danonka do tego raz pierś i już .Udało mi się jej jeszcze wpakować dwie łyżeczki od herbaty utartego jabłka. Nie chce jeść nawet flipsów czy biszkopcika. Od kilku dni gotuję znów dla niej zupki takie można powiedzieć dorosłe , puenta jest tak ,że mam już 3 porcie krupniku i 4 pomidorowej zamrożone ,, bo o tym żeby zjadła nie ma co marzyć. Tych gotowych słoikowych zresztą też nie chce jeść. W dobrym okrsie zjadała góra 1/2 małego 130g słioczka , ale to sporadycznie. Do niedawna potrfaiła też zjeść taki deserek owocowy czy twarożkowy , a teraz zero. Od kilku dni podaję jej Peritol , ale nie widzę żadnych efektów. Mam już wszytkiego dosyć. Ale Wy to znacie od podszewki także wiecie czym mówię... Mam do Was pytanko jak podajecie swoim Maluchom Ferrum , w czasie posiłku czy przed ? I czy po tym dajecie im np twrożek czy jogurt . No bo o tym że nie wolno piersi czy mleka to wiem . A zapomniałabym jutro mamy USG jamy brzusznej , jestem ciekawa wyniku . Pozdrawiam niejadkowe mamy . Dzięki Lizbetka za ten wątek . Majka Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:48 Witajcie. A ja muszę się dziś pochwalić swoim synkiem. Przed chwilką Krzysiaczek zjadł na JEDEN raz 70 ml rosołku z warzywkami i jestem szczęśliwa ;- ). Normalnie to taką ilość zjada po 1, góra 2 łyżeczki przez ok. 4 godziny. Mam ochotę śpiewać (co z resztą robię). Ech, człowiek kiedyś nie zdawał sobie sprawy, że takie błahostki mogą aż tak cieszyć . A już myślałam, że dziś znów przeżyje dzień na jednym bakusiu, jak wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Do Neli i Majki :) 30.01.05, 17:51 Cześć dziewczyny ! Mam wrażenie że Wy jesteście na początku drogi więc podpowiem Wam coś Jeśli martwi Was niejedzenie Waszych dziewczynek poróbcie podstawowe badania : morfologia , kał , mocz . Potem można zagłębić się dalej : USG jamy brzusznej , , test chlorków w pocie , poziom żelaza , kał na stopień strawienia , na pasożyty , badania w kierunku złego wchłaniania . Najlepiej wziąc skierowanie do gastrologa a on Was dalej pokieruje . Ja z własnego doświadczenia wiem jak uspokajają dobre wyniki . A jak nie daj Boże są złe to przynajmniej wiadomo dlaczego dziecko nie je i można je leczyć . Majka ja Ferrum podaję w soczku Kubuś jako że mała nie znosi leków . Lekarka zalecała w trakcie posiłku ale jak dać jej w trakcie czegoś czego nie jada ? P0czekaj jeszcze spokojnie z tym Peritolem . Może zacznie działać . Moja Aska nigdy nie zjadła 200 ml zupy lub zresztą jakiejkolwiek potrawy w takiej ilości . Mięsa nie je bo mówi " będę zigać " i po sprawie A od dwóch dni znowu przestała jeść i zaczynam się martwić . Dzisiaj od rana chodzi i wymyśla co by zjadła ale na wymyślaniu się kończy bo nie chce łyknąc nawet łyżeczki . A na dworze , na ślizgawce była dwie godziny ale apetyt po tym się wcae nie zwiększył . Tylko pije i pije .... Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 11:49 Dzieki lizabetka za podpowiedzi.Co do badań to mała tak od 5 miesiaca miała już robione usg brzuszka-ok, badania moczu i krwi co jakiś czas, w 4m badanie kału na pasożyty, posiew moczu, ostatnio miała robione nawet Ieg całkowite i na gluten.Już sama nie wiem czy coś jeszcze.Nie były to badania w jednym czasie ale rozłożone w miesiącach ale mysle,że nie ma to chyba wiekszego znaczenia- moze się myle...Badanie krwi ostatnio takie sobie, nie jest to jeszcze tragedia ale dolne granice hemoglobiny o żelaza-dodam,że Ferrum mała dostawała w 2m i nie zbyt ciekawie to znosiła.Co do jej zdrowia to mam istne huśtawki, raz wydaje mi sie,że ona po prostu tak ma i jest drobniutka raz-szczegołnie po tekiej sesji niejedzenia zaczynam sie martwić i zastanawiać nad jakimis badaniami.Dodam,że u gastrologa nigdy nie byłysmy-może powinnam sie wybrać? Najlepsze w tym wszystkim jest to,że gdy jedziemy do lekarki to mała ma średnio jakieś 200g wiecej niż na domowej wadze.Czasem zastanawiam się czy nie jest zepsuta-ale co jakies dwa tygodnie waga sie zmienia-o jakieś 40-30g i nie wiem czy Marta tak słabo przybiera czy to waga jest trefna-chociaż wątpię w złe jej funkcjonowanie.No własnie i tu moje pytanie -jaki przyrost masy ciała powinien być w 9m? Ostatnio zauważyłam,że małej odstaja żeberka czy to może byc coś związenego z krzywicą czy to efekt płaskiego brzuszka? Dodam,że ciemie zarasta sie prawidłowo.Wiem kochane,że zawalam was pytaniami, moze na parę jesteście mi w stanie odpowiedzieć. A może ktoraś z was jest z Poznania i poleci mi dobrego9 gastrologa? Pozdrawiam i zabieram sie do czytania waszych postów. Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Do Nelki 31.01.05, 12:57 Podręcznikowo przyrosty wagi w czwartym kwartale życia wynoszą ok. 500g miesięcznie. W dziewiątym miesiącu większość niemowląt potraja wagę urodzeniową. Wcześniaki ważą czterokrotnie więcej, niż w dniu urodzeniu i powinny tym samym dogonić niemowlęta donoszone. Tak pisze w mojej mądrej książce . Mój Krzysiaczek w 9 m-cu ważył 6900, czyli ledwo podwoił wagę urodzeniową (3180g). Pierwszym objawem krzywicy jest pocenie się główki na potylicy przy ssaniu. Nie wiem, czy w 9 m-cu byłoby już widać inne objawy krzywicy takie jak właśnie odchylenie żeber na zewnątrz. Wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie, ale mogę się mylić. Poza tym ciemiączko jest duże i opóźnia się jego zarastanie, a piszesz, że jest w normie. Przy krzywicy żeberka dziecka odstają, jeżeli jest ono w pozycji pionowej. Jak leży to mają prawo odstawać, szczególnie, jak brzuszek jest niestety płaski. Jeśli masz wątpliwości to jednak zapytaj lekarza. Pozdrowiam Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
eccia0102 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 13:07 moja mała ma 14 mies. i waży 7600 też troszke mało Karmiłam ją piersią do13 mies. Do 5 stycznia tego roku kazdy posiłek małej to była istna bitwa o przynajmniej jedną łyżeczke czegokolwiek Amelka miała robione wszelakie badania morfologie posiewy echo serca usg jamy brzusznej do gastrologa też chodziłyśmy itp itd 26 grudnia wylądowałam z dzieckiem w szpitalu z biegunką wirusową no i chcąc niechcąc dziecko sie przegłodziło az tydzień leżąc pod kroplówką na wadze straciła 400 gr co mnie podłamało kompletnie bo do tej pory miesiecznie przybierała po 150gr gdy wrociłyśmy do domu Amelka zaczeła jeść w takich ilościach żze nie mogliśmy sie nadziwić Co prawda duże ilości to np. 50 gr zupki ,100ml mleka to jest naprawde ogrom w porównaniu do ilości z przed szpitala no i co najważniejsze odstawiłam małą od piersi było ciężo bo przecież to był praktycznie jedyny pokarm małej sporzywany bez płaczu i nerwów i to też pomogło teraz zamiast cyca dostaje butelke która wcześniej była be (soczek nawet w butelce byl bee)Nie mówie ze mała je tak jak bym chciała ale ciesze sie ze jest jak jest Teraz mamy raz lepsze raz gorsze dni ale sie juz tak nieprzejmuje przynajmniej probuje Moim zdaniem jak wszystkie badania są ok (oprocz morfologii) dziecko przybiera na wadze a nie traci i nie jest apatyczne to nie ma co sie przejmować Na moją małą mówią Calineczka co mnie wpierw złosciło ale teraz moge powiedzieć że moja Amelka to taka prawdziwa Calineczka a jak ktoś uważw że mam wychudzone dziecko to już nie moja sprawa mała jest poprostu drobniutka . POZDRAWIAM NIE ZAŁAMUJCIE SIE NAPEWNO SIE WSZYSTKO UŁOZY Edyta i jej drobina Amelka Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 21:59 Czuję się jak na huśtawce. Wczoraj Julka strajkowała, co oznaczało dzień pod znakiem kaszy manny na mleku w dowolnych ilościach - ale broń Boże coś innego. Dziś jadła pięknie. Zaczynam zauważać pewną prawidłowość - kiedy Julak jest tylko z dorosłymi, jedzenie nie jest żadną frajdą, za to wyprowadzanie nas z równowagi dietką-cód sprawia wiele radości. Kiedy jednak w pobliżu jest starszy brat (7 lat, 138 cm, 38 kg, łza się w oku kręci) Jula pęcznieje z dumy, kiedy brat przyklaskuje jej zmaganiom z posiłkiem. No to jeszcze muszę tylko wypisać Misia ze szkoły i szafa gra...Niewiele nowego wniosłam, ale dzięki za to, że wszystkie jesteście, kochane...Acha, nigdy jeszcze nie pisałam o wzroście Julii - na 20 mies. 90 cm.Nie znam dziewuszek w tym wieku, ale mam nadzieję, że chociaż ze wzrostem nie jesteśmy aż tak do tyłu jak z wagą. Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 22:57 No to moim zdaniem jest bardzo wysoka. Mój Krzysiaczek też ma 20 miesięcy, ale tylko 80 cm wzrostu. Coś mi się widzi, że na bilansie dwulatka będzie miał wpisane nie tylko: niedowaga, ale też niskorosłość (( Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 23:09 Kochana, ja mam 179 cm i niczym szczególnym się nie wyróżniam w swojej rodzinie. Wagowo też nie mam czym zaimponować, więc chodzimy sobie z Julią - takie dwie kobiety-węże...haha. Odpowiedz Link Zgłoś
bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 14:23 witam mamy niejadkow;] ja rowniez mam problem z moim 11 miesiecznym synkiem (ledwo 3 centyl)- przerabialismy juz ketotifen, peritol i leki homeopatyczne..pomogł peritol ale tylko na chwile-teraz znowu nie jest łatwo. kupiłam wiec ksiazke polecana przez ktoras z mam - KAZDE DZIECKO MOZE JESC WŁASCIWIE - i owszem moze jest to madra ksiazka ale... ale jak dac dziecku wybor tego co zechce zjesc jezeli np tego co dziecko moze jesc nie chce a tego czego nie moze nie moge mu dac? moj mały jest alergikiem i widze ze zjadłby kawałek bułki czy pieroga ruskiego ale nie moge mu tego dac. nie je kaszek, nienawidzi bebilonu pepti, zupke zjada po godzinnym karmieniu z zabawianiem i przerwami. dałam mu parowke-bardzo mu smakowała-ale bolał go brzuszek lubi rosł-ale ma po nim kupki ze sluzem zje zołtko na parze ale nie moge mu tego dawac co dzien. wiec ksiazka moze madra ale jak mam ja zastosowac w praktyce? chyba sie nie da.. czy ktoras probowała tych zasad z niejedzacym dzieckiem? podrawiam zmeczone problemem mamy. apropo- co robicie zeby nie oszalec i nie zalamac? moze i mi to pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 14:53 Nic nie może wiecznie trwać - pisałam ostatnio, że Bruno je jak smok, pożera każdą ilość jedzenia. Niestety - ostatnio był chory, wymiotował itd. Teraz jak słuszy jedzenie, widzi mnie z miseczką to rzuca się na ziemie, wali głową o podłogę itd. Oczywiście wszystko musze wciskać, potem łaskawie zje 3 łyżeczki, potem znowu się rzuca. Horror. Ja jakoś nie cierpię tych amerykańskich książek-poradników. Zresztą moje dziecko jak chce jeść, to je wszystko, jak nie chce, to nie je nawet to co lubi. Taki potwór. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 16:04 Otóż to Fionna . Jak chce to je - jak nie to choćbym na głowie stawała to nie zje ... Mała trzeci dzień strajkuje , nie chce jeść, marudzi i popłakuje . Ja już w żadne dobre rady nie wierzę bo na moją Asię nie działają kompletnie . A teraz walczymy z czymś co wygląda na alergię pokarmową i troszkę się podłamałam bo co jak co ale alergia pokarmowa u prawie 3 - letniego dziecka ? Aśka ma wysypkę w zgięciach stawów , która raz się pojawia a raz znika , na policzkach i brodzie rumień , kłopoty z brzuszkiem . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 19:15 witam;] a my własnie po kolejnej wizycie kolejnej pani doktor, ktora moze cos by poradziła... no i poradziła ewentualne badanie na muskowiscydoze, co mnie troche przeraziło (ona mowiła o cuchnacych stolcach--kupa kacpra smierdzi ale co znaczy cuchnie tego nie wiem) a i ferrum lek bo hemoglobina jest 11,9--myslałam ze taki poziom dla 10 miesieczniaka jest ok? i poza tym nic nowego - dziecko nie ma krzywicy i rozwija sie dobrze, a sluz ktory ostatnio miał to ona nie wie co to mogło byc..- a tego chciałam sie dowiedziec! a pani doktor to gastroenterolog wiec liczyłam na cos wiecej. czeka mnie teraz wprowadzanie glutenu i modle sie zeby mały tolerował gluten bo juz zupełnie nie mam pomysłow na posiłki dla niego, a tak zjadłby chociaz kanapke na sniadanie (mam nadzieje).pani doktor poleciła dawke uderzeniowa zeby zobaczyc jak organizm reaguje-myslałam ze robi sie to stopniowo--jak wprowadzałyscie gluten? a i mam pytanie o ferrum-co robic zeby nie zostały slady na zabkach? i kiedy podawac? pozdrawiam i dziekuje z gory za odpowiedz;] Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 21:18 O ile pamiętam z literatury, to przy mukowiscydozie występują tzw. tłuste stolce, a wg mnie każda kupa śmierdzi. Też to przechodziliśmy swego czasu. Ferrum o ile pamiętam nie farbuje ząbków (hemofer za to tak). Młody dalej nie chce jeść - to wygląda tak jakby bał się jeść, bo zaraz zwymiotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 22:38 hm.. no własnie one czasem sie swieca, troche sa jakby tłuste, ale to nie zawsze i nie cała kupka tylko jakby czesc. wczesniej takie nie były.. mam nadzieje jednak ze to nie to-poza tym byłyby jeszcze chyba inne objawy? Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 23:58 Witajcie. Tak czytam wasze posty i zaczęłam sie zastanawiac czy wasze dzieci mają stwierdzone np. alergie czy refluks itp.? To nasze niejedzenie ciągle mnie zastanawia i ciagle doszukuje sie w tym jakiejś przyczyny.U nas jako takiej alergii ni stwierdzono,ale ostatnio mała dostała okropnej wysypki.Zaczęło się od niewinnych kropeczek-jak ukłócia szpileczka a skończyło na potwornym rozlanym i czerwonym uczuleniu.Działo sie to mniej więcej po tygodniu podawania kaszki mleczno-ryżowej a ten najmocniejszy atak wyszedł własnie po próbie podania tej kaszki- pojawiły sie plamy na brzuszku i plecach ale przede wszystkim wokół usteczek-czego wczesniej nie było.Ja zapobiegawczo nie pije mleka nie jem jogurtów itp.Mała dostaje sinlak.Czasem sie zastanawiam nad tym,czy ona może ma jakąś alergię i to hamuje jej apetyt? Dodam,że w wieku 3m robiła brzydkie śluzowe kupki.Cały czas mam nadzieje,że z tego wyrośnie i gdy bedzie miała roczek to bedzie lepiej.Ale jak czytam wasze posty to aż boje sie pomyslec co bedzie jeśli to niejedzenie jej nie przejdzie. pozdrawiam cieplutko Ela Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 00:05 I jeszcze jedno pytanie , na czym polegają te badania: test chlorków w pocie , kał na stopień strawienia , badania w kierunku złego wchłaniania i czy są to badania w szpitalu, kto może wystawić skierowanie na nie i czy wogóle z niejadkiem warto udać sie do gastrologa? Bo chyba zaczynam dojrzewać do tej decyzji. I tu jeszcze jedna moja prośba- czy znacie jakiegos dobrego gastrologa w Poznaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 02:02 Test na mukowiscydozę czyli tzw. chlorki - bada zawartość chlorków w pocie. Badanie jest dość przykre, bo polega na założeniu takiego plasterka na rączkę, a następonie przez chyba pół godziny na zgrzaniu dziecka (mu robiliśmy to w czerwcu, upał nieziemski, młody opatulony kołdrą i jeszcze dogrzewany suszarką). Podobno jest jakiś mniej uciążliwy test. Kał po prostu bada się, czy są tam jakieś niestrawione części (włókna itd), złe wchłanianie - to chyba na celiakię - z krwi. Wg mnie najlepiej zapisać się do poradni gastrologicznej i już oni będą Was kierować na poszczególne badania. Tak, u mojego dziecka stwierdzono refluks (to jedyna rzecz jaka "wyszła" lekarzom). Co zabawne - młody nie wymiotował, nie ulewał, jedynym objawem była niechęć do jedzenia. USG nic nie wykazało, pasaż przewodu pokarmowego też ok, dopiero pH-metria wykazała refluks. Młody dostał leki antyrefluksowe i dopiero po nich zaczął wymiotować. Teraz trochę się uspokoiło, ale to był mały horror. U mojego dziecka ten refluks jest jedynym racjonalnym uzasadnieniem niejedzenia. Cofające się jedzenie (i kwasy) podrażniały przełyk, co powodowało ból przy jedzeniu i stąd niechęć. Chociaż jak mówią lekarze - dzieci mają refluks i jedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 08:59 Witajcie drogie Mamy. Nigdy bym nie pomyślałą, ze problem niejadków jest az tak ogromny. Julia ma 20 miesięcy i też jest niejadkiem..bywało, ze przez kilka miesiecy przybierała mniej niż waży kostka masła. Byłyśmy u wielu lekarzy i szczerze mówiąc to chyba mało który pediatra wie co można zrobić z takim dzieckiem- my niestety nie spotkałyśmy takiego. Były badania, diety (oczywiście toretycznie bo jak namówić dziecko do pulpetów warzywnych jak nic nie chce jeść), witaminy, bioaron C i nic. Teraz sie troche poprawiło, bo stanowczo z dnia na dzień odstawiłam ją od piersi. Je, ale tylko to co lubi i w małych ilościach...dobre i to....nawet jak jest głodna krzyczy, płacze ale nie sięgnie po jedzenie. Dobrze, że rezultatem tego jest tylko lekka anemia. Trzymajcie się, próbujcie każdego sposobu a rady babci na przegłodzenie dziecka wyrzućcie do kosza. Pozdrawiam ciepło, ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 09:10 A ja poczytałam ostatnie wpisy i jestem przerażona. Z tego co wyczytałam wnioskuję, że wszystkie wasze dzieci, które były u gastrologa miały skierowanie na jakieś badania. My oczywiście też byliśmy z Krzysiaczkiem w poradni gastroenterologicznej w Zabrzu z podejrzeniem nietolerancji glutenu. Pani doktor nie zleciła absolutnie żadnych badań. Celiakię wykluczyła na podstawie obserwacji. Nie kazała przyjeżdzać znowu. Z tego co pamiętam, to powiedziała mniej więcej coś takiego: jak przybiera, nawet minimalne ilości, to wszystko jest OK. Teraz nie wiem co robić. Wybrać się tam jeszcze raz i poprosić o jakieś badania? Pozdrawiam Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 14:13 No ja nie byłam u gastrologa, ale pewnie sie wybiore.Widze,ze niektóre z was miaja juz wieksze niejadki-2,3 latki.Powiedzcie mi kochane jak jadły wasze skarby tak w wieku 9m?Ja zaczynam sie powaznie martwic, bo widze,ze Marta przy zupkowych próbach ma odruch wymiotny i wymusza juz płaczem piers.Wypija mleczko i zaraz jest wesolutka.Tez tak miałyscie? U nas ostatnio tylko pare łyzeczek zupki i ociupinke deserku i do tego marudzenie przez wiekszsc dnia... buuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 14:27 POwiem Ci, że i tak jesteś w lepszej sytuacji ode mnie. Bruno nie chciał jeść nawet mleka. Kiedy miał 9 miesięcy bylismy po pierwszej kuracji Losec'iem i zaczął wreszcie jeść. Zup wtedy też nie cierpiał, bardzo długo, od razu miał odruch wymiotny. Za to całkiem ładnie jadł deserki (słoiczkowe), potem zaś bielucha (taki serek homogenizowany) samego albo z owocami, potem zaczął jeść kaszki na mleku. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 16:20 hej dziewczyny ! test na mukowiscydozę w naszym wypadku wyglądał inaczej niż pisze Fionna . Najpierw przez dziesięć minut zmoczona rączka była podłączona do jakiegoś przewodnika prądu a później mała miała założony plaster na pół godziny , mogła sobie chodzić po0 szpiatlu itp . Nie było zle . Larunia , ja na Twoim miejscu bym po prostu wymogła skierowania na lekarzu i już . Po prostu mówię wprost lekarzowi o co mi chodzi . Normalnie nie jestem taka przebojowa ale czego się nie robi dla dziecka Mieszkam w małym miasteczku i szlag mnie trafia gdy przejadę często wiele kilometrów a lekarz mnie odsyła z niczym . Nelka , Asia gdy miała 9 miesięcy też nic nie jadła . Problemy zaczęły się tak od szóstego miesiąca . Stałe pokarmy dostawała od czwartego i jadła w miarę ładnie , ssała pierś ale przyrosty masy były kiepskie . W szóstym oprócz piersi nie jadła prawie nic . Pierś definitywnie odrzuciła na roczek . U Asi po tylu badaniech nic nie wykryto . Żadnej choroby usprawiedliwiającej to że małą nie je . Mała ma tylko często anemię . Moja pani pediatra która prowadzi Asię od urodzenia i wysyła nas do rozmaitych specjalistów proponowała ostatnio następny pobyt w szpitalu i wykonanie następnych badań . M.in. badanie dna oka , CUM . Nie zgodziłąm się . Mam dość szukania. Choć ostatnio mieliśmy istny maraton po laryngologach i alergologach . U nas czwarty dzień niejedzenia . Asia ma sińce pod oczami na pół policzka . Co ciekawe nie są fioletowe tylko ciemnoróżowe . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 22:46 Witajcie kochane, Mam podobny problem jak wy... z tym ze sama bylam niejadkiem i pamietam to wszystko o czym piszecie z drogiej strony. Dla mne to chyba najwiekszy koszmar z dziecinstwa: ciagle chodzenie po lekarzach, badania, wieczny placz nad talerzem, wymioty i krzyk moich rodzicow... Teraz rozumiem ich zachowanie, ale bardzo nie chce zeby moje dzieci przechodzily to co ja. Jestem mama dwoch synow: 4,5 letniego niejadka - Mikolaja i 1,5 rocznego Rafala... Rozumiem jak bardzo stresujace jest to, ze dziecko nie chce jesc przez kilka dni albo tygodni.. Mikolaj mial sluzowate kupki jak byl maly ale poki byl na piersi jakos to wygladalo niezle.. Chodzilismy juz do gastrologa, bo te kupki nas zaniepokily (ok.8-9 mies) i nawet robilismy jakies badania krwi i na celiakie ale nie bylo zupelnie stwierdzone wiec pani doktor skierowala nas na gastroskopie... Powiedziala, ze jak pobiora wycinek jelita to beda mieli pewnosc.. Bardzo sie wtedy wkurzylam i nie zgodzilam na dalsze meczenie mojego dziecka.. Mial stwierdzona wtedy anemie i podawalam mu zelazo, ale chcialam widziec jakias poprawe wiec robilam wyniki co kilka tygodi i nic.. Nic sie nie wchlanialo wiec tez odstawilam... bo wiem, ze w okreslonym wieku, dziecieca anemia jest prawie normalna i z wiekiem przechodzi.. Potwierdzam - sprawdzilo sie. Pozniej okazalo sie, ze moj syn ma alergie pokarmowa i nie moze wiele rzeczy jesc. To bylo ciezkie, ale staralismy sie uwazac.. Miki przybieral na wadze BARDZO powoli i teraz jest bardzo szczuply - wazy ok. 14-15 kg a ma prawie 5 lat. Miesci sie jednak w normie, rosnie, dobrze sie rozwija i staram sie sobie to czesto przypominac, jak widze jak on je.. To jest bardzo ciezkie dla mnie. Starm sie jednak przygotowywac roznorodne posilki, czasem prosze go o pomoc albo robimy z jedzenia jakies zwierzatka... albo jeszcze cos innego wymyslam. Czasami je wtedy chetniej (choc nie zawsze) Widze tez, ze czesto chce mu sie jesc o jakis dziwnych dla mnie porach (np. miedzy posilkami ustalonymi) i wtedy zamiast jakiejs malej przegryzki (bron Boze slodyczka) robie mu np. kanapke "amerykanska" i je chetnie, bo mowie, ze wojsko takie je i ze trzeba szeroko otwierac buzie zeby zjesc i nie kazdy tak umie i to dziala na niego Oczywiscie nie moze to byc za duza kanapka zeby sie nie przerazil ale jak dam tam miesko i sera i jakies warzywko albo czasem i cebule i widze jak zje to jestem spokojna na caly dzien... Poza tym zauwazylam, ze po ogorkach kiszonych jakos mu troche rusza apetyt.. Moj mlodszy syn Rafal jest wciaz na piersi i je poz tym co tylko chce.. Nie je duzo, ale jakos sie tym nie przejmujemy.. Staram sie to spojrzenie przeniesc na Mikolaja, bo widze ze jemu jest latwiej jak wie, ze jedzenie to nie przykra koniecznosc... Chcialabym, aby kiedys byla to dla niego przyjemnosc. Pozdrawiam i lacze sie z wami w BOLO Odpowiedz Link Zgłoś
nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 14:37 Witajcie. No to przeczytałam wszystkie posty .Nie wiem czy dobrze kojarzę ale wydaje mi sie,że któraś z was pisała coś o Ketotifenie.Jesli ktoś z was przerabiał ten lek może troche mi opisze jego działanie-właściwie efekty stosowania.Mi zapisała gp lekarka jakis miesiąc temu-tak zapobiegawczo w razie alergii-mała miała brzydkie kupku.Kupki się skończyły dość szybko i wyszły zabki, więc jedno powiazałam z drugim i leku nie podałam.Teraz jak czytałam posty wydaje mi sie,że któraś z was pisała,że działa to na apetyt.Dałam dzis małej pierwszą dawke. Czy ten Ketotifen stymujuje trochę apetyt?A jeśli tak to jak długo czeka sie na efekt? Nie ukrywam,że wstapiła we mnie jakś nadzieja,jeżeli to faktycznie działa pobudzajaco na jedzenia.No cóz ciaglę się łudzę,że może jakiś cudowny środek istnieje. A na dzień dzisiejszy tylko cycuś-jak widzi łyżeczke to ryczy. Pozdrawiam Ela i Marta(9m) Odpowiedz Link Zgłoś
patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 15:33 Czesc kolezanko Ja podawalam swojemu synowi Ketotifen, ale to jest typowy, dosc stary lek na alergie (zwlaszcza pokarmowa) Mikolaj byl na nim prawie dwa lata (teraz ma 4,5) i wcale nie zaczal mi lepiej jesc a alergia rozszerzyla sie na dobre i lek musialam zmienic. osobiscie nie polecam - a zwlaszcza jesli dziecko nie ma alergii i go nie potrzebuje. Z drugiej strony co to za lekarz, ktory przepisuje to na apetyt?! Dziewczyny, nie dajmy eksperymentowac im na naszych dzieciach.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 16:36 Witaj ! Patka , drobne sprostowanie : u mnie nie ma krzyków i wymiotów nad talerzem . Ja swojej córki o czym wielokrotnie pisałam NIE ZMUSZAM do jedzenia . Nie komentuję gdy nie zjada posiłku , nie karcę jej za to . Ale chodzę z nią po lekarzach , bo zwyczajnie chcę jej pomóc .Czasami to "męczenie " o którym piszesz może uratować dziecku zdrowie i życie . Jeśli gastrolog po wynikach krwi na celiakię skierowałby mnie na gastroskopię to z pewnością bym to badanie wykonała . Podziwiam Twoją odwagę , bo celiakia to ciężka , podstępna i wyniszczająca choroba . Są pewne badania , które dziecku z małym apetytem i zbyt małym przyrostem masy ciała należy wykonać . Choćby po to by wykluczyć właśnie celiakię , mukowiscydozę , problemy z trawieniem i wchłanieniem , refluks itp. Jeśli wyjdą prawidłowo to myślę że można sobie odpuścić , nie zaprzestając uważnie obserwować dziecka . My robimy co 2 miesiące morfologię z rozmazem i badanie ogólne moczu . A jeżeli żelazo się nie wchłania to też musi być jakaś przyczyna i nie można sobie machnąc na to ręką . Moja córka często się w normach nie łapie i dlatego mnie to niepokoi . W okresach głodówek chudnie , pogarszają jej się wyniki ... Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 17:42 I jeszcze jedno - moja córka jest z tego gatunku niejadków , które nie wie że jest głodny . Będzie płakać , jęczeć , piszczeć ale tego że jest głodna i dlatego jej źle nie odkryje . To naprawdę nie ułatwia mi życia ... Ja równiż byłam niejadkiem ale tak drastycznym jak moja mała to nie... A Ketotifen stosowała Ewa u swojej Dominiki i jak pisała parę postów wyżej była zniego bardzo zadowolona . Ja stosowałam Peritol również z doskonałymi wynikami . Czasami chemia niestety pozwala przybrać dziecku na wadze kilkaset gramów . Nie lubię faszerować Asi lekami ale czasami jak mus to mus. Gdy zdecdowałam o podawniu Peritolu / po długim namyśle / mała miała anemię , nie jadła od dwóch tygodni i groził nam szpital , gdzie równiez by dostała Peritol , tyle że dożylnie . Aśka ładnie na niego zareagowała i po dwóch tygodniach ważyła 0, 5 kg więcej . Czyli pełen sukces Pozdrawiam. Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 18:41 Czesc Lizbetka, Widzisz, kazdy ma inne podejscie do sprawy a i dzieci tez sa rozne. Ja wychodze z zalozenia ze zawsze jak sie szuka to cos sie w koncu znajdzie.. a nauka nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania i nie ma mysle jeszcze nic (w 100% pewnego) co zwiekszyloby naszym dzieciom apetyt. Przytoczylam moze zbyt drastyczny przyklad z wlasnego dziecinstwa, ale prawdziwy. U mnie tez nie ma krzykow ani wymiotow do talerza. Ja wiele rzeczy zwalilam po prostu na alergie i na tym sie skupilam. Mojego syna (odkad go odstawilam od piersi:ok.2roku) tez dosc czesto bolal brzuszek i mial luzne kupki malo jadl i nawet nie byl wysypany.Mial wtedy juz stwierdzona alergie i podawalm mu ketotifen, bo to ponoc dobre na alergie pokarmowa. Poczytalam potem duzo, zmienilam alergologa i dowiedzialam sie, ze dzieci bardzo czesto odruchowo jakby wiedza co je uczula i sie przed tym bronia..a bolacy brzuszek jest dosc powszechnym objawem tego, ze dziecko czegos nie toleruje. Moj syn ma alergie na mleko krowie o ktorej wczesnie nie wiedzialam, bo jak byl na piersi to jadl bardzo malo serkow itp. Potem staralam sie zeby miel wiecej wapnia wiec mu dodawalam i on to lubial... tyle ze potem czesto bolal go brzuszek i mial brzydkie kupki.. Lekarka zmienila nam syrop na Claritine i to mu bardzo pomoglo. ja oczywiscie zmienilam mleko krowie na sojowe i prawie w ogole nie daje mu serkow itp. Brzuszek juz go w ogole nie boli, kupki tez sa ok. wiec moze u Twojej coreczki to tez alergia tylko nie leczona albo zle leczona? Naprawde duzo zalezy od lekarza na ktorego sie trafi.. Poza tym co ona lubi jesc? Moj np. lubi mleko z kolkami na sniadanie a potem to czesto nie je prawie nic.. Lubi potrawy na slodko, nalesniki (ale suche), jakies placuszki wymyslam z ryzem i koniecznie z cuktrem pudrem itp. Ostatni nawet moje ciasta mu posmakowaly -ale prosty murzynek z polewa czy ciasto marchewkowe. daje mu tez czesto jakbluszko jak cos oglada albo czasem nawet zje kilka plaserkow szynki itp. Dodam, ze ja akurat lubie gotowac i czasem sie nawymyslam co by tu zrobic a on nawet nie chce sprobowac.. albo mowi, ze obrzydliwe itp. Gotuje wiec dla meza i siebie a nie tylko pod niego...Jedzenie zawsze jest na stole i jak nie chce jesc o okreslonej godzinie, to zdarza mu sie potem probowac, jak juz troche postoi (ale ja wtedy staram sie wtedy tez tego nie zauwazac specjalnie) Widze, ze jak ja jestem bardziej wyluzowana, on troche inaczej do tego podchodzi.. Poza tym wie (na przykladzie bajki"Bylo sobie zycie") z grubsza jak funkcjonuje nasz organizm i jedzenie jest jakby paliwem itp.. Dzieciaki na prawde sa bardzo madre i ida na to.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 18:49 Ach, i jeszcze wszystko zalezy jakich rezultatow oczekujemy... Chyba to jest powszechnie wiadome, ze kazde dziecko ma inny apetyt i niejadek nie zmieni sie tak nagle w obrzartucha A pewnie wiesz sama z doswiadczenia ze mniej wiecej w okresie dojrzewania to mija... Oby tylko dotrwac.. Ja daje mojemu (na wszelki wypadek, bo wydaje mi sie ze jego djeta jest bardzo jednostronna witaminki Kinder - te w galaretce bo lubi.. I jestem chyba spokojniejsza. Jeszcze raz pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 19:31 Patka , cześć powtórnie ! Moja Asia to najbardziej lubi ...pić. I pije dużo , do 3 litrów dziennie . U nas nie ma takiej potrawy , którą mała by tak lubiła że jadłaby ją bez protestu i z przyjemnością . Nie lubi mleka , co drugi dzień z mlecznych rzeczy dostaje serek na kolację , nie przepada za chlebem , warzywami , z owoców je w miarę chętnie kiwi , czasem banany . Śniadań nie chce , obiadów też nie , najlepszy apetyt ma w czasie kolacji , którą je w wannie . Asia pije codziennie Vibovit , inne witaminy w postaci syropu czy żelu nie przejdą . No chyba że jej się wleje do picia . W piciu wypije wszystko , byle nie byłoby za gęste i zbyt słodkie . Ja nie chcę by mała "żarła " , ja chcę by zjadała choć jeden posiłek dziennie . I aby wreszcie potroiła wagę urodzeniową ... Dziś jest u nas piąty dzień niejedzenia i mała chodzi coraz bardziej wściekła . Pozdrawiam. Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 20:12 Oj, to przyznam ze masz naprawde trudno... Ale widzisz, lubi kiwi i banany a to bardzo zdrowe (moj akurat tego nie chce), do tego pije... a probowalas jej robic soki czy nawet rzadkie zupki przecierowe - takie do picia? Dla mnie to obrzydliwe ale skoro ona lubi pic? Rozmawialam na ten temat z moim synem i on stwierdzil, ze "ta dziewczynka musi do nas przyjsc, bo ja robie takie pyszne rzeczy.." Ale mnie zaskoczyl, bo skoro sa takie pyszne to czemu sam nie je? Nie mniej jednak szkoda ze ta mozliwosc nie bardzo jest mozliwa, ze wzgledu na odleglosc... ale wiesz, moze bys sprobowala ja troche wczesniej poslac do tego przedszkola ale na pare godz. np. do obiadu - to tak do 12.. Ja tak zrobilam z Mikolajem- byl najmlodszy w grupie ale bardzo lubial dzieci a poza tym tam mial co dzien co innego do jedzenia i w grupie, i jakies zdrowe przekaski miedzy posilkami i malutkie stoliczki itp. I panie mowily, ze zjada wiecej niz pol posilku.. tylko ze strasznie dlugo to trwalo.. Poza tym mial tam zabawy z dziecmi, krzyki itp.. I mowil mi, ze jedzenie w przedszkolu jest najlepsze i jak czasem nie chcial jesc w sobote czy w niedziele to mosialam mowic, ze to obiad z przedszkola i wtedy choc probowal..Teraz niestety od kilku miesiecy nie chodzi do przedszkola bo wyjechalismy za ocean i nie jest juz tak fajnie.. Wszystko na mojej glowie - ale coz.. Odpowiedz Link Zgłoś
monika291 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 23:02 Witam wszystkie Mamusie I Niejadki. Dotchczas tylko podczytywałam to forum ale nie pisałam,bo mam niby obżartuszka która ma 1,5 roku waży 8,400 i jadła wszystko co jej dałam (z tym że zawsze nie do końca ) zawsze było to ok 500-600 gram pokarmu + soczki ok 300 ml + woda 200 ml na dobę.Ale ostatnio Nikola zjadła przez 4,5 dnia dwa jogurty po 150 gr (po pół każdego dnia )i po ok 100 ml soku dziennie) Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_smok Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 12:10 Witam, zastanawiałam się ze trzy miesiące temu, czy do Was dołączyć, ale Mała znienacka zaczęła ładnie jeść. No i jadła ładnie czas jakiś, a od miesiąca - znowu stop. Jest po infekcji dróg moczowych, więc tym tłumaczyłam sobie utratę apetytu. Ale od ponad tygodnia wyniki są super, a ona nadal nie chce jeść. Postanowiłam się wyluzować i dziecka nie zmuszać. Ale po wczorajszej wizycie u lekarza wpadłam w lekką panikę. Okazało, że Mała w ciągu dwóch tygodni straciła na wadze prawie pół kilo! Ma prawie 8 mies. i waży niecałe 7 kg. Zawsze była drobna. Zdarzało się, że słabiej przybierała, ale nigdy dotąd nie chudła! Zastanawiam się, czy to, że słabiej je może być spowodowane pojawieniem się opiekunki? Na razie pani przychodzi na 3-4 godz. i jest razem ze mną. Mała cieszy się na jej widok, ale - być może - opiekunka zrobiła podczas karmienia coś, co wywołało w niej niechęć do jedzenia? Czy to możliwe? Sama już nie wiem i chyba wpadam w lekką paranoję, ale płakać mi się chce, bo zamiast jedzenia znowu był pisk i zaciśnięte usta... Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 14:38 Witam wszystkich Do Lizbetki mam pytanie (natchnęła mnie Patka), czy próbowałaś dać Asi do picia rosół? Mój Krzysiaczek jak ma natchnienie to potrafi 200ml czystego rosołku wypić na jeden raz. Nie jest to regułą, ale zdaża się. Może Asi zasmakuje... U nas na razie mamy 3 dzień jedzenia i to przy megakatarze. Wyczytałam w poprzednich postach o dodawaniu oliwy z oliwek do jedzonka i nie powiem, na razie działa Stwierdziłam, że będę próbować po kolei Waszych rad, może coś w końcu tej mojej kruszynie podejdzie. I na dzień dzisiejszy oliwa górą!!! Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby świętować pełny sukces, ale jestem pełna nadziei! Trzymajcie się wszystkie Pozdrawiam Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 20:57 Witajcie ! Zielony smok - 0 ,5 kg w tak krótkim czasie u tak małego dziecka to sporo . Co mówi lekarz ? Możez wagą cos nie tak ? Dla pewności zważ dziecko na innej . A co do picie zupek lub czystego rosołu , to niestety ten rodzaj napoju to u nas całkowita porażka . Picie dla Asi to herbatki bez cukru , soczki z wodą i sama woda . Nie wypije ani rzadkiej kaszki ani też np. budyniu . Dzisiaj mala wieczorem zjadła troche ryżu i surówki , więc byc może wyjdziemy zaraz na prostą . Oby Ale zważyc ją boję się . Poczekam aż zacznie lepiej jesć . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_smok Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 22:47 Lizbetko, sprawdziłam wagę na innej wadze i niestety wychodzi to samo - minus pół kilo. Co zresztą jest uzasadnione, bo naprawdę ciężko mi w nią wcisnąć cokolwiek. Pani doktor przepisała nam Citropepsin. No tak, ale żeby wypić syropek, trzeba otworzyć usta... Jakimś cudem udało mi się dziś go podać, ale różnicy w apetycie nie widzę żadnej. A może na efekty trzeba poczekać kilka dni? Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 21:15 Nie zaglądałam tu tydzień... Dominika ma zapalenie gardła (to z tych zatok),marudzi okropnie no i oczywiście nie wiem kiedy jadła ostatnio, chyba wczoraj w południe-oczywiście na spaniu.Na przedszkole znowu więc szlaban. Przed choroba zrobiłam jej wyniki krew ok, hemoglobina 12,5, mocz również ok. Pozostaje się tylko cieszyć,że są takie dobre, bo dziecko jest przeźroczyste z sińcami, jak to określiła Agatka, na pół policzka.Pediatra, do której chodzimy, powtarza tylko, że jej przykro, że trafił sie nam niejadek.Ostatnio dowiedziałam się o lekarzu, który raz w mies. odwiedza nasze maisto-irydolog, podobno warto tam sie wybrać. Muszę tylko znależć na niego namiary. Wiecie, ja chyba wypróbowałam już wyszystko łącznie z Tybetańczykami (na zioła mała nie chciała patrzeć), bioenergoterapeutą, siostrą zakonną z Sobótki, homeopatią no i medycyną konwencjonalną. Agatko-Dominika w wieku 3 mies. miała robione badanie dna oka, dla mnie była to okropność, a dziecko krzyczało na pół szpitala. Aha tera poodpowiadam na pytania, które zapamiętałam: -ketotifen podawałam małej na alergię pokarmową, byłam rzeczywiscie zadowolona- ale tylko kilka miesięcy, -Dominika w wieku 9 mies. po raz ostatni zjadła zupę ze słoiczka, spróbowała i zasmakowała jej paróweczka (nie krzyczcie na mnie), poza tym jakieś deserki no i troche mleczka -jeszcze na jawie,na pewno jadła więcej i było to bardziej urozmaicone jedzenie niż obecnie, - chyba Nela prosiła o namiary na gastroenterologa z Poznania, znam tylko nazwisko i wiem, gdzie przyjmuje w Zielonej Górze, natomiast w Poznaniu myślę, że najrozsądniej będzie szukać go w Klinice Gastroenterologii i Pediatrii- mówię o prof Marianie Krawczyńskim (neurolog, który nas tam skierowła,powiedział, że jest najwybitniejszym w Polsce specjalistą w swojej dziedzinie). Pa Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 22:06 Do Lizbetki i Ewy Mój młodszy chłopczyk miał robione badanie dna oka w wieku 6 tygodni. Poza tym ja wielokrotnie miałam wykonywane te badanie. To nic strasznego. Po prostu na mniej więcej pół godziny przed badaniem okulista zakrapla oczy, a po tym czasie świeci w każde oko po dwa razy taką małą latareczką. I to wszystko. Nie powiem, przyjemne to nie jest, ale nie boli, ani nic takiego... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 02:28 Witam, Bruno też miał badanie dna oka (w związku z CMV), samo badanie nie wygląda zbyt przyjemnie (takie "druty" wkładają do oka), ale jest krótkie i nie powinno boleć. DZiecko wrzeszczy, bo jest skrępowane, nie może się ruszyć ani obronić. U nas trochę lepiej - apetyt się poprawił, niestety kaszel jeszcze trochę męczy i zdarza się pawik. Dziś nawet łaskawie Bruno jadł mandarynki (a ściślej wysysał z nich sok) i nie była to mandarynka w formie papki. Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 14:13 Witam. Nie przekopałam sie jeszcze przez wszystkie posty, ale pragne podzielić sie z Wami moim problemem. Mój 13 miesięczny syn jest niejadkiem. Waży 8200 i ma 78 cm (waga urodzeniowa 3350 i 56 cm). Problemy z jedzeniem zaczęły sie gdy skończył 3 miesiące, był karmiony wyłącznie piersią i nagle odmówił ssania, pani doktor zaleciła dokarmianie sztuczne, płakałam i dokarmiałam go butelką, niewiele to pomogło, doprowadziło do tego ze mały nie chciał ssac wogóle z butelki, piersia karmiłam do 6 miesiąca. Po odwiedzeniu kilku lekarzy, ktoś zaproponował aby zrobic cystrografię, okazało się że mały ma obustronny refluks pęcherzowo-moczowodowy, dosłał leki i przez misiąc było super. Po miesiącu kolejne meczenie się przy jedzeniu i plucie. Trafilismy do urologa, który jak zobaczył Wiktorka skierował go na oddział gastrologiczny, tam po endoskopi i biopsji okazało sie że mały ma refluks żołądkowo-przełykowy, zapalenie przełyku i dwunastnicy oraz nietolerancje laktozy, kolejne leki i kolejny miesiąc świetnego jedzenia. Niestety teraz juz nic nie pomaga, mały jak cche to zje świetnie nawet 300 ml zupki, a czasami dwie łyżki i koniec jedzenia. 6 stycznia (w swoje pierwsze urodziny) trafił po raz czwarty do szpitala, z badań wyszło że dziecko jest odwodnione (od 25.12 do 6.01 wysło mu 8 zębów), musielismy zostać na oddziale nawodnili go kroplówkami i wróciliśmy do domu, ale mały nadal nie je. Pani gastrolog powiedziała, ze nie ma dzieci tzw."niejadków", zawsze jest jakis powód tego że nie jedzą dzieci, ale na razie u nas nie znaleźli tego powodu. Czekamy na wyniki badań transglutaminazy i będziemy umawiać sie na wizyte z alergologiem i immunologiem, mały ma niskie wartości immonoglobuliny. Ciesze się, że znalazłam to forum, mam nadzieję że teraz łatwiej mi będzie znosić fakt że mój syn tak mało je. Pozdrawiam wszystkie mamy "niejadków". Kama Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 18:31 Witajcie ! Kama , współczuję . Ja szukam przyczyn niejedzenia u małej , ale cieszę się gdy wszystkie badania wychodzą ok. A Twój synek tych chorób jak na tak młody wiek ma sporo . I myślę że one są przyczyną jego niejedzenia . Ewuniu - a jednak Dominika choruje ... A ja myślę intensywnie czy nie oddać Asi na parę godzin dziennie do przedszkola . Tylko tych chorób się boję . Mała była na balu karnawałowym w przedszkolu wpiątek i nie chciała stamtąd wyjść Pytała kiedy będzie obiad i : " idź sobie ja sama zostanę " . Dzisiaj próbowała jeść , znowu ryż i kapusta kiszona ale malutko , niestety . I coraz gorzej wygląda . W poniedziałek robię jej morfologię , rozmaz , wzór białych krwinek i mocz , bo ma mocno podpuchnięte oczy .Oczywiście sama płacę , bo pani doktor trochę się krzywi na zbyt częste wyniki . Czasami tak jest że mała ma dobre wyniki ale zreguły nie wpływa to na jej wygląd , tzn. Asia jest przezroczysta i ma sińce . I była najmniejsza wsród przedszkolaków Nawet w tej najmłodszej grupie . A pod kolankami wciaż utrzymuje się wysypka . A co do badania dna oka to tego najbardziej się nie bałam , ale prócz tego badania mała miała mieć robiony CUM a tego już nie chciąlm robić . Pozdrawiam . Serdecznie Was wszystkie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 20:02 Cześć Dziewczyny, Nie było mnie w sieci kilka dnia i nie mogę uwierzyć, że ten wątek aż tak się rozrósł. Trochę to smutne, bo oznacza że problem dotyczy naprawdę wielu dzieci. U nas na razie troche lepiej, Ola je i czasami nawet sama mówi że jest głodna. niestety obawiam się że ta poprawa jest chwilowa, bo aktualnie siedzimy w domu. U małej pobyt w przedszkolu i towarzystwo innych dzieci nie wpływają na poprawę apetytu, a przede wszystkim na tempo jedzenia ( to jest prawdziwy koszmar). Mała jest najmniejsza w grupie, pomimo skończenia 4 lat wygląda jak trzylatek. Pocieszam się tym , że poza wzrostem i małą wagą Ola rozwija się dobrze - niedawno miała robione testy oceniajace jej rozwój intelektualny i emocjonalny i wypadły one bardzo dobrze. Niedługo będziemy musiały powtórzyć morfologię krwi - obawiam się że znowu jest kiepsko ( mała ostatnio często choruje, w tym roku już kilka razy były antybiotyki, a to niestety odbija się na wynikach).Czy macie jakieś patenty na uodpornienie dziecka ? Niestety niejadki również częściej chorują... Ja próbowałam Bioaron C, witaminy, Esberitox, Rybomunyl ale bez żadnych efektów. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 21:36 Witam, co do uodpornienia to podawałam Dominice w ubiegłym roku Rybomunyl i byłam zadowolona przez okrągły rok. Malutka miała katarek, który przechodził sam, wcześniej niestety od razu było gardł lub krtań.Pare mies. przed Rybomunylem podawałam jej thymulinę, a bioaron c- powtarzam co jakiś czas. Moja Dominika też jest najmniejsza w grupie, wyglada jak dziecko pomiędzy 1,5 a 2 r.ż. Wiesz Agatko mam naprawdę namieszane przez to przedszkole.Zwłaszcza męlik robi mi moja mama (ostatnio dziś wieczorem). Jej argumenty:kto posyła niedożywione dziecko w środku zimy do przedszkola, przecież 3 dni w tyg. nie pracujesz,co z ciebie za matka, itp.Niestety Nisia choruje, ale chorują prawie wszystkie maluchy, które pójda do przedszkola, tylko ona jest rzeczywiście specyficzna. Pani mówi, żeby dać jej czas.Dominika bardzo lubi bawić się z dziećmi, kiedy poszłyśmy tam pierwszy raz, to też kazała mi iść. Aha przez swoją głodówkę Dominika "leci" z wagi-10,8kg. Pozdrawiam,pa. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:11 Rok temu moja Asia od grudnia do maja chorowała 6 razy ! W maju podałam jej Esberitox , wypiła dwie butelki i od tego czasu chorowała dwa razy - na zapalenie jamy ustnej i zapalenie krtani . Mimo niejedzenia i kiepskich wyników . Więc może coś w tym jest . Ja to przedszkole jeszcze przemyślę ale mała wyraźnie nudzi się w domu i ciągnie ją do dzieci . Ewo , Dominika pije kaszkę z butelki , tak ? A inne picie też ? U nas jest problem bo mała pije z butelki i tę butelkę muszę trzymać ja , nikt inny .Sama z butelki sie nie napije . Gdy wychodzę gdzieś / rzadko i sporadycznie niestety / mała pije ładnie ze szklanki .Ale w pewnym momencie tak chce się przytulić do mamy i butelki że nie ma zmiłuj się i muszę biegiem do domu wracać . Odebranie butelki kończy się tym że Asia nie pije i nie je ... Moja pani pediatra na razie mnie uspokaja żeby dać małej czas , łagodnie namawiać ją do picia z innych naczyń , ale chwilami mam dość trzymania tej butelki ! Zwłaszca że Aśka i 3 litry potrafi wypić . I jeszcze jedno . Bardzo bym chciała przeczytać w gazecie typu " dziecko " co o takich dzieciach jak nasze sądzi lekarz np. Dr Albrecht . Czy naprawdę jest to nasze widzimisię ? Czy można naszym dziecio jakoś pomóc ? Bo rad typu : nie zmuszać , kolorowe kanapeczki , takie dziecko jest , nie przejmować się , wprowadź dobrą atmosferę , mam serdecznie dość i nawet ich nie czytam bo szkoda mi czasu . Często się skuszę na gazetę bo jest napisane " Masz w domu niejadka - jak mu pomóc " i przeżywam ciężkie rozczarowanie że to znowu nie to . Bo to są zreguły porady dla matek , które nie bardzo wiedzą co to jest siatka centylowa i , które się zazwyczaj skarżą że dziecko komletnie dziś nic nie zjadło oprócz dwóch pączków i banana pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:54 Agatko, to są jeszcze inne dzieci poza Dominiką, które piją z butelki?Uff..Tak, tak moja trzylatka pije wyłącznie z butli, chociaż potrafi z kubka, ale nim rzuca-jest wściekła, jak tylko ma coś wypić. Nawet do przedszkola daje jej butelkę z herbatką- jedyny przedszkolny posiłek. Sączy bidulka taką zimną przez 5 godzin.A z tym trzymaniem, to się nieźle uśmiałam, bo właśnie dzisiaj z mężem mieliśmy rozmowę na ten temat(oczywiście zarzuca mi, że dziecko jest rozpieszczane, itp.) No więc Dominice też należy trzymać i ten przywilej przypada mamusi.Dominika az tak duzych ilości nie wypija, myśle ze moze z 1,5 l, musze podliczyć.Ale ziółka z tych naszych dziewczynek... Co do przedszkola, ja zawsze chciałam, aby moje dziecko tam chodziło.Ma przede wszystkim kontakt z rówieśnikami,a w naszej rodzinie nie ma innych dzieci poza nią.Tylko te choroby,... Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:57 Aha tez chciałabym dowiedzieć sie czegoś konkretnego na temat niejadków. Już nawet zastanawiałm się czy nie zaproponować takiego tematu w TVN Style w bodajże Poradniku Młodej Mamy. Może zrobiliby to rzetelnie, a moze my byśmy tam wystąpiły, co Wy na to? hihi... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:00 Ewo , dziękuję Ci za ten post . Boże jak mi ulżyło że nie tylko ja Mała potrafi się awanturować pół godziny gdy ma do wyboru : soczek ze słomką , i szereg rozmaitych kubkow i szklanek oraz niekapków : " bo ona chce z butelki " . I odpuszczam bo płacze naprawdę żałośnie Całusy Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:01 A ja myślałam o tym by napisać do Dziecka , a o TVN style też myślałam . Może byśmy tam wystąpiły ? To chyba telepatia Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:57 A ja zawsze zazdrościłam mamom dzieci butelkowych. Bruno niestety w wieku 4 miesięcy odmówił jedzenia (a więc ssania) i od tego czasu jest karmionu i pojony łyżeczką. Od jakiegoś czasu łaskawie pije z kubeczka. Kiedy zaczęliśmy nasz maraton po lekarzach i mówiłam, że nie chce jeść, to pierwsze pytanie było - czy dziecko ma odruch ssania - co moje dziecko pięknie prezentowało pakując sobie kciuka do buzi. Nakarmienie go w miejscu publicznym wymagało umiejętności cyrkowych i niezłego zaplecza logistycznego. Bruno chodzi do żłobka i wyraźnie mu to służy - zresztą zawsze był towarzyski i garnął się do ludzi (to dzięki pobytom w szpitalu). Jakoś strasznie nie chorował ("tylko" 3 razy antybiotyk jak dotąd). Daję mu teraz "nalewkę" czosnkową (tą bez alkoholu), oprócz tego syrop z aronii (moja mama zrobiła). A co to jest ten Esberitox? Od jakiego wieku można podawać? U nas teraz jest już całkiem nieźle, ale rok, półtora roku temu myślałam, że a) skończę w Tworkach b) młody skończy w Tworkach (na oddziale dla niemowlaków) b) za jakie grzechy Bóg mnie pokarał takim dzieckiem, wszyscy znajomi mają "normalne" dzieci, a ja.... i lekarze, którzy rozkładają ręce, albo mówią "mama jeść Ci nie daje" itd. a to wszystk dlatego, że jak byłam w ciąży, to kupiłam sobie książeczkę "Dziecko szczupłe" - żeby nie doprowadzić do nadwagi u młodego he he! Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 10:21 Fiona podobało mi się to stwierdzienie: "za jakie grzechy...", moja mama mówi, że skora ja byłam niejadkiem to mam teraz takie dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 10:26 Lizbetko, ja też chętnie obejrzałabym program o niejadka albo przeczytać rzetelny artykuł. Moja pani gastrolog mówi, że nie ma dzieci "niejadków", że zawsze jest jakiś powód tego że dziecko nie chce jeść, to może być alergia (która dopiero po trzecim roku życia mozna na 100% stwierdzić). Jeszcze raz bardzo się cieszę , że do Was trafiłam, razem zawsze łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.stas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 12:25 Hej, ja jestem tu po raz pierwszy. Też mam niejadka, alergika. Po tym co tu poczytałam idę z Anulą zrobić jej morfologię (w październiku, było ok).Ekspertki, Powiedzcie czy to co je moja Ania to dużo? Ma 22-miesiące, ok. 10kg waży. Rano: 150-160ml kaszki kukurydz. na Bebilonie pepti, 2śniad: plaster szynki, dwa gryzki bułki z margaryną, 150 ml mleka, Obiad: 150-200ml zupki miksowanej: warzywa, mięso, 2 danie: makaronu ze 3 łyżki stołowe lub kasza jęczmienna tyle samo z margarynką, kolacja: pół parówki, potem 160-180ml kaszki na mleku. Wszystko wychodzone i wyproszone. Tragedia, bo mądrala straszna i ona wie lepiej ile trzeba jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 13:00 Cześć Dziewczyny, Dla tych, które nie znają jeszcze preparatu Esberitox, podaję kilka informacji: substancje czynne - wyciąg z żywotnika (thuja), korzenia indygo (baptisia), jeżówki (echinacea). Sposób działania i zastosowanie: Korzeń indygo przyspiesza syntezę przeciwciał. Wyciągi z korzenia indygo i jeżówki hamują namnażanie się wirusów i bakterii. Esberitox wzmaga i aktywizuje naturalne mechanizmy obronne, zapobiegając jednocześnie zakażeniom. Esberitox skraca okres choroby, jeśli preparat stosuje się w trakcie jej trwania; a także zapobiega jej nawrotowi. Esberitox N stosuje się jako lek pomocniczy podczas kuracji antybiotykami w ostrych i przewlekłych chorobach górnych dróg oddechowych, w zakażeniach wywołanych wirusem opryszczki, w zapobieganiu zakażeniom u osób z osłabioną odpornością, np. po długotrwałej terapii antybiotykami, kortykosteroidami, w przeciążeniu fizycznym i psychicznym, w wieku dojrzewania. Lek można kupic bez recepty ( nie pamiętam już ceny). Czytając ostatnie posty pomyślałam, że w głównej mierze dotyczą one dzieci, a tak maprawdę problem dotyka przede wszystkim matek - frustracja, smutek, czasam gniew - co było zasygnalizowane w niektórych wypowiedziach. Może powinnyśmy troche więcej uwagi poświęcić sobie, nie skupiac sie tylko i wyłącznie na naszych dzieciach ( choć to jest ważne), ale pomagać sobie nawzajem w momentach szczególnie trudnych. Ja sama pamiętam lęk i poczucie osamotnienia ( bo nikt nawet lekarze nie wierzyli mi do końca, gdy opowiadałam o problemach z małą, czułam, że jestem traktowana jak hipochondryk i histeryczka). Jak wy Dziewczyny radzicie sobie w chwilach przygnębienia, skąd czerpiecie siłę i chęć dzlaszej "walki". Myślę że takie rady mogą pomóc szczególnie tym młodym mamom , króre dopiero od niedawna borykają się z problemami. Uważam, że nie jest egoizmem martwienie się o siebie, a powstanie tego wątku jest świetnym przykładem takiego sposobu myślenia. Może więc piszmy trochę więcej o sobie, wołajmy o pomoc w chwilach gdy tego potrzebujemy. Czytając wypowiedzi Dziewczyn widzę że powstaje naprawdę fajna grupa wsparcia, być może na tym forum nawiążą się jakieś przyjaźnie?.. Nasze wsparcie i pomoc może być rozciągnięte również na inne sfery i dotyczyć różnych problemów - związanych z naszymi pociechami, ale też z problemami naszych odczuć. co o tym myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 17:00 Cześć Mamusie ! Jak ja sobie radzę , gdy wydaje mi się że już sobie nie poradzę ? Otóz ja ...czytam . Dla mnie ucieczeczką od codziennoeści , od zmagań z Asią i jej talerzem oraz przewodem pokarmowym jest ksiązka . Czytam gdy mała idzie spać , często do drugiej , trzeciej nad ranem . Co do rodzaju lektury - wszystko co wpadnie mi w ręce . Ogromnym wsparciem jest dla mnie moja mama , choć często słyszę : " to za to że też nie chciałaś jeść " . Ale gotuje Asi , rozmawia ze mną , jest wtedy gdy tego potrzebuję ... Również ten wątek mnie wspiera.Coraz bardziej " wirtualnie " zaprzyjażniamy się , pamietamy imiona dzieci , interesujemy się co i kiedy zjadły , jakie mają wyniki i co powiedział lekarz . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 17:04 Fionna - Esberitox mozna podawc juz niemowlętom , cena za 50 ml ok. 30 zł , są opakowania również mniejsze . Dodam jeszcze ze gdy ja byłam malutka nie chciałam piersi ani butelki , wię c zdesperowana mama karmiła mmie wlewając mleko bezpośrednio do buzi z butelki bez smoczka . Też byłam niezła Pa Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 19:53 Cześć Gdy mam serdecznie dość swojego kochanego synusia i błaganiem go, by choć troszkę skosztował, to po prostu muszę wyjść. Mówię mężowi, że chyba zaraz zrobię mu coś złego, albo zwariuję i po prostu wychodzę. Najczęściej do innego pokoju , ale lepsze to niż nic. Wtedy mąż pilnuje Krzysia i najczęściej świetnie się bawią. A najlepsza jest dla mnie świadomość tego, że teraz on będzie "walczył o jedzenie" z Krzysiaczkiem (taka ze mnie wstrętna baba...). Bo ja reaguję na takie dni narastającą wściekłością, niestety... Ale po prostu taka już jestem. A gdy jestem sama, to różnie, trochę gram, trochę czytam. Bardzo podnosi mnie na duchu Forum Humorum Pozdrawiam wszystkich i mocno ściskam. Larunia P.S. Napiszcie czy Wy tez byłyście niejadkami. Bo ja podobno byłam strasznym niejadkiem. Może to jest dziedziczne??? Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.05, 10:42 Dla mnie najlepszą odskocznią od problemów jest książka, czytam sporo - zwłaszcza kiedy mam doła. Czasami jestem tak zła że muszę po prostu wyjść. Lubię pochodzić po mieści - pooglądać wystawy sklepowe, zawsze lubiłam miasto - jestem typowym mieszczuchem. Niestety mój problem polega na tym, że oprócz męża nie mam nikogo do pomocy. kiedy wróciłam do pracy, trochę się uspokoiłam, pomimo tego, że mała słabo je w przedszkolu. wydaje mi się że byłam już bardzo zmęczona, a praca stanowi odskocznię od problemów jedzeniowo - zdrowotnych dziecka. Tak jak pisałam, obecnie jest trochę lepiej z jedzeniem, ale nadal zdarza mi się, że tracę cierpliwość, jestem osobą dosyć nerwową, więc to ciągłe hamowanie się strasznie mnie męczy.Czsami powiem coś małej w nerwach a potem mam wyrzuty sumienia. z jednej strony zdaję sobie sprawę że pewne rzeczy muszę stanowczo egzekwować - np. to że jeść trzeba - przynajmniej jakieś minimum, niezależnie od tego czy czuje się głód, że je się przy stole,że nie można jeść śniadania przez ponad godzinę oglądając w telewizji bajek, że mała powinna jeść samodzielnie ( chociaż tego nie chce robić)a z drugiej tłumaczę sobie że to jest jeszcze małe dziecko i może powinnam być bardziej pobłażliwa,więcej spraw wybaczać. Dla tego jestem w ciągłym konflikcie, co mnie z kolei dodatkowo frustruje.Z jednej strony porady lekarzy i psychologów, które same doskonale znacie - o nie karmieniu na siłę, o nie bieganiu z łyżka po mieszkaniu, a z drugiej strony świadomość że jak "nie wcisnę " kolejnego posiłku to mała sama nie zawoła, a i tak wygląda jekbym ją głodziła. Znacie to prawda? Co do kwestii dziedziczenia predyspozycji do bycia niejadkiem - dla mnie jest to bezdyskusyjne, tak jak dziedziczenie cech wyglądu, predyspozycji psychologicznych i uzdolnień. Ja sama byłam strasznym niejadkiem, do tej pory mam w głowie wspomnienia z dzieciństwa w dużej mierze związane z jedzeniem. Pamiętam co przechodzili moi rodzice, ale też jak nieprzyjemne dla mnie było wszytko to co działo się wokół mnie i mojego niejedzenia. Bardzo chciałabym uniknąć błędów wychowawczych moich rodziców, ale już teraz wiem, że sama zachowuję się czasami dokładnie tak samo. Pewne zachowania mamy po prostu zakodowane w swojej podświadomości i trudno je wymazać albo zmienić. A ja chciałabym żeby moje dziecko nie miało złych wspomnień z dzieciństwa, przecież to jest bardzo ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.02.05, 12:52 A Dominika nadal chora, dopiero dzisiaj w piatej dobie przyjmowania antybiotyku nie ma temperatury. Właśnie zasnęła, muszę więc szybko ją nakarmić. Ja również jestem typem człowieka bardzo nerwowego. Co przy niejedzeniu dziekcka moze stanowić mieszankę wybuchową, ale wiem, ze musze dać na luz. Nie chece jeść, to nie. Wiem, że i tak nie pokonam zadną taktyką małego uparciucha.Co więc robię? Większosc czasu spędzamy same, mąz pracuje do 18.30.Chociaż przeż ścianę mieszkają moi rodzice z siostrą, przyjdą właściiwe na chwilkę i każdy pędzi do swoich zajęć.Kiedy malutka zaśnie zasiadam do kompa i zawsze zaczynam od "naszego" wątku. W związku z tym ,ze pracuję w szkole, mam zawsze coś do sprawdzania, muszę się też przygotowac do zajęć.Czwartek i piatek to moje dni kiedy pracuję.To wielka odskocznia od codziennosci. Poza tym podobnie, jak Agata i Marta bardzo lubie czytać, uwielbiam też prace w moim małym przydomowym ogródku. Zarówno ja, jak i mój mąz bylismy niejadkami.Z tym, że w porównaniu z Dominiką- jedliśmy. Musze jeszcze dodać, że moje dziecko nie dość, że wciąż chodzi głodne w zwiazku z tym jest złe (Agatka cos wie na ten temat- Asia podobnie), to jeszcze ma swój gust odnośnie ubiorów. Czasem doprowadza mnie do do rozpaczy. Kupiłam jej zimową kurtkę- brzydka, nie założę- oddałam. Kupiliśmy drugą, nie nosiła do stycznia (stara jest ładniejsza), kiedy spadł śnieg założyłam na siłe,wykręcają cprawie przy tym ręce, z okropnym płaczem i krzykami. Takich rzeczy których nie nosi jest kilka w szafie: sweter, spódnica a z ostatnich papcie. Ma kobietka swój gust. Ale mało tego w sklepie się jej podoba, a w domu już nie założy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 22:28 Witam wszystkie mamy i ich kochane niejadki Jakiś taki zastój na tym naszym forum się zrobił. Może to ta pogoda... U nas na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wczoraj zdecydowałam się zważyć Krzysiaczka. Mały super wcina, ma już 9940g! Śmieję się, że wyczuł sytuację. Jak się w końcu zdecydowałam na ponowną wizytę w poradni gastroenterologicznej, to zaczął jeść, chociaż dalej ma ten megakatar. To już chyba miesiąc. Pani doktor przepisała Zyrtec, ale wątpię, żeby coś pomógł. Moim zdaniem złapał jakiegoś wirusa, a nie alergię. A jeśli to jednak alergia, to mam duży problem, bo kompletnie nie wiem na co. Ja też zawsze gdy włączam kompa, zaczynam od naszego wątku. A tu od paru dni żadnych wiadomości od Was i bardzo mi tego brakuje. Choć jestem z Wami od paru dni, to traktuję Was wszystkie jak dobre znajome, które dokonale wiedzą jakie myśli dziennie chodzą mi po głowie. Co u Was słychać??? Skrobnijcie coś! Pozdrowienia dla Was wszystkich, kochane kobietki. Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 22:59 Witajcie mamy niejadków! Przez dwa tygodnie nie zaglądałam do wątku i proszę jak się rozrósł! Niestety ten czas spędziłam z moim maluchem w szpitalu. Nie jadł, przeziębił się, leków też nie mogłam mu podać bo za każdym razem pawik i tak doszło do zapalenia płuc, jak się nie je i ma słaby organizm to wiruchy penetrują coraz bardziej. W szpitalu jak zwykle dodatkowo musiał sie zarazic biegunką. Nikt mi tam nie wierzył że dziecko nic nie je oprócz picia herbatki - a to oddział pediatryczny i centrum diagnostyki chorób układu pokarmowego.. Wypuścili nas wreszcie ale z dzieckiem niejedzącym dalej, mam wrażenie że po prostu pozbyli się problemu. Mały od tygodnia na Peritolu ale efekty żadne, dzisiaj tylko 6 łyżeczek sosu z ziemniaczkiem ( bo ziemniaki z sosem nie przejdą) a Peritol bierze trzy razy dziennie po 2,5 ml, i to dwie przy reklamie, dwie włączjąc i wyłączjąc telewizor i manipulując przyciskami, dwie wkładając lampke do gniazdka.. Nie mam już siły z nim walczyć, od sierpnia nie pracuję bo nikt nie jest w stanie nakarmic mojego dziecka, czuję się jak niewolnica, wszystko sie kręci wokół jedzenia, ostatnio po prostu puszczają mi nerwy zastanawiam się nad żłobkiem - Patys ma 1,5 roku ale choroby.. Za tydzień idziemy do innego szpitala na gastroskopię - to okropne badanie ale już dojrzałam by je małemu zrobić. Muszę wykluczyć wszystkie choróbska i mieć pewność że po prostu taki jest i muszę męczyć się dalej Dobrze że jest to forum, pocieszam sie że skoro inne dziewczyny dają radę to i ja jakoś podołam Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 23:17 Cześć Dziewczxyny, ja równiez zaglądałam na forum w oczekiwaniu na nowe posty. Cieszę się z postępów Krzysia i z tego że zaczął jeśc. Myślę że ten katarek naprawdę może oznaczać alergię - miesziąc to trochę przydługo jak na zwykłą infekcję, zwłaszcza że nie ma innych objawów. Wspólczuję z powodu kłopotów z jedzeniem Patryka oraz pobytu w szpitalu - to nic przyjemnego dla dziecka, a szczególnie dla martwiącej się i zmęczonej mamy. Uważam że powinnaś spróbować wygospodarować dla siebie trochę czasu ( choć rozumiem że to może być trudne) i trochę odspocząc, oderwać się od zmartwień i od ciągłego myślenia o synku. Mama nadzieję że sytuacja się poprawi. Nie załamuj się. Pz Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.02.05, 16:12 Cześć ! My również od tygodnia walczymy z mega katarem . U Asi jak zaczyna się katar to trwa nawet trzy tygodnie i wygląda to tak jakby ktoś odkręcił kran w nosku z gęstym śluzem , po prostu płynie nieprzerwanie , mała dusi się i dławi i oczywiście nie chce jeść . Ja kataru boję się jak ognia . Nawet moja pani doktor mówi że jeszcze takich katrów to nie widziała . Ostanio gdy byłam u alergologa , pytał mnie co je Asia . Miałam ogromne trudności z wymienieniem tego co czasem raczy jeść mała . Regularnie je tylko serki Danio , lub Monte . Czy Wy potraficie wymienić ulubione i najczęściej spożywane produkty Waszych dzieci ? Ja pamiętam , że Dominika Ewy je Bakusie czekoladowe i pije kaszkę przez butelkę - to mnie podtrzymuje na duchu bo dieta mojej Asi jest podobna - monotonna i mało wartościowa . A co z resztą ? pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.02.05, 15:38 Cześć, Lizbetko gdybym miała wymienić ulubione potrawy Oli to miałabym rzeczywiście pewienm problem - właśnie ja o to zapytałam - po zastanowieniu odpowiedziała: "kanapka z czekoladą", chociaz rano jej zrobiłam i oczywiście jadła ja pół godziny po prośbach i groźbach z naszej strony. Potrawy, któreje w miarę chętnie to płatki na mleku ( do niedawna bo się przejadły), bigos, makrela w pomidorach z puszki, serki i jogurty, mandarynki i niektóre zupy np. pomidorowa, paluszki rybne. Trochętego się uzbierało, ale tak jak pisałam wcześniej jej apetyt ostatnio sie poprawił( nawet sama mówi że jest głodna), jednak ilości pokarmów, nawet tych ulubionych, które jada nadal nie sa duże.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.02.05, 19:22 Witam Was, co z tym katarem u naszych niejadków?Bo u Dominiki w piatek minęły trzy tygodnie odkąd się pojawił i nie ma końca.Brała przecież antybiotyk na zap.gardła i nic.Jutro mamy wizytę u profesora. Sama jestem ciekawa co nam powie, czy też kolejny lekarz weźmie mnie za histeryczkę wyszukującą choroby u dziecka? Aktualnie Dominika przestała jeśc bakusie, za to kilka razy dziennie każe smażyć sobie frytki- po czym łaskawie zje 2 sztuki. Musze się Wam pochwalić, ż emój przedszkolak miał występ w sobote z okazji spóźnionego Dnia Babci i Dziadka. Tańczyła, śpiewała z grupą o krasnoludkach, kłaniała sie i klaskała. Prawie cały występ Dominiki odbył się tyłem do widowni. Napiszę jutro co powiedział prof. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 08:30 Witam! Już dawno nie zaglądałam tutaj, a teraz widzę, że problemów niejadkowych ciąg dalszy... A lekarze mówią, że dzieci z tego wyrastają...tylko gdzie te dzieci? U nas było gorzej (szpital: rotawirus+pasożyty), a teraz odstawiony od piersi Maxio zaczyna jeść. Asortyment raczej niewielki, ale dobre i to bo sam się domaga. Oprócz tego od półtora miesiąca został wegetarianinem - i sama nie wiem co z tym zrobić: On po prostu nie jada obiadków, ani kanapeczek... Mimo, że trochę je nadal musimy się z Nim męczyć Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka maluszkom! Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 18:31 Cześć dziewczyny ! Asia też nie jada obiadów , nie chce kanapek , zup . Ale wczoraj mnie zaskoczyła - zrezygnowana całodzienną walką z małym niejadkiem ugotowałam kisiel . Taki domowy z mrożonych owoców . I mała zjadła całą miseczkę Ale chwilami mam dość , tego wymyślania co być może zje księżniczka . Nie mogę przecież całego dnia spędzać w kuchni . Mamo Maxia -Asia też nie chce mięsa pod żadną postacią ; ani wędliny , ani parówek , a gotowane i pieczone to jej wróg , tak samo jak kotlety wszelkie . Odstawiłaś Maxia definitywnie ? A co on na to ? Bardzo się buntuje ? Ile waży ? Ewuniu , my okres frytkowy przechodziłyśmy w grudniu Teraz jesteśmy na etapie kiwi i Danio . Czasem banan . Napisz co powiedział profesor ? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 21:44 Witamy, Ulubionym daniem Brunia jest oczywiście Bakuś, owocowe deserki (jabłko z bananem). Ostatnio zauważam postęp - Bruno łaskawie zjada (tzn. odgryza własnymi zębami) jabłko - nie w postaci papki podawanej łyżeczką. A tak naprawdę, to ulubionymi daniami są leki, wszelkiego rodzaju - No 1 jest kider biovital żel - zjadłby całą tubkę, nawet syrop cebulowy i nalewka czosnkowa jest ok, nie mówiąc o syropkach na kaszel. Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 22:54 Hello Natomiast ulubionym daniem Krzysia jest kaszka manna na mleku, pita z butelki przy zasypianiu. Oczywiście zaszczyt trzymania butelki przypada nam, czyli rodzicom . A tak poza tym lubi serki homogenizowane, bakusie, a ostatnio zauważyłam, że chętnie zjada jogurty piankowe. Normalnych nie chce. I pomyśleć, że kiedyś miał straszną alergię na białka mleka krowiego , a teraz właściwie żyje mlekiem. A na obiad moje dziecko chętnie zjada puree ziemniaczane z sosem. I właściwie jeśli chodzi o obiady to tylko to. Kiedyś zjadał też zapiekankę ryżową z jabłkami, ale chyba mu się przejadło. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 10:41 Witam, no to jesteśmy po wizycie.Na wstępie zaznaczyłm, że najbardziej niepokoi nas fakt, że mała nie przytyła nic od maja zeszłego roku.Pan prof. pooglądał wypisy ze szpitali, zbadał małą i przepisał kreon-to jakieś enzymy trawienne trzuski. Ma to brać przez 2 tygodnie, później ewentualnie nieśmiertelny "nasz" Peritol.No i jeszcze może zrobic badania na nietolerancję, np glutenu.Już niemal w 100% jestem przekonana, że jest to sprawa psychiki Dominiki,a nie żadna choroba. Tylko, że ja wykończe się nerwowo. Agatko, fascynacje frytkami przerabiamy chyba już drugi a moze i trzeci raz. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 13:43 Wróciłam właśnie od zaprzyjaźnionej pani dr laryngolog i nie pozwoliła Dominice chodzić do przedszkola do końca marca.Taka niedożywiona wszystko łapie. A poszła właśnie,żeby zacząć jeść i błędne koło.Poleciła mi też wizytę u endokrynologa dziecięcego. CZy któraś z Was była u takiego lekarza ze swoim niejadkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 14:56 Cześć mamusie ! Ja równiż zrezygnowałam na razie z wizji Asi w przedszkolu .Ostatnio niewiele je , przeszła silny katar , walczymy z niby alergią i mam już naprawdę dość. dziewczyny czy zauważyłyśie u swoich dzieci , że gdy nie jedzą są o wiele bardziej lękliwe niż zwykle ? Asia gdy przestaje jeść boi się wszystkiego , jest wyczulona na każdy dzwięk i odgłos . Ewo , moja pani pediatra też osatnio mówiła o wizycie u endokrynologa . Martwi się wzrostem Asi . Mała ma w tej chwili 87 cm , jest na 3 centylu , ale bywały chwile ze wskakiwała na 25 . I to właśnie niepokoi pania doktor. A ile wzrostu ma Dominika ? Asia też dostawała Kreon . Z uwagi na to że w stolcu były zawsze niewielkie ilości tłuszczów , włókien mięsnych i skrobi , Kreon miał poprawić trawienie i wchłanianie . Napiszcie trochę o tym jakie są Wasze dzieci , jakie mają usposobienie ? Asia jest ogromnym nerwusem , płaczliwym , lękliwym . Ogromnie do mnie przywiązana , do roczku nie akceptowała nikogo oprócz mnie i męża . Do tego nie umie / nie chce / sama się bawić i ja muszą z nią w kółko wymyślać nowe zabawy . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 15:10 Dominika w tej chwili ma 88 cm. Nie zauważyłam u małej lęku w związku z jej niejedzeniem. Podobnie jak Asia jest nerwowa,płaczliwa.Zwłaszcza w ostatnim czasie testuje moją wytrzymałość wymuszając wszystko płaczem, bacznie obserując otoczenie. Są chwile, kiedy ma dobry humor, bawi się wtedy przewaznie wózkiem i lalką.Ale tylko niech cos hrabinie nie podpasuje,np. nie może wyciągnąc lalki z wózka to ją bije, rzuca na podłogę, krzyczy "lala be".Bardzo dużo czasu spędza niestety przed TV- ogląda bajki na Minimini. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 16:12 Nasze córki to chyba bliźniaczki rozdzielone w szpitalu . Aśka ostatnio równiez przeżywa fascynację TV - kanał Minimini .Przede wszystkim Franklin , Lisa , Olinek i Kajtuś . Wiem że nie powinna tyle czasu oglądać Tv ale to jest dla mnie chwila oddechu . Moja mała też nie ma żadnej cierpliwośći - nie może ułożyć kocyka w wózku , trach leci lalka , leci wózek , mała tupie i histeryzuje . Nie łączą się klocki , psuje się budowla - od razu awantura . Ostatnio nie " lubi " dziadków z którymi mieszkamy / rodzice męża / , więc na ich widok wrzeszczy : " boję się dziadka / babci , idź do swojego pokoju " . Albo krzyczy do mnie : " macocho ty , nie lubię cię " . I w kółko każe mi czytać : Kamyczka , Franklina / fortuna na książki / a ostatnio czytamy wszystki bajki : Czerwony kapturek , Wilk i 7 koźlątek > Mała panicznie boi się wilka ale uwielbia się straszyć pa Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.02.05, 09:28 Cześć Dziewczyny, Włącze się do rozmowy, bo przyznam że bardzo zaintrygował mnie wąrek o endokrynologu dziecięcym. ja równiez mam problem z niedoborem wzrostu u Oli. Ola skończyła 4 lata a mierzy tylko metr ( 3 centyl)waga równierz na granicy 2 - 10 centyl. Od początku stycznia jesteśmy w domu i mała - jak pisłam wcześniej - je dosyć dobrze. Widzę różnicę - skóra nie jest już taka przezroczysta a policzki zapadnięte. Wcześniej, w przedszkolu jadła bardzo mało i często chorowała.Niestety od ponad 5 miesięcy nie urosła ni centymetra, co mnie niepokoi. Miałam skierowanie do poragnie gastrologicznej, ale po rozmowie z prof. przyjmującym w tej poradni zrezygniwałam z wizyty. Może to był błąd? Z drugiej zaś strony, alergolog u którego mała sie leczy, twierdzi że ona po prostu ma taką budowę i wieksza raczej nie będzie. Zaznaczę ,że ja też jestem raczej niska i b. szczupła a mąz jest "średniego' wzrostu. A jak jest z Wami? Mam ogromna prośbę - jeśli traficie do endokrynologa i będziecie rozmawiac o wzroście, napiszcie jakie są sugestie lekarza. To dla mnie niezwykle ważne. Co do zachowania Oli- pamiętam że spore problemy były miej więcej w wieku 3 lat. Przechodziła okres buntu, niestety ciężki dla nas wszystkich. Teraz ma juz w miarę ukształtowany charakter -niestety nie jest on najłatwiejszy. Niedawno mała miała robiony testy przez psychologa. Ocenił on, że mała jest w niektórych aspektach rozwinięta ponad wiek ( zdolność logicznego myślenia i wuciągania wniosków, zasób słów) ale ma bardzo silny charakter z tendencją do dominowania ( określiła, że mała jest bardzo "ekspansywna"). Ja równiez zauważam to na codzień. Córka woli bawić się ze starszymi dziećmi, wszystki dzieci w jej grupie są głupie (!), bawi się z innymi tylko pod warunkiem, że to ona wybierze zabawę i ustali reguły. Jeśli ktoś się nie zgodzi, to krzyczy że nie lubi , obraża sie i wyłącza z zabawy. Chce żeby uwaga dzieci skupiona była na niej. TYPOWY JEDYNAK ! Co do książek, to ja również mam ich b. dużo - cała kolekcja Franklinów, Kubusie Puchatki ( prenumerata) i inne plus gazetki dla dzieci, książki do kolorowania,z zadaniami itp. Cieszę się że małą ciągnie do słowa pisanego. Oczywiście komputer + telewizor, choc staram się ograniczać ( mało skutecznie). Trochę się rozpisałam. Pozdrawiam serdecznie. pa. Odpowiedz Link Zgłoś
zbanet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.02.05, 09:26 Witam, może to pomoże niejadkowi w jedzeniu www.allegro.pl/show_item.php?item=42059772Pozdrawiam mama Jonasza ps znalazłam te ksiażeczkę szujając czegoś do czytania dla mojego syna "sezonowego"niejadka ;-]]] Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.02.05, 09:59 Witam! Widzę, że zestaw Bakuś i spółka teraz wszystkie przerabiamy...Maxio objada się teraz bananami i jabłkami (tylko 1 gatunek) - nie żałuję Mu bo nigdy ich nie jadł wcześniej. Byłam jakiś czas w szpitalu i Mąż był z Maxiem i pani dr. endokrynolog, aha wcześniej u immunologa: no i wiemy, że napewno nie ma nietolerancji laktozy i glutenu. Immunolog zleciła Mu jakieś badanie cytometryczne, ale nie mam pojęcia co to jest, a wynik dopiero w maju. Maxio wciąż łapie rotawirusy i pasożyty...więc wiemy, że Jego układ pokarmowy nie pracuje prawidłowo. Ale jakoś lekarze nie mogą wpaść na to co Mu dolega... Muszę leżeć więc Maxio skutecznie demoluje dom, ale już mnie to nawet nie wkurza. Dziwi mnie tylko jedna rzecz: On wciąż robi ok. 7-8 kupek dziennie, czy Wasze maluchy też tak mają? Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 15:25 Witam, a co zrobić, gdy nie mogę podać żadnego jogurciku, bo Madzia ma nietolerancję mleka krowiego. Zazdroszczę Wam, że możecie takimi mlecznymi produktami karmić swoje niejadki, bo to rzeczywiście jest smaczne i moja chętnie je jadła, no ale cóż, skoro jej nie wolno. Teraz schudła ponad pół kilo (w przeciągu 3 tygodni). Ma katar, jest przeziębiona, nic nie je (jedynie parę łyżek wciśniętych z płaczem, choć obiecałam sobie, że nie będę jej zmuszać, ale nerwy mi nie wytrzymują). Do tego dochodzi jej okres buntu, wszystko jest na "nie". Więc zupka jest z gruntu na "nie". Mam pytanie: co robić? zmuszać czy nie zmuszać? Żadnych badań dodatkowych nie robimy, bo ostatnio morfologia i żelazo wyszły lepiej niż trzy miesiące temu. ale waży teraz tyle, co ważyła we wrześniu a więc: zmuszać czy nie zmuszać? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 15:37 Bruno na razie jest na etapie jedzenia - je wszystko (w rozsądnych ilościach), nawet jeden 190g. słoik zupy. Odkryłam nowy deserek - budyń domowy Campiny. Konsystencja w sam raz dla młodego, ponad 100kcal w 100g. Na szczęcie młody nie ma alergii, więc pasę go tymi serkami i deserkami mlecznymi. Poza tym na topie jest banan rozgnieciony z kiwi. Może spróbuj desery sojowe - widziałam taki budyń sojowy (w proszku), smakuje jak normalny budyń. U nas zmuszanie nie ma sensu - jak młody nie chce jeść, to znaczy, że coś ma z brzuszkiem, nawet jak w niego wcisnę, to potem zwymiotuje. Więc oszczędzam jego i moje nerwy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 17:23 Witam wszystkich A my niestety zmuszalismy. Posilki naszego syna wygladaly tak, ze zaczynal np drugie danie ok.13, wmuszalismy pare lyzeczek (najczesciej do 5), sam wypijal do tego ok 100ml herbatki lub innego picia, 15 min przerwy (nie bylo reklam) i powtorka z rozrywki. Konczyl porcje ok. 16. Godzinka, dwie przerwy i na nowo. Teraz mamy okres jedzenia, choc przed tygodniem bylo lepiej. Porcje zjadal na jeden raz, teraz juz niestety na dwa, trzy razy. Nadal na topie sa serki homo i jogurty piankowe. Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 17:27 Teraz mamy okres jedzenia, choc przed tygodniem bylo lepiej. Porcje zjadal na jeden raz, teraz juz niestety na dwa, trzy razy. Nadal na topie sa serki homo i jogurty piankowe. Teraz juz nie zmuszam. Nie chce, niech nie je, mam przynajmniej ten komfort psychiczny, ze 10kg juz przekroczyl. Ale jak nie chce, to proponuje mu po 15 minutach. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 18:01 Ja teraz tak się "wymadrzam" o nie zmuszaniu, ale kiedy młody był młody to był karmiony na siłę, strzykawką na dodatek. Teraz częściej chce jeść niż nie chce, a jak nie chce, to raczej na pewno ma coś z brzuszkiem (pozostałości refluksu). Nie mówię oczywiście o zupce np., której pierwsza łyżka musi być "wepchnięta". Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 21:59 Witajcie ! Ja raczej nie zmuszam , ostatnio prowadzę negocjacje ale rzadko kiedy z pozytywnym skutkiem . AŚka znowu nie chce jeść , schudła troszczkę i w dodatku wychodzi jej ciągle uczulenie w zgięciach stawów . Nie mam pojęcia od czego skoro ona prawie nie je . Wychodzi na to że albo to mleko albo czekolada / czasem zamiast serka waniliowego zjada monte / . Jeśli to mleko to się zastrzelę bo serki to jedyny produkt , który ostatnio toleruje / oczywiście wieczorem w wannie / . Ostatnie dni to prawdziwy horror bo mała na propozycję jedzenia zaczyna wrzeszczeć jakby ktoś ją ze skóry obdzierał . Fionna Twój Bruno zdaje się walił głową w stół ? Zawsze mi się wydawało że dzieci raczej się cieszą gdy mają zjeść posiłek Może nasze to inny gatunek ? Dzisiaj zaczęłam robić jej do picia kisiel , bo zapija się strasznie więc może je trochę brzuszek oblepi ten rzadziutki kisielek . I wlewam jej do Kubusia Actimel . No a tych butelek robię 8 dziennie / każda po 360 ml / . I jeszce chciałam Was zapytać czy jeśli Wasze dziecko prosi o czekoladkę , ciastko to dajecie czy nie ? Bo u nas jeśli mała poprosi o czekoladkę to prawdziwe święto i nigdy jej nie odmawiam . Gdy jesteśmu u znajomych mała ogląda słodycze , bierze do rączki , odkłada i mówi : " teraz dziękuję , później zjem , schowaj mi mamusiu " pozdrawiam serdecznie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 22:23 Mam pytanie. Lizbetko, co to za butelka, która ma 360ml, bardzo mnie interesuje. Mój Krzysiaczek też dużo pije, ale ostatnio nie dopija do końca. Nie ważne, czy mu dam w 250, 120m czy 60 ml, zawsze zostawia. Może jakbym mu dawała z tej 360 to więcej by tego mleka pił Jeśli chodzi o odmowę jedzenia, to Krzyś ucieka z krzykiem i chowa się w trudno dostępnych miejscach, np do szafy i karm go teraz między tymi wszystkimi koszulami Jak pokazuje (jeszcze nie mówi), że chce coś słodkiego, najczęściej czekoladę, daję mu malutki kawałeczek i obserwuję. Daję mu więcej w zależności czy wypluje, czy zje. Bo to, że on "chce", to zazwyczaj mało kiedy znaczy, że "zje". Tak jest z resztą z wszystkimi artykułami spożywczymi. Krzysiaczek bardzo chętnie bierze wszystko do dziuba, ale rzadko kiedy połyka. I w tym niestety tkwi nasz problem... A gdy nie wypluje i pogryzie to już w ogóle jest święto. Pozdrawiam Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 22:20 Też miałam nadzieję, że soja nas podratuje, ale niestety - też ma alergię. Zostało mi jeszcze do przetestowania mleko kozie, ale marnie rokuję, a do tego nie jest za smaczne. Co do zmuszania, mam swoją teorię na razie taką: zmuszam jedną/dwie pierwsze łyżeczki i obserwuję. Jeśli pozom krzyku i ogólnego szarpania się nie przewyższa progu mego względnego spokoju, to daję ile się da. Jeśli nie to nie. Ale dziś, ponieważ moja córa nie raczyła nic zjeść do ok. g. 16, postanowiłam ją zmuszać aż do skutku. Nie wytrzymałam - przekazałam pałeczkę mężowi. Ale tym razem wyrwałam ją już po paru minutach gdyż to już było naprawdę nie dowytrzymania. Płakałyśmy obie; podziwiam męża za jego zimną krew. Ale może to z kolei przesada, by doprowadzać dziecko do aż takiego zdenerwowania z powodu kilku głupich łyżeczek? W sumie dzieciak zjadł przez cały Boży dzionek jedną porcję rosołku z kaszką i makaronem i odrobinę kajzerki. Za to w łazience czekała mnie niespodzianka: zważyłam i okazało się, że od wczoraj przytyła 200 gram ha ha. Może więc tej wadze nie trzeba aż tak bardzo ufać i wcale nie ważyć i się nie przejmować... Pozdrawiam wszystkie stroskane mamy. P.S. Od dawna zaglądam na to forum i kiedy mała zaczęła lepiej jeść, już myślałam, że nie będę tu już wracać, ale widzę, że muszę się z Wami zaprzyjaźnić na dobre i na złe : Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 15:17 Witam Was, u nas dzien podobny do dnia-Dominika jada na spaniu. Od kilku dni zaczęłam jej do mleka dodawać kilka łyżeczek zupy ze słoiczka, poza tym wieczorem ścieram na tarce dwa zółtka przepiórcze no i oliwa z oliwek do każdej butli, poza tym sinlac.I chyba dzieki takiemu zestawowi moje dziecko nie umarło z głodu.Lekarz na moje pytanie, skąd Dominika ma w miare dobre wyniki odpowiedział, ze z mleka. Bardzo spodobało mi sie stwierdzenie Agaty, że "nasze dzieci to inny gatunek"- chyba masz rację... niestety.Dominika nie je słodyczy absolutnie (jadła je podczas przyjmowania Peritolu),lubi natomiast gumę orbit dla dzieci. Agatko, a od kiedy podajesz Asi Actimel? Pamiętam ,jak dałam 6 mies.Dominice Danonka i ją wysypało i nasz lekarz stwierdził, że Danon bardzo często uczula. Aneczka soja bardzo często uczula dzieci ze skazą białkową, my tez próbowałyśmy jakieś mleko sojowe i sypało (chyba Isomil).A co do koziego to też próbowałam- rok temu. Z początku skóra była ładna,ale później niestety.Nasza alergolog bardzo przestrzega przed mlekiem kozim.Nawet byłam parę dni temu i nie kazała podawać.Także wybór należy do Ciebie, a moze skonsultuj to z lekarzem Pozdrawiam, wykonczona psychicznie Ewa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 11:57 Witam! Bardzo dziękuję za podpowiedź o tej stronie, moja Majeczka od samego początku buntowała się przy jedzeniu przed Św. Bożego Narodz byliśmy w szpitalu we WRocławiu na oddziale gastroenterologii na badaniach zrobiono jej masę badań na całą stronę A4 i podejrzewają u niej zespół złego wchłaniania, zalecono dietę bezglutenową, mieliśmy też zrobić jej biopsję jelita cieńkiego ale mała się rozchorowała i nic z tego ale po dłuższym namyśle zrezygnowaliśmy z tego badani / może któraś z mam była z dzieckiem na takim badaniu, chętnie poznam opinie/ dodam że od 4mż rehabilituję małą metodą Vojty 4razy dziennie /teraz ma 14 miesięcy/ pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 11:59 sorki mały błąd się wkradł Majeczka ma 17misięcy Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 12:22 jedyny sposób w jaki potrafię ją nakarmić to na spiąco, rano i wieczorem mleko z kaszą w butli w południe przemycam zupę też na spiąco i też w butli modle się tylko żeby jak najdłuże spała dwa razy dziennie, nie biegam z łyżeczką, o zabawianiu mogę zapomnieć, bajki ogląda owszem z zaciekawieniem ale do bużki nic nie weżmie, zadne ozdobne aplikacje na jedzonku też nie działają, za słodyczami nie przepada, wszyskich dookoła nakarmi tylko nie siebie co na to lekarze ZŁE NAWYKI ŻYWIENIOWE tylko tyle usłyszałam na pierwszej wizycie w poradni gastroenterologicznej, w szpitalu panie pielęgniarki to patrzyły na mnie z niedowierzaniem kiedy mówiłam notowały co mała zjadła na obiad /dwie łyżecki zupy/ jedna nawet zaproponowała: "ja ją wezmę na kolana będę zabawiać a pani będzie karmić" mała zaczęła się prężyć wyginać i ani jednej nie zjadła a pani pielęgniarka bardzo szybko staciła cierpliwość pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 14:12 Ewelinko, w którym szpitalu we Wrocławiu byłaś? W klinice AM czy w szpitalu na Kamińskiego? I czy coś stwierdzono po badaniach u maluszka? Pytam bo ja byłam w klinice pół roku temu z moim małym i teraz za tydzień znów wracam, tym razem zdecydowana na biopsje jelita. Tylko boje sie okropnie bo co pobyt w szpitalu to mały łapie grypę jelitową, ale zdecydowałam się wykluczyc wszelkie choróbska, nie mam juz siły poatrzec na wypisy z tekstami " dziecko niedożywione" czy "anoreksja". Napisz proszę, chciałabym wymienić uwagi nt lekarzy i sposobów ich działania. Pozdrawiam: Agnieszka Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 17:35 Witam! Byliśmy w szpitalu na Cure-Skłodowskiej, mała poszła na tam zupełnie zdrowa a po czterch dniach pobytu w nocy przed badaniem biopsji zaczęła strasznie gorączkować prawie 39 stopni rano podali jej już antybiotyk, stan zapalny gardła, o badaniu też nie było mowy bo dziecko musi być zdrowe, okazało się że miała anginę no i tak ze trzy tygodnie odchorowywałyśmy ten pobyt, dodam jeszcze że już po samym badaniu biopsji niewskazane byłoby gdyby dziecko zachorowało, to głównie zadecydowało że zrezygnowaliśmy z tego badania ze strachu o małą tym bardziej że sezon teraz mocno grypowy, wszystkie badania wyszły dobre z wyjątkiem jednego, dlatego też podejrzewają u niej zespół złego wchłaniania /to jest na wypisie/ i stosujemy dietę bezglutenową ale żadnej zmiany ani na plus ani na minus nie zauważyłam od dwóch miesięcy bo tyle czasu ją stosujemy co do sposobów działania lekarzy to jestem zadowolona wykonano jej mnóstwo badań o których ja nie miałam pojęcia tylko o wszystko trzeba się wypytywać bo sami nic nie powiedzą, my idziemy za miesiąc do kontroli, wracając jeszcze do samej biopsji, lekarze zapewniają że to bezpieczne badanie ale w rozmowie z naszym pediatrą, stwierdził że gdyby to chodziło o jego dziecko to też zrezygnowałby, dalej nie wiemy robić czy nie? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 22:58 No, cóż...Ja również wciąz się zastanawiam nad biopsją. To na pewno bardzo nieprzyjemne badanie a poza tym ryzyko zakażenia WZW C. Ale po badaniach i stercie leków i zaleceń nic się nie zmieniło. Mały już trzeci raz na leku na łaknienie po tym jak nie jadł nic kompletnie. Do kontroli tez chodziliśmy i nic, a minęło 7 miesiecy. Patysia leczył dr Pytrus a teraz ma się nim zająć dr Mowszed. Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 12:30 Ewelino, mój syn miał endoskopie i biopsje. Wykryto u niego wtedy refluks zołądkowo-przełykowy oraz zapalenie błony śluzowej żołądka, wykluczono natomiast zespół złego wchłaniania. Za dwa, trzy miesiące bedziemy mieli powtórna endoskopię, tym razem wykluczajaca nietolerancje glutenu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: do grubakama:-) 02.03.05, 19:51 Mamy duże opory co do wykonania biopsji, gdybyś mogła mi trochę opisać jak to wygląda w praktyce, sama prowadzę rehabilitację małej i boję się czy nie miało by to negatywnego wpływu, za miesiąc idziemy do poradni gastroenteroligcznej na konrtolę, zobaczymy co zaproponują. Z tego co się zorientowałam to refluks ma dość charakterystyczne objawy czy u Was tak było? Napisz mi też proszę gdzie wykonywaliście biopsje i endoskopie i które z tych badań jest bardziej "przyjemne". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: do grubakama:-) 07.03.05, 11:01 Ewelina, przepraszam że dopiero dzisiaj odpisuję. Endoskopia była połączona z biopsją, trwało to dosłownie 10 minut. Wyprosili mnie z sali, uśpili małego, a potem wyjechali ze śpiącym Wiktorkiem i zawieźli na sale gdzie sie budził. Ja nie zauważyłam, żeby po tym badaniu gorzej sie czuł, może na początku nie chciał pić i jeść, ale to dlatego że przez gardełko miał wkładany endoskop, dostał kroplówke i spał. Ja bardzo sie cieszę, że mileiśmy ta endoskopię, przynajmniej cos wtedy wykryli, a jeśli chodzi o objawy refluksu, to Wiktor nie miał żadnych. Endoskopie wykonywaliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach-Ligocie i tam tez jest leczony mały u gastrologa. Gdybys miała jeszcze jakieś pytania to mozesz pisac na gg2262693. Pozdrawiam Kama Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 15:19 Aha a o zmuszaniu nie ma wogóle mowy. Jest płacz i ucieczka.Albo wybuch złości i kopanie talerza. Wczoraj dała taki popis przy swoich dwóch koleżankach,że było mnie wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 21:57 Cześć ! Larunia - butelka opojemności 360 ml to Canpol babies . kupiłam ją w zwykłym sklepie dla dzieci , jest plastikowa . Ewuniu , Asia dostaje Actimele sporadycznie , wolę wmieszć jej do soku jogurt bo jest bardziej kaloryczny , teraz się tak zdarzyło bo dostała kilka sztuk w prezencie . Ale zazwyczaj codziennie zjada kilka łyżeczek serka , czasem ugryzie czekoladkę albo zje monte , więc to są moi głowni podejrzani . I sobie tak myślę że dzieci są naprawdę nieprzewidywalne . Mała od kilku dni omijała jedzenie szerokim łukiem , a gdy dziś ugotowałam krupnik / nie udał mi się zupełnie , dałam za dużo kaszy i zrobił się klej / to zjadła 200 ml ! Chyba w życiu nie zjadła tyle zupy na raz Pytała się tylko czy jest w niej szpinak / wpływ bajek o Franklinie / , a gdy mówiłam że jest , to dalej wiosłowała łyżką . Ewo , Twoja pomysłowość nie zna granic Ja poprzestanę na jogurcie w butelce , w dodatku z wodą i sokiem , bo mała zwyczajnie nic innego / typu kasza / nie przełknie . I czasami się zastanawiam : może gdybym podała Asi mleko modyfikowane we wczesnym niemowlęctwie zamiast piersi to uniknęłabym tych wszystkich problemów ? Na mieszankę , za radą pediatry zdycydowałam się w siódmym miesiącu życia Asi i wtedy już było za późno ... Mała po pierwszym łyku darła się jak oszalała . Bała się napic nawet herbatki , bo myślała że to mleko . Zwykłego krowiego też nie chciała , kaszki też nie . A pierś znudziła się jej się na roczek . Całusy dla niejadków . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.02.05, 10:41 Tak, Bruno jak nie chce jeść, to rzuca się na podłogę, wali głową w podłogę itd ("normalne" dzieci tak robią jak mama nie chce kupić batonika). Bruno oczywiście też nie lubi słodyczy - może oprócz lodów, czekolady nie lubi, cukierków nigdy jeszcze nie próbował. Ale akurat to mnie nie martwi. ZA to wczoraj zjadł cały słoik dania Hippa "Łosoś z kluseczkami i warzywami" - 220g. Ja za to żałuję, że za namową lekarki zaczęłam podawać Bebilon Pepti ("bo wszystkie dzieci mają alergię, więc lepiej profilaktycznie dać hydrolizat"). No i młody nie cierpiał tego smaku, potem miał uraz (tak jak Asia), bał się wziąć smoczka, bo myślał, że to jest to paskudztwo. Właściwie od tego zaczęły się nasze problemy z jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.02.05, 22:17 Mamy niejadków.... POczytałam sobie nasze posty i pomyślałam, że dobrze byłoby probelmem takich ekstremalnych niejadków zainteresować szacowne grono gastroenterologów. Po ostatnim pobycie w szpitalu z małym na oddziale pediatrii i wykrywania chorób układu pokarmowego ( tak ładnie się oddział nazywał). Mały trafił do szpitala bo nie jadł nic, przytrafił się wirus paskudny jakiś i w piątek był przeziębiony płuca czyste jak stwierdził lekarz, a w poniedziałek skierowanie do szpitala bo zapalenie płuc. I na tym oddziale nikt nie chciał mi wierzyć że moje dziecko nic nie je i że nie pije mleka ani soków. Pani doktor powiedziała mi że gdyby wogóle nie jadł to by z łóżka nie wstał, i co Wy na to? Wyleczyli zapalenie płuc i z niejedzącym dzieckiem wypuścili do domu, a właściwie to pozbyli sie problemu. Nie zrobili żadnych badań na to jego niejedzenie, zaserwowali Peritol który w przypadku mojego dziecka nie skutkuje. Teraz czeka nas inny szpital i mam nadzieję mądrzejsi lekarze, a może nie? Wydaje mi się że takie nic niejedzące dzieci są ewenementem i lekarze zupełnie nie wiedzą jak sie do problemu zabrać. Może powinni wymieniać między sobą jakieś informacje, wskazówki, a może nie wiedzą że jest to aż taki problem i dotyczy całkiem sporej grupki dzieci. Tak po prostu sobie pomarzyłam że lekarze zabiorą sie poważnie za problem niejadków... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.02.05, 10:57 A czy ktoś próbował skojarzać niechęc do jedzenia z alergią? Może to pytanie banalne, ale nie daje mi spokoju, bo możliwe jest chyba takie wytłumaczenie: dziecko unika wszystkiego tego, czego organizm nie toleruje... Podobno nie dawno w tv był program z udziałem dietetyka (to trochę pokrewny temat), który sugerował wszystkim ludziom (nie tylko alergikom) badania krwi na przyswajalność pierwiastków. To robią niektórzy wyspecjalizowani dietetycy (koszt ok. 1000zł) i na podstawie takiego badania widać jakich pierwiastków/ składników pokarmowych organizm ma dość, a jakich brakuje i na tej podstawie dietetyk dobiera indywidualną dietę. pomyslałam, że jeśli jest to takie ważne dla każdego tzw. zdrowego człowieka, to o ileż ważniejsze w przypadku naszych dzieci. Czy któraś z Was słyszała o takich badaniach? A drugi wątek: moja Madzia ostatnio nie je, gdy ja jej daję (ograniczenie wolności i swobody obywatelskiej). Wszystko ona sama - zupki leją się po brzuszku i wszystkim, do buzi trafia jedynie mokra łyżka. Czasem udaje m się coś przemycić, ale to góra 3 łyżeczki. Powinnam się chyba cieszyć i pozwalac jej doskonalic swój warsztat, modląc się aby jak najszybciej to nastąpiło. Może to będzie medtoda? Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 23:10 Witam wszystkie mamy i ich dzieciaki. Dawno tu nie zaglądałam, ale widzę, że Wy też się obijacie U nas z jedzeniem jest dobrze. Powoli się przyzwyczajam do tego, że Krzysiaczek wcina. Waży już 10150g, co jest wynikiem niebywałym - tyle gram do przodu, choć przez cały ten czas jest chory. To już trzeci antybiotyk w przeciągu miesiąca. I na dodatek nie wiedzieć skąd przyplątała się różyczka. Pewnie od tych naszych pielgrzymek do ośrodka zdrowia... A co u Was? Pozdrawiamy gorąco Larunia z Krzysiem i Bartkiem Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 23:21 Dziewczyny, siedzę i chlipię nad klawiaturą. Jula od trzech dni ma anginę. W pierwszym dniu - wymioty, wczoraj tylko raz, adziś przez cały dzień spokój, dopiero tuż przed chwilą, po jedynym maleńkim posiłku - fontanna. Ja wiem, że nasze dzieci maleńko jedzą, ale Jula kiedy jest chora to jedynie pije. I tak od trzech dni... A na koniec dnia dzisiejszego jeszcze ten soczek i odrobina jajka upstrzyła nam dywan. Czy Syzyf, kidy pchał swój kamień ani razu nie pomyślał "Pierniczę, wychodzę?" Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.02.05, 18:19 Agunia nie przejmuj się . Asia wymiotuje przy najzwyklejszym katarze. I też się załamywałam bo po odrobinie jedzenia od razu chlustało . Czasem wystarczało by zakasłała ... Specjalistką od wymiotów jest Fionna U nas jak na huśtawce - raz je , raz nie je . Wysypka pojawia się i znika . Po prostu przestałam na nią zwracać uwagę . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.02.05, 20:48 W ostatnim poście poruszyłam parę problemów. Czy żadna z Was nie zechce się ustosunkować? A poza tym lepiej by było, żebyście pisząc o swoich dzieciach, podawały więcej konkretów, np. ile przytyły/ schudły w jakim czasie i w jakim dzieci są wieku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 12:23 Od dwóch miesięcy jesteśmy na diecie bezglutenowej, lekarze w szpitalu zalecili podawanie małej /17m/ HUMANY z MCT, przyznam że zjada jej więcej w stosunku do tego co podawałam jej wcześnie /ISOMIL+kaszka ml-ryż/ niestety nadal na spiąco, ale moim zdaniem jest smaczniejsza, wyprodukowana jest z mleka krowiego, tłuszczów roślinnych, skrobi ziemniaczano- kukurydzianej, bananów, dużo błonnika, składniki min witaminy zaleca się ją dla dzieci u któtych występują zaburzenia wchłaniania tłuszczu i zwiększone zapotrzebowanie energetyczne, jest lekkostrawna, niskolaktozowa, sycąca, popytajcie swoich lekarzy może którymś z Waszych maluchów posmakuje, mam nadzieję na receptę jest tańsza ok 8zł/350g udaje mi się też przemycać parę łyżeczek deseru owocowego Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 12:23 No więc Bruno - dziś właśnie kończy 2 lata - waży 9.800 mierzy z 86 cm. Jest najlżejszy w żłobku (szczególnie przeliczając masę na cm). Od października przytył 1,5 kg, więc całkiem nieźle (biorąc pod uwagę, że w tym czasie miał parę chorób z antybiotykiem => brak apetytu, wymioty itd.) Jeśli chodzi o łączenie braku apetytu z alergią - to jest to tzw. ostatnia deska ratunku dla lekarzy - jak już nie ma co wymyślić, wszystkie badania wychodzą dobrze, to może to alergia. Z mojego syna też chciano zrobić alergika, kiedy trzeba było go dokarmiać to zalecono bebilon pepti. I od tego zaczęły się nasze problemy jedzeniowe. Nie wiem, może moje dziecko ma bardziej wrażliwe podniebienie? Choć pani doktor twierdziła a) że takie małe dzieci nie czują smaku !!! b) że inne dzieci jedzą pepti i im smakuję, więc niech ten mój nie wybrzydza. Uważam, że jak nie ma widocznych objawów alergii (wysypka, brzydkie kupy, wymioty zaraz po zjedzeniu), to nie ma co na siłę szukać alergii. Zapewne każdy na coś jest uczulony, może się uczulić itd. A Bruno dzisiaj zamiast świętować chorje - wczoraj miał cały dzień koło 38-39 stopniu i okazało się, że to zapalenie ucha. Oczywiście - nic nie chce jeść ani pić (po paru łyżeczkach zaczyna bekać i próbuje zwymiotować), więc mam powtórkę z rozrywki - walczę, żeby wypijał choć parę łyżeczek płynu, zakupiłam zapasy musu jabłkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 14:06 Witam! Dziewczyny mam pytanie. CZy sameo piekujecie się swoimi niejadkami?Odkąd mój mały po raz pierwszy przestał jeść jestem z nim w domu.Wcześniej byłaz nim opiekunka. Teraz żeby małego nakarmić trzeba pozwalaćmu grzebać w przyciskach telewizora lub faxu, ewentualnie puścić reklamy. Wątpię czy opiekunka będzie wyprawiała takie chocki-klocki.Myślałam że szybko zdiagnozuję małego, podleczę i będzie w miarę normalnie. Ale coś się nie zanosi. Jetem już na urlopie wychowawczym i od siedmiu miesięcy walczę z dzieckiem. Może przesadzam. A jak jest u was? Kto karmi niejadka? A może prowadzacie dzieci do żłobka/przedszkola? Patyś ma 19 mies. więc w jego wypadku w grę wchodziłby żłobek, tylko boję się że tam: 1. raczej go nie nakarmią. 2. choroby I zła jestem że nie dość że mam kłopoty z małym to jeszcze zupełnie nie istnieje moje życie, praca, czas dla siebie od czasu do czasu, wszystko podporządkowane jest dziecku, a ja albo w kuchni przy garach, albo próbuję nakarmić niejadka. Może macie jakąś receptę na pogodzenie potrzeb niejadka i własnych.??? Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 15:10 Mój niejadek chodzi od żłobka odkąd skonczył 18 miesięcy, je całkiem nieźle w żłobku (oczywiście nie sam), dobre ciocie mu miksują zupki i całą resztę. Niestety chorób nie da się uniknąć - właśnie znowu siedzimy w domu - tym razem zapalenie ucha. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 15:42 Witajcie mamusie ! Asia nie chodzi do przedszkola , ale zamierzam zdecydowanie puścić ją tam od września . Bardzo boję się chorób , bo mała choruje ostro i gwałtownie z bardzo wysoką i długotrwającą temperaturą , która ją wyniszcza . Nawet zwykły katar jest dla nas katorgą , bo Asia ma mega katary z wymiotami . Ale ona tak bardzo chce tam pójść... Asią Zajmuję się ja , mąż pracuje na zmiany więc często w domu go nie ma cały dzień . Je sama , picie pije tylko i wyłącznie ode mnie / butelka / lub zmuszona sytuacją / moja nieobecność / sama popija z kubka . Zgadzam się z Fionną , że jak nie ma na co zwalić winy to niejedzenie tłumaczy się alergią . Choć przyznaję że u mojej małej od prawie dwóch miesięcy pojawiły się klasyczne objawy alergii / wysypka plus objawy oddechowe / i czekamy w tej chwili na testy . Ostatnie ważenie u Asi to wynik 10200 . Przez rok przybrała na wadze kilogram . Ja ważę małą co miesiąc i często wygląda to tak : przyrost 100 lub dwieście gramów i potem kilka miesięcy nic , znowu przyrost , często duży bo mała je ładnie przez kilka tygodni i nagły spadek bo np. zaczęła głodować lub chorować . Dzisiaj Asia skusiłą się na paprykę w occie . I zjadła do tej pory tylko plasterek tej papryki , niestety . Mała przepada za papryką w occie , korniszonami ,na widok marynowanych grzybków aż się trzęsie . Fionna - sto lat dla Bruna , ogromne całusy . Niech szybko zdrowieje ))) Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 21:07 Witajcie Bruno! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek! Z całego serca Ci zycze by to co jesz, smakowalo Ci tak, zebys juz nie dodawal mamie zmartwien Wiele zdrowia, radosci i zeby Cie rodzice sluchali!!! Krzys obecnie wazy 10150, 8-go marca bedzie mial 23 miesiace. Miesiac temu wazyl 9800, przy czym od razu zaznaczam, ze od ponad miesiaca je. Dla porówniania - w grudniu ważył 9780g. Wazymy go mniej wiecej co tydzien w domu, na elektronicznej wadze sklepowej do 15kg. Jak przyjdzie taki dzien, ze go postawie na tej wadze i branie skali, to sie chyba upije ze szczescia. Co do alergii zgadzam sie z moimi przedmowczyniami. Nic dodac, nic ujac. Pozdrawiam Larunia Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 17:34 Witajcie. Dawno mnie u Was nie było. Mały znowu wyladował w szpitalu, tym razem z podejrzeniem sepsy. Dzieki Bogu ze to sie wszystko dobrze skończyło. W szpitalu nic nie chciał jeść, dosłownie wszystko w niego wpychałam, a lekarze mówili, ze skoro jest chory to ma prawo nie jeść. Wczoraj skusiłam sie na wizyte u bioenergoterapeuty. Facet pomachał wahadełkiem na atlasem i stwierdził ze mały ma problemy z trzustka, że ona nie wytwarza jakis soków. Powiedział co dziecko nie powinno jeść bo mu szkodzi (marchewka, mięso, mleko nawet modyfikowane), byłam ździwiona bo wymienił te rzeczy których Wiktor nie lubi i nigdy nie chciał jeść. Powiedział jeszcze, że mały ma niewyleczone nerki (w szpitalu wykryli bakterie w moczu). Nie wiem czy w to wierzuć, dał nam jakies krople, zobaczymy. Ale dzisiaj nasz mały zjadł rano kawałek rogalika (sam sobie zabrał ze stołu), jajecznice, całą miseczkę zupki, i pól jogurtu z płatkami. Jak na niego to super. To tyle u nas. Jeszcze trochę statystyki. Mały ma 82 cm i 8700 (13 miesiecy ma). Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 19:07 dawniej Martaszp Cześć Dziewczyny, dawno się nie odzywałam U nas na razie bez zmin - mała je raczej nieźle, jak jest w domu to nawet nie choruje, pomomo codziennych spacerów, widać że trochę przytyła. Jednak od poniedziałku wraca do przedszkola. br..... Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 21:55 Cześć kochane. Julci mija angina, od dwóch dni "je" tzn. przyjmuje śladowe ilości bez zwracania. W ciągu dnia Jula jest z "ciocią" i całkiem nieźle idzie im jedzenie, czasami myślę,że Julę bawi moja "walka" z jej brakiem apetytu. Myślałam o tym, żeby mała poszła od września do przedszkola lub jeszcze do żłobka, ale sedno tkwi w jej "niejedzeniu". Z ciocią układa im się fajnie, ale myślałam o takiej Julkowej reakcji: "skoro dzieci jedzą, to może ja też".19 kwietnia Jula kończy dwa lata - dziś: 90 cm, 11200 g. Ręce opadają. Dziewczyny, wiem, że to zbyt osobiste, ale czy kiedykolwiek obwiniałyście się o to, że nasze maluchy słabo jedzą? Co ja robię nie tak? Ze starszym synem postępowałam tak samo, a facet wygląda jak tur. Bardzo proszę choć o jedną uwagę, czy dzidzia zyskała apetyt z pójściem do przedszkola lub do żłobka? Czy spróbować dokarmiania na spaniu (oczywiście w bezpiecznej pozycji)? Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 22:25 Przecież Twoja córeczka jest całkiem spora - mój 28.02 skończył 2 lata i waży 9800, a i tak uważam, że to już jest sporo. Moje dziecko zyskało na pójściu do żłobka, częściowo może to efekt naśladownictwa (choć sam nie chce jeść), ale u nas najważniejsza była zmiana osoby karmiącej. Ja się wkurzałam, jak młody nie chciał jeść, on to wyczuwał i się nakręcaliśmy wzajemnie. A ciocie - nie takie numery widziały, nie mają do jedzenia takiego emocjonalnego stosunku, mniej się przejmują (co nie znaczy, że olewają sprawę). Teraz w żłobku zjada rano kaszkę (zupkę mleczną), obiad (ponieważ nie chce gryźć, to miksują mu zupkę+mięsko) i deserek. W domu zjada potem, jeszcze Bakusia, banana, kaszkę. Odpowiedz Link Zgłoś