Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się

    • adria1977 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 01:27
      Ptysia dzis zjadla troszke (oczywiscie malutko sad) surowki, ktora razem
      zrobilysmy. Moze pomaganie przy przygotowywaniu posilkow bedzie u nas jakas
      metoda? Do tej pory nie siegala do naszego wysokiego kuchnnego stolu, ale dzis,
      z pomoca podestu sie udalo smile. Pozdrawiam cieplo smile.
    • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 12:13
      A moja Dominisia ma zapalenie gardła no i waga w dół aż 40 dkg.Będzie to
      nadrabiała chyba z pół roku.
      • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.04, 13:49
        A mój Patyś zjadł troszkę rosoku z lanymi kluseczkami (alergia na jajo,
        szczególnie białko ale zjadł) i nic mu po tym nie było. Szkoda ze wybrał akurat
        najmniej tresciwe jadło, ale i tak sie cieszę..
        • madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 09:02
          A my byliśmy wczoraj z Kamilkiem u hematologa. I zapadł wyrok - głęboka anemia!
          Muszę przyznać, że dziwił się, że jeszcze karmię dziecko piersią i zadawał mi
          pytanie: a po co??? Odpowiedziałam, ze po to, zeby cokolwiek zjadł danego dnia
          skoro tak mało je. Zaczął wyjasniac, ze teraz nic juz mu nie dostarczam w swoim
          mleczku poza przeciwciałami. I kazał mi podać 2 razy dziennie zupkę 200 ml z
          duuuuuuuuuuzą iloscia miesa + warzywa + owoce +soki! wyobrazacie sobie, bo ja
          nie? on w zyciu nie zjadł zupki 200 ml, a co dopiero 2 razy dziennie! to jest
          prawie smieszne! tak wiec od wczoraj walczymy i było juz np. karmienie w
          wannie. Zakończyło się tym, że zjadł 4 łyżki, 2 wypluł i razem w tej zupce
          pływaliśmysad a dziś rodzice mi "doniesli", że od rana wypluwa kanapeczki..sad
          tak więc koszmar trwa! oczywiscie dostał Ferrum Lek 2 razy dziennie 2,5 ml +
          wit B6 + kw. foliowy. mam nadzieję, ze mu troszkę wzrosnie apetyt... czy tak
          było w Waszym przypadku???? czy u Waszych dzieciaczków wzrósł apetyt??

          Zrozpaczona i niepocieszona pozdrawiam
          • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 10:19
            Witam!

            Karmienie mięsnymi zupkami też przerabialiśmy...tylko jak to wcisnąć dziecku,
            które w ogóle nie lubi jeść? Jak Maxio miał 7-10 miesięcy to jeszcze zjadał
            troszkę zupek (gotowałam mu bardziej kaloryczną jagnięcinkę), a potem już
            nigdy. Może jednak przy głębokiej anemii lekarz powinien podać dziecku jakiś
            lek na apetyt, chyba mniejsza szkoda dla organizmu, a dzieciaczek nie straci
            zdrowia.

            Pozdrawiam!
            • lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 13:21
              Witam.
              Moja córcia też piła Ferum lek i miała taką samą dawkę 2 razy dziennie po 2,5 ml
              Apetyt wydaje mi się, że wtedy miała lepszy.
              Łucja miała troche niskie żelazo,26 nie wiem czego bo sie nie znam ale
              morfologia była dobra.
              Dla mnie jest śmieszne jak p.dok.pyta sie np. czy dziecko je 5 razy dziennie i
              obiady 2 daniowe.Ciesze się jak dziewczynki zjedzą samą zupę i to w małej
              ilości a gdzie tu mowa o obiedzie 2 daniowym.
              Łucja dziś zjadła małą parówkę na śniadanie a chleb wypluwa.
              Staram się jak jest obiad aby jedli wszyscy razem przy stole.Martynka (6 lat)je
              pół talerza zupy prawie godzinę,nie mówiąc o tym że mięso potrafi mielić aż w
              końcu musi wypluć.Gasrtolog powiedział że tak mają niejadki i że myślą że jak
              będą mielić to to jakoś im sie upłynni.Zmielone tak w buzi mieso podobno nie da
              rady połknąć i trzeba aby dziecko wypluło zawartość i przepłukało buzię,bo
              czasem dzieci potrafią chomikować jedzenie.Wpływa to niekorzystnie na zęby.
              Martynka chociaż ma już prawie 6 lat nie zjada całego batona czekoladowego.
              Niejadki zauważyłam też nie lubią słodyczy,
              Pozdrawiam.
              • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.04, 14:55
                Ja się chyba wypiszę z klubu niejadków, bo jak napiszę, ile młody zjada, to
                mnie dyscyplinarnie wyrzucicie smile)
                Ale nie cieszę się za bardzo, bo wiem, że to mija. W zeszłym roku też miał o
                tej porze roku taki dobry okres. Poza tym wolałabym chyba, żeby zjadał mniej,
                ale bardziej samodzielnie, żeby gryzł, przeżywał, nawet parę godzin. Niestety -
                Bruno zjada całkiem sporo, ale tylko to, co ja mu podam (łyżeczką) i tylko w
                formie papkowatej. Na razie tylko pakuję mu oliwę, gdzie się da. Mam nadzieję,
                że waga się poprawi. Ale ostatnio odnieśliśmy mały sukces - Bruno pije z
                kubeczka (tak "na raz" wchodzi ze 100ml), wcześniej to był horror - picie
                łyżeczką.
                Mój niejad też nie lubi słodyczy - chyba - bo jeszcze nie próbował (musiałabym
                je zmiksować), ale akurat na tym mi nie zależy. Dałam mu tylko spróbować
                niedawno czekalody, ale nie pałał zbytnim entuzjazmem. Bakuś czekoladowy też
                jest niedobry. Jedynie lody mu smakują (to jedyn rzecz, na widok której otwiera
                buzię).
          • sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 15:12
            Witam!
            Po ferrum leku u mojego syna wzrósł poziom żelaza i to sporo. Trwało to dość
            długo - ok. pół. roku, ale !!!!!!! za to więcej teraz je i żadzej choruje!
            Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Polecam przy przeziebieniach bioaron C. Syrop
            malinowy. Ale nie wiem od jakiego wieku się go podaje. działa uodparniająco i
            wzmaga apetyt. Spróbuj!
            wink
            mama Roberta
          • sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 15:14
            Witam!
            Po ferrum leku u mojego syna wzrósł poziom żelaza i to sporo. Trwało to dość
            długo - ok. pół. roku, ale !!!!!!! za to więcej teraz je i rzadzej choruje!
            Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Polecam przy przeziebieniach bioaron C. Syrop
            malinowy. Ale nie wiem od jakiego wieku się go podaje. działa uodparniająco i
            wzmaga apetyt. Spróbuj!
            wink
            mama Roberta
    • madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 10:39
      dziewczyny! co słychac? dlaczego taka cisza? czyzby wszystkie dzieci zaczęly
      ładnie jesc?smile oczywiście byłoby wspaniale...
      Kamilek znowu nie chce jesc mięska i przez pół dnia żywi się rosołkiem +
      jajecznicą na sniadanie i to juz wszystko co spozywa danego dnia........
      koszmar mimo przyjmowanego żelaza trwa...

      pozdrawiam
      • lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 12:47
        Witam.
        U nas po staremu czyli żadnej poprawy w jedzeniu.
        10 grudnia idę na szczepienie z Łucją ,to będę wiedziała jak z wagą Łucji.
        Martwię sie teraz tym dziwnym zachowaniem Łucji jak chce zasnąć.Kręci się i jak
        jest już w pół śnie to tak dziwnie sie rzuca jakby bała sie zasnąć,a może to
        coś innego.Leży spokojnie i nagle rzuci sie i zaczyna płakać,ma przy tym oczy
        wystraszone.Jestem chyba przedrażliwiona zabardzo.
        Usypiam ją teraz na rękach bo nie chce aby była sama.
        Z dziećmi to tak chyba musi już być że zawsze coś się dzieje,no a my mamy na
        porządku dziennym jeszcze problem jedzeniowy.
        Pozdrawiam.
        • cytrynka-uk Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.11.06, 17:55
          witam mamy ja tez chcialam sie dolaczyc do mam dzieci ktore sa niejadkami! U
          mojej corki (2 LATA) problem z jedzeniem jest od urodzenia ale jak juz pisalam
          na forum od 3 tyg jest fatalnie!!Oliwia wazy 10,5!!i nie chce nic jesc! ;jeden
          jogurcik,troche owocow,daw kesy parowki,dwa kesy ryby itd.. duzo bym nie
          wymienila! Jedyny plus to to ze pije duzo sokow i napojow.Pozdrawiam
    • sowikoj Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 13:49
      Witaj. A próbowałaś Bioaron C? To syropek, który podaje się przed jedzeniem ok.
      15 min. zależnie od wieku srednio około dwa razy dziennie przez około 14 dni.
      Mojemu synowi pomaga szczególnie w czasie słoty i przeziebień, bo ma działanie
      uodparniające, ale przy okazji wzmaga łaknienie. Robertowi pomogło.
      Druga rzecz, która pomogła, ale wymaga dużo zachodu z Twojej strony lub ze
      strony niani czy opiekuna. Częste posiłki (do 10 dziennie ) po dwie trzy łyzki.
      Zawsze o jedna wiecej niż mała "chce". Moja cierpliwa niania zawsze pytała
      Roberta co chciałby zjesc i mu to gotowała. Co dawało zmniejszenie ilosci
      dyskusji na temat nie chcę. Zawsze za nim chodziliśmy z owocem czy kromeczka
      chlebka. Ale generalnie: jedzenie ma być mokre - czyli jak kanapka to np. z
      ogóreczkiem kiszonym, czy serkiem homogenizowanym. Wesołe: minki na kanapkach i
      jarzynki ułożone w domek (dodatkowo ułatwia karmienie - zjemy sonie daszek,
      komin itd.). I trzecia zasadę jaka wprowadziłam i bardzo starannie
      przestrzegałam: żadnych słodyczy i cukierków czy też słodzonych napojów.
      zamiastsoczków przed posiłkiem gotowałam kompot. Jak mały zjadł, to wtedy była
      nagroda - soczek itp.
      Robert ma teraz 5 lat. Nie wygląda rewelacyjnie, ale je. Nawet samodzielnie w
      przedszkolu (choć tu jest duzo gorzej niż było w domu), ma niski poziom żelaza,
      ale ogólny obraz krwi ma dobry, więc w zasadzie nie mozna mówić o anemii.
      życzę Ci dużo wytrwałości i przyjecia takiego stylu zycia, bo chyba nie mamy
      innego wyjsci. Daj znać jak sobie radzisz i co jest Dla ciebie nie jasne.
      Postaram się odpisać jak najszybciej.
      Życzę duzo zdrowia!
      mama Roberta
      • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 14:54
        Witam!

        Eeee, nie spotkałam jeszcze lekarza który by polecał karmienie dziecka w ten
        sposób: bieganie z łyżeczką...To właśnie wyrabia zły nawyk, przecież dziecko ma
        wiedzieć, że jedzenie to jedzenie, a zabawa to zabawa, a jak jeszcze zobaczy,
        że może kaprysić do woli...bo i tak ktoś biega za nim z jedzonkiem smile
        Dobrze, że Twojemu dziecku pomogło, ale z powodów psychologiczno-wychowaczych
        nie należy polecać takiego sposobu.
        A zresztą, prawdziwego niejadka nic nie rusza, ani minki na kanapkach, ani
        kolorowy makaronik.
        Maxio już 4-ty dzień je tylko sypki ryż - tak Go naszło, a przy tym wcale nie
        jest najchudszy, no ale takiej diety nie polecam zdecydowanie! Nam nie pomógł
        też Bioaron C, ale wiem, że wiele dzieci ma po nim apetyt.
        Pozdrawiam.
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 17:35
          Hej,
          My jutro jedziemy do CZD. Będą robić młodemu ph-metrię - mam nadzieję, że się
          uda, bo Bruno zaczyna chyba być przeziębiony - trochę kaszle i kicha od czasu
          do czasu. Dowiem się też, ile waży - mam nadzieję, że więcej niż ostatnio, bo
          jest wyraźnie cięższy. Właśnie sobie uświadomiłam, że młody jeszcze nie potroił
          swojej wagi urodzeniowej - 8700g. (oczywiście to już waga po potrojeniu, a nie
          urodzeniowasmile)
          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:03
            Witajcie !

            U nas było kiepsko sad . Asia 8 dni głodowała , już dawno tak kategorycznie nie
            odmawiała jedzenia jak teraz . Zdesperowana mieszałam jogurt z Kubusiem i
            wodą / nie może być za gęste bo mała nie wypije / i Asia jakos to wypijała ,
            choć bez entuzjazmu i tylko 300 ml.

            Poszliśmy z małą do lekarza homeopaty , dostaliśmy kuleczki i czekamy na
            efekty .
            Zdecydowałam się na homeopatię bo moja lekarka proponowała nam szpital . Nie
            chcę małej narażać na ogromny stres z tego powodu że pani doktor szuka na
            oślep i proponuje bolesne i moim zdaniem zbędne badania / m.in. UCM / .

            Od dwóch dni Asia zaczęła jeść - nie są to ogromne ilosci ale wreszcie je w
            miare chętnie i bez obrzydzenia . Może kuleczki zaczęły działać ? smile
            Musiałam odtswić Ferrum bo Asia miała o nim okropne biegunki , po odstawieniu
            okazało się ze to faktycznie żelazo jest winne . A co teraz będzie z anemią ,
            mała wypiła tylko jedną butelkę a miała wypić trzy sad ?
            Mamo Maxia - ile wazy Max ?
            Fionna , czy to że Bruno będzie miał robioną ph- metrię oznacza że refluks do
            tej pory nie jest potwierdzony ? A może ja źle myślę i to badanie robi się po
            co innego ?
            Aha , na moją Asię żadne uśmichy na kanapkach , , buźki , domki nie działają .
            Nie znosi też częstego jedzenia . Więc nie da się jej karmić często nawet po
            troszeczku . I nie zdaje też egzaminu pytanie o to co by zjadła ; bo ona
            oczywiście powie co chce ale i tak tego nie zje wink.
            Pozdrawiam . Lizbetka
            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:31
              Bardzo dobrze kojarzysz smile ph-metria ma wykryć refluks. Młody nie ma już od 2
              miesięcy objawów refluksowych, ale u niego tak bywa. Tylko od czasu do czasu
              jest taki "bekający", łapie się za buzię itd. Lekarza zaniepokoiło, że Bruno
              mimo "dotuczania" Fantomaltem wcale nie przybał na wadze przez 2 miesiące. I
              chce zrobić mu ph-metrie (ci gastrolodzy mają jakąś obsesję tego badania), żeby
              wykluczyć lub potwierdzić refluks. Jak wyjdzie, że nie ma refluksu, to będą
              myśleć dalej. U Brunaistego tak bywa - wychodzi refluks, ale nie ma objawów,
              dostaje leki, po których dopiero się zaczyna....
              • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 19:55
                Maxio waży 12,1 kg (89 cm), ale wygląda jak dawniej: blady okrutnie. A my jutro
                też jedziemy do CZD smile, ale Bruniś to chyba na oddział z tą PH-metrią...

                Maxio nie je, ale teraz to chyba przez tą wieeelką piątke, co się wyrzyna, bo
                na homeopatii nie ma rewelacji, ale jakieś jedno jedzonko dziennie zjadał...
                • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 20:43
                  Na szczęście tylko nam zamontują aparacik i do domu smile)
                  A wy też do poradni gastrologicznej? Bruni wścieka się, bo strasznie kicha, co
                  kichnięcie to.... wiadomo co. Boję się, żeby sobie sondy jutro nie "wykichał"
                  • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 20:58
                    No właśnie my do gastroenterologa - nie lubie bo tam zawsze tłok i bałagan
                    ogólny brrrrr.
                    Bruno nie powienien sobie 'wykichać' kabelka bo to włożone przez nosek i
                    poprzyklejane już na buzi, no a przy tym muszą być łapki w zadługich rękawkach
                    okręcone plastrem, to chyba najlepsza metoda.
                    • lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.04, 23:28
                      Cześć.Pytałam wcześniej ,ale mój post chyba nie był zauważony,czy ktoś z Was
                      jeżdzi do CZD do Międzylesia,jeśli tak to do jakiego gastrologa?
                      Łucja mało je,zazwyczaj wypluwa.Gastrolog nic nam nie przepisał,nie zlecił
                      badań aby sprawdzić czy poziom żelaza sie poprawił po Ferum lek i dopiero
                      zapisani jesteśmy na wizytę w kwietniu.
                      Miałabym małą prośbę,nie zawsze mogę skojarzyć, ile lat mają Wasze maluchy,czy
                      byłby problem dla Was gdyby pod spodem pisać wiek dziecka.
                      Mama Martynki 6 lat i Łucji 18 miesięcy.
                      Pozdrawiam.
                      • madzialena75 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 10:47
                        Kamilek ma 17 miesięcy.
                        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 15:32
                          Witajcie,
                          Bruniś ma 21 miesięcy i waży 8950 (to dzisiejszy pomiar), od ostatniej wizyty
                          przytył 350g. (a było to 1,5 miesiąca temu). Czyli całkiem niezły wynik - ta
                          butelka oliwy zrobiła swoje.
                          Bruno oczywiście dostał strasznej histerii przy zakładaniu sondy - a potem
                          wkurzały go strasznie plasterki koło nosa, za wszelką cenę chciał je oderwać,
                          więc musiałam trzymać mu rączki, co powodowało kolejne ataki histerii. Wył tak
                          chyba z godzinę (z przerwami na odpoczynek), kopał, rzucał się itd. Jutro
                          jesteśmy umówieni z gastrologiem (nie wiem do kogo trafimy - za każdym razem
                          jest ktoś inny, chyba do dr Muszyńskiej ??? Nie jestem pewna nazwiska.
                          Zobaczymy, co tym razem wymyślą...
                          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 18:50
                            Asia ma dwa i pół roku /prawie 31 miesięcy / .
                            Fionna : niezły wynik smile.
                            Dzisiaj byłam ponownie u pediatry , zabrała skierowanie na badanie ogólne
                            moczu , trzeba sprawdzic czy ciężar wzrósł / moczu oczywiście , bo ciężar Asi
                            jest bez zmian smile / . Ostatnio ciężar wynosił 1002 , ale czy może być większy
                            jak mała dosłownie się zapija ?
                            Zamierzam zrobić też ponowne badanie wkierunku pasożytów i labli .
                            Dzisiaj sukces : mała zjadła miseczkę rosołu z makaronem . I białko z całego
                            jajka smileChyba otworzę szampana wink.
                            Pozdrawiam uśmiechnięta smile. Lizbetka
                            • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.04, 19:56
                              Cześć!
                              Właśnie dziś byliśmy u gastroenterologa w CZD w Międzylesiu. My wybraliśmy
                              sobie Panią docent Celińską-Cedro, bo jest 'krajowym' autorytetem w dziedzinie
                              refluksu przełykowo-żołądkowego (sama byłam kilka razy świadkiem jak lekarze
                              konsultowali u Niej swoich pacjentów).
                              Maxio ma prawie 26 miesięcy, waży 12 100g i ma 90 cm wzrostu (ostatnio głównie
                              rośnie). A dziś Pani doc. mówiła mi o nowych badaniach lekarzy francuskich,
                              którzy wykryli u dzieci 'niejedzących' niedobory bądź zaburzenia wchłaniania
                              cynku (który jest głównie w mięsie - więc niejadki go nie jedzą!) i zgodziłam
                              się na badanie krwi Maxia właśnie w tym kierunku. Wyniki ok. 10 grudnia.
                              Oby tak dalek Asia smile
                              • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 08:23
                                My byliśmy u niej za pierwszym razem i nie zrobiła jakiegoś wielkiego wrażenia
                                na mnie. Potem trafiliśmy n amłodego docenta, ale jutro go nie będzie, więc
                                sama nie wiem, do kogo trafimy.
                                Jak Wam się udaje wybrać, do kogo traficie? Myślałam, że to czysty przypadek smile
                                • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 09:01
                                  Dzwonię i mówię, że chcę umówić Synka do doc. Celińskiej-Cedro i
                                  umawiają...Tylko raz przyjął Maxia właśnie młody lekarz (bo nasza Pani dr.
                                  miała operację) i ten to dopiero była porażka - On tylko powtarzał, że już ja
                                  sama więcej wiem o refluksie...bo już drugi rok mam z tym do czynienia, a On
                                  zajmuje się innymi problemami.
                                  • lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 12:25
                                    Witam.
                                    My za pierwszym razem w CZD trafiliśmy na młodego lekarza a potem udało nam się
                                    dwa razy trafić do p.dok.Oralewskiej,ale nie wiem co mam myśleć o tej p.doktor.
                                    Łucja(18 miesięcy) nie miała robionych tych wszystkich badań.
                                    Pani dok.stwierdziła że niewidzi nic niepokojącego i stwierdziła że zaczekamy
                                    do kwietnia i wtedy zobaczymy jak sytuacja sie rozwinie.Łucja mnie dziś do
                                    pasji doprowadziła przy śniadaniu,wszystko wypluwała no i nic nie zjadła.
                                    Martynka (6 lat)jak zwykle zjadła kanapeczkę i trochę czasu to trwało.
                                    Pozdrawiam.
                                    • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.12.04, 14:06
                                      No i już jesteśmy po - tym razem bylismy u dr Muszyńskiej, refluks się
                                      zmniejszył (teraz jest niewielkiego stopnia), młody przez 1,5 miesiąca przybrał
                                      350g i urósł o 3 cm - czyli nieźle. Mamy się zjawić za parę miesięcy (niby jest
                                      poprawa i właściwie chcą nas zobaczyć dla porządku). Wolę się nie cieszyć za
                                      bardzo, bo podobnie było rok temu i potem znowu się pogorszyło.
                                      Bruno ma jeszcze przez 3 miesiące brać Debridat, na szczęście Fantomalt
                                      odstawiamy, bo nie lubię tych sztucznych "dotuczaczy".
                                      Żeby jeszcze zaczął gryźć....
                                    • oliwija Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:47
                                      Dziewczyny ja tu wystąpię jako mama byłego niejadka. moaj córcia obecnie prawie
                                      pięć lat. była niejadkiem odkąd ją tylko odstawiłam od piersi. potrafiłą
                                      naprawdę nic nie jeść. i głodzenie nic nie pomagało. ona napiła się gęstego
                                      soku i było ok. robiłyśmy badania i takie tam cuda na kiju problemy skończyły
                                      sie jak poszła do żłobka. teraz je wszytsko. życzę wszyskim ammom takiech
                                      jadków.
              • kuczmasia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.07.05, 15:12
                Witaj Fiono.
                Jestem tu nową mamą niejadka. Mój Kubuś ma teraz 10m-cy a problem z jedzeniem
                mamy od urodzenia - ma refluks żołądkowo przełykowy. Twoje dziecię też ma
                (miało) z tego co czytam. Napisz proszę kiedy to się u was zaczęło i jak
                rozpoznajesz czy on go jeszcze ma czy już nie. Ja nigdy nie umiałam dostrzec
                tych objawów, poza silnym ulewaniem i wrzaskiem przy butli.

                Będę wdzięczna za kontakt.

                Pozdrawiam wszystkie utrapione mamy niejadków
                Asia i Kubuś
            • dexter164 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.04, 20:10
              Witajcie ! Mam na imię Asia i jestem matką rocznej Julci. Od początku kiedy
              przeszłyśmy na jedzenie inne niż pierś zaczęły się problemy. Julia zjadała dwie
              do trzech łyżeczek od herbaty pierwszych przecierów, była przy tym zabawiana
              przez całą rodzinę i jakoś to szło. Nawet udawało się zjeść cały słoiczek ale
              tylko kilka razy. Od lipca nastąpił nawrót problemów, nic nie chciała jeść a
              jak coś zjadła to trzeba było bardzo uważać żeby nie ulała lub zwymiotowała bo
              dość często jej się to zdarzało. Od około 2 miesięcy jest lepiej nawet dużo
              lepiej. Julia potrafi zjeść na jeden posiłek ok. 100/120 gram zupki lub dania.
              Takich posiłków zjada dwa, czasami trzy ale też przy zabawianiu (teraz jest to
              reklama lub program jaka to melodia). Na szczęście prawie nie ulewa i przestała
              wymiotować. Gdy zaczęły się probelmy byliśmy u kilku lekarzy, którzy
              stwierdzili, że takie jest dziecko. Zlecono z uwagi na mały przyrost masy ciała
              zlecono badania moczy i krwi. Wyniki okazały się dobre. Zrobilismy też badanie
              kału, równiez wynik dobry(ujemny, nic nie znaleziono). Dodaję, że Julia do
              urodzenia nie choruje, nie miała nawet kataru. Najgorzej martwi mnie to, że
              zjada o połowę mniej niż dzieci w jej wieku. Ma też probelmy z przełykaniem
              pokarmów o innej konsystencji niż jednorodna papka. Wtedy zaczyna sie krztuścić
              i ma czasami odruchy wymiotne. W chwili obecnej Julia waży ok. 7,5 kg a powinna
              ważyć po potrojeniu urodzeniowej masy ciała ok. 8,3 kg. W dalszym ciągu karmię
              ją piersią, w ciągu dnia około trzech razy, czasami częściej i jak ma ochotę to
              również w nocy 2 do 3 razy. Zastanawiam się czy odstawienie jej od piersi
              zwiększy ilość zjadanych innych pokarmów. Od kilku miesięcy w porozumieniu z
              lekarzem odstaje preparat Cebion multi. Aktualnie wychodzą jej kolejne ząbki i
              w nocy jest niespokojna, płacze, budzi się. Nie szukamn złotego środka na te
              problemy ale zastanawiam się i boję się co będzie dalej. Oby nie stała się
              ekstremalnym niejadkiem. Były momenty, że karmiliśmy ją we dwoje przez 40 minut
              zabawiając i po zakończeniu praktycznie wszystko zwymiotowała. Traciłam
              zupełnie cierpliwość, nerwy i wpadałam w rozpacz. Dużo płakałam. Podziwima
              wszystkie mamy niejadków za bezustanna walkę z dzieckiem, które nieświadomie
              robi sobie krzywdę. Życzę im dużo cierpliwości i wytrwałości, sobie także w
              dążeniu do upragnionego celu - dziecko je bez problemów i chętnie. Pozdrawiam.
              Asia
              • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.01.05, 08:28
                Witajcie, poznałam już wasze dzieci przeczytawszy wszystkie posty, chę do Was
                dołaczyć. Mam na imię Ania, moje dzieci to Michał (3latka) i Madzia (prawie 13
                miesięcy). Michał nigdy wielkiego apetytu nie miał (no, może jedynie jak
                skończył magiczne 6 miesięcy i zapoznawał się z różnymi smakami), ale
                generalnie coś tam je, ostatnio wyłącznie przy bajkach typu Bolek i Lolek,
                Filemon. Waży 16,3 kg, chyba nie jest źle. Natomiast Madzia ważyła ostatnio
                9.700 (no, może być), ale z jedzeniem mam podobne hocki - klocki jak Wy. W
                listopadzie przez misiąc jadła PIĘKNIE, tz. 5 razy dziennie po zupce/kaszce po
                ok. 180ml, za to nie piła prawie nic. Ale już od grudnia do teraz prawie nic
                nie je. Rano udaje mi się wcisnąć jakieś dwie łyżeczki, głodna zaczyna być
                dopiero około g.15. Zje wówczas ok 100 ml zupki, czasem to jej wystarcza już do
                nocy, czasem zje jeszcze z pół parówki. Nie wiem co sie dzieje, dlaczego tak
                jest. Ostatnio wyrosły jej dwa ząbki, ale czy to jest jedyna przyczyna niechęci
                do jedzenia? Jak miała 7 miesięcy wykryliśmy u niej anemię, brała ferrum lek,
                była poprawa. Teraz daję jej jedynie cebion multi 10 kropli. Jestem ciekawa jej
                wagi, ale w przychodni mała nie da się już zważyć (ucieka z wagi), pozostaje mi
                ważenie w domu, ale to nie jest miarodajne, bo chociaż mam elektroniczną wagę,
                są różne wyniki - zależyjak staniemy sad A czy Wasze dzieci dadzą się posadzić
                na wadze u pielęgniarki?Na razie kończę, później coś jeszce dopiszę. Pozdrawiam
                • mamagunia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 18:38
                  Ja niestety nie przeczytałam wszystkich postów (nie mam zbyt dużo czasu),
                  jednak chętnie zacznę robić to regularnie. Ja mam dwie córcie - Zosia ma prawie
                  4 lata, Basia prawie 1,5 roku. Ze starszą nigdy nie miałam problemów z
                  jedzeniem. Jadła jak chciała, a jak nie chciała to nie robiłam z tego problemu.
                  Teraz je wszystko i waży ok. 18 kg. Z Basią było niestety inaczej. Jakbym jej
                  pozwoliła nie jeść to by nie jadła... niestety. Dziś sytuacja się poprawiła,
                  mała zaczyna ładnie jeść, ale niestety ma sporą niedowagę - waży 8.250. Ważę ją
                  co tydzień w domu (w przychodni nie ma szans), bo lekarz zadecydował, że jaśli
                  nie zacznie przybierać trzeba będzie robić specjalistyczne badania (podstawowe
                  jak krew, posiew miała robione i wszystko było ok.). Od jekiś 2 miesięcy waga
                  się ruszyła i zaczęła ładnie równomiernie rosnąć, więc jeszcze się wstrzymamy.
                  Mam nadzieję, że będzie już lepiej.
                  Pozdrawiam Agaj
              • 1966jola Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 15:30
                Dziewczyny mnie też dotknął problem posiadania niejadka.Nikola ma prawie rok
                waży 7800 i od dwóch tygodni jedzenie to prawdziwa gehenna.Dziś zjadła tylko
                pół kubeczka jogurtu i 100 ml mleka.Koszmar każdy posiłek to kolejny siwy
                włos,nie przekonuje ją ani bajka,ani krzyk ani piosenki,buzia się nie otwiera i
                koniec.
                Teraz je mniej niż jak miała 9 miesięcy.Koszmar
                Jutro idę do lekarza bo sobie nie radzę może coś na poprawę apetytu,może jakieś
                badania.
                Problem jest też w tym że ona nie ma ani jednego zęba,i jedzenie niestety nie
                może być dorosłe,kaszek nie lubimy,owoce wciskamy z trudem ,zupki ok 70 gr i to
                z wielkim krzykiem.
                Ja się wykończę przy niej nie umiem się nie przejmować ,w końcu to moje dziecko.
                Każdy dzień to stres czy aby coś zje,co dać żeby ją przekonać,zawsze trzy różne
                zupki,trzy deserki,może coś ruszy.Na szczęście nie ma odruchu wymiotnego.
                Współczuję wszystkim mamą niejadków bo sama wiem co to znaczy.
                Trzymajmy się,tylko tyle nam pozostało.
    • dexter164 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.12.04, 15:45
      Witajcie Ja też szukam pomocy Moja 12 miesięczma Julcia zjada po kilka łyżeczek
      zupki 2 razy dziennie do tego jakiś deser ,budyń Nadal karmie ją piersią w
      dzień dwa razy i wieczorem przed snem . Więcej nie chce jeść czasami karmienie
      to isna wojna . Waży zaledwie 7,5 kg. Na szczęście nie choruje . Rozwija się
      może wolniej ale robi systematycznie postępy . może Ktoś mi doradzi co mam
      robić jak z nią postępować . Za każdą rade będe wdzięczna bo jestem już
      zupełnie wyczerpana. Proszę o szybką pomoc bo nie wiem co mam dalej robić.
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.04, 23:28
      Dawno nie zaglądałam na forum - mojemu niejadkowi zaszkodził serek Bakuś i
      tydzień chorował (nic nie jadł a kupek robił nawet 15 czsem samym śluzem).
      Przez forum ciągle przwija się wątek badania o nazwie ph metria. Już raz
      pytałam ale jakoś bez echa, co to za badanie i kiedy należy je robić?? Wiem, że
      ma wykryć refluks. Mój maluch ma już stwierdzony refluks żołądkowo-przełykowy,
      nie wiem czy się zmniejszył czy nie bo nie widzę jakichkolwiek zmian w
      zachowaniu dziecka. Patyś cały czas pcha sobie paluchy głęboko do gardła, aż do
      odruchu wymiotnego. Potrafi też wkładać tubkę z kremem, a nawet łyżeczkę ( nie
      je sam bo nie interesuje go jedzenie i po dwóch łyżeczkach z jedzeniem
      interesuje go jedynie wpychanie łyżeczki do gardła).
      Czy ta ph metria wykazuje co dzieje się z refluksem u dziecka??
      • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.04, 07:44
        Witam z rana
        ph-metria jest badaniem, które polega na zamontowaniu na 24 h sondy w przełyku
        tuż nad wpustem do żołądka i rejestracji poziomu ph w tej części przewodu
        pokarmowego. To badanie ma potwierdzić/wykluczyć refluks i stwierdzić jego siłę
        (jak długie są ataki, jaki jest wtedy poziom ph itd.). To badanie jest zasadne.
        gdy refluks nie wychodzi w innych badaniach (np. USG), nie pokazuje jednak w
        jakim stanie jest przełyk, czy jest stan zapalny itd. To może wykazać np.
        gastroskopia. Ph-metria jedynie notuje wszystkie ataki refluksowe.
    • mamapatryka Do Lizbetki 07.12.04, 23:36
      Lizbetko,

      Uważnie czytam posty w tym wątku, sama mam niejadka. Piszesz że twoja córcia
      pije duże ilości płynów. Ostatnio lekarz u którego leczy sie mój maluch radził
      mi aby podawac dziecku jak nie chce jeść Nutridrink. To taki płynny zestaw
      wszyskich mikroelememntów i kalorii dla dorosłych lub dzieci które z różnych
      przyczyn nie mogą jeść ( np. po operacji ). Jeden taki Nutridrink to 1200
      kalorii czyli dzienne zapotrzebowanie takiego malucha jak nasze.
      Mojemu synkowi niestety to nie podchodzi bo on niewiele pija i tylo herbatkę,
      nawet jak do niej dodam gram Vibowitu ti nie tknie, ale pomyślałam sobie że
      może Twoja dziewczynka skoro dużo pije to chętnie coś takiego skosztuje. Te
      Nutridrinki są w różnych smakach, może któryś jej posmakuje.

      Pozdrawiam:

      Agnieszka i Patyś
      • nela12 to ja mam dopiero niejadka! 11.12.04, 22:36
        witamsmilejak czytalam wszystkie wypowiedzi,to niektore mamy chyba mocno
        przesadzaja.czy ktoras ogladala dzis program o zaklinaczce dzieci?!tam akurat
        byl fragmet gdy odstawione od piersi dziecko:malo zjadlo:tak twierdzila mama
        pociechy.wtedy pani wszystko wpakowala do worka i zalala taka iloscia
        soku ,jaka to dziecko wypilo:okazalo sie ze dziecko tak naprawde zjadlo sporo!
        ale zanim mnie wygonicie,powiem ze moje dziecko to dopiero niejadek!Adas za dwa
        miesiace skonczy 3 latka-wazy okolo13,5kg od roku przytyl zaledwie 200-300g-
        do0,5kg!nie wiecej,ma ok 94cm.Rano nie je nic,okolo 13-14czasem kilka lyzek
        zupy,lub suchy ziemniaczek,miesa nie,sokow nie,wazyw nie,owocow nie,czasem
        jakies chrupki!i co mam zrobic?po waszych postach powinnam jutro pedzic do
        lekarza chybasadspi bardzo zle,czesto sie budzi5-6razy,czasem krzyczy lub placze
        moja pediatra mowi ze wszystko oki taka jego uroda,no niewiem...ale najbardziej
        martwi mnie to ze on bardzo malo pijesadpoza kilkoma lyzkami tej zupy(zreszta
        przemyconej w czasie zabawy)pije b.malo-przez caly dzien ok.200mlherbatki!i
        wlasnie chyba przest ma problemy z kupkami (nigdzie w waszych wypowiedziach sie
        z tym problemem nie spotkalam)potrafi sie nie wyprozniac przez dwa tyg!jak
        teraz np.i wlasnie dzis po 10 dniach dostal okropnej biegunki z koleisadjak nie
        podaje syropu(duphalac)to pewnie by ze 3tyg.nie robil-jak podaje to srednio co
        tydzien jest kupa,poprzedzona dniem bieganiny z nocnikiem za mlodymsadtroche sie
        rozpisalam-no ale dziewczyny poradzcie od czego zaczac,bo widze ze mamy duzy
        problemsadno i ta jego bladosc mnie coraz bardziej niepokoi:9ostatnio mial
        zelaza:12,8-niewiem czy to w normie?acha zadnych witamin mu nie podajemy,raczej
        nie choruje-czekam na wasze zdanie-pa
        • fionna Re: to ja mam dopiero niejadka! 12.12.04, 01:28
          Zapewniam Cię, że nie przesadzamy. Teraz nie narzekam, na to ile młody zjada,
          ale były czasu, kiedy miałam już tego wszystkiego dość. Horror polegający na
          karmieniu go strzykawką co 3 godziny...
          I jak już pisałyśmy i ja i Mamamaxia i Lizbetka - nasze dzieci to nie
          pulpeciki, który miały raz mniejszy apetyt i zjadły tylko 2 łyżki kaszki. A co
          powiesz na 3 miesięczniaka, który zjada 5-10 ml, za 3 godziny wcale nie chcę
          jeść, po paru dniach odmawia ssania, a lekarze nie wiedzą, co mu jest?
          Z piciem nam się ostatnio polepszyło (odkąd Bruno nauczył się pić z kubeczka),
          wcześniej był cyrk z łyżeczką (bo oczywiście butelki, smoczki są dla frajerów).
          Pani gastrolog poleciła dawać na lepsze kupki rzadki kisiel, albo siemię lniane.
          12,8 Hb to całkiem niezły wybik (jak na niejadki). A czy ta bladość wynika z
          uwarunkowań genetycznych, czy po prostu zimą łapie mniej słońca? Powinien jeść
          warzywa i owoce, ale jak domyślam się, nie chce? To może jakiś dodatek
          witaminowy (mój bardzo lubi galaretkę KInder-biovital, dziób mu się szeroko
          otwiera na jej widok).
          • lizbetka Re: to ja mam dopiero niejadka! 12.12.04, 14:32
            Dopiszę się do Fionny smile .
            Nelu ja nie muszę wrzucać do worka tego co je Asia by widzieć ile zjadła . Mam
            nawyk nowowania ile czego zjadła , często jest tak że notuję tylko ilość
            wypitych płynów....
            Twój syn jak na swój wiek wcale źle nie waży smile . Moja mała za 5 miesięcy
            skończy 3 lata i waży ok. 10 kilo . I ma 8 cm niż Twój synek sad
            Tak jak pisze Fionna rzadko która mama takim wątku przesadza . Z reguły
            trafiają tu mamy naprawdę ekstremalnych niejadków .
            Asia ostatnio nie jadła 8 dni , w tej chwili jestem szczęśliwa że je cokolwiek .
            A od wczoraj jest chora , ma temp. , i dzisiaj już zdecydowanie stwierdziła że
            jeść nie będzie ...
            Twój synek zdecydowanie za mało pije i dlatego ma takie zaparcia . Może spróbuj
            go zachęcić nowym kubkiem albo niech pije soczki ze słomką , albo lody z
            zamrożonego soku owocowego ?
            12, 8 to faktycznie niezły wynik , Asia miała ostatnio poniżej 10 .
            Zgadzam się z Fionną że jeśli mały je kiepsko to powinien dostawać witaminy .
            Może Vibovit albo Kinder Biovital .
            Mamo Patryka dzięki za radę ale mała tego pić nie chce , niestety . Z bardziej
            treściwych napojów akceptuje jedynie mieszankę typu : Kubuś + jogurt + woda i
            najwięcej ma być wody smile.
            Pozdrawiam . Lizbetka
            • nela12 fiono, lizbetko........... 12.12.04, 15:07
              dziekuje wam za pocieszeniesmilemaly niechce witamin w syropie,ani vibowitu:9a co
              to za witaminki w zelu?gdzie je kupic-moze warto sprobowac.moze bladosc to
              genetyczna moja mama mowi ze ja tez wiecznie bylam blada!lizbetko rzeczywiscie
              10hg to bardzo malosada jakie soki wasze dzieci lubia?moj niechce zadnych-
              szczegulnie tych koloru pomaranczowego nie tknie!troche to wszystko dziwne,bo
              syn szwagierki to chlop jak dab:wlasnie skonczyl 3 latka(troche starszy od
              mojego Adasia)a wazy:19,5kg ,przy 1o8cm!a ciagle musi brac kinder biowital,bo
              co miesiac ma badanie krwi i hg-nie przekracza 11sadbadania mial-niby w
              dziecinstwie byla jakas nie wykryta choroba odzwierzeca czy cos takiego-lekarze
              sami dokladnie nie wiedza!ale jak widac dobry wyglad to nie zawsze dobre
              zdrowie.Mysle ze gdyby maly wiecej pil,i kupki by byly oki-narazie bede do was
              zagladac-i trzymajcie sie dziewczyny!-zycze zeby wasze dzieciaczki zaczely
              wiecej jesc!-papa
              • lizbetka Re: fiono, lizbetko........... 12.12.04, 15:35
                Nelu , te witaminki w żelu to Kinder Biovital . On jest dostępny w płynie / +
                żelazo / , jako cukierki i właśnie jako żel . Kupisz wkażdej aptece. A żel jest
                super .
                Asia lubi wszystkie soki oprócz pomarańczowego . Najchętniej pije Kubusia z
                wodą .Ona w ogóle uwielbia pić - wypija ok. 3 l dziennie !
                Trzymaj się również . Pozdrawiam . Lizbetka
                • mama_maxia Witam :-) 12.12.04, 18:46
                  Witam niejadkowe Mamy!

                  Wiecie co...moje dziecko znowu na diecie ryżowej (czyli suchy ryż dwa razy
                  dziennie) i już mi się nawet wyżalać nie chciało...Już mi sił czasami brakuje,
                  a tu jeszcze przyplątał sie katarek.
                  Pozdrawiam cieplutko!
                  • lizbetka Re: Co słychać ? 29.12.04, 19:06
                    Witajcie !
                    Jaka cisza na naszym wątku smile
                    Obudźcie się dziewczyny !
                    U nas raczej kiepsko : mała przeszła właśnie zapalenie oskrzeli i od tygosnia
                    spożywa śladowe ilości jedzenia . Słodycze leżą , owoce nietknięte , a ja
                    powoli wpadam w znajomą depresję sad
                    Może u Was jest rochę lepiej smile
                    Pozdrawiam. Lizbetka
                    • wroblewska-agnieszka Jak przeżyć święta z niejadkiem? 29.12.04, 21:57
                      o były nasze pierwsze święta odkąd Patyś przestał jeść. Nie wiem mamy niejadków
                      jak sobie w ten czas radzicie ale dla mnie to był koszmarny okres. Góry
                      jedzenia, świąteczne obżarstwo i moje dziecko które nic nie chce tknąć przez
                      cały dzień.
                      Teraz wypróbuję homepatyczne kuleczki. Jakos mało wierzę w ich skuteczność ale
                      łapię się wszystkiego..

                      Pozdrawiam:

                      Agnieszka z Patysiem
                      • fionna Re: Jak przeżyć święta z niejadkiem? 29.12.04, 23:07
                        U nas całkiem nieźle, Bruno przeszedł już na słoiczki z kawałkami (takie chyba
                        powyżej 10m) i nawet się nie dławi. I zjada cały słój (190g) na raz!!!
                        Zakupiłam nawet jedno danie powyżej 12m z megakałkami, zobzcymy jak pójdzie.
                        W Święta Bruner oczywiście jadł tylko swoje jedzonko, dał się jedynie skusić na
                        mandarynkę (łaskawie wysysał sok). Jutro idziemy na szczepienie, więc będę
                        wiedzieć, ile waży.
                        • fionna errata 29.12.04, 23:08
                          oczywiście ma być "z megakawałkami" smile)
                • martaszp Re: fiono, lizbetko........... 25.01.05, 11:04
                  Cześć dziewczyny !
                  Od pewnego czasu śledzę Wasze rozmowy na forum. Cieszę się ,że temat
                  niejedzenia został poruszony, bo sama jestem mamą niejadka i jak do tej pory
                  nie spotykałam sie ze zrozumieniem otoczenia - raczej ci, którzy nie widzieli
                  mojej córeczki "w akcji" mówili że przesadzam. Moja mała ma w tej chwili
                  skończone 4 lata, waży 14,700 i ma metr wzrostu ( wszystko to dolne granice
                  normy.
                  Od pewnego czasu w domu je nie najgorzej - pod warunkiem, że zupami ją karmię (
                  chociaż potrafi sama jeść)a po samodzielnym zjedzeniu kanapeczki dostaje brawa,
                  gratulacje i pochwały ( wjeżdzamy jej na ambicję...)niestety w przedszkolu jest
                  źle i nie pomaga tu towarzystwo innych dzieci. Na szczęście koszmar biegania za
                  nią z łyżeczką zupy, kubeczkiem soczku czy kawałeczkiem kanapki mamy już za
                  sobą. Mała ma niedokrwistość leczoną od kilku lat ( prawie od urodzenia)
                  niestety bez większego powodzenia, więc najprawdopodobniej to jest przyczyną,
                  poza tym mała miała silną alergię na mleko ( wykryto u niej początek zapalenia
                  dwunastnicy na tle alergicznym).Pamiętam okres (krótki), kiedy jadła naprawdę
                  pięknie - było to po leczeniu Jektoferem - preparatem żelaza podawanym
                  domięśniowo w szpitalu. Teraz dostaje Ferrum Lek i je w miarę ( nie na tyle
                  dobrze by nadrobić braki). Dla mam dzieci niejedzących, które są alergikami
                  mogę polecić Peritol - to jest lek przeciwalergiczny o silnym działaniu
                  pobudzającym apetyt ( podaje się go m.in. osobom chorym na anoreksję). Ten
                  środek naprawdą dobrze działa, niestety jego wadą, podobnie jak Ketotifenu,
                  jest to że po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i lek zaczyna działać
                  słabiej.Podaję też małej Bioaron C, ale nie zauważyłam jakiś zmian w apetycie.
                  Czy któraś z Was próbowała homeopatii? Może możecie polecić jakiś inny środek?
                  Byłabym wdzięczna, bo jeżeli sytuacja się nie zmieni, to ze względu na
                  niedobory wzrostu i wagi leczenie małej będzie musiało być kontynuowane w
                  szpitalu, a tego chcę uniknąć ( już przerabiałam..).
                  Trochę się rozpisałam jam na pierwszy raz, mam nadziaję że będzie jakiś odzew.
    • kierowniczka_geesu Oby było lepiej !!! 29.12.04, 23:59
      Witam serdecznie, od kilku dni szukałam właśnie takiego tematu. Jestem na
      skraju wyczerpania nerwowego po wszystkich akcjach mojego dziecka, które nie
      chce jeść. Po przeczytaniu wszystkich postów trochę się uspokoiłam i
      stwierdzam, że nie mam najgorzej. Mam dwóch synków, starszy Oskar (prawie 7
      lat) od zawsze jadł, to co zdrowe, tyle ile mógł, nigdy nie narzekałam.
      Natomiast młodszy Wiktor (w Sylwestra skończy 2 latka) to typ niejadka. Nigdy
      nie jadł specjalnie dużo, ale ostatnio jest coraz gorzej. Chociaż po
      przeczytaniu co jedzą, a raczej nie jedzą Wasze dzieciaczki trochę się
      uspokoiłam. Mały od dwóch tygodni je wyłącznie suchy ryż, czasami jajka
      przepiórcze i Actimelki. Nie chce żadnego mięsa, pieczywa, owoców, warzyw.
      Przygotowuję mu kilka zestawów tego co kiedyś mu smakowało, ale niestety.
      Nowych rzeczy nawet nie chce spróbować, albo od razu wypluwa. Na szczęście pije
      dużo i często, herbatkę i bezcukrowe soczki Gerbera. Czekamy aż przejdzie
      kaszel i zaczynamy z Ferrum, może trochę zadziała.

      Rozumiem Was dziewczyny, ale nie możemy się poddawać. Skorzystam z paru Waszych
      rad, może się uda. Chyba sobie trochę odpuszcze te stresy związane z
      przygotowywaniem, karmieniem, proszeniem. Mam nadzieję, że trochę się poprawi.

      Na Nowy Rok życzę wszystkim mamom niejadków, aby słyszały codziennie od
      swoich: "Mamo, jestem głodny/a!" Pozdrawiam
    • bea_mama dexter164 30.12.04, 03:36
      Mamy bardzo podobny problem. Moja 13-miesięczna Zuzia nigdy nie należała do
      tych co to za jedzeniem przepadają, ale teraz to już właściwie nic nie je
      oprócz kaszki ryżowej na Nutramigenie i mojego mleka. Obiadek nie, owoc nie
      (chyba, że brzoskwinkasmile)), warzywka nie. I do tego ta alergia właściwie na
      wszystko (pszenica, kukurydza, soja, białko jajka, drożdże, wołowina;
      prawdopodobnie również marchewka, brokuły, banan, owoce cytrusowe). Niewiele
      tego zostaje, a z tego co może jeść to niewiele lubisad
      Na roczek ważyła 8700 g przy 75 cm długości (waga ur. 2711 g, 49 cm). Wagę
      potroiła, ale teraz właśnie przestała jeść.
      Nie chce jeść nic innego jak tylko papki. Gdy tylko wyczuje jakąś grudkę od
      razu wymiotuje, albo zmusza się do wymiotów, a jeśli nie może zwymiotować, to
      wkłada sobie palce do gardła i ... Dzisiaj wyprobowałam dać jej odrobine ryżu
      (rozgotowany i bardzo mięciutki) w jej papkowatym obiadku. Zjadła tylko 2
      łyżeczki i się skończyło wymiotami (miałam przyszykowaną miskę, bo wiedziałam,
      zę tak będzie). Nie zniechęcam się jednak i jutro wypróbuję dać jej taką
      kombinację jeszcze raz. Dodam, że ma 4 ząbki i 5-ty maluśki.
      • mama_maxia Witajcie...U Nas wcale nie lepiej :-( 30.12.04, 10:03
        Cześć Dziewczyny!
        U nas z jedzeniem tragicznie: już ponad miesiąc tylko makaronik Tweety i ryż
        (wszystko na sypko), ale udało mi się odstawić nocne karmienie (piersią
        oczywiście).
        ...No a poza tym...w Wigilię okazało się, że będziemy mieli drugą Dzidzię!
        Cieszymy się i modlimy...żeby jadła normalnie.
        Pozdrowienia.
        • fionna Re: Witajcie...U Nas wcale nie lepiej :-( 30.12.04, 13:49
          Gratulacje!!!!! I oczywiście też trzymam kciuki, żeby Dzidzia jadła normalnie.
          Ja bym chyba nie dała rady drugi raz robić ten cyrk ze strzykawkami, chociaż
          może paru błędów bym uniknęła...
          Dziś bylismy na szczepieniu - ostatnim wreszcie, następne dopiero, gdy Bruno
          będzie miał 5 lat. I okazało się, że mój żarłacz waży już 9430!!! I ma 85cm.
          Oczywiście pani pielęgniarka kręciła głową (że niby poniżej 3 centyla,
          chudziutki itd), ale dla mnie to sukces, bo jeszcze w październiku ważył 8600,
          a na początku grudnia 8900 (co prawda na innej wadze, ale różnica nie byłaby aż
          tak wielka). Teraz czekamy na 10 kilo.
          • lizbetka Re: Gratulacje !!!! 30.12.04, 18:31
            Dziewczyny gratuluję smile)))))
            Tobie Mamo Maxia - dzidziusia smile .Mam nadzieję że do czasu jej narodzin
            odstawisz Maxia od piersi smile .
            Ja na razie dość mam jednej niejadkowej panny , na powtórkę z rozrywki się nie
            piszę ...
            Tobie Fionno - przyrostu masy smile)))
            Bruno ma tyle wzrostu co moja Asia , a waży mniej , Aśka ciągle na liczniku ma
            10 kg . No ale Aśka starsza smile
            My dzisiaj znowu byłyśmy u pani doktor bo młoda znowu sapie i dyszy , mówi
            przez nos , czyli powtórzyły się objawy z przed prawie dwóch tygodni . Wtedy
            zdiagnozowano zapalenie oskrzeli , po antybiotyku poprawiło sie na dwa dni i
            teraz mała znowu cięzko oddycha .
            Na szczęście płuca i oskrzela tym razem czyste , dostałyśmy za to skierowanie
            do laryngologa .
            Ja się zastrzelę ... Ile można chodzić po lekarzach sad ?
            Aśka jest teraz na diecie frytkowo - fasolkowej smile Codziennie smażę frytki ,
            codziennie gotuję fasolkę szparagową bo tylko te dwa produkty akceptuje moja
            córka / w ilościach śladowych / .
            Fionna ja małą ważę oprócz ważenia w przychodni u siebie w domu . Pożyczam
            wagę elektroniczną od moich rodziców , rano rozbieram małą do naga i ważę smile
            Wtedy mam jej rzeczywistą wagę , bo w przychodni to różnie bywa wink
            Czasem chudnie , czasem tyje , w zależności od tego ile pielęgniarka odejmie
            na ubrania , albo jak bardzo waga jest rozregulowana ;0.
            Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka
            • mama_maxia Dzięki :-) 30.12.04, 20:41
              Dziękujemy ca ciepłe słowa smile

              I jeszcze ważna rzecz, miałam Wam napisać jak będę znała wyniki badań na cynk,
              które zlecono Maxiowi w CZD, a który to cynk może być przyczynkiem do
              niejedzenia: otóż Maxio ma śladowe ilości cynku i w krwince i w surowicy...Mam
              już w domu rozkruszki z cynkiem, ale wstrzymałam się z podaniem na prośbę
              naszego homeopaty, a to dlatego, że w styczniu mamy do odbioru wynik badania z
              włosów - i to będzie bardzo szczegółowe badanie wszystkich pierwiastków. Może
              wówczas podamy Mu złożony preparat o lepszej wchłanialności niż sam cynk.
              Dodam, że pani docent gastroenterolog z CZD też czeka na ten wynik - bo sama
              nie proponowała wcześniej bo tego badania nie robią bezpłatnie...

              Aha, wygląda na to rzeczywiście Brunio to wysoki chłopak - nad masą trzeba
              popracować - ciesz Fiona z tego, bo to świadczy o tym, że jednak rowija się
              Maluszek!
              No, a Asia przekracza magiczną barierę 10 kg - oby było co raz lepiej.

              Pozdrawiam!
              • ewurek Re: 01.01.05, 14:00
                Witam w Nowym Roku i życzę wszystkim naszym niejadkom apetytu, a nam
                cierpliwości...
                Mamo Maxia również gratuluję malutkiej dzidzi.Cieszę się, że Bruno i Asia
                zwiększają ciężar ciała (Asia przegoni niedługo Dominikę hihi). Moja córcia
                stanęła na 11kg i ani drgnie.W grudniu przeszła jakąś wirusową infekcję,
                zapalenie pęcherza moczowego a teraz ma mega katar.Przestała jeść zupełnie, nie
                pije już nawet soków, tylko herbatkę.
                Pozdrawiam
    • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 13:46
      Witam,
      My chwilowo w domku...Maxio ma rota-wirusa i znowu glistę (nawet nie wiadomo
      czy to nie ta sama z jesieni...) no i leżymy w szpitalu. Leczenie jak zwykle
      nie gwarantuje wyleczenia - załamać się można: jak pomóc własnemu dziecku? Może
      moje dziecko nie jest niejadkiem tylko strasznie szybko zaraża się wszelkimi
      paskudztwami sad((
      Ale pozdrawiam Was słonecznie smile
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.01.05, 17:05
        Mamo Maxia życzę szybkiego wyjścia ze szpitala i duuuzzzzoo zdrówka dla synka.
        Muszę Wam wszystkim powiedzieć, ze dzisiaj moja Dominika po raz pierwszy poszła
        do przedszkola.Była tam 5 godzin i,była bardzo dzielna.Myślę,ze w duzej mierze
        jest to zasługa jej koleżanek bliźniaczek, które również chodzą do tej samej
        grupy.Dziewczynki, jak mówiła pani bardzo opiekowały sie Dominiśką. Jest tylko
        jeden mankament...przez ten czas nic nie zjadła-nawet suchego chleba.Bardzo
        wszystko przezywa- zabawy z dziećmi, rysowanie.Opowiadała jak dzieci jadły
        obiadek.I mówi, że jutro pójdzie znowu.Mam nadzieję, że moze odblokuje się z
        tym jedzeniem.
        Pa.
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.01.05, 08:44
          Życzymy Maxiowi pokonania tych wszystkich choróbsk i jak najszybszego wyjścia
          ze szpitala.
          Bruno pierwszego dnia w żłobku tez nic nie jadł (i co gorsze nie pił), ale
          potem się rozkręcił, więc mam nadzieję, że z Dominiką też tak będzie.
    • agar8 Lizbetko 19.01.05, 12:51
      Czy rozmawiałaś z lekarzem??? I co on ci doradził? Własnie rzuciłam okiem do
      ksiażeczki zdrowia i moja w tym wieku wazyła o wiele więcej - 12 kg/ 88 cm.
      Moja córka też gdy była mała nie chciała jeść, jadła małe ilości. Pamietam jak
      miała parę miesięcy to cała rodzina stała i wydziwiała nad nią rózne rzeczy aby
      otworzyła usta abym ja mogła włozyc jej do buzi łyżeczką choć trochę zupki.
      Było to dobre do czasu, bo w wieku 5 miesiecy maucszyła się pluć i było po
      zabawie. Zapisywałm codziennie ile mililitrów zjadła i czego, oczywiscie było
      to poniżej normy. Miała niedowagę. Do roku wychowała się na zupach i mleku.
      Potem przyzwyczajałam ją do róznych potraw ale niestety chleb nie smakował,
      więc go do 3 lat nie jadała. Obiadów tez nie było. Ziemniaki i mieso + warzywa
      znajdowały się w codziennej zupie. Zamiast drugiego dania była zupa jarzynowa
      czy rosołek, czy lane caiasto na rosołku , oczywiscie z wszystkimi warzywami
      utartymi na tarce. Bardzo czesto karmienie jej polegało na szantazu, jak zjesz
      to dostaniesz to, albo jemy teraz za mamę, za tatę, a za kogo jeszce zjesz?
      odpowiadała że za niunię itd, czesto wciągała się w tę zabawę i zjadała całą
      miseczkę.
      Nie powiem zeby kompletnie nic nie jadła, miała jakies tam ulubione swoje
      dania więc ją tymi daniami karmiłam. Ale nigdy nie była głodna, i nie upomiła
      się, to ja sama musiała kontrolować godzinę i wpychać jej. Ponadto w wieku 2,5
      roku poszła do żłobka, no i tam troszkę nauczyła się jeśc. Choć, chlebuś jadła
      tylko w niewielkich ilosciach i tylko z masełkiem. Szynka owszem ale osobno. Do
      6 lat na sniadanie i kolację dostawała mleko (butelkę) był to albo grysik,
      kaszka, budyń, i bardzo czesto płatki owsiane przecierane przez sito. Łyzką nie
      chciała tego jeśc. Potem musiałam oduczyc ją jedzenia z butelki mleka (zgryz) i
      przerzuciła się na mleko z chrupkami. Dzis ma 13 lat i na śniadanie zjada albo
      pół kromeczki chleba z szynka, lub swoim mlecznym serkiem TUREK. Ser żółty
      śmierdzi jej ,,skarpetkami" jajko na twardo też, czsem zje bryndzę, parówkę.
      Lubi za to pieczoną kiełbaske, lub kabanosy, jabłko tarye, banany, mandarynki.
      Pomidorów nie jada i wielu innych rzeczy. Często je na śniadanie mleko z
      róznymi chrupkami do mleka. Wypija duzo soków bo je lubi, i je jogurty.
      Ostatnio polubiła kefir z ziemniaczkami i jajkiem sadzonym. Lekarka mówiła
      ciagle że wyrośnie z tego, trwało to długo, ale miała rację. Po trochu
      dochodziły do jej jadłospisu nowe potrawy, które sama chciała próbować te które
      jej zsmakowały to aktualnie zjada. Je dużo potraw, choć w niewielkich
      ilosciach. W wieku 13 lat waży 43 kg, przy wzroscie 165cm. Jednak badania ma
      dobre i mimo niedowagi nigdy nie miała anemii.
      Sadzę że może poszukaj potraw które ona lubi, serki soczki, jogurty, jabłko
      tarte z tartą marchewką. Lekka zupka typu grysik na rosołku z drobno startymi
      warzywami i mieskiem. Sprubój jakis zabaw przy jedzeniu, najpiew mam potem
      ona , a moze kto zje pierwszy to dostanie nagrodę. Niewiem???
    • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 18:09
      Oj, bardzo potrzebuję wsparcia z Waszej strony, bo czuję, że już nerwy mi
      wysiadają. Dziś popłakałam się podczas próby dania obiadu, gdyż Madzia zjadła
      ostatni posiłek wczoraj ok.g.16, potem już nic. Dziś rano wbrew jej protestom
      wcisnęłam jej 5 łyżeczek śniadania o 9-tej a o 13-tej obiadu też nie tknęła,
      jedynie rzucała nim po całym pokoju. Wiem, wiem, nie wolno dziecka zmuszać, ja
      to sobie też ciągle powtarzam, niemal jak amen w pacierzu, ale czasem korci
      mnie, by spróbować coś wcisnąć (czasem po kilku takich łyżeczkach "na wcisk"
      sama otwiera buzię). Sama nie wiem jak robić. Wiem tylko jedno, że wyprowadza
      mnie z czasem z równowagi podgrzewanie jakiejś tam zupki po kilkanaście razy
      lub robienie kolejnej potrawy, która najpewniej wyląduje na wszystkim wokół
      zamiast w buzi. Staram się znosić to spokojnie, ale za którymś razem po prostu
      ryczę. Nie jestem poza tym w stanie normalnie coś robić, bawić się z dziećmi,
      bo ciągle myślę, czym by ją tu podejść, zaskoczyć, skusić. Nie wiem, czy lepiej
      jest podawać następnym razem (gdy dziecko odmówiło) to samo, aż zje czy coś
      innego, inny smak, aby zapomniało o poprzednim? Hmm, na razie tyle, dziękuję za
      odpowiedzi.
      • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 19:15
        Tak, dziecka nie należy zmuszać, samo wie ile ma zjeść itd. Tymczasem u mojego
        młodego przy zupkach zawsze pierwsza łyżka musi być "wciśnięta". Później już
        otwiera buzię. Ja przestałam gotować, żeby się nie denerwować. Młody dostaje
        słoikowe jedzenie (podgrzewam pół słoiczka, jak zje, to daję resztę),
        przynajmniej się jedzenie nie marnuje.
        Chociaż ostatnio nie mogę narzekać na młodego - zjada całkiem sporo. Tylko
        ciągle za mało pije.
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.01.05, 22:58
          Witajcie niejadkowe mamusie smile.
          Owszem , owszem , dziecka nie wolno zmuszać do jedzenia , ale czasami bywa tak
          że ja też pierwszą łyżeczkę wciskam do buzi i o dziwo mała zaczyna jeść , choć
          wcześniej za nic nie chciała ruszyć .
          Choć u nas jest coraz gorzej z wciskaniem bo Asia je już samodzielnie i
          kompletnie nie pozwala się karmić .
          Ewo ile waży teraz Dominisia ? Mam nadzieję że nie zacznie chorować Ci w
          przedszkolu , bo wiem że każda choroba to starta cennych gramów sad

          Asia ma problemy ze zdrowiem , ciężko oddycha , ma obrzmiałą śluzówkę w nosie i
          uszach , no i zaczęłyśmy maraton po laryngologach i alergologach . Ostatni ze
          specjalistów postawił diagnozę : uczulenie na pleśnie i grzyby . Zalecił
          Ketotifen i leki wziewne , zmiany w mieszkaniu .

          Ponadto zwrócił mi uwagę po zważeniu małej że dziecko jest
          niedożywione / jakbym tego sama nie wiedziała / i kazał małej podawć
          mleko sojowe ale jak jej to wcisnąć już nie powiedział , oraz tran na kawałku
          chleba z masłem / tego też nie wiem jak mam ją zmusić by to zjadła / .

          Choc ostatnio Asia je i prosi o jedzenie / !!! / , ale po każdym posiłku mówi
          że boli ją brzuch ...A wcale dużo nie zjada ...

          Agar 8 dzieki za rady smile Spróbuję coś wykorzystać . I moja córka niestety nie
          daje się zabawiać przy jedzeniu . Jak chce to je a jeśli nie chce to nawet
          obietnica czegokolwiek jej nie kusi sad

          Czy po Ketotifenie faktycznie zwiększa się apetyt ? Ewuniu zdaje się Ty
          podawałś Dominice ten preparat . Napisz jakie były efekty ?

          Pozdarawiam . Lizbetka
          • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 03:38
            Witam! Dawno już nie zaglądałam i proszę cześć niejadków je. Brawo. Mam za to
            pytanie: jak wasze niejadki nauczyły się jeść samodzielnie?, wiem że pewnie
            były to małe ilości ale zawsze, bo mój 1,5 roczny niejadek wogóle nie ma ochoty
            na samodzielne gmeranie łyzeczką w jedzeniu, a ruch do buzi to wogóle
            abstrakcja. ( jak widzi mnie z jedzeniem to ucieka i nie daje się karmić
            niestety, muszę czekać aż się czymś zainteresuje i nie będzie widział co robię -
            najlepiej reklama i może uda mi się podać mu ze dwie - trzy łyżeczki. Na forum
            rówieśnicy czytam że dizeciaczki w tym wieu juz samodzielnie jedzą. Ja to było
            u was?
            • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 12:48
              Dziękuję Wam, ze jesteście, podpowiadacie i podtrzymujecie na duchu...
              Po dwóch dniach zainteresowania przedszkolem przyszedł kryzys i płacz.Mam
              nadzieję, ze przywyknie do tego bądź co bądź obowiązku, początki są trudne dla
              każdego maluszka.
              Poprosiłam żeby zaczęła siadać do posiłków, nawet gdy nie chce jeść i pani
              mówi, że rzeczywiscie Dominika siada z dziećmi i patrzy jak jedzą.
              Lizbetko-ketotifen to był nasz strzał w 10. Naprawdę było dużo lepiej, brała go
              chyba 7 mies.Jednak po tym czasie apetyt prawie zupełnie zanikł.Próbowałam
              wrócić do niego po kilku miesiacach, ale niestety bez powodzenia.Dominika cały
              czas waży 11 kg, aż dziwię się, że nie spada z wagi.Przed chwila zasnęła, musze
              szybko przygotowac butlę i nakarmić mojego przedszkolaka. Nie jadła nic od 12
              godz.,ostatni posiłek był też w czasie snu.Burczy jej w brzuszku, jest marudna,
              ale głodna nie jest nigdy.
              Doszło do tego,że w ciagu dnia wypija na spaniu 2 razy po 150 ml kaszki i zjada
              2 bakusie i tyle.Dziewczyny jest coraz gorzej, dlatgo oddałam ją do przedzkola.
              Oczywiscie, że boję się chorób (juz jest zakatarzona). Całą sytuacją dobija
              mnie jeszcze moja mama. Mówi, ze dziecko jest niedozywione, to jeszcze będzie
              chorowało (ja to też wiem).W przypadku, gdy chorowała będzie często, to ją
              zabiorę. Mam naprawdę strasznego moralniaka z tego powodu, ale to jakaś
              matnia.Po rozmowie z mężem dajemy małej trochę czasu, aby przyzwyczaiła się do
              nowej sytuacji. Jeśli ten stan niejedzenia będzie trwał dalej, będę się
              kontaktowała z prof. gastroenerologii z Poznania.Bo czy normalne, zdrowe
              dziecko moze sie głodzić?
              Najpierw jednak musze zrobić małej badania krwi, bo podejrzewam anemię.
              Aha jeszcze o jedzeniu łyżeczką. Nigy nie miała do tego zapędów, wszstko było
              wmuszane na zasadzie przekupstwa, zabawiania. Dominika nie jest zainteresowana
              jedzeniem wogóle. Od czasu do czasu zje sama bakusia.
              Ale sie napisałam. Musze jednak czasem wyrzucić to wszystko z siebie.
              Pozdrawiam.
              • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 15:52
                Ewo , ja nie wiem czy zdrowe , normalne dziecko może się głodzić . Ale wiem że
                moja córka robi to nagminnie smile Jak jeden dzień jest lepszy to drugi gorszy i
                tak w kółeczko .
                Aska ma teraz manię wymyślania pt. : teraz zjem ... Ja to robię a ona mówi , że
                jeść nie będzie ... Dosłownie tragedia
                Szkoda że Asia nie chce kaszki przez sen , ale sama ją przyzwyczaiłam że w nocy
                tylko i wyłącznie woda .
                Zamierzam ją wysłać również do przedszkola ale od września . Mam nadzieję że
                zacznie tam jeść , może towarzystwo innych dzieci ją zachęci ?
                Aśka nauczyła się jeść samodzielnie nawet nie wiem kiedy . Myślę że mała sama
                do tego dążyła bo ma teraz bezpośredni wpływ na to ile i czy w ogóle zje . Więc
                najczęściej kończy się na dwóch , trzech łyżeczkach , albodokładnym
                wymieszaniu jedzenia smile
                Pozdrawiam . Lizbetka
              • blackcat Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.01.05, 11:33
                Witam Was,
                Chciałam się tylko podzielić swoimi spostrzeżeniami. Moja Kasia (2 latka) też
                nie przepada za jedzeniem, ale nie jest totalnym niejakiem, je zabawiana,
                oglądając Kubusia Puchatka, ale je, czasem nawet sama. Mam kilka pomysłów, może
                się Wam przydadzą - warto spróbować;
                1. Kasia pije kawę Inkę na mleku, gorzką (odmówiła samego mleka i kakao, często
                zmieniam jej kubeczki, filiżanki, pije też razem z nami z porcelanowej
                filiżanki)
                2.ze wszystkich serków najbardziej lubi DARKI (producent: MLEKOVITA), słyszałam
                że innym dzieciom też smakują - można spróbować.
                3. Był taki czas że jadła tylko czerwone zupy (więc i ogórkową i krupnik
                zaprawiałam łyżeczką buraczków.)minęło,
                4. Ziemniaczki jak podaję to robię bardzo mokre, z mlekiem i masełkiem ( to
                pomysł naszej opiekunki) i troszeczkę mięska, rybki, jajko na parze.
                I też często jest tak, że pierwszą łyżeczkę trzeba wcisnąć.
                5. bardziej smakują jej zwykłe soki z kartonu niż te dziecięce np. Mulivitamina
                Tymbarku, czy czarna porzeczka, ale również takie domowe z malin czy truskawek
                (dość słodkie).
                Życzę cierpliwośći a przede wszystkim żeby smyki zaczęły jeść.
                Agnieszka
          • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.05, 00:01
            Hej, trudno zacząć. Jula ma 19 mies. i uwaza, ze jedzenie nie jest jej
            potrzebne. Lizbetko, twoje listy są dużym wsparciem. Moja córka zjadła dziś
            ilości śladowe, jest wesoła, spokojna i cienka jak patyczek. Wszystkie badania
            ma OK., ale ja mam bóle żołądka przed każdym posiłkiem- 2 łyżeczki to sukces.
            Acha- Jula waży 11 kg. Nie zaakceptuję opini lekarzy, że ma taki apetyt i już.
            Ale to ja potrzebuję rady - jak być mamą niejadka i nie zwariować.
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.05, 22:31
              Aguniu , trzymaj się i pisz jak najczęściej . No i nie wariuj smile , jest nas
              więcej , w kupie raźniej smile)))
              Pozdrawiam . Lizbetka
    • eccia0102 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 16:15
      moja szwagierka ma chłopca 11 lat co prawda je ale od paru lat je tylko frytki
      cebule i sól do innego jedzenia nie da sie go przekonac a mieso jest najgorszym
      wrogiem kuby SZwagierka tez ciagle zastanawiała sie dlaczego on ma takie dziwne
      upodobania dietetyczne a wraz z nia zastanawiało sie całe grono pediatrów az
      któregos dni natrafiła na lekarza który skierował Kube do psychologa Okazało
      sie ze ten jego apetyt musi być leczony na kozetce
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 19:41
        Mnie wydaje się, że chyba w przypadku Dominiki jest podobnie. Tylko jest ona
        jeszcze za mała na podjęcie terapii. Psycholog u której byliśmy kazała czekać
        do 4 r.ż.
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.05, 19:55
          Bruno niestety nie je samodzielnie. Daje się łaskawie karmić, ale tylko
          łyżeczką i tylko papkowate rzeczy. Ale to i tak lepsze niż karmienie
          strzykawką, więc nie narzekam. Młody interesuje się jedzeniem, które mamy na
          talerzach, ale kiedy próbuję tylko coś mu podać odwraca głowę. Próbuję coś mu
          wcisnąć, ale zaraz wypluwa. Nawet nie marzę, że mógłby wziąć coś do ręki i
          wsadzić sobie do buzi.
          • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 11:08
            Cześć dziewczyny !
            Od pewnego czasu śledzę Wasze rozmowy na forum. Cieszę się ,że temat
            niejedzenia został poruszony, bo sama jestem mamą niejadka i jak do tej pory
            nie spotykałam sie ze zrozumieniem otoczenia - raczej ci, którzy nie widzieli
            mojej córeczki "w akcji" mówili że przesadzam. Moja mała ma w tej chwili
            skończone 4 lata, waży 14,700 i ma metr wzrostu ( wszystko to dolne granice
            normy.
            Od pewnego czasu w domu je nie najgorzej - pod warunkiem, że zupami ją karmię (
            chociaż potrafi sama jeść)a po samodzielnym zjedzeniu kanapeczki dostaje brawa,
            gratulacje i pochwały ( wjeżdzamy jej na ambicję...)niestety w przedszkolu jest
            źle i nie pomaga tu towarzystwo innych dzieci. Na szczęście koszmar biegania za
            nią z łyżeczką zupy, kubeczkiem soczku czy kawałeczkiem kanapki mamy już za
            sobą. Mała ma niedokrwistość leczoną od kilku lat ( prawie od urodzenia)
            niestety bez większego powodzenia, więc najprawdopodobniej to jest przyczyną,
            poza tym mała miała silną alergię na mleko ( wykryto u niej początek zapalenia
            dwunastnicy na tle alergicznym).Pamiętam okres (krótki), kiedy jadła naprawdę
            pięknie - było to po leczeniu Jektoferem - preparatem żelaza podawanym
            domięśniowo w szpitalu. Teraz dostaje Ferrum Lek i je w miarę ( nie na tyle
            dobrze by nadrobić braki). Dla mam dzieci niejedzących, które są alergikami
            mogę polecić Peritol - to jest lek przeciwalergiczny o silnym działaniu
            pobudzającym apetyt ( podaje się go m.in. osobom chorym na anoreksję). Ten
            środek naprawdą dobrze działa, niestety jego wadą, podobnie jak Ketotifenu,
            jest to że po jakimś czasie organizm się przyzwyczaja i lek zaczyna działać
            słabiej.Podaję też małej Bioaron C, ale nie zauważyłam jakiś zmian w apetycie.
            Czy któraś z Was próbowała homeopatii? Może możecie polecić jakiś inny środek?
            Byłabym wdzięczna, bo jeżeli sytuacja się nie zmieni, to ze względu na
            niedobory wzrostu i wagi leczenie małej będzie musiało być kontynuowane w
            szpitalu, a tego chcę uniknąć ( już przerabiałam..).
            Trochę się rozpisałam jam na pierwszy raz, mam nadziaję że będzie jakiś odzew.



            -----------------------------
            • wroblewska-agnieszka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 14:54
              Mamy niejadków...

              Z pewnością tak jak ja biegacie ze swoimi pociechami po lekarzach. Gdzie
              leczone są Wasze dzieciaczki? Z postów na tym forum wynika że w większości w
              Centrum Zdrowia Dziecka. Czy wszystkie niejadki są z Warszawy lub okolic?
              Pytam, bo jestem z Wrocławia, leczę dziecko w Klinice Gastroenterologii
              Dziecięcej AM, i niestety nie jestem zadowolona.
              Pani doktor pyta czy dziecko je potrawy miksowane czy stałe, na odpowiedź że
              miksowane kręci głową że to źle powinno jeść takie jak dorośli. Wogóle do niej
              nie dociera że ja i tak się cieszę jeśli uda mi się wcisnac małemu 3 łyżeczki
              papki której nie wypluje. Każe podawać małemu trzy razy dziennie zupkę po 200
              ml, i 2 x mleczko po 250. Wogóle nie słyszy jak jej tłumaczę że to co mówi to
              dla mnie czysta abstrakcja. Ale pewnie to znacie.. A może powinnam też udać sie
              do CZD, tylko w jaki sposób? Czy ktoś jest spoza woj mazowieckiego i przebył
              drogę dostania sie do tego szpitala? I jeszcze czy warto, pomogło choć trochę?
              W czwartek idziemy do kliniki. Ostatnim razem mały podłapał w szpitalu grypę
              jelitową i zamiast szykać przyczyn niejedzenia przeleżał trzy tygodnie pod
              kroplówką. Sama nie wiem czy iść do szpitala i robić badania czy dalej ganiać
              całymi dniami z łyżeczką. Sił mi już brak, chyba wpadam w apatę jakąś..
              • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 20:02
                Witaj Agnnieszko,
                Klinika Gastroenterologii we Wrocławiu jest mi b. dobrze znana.Moja Dominika
                leżała tam 2,5 roku temu.Diagnoza-anoreksja oraz alergia pokarmowa.Przy wypisie
                miałam zalecenia o wzbogacaniu diety córeczki.Minęło już tyle czasu, a ona
                nadal nic z tej listy nie je.Rok temu pojechaliśmy do kontroli do poradni, przy
                klinice. Starsza p. dr stwierdziła, że wg niej dziecko jest zdrowe, nie
                badając, zaleca terapię psychologiczną.
                Sama już nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. Przecież nie będę na siłę
                wmawiała dziecku jakiejś choroby, skoro tylku lekarzy mówi, że mała jest zdrowa.
                Rodzina namawia mnie również na CZD, ale przecie tam pracują lekarze z takimi
                samymi specjalizacjami i tytułami.Wiem jedno, zresztą pisałam już o tym, z
                niejedzeniem u Dominiki jest coraz gorzej.Dzisiaj zjadła o 12.00 150ml kaszki
                na spaniu(pierwsze jedzenie), 14.30 trzy plasterki paróweczki i 2 ogórka
                kiszonego, 19.00 bakus w wannie. Dostanie jeszcze butlę na spaniu.O żadnym
                wciskaniu nie ma mowy jest płacz i ucieczka. Naprawdę brakuje mi już sił...
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:44
              Witaj ! Ja również podawałam Peritol Asia i efekty były ale tylko przez dwa
              tygodnie , później mała i tak nie chciała jeść .
              Stosowałam też homeopatię , kompletnie bez żadnych efektów , tylko wydała masę
              pieniędzy na wizyty u lekarza sad .
              U nas jest z anemią tak : Asia nie je , badamy morfologię , jest zła , podajemy
              Ferrum / dosyć krótko bo Asia koszmarnie źle reaguje na żelazo / , morfologia
              robi się na miesiąc lepsza , mija następny miesiąc i morfologia znowu jest
              kiepska i tak w kółko ..,.
              Nie polecę Ci żadnego srodka bo sama takiego szukam już ponad dwa lata sad i nie
              znalazłam jak na razie
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:45
                Mój porzedni post był do Marty smile
                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.01.05, 22:50
                  Ewo , nie podłamuj się smile
                  Ja też cały czas słyszę że mam się nie przejmować , że z małą wszystko ok.
                  A ja wiem że je kiepsko , choć ostatnio było lepiej .
                  Dziś / porównajmy menu naszych dziewczynek smile / Aśka zjadła ok. 16 . 30 parę
                  łyżeczek ryżu z sosem i wieczorem / też w wannie / jednego danonka . I jedną
                  mandarynkę .
                  No i co ja mam z nią zrobić ? Jak proszę by zjadła to mówi że nie chce , gdy
                  próbuję przekupić to się śmieje , gdy chcę ją zmusić , nakarmić , zaczyna
                  płakać i ucieka sad .
                  A do tego przyplątała się alergia chyba niewiadomo na co i do kolekcji lekarzy
                  dołączam alergologa .
                  Już sił brak a o finansach nie wspomnę sad
                  Pozdrawiam.Lizbetka
                  • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 10:04
                    Dzięki za odzew,
                    Mam prośbę do Was dziewczyny - napiszcie w jakim wieku są Wasze dzieci, ile
                    warzą i ile mają wzrostu. Pomoże mi to trochę ustalić jak w rzeczywistości
                    wyglada sytuacja mojej córki.
                    Czy któraś z Was również boryka się z problemem niedoboru wzrostu ( bo z
                    niedoborem wagi chyba każda...), czy lekarz poradził Wam jakieś rozwiązanie?
                    Moja mała ostatnio je trochę lepiej, ale chyba tylko dla tego że jest ze mną w
                    domu, obawiam się że po moim powrocie do pracy a jej do przedszkola sytuacja
                    wróci do dawej postaci. Niestety na opiekunkę mnie nie stać.
                    Czy któraś z Was jest może z okolic Olsztyna, chętnie nawiązałabym bliższy
                    kontakt?
                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 10:17
                    Agatko-Lizbetko,rzeczywiscie jadłospis Asi również nie wyglada imponująco.Wiem
                    jednak z Twoich postów- z czego się cieszę, że Asieńka małymi kroczkami ale
                    przybiera na wadze. A moja Dominika od 7 miesięcy nie przytyła ani grama.
                    Prawie każdego dnia skarży się, że boli ja brzuszek.
                    Czytałam Twój wątek na alergiach, niestety na temat alergii wziewnych nic nie
                    mogę Ci poradzić.
                    Dominika w ubiegłym tygodniu 4 dni była w przedszkolu, w tym natomiast leczy
                    się na zap. zatok i siedzi w domku.Jedyne pocieszenie jest takie, że od roku
                    nie miała antybiotyku, odkąd trafiłyśmy do nowej pani doktor.
                    Ach te nasze dziewczynki...
                    Również pozdrawiam i buziaczki dla Asi.
                    • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 14:15
                      Bruno ma 23 miesiące, 86cm i mniej więcej 9,5 kg wagi. Ostatnio (gdzieś od
                      listopada) jest całkiem nieźle, zjada sporo, od października przybrał chyba
                      ponad kilogram.
                      Od paru dni Młody jest chory, jakis kaszel paskudny, którego nie może
                      odkaszlnąć, a jak już się uda, to kończy się pawikiem. A każdy pawik wywołuje u
                      mnie strach, że znowu się zaczyna.
                      Wczorajszy jadłospis: rano około 220ml mleka (3,8%) z kaszką bobowity + oliwa z
                      oliwek, bakuś, banan rozgnieciony z kiwi, słoik gerbera (zupa jarzynowa z
                      cielęcinką)+ oliwa, 5 biszkoptów z 200ml mleka +oliwa, 150 ml. soczku bobovity.
                      Bruno zaczął jeść lepiej i przybierać na wadze odkąd daję mu dużo oliwy z
                      oliwek. Poradziła mi tak dietetyczka z IMiD, żeby dawać max dużo (do każdego
                      posiłku, jak się da to łyżkę), oprócz tego do kaszek i zupek daję siemię lniane
                      (co z kolei ma działać osłonowo na żołądek).
                      Pozdrowienia dla wszystkich niejadków i ich mam
                      • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 19:19
                        Pytanka do fiony - czy oliwa którą podajesz jest surowa - tzn. prosto z
                        butelki, czy może ją przegotowujesz np. razem z mlekiem ( jeśli podajesz
                        krowie)? Odnośnie siemienia lnioanego - gotujesz je i podajesz jego przecedzony
                        wywar czy samo siemię ?
                        Szukam też innych ciekawych pomysłów na podkarmienie niejadka, może takie macie
                        dziewczyny? Ja ostatnio próbowałam z Nutridrinkiem ale się nie udało - mała nie
                        chce tego pić.
                        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 22:05
                          Cześć dziewczyny smile
                          Marta ja w drastycznych sytuacjach podaję Asi mieszankę soku z jogurtem / 100
                          ml Kubusia , 100 ml jogurtu i 100ml wody / . Drastyczne sytuacje są wtedy gdy
                          Asia nie je przez kilka dni i zaczyna chudnąć . I zagęszczam wszystkie zupy
                          kaszką kukurydzianą z Bobovity . Jak gotuję budyń to dodaję tam masło i
                          żółtko . Zresztą do zup również .
                          Ewuniu , wiesz to ciekawe , moja mała też codziennie mówi że boli ją
                          brzuszek tongue_outomaga ciepły okład i masaż , mam wrażenie że to ból skurczonego
                          żołądka .
                          Asia przez 7 miesięcy przybrała na wadze 300 g . Dobre i tyle . Teraz ma 2 lata
                          i 8 miesięcy , 87 cm wzrostu i waży 10 kg .
                          Całusy dla Waszych niejadków .
                          Jutro jedziemy zAsią do alergologa , może dowiem się co jest mojej malutkiej .
                          Pozdrawiam . Lizbetka
                          • wroblewska-agnieszka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.05, 22:40
                            Dziewczyny, proszę o pomoc. W środę idę z moim niejadkiem do szpitala. Chcę mu
                            porobić wszelkie niezbędne badania by znaleźć przyczynę co jest że nie chce
                            jeść. W lipcu gdy po raz pierwszy trafiliśmy do szpitala mały po kilku
                            badaniach podłapał w szpitalu rotawirusa i trzy tygodnie leżał pod kroplówką,
                            oczywiście nie było mowy o dalszych badaniach. Mały miał robione: morfologię,
                            badanie moczu, kału,testy skórne na alergię (wyszło że ma na białko jajka i
                            może żółtko) i pasaż który wykrył refluks żołądkowo jelitowy. Przez 12 tygodni
                            brał lek na refluks - Losec, + Peritol i enzym trwaienny Kreon. Poprawy
                            niestety nie ma a jest coraz gorzej. Przestał jeść mleko a ma niby alergię na
                            białko mleka krowiego.Proszę o pomoc bo we Wrocławiu o każde badanie muszę
                            walczyć, lekarze nic od siebie specjalnie nie dodadzą by znaleźć przyczynę
                            niejedzenia. Mały jeszcze nie mówi i nie wiem nawet gdzie szukać, czy go coś
                            boli? Jakie badania miały robione Wasze dzieciaczki ??
                            Będę wdzięczna za odpowiedzi, bo to pomoże mi rozmawiać z lekarzami.

                            P.S. Jestem mamapatryka, czasami zapomnę zmienić login bo mam jeszcze imienną
                            skrzynkę w "gazecie"

                            Pozdrawiam mamy i dzieciaczki - niejadki
                            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 01:22
                              do martyszp - oliwę daję surową (taką z pierwszego tłoczenia), teraz z oliwek,
                              wcześniej z pestek winogron, a siemię lniane kupuję już zmielone i wsypuje pół
                              łyżeczki mniej więcej do ciepłej kaszki - ono trochę zagęszcza, więc trochę
                              mniej trzeba dać kaszki, żeby nie wyszedł kit totalny.
                              My kiedy trafiliśmy do szpitala (młody miał 3 miesiące) to mieliśmy: badamie
                              krwi - co się da (morfologia, chemia, przeciwciała różyczki, cmv i toxo), mocz,
                              kał, mukowiscydoza, badania w kierunku refluksu (dopiero przy ph-
                              metrii "wyszedł"). Na refluks dosatliśmy Coordinax, po którym młody dopiero
                              zaczął wymiotować, więc odstawiliśmy. Potem dostał Losec - było dużo lepiej, po
                              odstawieniu znowu się zaczęło, znowu Losec, który nie działał już. Potem
                              dostawał Debridat, ale też spekatkularnych efektów nie było. Jakoś samo
                              przeszło. Przypomniało mi się - w CZD mieliśmy jeszcze badania na celiakię i
                              próby wątrobowe.
                              Jako eksperta od niejadków polecam słynnego dr Dziechciarza, niestety podobno
                              likwidują (czy już zlikwidowali???) szpital na DZiałdowskiej, gzdie pracował.
                              Nieźli są też gastrolodzy z CZD (doc. SOcha, dr Muszyńska, Dr Cedro). Nie wiem
                              jak jest w IMiD, ale dietetyczka stamtąd bardzo mi pomogła.
                          • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 09:25
                            Witam Lizbetko oraz inne panienki-mamusie niejadków. Julia ma się dobrze, jakoś
                            je. Po kilku dniach przyczajania się postanowiłam podzielić się własnym
                            odkryciem. W zeszłym roku byłyśmy w Rabce i tam Jula dostała wilczego apetytu -
                            przez tydzień przybyła 300 gram. Nie udało mi się załatwić sanatorium, a
                            prywatnie stać mnie było jedynie na tydzień pobytu. Spróbuję załatwić coś w tym
                            roku, a jeśli nie to znowu pensjonat "Na Banię" - rewelacyjne warunki, plac
                            zabaw, basen, jedzenie "pod dzieci". W zeszłym roku 40 zł doba. A może pomyślimy
                            o jakimś wakacyjnym maratonie niejadków?
                            • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.05, 09:54
                              Witam agunię po raz pierwszy na forum. ja też niedawno sie podłączyłam.
                              pomysł spotkania jest niezły, zobaczymy czy inne dziewczyny też będą miały
                              ochotę sie spotkać i powymieniać doświadczenia w realnym świecie. co do
                              leczenia klimatycznego - dla mojego dziecka wskazany byłby dłuższy pobyt nad
                              morzem, my mieszkamy na mazurach, więc czyste powietrze, wodę i lasy mamy pod
                              ręką. Pa
      • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.02.05, 15:15
        Witajcie!

        Mój Patryczek jest dokładnie taki sam jak wasze dziewczynki. Złości się
        okrutnie gdy mu tylko coś nie pasuje, nie może czegoś wyjąc lub włożyć. Jak
        długo nie je to słania sie na nogach i każe się nosic na rękach. Bierze już
        trzeci raz Peritol i nie je prawie nic. Wieczorem nawet łyżeczki czegokolwiek
        na kolację a rano śniadania ( Peritol bierze 3 x po 2,5 ml). I co tu robić?
        Nie ma żadnej potrawy którą lubi, ostatnio odrzucił mleko zupełnie ale nie chce
        jeść nic w zamian ( dotychczas chociaż rano i wieczorem była butla z kaszką po
        160-180 ml) a teraz nie ma ani śniadań ani kolacji.
        Podajecie wzrost swoich dzieciaczków, ale nie umiem porównać go z Patryczkowym
        bo mały jest chyba młodszy od dziewczynek - ma prawie 19 miesięcy.
        Czekamy aż minie przeziębienie i pójdziemy na badania do szpitala.
        Napiszcie czy wasze dzieci jedzą nawet te małe ilości siedząc przy stole czy
        wogóle w jednym miejscu? Bo mój synek wogóle nie usiedzi przy jedzeniu, nie
        chce się zatrymać nawet na chwilę - przemycam mu po łyżeczce jak np zagapi sie
        na reklamy itp , modląc się w duchu żeby nie wypluł)
        Trzymajcie sie znękane mamy.

        Agnieszka
    • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.05, 01:21
      Gorąco witam wszystkie mamy niejadkóww tą mroźną noc. Niedawno znalazłam ten
      topik i doskonale wiem co czujecie. Dziś (a właściwie wczoraj) mój syn znów
      zjadł tyle co kot napłakał. Chce mi się po prostu wyć... Ale od początku.
      Jestem Lala i mam dwóch cudownych synków, 20-miesięcznego Krzysia i 5-
      miesięcznego Bartka. O ile z młodszym jak na razie nie ma problemów z
      jedzeniem, to ze starszym takowe istnieją. Wszystko zaczęło się, gdy Krzyś w
      wieku około 5 miesięcy odstawił się sam od cycusia. Być może dlatego, że
      zaszłam w ciążę. Ważył wtedy 6800g. Od tego momentu przestał po prostu
      przybierać. Magiczne 7 kg przekroczył dopiero po 6 miesiącach. Przybierał na
      wadze, a potem spadał. I tak w kółko, z resztą do dziś. Od lekarzy dowiedziałam
      się, że czasami tak się dzieje, że dziecko zaczynające jeść inne pokarmy niż
      mleko matki może przestać przybierać na wadze, ale nie aż do tego stopnia...
      Zaczęła się "walka: z moim słoneczkiem. Najpierw walczyliśmy z mężem o to, by
      nauczył się pić z butelki, później by wcisnąć mu podstępem choćby jedną
      łyżeczkę jedzenia. Przerobiliśmy chyba wszystko; zabawy przy jedzeniu, jedzenie
      w kąpieli, bieganie za nim z łyżeczką itd. Wszystko to pewnie znacie. Nie
      działa również samodzielne jedzenie. Mój syn po prostu zje jedną łyżeczkę, a
      póniej pluje i się bawi. Nie ma ulubionych potraw, staramy dawać mu wszystko to
      co my jemy, ale musi to być maksymalnie rozdrobnione, np jeżeli ziemniaki, to
      tylko puree. Pokarmów innych niż papka po prostu nie je i tyle. Żadna siła go
      do tego nie zmusi. Chociaż ostatnio przeżyłam szok, bo Krzysiaczek ukradł
      rogala swojej starszej kuzynce, odgryzł kawałek i nie wypluł. Możliwe, że z
      przedszkolem to nie jest taki głupi pomysł wink Obecnie Krzyś ma 20 miesięcy,
      mierzy 80 cm i waży 9800. Dla porówniania dodam tylko, że 5-mieczny Bartek ma
      7900g. Właściwie gdy nie było Bartka, to nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak
      bardzo Krzysiaczek odbiega od normy. Są czasami takie dni jak wczorajszy, że
      mam po prostu wszystkiego dość, bo mój syn zjadł przez cały dzień pół tartego
      jabłka z trzema biszkoptami i 1/3 filiżanki żurku. A dzień wcześniej pół banana
      i może z 6 łyżeczek ziemniaków z sosem. Ale przynajmniej pije mleko. To jest
      chyba jedyna rzecz, którą wcina ze smakiem. Są dni, kiedy właściwie żyje
      mlekiem. Mamy niejadków, napiszcie proszę, czy wasze dzieci też tak jak mój
      Krzysiaczek mają takie "zrywy" do jedzenia, że wydaje wam się, że już wszystko
      będzie OK, a po 2-3 dniach znów nic nie jedzą? Mojemu ostatnio często się tak
      przydarza. Mam nadzieję, że tak objawia się początek końca tej naszej "walki",
      bo powoli już nie mogę... Trzymajcie się mocno!
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.05, 15:45
        Cześć nowa mamo niejadkowa smile
        U nas jest odobnie jak u Ciebie : Asia ma takie " zrywy " że je w miarę
        dobrze , ale trwa to zazwyczaj nie dłużej niż parę dni , potem je tyle by
        przezyć , no a potem przestaje jeść w ogóle ...
        Ja zazwyczaj jestem twarda w dzień , powtarzam małej : nie chcesz to nie jedz .
        Ale wieczorem ... zaczynam się łamać gdy widzę zapadnięty brzuszek i podkrążone
        mocno oczka . Całe szczęście że mała w miarę często godzi się na jedzenie w
        wannie .
        Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka
        • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 14:56
          Witajcie kochane.
          Na razie chciałam sie wam przedstawic, bo powiem szczerze nie przeczytałam
          waszych postów jeszcze -tylko pare, ale nadrobię.Mam na imie Ela i mam w domu
          9m niejadka Martunię.Kiedyś jak miała 4m odmawiał mi piersi, teraz odmawia
          wszystkiego innego co nia nie jest.Ma koło7,7kg i jest drobniutka.Zaczynam sie
          powaznie martwić co to bedzie dalej.Dodam,że ostatnio miała pare dni lepszych-
          zjadała uszykowana zupke-ale znów nie chce nic uncertain.Cieszę sie,że znalazłam to
          forum i mam nadzieję,że może znajde na nim jakąś metodę na mojego niejada-albo
          chociaz pogadam z kimś kto zrozumie mame takiego niejadka.

          pozdrawiamy wszystkie mamy i małe niejadki.

          Moja Marta kochana
          • majka282 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:36
            Witajcie !!!! Przebiłam się przez wszystkie posty, zajęło mi to wczoraj pół
            wieczoru , jak już się wypłakałam ,że i tym razem moje dziecko nic nie zjadło.
            Przez jakiś czas nawet mi się polepszyło , bo zawsze jak to mówią w kupie
            raźniej , ale dziś mam znowu doła....
            Zacznę od początku moja córcia Dominisia ma 11,5 miesiąca i 1,5 kg niedowagi.
            Tuż po zakończeniu 10-tego miesiąca przestała przybierać na wadze i z tego
            powodu p.doktor zaleciła badanie moczu i morfologię. Okzało się ,że ma niski
            poziom hemoglobiny 9,6 . Dostałysmy Ferrum + Cebion + kwas foliowy , po 4-rech
            tygodniach takiej kuracji moje dziecko przybrało 100g i zamist 10 600 waży
            9100. I jak nie jadło tak nie je. Nie je właściwie od czasu kiedy tylko zaczęła
            dostawać pokarmy stałe. Nie je generalnie zup ,a co za tym idzie mięsa i
            żółtka, bo nie ma jej jak tego przemycić. Do końca 6-tego miesiąca Mała była
            tylko i wyłącznie na piersi i sądziłam ,że to z tego powodu trudno jej
            zaakceptować nowe jedzenie, ale minęło już pół roku i zmian nie widać. Dziś
            zjadła na śniadanie petitkę Danonka , a na obiad.... petitkę Danonka do tego
            raz pierś i już .Udało mi się jej jeszcze wpakować dwie łyżeczki od herbaty
            utartego jabłka. Nie chce jeść nawet flipsów czy biszkopcika. Od kilku dni
            gotuję znów dla niej zupki takie można powiedzieć dorosłe , puenta jest tak ,że
            mam już 3 porcie krupniku i 4 pomidorowej zamrożone ,, bo o tym żeby zjadła nie
            ma co marzyć. Tych gotowych słoikowych zresztą też nie chce jeść. W dobrym
            okrsie zjadała góra 1/2 małego 130g słioczka , ale to sporadycznie. Do niedawna
            potrfaiła też zjeść taki deserek owocowy czy twarożkowy , a teraz zero. Od
            kilku dni podaję jej Peritol , ale nie widzę żadnych efektów. Mam już
            wszytkiego dosyć. Ale Wy to znacie od podszewki także wiecie czym mówię...
            Mam do Was pytanko jak podajecie swoim Maluchom Ferrum , w czasie posiłku czy
            przed ? I czy po tym dajecie im np twrożek czy jogurt . No bo o tym że nie
            wolno piersi czy mleka to wiem . A zapomniałabym jutro mamy USG jamy
            brzusznej , jestem ciekawa wyniku .
            Pozdrawiam niejadkowe mamy . Dzięki Lizbetka za ten wątek .
            Majka
            • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.05, 17:48
              Witajcie. A ja muszę się dziś pochwalić swoim synkiem. Przed chwilką
              Krzysiaczek zjadł na JEDEN raz 70 ml rosołku z warzywkami i jestem szczęśliwa ;-
              ). Normalnie to taką ilość zjada po 1, góra 2 łyżeczki przez ok. 4 godziny. Mam
              ochotę śpiewać (co z resztą robię). Ech, człowiek kiedyś nie zdawał sobie
              sprawy, że takie błahostki mogą aż tak cieszyć smile. A już myślałam, że dziś
              znów przeżyje dzień na jednym bakusiu, jak wczoraj.
            • lizbetka Re: Do Neli i Majki :) 30.01.05, 17:51
              Cześć dziewczyny !
              Mam wrażenie że Wy jesteście na początku drogi więc podpowiem Wam coś smile
              Jeśli martwi Was niejedzenie Waszych dziewczynek poróbcie podstawowe badania :
              morfologia , kał , mocz . Potem można zagłębić się dalej : USG jamy
              brzusznej , , test chlorków w pocie , poziom żelaza , kał na stopień
              strawienia , na pasożyty , badania w kierunku złego wchłaniania . Najlepiej
              wziąc skierowanie do gastrologa a on Was dalej pokieruje .
              Ja z własnego doświadczenia wiem jak uspokajają dobre wyniki . A jak nie daj
              Boże są złe to przynajmniej wiadomo dlaczego dziecko nie je i można je leczyć .

              Majka ja Ferrum podaję w soczku Kubuś jako że mała nie znosi leków . Lekarka
              zalecała w trakcie posiłku ale jak dać jej w trakcie czegoś czego nie jada ? smile
              P0czekaj jeszcze spokojnie z tym Peritolem . Może zacznie działać .
              Moja Aska nigdy nie zjadła 200 ml zupy lub zresztą jakiejkolwiek potrawy w
              takiej ilości . Mięsa nie je bo mówi " będę zigać " i po sprawie smile
              A od dwóch dni znowu przestała jeść i zaczynam się martwić sad . Dzisiaj od
              rana chodzi i wymyśla co by zjadła ale na wymyślaniu się kończy bo nie chce
              łyknąc nawet łyżeczki .
              A na dworze , na ślizgawce była dwie godziny ale apetyt po tym się wcae nie
              zwiększył . Tylko pije i pije ....
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • nelka1313 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 11:49
                Dzieki lizabetka za podpowiedzi.Co do badań to mała tak od 5 miesiaca miała już
                robione usg brzuszka-ok, badania moczu i krwi co jakiś czas, w 4m badanie kału
                na pasożyty, posiew moczu, ostatnio miała robione nawet Ieg całkowite i na
                gluten.Już sama nie wiem czy coś jeszcze.Nie były to badania w jednym czasie
                ale rozłożone w miesiącach ale mysle,że nie ma to chyba wiekszego znaczenia-
                moze się myle...Badanie krwi ostatnio takie sobie, nie jest to jeszcze tragedia
                ale dolne granice hemoglobiny o żelaza-dodam,że Ferrum mała dostawała w 2m i
                nie zbyt ciekawie to znosiła.Co do jej zdrowia to mam istne huśtawki, raz
                wydaje mi sie,że ona po prostu tak ma i jest drobniutka raz-szczegołnie po
                tekiej sesji niejedzenia zaczynam sie martwić i zastanawiać nad jakimis
                badaniami.Dodam,że u gastrologa nigdy nie byłysmy-może powinnam sie wybrać?
                Najlepsze w tym wszystkim jest to,że gdy jedziemy do lekarki to mała ma średnio
                jakieś 200g wiecej niż na domowej wadze.Czasem zastanawiam się czy nie jest
                zepsuta-ale co jakies dwa tygodnie waga sie zmienia-o jakieś 40-30g i nie wiem
                czy Marta tak słabo przybiera czy to waga jest trefna-chociaż wątpię w złe jej
                funkcjonowanie.No własnie i tu moje pytanie -jaki przyrost masy ciała powinien
                być w 9m? Ostatnio zauważyłam,że małej odstaja żeberka czy to może byc coś
                związenego z krzywicą czy to efekt płaskiego brzuszka? Dodam,że ciemie zarasta
                sie prawidłowo.Wiem kochane,że zawalam was pytaniami, moze na parę jesteście mi
                w stanie odpowiedzieć.

                A może ktoraś z was jest z Poznania i poleci mi dobrego9 gastrologa?

                Pozdrawiam i zabieram sie do czytania waszych postów.
                • larunian Re: Do Nelki 31.01.05, 12:57
                  Podręcznikowo przyrosty wagi w czwartym kwartale życia wynoszą ok. 500g
                  miesięcznie. W dziewiątym miesiącu większość niemowląt potraja wagę
                  urodzeniową. Wcześniaki ważą czterokrotnie więcej, niż w dniu urodzeniu i
                  powinny tym samym dogonić niemowlęta donoszone. Tak pisze w mojej mądrej
                  książce wink. Mój Krzysiaczek w 9 m-cu ważył 6900, czyli ledwo podwoił wagę
                  urodzeniową (3180g).
                  Pierwszym objawem krzywicy jest pocenie się główki na potylicy przy ssaniu. Nie
                  wiem, czy w 9 m-cu byłoby już widać inne objawy krzywicy takie jak właśnie
                  odchylenie żeber na zewnątrz. Wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie, ale
                  mogę się mylić. Poza tym ciemiączko jest duże i opóźnia się jego zarastanie, a
                  piszesz, że jest w normie. Przy krzywicy żeberka dziecka odstają, jeżeli jest
                  ono w pozycji pionowej. Jak leży to mają prawo odstawać, szczególnie, jak
                  brzuszek jest niestety płaski.
                  Jeśli masz wątpliwości to jednak zapytaj lekarza.
                  Pozdrowiam Larunia
                • eccia0102 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 13:07
                  moja mała ma 14 mies. i waży 7600 też troszke mało Karmiłam ją piersią do13
                  mies. Do 5 stycznia tego roku kazdy posiłek małej to była istna bitwa o
                  przynajmniej jedną łyżeczke czegokolwiek Amelka miała robione wszelakie badania
                  morfologie posiewy echo serca usg jamy brzusznej do gastrologa też chodziłyśmy
                  itp itd 26 grudnia wylądowałam z dzieckiem w szpitalu z biegunką wirusową no i
                  chcąc niechcąc dziecko sie przegłodziło az tydzień leżąc pod kroplówką na wadze
                  straciła 400 gr co mnie podłamało kompletnie bo do tej pory miesiecznie
                  przybierała po 150gr gdy wrociłyśmy do domu Amelka zaczeła jeść w takich
                  ilościach żze nie mogliśmy sie nadziwić Co prawda duże ilości to np. 50 gr
                  zupki ,100ml mleka to jest naprawde ogrom w porównaniu do ilości z przed
                  szpitala no i co najważniejsze odstawiłam małą od piersi było ciężo bo przecież
                  to był praktycznie jedyny pokarm małej sporzywany bez płaczu i nerwów i to też
                  pomogło teraz zamiast cyca dostaje butelke która wcześniej była be (soczek
                  nawet w butelce byl bee)Nie mówie ze mała je tak jak bym chciała ale ciesze sie
                  ze jest jak jest Teraz mamy raz lepsze raz gorsze dni ale sie juz tak
                  nieprzejmuje przynajmniej probuje Moim zdaniem jak wszystkie badania są ok
                  (oprocz morfologii) dziecko przybiera na wadze a nie traci i nie jest apatyczne
                  to nie ma co sie przejmować Na moją małą mówią Calineczka co mnie wpierw
                  złosciło ale teraz moge powiedzieć że moja Amelka to taka prawdziwa Calineczka
                  a jak ktoś uważw że mam wychudzone dziecko to już nie moja sprawa mała jest
                  poprostu drobniutka . POZDRAWIAM NIE ZAŁAMUJCIE SIE NAPEWNO SIE WSZYSTKO UŁOZY
                  Edyta i jej drobina Amelka
                  • agunia19 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 21:59
                    Czuję się jak na huśtawce. Wczoraj Julka strajkowała, co oznaczało dzień pod
                    znakiem kaszy manny na mleku w dowolnych ilościach - ale broń Boże coś innego.
                    Dziś jadła pięknie. Zaczynam zauważać pewną prawidłowość - kiedy Julak jest
                    tylko z dorosłymi, jedzenie nie jest żadną frajdą, za to wyprowadzanie nas z
                    równowagi dietką-cód sprawia wiele radości. Kiedy jednak w pobliżu jest starszy
                    brat (7 lat, 138 cm, 38 kg, łza się w oku kręci) Jula pęcznieje z dumy, kiedy
                    brat przyklaskuje jej zmaganiom z posiłkiem. No to jeszcze muszę tylko wypisać
                    Misia ze szkoły i szafa gra...Niewiele nowego wniosłam, ale dzięki za to, że
                    wszystkie jesteście, kochane...Acha, nigdy jeszcze nie pisałam o wzroście Julii
                    - na 20 mies. 90 cm.Nie znam dziewuszek w tym wieku, ale mam nadzieję, że
                    chociaż ze wzrostem nie jesteśmy aż tak do tyłu jak z wagą.
                    • larunian Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 22:57
                      No to moim zdaniem jest bardzo wysoka. Mój Krzysiaczek też ma 20 miesięcy, ale
                      tylko 80 cm wzrostu. Coś mi się widzi, że na bilansie dwulatka będzie miał
                      wpisane nie tylko: niedowaga, ale też niskorosłość sad((
                      • agunia19 Re: Do Neli i Majki :) 31.01.05, 23:09
                        Kochana, ja mam 179 cm i niczym szczególnym się nie wyróżniam w swojej rodzinie.
                        Wagowo też nie mam czym zaimponować, więc chodzimy sobie z Julią - takie dwie
                        kobiety-węże...haha.
    • bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 14:23
      witam mamy niejadkow;]
      ja rowniez mam problem z moim 11 miesiecznym synkiem (ledwo 3 centyl)-
      przerabialismy juz ketotifen, peritol i leki homeopatyczne..pomogł peritol ale
      tylko na chwile-teraz znowu nie jest łatwo. kupiłam wiec ksiazke polecana przez
      ktoras z mam - KAZDE DZIECKO MOZE JESC WŁASCIWIE - i owszem moze jest to madra
      ksiazka ale...
      ale jak dac dziecku wybor tego co zechce zjesc jezeli np tego co dziecko moze
      jesc nie chce a tego czego nie moze nie moge mu dac? moj mały jest alergikiem i
      widze ze zjadłby kawałek bułki czy pieroga ruskiego ale nie moge mu tego dac.
      nie je kaszek, nienawidzi bebilonu pepti, zupke zjada po godzinnym karmieniu z
      zabawianiem i przerwami.
      dałam mu parowke-bardzo mu smakowała-ale bolał go brzuszek
      lubi rosł-ale ma po nim kupki ze sluzem
      zje zołtko na parze ale nie moge mu tego dawac co dzien.
      wiec ksiazka moze madra ale jak mam ja zastosowac w praktyce? chyba sie nie da..
      czy ktoras probowała tych zasad z niejedzacym dzieckiem?
      podrawiam zmeczone problemem mamy.
      apropo- co robicie zeby nie oszalec i nie zalamac? moze i mi to pomoze?
      • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 14:53
        Nic nie może wiecznie trwać - pisałam ostatnio, że Bruno je jak smok, pożera
        każdą ilość jedzenia. Niestety - ostatnio był chory, wymiotował itd. Teraz jak
        słuszy jedzenie, widzi mnie z miseczką to rzuca się na ziemie, wali głową o
        podłogę itd. Oczywiście wszystko musze wciskać, potem łaskawie zje 3 łyżeczki,
        potem znowu się rzuca. Horror.
        Ja jakoś nie cierpię tych amerykańskich książek-poradników. Zresztą moje
        dziecko jak chce jeść, to je wszystko, jak nie chce, to nie je nawet to co
        lubi. Taki potwór.
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 16:04
          Otóż to Fionna smile.
          Jak chce to je - jak nie to choćbym na głowie stawała to nie zje ...
          Mała trzeci dzień strajkuje , nie chce jeść, marudzi i popłakuje .
          Ja już w żadne dobre rady nie wierzę bo na moją Asię nie działają kompletnie .

          A teraz walczymy z czymś co wygląda na alergię pokarmową i troszkę się
          podłamałam bo co jak co ale alergia pokarmowa u prawie 3 - letniego dziecka ?
          Aśka ma wysypkę w zgięciach stawów , która raz się pojawia a raz znika , na
          policzkach i brodzie rumień , kłopoty z brzuszkiem .

          Pozdrawiam . Lizbetka
          • bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 19:15
            witam;]
            a my własnie po kolejnej wizycie kolejnej pani doktor, ktora moze cos by
            poradziła...
            no i poradziła ewentualne badanie na muskowiscydoze, co mnie troche przeraziło
            (ona mowiła o cuchnacych stolcach--kupa kacpra smierdzi ale co znaczy cuchnie
            tego nie wiem)
            a i ferrum lek bo hemoglobina jest 11,9--myslałam ze taki poziom dla 10
            miesieczniaka jest ok?

            i poza tym nic nowego - dziecko nie ma krzywicy i rozwija sie dobrze, a sluz
            ktory ostatnio miał to ona nie wie co to mogło byc..- a tego chciałam sie
            dowiedziec! a pani doktor to gastroenterolog wiec liczyłam na cos wiecej.

            czeka mnie teraz wprowadzanie glutenu i modle sie zeby mały tolerował gluten bo
            juz zupełnie nie mam pomysłow na posiłki dla niego, a tak zjadłby chociaz
            kanapke na sniadanie (mam nadzieje).pani doktor poleciła dawke uderzeniowa zeby
            zobaczyc jak organizm reaguje-myslałam ze robi sie to stopniowo--jak
            wprowadzałyscie gluten?
            a i mam pytanie o ferrum-co robic zeby nie zostały slady na zabkach? i kiedy
            podawac?

            pozdrawiam i dziekuje z gory za odpowiedz;]
            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 21:18
              O ile pamiętam z literatury, to przy mukowiscydozie występują tzw. tłuste
              stolce, a wg mnie każda kupa śmierdzi. Też to przechodziliśmy swego czasu.
              Ferrum o ile pamiętam nie farbuje ząbków (hemofer za to tak).
              Młody dalej nie chce jeść - to wygląda tak jakby bał się jeść, bo zaraz
              zwymiotuje.
              • bigmamas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 22:38
                hm..
                no własnie one czasem sie swieca, troche sa jakby tłuste, ale to nie zawsze i
                nie cała kupka tylko jakby czesc. wczesniej takie nie były..
                mam nadzieje jednak ze to nie to-poza tym byłyby jeszcze chyba inne objawy?
                • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.05, 23:58
                  Witajcie.

                  Tak czytam wasze posty i zaczęłam sie zastanawiac czy wasze dzieci mają
                  stwierdzone np. alergie czy refluks itp.? To nasze niejedzenie ciągle mnie
                  zastanawia i ciagle doszukuje sie w tym jakiejś przyczyny.U nas jako takiej
                  alergii ni stwierdzono,ale ostatnio mała dostała okropnej wysypki.Zaczęło się
                  od niewinnych kropeczek-jak ukłócia szpileczka a skończyło na potwornym
                  rozlanym i czerwonym uczuleniu.Działo sie to mniej więcej po tygodniu podawania
                  kaszki mleczno-ryżowej a ten najmocniejszy atak wyszedł własnie po próbie
                  podania tej kaszki- pojawiły sie plamy na brzuszku i plecach ale przede
                  wszystkim wokół usteczek-czego wczesniej nie było.Ja zapobiegawczo nie pije
                  mleka nie jem jogurtów itp.Mała dostaje sinlak.Czasem sie zastanawiam nad
                  tym,czy ona może ma jakąś alergię i to hamuje jej apetyt? Dodam,że w wieku 3m
                  robiła brzydkie śluzowe kupki.Cały czas mam nadzieje,że z tego wyrośnie i gdy
                  bedzie miała roczek to bedzie lepiej.Ale jak czytam wasze posty to aż boje sie
                  pomyslec co bedzie jeśli to niejedzenie jej nie przejdzie.


                  pozdrawiam cieplutko Ela
                  • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 00:05
                    I jeszcze jedno pytanie , na czym polegają te badania:
                    test chlorków w pocie , kał na stopień
                    strawienia , badania w kierunku złego wchłaniania i czy są to badania w
                    szpitalu, kto może wystawić skierowanie na nie i czy wogóle z niejadkiem warto
                    udać sie do gastrologa? Bo chyba zaczynam dojrzewać do tej decyzji.
                    I tu jeszcze jedna moja prośba- czy znacie jakiegos dobrego gastrologa w
                    Poznaniu?
                    • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 02:02
                      Test na mukowiscydozę czyli tzw. chlorki - bada zawartość chlorków w pocie.
                      Badanie jest dość przykre, bo polega na założeniu takiego plasterka na rączkę,
                      a następonie przez chyba pół godziny na zgrzaniu dziecka (mu robiliśmy to w
                      czerwcu, upał nieziemski, młody opatulony kołdrą i jeszcze dogrzewany
                      suszarką). Podobno jest jakiś mniej uciążliwy test.
                      Kał po prostu bada się, czy są tam jakieś niestrawione części (włókna itd), złe
                      wchłanianie - to chyba na celiakię - z krwi.
                      Wg mnie najlepiej zapisać się do poradni gastrologicznej i już oni będą Was
                      kierować na poszczególne badania.
                      Tak, u mojego dziecka stwierdzono refluks (to jedyna rzecz jaka "wyszła"
                      lekarzom). Co zabawne - młody nie wymiotował, nie ulewał, jedynym objawem była
                      niechęć do jedzenia. USG nic nie wykazało, pasaż przewodu pokarmowego też ok,
                      dopiero pH-metria wykazała refluks. Młody dostał leki antyrefluksowe i dopiero
                      po nich zaczął wymiotować. Teraz trochę się uspokoiło, ale to był mały horror.
                      U mojego dziecka ten refluks jest jedynym racjonalnym uzasadnieniem
                      niejedzenia. Cofające się jedzenie (i kwasy) podrażniały przełyk, co powodowało
                      ból przy jedzeniu i stąd niechęć. Chociaż jak mówią lekarze - dzieci mają
                      refluks i jedzą.
    • pszczolka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 08:59
      Witajcie drogie Mamy. Nigdy bym nie pomyślałą, ze problem niejadków jest az tak
      ogromny. Julia ma 20 miesięcy i też jest niejadkiem..bywało, ze przez kilka
      miesiecy przybierała mniej niż waży kostka masła. Byłyśmy u wielu lekarzy i
      szczerze mówiąc to chyba mało który pediatra wie co można zrobić z takim
      dzieckiem- my niestety nie spotkałyśmy takiego. Były badania, diety (oczywiście
      toretycznie bo jak namówić dziecko do pulpetów warzywnych jak nic nie chce
      jeść), witaminy, bioaron C i nic. Teraz sie troche poprawiło, bo stanowczo z
      dnia na dzień odstawiłam ją od piersi. Je, ale tylko to co lubi i w małych
      ilościach...dobre i to....nawet jak jest głodna krzyczy, płacze ale nie sięgnie
      po jedzenie. Dobrze, że rezultatem tego jest tylko lekka anemia.
      Trzymajcie się, próbujcie każdego sposobu a rady babci na przegłodzenie dziecka
      wyrzućcie do kosza.
      Pozdrawiam ciepło, ściskam.
      • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 09:10
        A ja poczytałam ostatnie wpisy i jestem przerażona. Z tego co wyczytałam
        wnioskuję, że wszystkie wasze dzieci, które były u gastrologa miały skierowanie
        na jakieś badania. My oczywiście też byliśmy z Krzysiaczkiem w poradni
        gastroenterologicznej w Zabrzu z podejrzeniem nietolerancji glutenu. Pani
        doktor nie zleciła absolutnie żadnych badań. Celiakię wykluczyła na podstawie
        obserwacji. Nie kazała przyjeżdzać znowu. Z tego co pamiętam, to powiedziała
        mniej więcej coś takiego: jak przybiera, nawet minimalne ilości, to wszystko
        jest OK. Teraz nie wiem co robić. Wybrać się tam jeszcze raz i poprosić o
        jakieś badania?
        Pozdrawiam Larunia
        • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 14:13
          No ja nie byłam u gastrologa, ale pewnie sie wybiore.Widze,ze niektóre z was
          miaja juz wieksze niejadki-2,3 latki.Powiedzcie mi kochane jak jadły wasze
          skarby tak w wieku 9m?Ja zaczynam sie powaznie martwic, bo widze,ze Marta przy
          zupkowych próbach ma odruch wymiotny i wymusza juz płaczem piers.Wypija mleczko
          i zaraz jest wesolutka.Tez tak miałyscie?
          U nas ostatnio tylko pare łyzeczek zupki i ociupinke deserku uncertain i do tego
          marudzenie przez wiekszsc dnia...

          buuuuu
          • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 14:27
            POwiem Ci, że i tak jesteś w lepszej sytuacji ode mnie. Bruno nie chciał jeść
            nawet mleka. Kiedy miał 9 miesięcy bylismy po pierwszej kuracji Losec'iem i
            zaczął wreszcie jeść. Zup wtedy też nie cierpiał, bardzo długo, od razu miał
            odruch wymiotny. Za to całkiem ładnie jadł deserki (słoiczkowe), potem zaś
            bielucha (taki serek homogenizowany) samego albo z owocami, potem zaczął jeść
            kaszki na mleku.
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 16:20
              hej dziewczyny !
              test na mukowiscydozę w naszym wypadku wyglądał inaczej niż pisze Fionna .
              Najpierw przez dziesięć minut zmoczona rączka była podłączona do jakiegoś
              przewodnika prądu smile a później mała miała założony plaster na pół godziny ,
              mogła sobie chodzić po0 szpiatlu itp . Nie było zle .

              Larunia , ja na Twoim miejscu bym po prostu wymogła skierowania na lekarzu i
              już . Po prostu mówię wprost lekarzowi o co mi chodzi . Normalnie nie jestem
              taka przebojowa ale czego się nie robi dla dziecka smile
              Mieszkam w małym miasteczku i szlag mnie trafia gdy przejadę często wiele
              kilometrów a lekarz mnie odsyła z niczym .
              Nelka , Asia gdy miała 9 miesięcy też nic nie jadła . Problemy zaczęły się tak
              od szóstego miesiąca . Stałe pokarmy dostawała od czwartego i jadła w miarę
              ładnie , ssała pierś ale przyrosty masy były kiepskie . W szóstym oprócz piersi
              nie jadła prawie nic . Pierś definitywnie odrzuciła na roczek .
              U Asi po tylu badaniech nic nie wykryto . Żadnej choroby usprawiedliwiającej to
              że małą nie je . Mała ma tylko często anemię . Moja pani pediatra która
              prowadzi Asię od urodzenia i wysyła nas do rozmaitych specjalistów proponowała
              ostatnio następny pobyt w szpitalu i wykonanie następnych badań . M.in. badanie
              dna oka , CUM . Nie zgodziłąm się . Mam dość szukania. Choć ostatnio mieliśmy
              istny maraton po laryngologach i alergologach .

              U nas czwarty dzień niejedzenia . Asia ma sińce pod oczami na pół policzka sad.
              Co ciekawe nie są fioletowe tylko ciemnoróżowe .
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.02.05, 22:46
                Witajcie kochane,


                Mam podobny problem jak wy... z tym ze sama bylam niejadkiem i pamietam to
                wszystko o czym piszecie z drogiej strony. Dla mne to chyba najwiekszy koszmar z
                dziecinstwa: ciagle chodzenie po lekarzach, badania, wieczny placz nad talerzem,
                wymioty i krzyk moich rodzicow... Teraz rozumiem ich zachowanie, ale bardzo nie
                chce zeby moje dzieci przechodzily to co ja. Jestem mama dwoch synow: 4,5
                letniego niejadka - Mikolaja i 1,5 rocznego Rafala... Rozumiem jak bardzo
                stresujace jest to, ze dziecko nie chce jesc przez kilka dni albo tygodni..
                Mikolaj mial sluzowate kupki jak byl maly ale poki byl na piersi jakos to
                wygladalo niezle.. Chodzilismy juz do gastrologa, bo te kupki nas zaniepokily
                (ok.8-9 mies) i nawet robilismy jakies badania krwi i na celiakie ale nie bylo
                zupelnie stwierdzone wiec pani doktor skierowala nas na gastroskopie...
                Powiedziala, ze jak pobiora wycinek jelita to beda mieli pewnosc.. Bardzo sie
                wtedy wkurzylam i nie zgodzilam na dalsze meczenie mojego dziecka.. Mial
                stwierdzona wtedy anemie i podawalam mu zelazo, ale chcialam widziec jakias
                poprawe wiec robilam wyniki co kilka tygodi i nic.. Nic sie nie wchlanialo wiec
                tez odstawilam... bo wiem, ze w okreslonym wieku, dziecieca anemia jest prawie
                normalna i z wiekiem przechodzi.. Potwierdzam - sprawdzilo sie. Pozniej okazalo
                sie, ze moj syn ma alergie pokarmowa i nie moze wiele rzeczy jesc. To bylo
                ciezkie, ale staralismy sie uwazac.. Miki przybieral na wadze BARDZO powoli i
                teraz jest bardzo szczuply - wazy ok. 14-15 kg a ma prawie 5 lat. Miesci sie
                jednak w normie, rosnie, dobrze sie rozwija i staram sie sobie to czesto
                przypominac, jak widze jak on je.. To jest bardzo ciezkie dla mnie. Starm sie
                jednak przygotowywac roznorodne posilki, czasem prosze go o pomoc albo robimy z
                jedzenia jakies zwierzatka... albo jeszcze cos innego wymyslam. Czasami je wtedy
                chetniej (choc nie zawsze) Widze tez, ze czesto chce mu sie jesc o jakis
                dziwnych dla mnie porach (np. miedzy posilkami ustalonymi) i wtedy zamiast
                jakiejs malej przegryzki (bron Boze slodyczka) robie mu np. kanapke
                "amerykanska" i je chetnie, bo mowie, ze wojsko takie je i ze trzeba szeroko
                otwierac buzie zeby zjesc i nie kazdy tak umie i to dziala na niegosmile Oczywiscie
                nie moze to byc za duza kanapka zeby sie nie przerazil ale jak dam tam miesko i
                sera i jakies warzywko albo czasem i cebule i widze jak zje to jestem spokojna
                na caly dzien... Poza tym zauwazylam, ze po ogorkach kiszonych jakos mu troche
                rusza apetyt.. Moj mlodszy syn Rafal jest wciaz na piersi i je poz tym co tylko
                chce.. Nie je duzo, ale jakos sie tym nie przejmujemy.. Staram sie to spojrzenie
                przeniesc na Mikolaja, bo widze ze jemu jest latwiej jak wie, ze jedzenie to nie
                przykra koniecznosc... Chcialabym, aby kiedys byla to dla niego przyjemnosc.
                Pozdrawiam i lacze sie z wami w BOLOsmile
                • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 14:37
                  Witajcie.
                  No to przeczytałam wszystkie posty smile.Nie wiem czy dobrze kojarzę ale wydaje
                  mi sie,że któraś z was pisała coś o Ketotifenie.Jesli ktoś z was przerabiał ten
                  lek może troche mi opisze jego działanie-właściwie efekty stosowania.Mi
                  zapisała gp lekarka jakis miesiąc temu-tak zapobiegawczo w razie alergii-mała
                  miała brzydkie kupku.Kupki się skończyły dość szybko i wyszły zabki, więc jedno
                  powiazałam z drugim i leku nie podałam.Teraz jak czytałam posty wydaje mi
                  sie,że któraś z was pisała,że działa to na apetyt.Dałam dzis małej pierwszą
                  dawke. Czy ten Ketotifen stymujuje trochę apetyt?A jeśli tak to jak długo
                  czeka sie na efekt? Nie ukrywam,że wstapiła we mnie jakś nadzieja,jeżeli to
                  faktycznie działa pobudzajaco na jedzenia.No cóz ciaglę się łudzę,że może jakiś
                  cudowny środek istnieje.
                  A na dzień dzisiejszy tylko cycuś-jak widzi łyżeczke to ryczy.

                  Pozdrawiam Ela i Marta(9m)
                  • patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 15:33
                    Czesc kolezankosmile
                    Ja podawalam swojemu synowi Ketotifen, ale to jest typowy, dosc stary lek na
                    alergie (zwlaszcza pokarmowa) Mikolaj byl na nim prawie dwa lata (teraz ma 4,5)
                    i wcale nie zaczal mi lepiej jesc a alergia rozszerzyla sie na dobre i lek
                    musialam zmienic. osobiscie nie polecam - a zwlaszcza jesli dziecko nie ma
                    alergii i go nie potrzebuje. Z drugiej strony co to za lekarz, ktory przepisuje
                    to na apetyt?! Dziewczyny, nie dajmy eksperymentowac im na naszych dzieciach..
                    Pozdrawiam
                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 16:36
                  Witaj !
                  Patka , drobne sprostowanie : u mnie nie ma krzyków i wymiotów nad talerzem .
                  Ja swojej córki o czym wielokrotnie pisałam NIE ZMUSZAM do jedzenia . Nie
                  komentuję gdy nie zjada posiłku , nie karcę jej za to .
                  Ale chodzę z nią po lekarzach , bo zwyczajnie chcę jej pomóc .Czasami
                  to "męczenie " o którym piszesz może uratować dziecku zdrowie i życie . Jeśli
                  gastrolog po wynikach krwi na celiakię skierowałby mnie na gastroskopię to z
                  pewnością bym to badanie wykonała . Podziwiam Twoją odwagę , bo celiakia to
                  ciężka , podstępna i wyniszczająca choroba . Są pewne badania , które dziecku z
                  małym apetytem i zbyt małym przyrostem masy ciała należy wykonać .
                  Choćby po to by wykluczyć właśnie celiakię , mukowiscydozę , problemy z
                  trawieniem i wchłanieniem , refluks itp.
                  Jeśli wyjdą prawidłowo to myślę że można sobie odpuścić , nie zaprzestając
                  uważnie obserwować dziecka .
                  My robimy co 2 miesiące morfologię z rozmazem i badanie ogólne moczu .

                  A jeżeli żelazo się nie wchłania to też musi być jakaś przyczyna i nie można
                  sobie machnąc na to ręką .
                  Moja córka często się w normach nie łapie i dlatego mnie to niepokoi . W
                  okresach głodówek chudnie , pogarszają jej się wyniki ...
                  Pozdrawiam . Lizbetka
                  • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 17:42
                    I jeszcze jedno - moja córka jest z tego gatunku niejadków , które nie wie że
                    jest głodny . Będzie płakać , jęczeć , piszczeć ale tego że jest głodna i
                    dlatego jej źle nie odkryje sad . To naprawdę nie ułatwia mi życia ...
                    Ja równiż byłam niejadkiem ale tak drastycznym jak moja mała to nie...
                    A Ketotifen stosowała Ewa u swojej Dominiki i jak pisała parę postów wyżej była
                    zniego bardzo zadowolona . Ja stosowałam Peritol również z doskonałymi
                    wynikami .
                    Czasami chemia niestety pozwala przybrać dziecku na wadze kilkaset gramów .
                    Nie lubię faszerować Asi lekami ale czasami jak mus to mus.
                    Gdy zdecdowałam o podawniu Peritolu / po długim namyśle / mała miała anemię ,
                    nie jadła od dwóch tygodni i groził nam szpital , gdzie równiez by dostała
                    Peritol , tyle że dożylnie . Aśka ładnie na niego zareagowała i po dwóch
                    tygodniach ważyła 0, 5 kg więcej .
                    Czyli pełen sukces smile
                    Pozdrawiam. Lizbetka
                  • patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 18:41
                    Czesc Lizbetka,

                    Widzisz, kazdy ma inne podejscie do sprawy a i dzieci tez sa rozne. Ja wychodze
                    z zalozenia ze zawsze jak sie szuka to cos sie w koncu znajdzie.. a nauka nie
                    zna odpowiedzi na wszystkie pytania i nie ma mysle jeszcze nic (w 100% pewnego)
                    co zwiekszyloby naszym dzieciom apetyt.
                    Przytoczylam moze zbyt drastyczny przyklad z wlasnego dziecinstwa, ale
                    prawdziwy. U mnie tez nie ma krzykow ani wymiotow do talerza. Ja wiele rzeczy
                    zwalilam po prostu na alergie i na tym sie skupilam. Mojego syna (odkad go
                    odstawilam od piersi:ok.2roku) tez dosc czesto bolal brzuszek i mial luzne kupki
                    malo jadl i nawet nie byl wysypany.Mial wtedy juz stwierdzona alergie i podawalm
                    mu ketotifen, bo to ponoc dobre na alergie pokarmowa. Poczytalam potem duzo,
                    zmienilam alergologa i dowiedzialam sie, ze dzieci bardzo czesto odruchowo jakby
                    wiedza co je uczula i sie przed tym bronia..a bolacy brzuszek jest dosc
                    powszechnym objawem tego, ze dziecko czegos nie toleruje. Moj syn ma alergie na
                    mleko krowie o ktorej wczesnie nie wiedzialam, bo jak byl na piersi to jadl
                    bardzo malo serkow itp. Potem staralam sie zeby miel wiecej wapnia wiec mu
                    dodawalam i on to lubial... tyle ze potem czesto bolal go brzuszek i mial
                    brzydkie kupki.. Lekarka zmienila nam syrop na Claritine i to mu bardzo pomoglo.
                    ja oczywiscie zmienilam mleko krowie na sojowe i prawie w ogole nie daje mu
                    serkow itp. Brzuszek juz go w ogole nie boli, kupki tez sa ok. wiec moze u
                    Twojej coreczki to tez alergia tylko nie leczona albo zle leczona? Naprawde duzo
                    zalezy od lekarza na ktorego sie trafi..
                    Poza tym co ona lubi jesc? Moj np. lubi mleko z kolkami na sniadanie a potem to
                    czesto nie je prawie nic.. Lubi potrawy na slodko, nalesniki (ale suche), jakies
                    placuszki wymyslam z ryzem i koniecznie z cuktrem pudrem itp. Ostatni nawet moje
                    ciasta mu posmakowaly -ale prosty murzynek z polewa czy ciasto marchewkowe. daje
                    mu tez czesto jakbluszko jak cos oglada albo czasem nawet zje kilka plaserkow
                    szynki itp. Dodam, ze ja akurat lubie gotowac i czasem sie nawymyslam co by tu
                    zrobic a on nawet nie chce sprobowac.. albo mowi, ze obrzydliwe itp. Gotuje wiec
                    dla meza i siebie a nie tylko pod niego...Jedzenie zawsze jest na stole i jak
                    nie chce jesc o okreslonej godzinie, to zdarza mu sie potem probowac, jak juz
                    troche postoi (ale ja wtedy staram sie wtedy tez tego nie zauwazac specjalnie)
                    Widze, ze jak ja jestem bardziej wyluzowana, on troche inaczej do tego
                    podchodzi.. Poza tym wie (na przykladzie bajki"Bylo sobie zycie") z grubsza jak
                    funkcjonuje nasz organizm i jedzenie jest jakby paliwem itp.. Dzieciaki na
                    prawde sa bardzo madre i ida na to..
                    Pozdrawiam
                    • patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 18:49
                      Ach, i jeszcze wszystko zalezy jakich rezultatow oczekujemy... Chyba to jest
                      powszechnie wiadome, ze kazde dziecko ma inny apetyt i niejadek nie zmieni sie
                      tak nagle w obrzartuchasmile A pewnie wiesz sama z doswiadczenia ze mniej wiecej w
                      okresie dojrzewania to mija... Oby tylko dotrwac.. Ja daje mojemu (na wszelki
                      wypadek, bo wydaje mi sie ze jego djeta jest bardzo jednostronnasmile witaminki
                      Kinder - te w galaretce bo lubi.. I jestem chyba spokojniejsza.
                      Jeszcze raz pozdrawiam.
                      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 19:31
                        Patka , cześć powtórnie !
                        Moja Asia to najbardziej lubi ...pić. I pije dużo , do 3 litrów dziennie .
                        U nas nie ma takiej potrawy , którą mała by tak lubiła że jadłaby ją bez
                        protestu i z przyjemnością .
                        Nie lubi mleka , co drugi dzień z mlecznych rzeczy dostaje serek na kolację ,
                        nie przepada za chlebem , warzywami , z owoców je w miarę chętnie kiwi , czasem
                        banany .
                        Śniadań nie chce , obiadów też nie , najlepszy apetyt ma w czasie kolacji ,
                        którą je w wannie smile.
                        Asia pije codziennie Vibovit , inne witaminy w postaci syropu czy żelu nie
                        przejdą . No chyba że jej się wleje do picia . W piciu wypije wszystko , byle
                        nie byłoby za gęste i zbyt słodkie .
                        Ja nie chcę by mała "żarła " , ja chcę by zjadała choć jeden posiłek dziennie .
                        I aby wreszcie potroiła wagę urodzeniową ...
                        Dziś jest u nas piąty dzień niejedzenia i mała chodzi coraz bardziej wściekła .
                        Pozdrawiam. Lizbetka
                        • patka.f Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 20:12
                          Oj, to przyznam ze masz naprawde trudno... Ale widzisz, lubi kiwi i banany a to
                          bardzo zdrowe (moj akurat tego nie chce), do tego pije... a probowalas jej robic
                          soki czy nawet rzadkie zupki przecierowe - takie do picia? Dla mnie to
                          obrzydliwe ale skoro ona lubi pic?smile
                          Rozmawialam na ten temat z moim synem i on stwierdzil, ze "ta dziewczynka musi
                          do nas przyjsc, bo ja robie takie pyszne rzeczy.." Ale mnie zaskoczyl, bo skoro
                          sa takie pyszne to czemu sam nie je? Nie mniej jednak szkoda ze ta mozliwosc nie
                          bardzo jest mozliwa, ze wzgledu na odleglosc... ale wiesz, moze bys sprobowala
                          ja troche wczesniej poslac do tego przedszkola ale na pare godz. np. do obiadu -
                          to tak do 12.. Ja tak zrobilam z Mikolajem- byl najmlodszy w grupie ale bardzo
                          lubial dzieci a poza tym tam mial co dzien co innego do jedzenia i w grupie, i
                          jakies zdrowe przekaski miedzy posilkami i malutkie stoliczki itp. I panie
                          mowily, ze zjada wiecej niz pol posilku.. tylko ze strasznie dlugo to trwalo..
                          Poza tym mial tam zabawy z dziecmi, krzyki itp.. I mowil mi, ze jedzenie w
                          przedszkolu jest najlepsze i jak czasem nie chcial jesc w sobote czy w niedziele
                          to mosialam mowic, ze to obiad z przedszkola i wtedy choc probowal..Teraz
                          niestety od kilku miesiecy nie chodzi do przedszkola bo wyjechalismy za ocean i
                          nie jest juz tak fajnie.. Wszystko na mojej glowie - ale coz..
                          • monika291 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.02.05, 23:02
                            Witam wszystkie Mamusie I Niejadki.
                            Dotchczas tylko podczytywałam to forum ale nie pisałam,bo mam niby obżartuszka
                            która ma 1,5 roku waży 8,400 i jadła wszystko co jej dałam (z tym że zawsze nie
                            do końca ) zawsze było to ok 500-600 gram pokarmu + soczki ok 300 ml + woda 200
                            ml na dobę.Ale ostatnio Nikola zjadła przez 4,5 dnia dwa jogurty po 150 gr (po
                            pół każdego dnia )i po ok 100 ml soku dziennie)
                            • zielony_smok Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 12:10
                              Witam, zastanawiałam się ze trzy miesiące temu, czy do Was dołączyć, ale Mała
                              znienacka zaczęła ładnie jeść. No i jadła ładnie czas jakiś, a od miesiąca -
                              znowu stop.

                              Jest po infekcji dróg moczowych, więc tym tłumaczyłam sobie utratę apetytu. Ale
                              od ponad tygodnia wyniki są super, a ona nadal nie chce jeść.
                              Postanowiłam się wyluzować i dziecka nie zmuszać. Ale po wczorajszej wizycie u
                              lekarza wpadłam w lekką panikę. Okazało, że Mała w ciągu dwóch tygodni straciła
                              na wadze prawie pół kilo!
                              Ma prawie 8 mies. i waży niecałe 7 kg. Zawsze była drobna. Zdarzało się, że
                              słabiej przybierała, ale nigdy dotąd nie chudła!

                              Zastanawiam się, czy to, że słabiej je może być spowodowane pojawieniem się
                              opiekunki? Na razie pani przychodzi na 3-4 godz. i jest razem ze mną.
                              Mała cieszy się na jej widok, ale - być może - opiekunka zrobiła podczas
                              karmienia coś, co wywołało w niej niechęć do jedzenia? Czy to możliwe?

                              Sama już nie wiem i chyba wpadam w lekką paranoję, ale płakać mi się chce, bo
                              zamiast jedzenia znowu był pisk i zaciśnięte usta...
                              • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 14:38
                                Witam wszystkich
                                Do Lizbetki mam pytanie (natchnęła mnie Patka), czy próbowałaś dać Asi do picia
                                rosół? Mój Krzysiaczek jak ma natchnienie to potrafi 200ml czystego rosołku
                                wypić na jeden raz. Nie jest to regułą, ale zdaża się. Może Asi zasmakuje...
                                U nas na razie mamy 3 dzień jedzenia i to przy megakatarze. Wyczytałam w
                                poprzednich postach o dodawaniu oliwy z oliwek do jedzonka i nie powiem, na
                                razie działa wink Stwierdziłam, że będę próbować po kolei Waszych rad, może coś
                                w końcu tej mojej kruszynie podejdzie. I na dzień dzisiejszy oliwa górą!!! Na
                                razie jest jeszcze za wcześnie, żeby świętować pełny sukces, ale jestem pełna
                                nadziei!
                                Trzymajcie się wszystkie
                                Pozdrawiam Larunia
                                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 20:57
                                  Witajcie !
                                  Zielony smok - 0 ,5 kg w tak krótkim czasie u tak małego dziecka to sporo . Co
                                  mówi lekarz ? Możez wagą cos nie tak ? Dla pewności zważ dziecko na innej .
                                  A co do picie zupek lub czystego rosołu , to niestety ten rodzaj napoju to u
                                  nas całkowita porażka . Picie dla Asi to herbatki bez cukru , soczki z wodą i
                                  sama woda . Nie wypije ani rzadkiej kaszki ani też np. budyniu .
                                  Dzisiaj mala wieczorem zjadła troche ryżu i surówki , więc byc może wyjdziemy
                                  zaraz na prostą . Oby smile
                                  Ale zważyc ją boję się . Poczekam aż zacznie lepiej jesć .
                                  Lizbetka
                                  • zielony_smok Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 22:47
                                    Lizbetko, sprawdziłam wagę na innej wadze i niestety wychodzi to samo - minus
                                    pół kilo. Co zresztą jest uzasadnione, bo naprawdę ciężko mi w nią wcisnąć
                                    cokolwiek. Pani doktor przepisała nam Citropepsin. No tak, ale żeby wypić
                                    syropek, trzeba otworzyć usta... Jakimś cudem udało mi się dziś go podać, ale
                                    różnicy w apetycie nie widzę żadnej. A może na efekty trzeba poczekać kilka dni?
                                • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 21:15
                                  Nie zaglądałam tu tydzień...
                                  Dominika ma zapalenie gardła (to z tych zatok),marudzi okropnie no i oczywiście
                                  nie wiem kiedy jadła ostatnio, chyba wczoraj w południe-oczywiście na spaniu.Na
                                  przedszkole znowu więc szlaban.
                                  Przed choroba zrobiłam jej wyniki krew ok, hemoglobina 12,5, mocz również ok.
                                  Pozostaje się tylko cieszyć,że są takie dobre, bo dziecko jest przeźroczyste z
                                  sińcami, jak to określiła Agatka, na pół policzka.Pediatra, do której chodzimy,
                                  powtarza tylko, że jej przykro, że trafił sie nam niejadek.Ostatnio
                                  dowiedziałam się o lekarzu, który raz w mies. odwiedza nasze maisto-irydolog,
                                  podobno warto tam sie wybrać. Muszę tylko znależć na niego namiary.
                                  Wiecie, ja chyba wypróbowałam już wyszystko łącznie z Tybetańczykami (na zioła
                                  mała nie chciała patrzeć), bioenergoterapeutą, siostrą zakonną z Sobótki,
                                  homeopatią no i medycyną konwencjonalną.
                                  Agatko-Dominika w wieku 3 mies. miała robione badanie dna oka, dla mnie była to
                                  okropność, a dziecko krzyczało na pół szpitala.
                                  Aha tera poodpowiadam na pytania, które zapamiętałam:
                                  -ketotifen podawałam małej na alergię pokarmową, byłam rzeczywiscie zadowolona-
                                  ale tylko kilka miesięcy,
                                  -Dominika w wieku 9 mies. po raz ostatni zjadła zupę ze słoiczka, spróbowała i
                                  zasmakowała jej paróweczka (nie krzyczcie na mnie), poza tym jakieś deserki no
                                  i troche mleczka -jeszcze na jawie,na pewno jadła więcej i było to bardziej
                                  urozmaicone jedzenie niż obecnie,
                                  - chyba Nela prosiła o namiary na gastroenterologa z Poznania, znam tylko
                                  nazwisko i wiem, gdzie przyjmuje w Zielonej Górze, natomiast w Poznaniu myślę,
                                  że najrozsądniej będzie szukać go w Klinice Gastroenterologii i Pediatrii-
                                  mówię o prof Marianie Krawczyńskim (neurolog, który nas tam
                                  skierowła,powiedział, że jest najwybitniejszym w Polsce specjalistą w swojej
                                  dziedzinie).
                                  Pa
                                  • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.05, 22:06
                                    Do Lizbetki i Ewy
                                    Mój młodszy chłopczyk miał robione badanie dna oka w wieku 6 tygodni. Poza tym
                                    ja wielokrotnie miałam wykonywane te badanie. To nic strasznego. Po prostu na
                                    mniej więcej pół godziny przed badaniem okulista zakrapla oczy, a po tym czasie
                                    świeci w każde oko po dwa razy taką małą latareczką. I to wszystko. Nie powiem,
                                    przyjemne to nie jest, ale nie boli, ani nic takiego...
                                    • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 02:28
                                      Witam,
                                      Bruno też miał badanie dna oka (w związku z CMV), samo badanie nie wygląda zbyt
                                      przyjemnie (takie "druty" wkładają do oka), ale jest krótkie i nie powinno
                                      boleć. DZiecko wrzeszczy, bo jest skrępowane, nie może się ruszyć ani obronić.
                                      U nas trochę lepiej - apetyt się poprawił, niestety kaszel jeszcze trochę męczy
                                      i zdarza się pawik. Dziś nawet łaskawie Bruno jadł mandarynki (a ściślej
                                      wysysał z nich sok) i nie była to mandarynka w formie papki.
                                      • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 14:13
                                        Witam. Nie przekopałam sie jeszcze przez wszystkie posty, ale pragne podzielić
                                        sie z Wami moim problemem. Mój 13 miesięczny syn jest niejadkiem. Waży 8200 i
                                        ma 78 cm (waga urodzeniowa 3350 i 56 cm). Problemy z jedzeniem zaczęły sie gdy
                                        skończył 3 miesiące, był karmiony wyłącznie piersią i nagle odmówił ssania,
                                        pani doktor zaleciła dokarmianie sztuczne, płakałam i dokarmiałam go butelką,
                                        niewiele to pomogło, doprowadziło do tego ze mały nie chciał ssac wogóle z
                                        butelki, piersia karmiłam do 6 miesiąca. Po odwiedzeniu kilku lekarzy, ktoś
                                        zaproponował aby zrobic cystrografię, okazało się że mały ma obustronny refluks
                                        pęcherzowo-moczowodowy, dosłał leki i przez misiąc było super. Po miesiącu
                                        kolejne meczenie się przy jedzeniu i plucie. Trafilismy do urologa, który jak
                                        zobaczył Wiktorka skierował go na oddział gastrologiczny, tam po endoskopi i
                                        biopsji okazało sie że mały ma refluks żołądkowo-przełykowy, zapalenie przełyku
                                        i dwunastnicy oraz nietolerancje laktozy, kolejne leki i kolejny miesiąc
                                        świetnego jedzenia. Niestety teraz juz nic nie pomaga, mały jak cche to zje
                                        świetnie nawet 300 ml zupki, a czasami dwie łyżki i koniec jedzenia. 6 stycznia
                                        (w swoje pierwsze urodziny) trafił po raz czwarty do szpitala, z badań wyszło
                                        że dziecko jest odwodnione (od 25.12 do 6.01 wysło mu 8 zębów), musielismy
                                        zostać na oddziale nawodnili go kroplówkami i wróciliśmy do domu, ale mały
                                        nadal nie je. Pani gastrolog powiedziała, ze nie ma dzieci tzw."niejadków",
                                        zawsze jest jakis powód tego że nie jedzą dzieci, ale na razie u nas nie
                                        znaleźli tego powodu. Czekamy na wyniki badań transglutaminazy i będziemy
                                        umawiać sie na wizyte z alergologiem i immunologiem, mały ma niskie wartości
                                        immonoglobuliny.
                                        Ciesze się, że znalazłam to forum, mam nadzieję że teraz łatwiej mi będzie
                                        znosić fakt że mój syn tak mało je.
                                        Pozdrawiam wszystkie mamy "niejadków".
                                        Kama
                                        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 18:31
                                          Witajcie !
                                          Kama , współczuję . Ja szukam przyczyn niejedzenia u małej , ale cieszę się gdy
                                          wszystkie badania wychodzą ok. A Twój synek tych chorób jak na tak młody wiek
                                          ma sporo . I myślę że one są przyczyną jego niejedzenia .

                                          Ewuniu - a jednak Dominika choruje ... A ja myślę intensywnie czy nie oddać Asi
                                          na parę godzin dziennie do przedszkola . Tylko tych chorób się boję . Mała była
                                          na balu karnawałowym w przedszkolu wpiątek i nie chciała stamtąd wyjść smile
                                          Pytała kiedy będzie obiad i : " idź sobie ja sama zostanę " smile .
                                          Dzisiaj próbowała jeść , znowu ryż i kapusta kiszona ale malutko , niestety .
                                          I coraz gorzej wygląda . W poniedziałek robię jej morfologię , rozmaz , wzór
                                          białych krwinek i mocz , bo ma mocno podpuchnięte oczy .Oczywiście sama płacę ,
                                          bo pani doktor trochę się krzywi na zbyt częste wyniki .
                                          Czasami tak jest że mała ma dobre wyniki ale zreguły nie wpływa to na jej
                                          wygląd , tzn. Asia jest przezroczysta i ma sińce . I była najmniejsza wsród
                                          przedszkolaków smile Nawet w tej najmłodszej grupie . A pod kolankami wciaż
                                          utrzymuje się wysypka .
                                          A co do badania dna oka to tego najbardziej się nie bałam , ale prócz tego
                                          badania mała miała mieć robiony CUM a tego już nie chciąlm robić .
                                          Pozdrawiam . Serdecznie Was wszystkie . Lizbetka
                                          • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 20:02
                                            Cześć Dziewczyny,
                                            Nie było mnie w sieci kilka dnia i nie mogę uwierzyć, że ten wątek aż tak się
                                            rozrósł.
                                            Trochę to smutne, bo oznacza że problem dotyczy naprawdę wielu dzieci.
                                            U nas na razie troche lepiej, Ola je i czasami nawet sama mówi że jest głodna.
                                            niestety obawiam się że ta poprawa jest chwilowa, bo aktualnie siedzimy w domu.
                                            U małej pobyt w przedszkolu i towarzystwo innych dzieci nie wpływają na poprawę
                                            apetytu, a przede wszystkim na tempo jedzenia ( to jest prawdziwy koszmar).
                                            Mała jest najmniejsza w grupie, pomimo skończenia 4 lat wygląda jak trzylatek.
                                            Pocieszam się tym , że poza wzrostem i małą wagą Ola rozwija się dobrze -
                                            niedawno miała robione testy oceniajace jej rozwój intelektualny i emocjonalny
                                            i wypadły one bardzo dobrze. Niedługo będziemy musiały powtórzyć morfologię
                                            krwi - obawiam się że znowu jest kiepsko ( mała ostatnio często choruje, w tym
                                            roku już kilka razy były antybiotyki, a to niestety odbija się na wynikach).Czy
                                            macie jakieś patenty na uodpornienie dziecka ? Niestety niejadki również
                                            częściej chorują... Ja próbowałam Bioaron C, witaminy, Esberitox, Rybomunyl ale
                                            bez żadnych efektów.
                                            Pa.
                                            • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 21:36
                                              Witam,
                                              co do uodpornienia to podawałam Dominice w ubiegłym roku Rybomunyl i byłam
                                              zadowolona przez okrągły rok. Malutka miała katarek, który przechodził sam,
                                              wcześniej niestety od razu było gardł lub krtań.Pare mies. przed Rybomunylem
                                              podawałam jej thymulinę, a bioaron c- powtarzam co jakiś czas.
                                              Moja Dominika też jest najmniejsza w grupie, wyglada jak dziecko pomiędzy 1,5 a
                                              2 r.ż.
                                              Wiesz Agatko mam naprawdę namieszane przez to przedszkole.Zwłaszcza męlik robi
                                              mi moja mama (ostatnio dziś wieczorem). Jej argumenty:kto posyła niedożywione
                                              dziecko w środku zimy do przedszkola, przecież 3 dni w tyg. nie pracujesz,co z
                                              ciebie za matka, itp.Niestety Nisia choruje, ale chorują prawie wszystkie
                                              maluchy, które pójda do przedszkola, tylko ona jest rzeczywiście specyficzna.
                                              Pani mówi, żeby dać jej czas.Dominika bardzo lubi bawić się z dziećmi, kiedy
                                              poszłyśmy tam pierwszy raz, to też kazała mi iść.
                                              Aha przez swoją głodówkę Dominika "leci" z wagi-10,8kg.
                                              Pozdrawiam,pa.
                                              • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:11
                                                Rok temu moja Asia od grudnia do maja chorowała 6 razy ! W maju podałam jej
                                                Esberitox , wypiła dwie butelki i od tego czasu chorowała dwa razy - na
                                                zapalenie jamy ustnej i zapalenie krtani . Mimo niejedzenia i kiepskich
                                                wyników . Więc może coś w tym jest smile .
                                                Ja to przedszkole jeszcze przemyślę ale mała wyraźnie nudzi się w domu i
                                                ciągnie ją do dzieci .
                                                Ewo , Dominika pije kaszkę z butelki , tak ? A inne picie też ?
                                                U nas jest problem bo mała pije z butelki i tę butelkę muszę trzymać ja , nikt
                                                inny .Sama z butelki sie nie napije . Gdy wychodzę gdzieś / rzadko i
                                                sporadycznie niestety / mała pije ładnie ze szklanki .Ale w pewnym momencie
                                                tak chce się przytulić do mamy i butelki że nie ma zmiłuj się i muszę biegiem
                                                do domu wracać . Odebranie butelki kończy się tym że Asia nie pije i nie je ...
                                                Moja pani pediatra na razie mnie uspokaja żeby dać małej czas , łagodnie
                                                namawiać ją do picia z innych naczyń , ale chwilami mam dość trzymania tej
                                                butelki ! Zwłaszca że Aśka i 3 litry potrafi wypić .

                                                I jeszcze jedno . Bardzo bym chciała przeczytać w gazecie typu " dziecko " co o
                                                takich dzieciach jak nasze sądzi lekarz np. Dr Albrecht . Czy naprawdę jest to
                                                nasze widzimisię ? Czy można naszym dziecio jakoś pomóc ?
                                                Bo rad typu : nie zmuszać , kolorowe kanapeczki , takie dziecko jest , nie
                                                przejmować się , wprowadź dobrą atmosferę , mam serdecznie dość i nawet ich nie
                                                czytam bo szkoda mi czasu . Często się skuszę na gazetę bo jest napisane " Masz
                                                w domu niejadka - jak mu pomóc " i przeżywam ciężkie rozczarowanie że to znowu
                                                nie to . Bo to są zreguły porady dla matek , które nie bardzo wiedzą co to jest
                                                siatka centylowa i , które się zazwyczaj skarżą że dziecko komletnie dziś nic
                                                nie zjadło oprócz dwóch pączków i banana smile
                                                pozdrawiam . Lizbetka
                                                • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:54
                                                  Agatko, to są jeszcze inne dzieci poza Dominiką, które piją z butelki?Uff..Tak,
                                                  tak moja trzylatka pije wyłącznie z butli, chociaż potrafi z kubka, ale nim
                                                  rzuca-jest wściekła, jak tylko ma coś wypić. Nawet do przedszkola daje jej
                                                  butelkę z herbatką- jedyny przedszkolny posiłek. Sączy bidulka taką zimną przez
                                                  5 godzin.A z tym trzymaniem, to się nieźle uśmiałam, bo właśnie dzisiaj z mężem
                                                  mieliśmy rozmowę na ten temat(oczywiście zarzuca mi, że dziecko jest
                                                  rozpieszczane, itp.) No więc Dominice też należy trzymać i ten przywilej
                                                  przypada mamusi.Dominika az tak duzych ilości nie wypija, myśle ze moze z 1,5
                                                  l, musze podliczyć.Ale ziółka z tych naszych dziewczynek...
                                                  Co do przedszkola, ja zawsze chciałam, aby moje dziecko tam chodziło.Ma przede
                                                  wszystkim kontakt z rówieśnikami,a w naszej rodzinie nie ma innych dzieci poza
                                                  nią.Tylko te choroby,...
                                                  Pa
                                                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 22:57
                                                    Aha tez chciałabym dowiedzieć sie czegoś konkretnego na temat niejadków. Już
                                                    nawet zastanawiałm się czy nie zaproponować takiego tematu w TVN Style w
                                                    bodajże Poradniku Młodej Mamy. Może zrobiliby to rzetelnie, a moze my byśmy tam
                                                    wystąpiły, co Wy na to? hihi...
                                                  • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:00
                                                    Ewo , dziękuję Ci za ten post . Boże jak mi ulżyło że nie tylko ja smile
                                                    Mała potrafi się awanturować pół godziny gdy ma do wyboru : soczek ze słomką ,
                                                    i szereg rozmaitych kubkow i szklanek oraz niekapków : " bo ona chce z
                                                    butelki " . I odpuszczam bo płacze naprawdę żałośnie sad
                                                    Całusy
                                                  • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:01
                                                    A ja myślałam o tym by napisać do Dziecka , a o TVN style też myślałam . Może
                                                    byśmy tam wystąpiły ?
                                                    To chyba telepatia smile
                                                  • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.02.05, 23:57
                                                    A ja zawsze zazdrościłam mamom dzieci butelkowych. Bruno niestety w wieku 4
                                                    miesięcy odmówił jedzenia (a więc ssania) i od tego czasu jest karmionu i
                                                    pojony łyżeczką. Od jakiegoś czasu łaskawie pije z kubeczka. Kiedy zaczęliśmy
                                                    nasz maraton po lekarzach i mówiłam, że nie chce jeść, to pierwsze pytanie
                                                    było - czy dziecko ma odruch ssania - co moje dziecko pięknie prezentowało
                                                    pakując sobie kciuka do buzi.
                                                    Nakarmienie go w miejscu publicznym wymagało umiejętności cyrkowych i niezłego
                                                    zaplecza logistycznego.
                                                    Bruno chodzi do żłobka i wyraźnie mu to służy - zresztą zawsze był towarzyski i
                                                    garnął się do ludzi (to dzięki pobytom w szpitalu). Jakoś strasznie nie
                                                    chorował ("tylko" 3 razy antybiotyk jak dotąd).
                                                    Daję mu teraz "nalewkę" czosnkową (tą bez alkoholu), oprócz tego syrop z aronii
                                                    (moja mama zrobiła). A co to jest ten Esberitox? Od jakiego wieku można podawać?
                                                    U nas teraz jest już całkiem nieźle, ale rok, półtora roku temu myślałam, że
                                                    a) skończę w Tworkach
                                                    b) młody skończy w Tworkach (na oddziale dla niemowlaków)
                                                    b) za jakie grzechy Bóg mnie pokarał takim dzieckiem, wszyscy znajomi
                                                    mają "normalne" dzieci, a ja....
                                                    i lekarze, którzy rozkładają ręce, albo mówią "mama jeść Ci nie daje" itd.
                                                    a to wszystk dlatego, że jak byłam w ciąży, to kupiłam sobie
                                                    książeczkę "Dziecko szczupłe" - żeby nie doprowadzić do nadwagi u młodego he he!
                                                  • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 10:21
                                                    Fiona podobało mi się to stwierdzienie: "za jakie grzechy...", moja mama mówi,
                                                    że skora ja byłam niejadkiem to mam teraz takie dziecko smile
                                                  • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 10:26
                                                    Lizbetko, ja też chętnie obejrzałabym program o niejadka albo przeczytać
                                                    rzetelny artykuł. Moja pani gastrolog mówi, że nie ma dzieci "niejadków", że
                                                    zawsze jest jakiś powód tego że dziecko nie chce jeść, to może być alergia
                                                    (która dopiero po trzecim roku życia mozna na 100% stwierdzić).
                                                    Jeszcze raz bardzo się cieszę , że do Was trafiłam, razem zawsze łatwiej.
      • kasia.stas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 12:25
        Hej, ja jestem tu po raz pierwszy. Też mam niejadka, alergika. Po tym co tu
        poczytałam idę z Anulą zrobić jej morfologię (w październiku, było
        ok).Ekspertki, Powiedzcie czy to co je moja Ania to dużo? Ma 22-miesiące, ok.
        10kg waży. Rano: 150-160ml kaszki kukurydz. na Bebilonie pepti, 2śniad: plaster
        szynki, dwa gryzki bułki z margaryną, 150 ml mleka, Obiad: 150-200ml zupki
        miksowanej: warzywa, mięso, 2 danie: makaronu ze 3 łyżki stołowe lub kasza
        jęczmienna tyle samo z margarynką, kolacja: pół parówki, potem 160-180ml kaszki
        na mleku.
        Wszystko wychodzone i wyproszone. Tragedia, bo mądrala straszna i ona wie lepiej
        ile trzeba jeść.
    • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 13:00
      Cześć Dziewczyny,
      Dla tych, które nie znają jeszcze preparatu Esberitox, podaję kilka informacji:
      substancje czynne - wyciąg z żywotnika (thuja), korzenia indygo (baptisia),
      jeżówki (echinacea).
      Sposób działania i zastosowanie: Korzeń indygo przyspiesza syntezę przeciwciał.
      Wyciągi z korzenia indygo i jeżówki hamują namnażanie się wirusów i bakterii.
      Esberitox wzmaga i aktywizuje naturalne mechanizmy obronne, zapobiegając
      jednocześnie zakażeniom. Esberitox skraca okres choroby, jeśli preparat stosuje
      się w trakcie jej trwania; a także zapobiega jej nawrotowi. Esberitox N stosuje
      się jako lek pomocniczy podczas kuracji antybiotykami w ostrych i przewlekłych
      chorobach górnych dróg oddechowych, w zakażeniach wywołanych wirusem
      opryszczki, w zapobieganiu zakażeniom u osób z osłabioną odpornością, np. po
      długotrwałej terapii antybiotykami, kortykosteroidami, w przeciążeniu fizycznym
      i psychicznym, w wieku dojrzewania.
      Lek można kupic bez recepty ( nie pamiętam już ceny).
      Czytając ostatnie posty pomyślałam, że w głównej mierze dotyczą one dzieci, a
      tak maprawdę problem dotyka przede wszystkim matek - frustracja, smutek, czasam
      gniew - co było zasygnalizowane w niektórych wypowiedziach. Może powinnyśmy
      troche więcej uwagi poświęcić sobie, nie skupiac sie tylko i wyłącznie na
      naszych dzieciach ( choć to jest ważne), ale pomagać sobie nawzajem w momentach
      szczególnie trudnych. Ja sama pamiętam lęk i poczucie osamotnienia ( bo nikt
      nawet lekarze nie wierzyli mi do końca, gdy opowiadałam o problemach z małą,
      czułam, że jestem traktowana jak hipochondryk i histeryczka). Jak wy Dziewczyny
      radzicie sobie w chwilach przygnębienia, skąd czerpiecie siłę i chęć
      dzlaszej "walki". Myślę że takie rady mogą pomóc szczególnie tym młodym mamom ,
      króre dopiero od niedawna borykają się z problemami. Uważam, że nie jest
      egoizmem martwienie się o siebie, a powstanie tego wątku jest świetnym
      przykładem takiego sposobu myślenia. Może więc piszmy trochę więcej o sobie,
      wołajmy o pomoc w chwilach gdy tego potrzebujemy. Czytając wypowiedzi Dziewczyn
      widzę że powstaje naprawdę fajna grupa wsparcia, być może na tym forum nawiążą
      się jakieś przyjaźnie?.. Nasze wsparcie i pomoc może być rozciągnięte również
      na inne sfery i dotyczyć różnych problemów - związanych z naszymi pociechami,
      ale też z problemami naszych odczuć. co o tym myslicie?
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 17:00
        Cześć Mamusie !
        Jak ja sobie radzę , gdy wydaje mi się że już sobie nie poradzę ? smile
        Otóz ja ...czytam . Dla mnie ucieczeczką od codziennoeści , od zmagań z Asią i
        jej talerzem oraz przewodem pokarmowym jest ksiązka . Czytam gdy mała idzie
        spać , często do drugiej , trzeciej nad ranem . Co do rodzaju lektury - wszystko
        co wpadnie mi w ręce wink. Ogromnym wsparciem jest dla mnie moja mama , choć
        często słyszę : " to za to że też nie chciałaś jeść " smile . Ale gotuje Asi ,
        rozmawia ze mną , jest wtedy gdy tego potrzebuję ...
        Również ten wątek mnie wspiera.Coraz bardziej " wirtualnie " zaprzyjażniamy
        się , pamietamy imiona dzieci , interesujemy się co i kiedy zjadły , jakie mają
        wyniki i co powiedział lekarz smile .
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 17:04
          Fionna - Esberitox mozna podawc juz niemowlętom , cena za 50 ml ok. 30 zł , są
          opakowania również mniejsze .
          Dodam jeszcze ze gdy ja byłam malutka nie chciałam piersi ani butelki , wię c
          zdesperowana mama karmiła mmie wlewając mleko bezpośrednio do buzi z butelki bez
          smoczka . Też byłam niezła smile
          Pa
        • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.05, 19:53
          Cześć
          Gdy mam serdecznie dość swojego kochanego synusia i błaganiem go, by choć
          troszkę skosztował, to po prostu muszę wyjść. Mówię mężowi, że chyba zaraz
          zrobię mu coś złego, albo zwariuję i po prostu wychodzę. Najczęściej do innego
          pokoju wink, ale lepsze to niż nic. Wtedy mąż pilnuje Krzysia i najczęściej
          świetnie się bawią. A najlepsza jest dla mnie świadomość tego, że teraz on
          będzie "walczył o jedzenie" z Krzysiaczkiem (taka ze mnie wstrętna baba...). Bo
          ja reaguję na takie dni narastającą wściekłością, niestety... Ale po prostu
          taka już jestem. A gdy jestem sama, to różnie, trochę gram, trochę czytam.
          Bardzo podnosi mnie na duchu Forum Humorum smile
          Pozdrawiam wszystkich i mocno ściskam. Larunia

          P.S. Napiszcie czy Wy tez byłyście niejadkami. Bo ja podobno byłam strasznym
          niejadkiem. Może to jest dziedziczne??? big_grin
          • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.05, 10:42
            Dla mnie najlepszą odskocznią od problemów jest książka, czytam sporo -
            zwłaszcza kiedy mam doła. Czasami jestem tak zła że muszę po prostu wyjść.
            Lubię pochodzić po mieści - pooglądać wystawy sklepowe, zawsze lubiłam miasto -
            jestem typowym mieszczuchem. Niestety mój problem polega na tym, że oprócz męża
            nie mam nikogo do pomocy. kiedy wróciłam do pracy, trochę się uspokoiłam,
            pomimo tego, że mała słabo je w przedszkolu. wydaje mi się że byłam już bardzo
            zmęczona, a praca stanowi odskocznię od problemów jedzeniowo - zdrowotnych
            dziecka. Tak jak pisałam, obecnie jest trochę lepiej z jedzeniem, ale nadal
            zdarza mi się, że tracę cierpliwość, jestem osobą dosyć nerwową, więc to ciągłe
            hamowanie się strasznie mnie męczy.Czsami powiem coś małej w nerwach a potem
            mam wyrzuty sumienia. z jednej strony zdaję sobie sprawę że pewne rzeczy muszę
            stanowczo egzekwować - np. to że jeść trzeba - przynajmniej jakieś minimum,
            niezależnie od tego czy czuje się głód, że je się przy stole,że nie można jeść
            śniadania przez ponad godzinę oglądając w telewizji bajek, że mała powinna jeść
            samodzielnie ( chociaż tego nie chce robić)a z drugiej tłumaczę sobie że to
            jest jeszcze małe dziecko i może powinnam być bardziej pobłażliwa,więcej spraw
            wybaczać. Dla tego jestem w ciągłym konflikcie, co mnie z kolei dodatkowo
            frustruje.Z jednej strony porady lekarzy i psychologów, które same doskonale
            znacie - o nie karmieniu na siłę, o nie bieganiu z łyżka po mieszkaniu, a z
            drugiej strony świadomość że jak "nie wcisnę " kolejnego posiłku to mała sama
            nie zawoła, a i tak wygląda jekbym ją głodziła.
            Znacie to prawda?
            Co do kwestii dziedziczenia predyspozycji do bycia niejadkiem - dla mnie jest
            to bezdyskusyjne, tak jak dziedziczenie cech wyglądu, predyspozycji
            psychologicznych i uzdolnień.
            Ja sama byłam strasznym niejadkiem, do tej pory mam w głowie wspomnienia z
            dzieciństwa w dużej mierze związane z jedzeniem. Pamiętam co przechodzili moi
            rodzice, ale też jak nieprzyjemne dla mnie było wszytko to co działo się wokół
            mnie i mojego niejedzenia. Bardzo chciałabym uniknąć błędów wychowawczych moich
            rodziców, ale już teraz wiem, że sama zachowuję się czasami dokładnie tak samo.
            Pewne zachowania mamy po prostu zakodowane w swojej podświadomości i trudno je
            wymazać albo zmienić. A ja chciałabym żeby moje dziecko nie miało złych
            wspomnień z dzieciństwa, przecież to jest bardzo ważne.
            • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.02.05, 12:52
              A Dominika nadal chora, dopiero dzisiaj w piatej dobie przyjmowania antybiotyku
              nie ma temperatury. Właśnie zasnęła, muszę więc szybko ją nakarmić.
              Ja również jestem typem człowieka bardzo nerwowego. Co przy niejedzeniu
              dziekcka moze stanowić mieszankę wybuchową, ale wiem, ze musze dać na luz. Nie
              chece jeść, to nie. Wiem, że i tak nie pokonam zadną taktyką małego
              uparciucha.Co więc robię? Większosc czasu spędzamy same, mąz pracuje do
              18.30.Chociaż przeż ścianę mieszkają moi rodzice z siostrą, przyjdą właściiwe
              na chwilkę i każdy pędzi do swoich zajęć.Kiedy malutka zaśnie zasiadam do kompa
              i zawsze zaczynam od "naszego" wątku. W związku z tym ,ze pracuję w szkole, mam
              zawsze coś do sprawdzania, muszę się też przygotowac do zajęć.Czwartek i piatek
              to moje dni kiedy pracuję.To wielka odskocznia od codziennosci.
              Poza tym podobnie, jak Agata i Marta bardzo lubie czytać, uwielbiam też prace w
              moim małym przydomowym ogródku.
              Zarówno ja, jak i mój mąz bylismy niejadkami.Z tym, że w porównaniu z Dominiką-
              jedliśmy.
              Musze jeszcze dodać, że moje dziecko nie dość, że wciąż chodzi głodne w zwiazku
              z tym jest złe (Agatka cos wie na ten temat- Asia podobnie), to jeszcze ma swój
              gust odnośnie ubiorów. Czasem doprowadza mnie do do rozpaczy. Kupiłam jej
              zimową kurtkę- brzydka, nie założę- oddałam. Kupiliśmy drugą, nie nosiła do
              stycznia (stara jest ładniejsza), kiedy spadł śnieg założyłam na siłe,wykręcają
              cprawie przy tym ręce, z okropnym płaczem i krzykami. Takich rzeczy których nie
              nosi jest kilka w szafie: sweter, spódnica a z ostatnich papcie. Ma kobietka
              swój gust. Ale mało tego w sklepie się jej podoba, a w domu już nie założy.
              Pozdrawiam
              • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 22:28
                Witam wszystkie mamy i ich kochane niejadki wink

                Jakiś taki zastój na tym naszym forum się zrobił. Może to ta pogoda...

                U nas na razie wszystko zmierza w dobrym kierunku. Wczoraj zdecydowałam się
                zważyć Krzysiaczka. Mały super wcina, ma już 9940g! Śmieję się, że wyczuł
                sytuację. Jak się w końcu zdecydowałam na ponowną wizytę w poradni
                gastroenterologicznej, to zaczął jeść, chociaż dalej ma ten megakatar. To już
                chyba miesiąc. Pani doktor przepisała Zyrtec, ale wątpię, żeby coś pomógł. Moim
                zdaniem złapał jakiegoś wirusa, a nie alergię. A jeśli to jednak alergia, to
                mam duży problem, bo kompletnie nie wiem na co.

                Ja też zawsze gdy włączam kompa, zaczynam od naszego wątku. A tu od paru dni
                żadnych wiadomości od Was i bardzo mi tego brakuje. Choć jestem z Wami od paru
                dni, to traktuję Was wszystkie jak dobre znajome, które dokonale wiedzą jakie
                myśli dziennie chodzą mi po głowie. Co u Was słychać??? Skrobnijcie coś!
                Pozdrowienia dla Was wszystkich, kochane kobietki.
                Larunia
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 22:59
      Witajcie mamy niejadków!
      Przez dwa tygodnie nie zaglądałam do wątku i proszę jak się rozrósł! Niestety
      ten czas spędziłam z moim maluchem w szpitalu. Nie jadł, przeziębił się, leków
      też nie mogłam mu podać bo za każdym razem pawik i tak doszło do zapalenia
      płuc, jak się nie je i ma słaby organizm to wiruchy penetrują coraz bardziej. W
      szpitalu jak zwykle dodatkowo musiał sie zarazic biegunką. Nikt mi tam nie
      wierzył że dziecko nic nie je oprócz picia herbatki - a to oddział pediatryczny
      i centrum diagnostyki chorób układu pokarmowego.. Wypuścili nas wreszcie ale z
      dzieckiem niejedzącym dalej, mam wrażenie że po prostu pozbyli się problemu.
      Mały od tygodnia na Peritolu ale efekty żadne, dzisiaj tylko 6 łyżeczek sosu z
      ziemniaczkiem ( bo ziemniaki z sosem nie przejdą) a Peritol bierze trzy razy
      dziennie po 2,5 ml, i to dwie przy reklamie, dwie włączjąc i wyłączjąc
      telewizor i manipulując przyciskami, dwie wkładając lampke do gniazdka..
      Nie mam już siły z nim walczyć, od sierpnia nie pracuję bo nikt nie jest w
      stanie nakarmic mojego dziecka, czuję się jak niewolnica, wszystko sie kręci
      wokół jedzenia, ostatnio po prostu puszczają mi nerwy
      zastanawiam się nad żłobkiem - Patys ma 1,5 roku ale choroby..
      Za tydzień idziemy do innego szpitala na gastroskopię - to okropne badanie ale
      już dojrzałam by je małemu zrobić. Muszę wykluczyć wszystkie choróbska i mieć
      pewność że po prostu taki jest i muszę męczyć się dalej
      Dobrze że jest to forum, pocieszam sie że skoro inne dziewczyny dają radę to i
      ja jakoś podołam

      Pozdrawiam

      Agnieszka
    • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.02.05, 23:17
      Cześć Dziewczxyny,
      ja równiez zaglądałam na forum w oczekiwaniu na nowe posty. Cieszę się z
      postępów Krzysia i z tego że zaczął jeśc. Myślę że ten katarek naprawdę może
      oznaczać alergię - miesziąc to trochę przydługo jak na zwykłą infekcję,
      zwłaszcza że nie ma innych objawów.
      Wspólczuję z powodu kłopotów z jedzeniem Patryka oraz pobytu w szpitalu - to
      nic przyjemnego dla dziecka, a szczególnie dla martwiącej się i zmęczonej mamy.
      Uważam że powinnaś spróbować wygospodarować dla siebie trochę czasu ( choć
      rozumiem że to może być trudne) i trochę odspocząc, oderwać się od zmartwień i
      od ciągłego myślenia o synku. Mama nadzieję że sytuacja się poprawi. Nie
      załamuj się. Pz
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.02.05, 16:12
        Cześć !
        My również od tygodnia walczymy z mega katarem . U Asi jak zaczyna się katar to
        trwa nawet trzy tygodnie i wygląda to tak jakby ktoś odkręcił kran w nosku z
        gęstym śluzem , po prostu płynie nieprzerwanie , mała dusi się i dławi i
        oczywiście nie chce jeść . Ja kataru boję się jak ognia . Nawet moja pani
        doktor mówi że jeszcze takich katrów to nie widziała .

        Ostanio gdy byłam u alergologa , pytał mnie co je Asia . Miałam ogromne
        trudności z wymienieniem tego co czasem raczy jeść mała . Regularnie je tylko
        serki Danio , lub Monte .
        Czy Wy potraficie wymienić ulubione i najczęściej spożywane produkty Waszych
        dzieci ?
        Ja pamiętam , że Dominika Ewy je Bakusie czekoladowe i pije kaszkę przez
        butelkę - to mnie podtrzymuje na duchu bo dieta mojej Asi jest podobna -
        monotonna i mało wartościowa .
        A co z resztą ?
        pozdrawiam . Lizbetka
    • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.02.05, 15:38
      Cześć,
      Lizbetko gdybym miała wymienić ulubione potrawy Oli to miałabym rzeczywiście
      pewienm problem - właśnie ja o to zapytałam - po zastanowieniu
      odpowiedziała: "kanapka z czekoladą", chociaz rano jej zrobiłam i oczywiście
      jadła ja pół godziny po prośbach i groźbach z naszej strony. Potrawy, któreje w
      miarę chętnie to płatki na mleku ( do niedawna bo się przejadły), bigos,
      makrela w pomidorach z puszki, serki i jogurty, mandarynki i niektóre zupy np.
      pomidorowa, paluszki rybne. Trochętego się uzbierało, ale tak jak pisałam
      wcześniej jej apetyt ostatnio sie poprawił( nawet sama mówi że jest głodna),
      jednak ilości pokarmów, nawet tych ulubionych, które jada nadal nie sa duże.Pa
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.02.05, 19:22
        Witam Was,
        co z tym katarem u naszych niejadków?Bo u Dominiki w piatek minęły trzy
        tygodnie odkąd się pojawił i nie ma końca.Brała przecież antybiotyk na
        zap.gardła i nic.Jutro mamy wizytę u profesora. Sama jestem ciekawa co nam
        powie, czy też kolejny lekarz weźmie mnie za histeryczkę wyszukującą choroby u
        dziecka?
        Aktualnie Dominika przestała jeśc bakusie, za to kilka razy dziennie każe
        smażyć sobie frytki- po czym łaskawie zje 2 sztuki.
        Musze się Wam pochwalić, ż emój przedszkolak miał występ w sobote z okazji
        spóźnionego Dnia Babci i Dziadka. Tańczyła, śpiewała z grupą o krasnoludkach,
        kłaniała sie i klaskała. Prawie cały występ Dominiki odbył się tyłem do widowni.
        Napiszę jutro co powiedział prof.
        Pa.
        • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 08:30
          Witam!
          Już dawno nie zaglądałam tutaj, a teraz widzę, że problemów niejadkowych ciąg
          dalszy... A lekarze mówią, że dzieci z tego wyrastają...tylko gdzie te dzieci?
          U nas było gorzej (szpital: rotawirus+pasożyty), a teraz odstawiony od piersi
          Maxio zaczyna jeść. Asortyment raczej niewielki, ale dobre i to bo sam się
          domaga. Oprócz tego od półtora miesiąca został wegetarianinem - i sama nie wiem
          co z tym zrobić: On po prostu nie jada obiadków, ani kanapeczek...
          Mimo, że trochę je nadal musimy się z Nim męczyć sad
          Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrówka maluszkom!
          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 18:31
            Cześć dziewczyny !
            Asia też nie jada obiadów , nie chce kanapek , zup .
            Ale wczoraj mnie zaskoczyła - zrezygnowana całodzienną walką z małym niejadkiem
            ugotowałam kisiel . Taki domowy z mrożonych owoców . I mała zjadła całą
            miseczkę smile
            Ale chwilami mam dość , tego wymyślania co być może zje księżniczka . Nie mogę
            przecież całego dnia spędzać w kuchni .
            Mamo Maxia -Asia też nie chce mięsa pod żadną postacią ; ani wędliny , ani
            parówek , a gotowane i pieczone to jej wróg , tak samo jak kotlety wszelkie .
            Odstawiłaś Maxia definitywnie ? A co on na to ? Bardzo się buntuje ? Ile waży ?
            Ewuniu , my okres frytkowy przechodziłyśmy w grudniu smile
            Teraz jesteśmy na etapie kiwi i Danio . Czasem banan .
            Napisz co powiedział profesor ?
            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 21:44
              Witamy,
              Ulubionym daniem Brunia jest oczywiście Bakuś, owocowe deserki (jabłko z
              bananem). Ostatnio zauważam postęp - Bruno łaskawie zjada (tzn. odgryza
              własnymi zębami) jabłko - nie w postaci papki podawanej łyżeczką.
              A tak naprawdę, to ulubionymi daniami są leki, wszelkiego rodzaju - No 1 jest
              kider biovital żel - zjadłby całą tubkę, nawet syrop cebulowy i nalewka
              czosnkowa jest ok, nie mówiąc o syropkach na kaszel.
              • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.02.05, 22:54
                Hello
                Natomiast ulubionym daniem Krzysia jest kaszka manna na mleku, pita z butelki
                przy zasypianiu. Oczywiście zaszczyt trzymania butelki przypada nam, czyli
                rodzicom wink. A tak poza tym lubi serki homogenizowane, bakusie, a ostatnio
                zauważyłam, że chętnie zjada jogurty piankowe. Normalnych nie chce. I pomyśleć,
                że kiedyś miał straszną alergię na białka mleka krowiego wink, a teraz właściwie
                żyje mlekiem.
                A na obiad moje dziecko chętnie zjada puree ziemniaczane z sosem. I właściwie
                jeśli chodzi o obiady to tylko to. Kiedyś zjadał też zapiekankę ryżową z
                jabłkami, ale chyba mu się przejadło.
                • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 10:41
                  Witam,
                  no to jesteśmy po wizycie.Na wstępie zaznaczyłm, że najbardziej niepokoi nas
                  fakt, że mała nie przytyła nic od maja zeszłego roku.Pan prof. pooglądał wypisy
                  ze szpitali, zbadał małą i przepisał kreon-to jakieś enzymy trawienne trzuski.
                  Ma to brać przez 2 tygodnie, później ewentualnie nieśmiertelny "nasz"
                  Peritol.No i jeszcze może zrobic badania na nietolerancję, np glutenu.Już
                  niemal w 100% jestem przekonana, że jest to sprawa psychiki Dominiki,a nie
                  żadna choroba. Tylko, że ja wykończe się nerwowo.
                  Agatko, fascynacje frytkami przerabiamy chyba już drugi a moze i trzeci raz.
                  Pozdrawiam Was.
                • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 13:43
                  Wróciłam właśnie od zaprzyjaźnionej pani dr laryngolog i nie pozwoliła Dominice
                  chodzić do przedszkola do końca marca.Taka niedożywiona wszystko łapie. A
                  poszła właśnie,żeby zacząć jeść i błędne koło.Poleciła mi też wizytę u
                  endokrynologa dziecięcego. CZy któraś z Was była u takiego lekarza ze swoim
                  niejadkiem?
                  • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 14:56
                    Cześć mamusie !
                    Ja równiż zrezygnowałam na razie z wizji Asi w przedszkolu .Ostatnio niewiele
                    je , przeszła silny katar , walczymy z niby alergią i mam już naprawdę dość.
                    dziewczyny czy zauważyłyśie u swoich dzieci , że gdy nie jedzą są o wiele
                    bardziej lękliwe niż zwykle ?
                    Asia gdy przestaje jeść boi się wszystkiego , jest wyczulona na każdy dzwięk i
                    odgłos .
                    Ewo , moja pani pediatra też osatnio mówiła o wizycie u endokrynologa . Martwi
                    się wzrostem Asi . Mała ma w tej chwili 87 cm , jest na 3 centylu , ale bywały
                    chwile ze wskakiwała na 25 . I to właśnie niepokoi pania doktor.
                    A ile wzrostu ma Dominika ?
                    Asia też dostawała Kreon smile. Z uwagi na to że w stolcu były zawsze niewielkie
                    ilości tłuszczów , włókien mięsnych i skrobi , Kreon miał poprawić trawienie i
                    wchłanianie .
                    Napiszcie trochę o tym jakie są Wasze dzieci , jakie mają usposobienie ?
                    Asia jest ogromnym nerwusem , płaczliwym , lękliwym . Ogromnie do mnie
                    przywiązana , do roczku nie akceptowała nikogo oprócz mnie i męża . Do tego nie
                    umie / nie chce / sama się bawić i ja muszą z nią w kółko wymyślać nowe
                    zabawy .
                    Pozdrawiam . Lizbetka

                    • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 15:10
                      Dominika w tej chwili ma 88 cm.
                      Nie zauważyłam u małej lęku w związku z jej niejedzeniem. Podobnie jak Asia
                      jest nerwowa,płaczliwa.Zwłaszcza w ostatnim czasie testuje moją wytrzymałość
                      wymuszając wszystko płaczem, bacznie obserując otoczenie. Są chwile, kiedy ma
                      dobry humor, bawi się wtedy przewaznie wózkiem i lalką.Ale tylko niech cos
                      hrabinie nie podpasuje,np. nie może wyciągnąc lalki z wózka to ją bije, rzuca
                      na podłogę, krzyczy "lala be".Bardzo dużo czasu spędza niestety przed TV-
                      ogląda bajki na Minimini.
                      Pozdrawiam
                      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.05, 16:12
                        Nasze córki to chyba bliźniaczki rozdzielone w szpitalu smile.
                        Aśka ostatnio równiez przeżywa fascynację TV - kanał Minimini .Przede wszystkim
                        Franklin , Lisa , Olinek i Kajtuś . Wiem że nie powinna tyle czasu oglądać Tv
                        ale to jest dla mnie chwila oddechu .
                        Moja mała też nie ma żadnej cierpliwośći - nie może ułożyć kocyka w wózku ,
                        trach leci lalka , leci wózek , mała tupie i histeryzuje . Nie łączą się
                        klocki , psuje się budowla - od razu awantura . Ostatnio nie " lubi " dziadków
                        z którymi mieszkamy / rodzice męża / , więc na ich widok wrzeszczy : " boję
                        się dziadka / babci , idź do swojego pokoju " . Albo krzyczy do mnie : "
                        macocho ty , nie lubię cię " smile .
                        I w kółko każe mi czytać : Kamyczka , Franklina / fortuna na książki / a
                        ostatnio czytamy wszystki bajki : Czerwony kapturek , Wilk i 7 koźlątek > Mała
                        panicznie boi się wilka ale uwielbia się straszyć smile
                        pa Lizbetka
    • martaszp Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.02.05, 09:28
      Cześć Dziewczyny,
      Włącze się do rozmowy, bo przyznam że bardzo zaintrygował mnie wąrek o
      endokrynologu dziecięcym. ja równiez mam problem z niedoborem wzrostu u Oli.
      Ola skończyła 4 lata a mierzy tylko metr ( 3 centyl)waga równierz na granicy 2 -
      10 centyl. Od początku stycznia jesteśmy w domu i mała - jak pisłam wcześniej -
      je dosyć dobrze. Widzę różnicę - skóra nie jest już taka przezroczysta a
      policzki zapadnięte. Wcześniej, w przedszkolu jadła bardzo mało i często
      chorowała.Niestety od ponad 5 miesięcy nie urosła ni centymetra, co mnie
      niepokoi. Miałam skierowanie do poragnie gastrologicznej, ale po rozmowie z
      prof. przyjmującym w tej poradni zrezygniwałam z wizyty. Może to był błąd? Z
      drugiej zaś strony, alergolog u którego mała sie leczy, twierdzi że ona po
      prostu ma taką budowę i wieksza raczej nie będzie. Zaznaczę ,że ja też jestem
      raczej niska i b. szczupła a mąz jest "średniego' wzrostu. A jak jest z Wami?
      Mam ogromna prośbę - jeśli traficie do endokrynologa i będziecie rozmawiac o
      wzroście, napiszcie jakie są sugestie lekarza. To dla mnie niezwykle ważne.
      Co do zachowania Oli- pamiętam że spore problemy były miej więcej w wieku 3
      lat. Przechodziła okres buntu, niestety ciężki dla nas wszystkich. Teraz ma juz
      w miarę ukształtowany charakter -niestety nie jest on najłatwiejszy. Niedawno
      mała miała robiony testy przez psychologa. Ocenił on, że mała jest w niektórych
      aspektach rozwinięta ponad wiek ( zdolność logicznego myślenia i wuciągania
      wniosków, zasób słów) ale ma bardzo silny charakter z tendencją do dominowania
      ( określiła, że mała jest bardzo "ekspansywna"). Ja równiez zauważam to na
      codzień. Córka woli bawić się ze starszymi dziećmi, wszystki dzieci w jej
      grupie są głupie (!), bawi się z innymi tylko pod warunkiem, że to ona wybierze
      zabawę i ustali reguły. Jeśli ktoś się nie zgodzi, to krzyczy że nie lubi ,
      obraża sie i wyłącza z zabawy. Chce żeby uwaga dzieci skupiona była na niej.
      TYPOWY JEDYNAK !
      Co do książek, to ja również mam ich b. dużo - cała kolekcja Franklinów,
      Kubusie Puchatki ( prenumerata) i inne plus gazetki dla dzieci, książki do
      kolorowania,z zadaniami itp. Cieszę się że małą ciągnie do słowa pisanego.
      Oczywiście komputer + telewizor, choc staram się ograniczać ( mało skutecznie).
      Trochę się rozpisałam. Pozdrawiam serdecznie. pa.
      • zbanet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.02.05, 09:26
        Witam,
        może to pomoże niejadkowi w jedzeniu
        www.allegro.pl/show_item.php?item=42059772Pozdrawiam
        mama Jonasza
        ps znalazłam te ksiażeczkę szujając czegoś do czytania dla mojego syna
        "sezonowego"niejadka ;-]]]
    • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.02.05, 09:59
      Witam!
      Widzę, że zestaw Bakuś i spółka teraz wszystkie przerabiamy...Maxio objada się
      teraz bananami i jabłkami (tylko 1 gatunek) - nie żałuję Mu bo nigdy ich nie
      jadł wcześniej.
      Byłam jakiś czas w szpitalu i Mąż był z Maxiem i pani dr. endokrynolog, aha
      wcześniej u immunologa: no i wiemy, że napewno nie ma nietolerancji laktozy i
      glutenu. Immunolog zleciła Mu jakieś badanie cytometryczne, ale nie mam pojęcia
      co to jest, a wynik dopiero w maju. Maxio wciąż łapie rotawirusy i
      pasożyty...więc wiemy, że Jego układ pokarmowy nie pracuje prawidłowo. Ale
      jakoś lekarze nie mogą wpaść na to co Mu dolega...
      Muszę leżeć więc Maxio skutecznie demoluje dom, ale już mnie to nawet nie
      wkurza.
      Dziwi mnie tylko jedna rzecz: On wciąż robi ok. 7-8 kupek dziennie, czy Wasze
      maluchy też tak mają?
      • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 15:25
        Witam, a co zrobić, gdy nie mogę podać żadnego jogurciku, bo Madzia ma
        nietolerancję mleka krowiego. Zazdroszczę Wam, że możecie takimi mlecznymi
        produktami karmić swoje niejadki, bo to rzeczywiście jest smaczne i moja chętnie
        je jadła, no ale cóż, skoro jej nie wolno. Teraz schudła ponad pół kilo (w
        przeciągu 3 tygodni). Ma katar, jest przeziębiona, nic nie je (jedynie parę
        łyżek wciśniętych z płaczem, choć obiecałam sobie, że nie będę jej zmuszać, ale
        nerwy mi nie wytrzymują). Do tego dochodzi jej okres buntu, wszystko jest na
        "nie". Więc zupka jest z gruntu na "nie". Mam pytanie: co robić? zmuszać czy nie
        zmuszać? Żadnych badań dodatkowych nie robimy, bo ostatnio morfologia i żelazo
        wyszły lepiej niż trzy miesiące temu. ale waży teraz tyle, co ważyła we wrześniu
        sad a więc: zmuszać czy nie zmuszać? Pozdrawiam
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 15:37
          Bruno na razie jest na etapie jedzenia - je wszystko (w rozsądnych ilościach),
          nawet jeden 190g. słoik zupy. Odkryłam nowy deserek - budyń domowy Campiny.
          Konsystencja w sam raz dla młodego, ponad 100kcal w 100g. Na szczęcie młody nie
          ma alergii, więc pasę go tymi serkami i deserkami mlecznymi. Poza tym na topie
          jest banan rozgnieciony z kiwi.
          Może spróbuj desery sojowe - widziałam taki budyń sojowy (w proszku), smakuje
          jak normalny budyń.
          U nas zmuszanie nie ma sensu - jak młody nie chce jeść, to znaczy, że coś ma z
          brzuszkiem, nawet jak w niego wcisnę, to potem zwymiotuje. Więc oszczędzam jego
          i moje nerwy.
          Pozdrawiam
          • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 17:23
            Witam wszystkich
            A my niestety zmuszalismy. Posilki naszego syna wygladaly tak, ze zaczynal np
            drugie danie ok.13, wmuszalismy pare lyzeczek (najczesciej do 5), sam wypijal
            do tego ok 100ml herbatki lub innego picia, 15 min przerwy (nie bylo reklam) i
            powtorka z rozrywki. Konczyl porcje ok. 16. Godzinka, dwie przerwy i na nowo.
            Teraz mamy okres jedzenia, choc przed tygodniem bylo lepiej. Porcje zjadal na
            jeden raz, teraz juz niestety na dwa, trzy razy. Nadal na topie sa serki homo i
            jogurty piankowe.
            • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 17:27
              Teraz mamy okres jedzenia, choc przed tygodniem bylo lepiej. Porcje zjadal na
              jeden raz, teraz juz niestety na dwa, trzy razy. Nadal na topie sa serki homo i
              jogurty piankowe. Teraz juz nie zmuszam. Nie chce, niech nie je, mam
              przynajmniej ten komfort psychiczny, ze 10kg juz przekroczyl. Ale jak nie chce,
              to proponuje mu po 15 minutach.
              • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 18:01
                Ja teraz tak się "wymadrzam" o nie zmuszaniu, ale kiedy młody był młody to był
                karmiony na siłę, strzykawką na dodatek. Teraz częściej chce jeść niż nie chce,
                a jak nie chce, to raczej na pewno ma coś z brzuszkiem (pozostałości refluksu).
                Nie mówię oczywiście o zupce np., której pierwsza łyżka musi być "wepchnięta".
                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 21:59
                  Witajcie !
                  Ja raczej nie zmuszam , ostatnio prowadzę negocjacje ale rzadko kiedy z
                  pozytywnym skutkiem .

                  AŚka znowu nie chce jeść , schudła troszczkę i w dodatku wychodzi jej ciągle
                  uczulenie w zgięciach stawów . Nie mam pojęcia od czego skoro ona prawie nie
                  je . Wychodzi na to że albo to mleko albo czekolada / czasem zamiast serka
                  waniliowego zjada monte / .
                  Jeśli to mleko to się zastrzelę bo serki to jedyny produkt , który ostatnio
                  toleruje / oczywiście wieczorem w wannie / .

                  Ostatnie dni to prawdziwy horror bo mała na propozycję jedzenia zaczyna
                  wrzeszczeć jakby ktoś ją ze skóry obdzierał . Fionna Twój Bruno zdaje się walił
                  głową w stół ? Zawsze mi się wydawało że dzieci raczej się cieszą gdy mają
                  zjeść posiłek smile Może nasze to inny gatunek ?smile

                  Dzisiaj zaczęłam robić jej do picia kisiel , bo zapija się strasznie więc może
                  je trochę brzuszek oblepi ten rzadziutki kisielek . I wlewam jej do Kubusia
                  Actimel . No a tych butelek robię 8 dziennie / każda po 360 ml / .

                  I jeszce chciałam Was zapytać czy jeśli Wasze dziecko prosi o czekoladkę ,
                  ciastko to dajecie czy nie ? Bo u nas jeśli mała poprosi o czekoladkę to
                  prawdziwe święto i nigdy jej nie odmawiam .
                  Gdy jesteśmu u znajomych mała ogląda słodycze , bierze do rączki , odkłada i
                  mówi : " teraz dziękuję , później zjem , schowaj mi mamusiu " smile
                  pozdrawiam serdecznie . Lizbetka
                  • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 22:23
                    Mam pytanie. Lizbetko, co to za butelka, która ma 360ml, bardzo mnie
                    interesuje. Mój Krzysiaczek też dużo pije, ale ostatnio nie dopija do końca.
                    Nie ważne, czy mu dam w 250, 120m czy 60 ml, zawsze zostawia. Może jakbym mu
                    dawała z tej 360 to więcej by tego mleka pił wink
                    Jeśli chodzi o odmowę jedzenia, to Krzyś ucieka z krzykiem i chowa się w trudno
                    dostępnych miejscach, np do szafy i karm go teraz między tymi wszystkimi
                    koszulami smile
                    Jak pokazuje (jeszcze nie mówi), że chce coś słodkiego, najczęściej czekoladę,
                    daję mu malutki kawałeczek i obserwuję. Daję mu więcej w zależności czy
                    wypluje, czy zje. Bo to, że on "chce", to zazwyczaj mało kiedy znaczy,
                    że "zje". Tak jest z resztą z wszystkimi artykułami spożywczymi. Krzysiaczek
                    bardzo chętnie bierze wszystko do dziuba, ale rzadko kiedy połyka. I w tym
                    niestety tkwi nasz problem... A gdy nie wypluje i pogryzie to już w ogóle jest
                    święto.
                    Pozdrawiam Larunia
                • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.02.05, 22:20
                  Też miałam nadzieję, że soja nas podratuje, ale niestety - też ma alergię.
                  Zostało mi jeszcze do przetestowania mleko kozie, ale marnie rokuję, a do tego
                  nie jest za smaczne. Co do zmuszania, mam swoją teorię na razie taką: zmuszam
                  jedną/dwie pierwsze łyżeczki i obserwuję. Jeśli pozom krzyku i ogólnego
                  szarpania się nie przewyższa progu mego względnego spokoju, to daję ile się da.
                  Jeśli nie to nie. Ale dziś, ponieważ moja córa nie raczyła nic zjeść do ok. g.
                  16, postanowiłam ją zmuszać aż do skutku. Nie wytrzymałam - przekazałam pałeczkę
                  mężowi. Ale tym razem wyrwałam ją już po paru minutach gdyż to już było
                  naprawdę nie dowytrzymania. Płakałyśmy obie; podziwiam męża za jego zimną krew.
                  Ale może to z kolei przesada, by doprowadzać dziecko do aż takiego zdenerwowania
                  z powodu kilku głupich łyżeczek? W sumie dzieciak zjadł przez cały Boży dzionek
                  jedną porcję rosołku z kaszką i makaronem i odrobinę kajzerki. Za to w łazience
                  czekała mnie niespodzianka: zważyłam i okazało się, że od wczoraj przytyła 200
                  gram ha ha. Może więc tej wadze nie trzeba aż tak bardzo ufać i wcale nie ważyć
                  i się nie przejmować... Pozdrawiam wszystkie stroskane mamy.
                  P.S. Od dawna zaglądam na to forum i kiedy mała zaczęła lepiej jeść, już
                  myślałam, że nie będę tu już wracać, ale widzę, że muszę się z Wami zaprzyjaźnić
                  na dobre i na złe smile
                  :
                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 15:17
                    Witam Was,
                    u nas dzien podobny do dnia-Dominika jada na spaniu. Od kilku dni zaczęłam jej
                    do mleka dodawać kilka łyżeczek zupy ze słoiczka, poza tym wieczorem ścieram na
                    tarce dwa zółtka przepiórcze no i oliwa z oliwek do każdej butli, poza tym
                    sinlac.I chyba dzieki takiemu zestawowi moje dziecko nie umarło z głodu.Lekarz
                    na moje pytanie, skąd Dominika ma w miare dobre wyniki odpowiedział, ze z mleka.
                    Bardzo spodobało mi sie stwierdzenie Agaty, że "nasze dzieci to inny gatunek"-
                    chyba masz rację... niestety.Dominika nie je słodyczy absolutnie (jadła je
                    podczas przyjmowania Peritolu),lubi natomiast gumę orbit dla dzieci.

                    Agatko, a od kiedy podajesz Asi Actimel? Pamiętam ,jak dałam 6 mies.Dominice
                    Danonka i ją wysypało i nasz lekarz stwierdził, że Danon bardzo często uczula.

                    Aneczka soja bardzo często uczula dzieci ze skazą białkową, my tez próbowałyśmy
                    jakieś mleko sojowe i sypało (chyba Isomil).A co do koziego to też próbowałam-
                    rok temu. Z początku skóra była ładna,ale później niestety.Nasza alergolog
                    bardzo przestrzega przed mlekiem kozim.Nawet byłam parę dni temu i nie kazała
                    podawać.Także wybór należy do Ciebie, a moze skonsultuj to z lekarzem
                    Pozdrawiam, wykonczona psychicznie Ewa.
                    • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 11:57
                      Witam!
                      Bardzo dziękuję za podpowiedź o tej stronie, moja Majeczka od samego początku
                      buntowała się przy jedzeniu
                      przed Św. Bożego Narodz byliśmy w szpitalu we WRocławiu na oddziale
                      gastroenterologii na badaniach zrobiono jej masę badań na całą stronę A4 i
                      podejrzewają u niej zespół złego wchłaniania, zalecono dietę bezglutenową,
                      mieliśmy też zrobić jej biopsję jelita cieńkiego ale mała się rozchorowała i
                      nic z tego ale po dłuższym namyśle zrezygnowaliśmy z tego badani / może któraś
                      z mam była z dzieckiem na takim badaniu, chętnie poznam opinie/
                      dodam że od 4mż rehabilituję małą metodą Vojty 4razy dziennie /teraz ma 14
                      miesięcy/
                      pozdrawiam!
                      • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 11:59
                        sorki mały błąd się wkradł Majeczka ma 17misięcy
                        • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 12:22
                          jedyny sposób w jaki potrafię ją nakarmić to na spiąco, rano i wieczorem mleko
                          z kaszą w butli w południe przemycam zupę też na spiąco i też w butli
                          modle się tylko żeby jak najdłuże spała dwa razy dziennie, nie biegam z
                          łyżeczką, o zabawianiu mogę zapomnieć, bajki ogląda owszem z zaciekawieniem ale
                          do bużki nic nie weżmie, zadne ozdobne aplikacje na jedzonku też nie działają,
                          za słodyczami nie przepada, wszyskich dookoła nakarmi tylko nie siebie co na to
                          lekarze ZŁE NAWYKI ŻYWIENIOWE tylko tyle usłyszałam na pierwszej wizycie w
                          poradni gastroenterologicznej, w szpitalu panie pielęgniarki to patrzyły na
                          mnie z niedowierzaniem kiedy mówiłam notowały co mała zjadła na obiad /dwie
                          łyżecki zupy/ jedna nawet zaproponowała: "ja ją wezmę na kolana będę zabawiać a
                          pani będzie karmić" mała zaczęła się prężyć wyginać i ani jednej nie zjadła a
                          pani pielęgniarka bardzo szybko staciła cierpliwość
                          pozdrawiam
                          • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 14:12
                            Ewelinko, w którym szpitalu we Wrocławiu byłaś? W klinice AM czy w szpitalu na
                            Kamińskiego? I czy coś stwierdzono po badaniach u maluszka? Pytam bo ja byłam w
                            klinice pół roku temu z moim małym i teraz za tydzień znów wracam, tym razem
                            zdecydowana na biopsje jelita. Tylko boje sie okropnie bo co pobyt w szpitalu
                            to mały łapie grypę jelitową, ale zdecydowałam się wykluczyc wszelkie
                            choróbska, nie mam juz siły poatrzec na wypisy z tekstami " dziecko
                            niedożywione" czy "anoreksja".
                            Napisz proszę, chciałabym wymienić uwagi nt lekarzy i sposobów ich działania.

                            Pozdrawiam:

                            Agnieszka
                            Agnieszka
                            • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.02.05, 17:35
                              Witam!
                              Byliśmy w szpitalu na Cure-Skłodowskiej, mała poszła na tam zupełnie zdrowa a
                              po czterch dniach pobytu w nocy przed badaniem biopsji zaczęła strasznie
                              gorączkować prawie 39 stopni rano podali jej już antybiotyk, stan zapalny
                              gardła, o badaniu też nie było mowy bo dziecko musi być zdrowe, okazało się że
                              miała anginę no i tak ze trzy tygodnie odchorowywałyśmy ten pobyt,
                              dodam jeszcze że już po samym badaniu biopsji niewskazane byłoby gdyby dziecko
                              zachorowało, to głównie zadecydowało że zrezygnowaliśmy z tego badania ze
                              strachu o małą tym bardziej że sezon teraz mocno grypowy,
                              wszystkie badania wyszły dobre z wyjątkiem jednego, dlatego też podejrzewają u
                              niej zespół złego wchłaniania /to jest na wypisie/ i stosujemy dietę
                              bezglutenową ale żadnej zmiany ani na plus ani na minus nie zauważyłam od dwóch
                              miesięcy bo tyle czasu ją stosujemy
                              co do sposobów działania lekarzy to jestem zadowolona wykonano jej mnóstwo
                              badań o których ja nie miałam pojęcia tylko o wszystko trzeba się wypytywać bo
                              sami nic nie powiedzą, my idziemy za miesiąc do kontroli,
                              wracając jeszcze do samej biopsji, lekarze zapewniają że to bezpieczne badanie
                              ale w rozmowie z naszym pediatrą, stwierdził że gdyby to chodziło o jego
                              dziecko to też zrezygnowałby, dalej nie wiemy robić czy nie?
                              pozdrawiam!
                              • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 22:58
                                No, cóż...Ja również wciąz się zastanawiam nad biopsją. To na pewno bardzo
                                nieprzyjemne badanie a poza tym ryzyko zakażenia WZW C. Ale po badaniach i
                                stercie leków i zaleceń nic się nie zmieniło. Mały już trzeci raz na leku na
                                łaknienie po tym jak nie jadł nic kompletnie. Do kontroli tez chodziliśmy i
                                nic, a minęło 7 miesiecy. Patysia leczył dr Pytrus a teraz ma się nim zająć dr
                                Mowszed.
                      • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 12:30
                        Ewelino, mój syn miał endoskopie i biopsje. Wykryto u niego wtedy refluks
                        zołądkowo-przełykowy oraz zapalenie błony śluzowej żołądka, wykluczono
                        natomiast zespół złego wchłaniania. Za dwa, trzy miesiące bedziemy mieli
                        powtórna endoskopię, tym razem wykluczajaca nietolerancje glutenu.
                        • ewelina41 Re: do grubakama:-) 02.03.05, 19:51
                          Mamy duże opory co do wykonania biopsji, gdybyś mogła mi trochę opisać jak to
                          wygląda w praktyce, sama prowadzę rehabilitację małej i boję się czy nie miało
                          by to negatywnego wpływu,
                          za miesiąc idziemy do poradni gastroenteroligcznej na konrtolę, zobaczymy co
                          zaproponują.
                          Z tego co się zorientowałam to refluks ma dość charakterystyczne objawy czy u
                          Was tak było?
                          Napisz mi też proszę gdzie wykonywaliście biopsje i endoskopie i które z tych
                          badań jest bardziej "przyjemne".
                          Pozdrawiam
                          • grubakama Re: do grubakama:-) 07.03.05, 11:01
                            Ewelina, przepraszam że dopiero dzisiaj odpisuję.
                            Endoskopia była połączona z biopsją, trwało to dosłownie 10 minut. Wyprosili
                            mnie z sali, uśpili małego, a potem wyjechali ze śpiącym Wiktorkiem i zawieźli
                            na sale gdzie sie budził. Ja nie zauważyłam, żeby po tym badaniu gorzej sie
                            czuł, może na początku nie chciał pić i jeść, ale to dlatego że przez gardełko
                            miał wkładany endoskop, dostał kroplówke i spał. Ja bardzo sie cieszę, że
                            mileiśmy ta endoskopię, przynajmniej cos wtedy wykryli, a jeśli chodzi o objawy
                            refluksu, to Wiktor nie miał żadnych.
                            Endoskopie wykonywaliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach-Ligocie
                            i tam tez jest leczony mały u gastrologa.
                            Gdybys miała jeszcze jakieś pytania to mozesz pisac na gg2262693.
                            Pozdrawiam Kama
                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 15:19
                    Aha a o zmuszaniu nie ma wogóle mowy. Jest płacz i ucieczka.Albo wybuch złości
                    i kopanie talerza. Wczoraj dała taki popis przy swoich dwóch koleżankach,że
                    było mnie wstyd.
                    • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.02.05, 21:57
                      Cześć !
                      Larunia - butelka opojemności 360 ml to Canpol babies . kupiłam ją w zwykłym
                      sklepie dla dzieci , jest plastikowa .

                      Ewuniu , Asia dostaje Actimele sporadycznie , wolę wmieszć jej do soku jogurt
                      bo jest bardziej kaloryczny , teraz się tak zdarzyło bo dostała kilka sztuk w
                      prezencie . Ale zazwyczaj codziennie zjada kilka łyżeczek serka , czasem ugryzie
                      czekoladkę albo zje monte , więc to są moi głowni podejrzani .

                      I sobie tak myślę że dzieci są naprawdę nieprzewidywalne . Mała od kilku dni
                      omijała jedzenie szerokim łukiem , a gdy dziś ugotowałam krupnik / nie udał
                      mi się zupełnie , dałam za dużo kaszy i zrobił się klej / to zjadła 200 ml !
                      Chyba w życiu nie zjadła tyle zupy na raz smile Pytała się tylko czy jest w niej
                      szpinak / wpływ bajek o Franklinie smile / , a gdy mówiłam że jest , to dalej
                      wiosłowała łyżką .

                      Ewo , Twoja pomysłowość nie zna granic smile Ja poprzestanę na jogurcie w butelce ,
                      w dodatku z wodą i sokiem , bo mała zwyczajnie nic innego / typu kasza / nie
                      przełknie .

                      I czasami się zastanawiam : może gdybym podała Asi mleko modyfikowane we
                      wczesnym niemowlęctwie zamiast piersi to uniknęłabym tych wszystkich problemów ?
                      Na mieszankę , za radą pediatry zdycydowałam się w siódmym miesiącu życia Asi i
                      wtedy już było za późno ...
                      Mała po pierwszym łyku darła się jak oszalała . Bała się napic nawet herbatki ,
                      bo myślała że to mleko . Zwykłego krowiego też nie chciała , kaszki też nie .
                      A pierś znudziła się jej się na roczek .

                      Całusy dla niejadków . Lizbetka
                      • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.02.05, 10:41
                        Tak, Bruno jak nie chce jeść, to rzuca się na podłogę, wali głową w podłogę itd
                        ("normalne" dzieci tak robią jak mama nie chce kupić batonika).
                        Bruno oczywiście też nie lubi słodyczy - może oprócz lodów, czekolady nie lubi,
                        cukierków nigdy jeszcze nie próbował. Ale akurat to mnie nie martwi.
                        ZA to wczoraj zjadł cały słoik dania Hippa "Łosoś z kluseczkami i warzywami" -
                        220g.
                        Ja za to żałuję, że za namową lekarki zaczęłam podawać Bebilon Pepti ("bo
                        wszystkie dzieci mają alergię, więc lepiej profilaktycznie dać hydrolizat"). No
                        i młody nie cierpiał tego smaku, potem miał uraz (tak jak Asia), bał się wziąć
                        smoczka, bo myślał, że to jest to paskudztwo. Właściwie od tego zaczęły się
                        nasze problemy z jedzeniem.
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.02.05, 22:17
      Mamy niejadków....

      POczytałam sobie nasze posty i pomyślałam, że dobrze byłoby probelmem takich
      ekstremalnych niejadków zainteresować szacowne grono gastroenterologów. Po
      ostatnim pobycie w szpitalu z małym na oddziale pediatrii i wykrywania chorób
      układu pokarmowego ( tak ładnie się oddział nazywał). Mały trafił do szpitala
      bo nie jadł nic, przytrafił się wirus paskudny jakiś i w piątek był
      przeziębiony płuca czyste jak stwierdził lekarz, a w poniedziałek skierowanie
      do szpitala bo zapalenie płuc. I na tym oddziale nikt nie chciał mi wierzyć że
      moje dziecko nic nie je i że nie pije mleka ani soków. Pani doktor powiedziała
      mi że gdyby wogóle nie jadł to by z łóżka nie wstał, i co Wy na to? Wyleczyli
      zapalenie płuc i z niejedzącym dzieckiem wypuścili do domu, a właściwie to
      pozbyli sie problemu. Nie zrobili żadnych badań na to jego niejedzenie,
      zaserwowali Peritol który w przypadku mojego dziecka nie skutkuje.
      Teraz czeka nas inny szpital i mam nadzieję mądrzejsi lekarze, a może nie?
      Wydaje mi się że takie nic niejedzące dzieci są ewenementem i lekarze zupełnie
      nie wiedzą jak sie do problemu zabrać. Może powinni wymieniać między sobą
      jakieś informacje, wskazówki, a może nie wiedzą że jest to aż taki problem i
      dotyczy całkiem sporej grupki dzieci.

      Tak po prostu sobie pomarzyłam że lekarze zabiorą sie poważnie za problem
      niejadków...

      Agnieszka
      • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.02.05, 10:57
        A czy ktoś próbował skojarzać niechęc do jedzenia z alergią? Może to pytanie
        banalne, ale nie daje mi spokoju, bo możliwe jest chyba takie wytłumaczenie:
        dziecko unika wszystkiego tego, czego organizm nie toleruje... Podobno nie dawno
        w tv był program z udziałem dietetyka (to trochę pokrewny temat), który
        sugerował wszystkim ludziom (nie tylko alergikom) badania krwi na przyswajalność
        pierwiastków. To robią niektórzy wyspecjalizowani dietetycy (koszt ok. 1000zł) i
        na podstawie takiego badania widać jakich pierwiastków/ składników pokarmowych
        organizm ma dość, a jakich brakuje i na tej podstawie dietetyk dobiera
        indywidualną dietę. pomyslałam, że jeśli jest to takie ważne dla każdego tzw.
        zdrowego człowieka, to o ileż ważniejsze w przypadku naszych dzieci. Czy któraś
        z Was słyszała o takich badaniach?
        A drugi wątek: moja Madzia ostatnio nie je, gdy ja jej daję (ograniczenie
        wolności i swobody obywatelskiej). Wszystko ona sama - zupki leją się po
        brzuszku i wszystkim, do buzi trafia jedynie mokra łyżka. Czasem udaje m się coś
        przemycić, ale to góra 3 łyżeczki. Powinnam się chyba cieszyć i pozwalac jej
        doskonalic swój warsztat, modląc się aby jak najszybciej to nastąpiło. Może to
        będzie medtoda?
        • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 23:10
          Witam wszystkie mamy i ich dzieciaki.
          Dawno tu nie zaglądałam, ale widzę, że Wy też się obijacie wink
          U nas z jedzeniem jest dobrze. Powoli się przyzwyczajam do tego, że Krzysiaczek
          wcina. Waży już 10150g, co jest wynikiem niebywałym - tyle gram do przodu, choć
          przez cały ten czas jest chory. To już trzeci antybiotyk w przeciągu miesiąca.
          I na dodatek nie wiedzieć skąd przyplątała się różyczka. Pewnie od tych naszych
          pielgrzymek do ośrodka zdrowia...
          A co u Was?
          Pozdrawiamy gorąco
          Larunia z Krzysiem i Bartkiem
          • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.02.05, 23:21
            Dziewczyny, siedzę i chlipię nad klawiaturą. Jula od trzech dni ma anginę. W
            pierwszym dniu - wymioty, wczoraj tylko raz, adziś przez cały dzień spokój,
            dopiero tuż przed chwilą, po jedynym maleńkim posiłku - fontanna. Ja wiem, że
            nasze dzieci maleńko jedzą, ale Jula kiedy jest chora to jedynie pije. I tak od
            trzech dni... A na koniec dnia dzisiejszego jeszcze ten soczek i odrobina jajka
            upstrzyła nam dywan. Czy Syzyf, kidy pchał swój kamień ani razu nie pomyślał
            "Pierniczę, wychodzę?"
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.02.05, 18:19
              Agunia nie przejmuj się smile. Asia wymiotuje przy najzwyklejszym katarze.
              I też się załamywałam bo po odrobinie jedzenia od razu chlustało . Czasem
              wystarczało by zakasłała ... Specjalistką od wymiotów jest Fionna smile

              U nas jak na huśtawce - raz je , raz nie je . Wysypka pojawia się i znika .
              Po prostu przestałam na nią zwracać uwagę .

              Pozdrawiam . Lizbetka
              • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.02.05, 20:48
                W ostatnim poście poruszyłam parę problemów. Czy żadna z Was nie zechce się
                ustosunkować? A poza tym lepiej by było, żebyście pisząc o swoich dzieciach,
                podawały więcej konkretów, np. ile przytyły/ schudły w jakim czasie i w jakim
                dzieci są wieku. Pozdrawiam.
                • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 12:23
                  Od dwóch miesięcy jesteśmy na diecie bezglutenowej, lekarze w szpitalu zalecili
                  podawanie małej /17m/ HUMANY z MCT, przyznam że zjada jej więcej w stosunku do
                  tego co podawałam jej wcześnie /ISOMIL+kaszka ml-ryż/ niestety nadal na spiąco,
                  ale moim zdaniem jest smaczniejsza,
                  wyprodukowana jest z mleka krowiego, tłuszczów roślinnych, skrobi ziemniaczano-
                  kukurydzianej, bananów, dużo błonnika, składniki min witaminy zaleca się ją dla
                  dzieci u któtych występują zaburzenia wchłaniania tłuszczu i zwiększone
                  zapotrzebowanie energetyczne, jest lekkostrawna, niskolaktozowa, sycąca,
                  popytajcie swoich lekarzy może którymś z Waszych maluchów posmakuje, mam
                  nadzieję
                  na receptę jest tańsza ok 8zł/350g
                  udaje mi się też przemycać parę łyżeczek deseru owocowego
                • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 12:23
                  No więc Bruno - dziś właśnie kończy 2 lata - waży 9.800 mierzy z 86 cm. Jest
                  najlżejszy w żłobku (szczególnie przeliczając masę na cm). Od października
                  przytył 1,5 kg, więc całkiem nieźle (biorąc pod uwagę, że w tym czasie miał
                  parę chorób z antybiotykiem => brak apetytu, wymioty itd.)
                  Jeśli chodzi o łączenie braku apetytu z alergią - to jest to tzw. ostatnia
                  deska ratunku dla lekarzy - jak już nie ma co wymyślić, wszystkie badania
                  wychodzą dobrze, to może to alergia. Z mojego syna też chciano zrobić alergika,
                  kiedy trzeba było go dokarmiać to zalecono bebilon pepti. I od tego zaczęły się
                  nasze problemy jedzeniowe. Nie wiem, może moje dziecko ma bardziej wrażliwe
                  podniebienie? Choć pani doktor twierdziła a) że takie małe dzieci nie czują
                  smaku !!! b) że inne dzieci jedzą pepti i im smakuję, więc niech ten mój nie
                  wybrzydza.
                  Uważam, że jak nie ma widocznych objawów alergii (wysypka, brzydkie kupy,
                  wymioty zaraz po zjedzeniu), to nie ma co na siłę szukać alergii. Zapewne każdy
                  na coś jest uczulony, może się uczulić itd.
                  A Bruno dzisiaj zamiast świętować chorje - wczoraj miał cały dzień koło 38-39
                  stopniu i okazało się, że to zapalenie ucha. Oczywiście - nic nie chce jeść ani
                  pić (po paru łyżeczkach zaczyna bekać i próbuje zwymiotować), więc mam powtórkę
                  z rozrywki - walczę, żeby wypijał choć parę łyżeczek płynu, zakupiłam zapasy
                  musu jabłkowego.
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 14:06
      Witam!

      Dziewczyny mam pytanie. CZy sameo piekujecie się swoimi niejadkami?Odkąd mój
      mały po raz pierwszy przestał jeść jestem z nim w domu.Wcześniej byłaz nim
      opiekunka. Teraz żeby małego nakarmić trzeba pozwalaćmu grzebać w przyciskach
      telewizora lub faxu, ewentualnie puścić reklamy. Wątpię czy opiekunka będzie
      wyprawiała takie chocki-klocki.Myślałam że szybko zdiagnozuję małego, podleczę
      i będzie w miarę normalnie. Ale coś się nie zanosi. Jetem już na urlopie
      wychowawczym i od siedmiu miesięcy walczę z dzieckiem. Może przesadzam. A jak
      jest u was? Kto karmi niejadka? A może prowadzacie dzieci do żłobka/przedszkola?
      Patyś ma 19 mies. więc w jego wypadku w grę wchodziłby żłobek, tylko boję się
      że tam: 1. raczej go nie nakarmią. 2. choroby
      I zła jestem że nie dość że mam kłopoty z małym to jeszcze zupełnie nie
      istnieje moje życie, praca, czas dla siebie od czasu do czasu, wszystko
      podporządkowane jest dziecku, a ja albo w kuchni przy garach, albo próbuję
      nakarmić niejadka.
      Może macie jakąś receptę na pogodzenie potrzeb niejadka i własnych.???

      Agnieszka
      • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 15:10
        Mój niejadek chodzi od żłobka odkąd skonczył 18 miesięcy, je całkiem nieźle w
        żłobku (oczywiście nie sam), dobre ciocie mu miksują zupki i całą resztę.
        Niestety chorób nie da się uniknąć - właśnie znowu siedzimy w domu - tym razem
        zapalenie ucha.
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 15:42
          Witajcie mamusie !
          Asia nie chodzi do przedszkola , ale zamierzam zdecydowanie puścić ją tam od
          września . Bardzo boję się chorób , bo mała choruje ostro i gwałtownie z bardzo
          wysoką i długotrwającą temperaturą , która ją wyniszcza . Nawet zwykły katar
          jest dla nas katorgą , bo Asia ma mega katary z wymiotami .
          Ale ona tak bardzo chce tam pójść...
          Asią Zajmuję się ja , mąż pracuje na zmiany więc często w domu go nie ma cały
          dzień .
          Je sama , picie pije tylko i wyłącznie ode mnie / butelka / lub zmuszona
          sytuacją / moja nieobecność / sama popija z kubka .

          Zgadzam się z Fionną , że jak nie ma na co zwalić winy to niejedzenie tłumaczy
          się alergią . Choć przyznaję że u mojej małej od prawie dwóch miesięcy pojawiły
          się klasyczne objawy alergii / wysypka plus objawy oddechowe / i czekamy w tej
          chwili na testy .

          Ostatnie ważenie u Asi to wynik 10200 . Przez rok przybrała na wadze kilogram .
          Ja ważę małą co miesiąc i często wygląda to tak : przyrost 100 lub dwieście
          gramów i potem kilka miesięcy nic , znowu przyrost , często duży bo mała je
          ładnie przez kilka tygodni i nagły spadek bo np. zaczęła głodować lub chorować .

          Dzisiaj Asia skusiłą się na paprykę w occie . I zjadła do tej pory tylko
          plasterek tej papryki , niestety . Mała przepada za papryką w occie ,
          korniszonami ,na widok marynowanych grzybków aż się trzęsie smile.

          Fionna - sto lat dla Bruna , ogromne całusy . Niech szybko zdrowieje smile)))

          Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka
          • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.02.05, 21:07
            Witajcie
            Bruno! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzinek! Z całego serca Ci zycze by
            to co jesz, smakowalo Ci tak, zebys juz nie dodawal mamie zmartwien wink Wiele
            zdrowia, radosci i zeby Cie rodzice sluchali!!!
            Krzys obecnie wazy 10150, 8-go marca bedzie mial 23 miesiace. Miesiac temu
            wazyl 9800, przy czym od razu zaznaczam, ze od ponad miesiaca je. Dla
            porówniania - w grudniu ważył 9780g. Wazymy go mniej wiecej co tydzien w domu,
            na elektronicznej wadze sklepowej do 15kg. Jak przyjdzie taki dzien, ze go
            postawie na tej wadze i branie skali, to sie chyba upije ze szczescia.
            Co do alergii zgadzam sie z moimi przedmowczyniami. Nic dodac, nic ujac.
            Pozdrawiam Larunia
            • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 17:34
              Witajcie.
              Dawno mnie u Was nie było. Mały znowu wyladował w szpitalu, tym razem z
              podejrzeniem sepsy. Dzieki Bogu ze to sie wszystko dobrze skończyło. W szpitalu
              nic nie chciał jeść, dosłownie wszystko w niego wpychałam, a lekarze mówili, ze
              skoro jest chory to ma prawo nie jeść.
              Wczoraj skusiłam sie na wizyte u bioenergoterapeuty. Facet pomachał wahadełkiem
              na atlasem i stwierdził ze mały ma problemy z trzustka, że ona nie wytwarza
              jakis soków. Powiedział co dziecko nie powinno jeść bo mu szkodzi (marchewka,
              mięso, mleko nawet modyfikowane), byłam ździwiona bo wymienił te rzeczy których
              Wiktor nie lubi i nigdy nie chciał jeść. Powiedział jeszcze, że mały ma
              niewyleczone nerki (w szpitalu wykryli bakterie w moczu). Nie wiem czy w to
              wierzuć, dał nam jakies krople, zobaczymy. Ale dzisiaj nasz mały zjadł rano
              kawałek rogalika (sam sobie zabrał ze stołu), jajecznice, całą miseczkę zupki,
              i pól jogurtu z płatkami. Jak na niego to super.
              To tyle u nas. Jeszcze trochę statystyki. Mały ma 82 cm i 8700 (13 miesiecy ma).
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 19:07
      dawniej Martaszp

      Cześć Dziewczyny, dawno się nie odzywałam
      U nas na razie bez zmin - mała je raczej nieźle, jak jest w domu to nawet nie
      choruje, pomomo codziennych spacerów, widać że trochę przytyła. Jednak od
      poniedziałku wraca do przedszkola. br.....
      • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 21:55
        Cześć kochane. Julci mija angina, od dwóch dni "je" tzn. przyjmuje śladowe
        ilości bez zwracania. W ciągu dnia Jula jest z "ciocią" i całkiem nieźle idzie
        im jedzenie, czasami myślę,że Julę bawi moja "walka" z jej brakiem apetytu.
        Myślałam o tym, żeby mała poszła od września do przedszkola lub jeszcze do
        żłobka, ale sedno tkwi w jej "niejedzeniu". Z ciocią układa im się fajnie, ale
        myślałam o takiej Julkowej reakcji: "skoro dzieci jedzą, to może ja też".19
        kwietnia Jula kończy dwa lata - dziś: 90 cm, 11200 g. Ręce opadają. Dziewczyny,
        wiem, że to zbyt osobiste, ale czy kiedykolwiek obwiniałyście się o to, że nasze
        maluchy słabo jedzą? Co ja robię nie tak? Ze starszym synem postępowałam tak
        samo, a facet wygląda jak tur. Bardzo proszę choć o jedną uwagę, czy dzidzia
        zyskała apetyt z pójściem do przedszkola lub do żłobka? Czy spróbować
        dokarmiania na spaniu (oczywiście w bezpiecznej pozycji)?
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.03.05, 22:25
          Przecież Twoja córeczka jest całkiem spora - mój 28.02 skończył 2 lata i waży
          9800, a i tak uważam, że to już jest sporo.
          Moje dziecko zyskało na pójściu do żłobka, częściowo może to efekt
          naśladownictwa (choć sam nie chce jeść), ale u nas najważniejsza była zmiana
          osoby karmiącej. Ja się wkurzałam, jak młody nie chciał jeść, on to wyczuwał i
          się nakręcaliśmy wzajemnie. A ciocie - nie takie numery widziały, nie mają do
          jedzenia takiego emocjonalnego stosunku, mniej się przejmują (co nie znaczy, że
          olewają sprawę). Teraz w żłobku zjada rano kaszkę (zupkę mleczną), obiad
          (ponieważ nie chce gryźć, to miksują mu zupkę+mięsko) i deserek. W domu zjada
          potem, jeszcze Bakusia, banana, kaszkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja