Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się

    • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.03.05, 07:53
      Kochane, tyle dni minęło, weekend prawie za nami, a nowości u niejadków żadnych.
      Ja miałam weekend bardzo burzliwy. W piątek wylądowałam z moim ośmiolatkiem z
      bólami brzucha w Centrum Pediatrii. Diagnoza - wyrostek, od razu na stół. Julka
      ze stresu zjadła cała zupkę, a wieczorem danonka.W czsie kiedy jestem z symen w
      szitalu, mała odmawia czegokolwiek, ale jak wracam, puszcza "blokada" i Jusia
      zaczyna jeść. Chyba nie ma tego złego, bo w czasie zabiegu syna uświadomiłam
      sobie że niejedzenie Julii to nie pępek świata i zastopowałam samoudręczanie się
      co zrobić żeby więcej jadła. Tak więc na razie - przerwa w boju.Ale wrócę.
      • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.03.05, 11:08
        Witajcie.
        Chciałam Wam sie pochwalić, ze mój Wiktor zaczyna jeść. Potrafi zjeść po 200-
        300 ml zupy trzy razy dziennie, do tego śniadanie i kolacje. To wszystko za
        sprawą pana bioenergoterapeuty. Niigdy nie wierzyłam w takie rzeczy, ale teraz
        sama nie wiem co o tym myśleć. Poszlismy do niego i powiedzieliśmy mu, że mały
        nie je i nie pije, on pomachał wahadełkiem i powiedziała, ze mały ma problemy z
        trzustką, kazał odstawic mleko, nawet to modyfikowane, marchewke i mięso, niby
        trzustka nie produkuje kwasów, które mogłyby to ztrawić, potem powiedział, ze
        mały ma chore nerki (co jest prawdą) i dał kropelki ziołowe. Stosujemy sie do
        zaleceń (kwaśne zupy, kwaśne herbatki z cytryną) i podajemy te krople od środy,
        jak na razie widzimy dużą poprawę, teraz karmienie małego to sama przyjemnoś.
        Mały otwiera szeroko buzie i domaga sie jedzenia. Nie zapeszam, ale chciałabym
        żeby tak juz zostało.
        • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.03.05, 12:03
          Witam!
          Bardzo dziękuję za odp może niepotrzebnie się tak denerwujemy tym badaniem. A z
          tym bioenergoterapeutą to faktycznie bardzo ciekawa rzecz ja również podchodzę
          do tego z niedowierzaniem, może faktycznie warto spróbować. Ja już niestety
          jestem na takim etapie że nie bardzo chce mi się wierzyć w cokolwiek, ale
          przynajmniej jeszcze próbuję coś zdziałać.
          Powodzenia niech mały wcina tej zupy jak najwięcej i jak najdłużejsmile))
          Opisuj proszę jak się ma apetyt Wiktorka po wizytach u bioenergoterapeuty, może
          to będzie w końcu jakiś przełom w naszych problemach, tak sobie marzęsmile))
          Pozdrowionka!


          • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.03.05, 21:21
            A u nas po przeszło miesiącu jedzenia ponownie zaczęły się strajki
            antyposiłkowe. Krzyś znów chudnie w oczach (przez ostatni tydzień spadł ponad
            300g). Już nie mam siły, znów zaczynam być nerwowa i pesymistycznie nastawiona
            do życia. A już tak dobrze było...
            Wybieram się jutro z małym do lekarza. Może uda mi się wybłagać skierowanie
            chociaż na morfologię i mocz. Swoją drogą dlaczego ci lekarze tak niechętnie
            wydają te skierowania??? Ostatnio jak prosiłam o badania kontrolne, to mi
            powiedziała, że nie widzi potrzeby, bo badania były w czercu (!) i wyniki były
            zadowalające. Chyba zmienię lekarza...
            Pozdrawiam Larunia
            • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.03.05, 21:26
              Zmień lekarza. Ja rozumiem jakieś "wydumane" badania, ale morfologia i mocz to
              ich obowiązek. Jeśli się nie da, to kichaj na to i zrób we własnym zakresie.
              Przykro mi z powodu Krzysia, ale jak same wiecie nasze niejadki mają swoje
              lepsze i gorsze okresy, i tak w kółeczko. Z niecierpliwością wypatruję wiosny i
              lata, kiedy Jula była wybiegana i miała więcej tych lepszych dni. Obecnie w
              normie, ale też nie ma się czym zachwycać...
              • nelka1313 Peritol 08.03.05, 23:17
                Witajcie.
                Co prawda nie udzielam sie tu zbyt często ale śledze codziennie wasz wątek.Juz
                kiedys pisałam o moim teraz już 10m niejadku.Ostatnio wybralismy sie z nią do
                gastrologa który zaleciła masę badan i zapisał Peritol.No własnie i tu
                zaczynaja sie moje wątpliwości.Matra ma 10m a na ulotce pisze-nie podawać
                poniżej dwóch lat.I co teraz? Wiem,że jesteście doświadczone w temacie tego
                leku.Czy któras z was podawała go tak małemu dziecku? Jest to bezpieczne? Jutro
                pewnie zadzwonie do niego,żeby się upewnić ale bedze wdzięczna za wszelkie
                uwago od was.Dodam,że nie za bardzo usmiecha mi sie podanie tego leku .Marta ma
                10m i 8,0kg ostatnio przez 2m przybrała 300g.Oprócz Peritolu mamy zapisany
                jakis proszek-nazwy nie pamietam-jakieś puste kalorie.
                Juz sama nie wiem co zrobic jak lekarz potwierdzi,że mam go dać, najzwyczajniej
                w śiwcie mam watpliwości(ta ulotka!!!!!!!!!!!!!!!!).

                Pozdrawiam i czekam na wsze uwagi.
                • mamapatryka Re: Peritol 08.03.05, 23:44
                  Witaj.Dzisiaj właśnie odstawiam Peritol po czterech tygodniach. To juz trzecia
                  taka kuracja tym lekiem. Pierwszy raz mały dostał go jak miał 12 miesięcy. Daję
                  mu go kiedy nie je nic od ponad tygodnia a na sam widok jedzenia ma odruchy
                  wymiotne. Mnie tez przerażało zastrzeżenie w ulotce - ale co zrobić. NIe jest
                  to na dłuższą metężadne wyjście z sytuacji, ale kiedy jest podbramkowa to się
                  nie waham. Za pierwszym razem mały rzeczywiście zaczął jeśi to całkiem spore
                  ilości. Za drugim zacząłjesć mało - ale po kilka łyżeczek każdego z posiłków.
                  Terza dopiero po dwóch tygodniach ledwo co, ale już nie wymiotuje mi na sam
                  widok butelki.
                  Wszystko zależy jak Twoje dzieciątko je. Jeżeli je mało, ale je to chyba nie
                  jest konieczny Peritol, bo jego działąnie że zacznie jeść więcej jest krótkie i
                  to bardzo, a potem będziesz siebardziej stresowaćże po odstawieniu je mało (
                  jak już jadło sporo), a jeżeli masz takąsytuacjejak moja to trzeba jakoś
                  wymusić łaknienie u malucha - w końcu cośmusi jeśćchoćby raz na dwa, trzy dni
                  żeby żyć. To wszystko brzmi okropnie ale tak włąśnie jest.
              • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.03.05, 07:21
                Witajcie.
                Wczoraj bylismy u irydologa. Okazało się, ze mały ma problemy z wątroba, nie ma
                jednego z enzymów który trawi, a po drugie to wytwarza za mało żółci.
                Dostalismy całą reklamówkę ziółek, z jednych mamy zrobic syrop, którym wszystko
                będziemy słodzic, nawet mleko, a drugi zestaw ziół mamy zaparzać i dawać go do
                wypicia małegu. Napisze za kilka dni jakie efekty.
                Acha, Pani doktor podpowiedziała zeby moze spróbowac podac Wiktorkowi mleko
                kozie.
                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.03.05, 22:34
                  Cześć Mamusie !
                  Ja jestem zdania że Peritol to ostateczność . Ale czasami trzeba i jak mus to
                  mus . Choćby po to by dziecko przytyło choć troszczkę i miało potem z czego
                  tracić .

                  Co do przedszkola , mam nadzieję że widok jedzących dzieci " nakręci " moją małą
                  . Ale to dopiero od września .

                  Asia ostatnio przejawia ogromny pęd do spacerów , więc biega po ogrodzie jak
                  króliczek z reklamy smile, kopie śnieg , tarza się itp. I tak codziennie dwie
                  ,trzy godziny . Je jak jadła , a nawet mniej ostatnio , więc zaczyna chudnąć ,
                  bo wbrew pozorom tak długi i ruchliwy pobyt na dworze wcale nie wpływa
                  pozytywnie na jej apetyt . Tylko na całe szczęście nie choruje - i to jest
                  niewątpliwie plus tej całej zabawy na powietrzu .

                  U bioenergoterapeuty nie byłam bo ja raczej w takie rzeczy nie wierzę , a w tej
                  chwili jestem i tak na etapie zwątpienie we wszystkie mniej lub bardziej
                  skuteczne metody .

                  Pozdrawiam . Libetka

                  A co do obwiniania się - to wciąż się obwiniam że popełniłam gdzieś błąd
                  wychowawczy , ale nie wiem gdzie i jaki , niestety .
                  • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.03.05, 07:10
                    Lizbetko, co do bioenergoterapeuty to ja tez w takie rzeczy nie wierzyłam, aż
                    do teraz. Te kropelki pomagaja mojemu synkowi. Mały je i karmienie jego stało
                    sie przyjemnośćią. Potrafi zjeść nawet trzy razy dziennie po 250-300 ml zupy.
                    Dla mnie to wystarczy aby uwierzyc w tego bioenergoterapeutę.
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.03.05, 15:50
      No i stało się... Ola po dokłądnie 3 dniach w przedszkolu jest chora. Chyba
      sama sobie to wykrakałam?.... Mała ma jakąś infekcję żołądkową - ma
      temperaturę, boli ją brzuch i głowa, wymiotuje. Oczywiście też nic nie je. Moja
      usilna praca, żeby ja trochę podtuczyć w domu teraz idzie wniwecz.Już mi ręce
      opadają. Jestem przemęczona, sfrustrowana i od kilku dni mam doła. W dodatku w
      pracy tyle roboty, że nie widaomo w co ręce wsadzić, a dodatkowo panuje jakaś
      grypa i jest nas mało. Załamka. Mam nadzieję, że u Was Dziewczyny trochę lepiej.
      Marta
      • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.03.05, 23:44
        cześć dziewczyny!

        Ja dla odmiany postanowiłam zrobić coś dla siebie. Jadę na tydzień na wakacje.
        NIejadka zostawiam przez ten czas z babacią. Mam nadzieję że będzie jadł coś
        choć raz dziennie i że nie będę się zamartwiać czy przypadkiem moje dziecko nie
        zagładza się właśnie gdy mamusia smaży tyłek. Mógłby jechać ze mną - dizeci do
        2 lat przeciez jeżdżą gratis ale czym i jak go tam karmić? Więc zostaje. Póki
        co od tygodnia jesteśmy u mojej mamy żebu się przyzwyczaił do babci i domu
        babci - bo babcia mieszka 100km od nas i kontakty weekendowo-sporadyczne. A po
        świętach kolejna tura badań w klinice.

        Ja też niespecjalnie wierzę w bioenergoterapeutów, byłam i nie pomogło dziecku
        (prawdę mówiąc złapałabym się wszystkiego byle tylko zaczął jeść).
        Na razie testuję metodę BSM - przykłada się ręce do głowy w różnych pozycjach
        na różne schorzenia - jeśli nie pomoże to na pewno nie zaszkodzi i nic nie
        kosztuje , nie trzeba jeździć ani czekać na przyjęcie. Ponieważ dziecko nie
        usiedzi nawet 5 min ograniczam do raz dziennie po 2-3 min. Gdy śpi się nie da
        bo trzeba przyłożyć z dwóch stron ręce do główki - jeśli zacznie jeść to Wam
        napiszę o takiej rewelacji.

        POzdrawiam:

        Agnieszka
        • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.03.05, 11:16
          Witam!
          Mam pytanie do Fiony, czytałam że przełom z jedzeniem u Was nastąpił od kiedy
          zaczęłaś podawać małemu oliwę z oliwek. Czy mogłabyś mi w związku z tym polecić
          jakąś konkretną, sprawdzoną i napisz proszę w jakich proporcjach ją podawałś,
          będę wdzięcznasmile))


          Czytałam kiedyś /oczywiście po fakcie/ że kiedy dziecko ma około 6miesięcy to
          jest to najlepszy moment żeby nauczyć je karmić łyżeczką, jeśli się przegapi
          ten czas to później bardzo ciężko to nadrobić, niestety. Szkoda tylko że takie
          wiadomości zawsze docierają po czasie...
          Pozdrawiam!
          • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.03.05, 16:47
            Na początku dawałam olej z pestek winogron (ma chyba łagodniejszy smak i jest
            mniej wyczuwalny w jedzeniu), tak mniej więcej 1-2 łyżeczki dziennie. Potem
            dawałam oliwę z oliwek extra vergine (z pierwszego tłoczenia na zimno),
            dietetyczka powiedziała, żeby dawać tej oliwy maksymalnie dużo, ile młody
            będzie w stanie zjeść, do każdego posiłku. Nie daję oczywiście do każdego
            jedzenia (tylko do kaszki, zupki itp rzeczy), do Bakusia czy jogurtu jakoś mi
            nie pasuje. Na jedną porcję mniej więcej 1-2 łyżeczki, oprócz tego daję jeszcze
            siemię lniane (mielone).
            Oliwę kupuję w hipermarkecie - wybieram raczej te jaśniejsze, są łagodniejsze w
            smaku.
            • efi13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.03.05, 02:37
              Witam wszystkie Mamy!
              myslalam, ze mam problem z niejadkiem-moja Nadka (2 lata i 3 mce), ale po
              przeczytaniu kilkunastu ostatnich postow(na razie na tyle czas mi pozwolil) juz
              sama nie wiem i az boje sie do Was napisac. jednak sprobuje. Nadka je rano
              kaszke na mleku, potem danonki albo banan, ew. drozdzowke. no i to bylyby
              wszystkie rzeczy, ktore je chetnie.na obiad dopuszcza tylko paluszki rybne,
              albo smazone ziemniaki w plasterkach-kilka plasterkow. na widok zup, normalnych
              dan obiadowych, wszelkich warzyw dostaje histerii. nawet nie sprobuje. tak jest
              mniej wiecej od wrzesnia ubieglego roku. byl okres, ze lubila pierogi z miesem,
              czy parowki. teraz nic z tych rzeczy.najprawdopodobniej jej sie znudzily, ale
              nic nowego nie chce probowac. wiem, teoretycznie dziecko zdrowe wie samo, ile
              powinno zjesc. w praktyce wyglada to tak, ze jesli jej nie namawiam, sama prosi
              tylko o danonki lub platki kukurydziane, oczywiscie bez mleka.
              jej waga przez te kilka miesiecy wzrosla moze ze 200g. nie wiem, jak
              postepowac, czy dawac jej caly czas to co sama chce, czyli kilka razy dziennie
              danonki itp. czy tez konsekwetnie nakladac jej na obiad to, co jedza wszyscy i
              czekac na cud, az sie przekona i kiedys sprobuje? prosze, moze jakies Mamy maja
              podobne doswiadczenia za soba i moga sluzyc nam rada? w moim otoczeniu (okolo
              10 dzieci) tylko ja mam taki "problem".
              jak przeczytalam, jakie mozna naprawde miec zmartwienia z niejedzeniem przez
              dzieci, to podziwiam, Was, dziewczyny, ze nie zalamalyscie sie jeszcze do konca
              i tak walczycie o Wasze pociechy. trzymam za Was kciuki. bede wdzieczna za
              pomoc.
              • galanina Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.05.05, 13:43
                Moj maluch nic nie przybral od 2 miesiecy,ogolnie zle mu idzie jedzenie i w
                ogole slabo przybieral...Jest zdrowy ale te nieszczesne 7300!!.Czytalam
                pobieznie wasze watki i ktoras z mam podawala fantomalt.Moj szkrab je male
                porcje i chcialabym wzbogacic kalorie tym specyfikiem ( zreszta moja lekarka ma
                do mnie zadzwonic w sprawie tych specyfikow nutrici bo nie byla pewna jak sie
                nazywa i czy 11 miesieczniakow mozna podac).Uprzedzajac jej tel.(zreszta nie
                wiem kiedy) poradzcie cos!!!mam strach bo mam zrobic badanie w kierunku
                mukowiscydozy i juz sie naczytalam i widze objawy !!pozdrawiam
                • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 00:49
                  Witajcie. Dawno nic nie pisałam. Na długi majowy weekend wyjechalismy ze
                  sląska nad morze. Pojechalismy do znajomych do Gdańska na tydzień, myslałam ze
                  zmiana klimatu dobrze zrobi Wiktorkowi. Nie było xle, ale jednak nie
                  najlepeiej. Mały wrócił i od razu złapał infekcje dróg moczowych i musiał
                  dostawac zastrzyki.
                  Któras pisała, ze ni powinno sie dziecka na snie karmic. Gdyby nasz mały nie
                  dotawał o 24 i o 6 rano butlito nie wiem co by jadł. Dzisiaj zjdał troszke
                  kiłbaski, pół kromoczki, Bakusia i serek Danio i to było całe jego jedzenie.
                  Pozdrawiam
    • eszi Ważne - niejadki 11.03.05, 14:28
      moje dziecko też było okropnym niejadkiem.. i po długich zmaganiach okazało się
      że ma polit odbytnicy, który był przyczyną braku apetytu, polip usunięty
      problem z głowy... strachu było co niemiara, pamiętam ten okres jak przez
      mgłę... wielu lekarzy nie wiedziało co jest a to ciągłe orobaczenia a to
      kropelki na apetyt i wiele innych prób.. nie chcę nikogo straszyć ale czasem
      warto wziąc pod uwagę taką możliwość... życzę zwykłych powodów niejedzenia!!
      • lizbetka Re: Ważne - niejadki 13.03.05, 19:21
        Cześć !
        U nas pogorszenie - mała nie sygnalizuje w ogóle głodu , nie daje się namówić
        do jedzenie kompletnie . Na razie odpuszczam , choć to do mnie nie podobne smile
        Więc mała korzysta i nie je nic . Wczoraj pomieszała w Bakusiu ...i na tym
        koniec jej przygody z jedzeniem . Dziś dwa kęsy ryby , łapczywie i z apetytem a
        za chwilę : "już nie mogę , najadłam się " . I zapija się do bólu - do tej pory
        mamy za sobą już 2, 5 litra a dzień się jeszcze nie skończył ...

        Wieczorem podczytywałam stare wątki na niemowlęciu o niejadkach i czasami to
        słów brak smile Biedne niejadki np. : wypijają litr kaszy dziennie i zjadają
        tylko / ! / mały słoik zupy na obiad . I są o zgrozo ! tylko na 25 centylu smile

        Ja w swoim otoczeniu też mam takie niejadki , z reguły kompletnie nie włączam
        się do rodzinnych dyskusji na temat karmienia dzieci . Szkoda nerwów , bo każdy
        i tak wie lepiej ...

        Pozdrawiam . Lizbetka
        • korniszo_on Re: Ważne - niejadki 14.03.05, 09:05
          Niestety nie mam siły tego wszystkiego przeczytać, niemniej chcialabym dopisać
          coś od siebie. Mój syn ma teraz prawie 9 lat i waży 20-21 kg. Od kiedy
          przestałam go karmić piersią (sam odrzucił w 7 miesiącu, kiedy zaczęły
          wychodzić mu ząbki) zaczęły się problemy z jedzeniem (choć dotąd był vałkiem
          grubiutki). Błagania, karmienie w biegu, na kolanach, chodzenie za dzieckiem,
          przekupywanie, straszenie... wszystko. Bez rezultatów. Teraz chodzi do 2 klasy
          i o cudzie - od początku roku - zaczął jeść - sam, tak po prostu! Może to
          wszystko trzeba zwyczajnie przeczekać.
          Ps. Moje młodsze córki jedzą (chyba) normalnie. W każdym razie nie latam za
          nimi po kolanach. Będzie dobrze. Musi być.
          Ps. Peritol ODRADZAM - w naszym przypadku kompletnie się nie sprawdził -
          dziecko miało duuże problemy z układem nerwowym - było bardzo, bardzo nerwowe,
          rozdrażnione.
          Spróbowałam go też na sobie - szok - nie mogłam się opanować - jadłam i jadłam -
          nawet w nocy latalam do lodówki.
          Pozdrawiam.
    • gpat Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.03.05, 13:04
      Moja córeczka ma 5 lat i niecałe 16 kg. Bardzo często u niej są pasożyty, które
      powodują problemy z jedzeniem. Aktualnie przeprowadzam którąś tam kurację
      odrobaczania i jestem przerażona, bo przecież ile można bez szkody dla organizmu
      dziecka. Pytałam lekarzy i szukam sposobu, czym by tu ją wzmocnić, aby nie była
      taka podatna na lamblie i glistę. Musi mieć słaby układ pokarmowy, czy jak to
      nazwać. Widziałam bardzo dużo szczupłych dzieci, ale chyba tylko moja była taka
      przezroczysta i z siniolami pod oczami. Nie przeszkadza mi to, że dziecko jest
      szczupłe(nie tylko moje) ale to, że nie wygląda zdrowo. Inne chudzinki mają
      ładny odcień cery i tych się nikt nie czepia, a moim przypadku jedne mamy
      podpytują drugie, czy moja oby nie jst ciężko chora. Badania ma ok, łącznie z
      próbami wątrobowymi.
      Co zrobić, co zrobić żeby ta bużka zdrowo wyglądała?
      Ładowałam w nią soczki z marchwi, że chociaż ten karoten wyjdzie na twarz, ale
      nic. Dodatkowo jest oporna na opalanie się.
      Z drugiej strony, mój zdrowy mąż też wygląda na chorego. Nawet lekarka mówiła,
      że lepiej wygląda niż ma wyniki. Ale, tylko on jeden w rodzinie tak wygląda.
      Ponadto ja też w wieku dziecięcym byłam ,,licha", więc niby nie powinnam wymagać
      tego od dziecka. No ale te robaki!!!!!!!!!
      W przypadku niejadków polecany jest pyłek kwiatowy. Jak skończy łykać tran,
      pewnie jej zaserwuję owy pyłek, dużo słońca, ruchu, zmianę klimatu i sama
      jeszcze nie wiem co. Niektóre dzieci, jak w przypadku jednej z mam, zmieniają
      się wraz z ukończeniem 7 roku życia. Ale kto to wytrzyma, przecież je tak kochamy.
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.03.05, 15:46
        Witajcie !
        Efi 13 - ja na Twoim miejscu dawałabym małej to co chce - czyli Danonki i
        płatki. To jej na pewno nie zaszkodzi .
        Ja nie gotuję osobno dla małej , nakładam jej ten sam posiłek , który jemy
        razem z mężem . Nie chce to nie je . U nas posiłki nie trwają dłuzej niż 10
        minut , bo albo Asia zjada parę łyżek bo ma apetyt albo od razu mówi że jeść nie
        będzie i ja po prostu zabieram talerz . Jeżeli za chwilę prosi o płatki
        kukurydziane to nie komentuję że nie zjadła obiadu tylko jej daję i już . Ale u
        Asi zazwyczaj na zachciankach się kończy ... bo tego o co prosi i tak jeść nie
        chce .
        Może to mało pedagogiczne ale oszczędza mi jałowych kłotni i stresu zarówno
        mojego jak i Asi .

        Korniszo_on - moja Asia na Peritol zareagowała okropną nerwowością , była
        strasznie ruchliwa , wręcz ją nosiło po domu . Po zmniejszeniu dawki o połowę /
        po konsultacji z pediatrą / mała uspokoiła się .
        Czasem Peritol trzeba podać , zwłaszca w sytuacji gdy dziecko nic nie chce wziąć
        do ust przez kilka dni . My mieliśmy wybór : Peritol albo szpital . Z tym że w
        szpitalu mała dostałaby Peritol w kroplówce . ..

        Pozdrawiam . Lizbetka
        • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.03.05, 17:18
          Witam,
          Widzę, że niestety grono niejadkowych Mamuś się powiększa...To okropne, że tyle
          dzieci ma problem i nie wiadomo co tak naprawdę Im dolega!
          Mój Maxio (po szczęśliwym odstawieniu od piersi) cokolwiek zjada, ale niestety
          bardzo malutko: czasem Bakuś, albo Danonek, troszkę suchego (ugotowanego)
          makaroniku, biszkopcik, albo płatki śniadaniowe. Nie, coby tak wszystko zjadał -
          to po prostu Jego cały jadłospis. Ponad 3 miesiące nie je mięsa...
          Brak mi już koncepcji co robić - gastroenterolog już nic nie pomoże,
          endokrynolog też...to do kogo iść?
          Jutro wizyta u psychiatry (u psychologa już byliśmy i nic) - zobaczymy co dalej.
          Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i życzę duuuuużo siły!
          • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.03.05, 19:06
            Jakiś czas mnie tu nie było, ale już jestem...
            nadrabiam zaległości w czytaniu Waszych postów.
            U nas jest troszke lepiej z jedzeniem(nie, nie obiadków dalej nie je, ale cały
            czas cos chce:chlebek, kiełbaskę serek, nawet naleśniki-pierwszy raz w zyciu
            zjadła kilka kęsów!),a to za sprawą preparatu Alveo.Jest to mieszanka 26
            ziół.Są skuteczne na chyba wszystkie schorzenia,hii-tak przynajmniej
            wywnioskowałam na podstwie opisu w internecie.Poleciła mi to "cudo" mama też
            rasowego niejadka, który po miesiacu przytył 4 kg.Zobaczymy,jak będzie u nas,
            wszystko będę Wam pisała.
            Dzisiaj byłam na rozmowie z psycholog.Musze przyznać, że taka rozmowa była mi
            barszo potrzebna.Przede wszystkim powiedziała, że Dominika na pewno nie ma
            anoreksji, uff.., gdyż anorektycy nie odczuwają głodu, nie łykają śliny na
            widok jedzenia, nie burczy im z głodu w brzuchu.Kazała też wprowadzic system
            kar i bycie konsekwentną.To tak w skrócie.
            Pozdrawiam
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 15:52
              Ewuniu napisz gdzie można kupic ten preparat i ile kosztuje .
              Ulżyło mi gdy napisałaś , że anorektycy nie łykają śliny na widok jedzenia.
              i nie burczy im w brzuchu smile
              A jaki ma być ten system kar - aż mnie dreszcz przejął ...
              Dziś wypełniam formularz zgłoszeniowy do przedszkola , jak się uda to może
              puszczę tam małą od kwietnia a jak nie będzie miejsc to dopiero od września .
              Ewo - Dominika chodzi do przedszkola ?
              Choruje czy już w lepszej formie ? Ile waży ?
              Napisz mi proszę jak wyglądają jej przyrosty wzrostu - między 1 a 2 rokiem życia
              , drugim i trzecim . Asia między drugim i trzecim rokiem życia urosła tylko
              5 cm i to mnie martwi , chyba czeka nas wizyta u endokrynologa .
              A kiedy dokładniew Dominika skończyła 3 lata ?
              Będę wdzięczna za odpowiedzi . Pa Lizbetka
              • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 20:09
                Fiona dzięki serdeczne za odpowiedź, jestem w takim dołku moralnym że spróbuje
                chyba wszystkiego. W niedziele pobiegłam nawet do apteki po deprim /naiwna
                uwierzyłam reklamie/ i załamałam się bo jego działanie można odczuć po 2tyg. o
                ile wogóle to możliwe...

                Poszukałam trochę informacji o ALVEO i przyznam się szczerze że jest to bardzo
                zachęcające tylko szkoda że taki drogi ok 180zł za butelkę no ale chyba choć
                trochę skuteczne, mam nadzieje bo jak do tej pory to żaden lek cud na apetyt
                nam nie pomógł.
                Pozdrawiam!
              • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 11:03
                Witam.
                Dziewczyny od kilku dni mam powazny problem z Wiktorkiem. Mały nic nie chce
                jeść, jk widzi miske z zupa to drze sie tak jak by go ze skóry obdzierali.
                Chetnie zjada Danonka, ale tylko jednego góra dwa. Dokarmiam go na śnie mlekiem
                z kaszką. Jak policzyłam to mleka z butli przz cały dzień zjada ok 700 ml do
                tego danonka i może czasami kilka łyżek zupki lub ziemniaczków. Napiszcie mi,
                może ja za bardzo sie przejmuję, może to jedzenie Wiktora jest całkiem
                normalne? Tylko, ze mnie sie zdaje ze dziecko 15 miesięczne nie może byc cały
                czas tylko na mleku. Sama juz nie wiem.
                Pozdrawiam Kama
                • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 11:22
                  Witam
                  Kama ja również karmię Majkę tylko przez sen,zjada w ten sposób dwa razy w
                  ciągu dnia i trzeci posiłek na noc /ok godz. 11; 16 i 22/. Dwa razy mleczny i
                  raz podaję jej z butli zupę mięsko+warzywka, zmiksowaną na krem. Zjada tego
                  nawet sporą ilość, zastanawiam się dlaczego tak jest tzn przez sen zje prawie
                  wszystko /czyli to co można w granicach przyzwoitości przemycić w butelce/ a
                  na "trzeźwo" to nie ma mowy. Poza tymi trzema posiłkami przez cały dzień NIC,
                  no może na spacerze dwa chrupki kukurydziane, żeby chociaż jednego danonka,
                  na szczęście nie ma problemu z piciem, jesteśmy na diecie bezglutenowej i to
                  też jest pewnym utrudnieniem.
                  Pozdrawiam.
                  • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 12:24
                    Ewelinko, dzieki za odpowiedź. Mój mały nawet przez sen nie chce zupki, a jak
                    wyczuje mieso to pluje. Dzisiaj jak na razie zjadł jednego małego danonka i
                    przez sen chciałam dac mu mleko z kaszka, niestety nie chce, kręci główką i
                    wypluwa.
                    • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 16:39
                      Kama, z tym karmieniem przez sen u mnie to nie jest takie prostesmile)) Trzeba
                      przejść poszególne etapy żeby moje dziecko zjadło, czyli najpierw ją
                      usypiam /bo inaczej też wszystko wypluje/ ale nie za bardzo żeby nie wpadła w
                      głęboki sen a kiedy słyszę takie "ciamkanie" językiem to wtedy butla w dzioba i
                      już z górki,
                      jeśli taki cel uświęca środki to nie mam nic przeciwko, przynajmniej są efekty
                      po troszke, małymi krokami przybiera na wadze.


                      A teraz coś zabawnego, mojemu mężowi jakiś czas temu śniło się że przyszli do
                      nas urzędnicy odebrać nam dziecko ponieważ nie potrafimy jej nakarmićsmile)))


              • magdalena183 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.04.05, 00:40
                Sledze wasz wątek na bierząco i w końcu postanowiłam cos napisac.Mam 168cm
                wzrostu i waże 48kg.To taki wieszak na ubrania.Urodziłam 2 dzieci córa 6lat syn
                roczek.Podobny problem jaki opisujecie przeżyłam z małą.Przez 5 i pół roku
                funkcjonowała dzięki litrowi kaszy manny na mleku dziennie i syntetycznych
                witaminach(kinderbiowital Multisanostol Itp).Kasza manna podawana z butelki
                przez smoczek niczego innego niechciała tknąć dodam,że na mleko miała i ma
                uczulenie objawiające sie wysypką na buzi zgięciach kolan i przedramion.Dzięki
                witaminom nie miała nigdy anemii, nie choruje.Ale od dwóch miesięcy całkowicie
                odstawiła mleko i je wszystko,przytyła i pięknie się rozwija.Ma 125cm wzrostu i
                waży 21,5kg.Nigdy nie robiłam z tego problemu,nawet nie wiedziałam ,że to może
                być problem choć na bilansach mała miała zawsze niedowagę.dodam,że mała to
                charakterna kobitka,mała,kłótliwa,pyskata jędza i wojowanie z nią nigdy nie
                dało porządanego efektu, po cichu,cierpliwie i podstępem.Wytrwałosci
                cierpliwosci i małych zjadków życze.
        • korniszo_on Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 20:55
          lizbetka napisała:

          > Korniszo_on - moja Asia na Peritol zareagowała okropną nerwowością , była
          > strasznie ruchliwa , wręcz ją nosiło po domu . Po zmniejszeniu dawki o
          połowę /
          > po konsultacji z pediatrą / mała uspokoiła się .
          > Czasem Peritol trzeba podać , zwłaszca w sytuacji gdy dziecko nic nie chce
          wzią
          > ć
          > do ust przez kilka dni . My mieliśmy wybór : Peritol albo szpital . Z tym że
          w
          > szpitalu mała dostałaby Peritol w kroplówce . ..
          >
          > Pozdrawiam . Lizbetka

          Ale mój syn akturat po Peritolu był wyłącznie nerwowy, a na apetyt nie
          podziałał mu on ANI TROCHĘ.
    • franczeska0 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 10:40
      Kochane!!!!
      Bardzo dobrze Was rozumiem bo miałam ten sam problem z moją teraz dwuletnią
      córką.Czasem kilka dni potrafiła nic nie jeść.Dobrze że chociaż piła
      herbatki.Ale znalazłam lekarstwo na jej nejadztwo!!!
      ALVEO!!! To ziołowy preparat ogólnie wzmacniający organizm.Zioła w nim zawarte
      (a właściwie ekstrakty ziół)doskonale uzupełniają pożywienie i wzmacniają
      odporność organizmu.Jeśli chodzi o moją Maję, zaczęłam jej podawać "syropek" i
      już po kilku dniach sama zaczęła wołać jeść.Najpierw kanapkę,potem obiadek, a
      teraz to już je wszystko.Sama piję Alveo, które też rozpuszcza kamienie w
      woreczku żółciowym, nerkacho i zmainy zaobserwowałam nie tylko u córki smile))
      Jeśli ktoś chciałby czegoś więcej się dowiedziec o tych ziołach zostawiam mój
      numer gg 3756655.Naprawde polecam wszyskim niejadkom i zmartwionym Mamom
      Alveo!!! Wiem ,że to działa bo same to sprawdziłyśmy.Pozdrawiam.Ania
      • efi13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 20:41
        Witam wszystkie Dziewczyny! (swoja droga, dlaczego nie ma tu ani jednego
        tatusia?czy karmienie dziecka to tylko sprawa Mamus?)

        wczoraj przez caly dzien z przerwami przeczytalam wszystkie posty, teraz
        jestescie juz dla mnie prawie jak stare znajome!nie wiedzialam, ze niejadkow
        jest tak duzo i ze sa dzieci, ktore naprawde nie jedza prawie nic. jak juz
        pisalam kilka dni wczesniej, moja Nadia (2 lata i 3 m-ce) jednak cos je
        (przynajmniej kaszke na sniadanie codziennie). u niej wystepuje raczej takie
        zjawisko, ze powoli ogranicza swoj jadlospis eliminujac produkty, ktore
        najwyrazniej jej sie znudzily, natomiast nie chce probowac nic nowego-rodzina,
        inne dzieci nie sa dla niej autorytetem, wszystko co jedza inni, jest nie
        dobre, ale oczywiscie nawet nie sprobuje, ocenia po wygladzie.
        Lizbetko!dziekuje za odpowiedz konkretna, ze mam jej dawc platki i danonki,
        jesli chce. to jest troche takie zamnkniete kolo. jak jej daje, to o co prosi,
        czyli np. codziennie danonki, nie bardzo mam jak od niej wymagac, zeby zjadla
        cos innego, skoro wie, ze i tak w koncu sie zlamie i dam jej to, co chce. przez
        ostatnie kilka dni obserwowalam Nadie i rzeczywiscie, jak nie wywieram na niej
        zadnej presji, nie namawiam, to sama wola (oczywiscie danonki, czy platki),
        jesli zaczynam w ogole gadac o jedzeniu, tak jakby robila mi na zlosc, upiera
        sie i nie chce nic.
        konsultowalam ostatnio telefonicznie z jakims poleconym pediatra jej zachowanie
        i dowiedzialam sie, ze nawyki jedzeniowe dziecko wyrabia sobie w drugim
        polroczu zycia i jesli nie dostawala papek miesno-warzywnych, normalnych
        obiadkow itp, tylko deserki, danonki i inne slodkie, to trudno, zeby teraz to
        wszystko jadla, po prostu nie przyzwyczaila sie do tego i koniec. tylko, ze
        moja corka dostawala te wszystkie zupki, mieska i inne, byla normalnie jedzacym
        dzieckiem, pierwszy raz slodycz dostala pod koniec drugiego roku zycia.wiec
        skad taka odmiana?
        od tygodnia nie zjadla na obiad nic obiadowego, nie dobre.nawet tego, co zawsze
        lubila. ale wola na obiad banana. a ja znow nie wiem, czy jej dawac. oczywiscie
        daje, bo ciesze sie, ze je cokolwiek.
        wydaje mi sie, ze troche jest w tym mojej winy, tzn. jak miala 9-14 miesiecy,
        jedlismy zawsze obiad, jak spal, zeby choc jeden posilek zjesc w spokoju, a ja
        karmilismy, jak wstala i jadla wtedy sama. no i moze dlatego teraz ma ten
        wstret do obiadow. ale to moje pierwsze dziecko i nie wiedzialam, ze to moze
        miec taki ogromny wplyw.ciekawe, czy jak poszlaby do przedszkola, cosby sie
        zmienilo?bo ja mam takie wizje, ze wszystkie dzieci jedza, a Nadka bawi sie
        sama w kacie i i tak jesc nie chce.
        jak przeczytalam wszystkie posty, przestraszylam sie, ze u nas dopiero sie to
        wszystko zacznie -najpierw odmawia poszczegolnych produktow, a niedlugo zacznie
        odmawiac wszystkiego, bo juz wszystko jej sie znudzi. i boje sie.
        jednoczesnie po przeczytaniu wiem, ze nie mam co narzekac, bo wiele Mam ma duzo
        wieksze zmartwienie.
        pozdrawiam cieplo i chyba bede czesto tu zagladac, w miare mozliwosci.bede
        wdzieczna tez za wszelka pomoc.trzymajcie sie!
        efi13

        • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.03.05, 23:15
          witajcie

          Były juz momenty kiedy myslałam,że chyba tu nie zagoszcze na dłużej, ale sie
          myliłam.Czytam was jednak czesto i regularnie.
          Niedawno z Marta byłam na badaniach.To był istny koszmar, krewka nie chciała
          lecieć i wkłuwały się trzy razy.Wiem,że jesteśmy na samym początku, ale
          dostalismy bardzo duzo badań do zrobienia.Nawet juz nie pamietam jakie-chyba z
          10! Na końcu marca idziemy na obciążenie laktoza i chlorki w pocie.Mała ma
          zbadany kał i mocz,nawet miała wymaz z odbytu.Zastanawiam sie, czy wasze dzieci
          tez przechodziły te wszystkie badania i czy było to tak jednorazowo? (z tego co
          pamietam to było żelazo, morfologia, enzymy wąrtobowe, wapń, białko,wymaz krwi
          itp!)Wizyte mamy dopiero po tych ostatnich badaniach-31 marca i naprawde jestem
          ciekawa co z tego wszystkiego wyjdzie.Mała od soboty dostaje Peritol, bo
          odmówiła mi wszystkiego co nie jest cyckiem.Jak na razie to nie widzę żadnych
          efektów, ale tez daje jej 4ml dziennie-ma tylko 8kg i przeliczyłam to sobie-
          lekarz kazał 2xtyle.Jakoś nie ufam temu lekarstwu do konca i chyba nie zwieksze
          tej dawki-sama nie wiem.....Oprócz tego mała dostaje homeopatie-nie zaszkodzi a
          moze pomoze.to tak w skrócie o nas.
          No tak i najważniejsze dla przypomnienia-Marta ma 10m i coś koło 8kg, w
          ostatnich miesiącach spadła mi z 50 na 3 czy 10 centyl sad.

          Przepraszam ,że tak haotycznie pisze ale juz nie mam siły niczego poprawiać.

          Ale pisze ten post przede wszystkim z jednego powodu.Kiedy
          przegladam "dzieciowe" gazety czy oglądam takie programy wrecz śmiesza mnie
          porady dla niejadków.Tak na dobra sprawę to jeszcze nikt nie zajął sie
          sensownie tym problemem.Moze warto napisać do jakiegos programu, niech ktoś w
          końcu powie nam coś sensownego o naszych niejadkach.Tak na szybko do głowy
          przychodzi mi jeden-chyba najbardziej kompetentny: "Mamo tato pomóżcie" leci na
          dwójce czy jedynce, z innych to "klub młodej mamy" na tvn styl albo świat
          małych odkrywców itp.

          Sama nie wiem, może warto tam napisać? Może ktoś sie zainteresuje tematem?
          Co wy na to?
          A może juz któras z was podjeła takie kroki?

          pozdrawiam

          ps.W kwietniowym dziecku bedzie temat o niejadkach, ale i tu rewelacji sie nie
          spodziewam...
          • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.03.05, 13:28
            Agatko,
            Alveo kupiłam przez internet, u zupełnie nieznanych mi ludzi z Katowic.
            Kosztował niestety dużo 175 zł, ale starczy na 2-2,5 miesiąca.
            Dominika w marcu jest urlopowana z przedszkola, ale od kwietnia ponawia próbę
            bycia przedszkolakiem.Siedząc w domu, nie choruje, ma nawet kontakt z dziećmi
            podziębionymi i na szczęscie nic się nie dzieje.
            Ważyłam ją wczoraj i oniemiałam aż...11,2 kg.
            Przyrosty wzrostu u mojej córci wyglądały tak: 1-2 r.ż.-10 cm a między 2 a 3
            r.ż.-8 cm.Też zastanawiam się nad wizytą u endokrynologa, zwłaszcza,że Nisia
            jest dużo niższa od rówieśników (pół głowy, głowa). Obecnie ma 89 cm.
            Agatko ten system kar, też mnie przeraził, zwłaszcza, że ja ciągle uważam ją za
            maleństwo.Psycholog,chodziło jednak o to, że Dominika podporządkowała sobie
            całą rodzinę i jest jej z tym bardzo dobrze, jak wszystko kręci się wokół
            niej.W związku z tym kazała małą karać,np.nie założysz tego sweterka, to nie
            pójdziemy na dwór. Moze sobie wtedy wrzeszczeć bardzo długo, ale nie wolno
            ustępować.Wczoraj musze przyznać, odniosłam małe zwycięsto nad moim szkrabem-
            krzyczała 45 min, po czym uspokoiła sie i postanowiła założyc nowy
            sweterek.Niestety szewc bez butów chodzi, pracuję przecież z dziećmi, a
            właściwie z młodzieżą a ze swiom nie mogę sobie poradzić. Psycholog na
            podstawie rozmowy ze mną wywnioskowała, że jej niejedzenie, to próba
            koncentrowania na sobie uwagi wszystkich- z czym chyba nie do konca się zgadzam.
            Dominika jest trzylatkiem od 8 marca.
            Pozdrawiam.
            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.03.05, 16:56
              Witam,
              U nas całkiem nieźle - Bruno zjada sporo, nie wymiotuje (chyba że jest chory).
              Ostatnio na topie są budynie Campiny - potrafi zjeść 2 na raz (250 ml razem) i
              za godzinę znowu coś zjada. Nie wiem ile waży, ale zrobił się wyraźnie cięższy
              (choć i tak jest najlżejszy w swojej grupie w żłobku).
              My przechodziliśmy wszystkie te badania w szpitalu (spędziliśmy prawie 2
              tygodnie w jednym i potem 3 tygodnie w CZD). Jak pisałam "wyszedł" tylko
              refluks (i to dopiero po pH metrii), młodey nie miał typowych objawów - nie
              wymiotował, nie ulewało mu się, w USG też nie było widać refluksu, pasaż
              przewodu pokarmowego też ok.
              Ja ostatnio daję do zupek jeszcze łyżeczkę mielonych orzechów włoskich (moja
              mama ostatnio się naczytała książki Tombaka i tam właśnie zalecają podawanie
              orzechów - mają dużo białko i dobrych tłuszczów (niestety mogą uczulać)).
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 16.03.05, 17:04
              Ewo - bardzo dziękuję za obszerną i wyczerpującą odpowiedź. Między naszymi
              córkami są równe 3 miesiące różnicy / bez 6 dni / smile
              Wiesz , ja mam wrażenie że zachowania naszych córek są podobne . Dzisiaj mała 15
              minut wrzeszczała , rzucała się po podłodze ... bo nie chciała zdjąc piżamy
              .Godzina 13 , ja muszę wyjść do miasta a mała w śpiochach smile . W końcu
              ściągnęłam na siłę , bo spokojne negocjacje , namowy , prośby po prostu nie
              skutkują , a mała wrzeszczy i płacze .

              Rozmawiałam z dyrektorką przedszkola dzisiaj i niestety nie ma miejsc w tej
              chwili .Więc mała pójdzie tam dopiero od września .Może i dobrze ...

              Nadal stosuję metodę " nie chcesz to nie jedz " i małą raczej nie je niż je .
              Ja po prostu ostatnio wysiadam - nie znoszę przygotowywać jedzenia , które
              zostaje nietknięte .Za to to co naleję do butelki na pewno zostanie wypite , co
              wcale mnie nie cieszy .

              I gratulacje dla Dominiki - czym ją tak utuczyłaś smile ?
              U Asia przyrosty wzrostu wyglądały tak : 1-2 r.ż . -10cm , 2a 3-5 cm .Urodziny
              ma za 2 miesiące więc może jeszcze cm podro snie , mam taką nadzieję ...
              pozdrawiam , lizbetka
              • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.03.05, 12:46
                Witamy wszystkich serdecznie (ja i Krzysiaczek)
                Dlugo nas tutaj nie było, ale juz nadrobilam czytanie waszych postów.
                U nas po ok. dwoch miesiacach super wcinania (przybral ponad 1200g) znowu jest
                przerwa. Nie powiem, zeby nic nie jadl, ale jest widoczny spadek apetytu. Poza
                tym zaczal sie nam okres - jak to sie pieknie ksiazkowo nazywa - negacji
                czynnej, czyli krotko mowiac cokolwiek nie zrobie, to moj syn rzuca sie na
                ziemie i ryczy jak zarzynany byk wink. Ale powiem wam, ze mniej mnie to wytraca
                z rownowagi, niz to jego niejedzenie...
                Znow mamy na tapecie same mleczne produkty. Ale musze sie pochwalic, ze Krzysio
                zaczyna przygryzac. Uczymy go na ciastkach, bo wszystko inne jest be. Po
                intensywnym treningu potrafi na dzien dzisiejszy zjesc 1/4. Lacznie z
                odgryzaniem kesow i przezuwaniem. Jak myslicie, wprowadzac juz powoli pieczywo?
                Bo ja szczerze mowiac sie boje, zeby znow nie odechcialo mu sie przezuwania.
                Nie mysle tu o chlebie (bo to nigdy nie przeszlo mu przez gardlo), ale o
                drozdzowkach lub czyms podobnym.
                Pozdrawiam wszystkich goraco, ucalowania dla maluchow kiss
                Larunia
              • dar Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.03.05, 12:52
                Witam.mam synka ktory za kila dni konczy rok.od urodzenia slabo przybywa na
                wadze.Mam nadzeje ze potroi wage urodz.(8700)Od urodzenia rowniez ulewa teraz
                znacznie mniej -jednak nadal sie zdaza.Moje pytanie -czy to moze miec zwiazek z
                refluksem? co to wlasciwie jest?Jak to mozna wykryc?Czytalam wczesniejsze posty
                i to mnie zaciekawilo.Dodam rowiez ze jest niejadkiem(moze nie tak drastycznym)
                tak wiec-witam w klubie(.Na apetyt podaje mu od kilku dni Multisanostol-i
                czekam na poprawe.Prosze odpowiedzcie mi na te pytania-bardzo mnie to
                nurtuje.Pozdrawiam
                • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.03.05, 15:22
                  Witaj,
                  Owszem, ulewanie bardzo często świadczy o refluksie. U większości dzieci mija
                  to samo - mniej wiecej do roku powinno przejść. Jest to spowodowane
                  niedojrzałością układu pokarmowego - część wpustowa żołądka nie działa jeszcze
                  dobrze i pokarm po posiłku cofa się z żołądka do przełyku, czasami wychodzi na
                  zewnątrz (ulewanie, wymioty). Czasami ulewanie spowodowane jest sposobem
                  jedzenia dziecka - jeśli je łapczywie nałyka się powietrza, które potem musi
                  jakoś wyjść z żoładka (odbijanie czasem z ulaniem), lub zjada więcej niż mieści
                  się w żołądku.
                  Jeśli dziecko ulewa, ale mimo to przybiera na wadze (ważne, żeby przybierało
                  regularnie, po swoim centylu), to nie ma problemu. Gorzej, jeśli nie chce jeść -
                  cofający się pokarm (zawierający też kwasy żołądkowe) podrażnia błonę śluzową
                  przełyku, to powoduje, że następne posiłki drażnią ją, powodują ból i w
                  konsekwencji niechęć do jedzenia. Wtedy trzeba pomóc farmakologicznie, zagoić
                  ranki i poprawić motorykę żołądka, czasami stosuję się leki zmniejszające
                  wydzielanie kwasów.
                  Refluks wykrywa się przy pomocy USG jamy brzusznej (badanie dość szybkie, ale
                  nie zawsze skuteczne), pH-metrii, gastroskopii.
                • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 10:57
                  Witam Cie serdecznie.
                  Mój syn ma refluks żołądkowo-przełykowy i refluks pęcherzowo-moczowodowy, nigdy
                  nie ulewało mu sie, nie wymiotował. Jedynym objawem refluksu był słaby apetyt i
                  nie przybieranie na wadze.
                  Mój syn dzisiaj kończy 15 miesięcy i waży 8800, waga urodzniowa 3350.
                  Pozdrawiam Kama
    • begonia4 Wesołych Świąt !!!!!!! 25.03.05, 12:30
      Wszystkim Mamusiom niejadków życzę wesołych, spokojnych Świąt, rodzinnej,
      ciepłej atmosfery przy świątecznym stole oraz nieustającej radości z Waszych
      pociech. Życzy Marta z Oleńką.
    • gusianka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.03.05, 14:53
      Witam,
      Od dłuższego czasu czytuję to forum ,żeby sobie troszkę w niedoli ulzyż, bo
      ja już zmagam się z niejadkiem 6 lat. Maks włąsnie skończył kilka dni temu 6
      lat a ja kolejny wieczór przepłakałam do poduszki.Zacznę od początku.
      Mniejwięcej w 4 miesiącu życia z dnia na dzień wypiął się na cyca.Potrafił
      przez cały dzień pociągnać kilka razy po jednym łyku. Chudł w oczach. Mimo
      dobrych rad babć , ciotek i teściowych niewiele pomagało. najgorsze w ty,m
      wszystkim było to ,ze praktycznie co zjadł to zwymiotował....Zaczęła się
      walka z lekarzami ( gastrolog, alergolog, hematolog, itd...) Walka trwa do
      dzis a wymiotowanie jak było tak jest....Potrafiłam mu gotować 4 zupki, bo 3
      wymiotował a czwartą zjadał...Do tej pory nie je wogóle owoców ,
      warzyw ,wędlin , serów żółtych. Na sam zapach jedzonka które mu nie odpowida
      potrafi zwymiotować....Raz udało mi się przemycić banana w kisielu i to był
      ten jedyny razkiedy miał owoco w ustach. Bardzo kiepsko znosi choroby
      jelitowe. Na rotawirusa leżeliśmy 2 razy w szpitalu a średnio raz w roku nas
      dopada. Wymiotowanie, biegunki i totalne niejedzenie....Teraz chodzi do
      przedszkola i dostaje pojemniczek z bakusiem którego morduje przez cały
      dzień..Raz zapachniała mu kiełbaska i zjadł nawet kawałek.Nie spałam z
      wrażenia przez pół nocy. Oczywiście rodzina traktuje mnie jak wariatkę i na
      ich prośbe byłam nawet u psychiatry.Dostałam jakieś szamańskie leki po
      których byłam roztrzęsiona i nie mogłam spać. Nigdy więcej!!!!Obecnie ma
      prawdopodobnie zapalenie gardła i oczywiście zaczęły się
      problemy.Nianiasiedzi z nim i młodszą córą w domu i co chwile mam telefon do
      pracy,ze Maks się zmusza do wymiotowania.Chyba już wypłakałam wszystkie łzy!!!
      Czasami to mam ochotę wyjśc i wrócić za 10 lat!!!
      Pozdrawiam
      Agata
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.03.05, 17:56
        odpisałam Ci w Twoim wątku
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.03.05, 18:05
          Witajcie po długiej przerwie . Co u Was mamusie ? Jak niejadki ?
          Po zastosowaniu zasady " nie chce - niech nie je " efekty są , Aśka schudła 100g
          A teraz boję się ją ważyć sad
          Zacznę chyba znowu stosować metodę łagodnej perswazji . Zostawiona sama sobie
          moja córka korzysta i kompletnie odmawia jedzenia .
          Zrobie jej teraz komplet podstawowych badań i zobaczymy . Plus testy skórne .
          Może coś lub ktoś mnie oświeci .
          Pozdrawiam . Lizbetka
    • kanna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.03.05, 09:54
      Hej dziewczyny,

      zawsze wydawało mi się, że doskonale sobie bym poradziła z niejadkiem - nie
      zmuszac do jedzenia, nie robic cyrków, niech je, ile chce i samo przejdzie. Mój
      starszy synek (2 lata 3 mies.)lubi wszystko (choc wielu rzeczy nie moze, bo
      alergik), jako niemowlak budził sie z wrzaskierm na jedzenie.

      Córeczka (5 tyg.) urodziła sie duza 4800, w szpitalu chudła na potegę (okazało
      sie, ze zjada z piersi 20 ml.). Wypisałam sie na własna prośbę izaczęłam karmic
      ja butelka mlekiem ściaganym. Zaczęła przybierać. teraz przeszłam na pierś,
      dokarmiam (moim mlekiem) tylko w nocy. Chodzi spać o 22-23, o 4-5 nbudzi sie i
      zjada 125 ml. Potem spi do rana i ok. 8 zjada 80-100. Jak wmuszę więcej, to
      ulewa.
      W dzień je pierś, staram się często ja przystawiać, ale czasem wcale nie jest
      zainteresowana. Lubi leżec i trzymac pierś w buzi.
      Byłam w poradni laktacyjnej, przystawiam ja książkowo (zresztą sama wiem, mały
      jadł do 14 mies., do 6 tylko pierś).
      Jest zadowolona z życia, kontaktowa, cos tam przybiera. Zobaczymy, nie chcę jej
      etykietkować jako "niejadka", ale złosci mnie, że butelkę je 30 min.

      pozd. Ania
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.03.05, 21:13
        Ja również witam po dłuższej nieobecności,
        u nas hmmm... wszystko po staremu, czyli Dominika nie je.Chyba za bardzo
        wychwalałam owy preparat, bo apetyt trwał zaledwie tydzień.W święta urządziła
        głodówkę totalną.
        Co zauważyłam po owym cudzie zwanym Alveo, moje dziecko zaczęło jeść słodycze
        (a nie można jej było do tego namówić). Domaga się czekoladek na każdym kroku i
        robi awantury, jak jej nie daję. Tłumaczę zjesz obiad, dam ci czekoladkę, no
        niestety nie skutkuje.
        Od piątku mój maluch wraca do przedszkola, juz nie może się doczekać i ja też,
        trochę sobie odpocznę-wredna jestem...
        Pa.
    • efi13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.04.05, 16:53
      Witam Mamusie!

      ponad dwa tygodnie nie zagladalam, nie mialam dojscia do internetu. u nas
      sytuacja wyglada tak: dwa tygodnie temu wrocilismy cala rodzina do domu, po
      dwumiesiecznej nieobecnosci w celach sluzbowych. oczywiscie od razu zwazylam
      Nadke. i coz? schudla przez 2 miesiace ok. 65 dkg. zalamalam sie. od razu
      poszlam do pediatry, dostalam skierowanie na morfologie, ktora zrobimy dopiero
      jutro, bo mala byla przeziebiona i dostawala syropki. pani doktor generalnie
      jednak mnie troche "olala"-dziecko je cokolwiek, czyli nie jest niejadkiem, a
      po prostu grymasi i widocznie to, co jadla do tej pory, znudzilo jej sie. jesli
      cos tam je, to jest dobrze. a schudnac mogla, bo wyjazd, bo rosnie itd. moze
      tak, ale nie bardzo mnie to uspokoilo.
      Nadka od miesiaca nie zjadla zadnego warzywa, zadnych owocow(do niedawna jadla
      banana, ale juz tez nie chce). po kolei, jak juz pisalam eliminuje tez
      pozostale produkty. na tapecie zostaly: na sniadanie kaszka mleczna, na obiad
      makaron, ale suchy, paluszki rybne. no i caly czas danonki i platki
      kukurydziane. to wszystko!
      atmosfera w domu wiadomo jaka, ja nie potrafie o tym nie myslec i sie nie
      przejmowac (ta sytuacja trwa od wrzesnia 2004 i jest, jak widac coraz gorzej),
      w zwiazku z tym nie mam ochoty na zadne rozrywki. caly czas zastanawiam sie, co
      robic i nie wiem?juz naprawde nie mam sily.
      • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 11:09
        Cytuje moj post, który jest troche wyżej:

        Witam.
        Dziewczyny od kilku dni mam powazny problem z Wiktorkiem. Mały nic nie chce
        jeść, jk widzi miske z zupa to drze sie tak jak by go ze skóry obdzierali.
        Chetnie zjada Danonka, ale tylko jednego góra dwa. Dokarmiam go na śnie mlekiem
        z kaszką. Jak policzyłam to mleka z butli przz cały dzień zjada ok 700 ml do
        tego danonka i może czasami kilka łyżek zupki lub ziemniaczków. Napiszcie mi,
        może ja za bardzo sie przejmuję, może to jedzenie Wiktora jest całkiem
        normalne? Tylko, ze mnie sie zdaje ze dziecko 15 miesięczne nie może byc cały
        czas tylko na mleku. Sama juz nie wiem.
        Pozdrawiam Kama
        • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 12:23
          Co prawda Marta jest młodsza-11m ale tez praktycznie cały czas jest na
          mleku.Jak widzi łyżeczke z jedzeniem głowa w drugą strone i ostatnio nawet
          zaczyna krzyczeć ze nie che sad(((.Szczerze mówiąć już nie mam sił sad((.Nawet
          nie wiem gdzie jeszcze szukać przyczyn niejedzenia.O braku jakiegokolwiek
          łaknienia to chyba nie mogę mówic, bo jak jest głodna to drze sie w niebogłosy
          za cyckiem, żadne przegłodzenia i przetrzymania nie działają... sad.Dziewczyny
          jak postępować z takim dzieckiem? Zmuszać-tzn zabawiać i wciskać czy odpuścić?
          Jak zachęcić? Co ja robie żle- do tej pory to jak ja zabawiłam wcisnęłam jej
          max 70g zupki ale teraz zero-nic -buzia zaciśnięta i koniec.Dodam,że jestem w
          trakcie badań u gastrologa-jak na razie wsztsko w normie nizszej ale
          normie.Podowiedzcie mi kochane na co zwrócić uwagę.Co może byc przyczyna
          odmawiania szystkiego prócz cycka? Jutro ostatnie badania-obciążenie laktozą-
          mała dostanie ja sonda bo jakiekolwiek inne próby skonczyły się na niczym- no i
          juz z góry wiem,że po tym bedzie miała taki uraz,że nic nie zje .... buuuuu....

          To wszystko zaczyna mnie powoli przerastac sad((((
          • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 12:28
            Poczytałam troche Wasze posty i przyszedł mi do głowy pomysł o utworzeniu forum
            o refluksie przełykowo-zołądkowym, gdzie moglibysmy wymienic informacje o
            gastrologach o szpitalach, albo przynajmniej tutaj stworzyc jakieś podforum. Co
            myslicie o tym? Czy to ma sens?
            Ja dostaje rozstroju nerwowego przez to niejedzenie mojego dziecka, dzisiaj
            pójde go zważyć, zobaczymy.
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 15:48
              Witajcie !
              Ja myślałam o utworzeniu podforum pt. " Niejadki " , bo przeciez nie wszystkie
              niejadki cierpią na refluks , choć prwie wszystkie odwiedzają gastrologa .
              Mała nie je od paru dni , robi brzydkie , rzadkie kupy i zaczynam się martwić sad
              Dzisiaj zrobiłam podstawowe badania przed wizytą u alergologa i Asia ma bardzo
              dużą ilość leukocytów we krwi . Może od tej biegunki ? Do tego ciężar moczu dużo
              poniżej normy i jakieś kryształy nieznanego pochodzenia . A naszej pani doktor
              nie ma sad
              Jutro wyniki pasożytów .

              Co do karmienia piersia uważam że u niejadków pierś zastępuje całkowicie inne
              pożywienie i dobrze jest takie dziecko odstawić . Ale to musi bz Twoja deczyja i
              musisz być o jej słuszności całkowicie przekonana .

              Pozdrawiam i czekam na wiadomości od Was . Lizbetka
              • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.04.05, 16:28
                Witam,
                Dominika ma znowu jakiegoś wirusa, była tylko raz w przedszkolu w piatek, a w
                pon. rano 38,5 stopnia.No i oczywiście leci z wagi, aktualnie waży znowu 10,9
                kg.
                Moje dziecko jest doskonałym dowodem na to, że nawet trzylatek moze być
                odżywiany prawie wyłącznie mlekiem z odrobiną kaszki i to tylko na spaniu.A
                tego mleka to nie są jakieś rekordowe ilości tylko 2 razy po około 170 ml.Ja
                juz nawet nikomu nie opowiadam co to za dziecko do jedzenia, bo ludzie
                najzwyczajniej w świecie nie wierzą.
                Złota rada pani psycholog u której byłam: nie robić zamieszania wokół jedzenia,
                nie mówić za dużo o jedzeniu, itp. Niestety czasem się tak nie da.
                A z podforum to jest niezły pomysł.
                Pozdrawiam.
    • vinca Tez byłam niejadkiem 06.04.05, 22:44
      Nienawidziłam jeść, to była wieczna walka z rodzicami gdzie schować jedzenie
      zeby nie zauważyliwink Teraz z perspektywy czasu kojarzę że nigdy nie czułam
      zapachu jedzenia, coś było słodkie, słone, kwaśne, ale nigdy nie miało aromatu.
      To tak jakbyście jadły coś mając potworny katar - same wiecie jakie wszystko
      jest obrzydliwe. Nie wiem - moze to było jakieś zaburzenie, pewnie tak. Jeść
      zaczęłam dopiero po tym jak zachorowałam na żółtaczkę ( w wieku 12 lat) i
      wylądowałam w szpitalu. Tam rano dawali zupy mleczne których od zawsze
      nienawidziłam i nigdy nie jadłam,ponieważ do tej pory nie jestem stanie na raz
      zjeść dużo obiadu też nie zjadałam całego w efekcie czego tak mnie przegłodzili
      przez te 2 tygodnie (prawie nic nie jadłam;-/ że potem jakoś przestałam miec
      problemy na tym tlewink
      Zawsze byłam najmniejsza w klasie i najchudsza, teraz też nie jestem wysoka -
      mam 160 i waże 44 kg i chociaż uwielbiam jesć i gotować nigdy nie jestem w
      stanie zjesc dużo na raz, co i rusz mam anemię itp. Taka widocznie jest moja
      uroda, i podejrzewam ze wielu Waszych dzieci również.
      Pracowałam przez 2 lata jako wychowawczyni na koloniach i uwierzcie że nie
      spotkałam sie z ani jednym niejadkiem który by faktycznie nic nie jadł. To, że
      nie chcieli jesc obiadu było efektem obżerania się chipsami i słodyczami. W
      momencie gdy kończyły im się pieniądze i nie mieli za co tych świńst kupować
      konczyły sie problemy z jedzeniem.
      Oczywiscie wierze w to, że niektóre z Was ma faktyczne problemy, ale zdajcie
      sobie sprawę z tego że zmuszanie do jedzenia dla dziecka to też jest HORROR i
      podejrzewam że wiele z Was po prostu przesadza.
      Pozdrawiam
      • lizbetka Re: Vinca ! 09.04.05, 18:38
        Jaki masz cel by pisać rzeczy w rodzaju :
        " Oczywiscie wierze w to, że niektóre z Was ma faktyczne problemy, ale zdajcie
        > sobie sprawę z tego że zmuszanie do jedzenia dla dziecka to też jest HORROR i
        > podejrzewam że wiele z Was po prostu przesadza. ?
        Co chcesz przez to osiągnąć ?

        W tym wątku udzielamy sobie wsparcia , wymieniamy między sobą doświadczenia ,
        albo po prostu się żalimy , ale nikt nikogo nie poucza .Ani nie zarzucamy jedna
        drugiej że przesadza .
        Moje dziecko nie je czipsów , słodyczy - po prostu tego nie lubi , zresztą nie
        ma rzeczy którą by zjadała bez protestu .
        Nie pomaga przegładzanie , cóż mała sama się przegładza , bo z własnej woli nie
        je 5, 6 dni .
        Nie zmuszam jej siłą do jedzenia ale staram się zachęcać , namawiać i
        przekonywać , bo niestety człowiek tak jest stworzony że jeść musi , nawet
        dziecko .

        I takie posty jak Twoje budzą tylko niepotrzebne zdenerwowanie .
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • grubakama Re: Vinca ! 10.04.05, 09:24
          Zgadzam się z Lizbetką. Mój syn nie je wogóle słodyczy, czasami ma problem ze
          zjedzeniem małego biszkopta na deser, staram mu sie nawet herbatki nie słodzic,
          a jednak nie je.
          Co innego jest byc wychowawca na koloniach a co innego byc matka dziecka i sie
          o niego martwic.
          Ja wierzę, ze dziewczyny maja poważny problem ze swoimi dziećmi. Gdyby moje
          dziecko, tak jak córka Lizbetki nie jadło kilka dni to bym osiwiała, to jest
          duzy problem i jak tu nie zmuszać dziecka żeby chociaż kilka łyżek zupki
          zjadło. Ciesze się, ze mój syn chociaż mleko z kaszka w nocy pije.
          Pozdrawiam Kama
          P.S. Lizbetko wysłałam Ci maila na gazetę, odebrałaś?
          • lizbetka Re: Kama sprawdź skrzynkę :) 10.04.05, 16:26
      • ewelina41 Re: Vinca 09.04.05, 20:14
        Zgadzam się z Lizbetka, że niepotrzebnie wprowadzasz zbędne
        komentarze/"podejrzewam że wiele z Was przesadza"/.
        Bycie opiekunką na kolonii to nie to samo co bycie mamą NIEJEDKA i na dzień
        dzisiejszy nie jesteś w stanie zrozumieć naszych problemów a wierz mi ten
        problem potrafi spędzać sen z powiek, wprowadzać w domu niezdrową atmosferę.
        Ja również nie dokarmiam dziecka żadnymi słodyczami ani innymi "świństwami" jak
        również nie zmuszam jej do jedzenia.
        W przyszłości życzę Ci więcej poszanowania w wyrażaniu swoich opinii.
        Pozdrawiam.



    • efi13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.04.05, 16:03
      Czesc Dziewczyny!
      Rzeczywiscie, kilkunastoletnie dziecko na koloniach, ktore je samo na wlasne
      zyczenie chipsy, zamiast obiadu, to odrebny problem i absolutnie tutaj nie na
      miejscu. kilkumiesieczne niemowle, czy nawet kilkuletnie dziecko, ktore nie
      je i robi sobie przy tym nieswiadomie krzywde, to jest temat tego forum i mamy,
      ktore nie mialy z tym do czynienia tak naprawde nigdy nie zrozumieja, o czym tu
      jest mowa.
      a u nas: zrobiona morfologia wyszla swietnie, trafilysmy w przychodni na nowa
      pediatre, zajela sie nami, wysluchala, powiedziala, ze takie zachowanie nie
      jest normalne (pierwszy lekarz, ktory sie przejal). dostalysmy skierowanie na
      pasozyty i grzyby w kale. jestesmy w trakcie noszenia probek do laboratorium.
      kazala mi tez codziennie pisac, co dziecko je, pije, wazyc. no i dala rade,
      zeby, jesli dziecko chce jesc, nie dawac tego, co wiadomo, ze zje(np. makaron
      na obiad), powiedziec, ze tego nie ma i zaproponowac wszystko inne, nowe, czego
      dziecko jeszcze nie zna. lekarka generalnie nie wierzy, ze jak bedzie glodne,
      to nie zje czegos innego. mam tak wytrzymac nawet 4 dni. minal juz tydzien,
      oczywiscie, to ja sie pierwsza zlamalam, nie moja corka. efekt jest taki, ze po
      tygodniu nic nie przytyla, mam wrazenie, ze skurczyl jej sie tylko jeszcze
      bardziej zoladek, przez te eksperymenty (to co zjadal do tej pory chetnie,
      ograniczyla do polowy porcji). jesli czegos nie chce, nie zje, nawet, jak 3 dni
      nic w ogole nie zje, a jesli ryczy, ze chce platki kukurydziane, to ja nie
      wytrzymuje i jej daje, bo w koncu musi przeciez cos jesc. bledne kolo!
      wiem, niektore z Was chcialyby, zeby dziecko samo zawolalo, nawet te platki, i
      bardzo Wam wspolczuje i nie wwyobrazam sobie, jak mozna zyc, jesli ma sie
      zupelnie niejedzace dziecko, bo ja z moim troche jedzacym juz nie daje rady.
      wsrod moich znajomych tez sa dzieci, ktore jedza tylko wybrane produkty, ale
      widocznie jakies bardziej odzywcze i im to nie szkodzi, bo przybieraja na
      wadze. jesli tak, to ok, ale jesli dziecko od kilku miesiecy nie przybiera, to
      chyba ok nie jest?
      w przyszlym tygodniu wyniki na pasozyty i grzyby, jesli nic nie wykaza, mam
      dostac skierowanie do specjalistycznej przychodni. boje sie, ze jestem na
      poczatku tej koszmarnej drogi wszelkich badan i wizyt u specjalisty, jaka wiele
      z Was juz przeszlo.
      pozdrawiam Was goraco.efi13
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.04.05, 16:46
        Efi nie katuj małej zabranianim tego co ona jeść lubi .Więcej z tego masz
        strsu , mała zresztą również niż to warte. Zostań przy ulubionych produktach i
        nie przestawaj podsuwać nowych .
        To że mała nie przybiera od kilku miesięcy to faktycznie problem i niestety
        musisz przejsć te wszystkie badania , choćby po to by się uspokoić .

        Moja mała ostatnie trzy dni prosi w kółko o lody i zjada ich całkiem sporo /
        wczoraj np. pół rożka i pół waniliowo czekoladowego na patyku / . Teraz je lody
        w miseczce . Dobre i cokolwiek , więc ulegam i kupuję , by jadła choć te lody .

        Pozdrawiam . Serdecznie . Lizbetka
        • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.04.05, 16:55
          Witamy,
          Byliśmy wczoraj w poradni gastrologicznej (kontrolna wizyta). Młody dostał
          Gasprid i Lactulose. Waży ponad 10 kilo, nie wiem dokładnie ile, bo
          pielęgniarka stwierdziła, że jest już dużym facetem i nie będzie się ważył na
          golasa jak dzidziuś.
          Na apetyt nie narzekam, choć oczywiście poniżej wszelkiej siatki (dobrze, że
          chociaż wzrost w normie).
          Lody są wbrew pozorom bardzo zdrowe - mleko (czy też śmietanka), owoce itd.
          Bruno też je lubi - ostatnio zrobił się strasznie żarłoczny - jak coś jem, to
          przychodzi i bada, co mam. Oczywiście musi też spróbować.
        • grubakama dzieci z refluksem żołądkowo-przełykowym 13.04.05, 07:38
          Dziewczyny, czy któreś dziecko ma stwierdzony refluks?
    • ewelina5551 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.04.05, 18:07
      Ja również mam strasznego niejadka czasami bywa,że idzie spac głodny słysze jak
      burczy mu w brzuszku lecz w żadny sposób nie moge zmusic go do zjedzenia
      kolacj.Ma 2lata i 7 miesięcy waży zaledwie 11 kilo.Jedynie co mu pasuje to
      cycus i oczywiście słodycze.Bywa dzień,że potrafi bardzo dużo zjeśc ale
      zdecydowanie mało tych dni.Może są jakieś dobre syrobki na apetyt oprócz
      cytropepsi nic nie zdziałał.POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMY Z TYM SAMYM PROBLEMEM.
      EWELINA.
      • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.04.05, 12:20
        Witajcie
        Ostatnio trochę się pochwaliłam że udaje mi się nakarmić małą chociaż na spaniu,
        no i koniec, już czwarty dzień nic nie je, pozostał mi tylko jeszcze nocny
        posiłek aż jeden na dobe, dobre i to
        aż boję się ją ważyć, może około 9kg z maluteńkim ogonkiem.
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.04.05, 13:44
      Witam!

      Dawno już nie zaglądałam. U nas mały przełom. Patryk je mikroskopijne ilości
      ale je i udało mi się sprawić że z radością podbiega do stoliczka przy którym
      go karmię - dawniej było tak że na widok miski był krzyk, płacz i ucieczka.
      Bylismy w szpitalu, zrobiono badania - cały komplet oprócz gastroskopii i
      badania wycinka jelita - juz byłam na to zdecydowana ale badania wyszły ok, a
      mały przestał robić rzadkie kupy w strasznej liczbie i ze śluzem, więc zaczekam
      jeszcze z tym badaniem.
      Oczywiście porady pani doktor ze szpitala że dziecko musi mieć dobre nawyki
      żywieniowe, jeść przy stole i świadomie itp. już puszczam mimo uszu
      Patryk zaczyna przy stoliku - dwie łyżeczki i koniec. Kończymy gdy on stoli na
      krzesełku i wkłada kasety do magnetowidu a ja i tak skaczę z radości że 2/3
      zupki zjadł.
      Spotykam sie z panią psycholog , bo pani doktor podejrzewa że problem ma
      podłoże psychiczne, ja raczej tak nie uważam przestał jeść jak miał 12 mies.
      więc świadomości takiej mieć nie powinien jeszcze. Mnie to by sie bardeziej
      psychiatra przydał ale cóż..

      Pisałam kiedyś że zaczęłam stosować dziwną metodę z przykładaniem rąk do głowy,
      ponoć w ten sposób zmienia się pole magnetyczne które wytwarza każdy człowiek.
      Generalnie nie wierzę w takie czary-mary, ale to bardzo niegroźne i chyba jest
      lepiej.
      Przykładałam małemu ręce do główki przez 5 minut zawsze jak wstał po spaniu w
      dzień ( wstaje wtedy taki rozespany i chce się jeszcze chwilę poprzytulać -
      inaczej jest to niemożliwe - zbyt ruchliwe dziecko) i ..
      Najpierw przestał wymiotować, a zdarzało mu sie to i to często, jedna łyżeczka
      za dużo i fik, albo wsadzał łapy do gardła i fik albo odruch wymiotny na sam
      widok jedzenia, ale dalej nie jadł.
      Teraz w mikroskopijnych ilościach ale je, oczywiście nie wszystko ( nie je
      ziemniaków, chleba, kaszek ) tylko ryż, makaron, marchewkę, mięsko, parówkę i
      danonka ale dla mnie to juz dużo.
      Jak bedziecie chciały moge napisać o tej metodzie więcej

      Pozdrawiam:

      Agnieszka
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.04.05, 19:13
      Dawno tu nie zaglądałam, a tu zastój....
      U nas z jedzeniem różnie - w domu całkiem nieźle, w przedszkolu znacznie
      gorzej. Mała chyba troszkę urosła - poznaję po ubraniach, ale niem mam odwagi
      jej mierzyć ani ważyć. Może to błąd, ala jestem zmęczona tym ciągłym
      zmartwieniem o jej rozwój. I tak wiem, że jest jednym z najmniejszych dzieci w
      grupie, jeśli w ogóle nie najmniejszym. Pocieszam się, że poza tym rozwija się
      dobrze - jest ruchliwa, inteligentna. Moż epo prostu będzie drobniutka?...
      Mam pytanie -jeśli na forum są mamy dzieci w wieku 4 - 5 lat - ile ważą i
      mierzą Wasze niejadki?
      • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.04.05, 23:22
        Jakos cicho tu!!!! Jak tam Wasze niejadki????
        Musze sie czymś pochwalić. Mój Wiktor od pewnego czasu, żeby nie zapeszyć (puk,
        puk) zaczyna jeść. W niedziele zjadł za jednym razem całą miseczke zupy, to
        jest ok 400 ml, a dzisiaj najpierw zjadł ok 150 a potem prawie 500, bylismy w
        szoku razem z mężem. Oczywiście trzeba go zabawiać i najlepiej jak go karmia
        dwie osobo, bo jedna go zabawia np telefonem albo różnymi innymi rzeczami, a
        druga karmi.
        Mam nadzieję, że u Waszych dzieciaczków też cos się ruszyło w sprawie jedzenia.
        Pozdrawiam Kama
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.04.05, 18:06
          Witajcie !
          Begonio - moja córka ma 3 lata , waży 10150 , mierzy 89 cm .
          Mała przeszła teraz infekcję z wysoką temp. , ma okropny katar więc je śladowo sad
          Ostatnio lody i winogrona . Nie pamiętam kiedy zjadła obiad lub kanapkę .
          Jeśteśmy po wizycie u alrgologa i testach . Wyszły plesnie , roztocza , pies
          drzewa i chwasty . Pani alergolog podejrzewa też alergię na gluten .
          Więc za parę dni przechodzimy na ścisłą dietę bezglutenową sad
          Kama - gratulacje dla synka , oby tak dalej jadł .
          Pozdrawiam . Lizbetka
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.04.05, 16:52
      Moja Ola nie jest na szczęście alergikiem, chociaż w niemowlęctwia była silnie
      uczulona na białka mleka. Ścisła dieta plus leki odczulające zadziałały.
      Niestety apetyt się nie poprawił. Prawdopodobnie przyczyną jest niedokrwistość,
      o której już kiedyś pisłam. Jadła naprawdę świetnie po leczeniu żelazem w
      szpitalu, ale potrwało to tylko kilka miesięcy. Teraz, jak pisałam ostatnio w
      domu je w miarę,niestety to jest zbyt mało aby nadrobic zaległości
      przedszkolne. A panie w przedszkolu się nie przemęczają, chociaż tłumaczyłam
      sytuację.... Mała waży niespełna 15 kg, chociaż ma 4,5 roku. To poniżej normy (
      okolice 3 centyla lub w dół..)Nie bardzo mam pomysł co robić - chyba powinnam
      siedzieć z nią w domu, ale to nie jest dobre rozwiązanie ani dla niej ani dla
      mnie. Więc kółko się zamyka. Jak W sobie radzicie. Czy macie do pomocy kogoś z
      rodziny, przyjaciół?
      • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.04.05, 20:30
        Witajcie.
        Chociaż nic ostatnio nie pisałam, to czytam wszystkie wasze wypowiedzi
        regularnie. U nas można powiedzieć, że sytuacja się unormowała. Krzysiaczek
        (odpukać) je ilości czysto krzysiaczkowe, ale najważniejsze, że je. Ostatnimi
        czasy znowu stopnął w przybieraniu, ale nie jest źle. Wygląda całkiem nieźle,
        policzki mu się zaokrągliły, brzusio też jest całkiem, całkiem smile. A że waży
        nieco ponad 10kg, no cóż - przestałam się przejmować... Może jestem okropną
        mamą, ale odkąd Krzyś nauczył się sam jeść i całkiem nieźle mu to idzie, to nie
        przejmuję się w ogóle. Stawiam przed nim miseczkę i zjada tyle ile chce. Jak
        już nie chce, zabieram miseczkę, bo powiem szczerze, że nie mam już siły z nim
        walczyć... Poza tym jego młodszy brat szybko rośnie. Aktualnie jest na etapie
        raczkowania i już całkowicie nie mam czasu na gananie za Krzysiem z łyżeczką po
        całym mieszkaniu. Raczej ganiam za Bartkiem, żeby wyczaić gdzie jest i co robi.
        Po ostatnim kontrolnym badaniu morfologii krwi Krzysiaczka całkowicie się
        uspokoiłam. Hemoglobina powyżej 13,5 rzadko zwiastuje jakieś
        nieprawidłowości big_grin Reszta badań też w normie.
        Mam pytanie. Kiedyś gdzieś znalazłam na necie siatki centylowe, ale nie waga-
        wiek, tylko waga-wzrost. Teraz od paru dni nie umiem nic takiego znaleźć.
        Byłabym niezmiernie wdzięczna jakby któraś niejadkowa mama wkleiła tu linka do
        takiego cuda. Ewentualnie przesłała mi go na @. Stwierdziłam, że niepotrzebnie
        martwię się wagą Krzysia, jeśli on całkiem nieźle wygląda, a może po prostu
        jest tylko niski (80cm).
        Pozdrowionka dla wszystkich niejadkowych mam i ich pociech ślą Larunia z
        Krzysiaczkiem i Bartolinim
        P.S. Trzymajcie się ciepło
    • jola_28 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 13:41
      Cześć!!! Kiedyś już czytałam wasze posty ale wtedy wydawało mi się że problem
      mnie nie dotyczy, wprawdzie Oskarek już wcześniej miał problemy ale jadł jak mi
      się wydawało wystarczająca. Ale teraz już wiem , że mam poważny problem,
      dlatego pisze w nadziei, że mi poradzicie.
      Oskarek ma 2,5 roku. Nie jest szczupły i powiem szczerze, że to pozornie
      powoduje, że lekarze do tej pory bagatelizowali moje prośby o pomoc. Wszystko
      zaczęło się kiedy Oskar miał 8 miesięcy, trafiliśmy do szpitala w Rabce, celem
      zdiagnozowania alergii pokarmowej na białko mleka krowiego. Oskarek miał częste
      zapalenia Oskrzeli więc chciałam sprawdzić, czy przyczyną jest alergiia i w
      miarę szybka ustalić sposób leczenia. Jednak w szpitalu przeżyliśmy horror.
      Oskarek żle znosił atmosferę szptala, pomimo, że sami w jedny, pokoju,
      mieliśmy byś chwilę ale jak to w szptalu ciągle łapał jakieś choroby, na konic
      złapał jakiego wirusa pokarmowego i strasznie wymiotował. Nie chciano wypuścić
      nas ze szptala, bo Oskar nie chciał nic jeść i nie przybierał na wadze a
      tracił. Zabroniona go karmić czym innym jak marchwianką, a potem mlekiem, a
      Oskar pił mleko tylko w nocy, w czasie snu w inny sposób nie chciał wogóle jeść
      mleka. I tak rozpoczął się horror. Od tego czasu Oskar na widok jedzenia, nawet
      zapachu od razu ma odruch wymiotny. Nie mogliśmy przy nim jeśc, w jego polu
      widzenia nie może znajdować się jedzenie, jak mówię Oskarku zjedz zupkę albo
      cokolwiek od razu zbiera go na wymioty. Trochę zbagatelizowałam tą sprawę, bo
      ciągle myślałam, że jest jakaś tyego przyczyna, a to ząbkuje, a to jest chory,
      a to boli go brzuszek. Nadmienię, że miał lepsze i gorsze okresy. Czasmi
      zjadł , kotlecika, czasami zupkę, czasmi boczek, parówkę, czasmi jakieś
      winogonka, jabłuszko. I tak przegapiłam moment kiedy doprowadził do sytuacji,
      że nie chce prawie nic jeść. Bułka-odruch wymiotny, zupka-odruch wymiotny, nie
      mówiąc o wędlinie, owocach. itp. warzywa zapomnij. Przy życiu trzymają go tylko
      serki danio, które rozcieńczami i pije w nocy (2 szt). Co będize dalej, Co
      robić? Poradzcie?
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 15:51
        Jolu , czy byłas z małym u lekarza gastrologa ? A może psycholog cos by to
        zdziałał ?
        Piszesz że synek nie jest mocno szczupły , więc jesli nie waży malutko , to
        może odpuść sobie namawiania i zachęcanie ?Może po kilku dniach sam zechce
        skubnąć co nieco ?
        Powiem Ci szczerze , choć wiem że to mało pomocne , ale jeśli moja Asia ważyłaby
        w normie , w ogóle nie przejmowałabym się jej niejedzeniam .
        Zresztą teraz Asia je ile chce i co chce , bo ja nie mam już siły na
        przepychanki z nią .
        Czy Oskar je tylko i wyłacznie w nocy ?
        Jeśli je coś w dzień , to podawaj mu to co lubi i nie namawiaj go do czegoś
        innego .
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 17:54
          Witam,

          Wiecie, co ja myślę, że dzieci, które korzystają z placów zabaw, itp. powinny
          częściej mieć robione badania na pasożyty - moja pulchna bratanica przestała
          jeść...jak ją zobaczyłam i usłyszałam jak 'stęka' (taki odruch miał kiedyś
          Maxio) to stwierdziłam, że na pewno coś złapała. Bratowa stwierdziła, że to
          rota-wirus bo właśnie ma odruch wymiotny na widok jedzenia. Pierwsze dwa
          badania wyszły negatywne, a trzecie: 'jaja glisty ludzkiej'.
          Wiem, że nawet rygor higieniczny nie jest w stanie uchronić dziecka z
          osłabionym układem pokarmowym (tak jak np. Max, po refluksie żołądkowo-
          przełykowym) przed czymś takim. My walczymy z nawracającymi zakażeniami od
          ponad roku...i lekarze twierdzą, że zanim nie urośnie i się nie uodporni to
          szans na całkowite wyleczenie nie ma - więc podaję leki co 10-12 tygodni i już.
          Ale za to Maxio cokolwiek zjada i nie wymiotuje.

          Pozdrawiam serdecznie!!!
          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 19:42
            Mamo Maxia a jak drugi maluch ? Kiedy rodzisz ?
            A Max na wadze przybiera ?
            Jak wykonam Asi IgE specyficzne na gluten to bez względu na wynik mamy przejśc
            na ścisłą dietę bezglutenową . Aż się boję co będzie ...
            Asia do tej pory pasożytów nie miała i całe szczęście bo jeszcze tego by nam
            brakowało . A z placów zabaw korzysta b. często . widocznie ona z tych
            odporniejszych jest , na szczęście smile
            • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 21:53
              Witam,
              wczoraj byliśmy u kolejnego lekarza-gastroenterologa(prywatnie).Niestety nasz
              pediatra nie chciał dac skierowania do poradni gastroenerologicznej."Zacznie
              jeść, zobaczysz" to jego słowa.
              Na wizytę wzięłam ze sobą zeszyt z zapisywanym jedzeniem Dominiki.Pani dr
              stwierdziła, że na takie jedzenie wygląda i tak dobrze.
              Był top pierwszy lekarz, który chyba przejął się całą sytuacją.Kazała powtórzyć
              badania krwi,pobrać dodatkowo 2 ml i wysłać do Warszawy na celiakię (oczywiście
              prywatnie), bo takiego badania moje dziecko mimo tylu pobytów w szpitalach
              jeszcze nie miało. Niezależnie od wyników proponuje też biopsję jelita.Wypisała
              receptę na Cropoz G -lek hamujący przenikanie alergenów z przełyku.
              Agatko jakież było moje zdziwienie, kiedy weszłam na forum o ceilaki i
              zobaczyłam Twoje posty...
              Pozdrawiam
            • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.04.05, 23:13
              cześć dziewczyny. już coś tam na początku skrobnęłam- przy pierwszych 100
              postach. jak chcecie to przeczytajcie. dalej nie doszłam z braku sił. moja mała
              zjadła na śpiku 100 kaszki!!!!! teraz boję się czy aby to zostanie w brzuszku,
              czy znów ozdobi podłogę. dobrze że jesteście, że nie będę sama, że w końcu mnie
              ktoś zrozumie, że ktoś wie co znaczy nie jeść całymi dniami, karmić w wannie,
              że nie nazwą cię kretynką- tak powiedziała p. gastrolog we wrocławiu...
              • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 09:10
                To tak jest, że tylko niektóre dzieci są nieodporne - inne jedzą ten sam piasek
                i nic im nie jest!
                Ale lepiej leczyć pasożyty jako przyczynę niejedzenia niż...tak jak my kończyć
                u psychiatry i to z bardzo różnymi diagnozami...
                Mała Dzidzia już nie taka mała bo ma ponad 400 gram wagi smile Będziemy się
                rodzić na przełomie sierpnia i września, dlatego lekarze uznali, że teraz
                zwiększą mi ilość wizyt z Maxiem, np. u logopedy, psychiatry..., żeby
                wykorzystać czas kiedy mogę zająć się tylko nim. Za to podjęliśmy decyzję, że
                od maja Max idzie do przedszkola smile na razie w swoich ulubionych pampersikach,
                ale dziewczyny są dzielne i powiedziały, że nawet usypiać na rękach go będą.
                Wiem, że nie mogą skłamać bo jest tam monitoring przez internet więc sama
                zobaczę czy moje dziecko zacznie jeść...
                Pozdrowionka!
    • jola_28 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 10:21
      Dziękuję Lizabetka za poradę!
      Powiem wam , że ja już sama nie wiem co mam robić. Zapisałam się na 23 maja do
      psychologa dzieciecego, ale jakoś mam małą wiarę w to że cokolwiek wskóram.
      Pytałaś, czy Oskarek je tylko w nocy. Nie, nie tylko w nocy. Ale w nocy nauczył
      się pić te serki, pije 2 razy, zaraz po zaśnięciu i rano, czasami też budzi się
      w nocy i płacze, a ja nie umiem mu odmówić. Lekarka twierdzi, że to powoduje,
      że jest przebiałkowany i dlatego wolno rośnie i jest niski jak na swój wiek, 10
      centyl, czasami 5, a urodził się na 50 i początkowo rósł w obrębie 50 centyla.
      Ale w ciągu dnia też coś zjada, ale to zależnie od humoru, wczoraj np. zjadł
      miskę frytek z czego nie jestem zbytnio zadowolona, ale on jak dasz mu
      kotlecika to woła frytki i tak płacze, że mam wrażenie jakbym go głodziła. To
      jest koszmar jak człowiek pół dnia spędzi w kuchni, ugotuje rosoeł, zrobi
      kotleciki, uformuje z nich kuleczki , cudactwo a twoje dziecko za chwileczkę
      dostaje torsji wymiotnych. Poza tym martwię się Lizabetka, że nie je tego co
      powinien, nie je warzyw, potraw mącznych, owoców. Jego dieta to serki danio,
      czasmi kotlet, czasmi kurczak z wody, czasami kurczak panierowany, frytki,
      pieczywo (samo-bez wędliny, nabiału), jakieś chrupki, soki. Jak byliśmy
      ostatnio w szpitalu na rota wirusa, to zgłaszałam to lekarce i ona powiedział,
      ze wyniki ma nie budzące zastrzezeń, a to ze nie łączy potraw to jeszcze nie
      problemem. Natomiast na to , że ma odruch wymiotny powiedział, ze nie leży w
      jej gestii i że musimy się zgłosić do poradni gastrologicznej. Faktycznie nie
      robiłam małemu jeszcze badania w kierunku pasożytów i musze to zrobić. Ale
      powiem wam, że ile razy idę do lekarza to Ci mówią mi co powinnam dawać do
      jedzenia dziecku, conajmniej jak bym ja nie wiedziała , co on powinnien jeść, i
      jak bym nie chciała, żeby zjadł surówkę, jajko, sera żółtego, sera białego.
      Ludzie to jest obłęd. Ja to wiem ale nie wiem jednego jak mam go przekonać,
      żeby zjadł. To jest wielka niewiadoma.
      • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 11:23
        cześć. u nas dzisiaj bardzo obfite śniadanko-tylko szkoda, że na podłodze. a
        tak poza tym, to 2x po3 łyżeczki herbatki posłodzonej 1 łyżeczką cukru i sokiem
        malinowym. a jak to dzisiaj jest u was?
        • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 13:16
          dziewczyny- mam jeszcze jedno pytanie- tylko proszę, odpowiedzcie. co za oliwę
          z oliwek podajecie swoim dzieciom? (jakiej firmy, do czego jej dolewacie, ile
          można tego podać 2 letniemu dziecku, w jakiej formie? i najważniejsze- po co?
          dla kalorii, poprawy apetytu?, trzeba to konsultować z lekarzem?)niektóre z was
          pisały, że to pomaga.
          proszę, o dop. pozdrawiam
          • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 14:04
            Nie trzeba chyba konsultować tego z lekarzem. Ja na początku dawałam olej z
            pestek winogron, teraz daję oliwę z oliwek extra vergine tłoczoną na zimno (nie
            znam się na oliwach - teraz daję włoską "gaccia d'oro"). Wg dietetyczki z IMiD -
            można dawać tej oliwy ile się da (tzn. ile dziecko zje), ja daję po 1-2
            łyżeczki na porcję kaszki, zupy (tak 3xdziennie), nie można przedawkować (no i
            dobrze działa na mózg). Oprócz tego daję też do kaszki i zupek po łyżeczce
            siemienia lnianego, do warzyw też łychę orzechów włoskich (mielonych).
            Podobno dobrze działa (na robale m.in.) olej z pestek dynii - jak znajdę, to
            też spróbuję.
            Bruno teraz jest chory (kolejne zapalenie oskrzeli), ale apetyt ma całkiem
            dobry - wczoraj zjadł porcję kaszki, bakusia, jogurt, 2 banany, pół słoika zupy
            pomidorowej ("taki duży" gerbera), trochę soku śliwkowego i bobofruta.
            My byliśmy ostatnio u terapeuty SI - wg niej Bruno ma nadwrażliwość dotykową
            m.in. w obrębie jamy ustnej - stąd niechęć do spożywania pokarmów o różnych
            fakturach, smakach, niechęć do gryzienia itd. Będziemy się teraz odczulać.
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 14:45
      Witam!

      Zaciekawiła mnie sprawa oliwy dodawanej do jedzenia. Ja też dodawałam maluchowi
      ale miał po niej rozwolnienie. A może złej używałam ( z oliwek, ale może firma
      nie taka) i ta oliwa okrutnie zmienia smak potraw, nawet po dodaniu 1 łyżeczki
      na cały gar zupki (mały) zupka smakuje oliwą a nie zupką. Czy u was też tak
      jest? Jakiej firmy oliwę używacie - może ona tak nie śmierdzi??
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 16:25
        Ewuniu , czy Dominika ma objawy alergii na gluten , lub celiakii ? Tzn .
        brzuszek duży , rzadkie kupy , bóle brzuszka . Ja ostatnio strasznie się miotam
        i sama nie wiem co robić .

        Najpierw jednak zrobimy to IgE specyficzne na gluten , no a potem spróbujemy
        miesiąc ze ścisłą dietą bezglutenową .

        Pani alergolog po testach skórnych powiedziała nam żeby pogodzić się z tym że
        mała jest alergiczką i ze raczej alergia będzie się pogłębiać niz cofac .
        Też przepisała nam Cropoz G ale najpierw mamy wykonać badanie krwi , potem
        dieta a na końcu Cropoz bo nie będziemy wiedzieć co małej pomogło / jeśli w
        ogóle coś pomoże / .
        Na celiakii sie pojawiłam bo już nie wiem gdzie mama szukac ratunku i tak
        naprawdę nie wiem co jest Asi .
        Dobija mnie ze mała w ogóle nie tyje , waga stoi w miejscu . Czy to normalne ze
        trzyletnie dziecko waży 10kg ?

        A co do jedzenia , to ja daję Asi to co w miarę lubi . Ja wiem ze jej diata jest
        uboga ale szkoda nerwów i jej krzyku na wpychanie w nią to co powinna jeść ale
        nie chce.
        Ostanio je trochę kisielku / mrożone truskawki + mąka ziemniaczana / , winogrona
        i lody . Czasem suchy chleb , banana . Parę łyżeczek Bakusia .
        Małą zaczęła mniej pić ok. 1,5 l, 2 l dziennie ale to w ogóle nie wpłyneło na
        jej jedzenia . Jak nie jadła tak nie je .

        Tak samo było z robakami - moja pani pediatra zdecydowała by podać małej Zentel
        , mimo kilkakrotnych badań kału w kierunku pasożytów / nic nie wykazały / .
        Stwierdziała że może lepiej ją na wszelki wypadek przeleczyć . Mała Zentel
        wypiła ale jak nie jadła tak nie je .
        pozdrawiam . Lizbetka
        • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.04.05, 23:43
          Lizbetko napisz proszę coś więcej na temat badania IgE na gluten, my jesteśmy
          już ponad cztery miesiące na diecie bezglutenowej i szczerze mówiąc żadnej
          różnicy w przyroście masy ciała nie zauważyłam, moje dziecko nie miało żadnych
          charakterystycznych objawów które opisałaś,
          przyznam że dieta jest dla nas strasznym obiążeniem, pieczywo bezglutenowe
          smakuje wg mnie jak plastik a "steropiany" są nie do przełknięcia przez Majkę
          więc pozostają jedynie chrupki
          jutro idziemy na kontrolną wizytę do poradni gastroenterologicznej pewnie będą
          nalegać na biopsje jelita ale jeszcze nie dojrzałam do jej wykonania mam cały
          czas opory.
          pozdrawiam
          • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 10:29
            Agatko,
            Dominika nie ma żadnych objawów nietolerancji glutenu, jednak pani dr
            stwierdziła, że widziała chyba więcej przypadków nietypowych niż
            pełnoobjawowych.Stąd to badanie i dlatego też szukałam jakis informacji na owym
            forum.
            Na razie nie robimy wyników, bo mała ma mega katar. Przez wczorajszy dzień
            wypiła rano-na śpiąco 100 ml kaszki i o 20.00 zjadła bakusia.Czasem przekąsi
            jeszcze 1/2 parówki lub zje trzy kęsy suchej bułki.Tak wygląda jadłospis
            dziecka 3-letniego, które od roku waży 11 kg.Ale co tam, lekarzy to nie
            obchodzi...
            • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 10:32
              Fionna,
              zaciekawiłaś mnie tym terapeutą i tą nadwrażliwością w obrębie jamy
              ustnej.Napisz, proszę o co chodzi dokładnie i co to za terapeuta.
              • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 11:24
                ja już nie mogę...podałam jej kaszę na śpiku- wypiła 100- długo radość moja
                trwała? do pierwszej zmiany pozycji w łóżeczku- i znów pranie pościeli, bo coś
                ją wkurzyło, więc należy pozbyć się jedzenia z brzuszka...będzie łatwiej...i
                jest, bo śpi i się już nie kręci.
                tylko jak przestanie jeść na śpiąco w stanie nieświadomości, to kiedy będzie
                jeść???
                nieraz mam wrażenie, że moje dziecko to nie jest niejadek, ale NICniejadek,
                albo po prostu PRZETRWALNIK. tylko ile tak przetrwa na tej swojej
                ekonomiczności???
                dziewczyny, a robiłyście swoim maleństwom badanie na hormony tarczycy?
                albo byłyście z nimi u neurologa? jak moja dostała lek na
                swoje "nieokiełznanie"(słowa lekarza),było lepiej. jadła rano 1 kromeczkę małą
                bez skórki, potem serek, zupka, banan i mleko na dobranoc w wannie. po chyba
                tyg. budziła się w nocy i - mama niam - i mama szła co 4 godz. robić180 kaszy,
                która znikała. niestety- alergia na któryś składnik leku i znów 800 gr przez
                1,5 mies mniej na wadze. ale lek godny polecenia i darmowy- na choroby
                przewlekłe...
                pozdrawiam
                • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 15:22
                  Ewelina 44- badanie IgE specficzne dla glutenu wykrywa alergię IgE zależną na
                  gluten , która objawia się ponoc podobnymi do celiakii objawami .
                  Ja marnie to widzę u Asi sko0ro badanie IgE ogólnego dłao b. niski wynik .
                  A dlaczego kazali Wam w poradni gastro przejśc na dietę bezglutenową ?
                  Ja bardzo martwię się tą dietą , boję się że mała już nic nie tknie . A jeszce
                  mnie dobiłaś że raczej niesmaczna jest . A na forum Celiakia dziewczyny mówiły
                  ze całkiem dobra ...
                  A czy Twojjemu dziecku na tej diecie poprawiły się stolce , brzuszek jest mniejszy ?
                  Sylles , Asia miła robione badania hormonów tarczycy i wyszły w normie . Do
                  neurologa jeszce nie dotarłam .
                  Napisz prosze co za cudowny lek dawałaś małej , dobrze ?
                  Ewa a pani gastrolog nie mówiła nic o diecie bezglutenowej ?
                  Czy zdecydujesz się na biopsję ?
                  Ja zaczynam poważnie myśleć o CZD . Może wreszcie ktoś przebada porządnie Asię i
                  będę miała to zgłowy , bo teraz biegamy od lekarza do lekarza i jak dalej nic
                  nie widzieliśmy to nie wiemy .
                  pozdrawiam Was serdecznie . Lizbetka

                  • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 17:37
                    Dzisiejsza wizyta w poradni specjalnie mnie nie zaskoczyła, pani dr wyczytała z
                    moich oczu że jestem bardzo wystraszoną mamą i wprowadzam złą atmosferę podczas
                    jedzenia, moje dziecko jest zestresowane, no cóż czekaliśmy ponad godzinę na
                    korytarzu i mała miała chyba prawo się trochę denerwować tym bardziej że była
                    to jej pora drzemki. Nie byłam w stanie jej przekonać że atmosfera wcale nie
                    jest zła, nie zmuszam dziecka, nie biegam z łyżeczką itp itd, usłyszałam
                    tylko "...ja pani nie wierzę.." no i oczywiście jak nie ma gdzie to do
                    psychologa i na tym koniec wizyty.
                    Uważam że staciłam tylko czas i niepotrzebnie się denerwowałam, utwierdziło
                    mnie to niestety w przekonaniu że spora liczba lekarzy nie ma bladego pojęcia o
                    naszym problemie.

                    Lizbetko, jeśli chodzi o jedzonko bezglutenowe które nazwałam plastikiem to
                    miałam na myśli pieczywo, pozostałe np makaron, ciastka, biszkopty, wafle itp
                    faktycznie są dosyć smaczne, kupowałam te produkty z Glutenexu.
                    Zalecili nam dietę na podstawie badania, dokładnie już nazwy nie pamiętam chyba
                    d-xyloza, mała nie miała nigdy biegunek wręcz przeciwnie zaparcia, brzuszek też
                    był ok tylko ten b.niski przyrost masy ciała i stąd też min dieta, która i tak
                    za wiele nie zmieniła.
                    pozdrawiam
                    • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 20:57
                      czy aby przypadkiem nie byłaś we wrocławiu u starszej pani? ja byłam tam z moją
                      małą, tak samo nas- mnie potraktowała. widać, że pani z tytułem dr jednak mało
                      wie co to znaczy prawdziwy niejadek.
                      u nas 3 dni bez jedzenia. jutro przychodnia i kochana p lekarka przepisze nam
                      peritol. dobrze mieć lekarza, któremu zależy na dziecku
                      • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 22:34
                        Owszem, we wrocławiu i u starszej pani, jeśli mowa o tej samej to zbytnio się
                        nie wysiliła a szkoda bo wyglądało na to że ma spore doświadczenie...
                        pozdrawiam
                        • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.04.05, 09:11
                          "nie karmić dziecka w nocy, ani między posiłkami. nie wmuszać w dziecko,nie
                          mówić o jedzeniu, nie dawać na siłę. tylko 3 posiłki dziennie+jabłuszko+sok...i
                          niech pani nie robi takiej miny, bo jakbym ja widziała taką minę, to mi też
                          odechciałoby się jeść.....dziecko ma taką pierniczniętą mamę..."
                          taki kawał jechałam, a gdyby nie wiek tej pani i tytuł naukowy, to chyba bym
                          jej coś powiedziała i stamtąd wyszła.i na co nam takie poradnie?????? jedziesz
                          po pomoc, ale oni są mądrzejsi...i cóż...i jeszcze pretensje,że mała nie
                          usiedzi na miejscu...więc drogie mamusie to chyba nam należałby się tytuł dr, a
                          nie ludziom, których wiedza jest wyłącznie książkowa...
                          "jeżeli będzie miła atmosfera, albo nie da jej pani 3 dni jeść, to zobaczy pani
                          jaka będzie głodna..."- ale pani dr wie lepiej. więc kochane od dzisiaj nie
                          dajemy młodziuśkim jeść i czekamy aż zgłodnieją...
                          • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.04.05, 22:49
                            To ja również dołączam do grona wielbicielek owej pani dr.Po raz ostatni byłam
                            w poradni rok temu i nie mam zamiaru wracać.Pani dr popatrzyła na Dominikę,
                            stwierdziła bez badań, że dziecko jest zdrowe, że pewnie to błąd w wychowaniu i
                            odesłała drzwi dalej do psychologa.
                            Moja znajoma chwali sobie bardzo poradnię gastroenerologiczną na
                            Kamieńskiego.Bardzo chciałam sie tam wybrać, ale niestety pediatra nie dał mi
                            skierowania.
                            Agatko, pani gastroenerolog nic nie wspominała o diecie bezglutenoewj.A co do
                            biopsji, to mam mieszane uczucia. Lekarka mówiła,że to badanie pozwoli
                            stwierdzić ilość(?) kosmków i czy np. jelita nie zostały uszkodzone przez
                            antybiotyk. Nie wiem czy jest sens męczyć dziecko, bo cały czas chodzi mi po
                            głowie, że to jest jednak sprawa psychiki.
                            Pozdrawiam
                          • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.04.05, 23:12
                            To ja się dołączę do wielbicielek tej pani dr z Wrocławia. Byłam tam raz i
                            swojemu lekarzowi który dał mi tam skierowanie powiedziałam że więcej nie pójdę
                            i że proszę o skierowanie do innej poradni. Byłam też i w poradni przy
                            Kamińskiego - pani dr lepsza ale też niewiele pomogła, wg niej dziecko dobrze
                            wyglądało po czym przestało jeść całkowicie, ale to juz inna historia. Odradzam
                            natomiast szpital przy Kamińskiego - jest tam oddział pediatrii i wykrywania
                            chorób układu pokarmowego. Niestety panie dr zupełnie nieporadne - wypisaqły
                            mnie po 2 tyg z niejedzącym dzieckiem do domu i bez żadnych zaleceń, z takim
                            przypadkiem jeszcze sie nie spotkały, łaskawie dostałam peritol na własną
                            prośbę. To tak ku przestrodze.
                            U nas z jedzeniem cieńko,ale mały wczoraj po raz pierwszy sam wziął skórkę od
                            chleba ( malutką - nie dojadłam kromki) i zjadł! Dzisiaj jedną małą kromeczkę
                            suchego chleba na dworze. Dla nas to wydarzenie bo do tej pory chleba nie
                            tykał, ziemniakó też nie tylko ryż i makaron w ilościach znikomych. Teraz
                            obraził się na makaron.
                            Wyjechałabym z nim gdzieś na weekend ale jak? Żeby zjeść choć trochę mały
                            grzebie nam przy wieży albo telewizorze, żarcia ze stołówki i na stołówce nie
                            zje i pory nie takie...
                            Pozdrawiam
                            Agnieszka z Patysiem
                          • malwina_s1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.05.05, 12:00
                            witam
                            jestem stałą czytelniczką tego wątku i serdecznie pozdrawiam wszystkie
                            zatroskane mamy,
                            mam pytanie do sylles ile waży Twoje dziecko???
                            • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 12.05.05, 13:28
                              witam. moja mała waży 9,200. może teraz ciut więcej- po kolejnej dawce leku
                              niby na uspokojenie.
                              możw któraś z was przeczytała na innym forum inną wagę- ale to nie mojej małej
                              myszki. mam dużo koleżanek i one pisząc na forum używają mojego hasła, bo same
                              nie mają komputera. dlatego jest tak wiele postów"sylles" . pozdrawiam.
              • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.04.05, 18:53
                No więc jak wiecie (albo i nie) głównym problemem Bruniastego było obniżone
                napięcie, to z niego wynikał refluks i całe problemy z jedzeniem.
                Integracja sensoryczna (SI) w skrócie zajmuje się dziećmi z problemami z
                napięciem, nadwrażliwością dotykową, problemami z mówiniem.
                Trochę to jest jak czarna magia, ale działa - stosuje się różne metody
                (huśtawki, masaże). U młodego stwierdzono nadwrażliwość dotykową w rejonie jamy
                ustnej (stąd problemy z jedzeniem - nie chodzi tylko o niechęć do jedzenia, ale
                niechęć do gryzienia, samodzielnego jedzenia, krztuszenie się większymi
                kawałkami). Przyczyn może być wiele - eksperymenty pewnej wybitnej pani doktor
                alergolog (stwierdziła, że młody musi być alergikiem, więc musi jeść bebilon
                pepti), oszukano go (a ja głupia się na to godziłam), potem, kiedy lekarze nie
                wiedzieli, co mu jest i był karmiony sondą - przestawiło mu się coś w łebku i
                teraz musimy to naprostować. Mam nadzieję, że się uda.
                A - i ta nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej może prowadzić do zaburzeń mowy,
                tak więc dobrze, że zaczęliśmy terapię.
                • nelka1313 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.05.05, 23:49
                  Witajcie kochane.Nie piszę zbyt często ale za to często tu zaglądam.Widze
                  ostatnio zastój, mam nadzieje,że to oznacza tylko dobre rzeczy.

                  Moja kochana córeczka 3 maja skończyła roczek(na dodatek przyplatała sie nam
                  angina) i na dzień dzisiejszy waży około 8,3 kg.Nie chce mi jesć nic innego jak
                  tylko mleko z cycula.Praktycznie nie przybiera na wadze.Jak widzi łyżeczkę
                  kręci głową na nie i koniec, albo zjada wielkie kawały które potem
                  wypluwa.Powiem wam,że czasem podczas prób karmienie mam ochote wybiec gdzieś na
                  dwór i wyć, krzyczeć , wrzeszczeć i nie wiem co jeszcze taka mnie rozpacz
                  ogarnia.Dziecka nie zmuszam do jedzenia bo wiem,że to przynosi odwrotyny
                  skutek.Ale najzwyczajniej w śiwecie nie wiem jak z nia postepować.Jest
                  kochaniutka i taka z niej drobinka.Czasami boje sie,że jej coś jest,ze tak
                  marnie je i słabo przybiera sad(((.Dodam,że byłam z nia u gastrologa, miała
                  robione badania:morfologie, alat, aspat,ca,ige, aga,k,badany mocz,kał, chlorki
                  w pocie, obciążenie laktoza.Wyszła tylko klebsiella w wymazie z odbytu i troche
                  powiekzone enzymy watrobowe.Juz sama nie wiem co jeszcze zrobić, czy ja mam
                  paranoje i szukam w dziecku na siłe jakieks choroby,szukać jezdzic po lekarzach
                  czy przyjąć,że tak po prostu sie rozwija......

                  Jejku dziewczyny podziwiam was jak dzielnie dajecie sobie radę z waszymi
                  niejadkami ale ja czasem mam strasznego doła i musze sie wyżalić.

                  Naprawdę juz nie wiem co robic.............

                  Może podopwiedzcie mi cos, na co zwrócic jeszcze uwagę, albo chociaz jak wy
                  sobie radzicie z tym wszystkim....

                  dzieki.... pozdrawiam
                  • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.05.05, 13:46

                    Moj maluch nic nie przybral od 2 miesiecy,ogolnie zle mu idzie jedzenie i w
                    ogole slabo przybieral...Jest zdrowy ale te nieszczesne 7300!!.Czytalam
                    pobieznie wasze watki i ktoras z mam podawala fantomalt.Moj szkrab je male
                    porcje i chcialabym wzbogacic kalorie tym specyfikiem ( zreszta moja lekarka ma
                    do mnie zadzwonic w sprawie tych specyfikow nutrici bo nie byla pewna jak sie
                    nazywa i czy 11 miesieczniakow mozna podac).Uprzedzajac jej tel.(zreszta nie
                    wiem kiedy) poradzcie cos!!!mam strach bo mam zrobic badanie w kierunku
                    mukowiscydozy i juz sie naczytalam i widze objawy !!pozdrawiam
                    • larunian Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.05.05, 11:20
                      Witamy
                      Bylismy niedawno na bilansie dwulatka. Zdziwilam sie smiertelnie, bo Krzys jest
                      w wadze rowniutko na 3 centylu, a we wzroscie troszke ponizej 3 centyla.
                      Oczywiscie kontrola wagi i wzrostu co pol roku, ale mysle, ze nasze klopoty sie
                      juz skonczyly.
                      Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i trzymajcie sie cieplo!
                      Larunia i Krzysiaczek
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.05.05, 09:30
      Cześć Dziewczyny,
      Bardzo dawno nie pisałam w tym wątku, ale to dla tego,że od jakiegos czasu nie
      mam internetu w domu,a w pracy nie zawsze mogę.
      U nas żadnych przełomów. Olcia jak jadła marnie, tak je do tej pory. Kiedyś
      pisałam, że boje się ją wazyć i mierzyć, bo to mnie tylko dołuje. Jednak
      niedawno moja kolezanka, którą poprosiłam o kilkugodzinna opiekę nad małą ( a
      która doskonale zna problem), zważyła Olę i okazało się że waży trochę ponad 16
      kg. Jaskież było moje szczęście.... Nie mogłam uwieżyć. Od dawna poruszałysmy
      się w zaklętym kręgu 14 - 15 kg i ani grama więcej. Dodam, ze Ola jesienią
      skończy 5 lat, więc to 16 kg to ok. 3 - 10 centyl, ze wzrostem też nie lepiej -
      jest najmniejsza w grupie. Często też choruje. Staram sie jak najmniej
      przejmować, wiem ze nie mam wpływu.. ale wierzcie mi, że przeszłam droę przez
      mękę - tak jak większość z Was - odwiedziny u lekarzy, badania
      specjalistyczne, pobyty w szpitalach ,... i nic. Teoretycznie jest zdrowa,
      oprócz niedokrwistości, która jednak nie jest jakas dramatyczna. Czasem wydaje
      mi się, że zaakceptowałam ten stan, jednak nie ukrywam, że czasami robi mi się
      przykro, gdy widzę równieśników mojej córeczki - o głowe od niej wyższych,
      cięższych o 3 - 4 kg i nie tak przeźroczystych jak ona. Wiem jednak, że moje
      nerwy i ciągłe myślenie o jej jedzeniu tylko pogarsza sytuację, chcę żeby była
      szczęśliwa a do tego i ja muszę być uśmiechnięta i wyluzowana.To trudne...
      • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.05.05, 11:27
        witam,
        u nas niestety żadnej poprawy w jedzeniusad(,
        natomiast wzięłam się ostro /już nie wiem który to raz/ za szukanie przyczyn
        tej sytuacji, trzy tygodnie temu robiliśmy ogólne badanie moczu które nic nie
        wykazało ale poprosiłam lekarza o skierowanie na posiew moczu ponieważ mała
        urodziła się z infekcją w drogach moczowych, okazało się że w posiewie
        wyhodowano bakterie i od wczoraj jesteśmy na antybiotyku, mam nadzieje że może
        po kuracji coś drgnie w jedzeniu, gdzieś kiedyś czytałam że takie infekcje u
        dzieci źle wpływają na apetyt,
        czekam również na wynik badania na lamblie, zobaczymy...


        mam do Was dziewczyny małe pytanie, wiem że mnie zrozumiecie najlepiej, moja
        mała je tylko i wyłącznie na spaniu jak już pisałam wcześniej, natomiast
        na "trzeźwo" NIC kompletnie, jeśli nie uda mi się jej uśpić i nakarmić to mamy
        głodówkę, nawet słodyczy nie chce,
        planujemy wyjazd nad morze i boję się że sobie nie poradzę z jej nakarmieniem,
        że nie uda mi się jej tam uśpić ze względu np. na hałas, w ostateczności karmię
        małą strzykawką choć wiem że to żadne rozwiązanie tej sytuacji
        wiem że to głupio zrezygnować z urlopu ale ja już jestem na skraju załamania,
        już nie wiem co robić jechać czy sobie darować i poczekać do przyszłego roku...
        • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 09:38
          Witajcie. Dawno nic nie pisałam. Na długi majowy weekend wyjechalismy ze
          sląska nad morze. Pojechalismy do znajomych do Gdańska na tydzień, myslałam ze
          zmiana klimatu dobrze zrobi Wiktorkowi. Nie było xle, ale jednak nie
          najlepeiej. Mały wrócił i od razu złapał infekcje dróg moczowych i musiał
          dostawac zastrzyki.
          Któras pisała, ze ni powinno sie dziecka na snie karmic. Gdyby nasz mały nie
          dotawał o 24 i o 6 rano butlito nie wiem co by jadł. Dzisiaj zjdał troszke
          kiłbaski, pół kromoczki, Bakusia i serek Danio i to było całe jego jedzenie.
          Pozdrawiam
        • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 09:56
          Witam
          i blagam Was o rade. Nie mam juz sil ani ochoty rozmawiac z lekarzami, ktorzy
          mnie i tak ignoruja i mowia, ze to ja mam obsesje i swoimi nerwami krzywdze
          dziecko.
          Moja cora ma 6 miesiecy i mam wrazenie, ze to dziecko nie czuje
          glodu, nawet po 12 h niejedzenia, nie chce wziac
          normalnie jak czlowiek butelki do buzi, tylko obraca glowe na wszystkie
          strony, musze ja nosic po calym pokoju, bujac, zeby wogole cos zjadla. Zawsze
          byla niejadkiem i jadala mniej od innych. Przy przechodzeniu na butle byly
          problemy i w zwiazku z tym, przez jakis czas musialam ja oszukiwac i jadla
          przez sen. Ale wiem, ze to zle, wiec zaprzestalam tych praktyk no i jest
          koszmar. Zeby jadla mniej ale z checia to bym nie marudzila, ale ona nigdy na
          spokojnie nie wezmie butli ani lyzeczki do buzi, trzeba robic cuda. Byl moze
          tydzien, ze bylo dobrze, ale wtedy raczej jadla w momencie kiedy byla
          zmeczona i zasypiala przy butli, a tak, zeby byc calkiem rozbudzona itd i
          zjesc-nie ma szans. Z wprowadzaniem nowych rzeczy tez nie jest latwo, teraz
          zjada troszke zupy, ale tez trzeba sie nameczyc.
          Morfologie i mocz ma ok, no morfologia jest tak na pograniczu normy, ale nie
          kazali lekarze nic z tym robic. (hemoglobina 12,2, MCV 79, zelazo w surowicy
          52 - a norma ponoc od 60)
          Wirzcie mi kazde karmienie jest dla mnie takim stresem, ze nie mam juz
          sil,
          Zeby to sie tylko zdarzalo raz na jakis , ale tak jest za kazdym razem. Nie
          znam drugiego takiego dziecka, ktore by tak nie lubilo jesc ja moja Ania.
          Przeciez normalne jest raczej to, ze jak dziecko jest glodne to o niczym
          innym nie mysli jak o tym by zaspokoic glod. A ona nigdy nie wydaje sie byc
          glodna,

          Dodam, ze byla wczesniakiem i miala przez 3 miesiace problemy z brzuszkiem,
          miala zalegania kupki w jelitach, teraz robi ladnie, sama, bez pomocy kupke

          Jest coraz gorzej z dnia na dzien, teraz jak mniej spi to nie mam jej jak
          oszukiwac, a zreszta teraz nawet przez sen czasem nie chce

          probowalam ja przeglodzic to zjadla jedna butelke przez cala dobe

          A LEKARZE MOWIA ZE POKI WAZY DOBRZE TO NIE MA SIE CZYM MARTIWC, NIKT NIE
          ROZUMIE TEGO, ZE WAZY DOBRZE BO JA KARMIE PRZEZ SEN ALBO JAK JUZ PADA ZE
          ZMECZENIA

          poczytalam Wasze posty i widze ze moga byc rozne przyczyny, anorekcja, refluks
          itp, jestem przerazona, nie wiem czy brac Anie jeszcze do jakiegos lekarza i
          robic jej te wszytskie badania (na refluks np), czy tym bardziej nie zrobie jej
          krzywdy tym wszystkim, ale wiem, ze mnie zrozumiecie,moje nerwy juz wysiadaja,
          przed kazdym karmieniem dostaje bolu zoladka, serce mi bebni

          doradzcie cos, a moze znacie jakiegos dobrego lekarza z warszawy
          • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 12:05
            Badanie na refluks(cystografia) koszmarne ,moze najpierw zrob posiew moczu(jak
            jeszcze nie robilas).Najlepiej jak mocz pobierze lekarz cewnikiem-gwarancja
            czystosci probki...Nie martw sie! Ja tez caly czas szukam sposobu na niejadka-od
            16 marca waga nie ruszyla...nie jest moze tak zle ja u innych dziewczyn,je ale
            po kilka lyzeczek.Teraz odstawiam od cycka i spi od 1930-do 5 rano-tu ostatni
            cyc na dobe pozostal.Chociaz musze przyznac ,ze jakos od tyg jest dobrze.Maly
            jest pod opieka dobrego lekarza i po tysiacu badan wychodzi,ze taki jego
            urok...Jest bardzo ruchliwy,juz chodzi i chyba wszystko spala i nie buduje
            masy.W dodatku urodzil sie z niska masa 2200 jako hipotrofik a to gorzej niz
            wczesniak i niestety ponoc to sie jescze bedzie za nim ciagnac..
            Moze sprobuj podac sinlac np.jako samodzielne danie albo po lyzce np. do
            zageszczenia zupki?Probuj dawac malo ale nie na spiaco,jak zaczyna marudzic to
            przestan i za chwile probuj dalej...Wiem ze to katorga dla ciebie( jak ktos nie
            wlaczy z niejadkiem to nie wie jak to moze byc..)ale musisz sie zaprzec!!!Aha na
            moje oko to zelazo niskie,moze ona ma ukryta infekcje moczu( chociaz hemog
            ladniejsza niz u nas ale my mamy zelazo 76)?zrob koniecznie posiew!a moze
            jeszcze badanie kupki?takie ogolne...
            • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 16:07
              galanina, posiew juz robilam i nic nie wyszlo, karmienie po troche tez sie nie
              sprawdza, czuje sie juz tak, ze chyba niebawem wyladuje w wariatkowie, moja
              mala tez urodzila sie z niska masa urodzeniowa 2400 w 36 tc, nie wiem czy
              decydowac sie na te wszystkie badania czy jeszcze czekac skoro dobrze wazy
              dzieki temu dolewaniu przez sen (ma 6 miesiecy i wazy 7200)....Boze az mnie
              brszuch boli jak mysle o kolejnym karmieniu....
    • efi13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 15:51
      Witam dziewczyny!
      nie pisalam juz prawie 2 miesiace. dla przyblizenia -moja corka (2 i pol roku
      za kilka dni) jadla normalnie do roku i 9 m-cy. potem protesty, w sumie cos
      jadla, ale tylko to, co chciala i zero obiadow. w zwiazku z tym spadala jej
      waga, w sumie 0, 75 kg.
      2 m-ce temu robilysmy morfologie-ok, badanie na pasozyty i grzyby w kale tez
      ok. postanowilam ja poobserwowac, wyprobowywalam wszelkie rady przegladzania,
      nie ustepowania itd.
      na zadne dalsze badania jej w koncu nie poslalam, gdyz jestem juz prawie pewna,
      ze to raczej sprawa psychiki i uporu.
      generalnie nie zmienilo sie az tak wiele, nadal nie chce za zadne skarby
      probowac nowych rzeczy, wszystko ocenia po wygladzie, ze niedobre.ale staram
      sie ja czasem oszukiwac i czasem mi sie to udaje-tzn. lubi makaron(oczywiscie
      suchy), wiec zaczelam jej jako makaron gotowac tez ryz. udalo sie. stopniowo
      dodawalam tez do ryzu troche ziemniaka, ryby, czy kalafiora-generalnie wszystko
      jasne, zeby nie wyroznialo sie z tego ryzu, bo wtedy wyciaga no i nie moge
      przesadzac, najwiecej musi byc w tym ryzu, bo inaczej nie smakuje.
      makaron zaczelam podawac z odrobina rosolu, za troche sprobuje z jakas bardziej
      kolorowa zupa.
      ale nadal nie chce zadnych warzyw surowych, miesa na obiad itp. paluszki rybne
      nadal na topie, jak usmaze rybe w kawalkach, taka swieza, nie chce. wiec to na
      pewno upor i kwestia psychiki jak dla mnie, no bo przeciez paluszki je!
      nadal nie chce kanapek, chociaz sukces-zaczela probowac suchy chleb, wedline
      zaczela jesc po kilkumiesiecznej przerwie, ale oczywiscie osobno. nie sa to
      jakies ilosci duze, jak dla mnie to sie tym najesc nie moze, ale widze, ze sa
      powoli jakies zmiany w jej zachowaniu.
      nadal jak ktos tylko sie pojawi z wizyta, czy my jestesmy u kogos, jedzenie nie
      istnieje, nawet wtedy to, co lubi jest niedobre.
      w kazdym razie odzyskala z powrotem te 0,75 kg, ktore utracila. na razie poza
      to nie wychodzi. w tej chwili wazy 11 800, wzrost ok.92 cm (mierzona przy
      domowej miarce-zyrafce).
      wiem, ze wiele z Was ma duzo wieksze problemy i wlasciwie mozecie sie
      denerwowac, ze odzywam sie na tym watku, ale chcialam sie z Wami podzielic, ze
      u nas chyba problem jest innego rodzaju, nie zadna choroba wewnetrzna, tylko ta
      psychika. no, chyba, ze sie myle, jak myslicie?chcialam corce zaoszczedzic
      badan, wizyt u lekarza, na ktore reaguje histeria i ktore nie sa przyjemne. mam
      nadzieje, ze sie nie myle i nie okaze sie, ze ma jednak jakas chorobe, a ja to
      zaniedbalam.
      staram sie cieszyc tym, ze nastepuja jakies minimalne zmiany, chociaz juz boje
      sie tego, jak pojedziemy za 2 miesiace na wczasy nad morze, ze znow nie bedzie
      nic jadla. zobaczymy, zauwazylam jednak, ze jak sie tym bardzo przejmuje, ona
      jakby na zlosc, wtedy je gorzej.jesli uwazacie, ze nie mam racji i powinnam
      jednak zaczac robic corce jakies badania, prosze, napiszcie.

      Lizbetko!a co u Asi, dawno nie pisalas, czy jest troche lepiej?
      pozdr, Efi 13
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 19:06
        Już się odzywam smile
        U nas bez zmian . Mała ma jutro urodziny , więc z tej okazji została zważona i
        zmierzona . Waga : 10kg 200g , bez zmian od 6 miesięcy , wzrost 89 cm , ciągle
        poniżej 3 centyla . Numer buta 22 .
        Za tydzień zrobimy małej morfologię , bo ma bardzo jasne dziąsła i paznokcie .
        Do tego przeszła dwie infekcje w ciągu miesiąca .
        Mala wciąż je mało a nawet b. mało , niechętnie , rzadko ma na coś apetyt .
        Do końca lata zawieszam szukanie przyczyn Asinego niejedzenia . Może owoce ,
        słońce , warzywa spowodują ze mała troszkę się zacznie jeść i troszkę się
        odpasie ?
        od września Asia idzie do przedszkola i zobaczymy efekty - może zacznie jeść ?
        pozdrawiam serdecznie


        • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.06.05, 22:34
          cześć mamusie. jedna z was pisze,że jej dzidzia waży ponad 7 kg a ma pół roku-
          też bym chciała żeby moja tak jadła. wiem, że karmienie takiego trzpiotka to
          udręka, ale co powiesz na wiek 2,3 lata i wagę 9.0 kg- znów spadek, na
          niejedzenie np przez 3 dni - NIC. tylko po pół butelki kubusia? zaopatrz się w
          cierpliwość do karmienia i pilnuj żeby utrzymać wagę... a ja zaopatrzę się w
          kolejną buteleczkę hydroksyzyny dla mnie na uspokojenie...pozdrawiam
          • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.06.05, 08:59
            sylles myslalam (tak jak pisala lizbetka w 1 mailu tego watku) ze przynajmniej
            Wy mnie zrozumiecie i nie bedziecie mowily, ze przesadzam, zaznaczylam
            przeciez, ze moja corka wazy tyle bo ja karmilam do tej pory przez sen, a teraz
            kiedy coraz mnie spi i juz sie tak nie udaje, jest coraz gorzej, potrafi plakac
            jak tylko zbliza sie bitelka, zaciska usta na widok lyzki i nie mozna jej na
            zywca nakarmic,

            no ale widac pewnie i lekarze i wszyscy inni uwieza mi jak zacznie spadac z
            wagi....moze wtedy ktos mi uwierzy jaki koszmar przezywam przy probie kazdego
            karmienia...

            no coz skoro moj problem nie rowna sie z Waszym, nie bede Wam juz glowy
            zawracac, odezwe sie jak mala bedzie spadac z wagi i nie bedzie nic jesc, moze
            wtedy potwierdzi sie, ze nie przejaskarawiam problemu

            poszukam jeszcze pomocy u gastrologa

            a tabletki na uspokojenie tez biore, cierpliwosci juz nie mam....

            dzieki
            • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.06.05, 10:42
              Jesli zdrowotnie z mala ok to gastrolog tu nic nie zdziala...Kurcze jak mala
              sie przyzwyczaila do jedzenia na spiaco to ma zakodowane ze normalnie sie nie
              je...Walcz z nia!!!!glowa do gory!!!!
              • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.06.05, 11:06
                staram sie, tylko jak tu wlacztc, jak ona wtedy tym bardziej sie zraza do
                jedzenia i kolo sie zamyka.....dzieki
              • galanina Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 11:08
                Jeszcze raz przeczytalam Twoj watek i nie ma co sie oszukiwac ale to Twoja
                wina!!!!Tu tak samo jak z noszeniem na rekach czy spaniem w
                lozeczku,przyzwyczailas dzieciaka do jedzenia na spiaco to teraz protestuje!!I
                nie ma co obrazac sie na dziewczyny tylko przemyslec sobie ,ustalic jakis rytm
                dnia dla dziecka,okreslone godziny i niech zje nawet jedna lyzeczke... i zaczac
                zmieniac.Takie malutkie dziecko naprawde mozna wszystkiego nauczyc...
                p.s.mam ndzieje ze sie nie obrazilas...
                • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 11:10
                  Cierpliwosci kobieto ,ja troche wyluzowalam i moj lepiej je(nie pokazywac emocji
                  (zlych)) przy dziecku to podstawa...
                  • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 11:23
                    ludzie, przeciez od kilku miesiecy probuje ja przestawiac i nic, wlasnie
                    dlatego zaczelam dawac przez sen, bo inaczej nie jadla, to co mam ja zaglodzic?
                    przeciez niektore mamy tez tu pisaly ze tak sie ratuja, ja wiem, ze to moja
                    wina, bo niby czyja, alenie sadze, ze to tylko to, bo skoro po kilkunastu
                    godzinach dziecko nie jest glodne i nie ma instynktu, zeby cokolwiek zjesc to
                    chyba cos jest nie tak.........
                    • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 12:00
                      doskonale Cię rozumiem, ja również chyba sama sobie wykopałam taki dołek, kiedy
                      zauważyłam że więcej zjada na spaniu to ciągnęłam to dalej i tak już niestety
                      zostało, teraz mała ma 20 miesięcy i jeśli nie zje na spaniu to koniec,
                      prubóję walczyć z tym nawykiem, obawiam się że chyba sama sobie nie poradzę z
                      tym problemem,
                      jak pisałam wcześniej mała jest teraz na antybiotyku ze względu na inf. w
                      drogach moczowych, ale jesli sytuacji po leczeniu się nie zmieni choć
                      minimalnie to skłonna jestem przyznać że jest to problem natury psychicznej /w
                      naszym przypadku/ ale skąd on wynika...
                      u nas problem pojawił się już w szpitalu po urodzeniu, mała spadła dużo na
                      wadze bo nie chciała jeść, podłączono ją wtedy do kroplówki

                      i tak oto tworzy się błędne koło...
                    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 12:10
                      Mowilas lekarzom,ze je tylko przez sen,nie widza problemu?a moze ktos inny ja
                      powinien zaczac karmic a ty sobie odpocznij-jakas koleznka,ojciec, babcia- jak
                      masz mozliwosci oczywiscie!
                      • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 12:12
                        a jak nocki-tez je?bo mi radzono nie dawac w nocy cyca-tylko moj starszy...
                        • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 12:29
                          ewelinko ja tez nie wiem, jak z tym walczyc, przeciez jak probuje jej dac na
                          zywca to ona az zawodzi, wiem, ze to ja tak zrobilam, ale balam sie o nia
                          podwojnie, bo byla wczesniakiem, miala tylko 2400 wagi i ta obsesja
                          spowodowala, ze chcialam ja jakkolwiek nakarmic byleby jadla, na piers sie
                          rzucala bardzo, a odkad jest butla jest problem, moze sprobuje byc twarda i
                          przez tydzien jej nie dawac jak jest zmeczona albo przez sen, ale juz
                          probowalam i wtedy jadla jedna butelke na cala dobe........Boze jak ja sie
                          boje, nie wiem co robic, czy wlasnie tak ja wyprobowac, czy narazie dawac jak
                          dawalam, zeby wogole cokolwiek jadla....

                          inni ja tez probuja karmic i niania i maz i babcia i jest to samo.....
                          • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 13:44
                            drzewko big_grin nie obrażaj się. nie chciałam cię urazić ani skrytykować.
                            przepraszam,...po prostu mam troszeczkę większe doświadczenie. popełniłam błąd-
                            kilka błędów i teraz wiem czym mozna ostrzec innych. moja ma 2,3 lata i na śpiku
                            je do tej pory, z nami śpi, bo jak coś ja w nocy zdenerwuje (zły sen,
                            przebudzenie, kaszlnięcie,wypadnięcie smoczka, nie dostanie na czas mleka), to
                            wymiotuje i boje się,że się udławi przez sen... nie mów, że my cię nie
                            rozumiemy, bo kto jak nie my ma takie problemy z dziećmi. mnie też lekaże
                            zpoczątku, dopóki waga była w normie ignorowali( z wyjątkiem lek pediatry-
                            święta kobieta), nam też dzieci nie jedza i doprowadzają tym do furii, ale jak
                            wspomniała moja poprzedniczka nie można okazywać dziecku naszego niezadowolenia
                            z niejedzenia. gdyby istniał cudowny lek na to, nie byłoby tego forum, a ty
                            napewno dostałabyś "receptę" na ten problem.
                            są rózne przypadki braku łaknienia- najbardziej współczuję osobom takim jak
                            lizbetka, których dzieci są chore... moja po prostu nie je...i wygląda jak
                            patyk. a ten post jest po to, by się wspierać, i wygadać jak inni cie lekceważą
                            i nie chcą słuchać...
                            trzymajmy się razem, będzie łatwiej.
                          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 13:45
                            Witajcie !
                            Drzewko , spokojnie . Przy tej wadze na razie się nie zagłodzi wink
                            Ale problem masz i to duży .
                            Powinna się odezwać Ewa , ona ma ponad trzyletnią Dominikę , która reż jest
                            karmiona głownie przez sen .
                            Przede wszystkim wprowadź żelazo . Mała ma jego niedobór i to może powodowac
                            niechęć do jedzenia .
                            Spróbuj sposobów niekonwencjonalnych smile Zamiast typowego jedzenia dla
                            niemowlaka spróbuj odrobinę dorosłych przysmaków - typu zupa ogórkowa , ogórk
                            kiszony obrany do rączki , drobno pokrojona szynka , czasem paróweczka .
                            I spokój , spokój , spokój oraz wiele cierpliwości .
                            Dopóki dziecko drastycznie nie spada na wadze to nie nalęży tak bardzo się
                            stresować . Twój niepokój udziela sie małej .
                            Ja im bardziej się spinam by Asia coś zjadła tym gwałtowniej ona się buntuje i
                            w efekcie nie zjada nic .
                            Teraz stawiam posiłek i mała je - lub nie . A ja tego nie komentuję . Jeśli
                            zje - to chwale ale bez przesady , jeśli nie to po prostu zabieram talerz i
                            czekam aż zgłodnieje , często wiele godzin .
                            pOZDRAWIAM . lIZBETKA
                            • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 13:54
                              dzieki dziewczyny za slowa otuchy, zelaza kazano mi nie dawac, bo zdaniem
                              lekarza "to jest jeszcze norma, a w tym wieku zdarzaja sie takie spadki
                              zelaza", ale mam w domu ten ferrum lek to moze choc przez jakis czas jej
                              troszke bede dawac... ja wiem, ze gdybym podeszla do tego wlsnie tak "jak nie
                              chcesz to nie jedz" to skonczyloby sie na 150 ml dziennie........no coz szukam
                              dalej, mam wrazenie, ze to moze byc refluks, bo czesto jak mala poloze po
                              jedzeniu na plecki to troszenke jej sie zwroci do gardziolka i ona sie wtedy
                              bardzo krzywi, no nie ma sie co dziwic bo te kwasy sa okropne, zreszta jak jej
                              sie kiedys ulalo na niebieska bluzeczke to od razu sie odbarwila na bialo....
                              dzieki jeszcze raz za wsparcie, a moze wogole zrezygnuje z butelki i sprobuje
                              lyzeczka, bedzie jesc mniej, ale swiadomie, sprobuje tak przez kilka dni, jak
                              nie to wroce do starych zlych metod karmienia jak jest zmeczona....

                              pozdrawiam
                              • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 15:32
                                moja jak miała 0,6 roku i podobną hemoglobinę, dawałam jej syropek witaminowy
                                multi vitamol, ma dodatek żelaza, wit c, która pozwala lepiej go wchłonić i niby
                                zwiększa apetyt. z ferrum lek lepiej się wstrzymaj, bo mozna przedawkować i
                                wogóle przestanie jeśc jak bedzie go za dużo.pa
                              • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 20:39
                                Drzewko, ja wiem co znaczy miec dziecko które je tylko przez sen. Mój mały
                                zjadł dzisiaj tylko dwie łyżeczki jogurtu i kapuste kiszoną, zajadał sie nią,
                                a kwasna była jak cholera. Nie chciał obiadu tylko ta sórówke z kiszonej
                                kapusty.
                                Ja mojemu synkowi tylko dwa razy na dobe dawałam mleko przez sen, ok 24 i o 5
                                rano.
                                Teraz nie wiem co mam dalej robic skoro on nie chce nic jeść.
                                Pozdrawiam
                                • ewelina41 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 02.06.05, 22:25
                                  karmienie na spaniu, owszem zła metoda ale jeśli nie można inaczej...
                                  próbowałam stopniowo ograniczać posiłki na spaniu na "korzyść" tych normalnych,
                                  kiedy doszłam już do jednego na spaniu /na dobę/ i nic poza tym to wytrzymałam
                                  tylko trzy dni, dłużej psychicznie nie dałam rady,
                                  odwiedziliśmy sporo lekarzy, psychologa, oddział gastroenterologiczny i żaden
                                  lekarz nic nie zmienił,
                                  więc na dzień dzisiejszy doszłam do następującego wniosku: żeby całkiem nie
                                  zwariować karmię na spaniu najdłużej jak to będzie możliwe /taką radę dał mi
                                  też jeden z lekarzy/, oczywiście próbuję też bardziej konwencjonalnych metod
                                  karmienia
                                  pozdrawiam
                                  • grubakama Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 03.06.05, 07:32
                                    Mam lekarka powiedziała to samo, że skoro nie chce inaczej to niech chociaż je
                                    przez sen, bo u nas nie mozna dopuscić do spadku wagi, Wiktor i tak wazy za
                                    mało.
                                    • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 03.06.05, 09:54
                                      no wlasnie, ale moja mala juz nawet przez sen sie potrafi buntowac, mimo, ze
                                      jest jeszcze taka mala, zaciska mordke i tyle, ja naprawde zaczynam podejrzewac
                                      u niej refluks, dzis rano po niewielkiej ilosc kaszki, po 2 h od karmienia,
                                      lezala sobie grzecznie, nie ruszala sie nawet i jej sie cofnelo do
                                      buzki.......Boze jak ja sie boje tych wszystkich badan na ten refluks, jesli
                                      ktores z Waszych dzieci to mialy, napiszcie mi prosze jak to zniosly...........
                                      • beata9919 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 05.06.05, 14:47
                                        Czesc,
                                        nigdy nie pisalam na tym forum, ale poruszył mnie watek niejadkow, szczegolnie
                                        problem drzewko5. Poniewaz przezywam jak wydaje mi sie dokladnie taka sama
                                        sytuacje od 6 lat. Moj synek jak skonczyl 3 miesiace coraz mniej chetnie jadl
                                        mleczko cysiowe, z czasem wogle jakby stracil laknienie. I tak jest do dzis.
                                        Nigdy nie jest glodny, bez wzgledu na to jak dlugo by nie jadl. Nie bede
                                        opisywac wszystkiego ze szczegolami bo juz nie mam na to sily. Bylam u roznych
                                        lekarzy, podzielilabym ich na trzy grupy 1. bagatelizuja - "przeciez nie wazy
                                        tak zle" (17kg w wieku 6 lat - osiagniete naszym ogromnym wysilkiem) 2.
                                        wysylaja na badania ktore maja cos wyjasnic, ale nic jeszcze nam nie wyjasnily,
                                        3. z gory wiedza co mu jest, sa pewni siebie, daja leki, ktore nie pomagaja
                                        wiec po jakims czasie ta grupa lekarzy staje sie grupa z punktu 1.

                                        Nie chce byc zle zrozumiana, to nie znaczy ze nie trzeba zbadac dziecka od
                                        strony medycznej, jak najbardziej warto, aby upewniac sie czy jest O.K. i byc
                                        moze jednak znalezc przyczyne niejedzenia, ale takie rady przychodza mi do
                                        glowy moze sie komus przydadza:

                                        - niejedzenie dziecka to wylacznie problem rodzicow, nie ma co liczyc ze
                                        ktokolwiek inny cos tu pomoze i rozwiaze problem (czyli byc otwartym na rady
                                        lecz samemu je dostosowywac do swojej sytuacji i podejmowac decyzje).
                                        - jesli cos sprawia ze dziecko je to stosowac to, bez wzgledu na to co inni o
                                        tym mysla (np. u mnie to karmienie przed telewizorem, przecieranie zupek 5
                                        latkowi itp)
                                        - jednoczesnie nie popadac w schematy( np. moje jadlo tylko przed telewizorem,
                                        ale z czasem sprobowalam zabawic ksiazka,po jakims czasie ciekawa rozmowa czy
                                        opowiadana bajka i tak pomalutku, pomalutku zaczyna jesc sam, ten proces trwa
                                        miesiace i lata)
                                        - jezeli cos mu w miare smakuje i chce jesc na okraglo to niech je
                                        (no chyba ,ze to by byly cukierki)
                                        - szukac nowych metod
                                        (moj jako niemowlak jadl wiecej gdy byl w pokoju sam wylacznie ze mna, w
                                        obsolutnej ciszy;
                                        przez pewien czas lepiej jadl w jednej pozycji, kazda zmiana natychmiast
                                        zniechecala, ale po jakims czasie wrecz preciwnie, wiecej zjadl gdy butelke
                                        podalam najpierw z lewej potem z prawej strony;
                                        zupy wiecej zjadl siedzac na hustawce niz gdy byl w zwyklym krzeselku itp)
                                        - dbac o jak najmilsza atmosfere przy jedzeniu chocby sie juz plakac chcialo,
                                        (dobrze jesli mozna sie z kims wymienic, raz karmie ja potem maz)
                                        - byc cierpliwym, może niechec do jedzenia wkrotce minie a moze nie. Podejsc
                                        jak do choroby przewleklej, jest ciezko, ale da sie z tym zyc, sa ludzie ktorzy
                                        maja gorsze problemy z dziecmi.

                                        Tyle mi do głowy przychodzi, tak naprawde to sama ciagle szukam rady i tez
                                        podtrzymania na duchu.
                                        Pozdrawiam
                                      • sylles Re: Moje dziecko jest niejadkiem - do drzewka5 05.06.05, 22:28
                                        drzewko właśnie przyszło mi do głowy- jakie mleko podajesz swojej małej? jak
                                        mojej się ulewało, lekarz kazał zmienic na bebilon ar i od tej pory po paru
                                        dniach minęło. najpierw było coraz mniej, potem rzadziej, aż któregoś dnia
                                        ustąpiło. spróbuj podać najpierw przez jakiś czas to mleczko. na dzieci moich
                                        koleżanek też działało. może akurat...kup sobie w małym opakowaniu. u nas taka
                                        puszeczka kosztuje ok 20 zł. a mała pije je do tej pory.
                                        teraz jest chora- znów jakaś kretyńska infekcja...więc nie je, a jak zje to
                                        przez kaszel wszystko zwymiotuje. mam dość.ale mam nadzieję, że pomoże twojej
                                        dzidzi.pozdrawiam.
            • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.06.05, 22:34
              Wasz przypadek trochę jest podobny do naszego, z tym że mój młody odmówił
              jedzenia kiedy miał 3 miesiące (ważył około 4kg - waga urodzeniowa 2900).
              Lekarze nie wiedzieli, co mu jest - w końcu po pH metrii wyszedł refluks (bez
              wymiotów), leki na refluks nie działały, dopiero po nich zaczął pięknie
              wymiotować. Młody nie chciał w ogóle jeść z butelki, jedynym sposobem była
              strzykawka, potem łyżeczka. Teraz (ma 2 lata 3 mies.) zjada łaskawie papki, nie
              chce gryźć, większe kawałki powodują, że się dławi.
              Ostatnio trafiliśmy na terapię SI - wg terapeutki przyczyną naszych problemów
              jedzeniowych była nadwrażliwość w obrębie jamy ustnej - nie wiadomo czym
              spowodowana - może karmieniem przez sondę (gdy miał 3 miesiące i lekarze nie
              wiedzieli, co z nim zrobić) i eksperymentami dietetycznymi pewnej pani
              alergolog. Cokolwiek, co była w buzi dostarczało mu nieprzyjemnych wrażeń, stąd
              niechęć do jedzenia, do tego refluks...
              Teraz robimy codziennie masaże wibracyjne (oczywiście młody starsznie
              protestuje, jest cały zawyty i zasmarkany), ale ja jestem twarda i się jego
              protestami (i kopami) nie przejmuję. Ma to poprawić pracę całej jamy ustnej i
              umożliwić normalne mówienie i jedzenie.
    • efi13 Do Lizbetki 03.06.05, 14:24
      Lizbetko!
      z jednodniowym opznieniem, ale wszystkiego naj, naj, naj dla Asi z okazji Jej
      urodzin. przede wszystkim zdrowka, szczescia, usmiechu od rana do wieczora,
      duzej paki prezentow, wspanialych, cieplych osob wokolo przez cale zycie i
      spelnienia wszystkich dzieciecych marzen.
      sto lat!
      pozdr,Efi
      • lizbetka Re: Do Lizbetki 03.06.05, 14:45
        Wielkie dzięki - ode mnie i od Asi . Impreza jutro ale solenizantka już dziś
        krzyczy ze tortu jeść nie będzie wink
        Lizbetka
        • drzewko5 Re: Do Lizbetki 03.06.05, 14:51
          ja tez dolanczam sie do zyczen, a najbardziej zycze zeby malutka z niejadka
          stala sie wszystkojadkiem, cudownego dziecinstwa i wiele radosci......
          • ewurek Re: Do Lizbetki 05.06.05, 10:14
            Nie zaglądałam tu tydzień...
            Agatko wielkie buziaczki i uściski dla Asieńki.Przed chwilą powiedziałam
            Dominice, że Asia miała urodziny, bardzo się ucieszyła.
            Dominika od tygodnia na antybiotyku, który niestety nie leczył infekcji, w
            piątek lekarz zmienił na Bactrim, niestety moja córcia nie go chce pić.
            Dużo piszecie tu o nocnym karmieniu. Moja trzylatka jest tak karmiona nadal-
            dostaje kaszkę ok.23.00 i o 6.00.Jakoś nie mam sumienia posyłać małej na
            głodniaka do przedszkola (tam nie je nic), jestem najzwyczajniej w świecie
            spokojniejsza.
            Taki sposób karmienia podpowiedziały mi pielęgniarki w szpitalu, kiedy Nisia
            miała 6 mies.Wiem, że nie jest to najlepsze dla dziecka, ale lekarze również
            mają podzilelone zdania na ten temat.
            Pozdrawiam
            • lizbetka Re: Do Lizbetki 05.06.05, 21:43
              No nareszcie Ewa się pojawiła smile
              Dziękuję za wszystkie życzenia .
              Ewo , napisz proszę co u Was słychać . Na co choruje Dominika ? Ile waży i ile
              ma wzrostu ? Zrobiłaś jakieś badania ? Czy je w dzień choć trochę ?
              Wczoraj się podłamałam , bo przy rannym ważeniu okazało się że mała schudła 100g .
              Nie chce od paru dni jeść , ma odruch wymiotny .Za to pije ile się da .
              Ewo , Dominika nadala toleruje tylko butelkę i Ciebie do jej podtrzymywania ?
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • ewurek Re: Do Lizbetki 07.06.05, 13:02
                Witaj Agatko,
                Dominika miała zapalenie gardła, trochę ropy na migdałach,powiększone węzły
                chłonne i mega zielony katar.Wydaje mi sie, że nie jest doleczona do końca, bo
                Bactrim, jak pisałam wcześniej był wypijany w połowie lub wcale, a wczoraj go
                przerwałam, bo mała dostała wysypkę.Do przedszkola nie chodzi więc już drugi
                tydzień.
                W którymś swoim poście pisałaś o wymiarach Asi, powiem Ci, że wszystko sie
                zgadza i wzrost-89 cm i nr bucika 22cm, tylko Dominika jest kilogram cięższa-
                11,2 kg (to 20 dkg to jakis cud -w ostatnim czasie przybrała).
                Z jedzeniem bywa różnie, zawsze rano kaszka ok.170 ml, a później zależy jak
                idzie do przedszkola to dopiero ok.15-16.00 bakuś, jak jest w domu je
                więcej.Zabieram małą do sklepu, to zje 1/2 paróweczki na zimno (panie już
                wiedzą i nawet obieraja nam ze skórki), albo jedziemy do marketu, tam zjada ok.
                2 plastrów szynki z indyka. Dzisiaj zjadła ćwiartkę suchej bułki i trochę
                paróweczki.Obiadów nie je nadal- rzadko parę łyżeczek rosołu ,ale bez makaronu.
                Są też dni, że nie zje nic i pewnie sama wiesz, że żadna siła jej do tego nie
                zmusi. W wannie je tradycyjnie bakusia do którego dolewam troszkę joguru, żeby
                było więcej ...
                Od kliku tygodni Dominice na nowo zmontowałam wysokie krzesełko do stołu i
                dostaje posiłki z nami.Przewaznie bawi się, a nie je.Do tej pory miała jedzonko
                przy swoim małym stoliku lub wstyd nawet pisać na dywanie (tak ją nuczyliśmy,
                tak było wygodniej do zabawiania i pomieszczenia wszystkich rekwizytów).
                Są nawet dni, że potrafi się nawet upomnieć o śniadanie, chociaż gryzie chlebek
                tylko raz, ja cieszę sie nawet tym.
                Co do butelki to jest róznie i zależy od humoru.Jak dopisuje to pije nawet z
                kubeczka. Gdy nastrój złośnicy mówię,żeby sobie sama trzymała, bo muszę coś
                pilnie zrobić w kuchni.
                Aha-badan nie zrobiłam żadnych, chociaż wisi nad nami morfologia, pozostałe na
                razie spasowałam-również i celiakię.
                Pozdrawiam,papa
                • basiula67 niejadek alergik 07.06.05, 19:40
                  Cześć mamy niejadków.
                  Śledzę was od kilku dni i też chciałabym dorzucić co nieco.Mój młodszy synek ma
                  2 lata i 3 mies.,87cm i 11 lub mniej kg (waga waha się od kilku miesięcy).
                  Nasze problemy zaczęły się w styczniu,kiedy u małego wykryto uczulenie na
                  mleko. Bardzo szybko odstawiliśmy też jajka,soję,kakao,mięso kurze i krowie
                  oraz cytrusy.Indyka do zupy musiałam gotować osobno.
                  Wtedy mały przestał jeść zupy,co przy jego diecie było kiepskim
                  pomysłem.Marniał w oczach,jedyna rzecz białkowa,którą jadł to ok.150 ml
                  nutramigenu z kaszką.Reszta to bułki z margaryną,makarony z dzemem,trochę soku.
                  Wszystko w małych ilościach.
                  Od alergologa usłyszałam:boję się,że dla niego leczenie alergii będzie gorsze
                  od samej alergii.I nic więcej.
                  A teraz coś bardziej optymistycznego:po miesiAcu bez mięsa pomalutku zaczęłam
                  próbować z zakazanymi rzeczami.Teraz mały pije mleko sojowe,je żółtko,czasami
                  banana,kakao i nic go nie wysypuje.Mam wrażenie,że sam intuicyjnie odstawił
                  to,co mu szkodziło.W moje serce wstąpiło trochę otuchy.
                  I jeszcze jedno:mój mąż był strasznym zanemizowanym niejadkiem.Według teściowej
                  zaczął jeść pod koniec szkoły podstawowej.Teraz jest bardzo wysoki i zdrowy,w
                  przeciwieństwie do mnie,chociaż to ja zawsze dobrze wyglądałam.I też jest
                  alergikiem,więc myślę że czasami to może mieć związek z brakiem apetytu.
                  Zyczę wszystim mamom niejadków wytrwałości i pogody ducha,kiedyś jeszcze
                  nadejdą lepsze czasy.
                  Do mam dzieci niejedzących mięso:kiedyś piekłam małe słodkie drożdżówki z
                  mięsem mielonym i dżemem.Nawet młemu smakowały przez jakiś czas.
                  pozdrawiam
                  • sylles Re: niejadek alergik 08.06.05, 14:30
                    to prosimy o przepisik big_grin. moze akurat- mały gryzek.
                    jestem załamana. niedawno wyszła ode mnie koleżanka. była na bilansie 2-latka i
                    nie wiem czy przyszła się pochwalić czy zrobić mi na złość, ale weszła i mówi-
                    " wiesz co, ten mój wszystkożer waży 16, 700 a ja myślałam, że będzie miał
                    przynajmniej z 17..." no i co? a moja po chorobie znów -300gram. do niedawna
                    jadła jeszcze w nocy, a od 4 dni przez całą dobę 1 skrzydełko zmiksowane
                    kurczaka...
                    • lizbetka Re: Do Ewy 08.06.05, 17:04
                      Ewo zajrzyj do skrzynki smile
                    • basiula67 Re: niejadek alergik 08.06.05, 21:10
                      Jeśli chodzi o ciastka,to robiłam je w wersji bez mleka i jajek,bardzo
                      łatwo,przed spacerem,bo na dworze mały najlepiej zjadał.Mieszasz trochę drożdży
                      z ciepłą wodą,mąką i cukrem i odstawiasz na ok. 15 min. w ciepłe
                      miejsce.Póżniej dodajesz jeszcze mąkę,żeby miało gęstość ciasta,trochę oleju i
                      znowu odkładasz do wyrośnięcia.Na końcu mieszasz z mielonym mięsem,układasz na
                      blachę,w zagłębienie na środku dajesz dżem i pieczesz .Jednak jeżeli dziecko
                      nie jest uczulone lepiej jest dawać mleko zamiast wody.Spróbój.
                      A jeżeli chodzi o koleżankę,to się nie przejmuj.Dużo zależy od wzrostu
                      dziecka,mniejsze ma prawo ważyc mniej.Jednak myślę,że to nie rankig.Ona będzie
                      miała póżniej większy problem.Dziecko nie powinno być grube.
                      Ważne jest,żeby dziecko nie było zanemizowane,a co do reszty postanowiłam zdać
                      się na jego intuicje.Pozdrawiam.
                      ,
                      • galanina Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.06.05, 10:53
                        Musze sie pochwalic,ze u nas jakis przelom!Po pierwsze przedwczoraj odstawialm
                        cyca (po stopniowej redukcji) ale juz jakos od 1,5 tygodnia je ladnie!Dzisiaj
                        spal do 5 rano,wciagnal kubek mleka i do 7.`30 dalej sen...Naprawde sie ciesze i
                        zycze wszystkim udanych bojow z niejadkami...
                        • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.06.05, 09:56
                          witajcie
                          u nas wyszedl jednak refluks, ale jak wyszedl? po czytaniu Waszych postow,
                          zaczelam bardziej pbserwowac ANie, widzialam jak czesto lyka cos co jej sie
                          zwrocilo do buzki i jak sie krzywi, jak powachalam to, co jej wylwatywalo z
                          buzi, to az dreszczy dostawalam........wiec to ja zasugerowalam lekarzom, ze
                          moze to refluks, nikt przez te 4 miechy, odkad trabie, ze dziecko nie chce
                          jesc, inaczej jak przez sen, nikt o tym nie pomyslal, ja bylam tylko oskarzana,
                          ze to przez moje nerwy, ze ja tak przyzwyczailam.........wystarczylo usg, ktore
                          pokazalo, ze Ania ma skrocony przelyk pod przepona i na usg tez mozna bylo
                          zaobserwowac refluks (Ania pil podczas badania i od razu sie cofnelo)
                          teraz daje jej losek, jak nic nie pomoze, beda kolejne leki i pewnie kolejne
                          badania....a ja i tak mam obawy, ze mimo lekow i badan nic nam juz nie pomoze,
                          bo dziecko jest ewidentnie zrazone do jedzenia i jesli nie uda mi sie jej uspic
                          to nie zje i koniec.............

                          pozdrawiam Was serdecznie dzieczyny i dziekuje, bo dzieki temu watkowi sama
                          wpadlam na to co moze dolegac mojemu dziecku
    • anamd Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.06.05, 14:27
      Czy moze mnie ktos pocieszyć ? 17 m-cy 5 dni i waży 8 kg.
      Czy z tego się kiedys wyrośnie ?
      Ania
    • eccia0102 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 18.06.05, 12:25
      Witam wszystkie mamy niejadków!
      Moja córka ma 19 miesiecy wazy 9600 miezy 77 cm,Niestety tez zalicza sie do
      niejadków.Na szczescie mała regularnie przybiera na wadze jest wesołym i
      ruchliwym dzieckiem,na pewno nie wygląda na chore dziecko.
      Przyzwyczaiłam sie ze moje dziecko potrafi odmawiac jedzenia przez cały dzien,
      na widok łyzki dostaje ataku histerii,słodyczy odmawia bo są bee itd.Moi
      lekarze stwierdzili TAKA URODA DZIECKA niech bedzie wierze.Mała miała robione
      przerózne badania :czesto w morfologii za mała hemoglobina no to kuracje z
      zelazem,Bakterie w moczu pobyt w szpitalu dalsze badania i na szczescie to
      tylko bakterie na sromie,posiew kału bakterie gronkowca i clebsilli po
      antybiotyku poszło se,badanie kontrolne szmery w sercu no to ekg usg nic
      powaznego,jeszcze był gastrolog ale stwierdził ze tak jest i tak musi byc i
      juz.Ostatnio w przychodni usłyszałam ze to ja zrobiłam z dziecka zdrowego chore
      dziecko bo wymyslam badania w których zawsze cos wychodzi nie tak.Ja chce tylko
      wiedziec DLACZEGO moje dziecko nie chce jesc a nikt nie zna odpowiedzi.
      Juz od bardzo dawna udaje ze brak apetytu u mojego dziecka nie rusza mnie co
      tam dziecko przeciez nie zagłodzi sie, te te a te te.Nie zale sie ze moje
      dziecko jest niejadkiem,nie, moja Amelka jest drobniutka.
      Niestety musze sie przyznać,ze raz na jakis czas dostaje szału dre sie ile
      wlezie na mojego niejadka,wpycham jedzenie na siłe po prostu wybucham .Ok nie
      wiedza jak pomóc naszym dzieciom niech pomogą nam .Ja cały czas udaje ze nie ma
      problemu przez to moje udawanie na pewno problem nie zniknie ,jestem
      wykonczona,zmeczona tą walką o kazdy kes Ja tez potrzebuje pomocy zeby walczyc
      dalej o zdrowie mojego dziecka,ale mną sie nikt nie przejmie,a zyczliwi ludzie
      jeszcze dokopią:zyczliwi stwierdzili ze "piłam w ciązy to jak ma dziecko
      wyglądac zdrowo?","z dzieckiem nie lata sie po dworze tylko siedzi sie w domu i
      obiadki gotuje,nie widzi pani jak dziecko wygląda"Na prawde ja nie mam siły
      nikt nie wspiera wszyscy gania a te moje dziecko jak na złosc jesc nie chce,no
      cóż taki mój los.
      Zycze sobie i wszystkim mamusiom niejadków duzo sił i duzo jedzonka w
      brzuszkach naszych dzieci
      Piozdrawiam Edyta i Amelka


    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.06.05, 10:12
      Cześć Dziewczyny,
      Dwno się nie odzywałam, ale miałam kolejnego doła i nie miałam siły na nic.
      Zaczęło się od chorowania - najpierw blisko 2 tygodnie przeziębienia, lekarz
      przepisał antybiotyk, ale ja nie zdecydowałam się na podanie. Choroba trwała
      dłużej, ale trudno.. Niestety póżniej grypa żołądkowa i to taka silna, że mała
      wylądowała w szpitalu. W ciągu tygodnia schudła ponad 1,5 kg, jest blada jak
      papier i wygląda jak kości obciągnięte skórą. Wszystkie moje starania
      o "podtuczenie " poszły na marne,a juz tak ładniewyglądała. Pisałam, że po raz
      pierwszy wyszła ponad te swoje 15 kg. Jedyny plus pobytu w szpitalu, to to,
      żepoznaliśmy miłą pania doktor, która wysłuchała naszej opowieści o jej
      niejedzeniu - i co mnie niezwyklemile zaskoczyło - potraktowała nas poważnie, a
      nawet umówiła wizytę w poradni gastrologiczej. Pierwszy raz mogłam powiedzieć
      lekarzow i tym ,że nie mam już siły, że wpadam w depresję, że nasze domowe
      życie kręci się wokół jedzenia - a to przecież b. źle. I ona naprawdę słuchała !
      Ja też mam dosyć udawania ( również przed samą sobą) że jest dobrze.l Oprócz
      moich rodziców, nikt nam nie wierzy. W pracy koleżanki - również mamy- mówią że
      przesadzam, że sama wyszukuję problemów i na pewno nie jest tak źle. Więc
      przestałam opowiadać, bo po co - żadnego wsparcia. Dobrze ze jest ten wątek.
      Na koniec optymistyczna wiadomość - zamierzamy starać się o drugiego
      dzidziusia. Długo dyskutowaliśmy na ten temat, bo nie chcieliśmy, żeby to była
      nieprzemyślana decyzja,i jak dobrze pójdzie, to po wakacjach rozpoczynamy
      starania. Może mała trochę się zmieni jak zostania starszą siostrą?.. Mam
      nadzieję. Na razie zaczepiawszystkie małe dzieci w wózkach.. Pa
      • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.06.05, 14:19
        Witam!
        Szczególnie poprzedniczkę Begonię4 - a to ze względu na starania o dzidzię smile
        My pomimo strasznych problemów z naszym niejedzącym prawie trzylatkiem
        zdecydowaliśmy się. Niektóre emamy z forum były zaskoczone, bo same doskonale
        wiedzą co to znaczy niejadek i to extremalnie chorowity, a tu drugie malutkie :-
        ) Ale jesteśmy szczęśliwi!!! Już za dwa miesiące urodzi się nasza dzidzia.
        Maxio jest do tego faktu przygotowywany od początku - bardzo zmądrzał, choć jak
        znowu przestaje jeść, to już myślę, że coś ma z głową nie tak... Jakoś się już
        pogodziliśmy z sytuacją, szczególnie ja - bo jestem jedyną osobą, która może
        zbója nakarmić.
        Teraz karmię go tylko 2-3 razy dziennie, ale za to normalnym jedzeniem (obiady
        oprócz zupek i surówek). Jak jest głodny to faktycznie coś tam zjada. Za to
        drastycznie wyeliminowałam przekąski - on już wie, że ciasteczko albo
        czekoladka to nagroda, a nie posiłek...choć tatę potrafi namówić smile

        Pozdrawiam Was serdecznie!
        P.s. Mam nadzieję, że Asia i Bruno mają się dobrze smile
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.06.05, 19:53
          Witajcie !
          Mamo Maxia - uśmiechy dla dziedziusia i MaXIA ,oczywiście smile.
          Begonio - ja również oprócz najbliższych - mamy , męża nie mam wsparcia .
          Każdy mówi " wyrośnie ", " jak będzie starsza to zacznie jeść " , no i tak
          czekam , czekam , a mała jak nie je tak nie je .
          Zarejstrowałam Asie do gastrologa . termin na sierpień ale poczekamy . To nasze
          drugie podejście do poradni Gastro , mam nadzieję że tym razem będzie bardziej
          udane . Na wszelki wypadek zmieniłam panią doktor , bo ta do której chodziliśmy
          wcześniej wypraszała asię z gabinetu : " bo wie pani ja nie lubię jak dzieci
          płaczą " .Bez komentarza .
          U nas róznie - po dobrych 5 dniach , kiedy mala jedła w miarę chętnie mamy
          kryzys i od dwóch dni zdecydowaną odmowę jedzenia czegokolwiek .
          Pozdrawiam serdecznie . Lizbetka
          • fionna Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.06.05, 20:15
            Witamy wszystkich - szczególnie Mamęmaxia 2wjednym - u nas w miarę dobrze,
            oprócz tego, że:
            - Bruno wybił sobie jednynkę - nie wiem kiedy, nie wiem jak - chciałam robić
            masaż paszczy, a tu ząb w kawałkach
            - ostatnio przyplątała się angina i teraz Bruno pawiuje raz dziennie - nie wiem
            czy to nawrót refluksu, czy antybiotyk podrażnił żołądek
            - za to Bruno je chrupki - bierze do ręki, wkłada do buzi i odryza - to chyba
            efekt SI (podobno niedługo ma się pojawić żucie i gryzienie), zaczął też sam
            pić (wcześniej trzeba było na siłę wlewać do gardła)
            -
            • wroblewska-agnieszka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.06.05, 19:23
              Witam,

              dawno nie pisałam, choć czytam ten watek regularnie. U nas niestety niewiele
              się zmieniło. Patryk je jak mrówka i to właściwie w biegu jak uda mi się mu coś
              wcisnąć. Nie umie siedzieć w jednym miejscu choć przez trzy minuty, a skupienie
              sie na jedzeniu jest niemożliwe. Może powinnam zacząć chodzić po neurologach
              czy dziecko nie jest nadpobudliwe, bo energii ma tyle co trzech rosłych
              nastolatków - ale skąd? bo że nie z jedzenia to pewne. Od wczoraj próbujemy
              stosowac dietę bezglutenową, choć łatwiej powiedzieć niż zastosować na dziecku
              które nic nie chce jeść. Mały nie chce zjeśc batonika a miałby jeść chleb
              bezglutenowy ( niedobry glinowaty i bez smaku). Ale zaciskam zęby i już.
              Gastroenterologa musimy zmienić, bo lekarz z naszego szpitala wciąz mi wpisuje
              na wypisie jako przyczynę niejedzenia " błędy w karmieniu" - bo "dziecko ma
              jeść świadomie w jednym miejscu bez żadnego zabawiania" - bez komentarza..
              Za to wracam do pracy od sierpnia i zostawiam małego z opiekunką. Mam nadzieję
              że jakoś uda jej się go karmić. Będzie pod moim okiem próbować od lipca. Tylko
              żeby nie zrezygnowała....
              Pozdrawiam niejadków i znękane mamy.
              P.S. Czy wasze dzieci jedzą owoce sezonowe np. truskawki, czereśnie?
              • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.06.05, 21:55
                No, nie cieszę się wcale, że wciąż te same mamusie na 'niejadkach'...ale cieszę
                się, że jesteście smile
                Miałam napisać i wyleciało mi z głowy - Maxio chodzi już do psychiatry...z
                powodu niejedzenia. Okazało się, że nie jest to problemem samym w sobie,
                ale 'efektem ubocznym' innych zaburzeń, u niego emocjonalnych. Oczywiście co do
                tego pewności żadnej nie ma, a przede wszystkim każdy psychiatra ma inną
                koncepcję diagnozy...Ale jeśli już naprawdę nie wiecie jak pomóc maluchom to
                zapiszcie się na wizytę, np. do CZD. Czasem jak ktoś poobserwuje nasze dziecko
                bardziej obiektywnie niż my same to zauważy zupełnie inne rzeczy, a
                wyeliminowanie kilku niby banalnych zachowań może polepszyć sytuację. U nas
                gastroenterolodzy wyczerpali możliwości i badań i leczenia, podobnie immunolg,
                a psychiatra coś tam nam pomógł. I już mnie to nawet nie przeraża - bo rodziny
                raczej nie informowałam o wizycie, bo już by pomyśleli, że coś poważniejszego.

                Bo przecież dzieci nie muszą jeść dużo, ale cokolwiek powinny jeść - i
                przyczyna niejedzenia gdzieś w nich tkwi.
                Pozdrawiam
              • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.06.05, 21:55
                Z owoców sezonowych moja Asia uwielbia czereśnie . Potrafi zjeść nawet pół kilo
                na poczekaniu . Niestety za tę przyjemność słono i boleśnie płaci - biegunką i
                wzdęciem , obwód brzuszka po czerśniach zwiększa się jej nawet o 7 cm . Dlatego
                niesety wydzielam jej po trochu te owoce . Za innymi owocami nie przepada .
                A z warzyw - ogórki małosolne smile
                Lizbetka
                • agunia19 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.06.05, 22:24
                  Z owoców - truskawki..., ale najwyżej trzy średnie, co i tak uważam za sukces,
                  bo innych owoców nie je wcale. Dawno nie pisałam, bo niedawno zakończyłyśmy ospę
                  (brat przyniósł ze szkoły). To dopiero była "jazda" - mała miała zajętą jamę
                  ustną i język, nie jadła poprostu nic. Teraz powolutku wychodzimy na prostą
                  delektując się ilościami jedzenia, na których komar by się przejechał...
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.06.05, 08:39
      Cześć Dziewczyny,
      Jeżeli chodzi o owoce sezonowe, to mam trochę szczęścia - mała lubi truskawki i
      czereśnie, a szczególnie te drugie. Na szczęście jej nie szkadzą, więc pozwlalm
      jeść do woli. Niestety zmowu musiałam odstawić mleko i przetwory, więc koktaile
      mleczne lub truskawki z bitą śmietana odpadają, a szkoda bo młoda b. lubi sad
      • drzewko5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.06.05, 09:00
        a ja przychodze znow sie wyzalic, rano dalam malej butle przez sen, zjadla
        ledwo 90 ml, nie mogla juz zasnac wiec sprobowalam jej dac deserek, ktory
        ostatnio zjadala, po 1 lyzeczce tak zwymiotowala, ze jeszcze czegos takiego nie
        widzialam.........ten losec jej wcale nie ponaga, wciaz odbija jej sie tymi
        kwasami, wciaz ma wstret do jedzenia, jedynie troszke zupki zjada w miare bez
        marudzenia i na jawie, bo reszta to przez sen.........ja juz nie mam sil, zyje
        tylko tym i niczym innym, nie wiem czy dluo tak pociagne.......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja