begonia4 Do:aja 01.12.05, 08:00 Cześć, nasze córki są rówieśnicami - moja ma 5 lat i 2mce. Przyszła na świat z niską wagą urodzeniową, chociaz o terminie. Lekarze nie znają przyczyny. Bardzo szybko pojawiła sie silna niedokrwistość i objawy alergii pokaromowej ( chociaż do 6mca karmiłam ja piersią). Problemy z niejedzeniem pojawiły sie niedługo po przejsciu na karmienie pokarmami stałymi. Teraz jest i tak lepiej niz było wczesniej, ale córka jest najmniejsza i najchudsza w grupie przedszkolnej ( wszystko ok. 3 centyla). Z powodu anemii jest blada i ma podkrążone oczki, dosyć szybko się męczy. Jednak waży więcej niż twoja córeczka. Dlatego rozumiem, co przechodzisz i jakie to jest wyczerpujące równiez dla ciebie ( zwłaszcza, ze trwa tyle lat). Mam nadzieję,że sytuacja się poprawi. Czy próbowałas podawać Peritol? U nas poskutkował. Skąd jesteś, może nasze dzieci miałyby szansę się poznać? Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Do:aja 01.12.05, 17:13 Aja , a co mówią jeszcze lekarze w CZD ? Czy stosujesz jakieś leki na apetyt ? Peritol lub coś innego ? Ja również martwię się tym że mała odstaje wygladem od rówieśników . U nas to juz nie 3 centyl a dużo , dużo pod siatką i to niestety widać . A byłaś z nią u psychologa ? pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
aja9 Re: Do:aja 01.12.05, 20:10 Begoniu pochodzimy z Szczecinek w zachodniopomorski.Majka urodziła sie w Szczecinie.Nie próbowałysmy tego leku.Spytam się naszego pediatry co sądzi. Lizbetko co lekarze mówia?" A jak Państwo jedli?Czy byli .Państwo niejadkami? Tak, ze mna mama jeździła do gastrologa bo nie jadłam i nie rosłam.Choć nie byłam wczesniakiem.A mąż dość, że nie jadł do 12 roku zycia , to nie jadł nic białego.Nawet lodów.I co? No i rodzice dołożyli swoje."Proponują zmianę osrodka na bliższy,Szczecin to 170 km a nie 440 km. Maj to żywioł ja wszystkie wszesniaki.Moja córcia wsiada na swój rowerek jedzie do dziadków 5 km.A jak dojedzie do dziadków, to z dziadkiem na spacer jeszcze drugie tyle.A jak wrócą ze spaceru to proponuje dziadkowi odpoczynek i dalej do zabawy.Jak ma przybierać. Psycholog no cóż, ma Pani takie dziecko.Wyrośnie.Tylko ile. pozdrawiam,ania Odpowiedz Link Zgłoś
agunia19 Re: Do:aja 01.12.05, 20:53 Julia ma już dwa lata i siedem miesięcy... Gdyby była moim pierwszym dzieckiem, napewno nie miałaby rodzeństwa. Dziś wzięła ostatni zastrzyk na zapalenie gardła i ...zobaczymy. Piszecie o naszych gwiazdach wśród rówieśników. Moja córka odstaje, ale w inny sposób. Jest bardzo wysoka - ma 100 cm, ale u mnie w rodzinie najniższa kobieta ma 180, więc mnie to nie dziwi. Makabrą jest to, że jeśli rozłożę te marne kilogramy na te 100 cm to otrzymamy wkład do długopisuI tak wygląda Jula w grupie - ponad pulchne misie wystaje kobieta - struna. Piszenie o różnych lekach, nam nic nie proponują bo czasem łapiemy się na ten 3 centyl, poza tym wyniki w normie. Acha, jestem jedynaczką - byłam pierwszym dzieckiem mojej mamy i usiłowałam przeżyć bez jedzenia. Wiecie kiedy mi przeszło? Kiedy mama zapisała mnie w I kl. na obiady szkolne. Tyle dzieci jedzących naraz to był istny cud. Jula też odblokowała się nieco w żłobku, ale teraz mamy przewę na infekcję ( i jedzenie). Przytulam was, moje podpory. Aga. Acha, i jesteśmy ze Śląska. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 08:35 My jesteśmy z Olsztyna - tak więc mamy przegląd niejadków na terenie całego prawie kraju. Co do Peritolu - to jest to silny lek przeciwuczuleniowy o dodatkowym działanu wzmacniającym apetyt ( podawany jest przy leczeniu anorektyków!)- wiec lekarze nie przepisują go bez powaznych wskazań. Ola dostała go w wieku ok 2 lat od lekarza alergologa ( wizyty prywatne)- bo nie dość, że miała silną alergię na mleko, to jeszcze spadła poniżej 3 centyla. Lekarz powiedział, że nie ma na co czekać. Juz po 1- 2 dniach leczania zaczęła ładnie jeśc i trwało to ok. kilku tygodni. W tym czasie "poprawiła sie" na siatce centylowej. Niestety organizma przyzwyczajasię do tego leku.. Późniejsze próby leczenia juz bez rewelacji. Z Olą jest tak, że jej jedzenie jest "falowe" -jakis czas je w miare ładnie a później jest b. źle. Teraz powoli wchodzimy w ten lepszy okres, ale nie wiadomo jak długo potrwa..( dlatego to jest takie wykańczające). Niepokojące jest to, ze nawet w tych okresach lepszego jedzenia mała b. mało przybywa na wadze, tak jakby w jej przypadku wzrost i przybieranie nie wiązały się z ilością zjadanego pożywienia. Stąd też gastrolog podejrzewa zespół złego wchłaniania. Mamy drugą wizytę dopiero w kwietniu ( po pół roku od pierwszej wizyty)- bo wtedy będzie można ocenic tempo jej wzrostu i przybierania na wadze. Mała teraz waży ok. 16 kg i ma mniej- więcej 106 cm wzrostu. Pozdrawiam. Trzymajcie się. p.s. Czy myślicie juz o Świętach, macie pomysły na prezenty dla maluchów i nie tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:06 Niepokojące jest to, > ze nawet w tych okresach lepszego jedzenia mała b. mało przybywa na wadze, tak > jakby w jej przypadku wzrost i przybieranie nie wiązały się z ilością zjadanego pożywienia. Stąd też gastrolog podejrzewa zespół złego wchłaniania. Begoniu to podobnie jak u Majki.My już jestesmy po takich badaniach.W wieku 2 lat Majka je przeszła. Jedne w Koszalinie, a póżniej powtórzono w Centrum Zdrowia Dziecka.Brak zespołu złego wchłaniania. pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:24 A czy w związku z tym, lekarze wskazali jakąś inna przyczynę? Twoja córeczka jest rzeczywiscie malenka i b. szczupła. Wyobrażam sobie - bo moja, chociaż większa, tez w grupie wyglada jak krasnalek ( na ok. 4 lata). Czy Ty tez jestes taka drobna? Może córeczka ma po prostu Twoją albo męża budowę? Ja jestem niewysoka i szczupła, wiec być może Ola tez taka będzie. Nie miałabym niec przeciwko temu ( małe jest piekne ) gdyby nie to ciągłe martwienie się o jedzenie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:43 Begoniu jestem niewysoka i drobnej kości a tata majki tez nie jest wielkim facetem.A właśnie przed chwilą umówiłam się do Poradnii zaburzeń rozwoju w Szczecine przy SPSZ NR.1 im.prof.Tadeusza Sokołowskiego PAM.Tam Majka urodziła się.Jedziemy 11 stycznia.Mam nadzieję, że coś poradzą a przynajmniej uspokoją nas. ania Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 11:04 Napisz proszę, jaka postawią diagnozę i jakie ewentualnie zaproponuja leczenia. Niestety mnie większość lekarzy ignoruje - mówią "niech Pani popatrzy na siebie i będzie Panie wiedziała, dlaczego dziecko tak wygląda" -co mnie dodatkowo dobija.. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 11:34 Oj dziewczyny, doskonale Was rozumiem. U nas tez lekarze mówią, że rodzice nie należą do ogromnych, więc..., ale bez przesady, kawał baby ze mnie! A i mały rodził się z wagą 4.220 i 59 cm długi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.12.05, 09:47 jak to miło dowiedzieć sie,ze problem jest jednak powszechny moja córcia małgosia jestw wczesniakiem 1235 44cm ale do roku jadła i przybierała ładnie dp 2 r.ż była na diecie bezglutenowej zawsze była drobna ale od skończenia 2 lat jest dodatkowo potwornym niejadkiem wymioty na zawołanie jedzenie tylko okreslonej rzeczy i to niemal na siłe oczywiście kromka chleba w czesie nie krótszym niz 2 godz w tej chwili ma 4,5 roku 104cm wzrostu i waży 13,5 kg wzrostowo jest przecietna ale wagowo ponizej 3 centyla od jakiegos czasu [podajemy jej nutridrinki bo pić to pije nawet chetnie a taki drink to jedzenie zastepcze no i jeden ma 300kcal tylko cena ok 7-8zł za 1 kartonik a staramy sie aby wypiła 1 lub dwa dziennie peritol nie zdaje u nas egzaminu po tych drinkach waga drgneła do góry w miesiąc ok 300 grm z tym,ze to poszło na poczatku potem staneła w miejscu narzaie szykujemy sie jeszcze raz na połozenie w klinice gastroenterologii we wrocławiu i szulamy dobrego psychologa dzieciecego moze ona nam cos pomoze a i jeszcze na imie mam Monika jestem z jeleniej Góry mma tez młodsza córeczke Marte która ma 1,5 roku a jest cięzsza od Gosi Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.12.05, 13:37 Witaj jelvet mieszkamy w jednym województwie, jestem z Głogowa.Moja Dominika za trzy miesiace kończy 4 lata, waga aktualna to 12 kg, wzrost 94 cm. Również leżałam z nią w klinice wrocławskiej gastroenterologii. Dziewczyny czy oglądałyście dzisiejsze wydanie"Pytanie na śniadanie"? Niestety nie mogłam oglądać całego programu. Tematem było co jedza a co powinny jeść nasze dzieci. Wczoraj również był program o bliźniaczkach niejadkach na 2, ok.9.30.Niestety wiele z niego również nie widziałam.Dzieci, które nie jadły warzyw zaczęły je jeść, po radach p.psycholog. Moja Dominika wóciła dzisiaj po miesiacu nieobecności do przedszkola.Bardzo ucieszył ją rano widok choinki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 02:09 Cześć zmęczone mamy Ja jestem z Wroclawia więc pewnie jeździmy z maluchami do tych samych lekarzy. Kilkakrotnie byłam w klinice gastroenterologii ale nie poradzili mi nic konkretnego, pani psycholog też tylko smętnie kiwała głową. Mój mały nic nie chce jeść. Sniadanie nie istnieje, zupa chodząc po schodach na klatce, kolacja w wanie. Wiem że to bardzo niedobrze, ale mały swiadomie nic do buzi nie weźmie, tylko gdy nie jest świadomy że je to można cokolwiek mu podać. Pani doktor pisze mi " błędy w karmieniu- dziecko ma jeśc świadomie" a świadomie po 10 dniach pod kroplówkę... I co robić?? Oczywiście odruch wymiotny ma opanowany do perfekcji - zmusza się do wymiotów na sam widok talerza z jedzeniem.. Chciałabym wreszcie trafic na lekarza który zdoła zdiagnozowac moje dziecko, może koleżanki z woj dolnośląskiego miały więcej szczęścia i trafiły na lepszych lekarzy niż my? Pozdrawiam: Agnieszka i Patyś (2,4 - 11 kg i 90 cm) Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 18:32 Mamopatryka, niestety ja również szczęścia do lekarzy w poradni gastoenerologicznej przy klinice nie miałam.Przecież ta starsza pani dr to koszmar (pisałam o tym).Podobno na Kamieńskiego jest również taka poradnia i przyjmuje tam młoda, sympatyczna pani doktor.Ale ja nie zamierzam juz nigdzie jeździć, bo mam pewnosc,że u mojej Dominiki jest to sprawa tylko i wyłącznie psychiki.Chociaz patrząc na to co moje dziecko zjadło dzisiaj mozna sie załamać 6.20 -200 ml kaszki, do 14.00 w przedszkolu nic-przeciaż mówiłam pani, że piłam rano mleczko!, w domu 2 kawałki placka ziemniaczanego i gryz chleba z masłem. Po raz kolejny mam doła na tle jej niejedzenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 21:39 Witajcie ! Ja również mam ostatnio doła na temat niejadztwa Asi . Zwłaszcza ze znowu jest chora To chyba nie jest normalne ze dziecko tak często chruje ? To jest już czwarta infekcja od października , w tym druga w ciągu 3 tygodni . Ciągle dokucza jej katar , zapchany nos , do tego dochodzi nocny kaszel . Wczoraj skończyło się wymiotami o 12 w nocy . I nie chce brać żadnych leków , od razu wymiotuje gdy tylko widzi strzykawkę lub łyżeczkę . No i w związku z tą całą sytuacją ograniczyła sobie racje żywnościowe do minimum . Za parę dni zrobimy wymaz z gardła i nosa , bo w/g mnie mała podłapała w przedszkolu jakąś bakterię . Nigdy przed wrześniem nie miała zielonego kataru , w tej chwili już sam początek choroby przebiega z ropną wydzieliną . Ewo , trzymaj się - będzie lepiej Dziewczyny piszcie . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 15:57 Ewurek, Gdyby moje dziecko wypiło 200 ml kaszki skakałabym do nieba. On wogóle nie je śniadania - pije 100ml herbatki, o 13 dostaje zupę - max 150 ml tyle mieści jego talerzyk i jej nie zjada, o drugim daniu nie ma co marzyc i o kolacji też. Chrupek też nie je, nic zupełnie nic. Mleka też nie pije. Od trzech dni wymiotuje - wytrenował sobie odruch wymiotny który ma już na sam widok miseczki z czymkolwiek, a nawet na hasło zjesz śniadanko... Odpowiedz Link Zgłoś
tunia78 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 19:33 Mój Boże czytam i płakać mi się chce nad ..Wami (nami)drogie mamusie(ja też mam synka niejadka-poza siatką centylową i jeszcze do tego chory-drugi antybiotyk w ciągu miesiąca...ale on jest żarłokiem w porównaniu z niektórymi waszymi dzieciaczkami.U nas się zaczęło jak miał 6 miesięcy i załapał salmonellę(!!!karmiony tylko piersią) i iak trwa do dziś.Nie pocieszę Was bo sama tylko żyję jego jedzeniem( niejedzeniem) i obsesyjnie ciągle o tym myślę.Ale chcę zebyście wiedziały że myślę taż o Waszym dzieciach i przesyłam im codziennie moc ciepłych mysli.Kochone kiedyś to minie (tylko kedy??) ech tylko czemu dzieciństwo mojego synka ( latka) kojaży mi się z ciągłym stesem...Pozdrawiam cieplutko) Odpowiedz Link Zgłoś
aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 19:33 Maja nawet bawiła się w wymioty. Któregoś dnia uczyła swoje misie wymiotować w trakcie jedzenia. Bawiła się przy tym nieźle. pozdrawiam ania Odpowiedz Link Zgłoś
jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 20:37 witam u mnie odpukać jakby ciut lepiej nie liczac spadki wagi do 13 kg od ostatniego wazenia ale od dwóch dnia jakos lepiej je tzn nie wymiotuje i nie cuduje podczas jedzenia a to duzo fakt kanapke jadła dizs 2 godz no ale zjadła nawet talerz zupy rany jak to cieszy i po raz pierwszy od bardo bardzo długiego czasu usłyszałam mamo jestem głodna a co to za lekarka na Kamienskiego moze tam sie z nia udam zamiast do tej kliniki my do tej pory byłysmy w klinice zaburzen wieku rozwojowego i tam nie stwoerdzili nic wszystko ok mase badan mozliwych do wykonania zrobiłam w naszym jeleniogóeskim szpitalu tez wyszły ok dlatego jeszcze chciałam połozyc sie w klinice gastroenetrologii ale jeśli mówicie,że nie ma sensu..... od dziś znów poszedł peritol od wieczora zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 09:13 Cześć, Olka ostatnio je lepiej - tzn. w przedszkolu nadal kiepsko ( panie ja czsto podkarmiają żeby coś zjadała - ale wtedy potrafi zjaść prawie całą porcję), w domu nawet ok ( wczoraj byłam naprawdę mile zaskoczona). Jednak znowu przyplątał się ból ucha - to już 3 raz w tym sezonie! Co prawda na razie obeszło sie bez antybiotyków a tylko z kropelakmi, ale to zaczyna mnie coraz bardziej martwić. Obawiam się,podobnie ja Lizbetka, że mała podłapała jakąś paskudę w przedszkolu. Sytuacja jest o tyle nieciekawa, że mała troche niedosłyszy, a te infekcje uszne mogą jeszcze sprawę podorszyć. Poza tym znowu są skargi w przedszkolu - jest niegrzeczna, nie słucha pań, robi co chce, przeszkadza w zajęciach. Na moje pytanie, czemu tak się zachowuje, mówi że się nudzi. Chodziła na zajęcia taneczne -juz nie chce, teraz angielski -nie wiem jak długo. Panie w przedszkolu radzą, zebym poszła z nią do psychologa dzieciecego. Sama nie wiem, może to i dobry pomysł? Czy Wy byłyscie może w poradni psychologicznej i czy może rozmawiałysci również o niejedzeniu? Ola była badana przez psychologa na początku roku, ale to były właściwie tylko testy umiejetności a nie porada. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 21:13 Cześć moja Dominika po trzech dniach w przedszkolu dostała takiego kataru,że dzisiaj znowu została w domu.Dominika ma nowy patent, żeby nie jeść. Kiedy jedzenie jest już na talerzu, stwierdza, że jest jej zimno i zaczyna płakać i powtarzać w kółko zimno, zimno...Ubieramy jej dodatkowy sweterek, niestety jedzenie pozostaje nietknięte. Mamopatryka, nie czytałaś pewnie moich wcześniejszych postów i nie wiesz, że moja Dominika owszem wypije wieczorem nawet i 270 ml kaszki ale na śpiąco w zupełnej nieświadomości.Jakoś nie potrafię jej nie dać tego mleka, bo wiem z doświadczenia,że jak go nie wypije to i tak nic nie zje.Wiem też,że moze mieć zaburzone poczucie sytosci i głodu,ale...mimo wszystko prawie 4 letniej dziewczynce daję na spaniu mleko. Jelvet,niestety nie znam nazwiska pani dr z poradni gastroenterologicznej na Kamieńskiego.Rozmawiałam z koleżanką, która najpierw jeździła do poradni na Skłodowskiej, następnie przeniosła się na Kamieńskiego.Wg niej nie ma porównania. Begonio, ja byłam dwukrotnie u psycholozek w sprawie niejedzenia Dominiki.Wizyta taka przebiegała za każdym razem bez dziecka.Pisałam o tym, poszukaj w moich postach z początku września. Agatko,rzeczywiscie Asia często łapie infekcje.może ten wymaz cos ruszy. Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 21:44 Witajcie ! Ewo , nie lepiej by było zrezygnować z przedszkola ? te częste infekcje Dominice zpaewne w jedzeniu nie pomagają Moja Asia to się nawet w zadne subtelności nie bawi - stwierdz krótko : " nie będę jadła " i koniec . Ja już teraz wrzuciłam na luz , kwituję " to nie jedz " i zabieram talerz . Dzisiaj zjadła dwie mandarynki i parówkę koktajlową - rano , i na tym poprzestała . I ciągle chodzi i mówi ze jest głodna , wymyśla rożne potrawy ,ja je przygotowuję , a ona po jednym kęsie rezygnuje , czym doprowadza mnie do szału Od czasu do czasu prosi o kaszkę : 120 ml mleka , pół łyżeczki kakao + łyżeczka kaszki kukurydzianej błyskawicznej . Zdarza się ze to wypije ale raczej rzadko . Raz w tygodniu zazwyczaj . Dla mnie to i tak zaskoczenie ,że w ogóle chce to wypić . Od dwóch tygodni mała nie pije z butelki , ilość wypijanych płynów spadła z 3 litrów do ok. 700ml . W nocy nie pije w ogóle . Mimo to apetyt nie poprawił się wcale , więc to nie ilośc płynów wpływa na jedzenie bądź niejedzenie Asi . Begonio , moja Asia też zrobiła się okropnie okropna , zazwyczaj była tylko okropna Na wszystkie uwagi reaguje wrzaskiem , próbuje mnie bić . Przestała się sama bawić , domaga się ciągle mojego towarzystwa . Moze to taki okres w rozwoju ? Od paru dni szykuję się by ją odrobaCZYĆ " profilaktycznie /ale ze względu na przeziębienie jeszcze poczekam . . Mam nadzieję że może to coś jej pomoże . Begonio , Ewo , odrobaczałyście dziewczynki ? Pozdrawiam. Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 22:20 Agatko, ale Dominika lubi przedszkole i tęski za dziećmi.Bardzo lubi rytmikę i dopytuje się kiedy pójdzie.Mi to jest tez na rękę, że idzie do dzieci, uczy sie spiewać , mówić wierszyki. Nie chcę zapeszyć, ale od września miała tylko jeden antybiotyk. W tej chwili ma na pewno niską odpornośc po ospie no i nie dostarcza organizmowi żadnych witamin, przeciez ona nie je żadnych warzyw ani owoców!Ewentualnie przezimuje w domu,urlopuję ją ,kiedy choróbska będą się powtarzały. Dominika, podobnie jak Asia, wymyśla z jedzeniem, po czym zje kawałek lub wcale. Nie odrobaczałałam Niśki. Wyniki kału na obecnośc pasozytów robiłam kilkakrotnie, robiłam test na lamblie i nic.Naszego kota odrobaczamy za to regularnie u pani weterynarz, bo jak ja daję tabletkę, to zawsze męda wypuje. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 08:50 a czy w tej klinice to skołodowskiej to sie trzeba kłaśc czy wystarczy na zasadzie poradni??? Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 08:54 Cześć, siedzę dzisiaj w domu - mała pół nocu wyła, że boli ucho ( Znowu!!). Od 1/2 godziny próbuje dodzwonić się do lekarza, jak na razie bezskutecznie. Nie odrobaczałam małej - wyniki badań był ok i lekarz nie widział wskazań. Wczoraj byłam u kardiologa i w styczniu mamy zrobić echo serca ( mała ma jakieś szmery), we wtorek do okulisty na pogłębione badania wzroku a i jeszcze czeka nas kolejna wizyta u audiologa ale to jak skończą się wreszczcie te infekcje uszne. jeśli uda mi sie dostać dzisiaj do laryngologa to może wyproszę jakieś badania. To przecież chyba nie jest normalne -tydzień temu zakończyłyśmy leczenie zapalenia ucha, w czoraj w nocy płacz że boli lewe ucho, dałam szybko kropelki i jeszcze raz nad ranem i wieczorem, a w nocy krzyk, że boli prawe... Wysiadam. Nawet nie zdążyłam pójść do kontroli po ostatniej chorobie. Więc siedze w domu 2 dzień, dobrze że chociaż tego kardiologa zaliczyła. A kiedy pójść do poradni psychologiczne? Pracuję, mąz wraca do domu wieczorami, nie mamy zadnej pomocy. Czasem wyadaje mi się, że doba powinna trwać 2x dłużej, żeby wszystko ogarnąć. Też tak macie? Napiszczie coś miłego, tak na pocieszenie.. Kiedyś pytałam was o prezentyna Święta, cz już macie kupione, czy macie jakieś fajne pomysły dla Waszych maluchów, bo ja ciągle się zastanawiam ? Podrzućcie jakieś pomysły. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 10:10 Hej! Jeśli chodzi o prezenty, to mój mały jest od dobrych kilkunastu miesięcy na etapie traktorów, ciężarówek i dźwigów. Buduje oooogromne dźwigi z klocków lego, więc pod choinkę chcemy mu sprawić dźwig do składania z elementów. Jeśli chodzi o jedzenie, to u nas też się trochę popsuło pomimo podawania kreonu i widocznych efektów na początku. Ale i tak jest troszkę lepiej niż u Was. Ale mały nie śpi po południu, cały czas biega, więc wydaje mi się, że nie przybrał wiele. Jeszcze go nie ważyłem, bo zawsze mam przed ważeniem trzęsawkę Pozdrawienia z Gdańska Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 10:13 Jelvet-na Skłodowskiej najlepiej jest udać się do najpierw poradani(działa ona przy klinice).Należy mieć skierowanie od pediatry, niestety czas oczekiwania na wizytę to ok.1-1,5 miesiąca.Jeżeli chcesz numer, to mogę go odszukać. Begonio,moze ta ostatnia infekcja ucha nie była wyleczona, stąd ból w następnym. Dominika kiedy miała 3 mies.leczona byłą Duomoxem na zapalenie ucha, w koncu wylądowałyśmy w szpitalu, bo pękła jej błona bębenkowa.A pani ordynator stwierdziła, że zapalenia ucha nie leczy się tym antybiotykiem.moze leczenie u Twojej córki było nieprawidłowe? Najlepiej udaj się do laryngologa. Pocieszę Cię mój mąz też cały dzień jest w pracy A co do prezentów, to planuje kupić grę Granny-Quiz, było dołączone kilka kart z tej gry do jakiejś gazety i bardzo spodobała się Dominice. Ponadto myślę też o zestawie lekarskim, bo lubi leczyć swoje lalki, a stary niestety jest popsuty. A z gier Granny polecam też Guzik z pętelką, Nisia dostała go na Mikołaja i bardzo lubi przewlekać nitki przez dziurki. A nad czym się zastanawiasz-myślę o prezentach dla córeczki? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 11:10 witam i pozdrawiam wszystkie mamy i ich niejadki. Łucja waży 11 400 i ma 92cm wzrostu(12 maj 2003r) i jest też niejadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 17:25 Cześć dziewczyny! No ja to powinnam się załamać...Maxio od dziś dostaje Peritol (przez 2 tygodnie) i od poniedziałku jeszcze jakiś lek na oczyszczenie dróg żółciowch (podobno to też wpływa na chroniczny brak apetytu), waży ok 13 700g, za to dziś moja niespełna 3-y miesięczna córeczka była na szczepieniui potwierdziło się, że waży 8 050g...Ona to chyba niedługo na dietę przejdzie (odchudzającą ) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 17:19 Cześć, byłam u laryngologa - mała ma zapalenia trąbek słuchowych w obu uszach ( !). Tego nie leczy sie antybiotykiem. Lekarz od razu zapytał, czy mała ma lub miała skazę białkową. Zdziwiło mnie to, ale odparł, że te infekcje uszu sa częste u dzieci z alergią - mają predyspozycje do obrzęków migdałków i do zapaleń w obrębie nosogardzieli przechadzące do uszu. Mam jej podawać Clarnitynę, Nucosolwan ( chociaż nie ma kataru ani kaszlu)i coś przeciwbólowego w razie potrzeby. Zakaz jezenia cytrusów ( szkoda, bo mała lubi mandarynki), czekolady i wszelkich chipsów ( tego akurat nie je wogóle), no i do kontroli za kilka dni. W przyszłym roku mamy tez powtórzyć testy alergiczne - w tym roku nie wykazały alergii. Co do Świąt - to my przerabiamy aktualnie: dinozaury ( filmy, figurki itp.)- więc myslę o jakiejśc fajnej książce oraz Witch ( mania zbierania karteczek, ubrania itp. - w przedszkolu prawdziwy szał), więc może lalka - ale nie jestem przekonana - są drogie i takie sobie, ale mała na pewno by sie ucieszyła. Jeszcze się zastanawiam. Za to Dziadków zaczął juz ogarniać szał zakupowy ( jak co roku zresztą), więc mała pewnie dostanie góre zabawek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 21:55 Cześć ! Mamo Maxia - gratulacje Moja Asia tyle ważyła gdy miała 18 miesięcy Oby mała rosła i tyła jak najwięcej . Czy mi się zdaje że Maksio przybrał na wadze ? Ewo , Begonio , moja Asia jak pisałam wcześniej dostanie nową kuchnię , zestaw plastikowej żywnośći , parę książek i dwie gry Granny : Grzybobranie i Zagadki Smoka Obiboka .Mam nadzieję że będzie zadowolona , choć teraz mała wymyśliła następny zestaw zabawek , ale niestety w kieszeni pustka Więc rolki , toaletka przechodzą na urodziny Mam wrażenie że Asię nie bawią typowe zabawki , w kółko by się bawiła np. W Aladyna i piękną DżaSMINĘ , a ja musze być na zmianę złym Dżafarem i dobrym Aladynem Albo w małą syrenkę gdy się kąpie . Zakłada mój biustonosz i " pływa " ze złączonymi nogami /ogon/ Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.12.05, 12:52 ewurek jakbys mogła to prosiłabvym o ten numer do poradni z góry bardzo dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re:do jelvet 12.12.05, 21:58 Witaj, oto numer do Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia na Skłodowskiej we Wrocławiu 071 32 00 803. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.12.05, 15:05 Cześć Dziewczyny, czemu sie nie odzywacie? Olka juz zdrowa, ból uszu minął właściwie samioistnie po 2 dniach ( nic z tego nie rozumiem), muszę jednak zrobic badania słuchu. I tak miałam taki zamiar- jesteśmy na stałe pod kontrola poradnii audiologicznej bo Ola trochę niedosłyszy, ale musimy badanie przyspieszyc. Jak na razie ( odpukać) mała nie choruje i nawet je troszke lepiej. To niechorowanie to chyba zasługa tranu - podaje jej po raz pierwszy w tym własnie sezonie, i jakoś sie trzyma. Nie mam jeszcze prezentów i nadal nie wiem co kupić... Będę tak zwlekać pewnie az do Świąt. Co u Was słychać? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 13:07 A ja mam zły dzień Mały jadł przez miesiącdość ładnie, pilnowałam posiłków, walczyłam o każdy kęs. Od czterech dni totalny bunt. Dziś waga wskazała 11.600, tyle samo było trzy tygodnie temu. Czy moje dziecko nie ma szansy nic przybrać? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 16:06 Cześć, Ja nawet nie mam ochoty przygotowywać pyszności na Święta...Mój mąż lubi tylko jedną sałatkę (za to w dużych ilościach), Karinka tylko ssie, a Maxio mimo Peritolu nadal je to samo (czy trzy 'rzeczy na krzyż'), ja powinnam nadal pilonowaź diety. Syn jest taki niedobry, że już się zarzekałam że prezentów nie będzie - załamać się można, ale pewnie ulegnę z tej wielkiej miłości Nie wiem dokładnie jak to jest z tym Periotlem - bo Maxio nie zjadł ani jednej nowej rzeczy, tak samo wypluwa jedzenie jak już go rzucie zmęczy, ale przytył przez tydzień ponad 500 g. Robię mu w kółko placuszki z jabłuszkiem i goferki. no i raz w tygodniu zjada mięsko - troszkę chemiczne bo w McDonaldzie. Czy robiłyście dzieciom badania na poziom cynku i kwasu foliowego? Nasz gastroenterolog powiedział, że u jego pacjentów z zaburzeniami jedzenia często występuje zła gospodarka Zn, ale z kwasem to nie wiem o co chodzi. No i po Peritolu podamy Maxiowi Ursofalk na oczyszczenie dróg żółciowych - to już inna opcja przyczym niejedzenia: jeśli źle się oczyszczają to występuje tzn. metaboliczna niechęć do jedzenia. I jeszcze mamy do zrobienia posiew z krwi na jersinozę, bo Max ma powiększone węzły chłonne krezki - więc synek będzie troszkę pokłuty przed Świętami. Jak po tych badaniach nie zbankrutujemy (bo wszystko oczywiście trzeba zrobic prywatnie), a wyniki nic nie wykażą to uznam swoje dziecko za 'zdrowe' i pododzę się z tym że nie je. Wiem, że się rozpisałam, ale tu łatwiej się wyżalić... Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 23:31 Witam, dawno tu nie zaglądałam. Moja córcia - niejadek zaczęła już lepiej jeść, a czasami nawet je bardzo dużo (ale tylko czasami). Albo już wyrosła ze swego totalnego niejedzenia sama, albo to efekt tego, że przestałam zwracać uwagę na jej "humory" kulinarne i pozwoliłam na jedzenie czego chce i kiedy chce (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku). Zauważyłam wtedy, że mała sięga najchętniej po kwaśne rzeczy, jabłka lub ogórki, najlepiej gdy nikt tego nie widzi, a przede wszystkim gdy jest to wyłącznie jej decyzja, czy ma jeść, czy nie. Gdy ten etap trwał już wystarczająco długo, by się jej znudził, pozwala sobie teraz nawet na karmienie jej i proponowanie różnych potraw i smaków. Do tego doszło wypijanie dwa razy dziennie gęstej kaszki mlecznej z butelki i w efekcie dziewczyna przybiera po malutku na wadze (teraz skoćzyła 2 latka i waży 12.200, a rok temu ważyła 9.500). Mam więc nadzieję, że dalej gorzej nie będzie. OPozdrawiam wszystkie zatroskane mamuśki. Odpowiedz Link Zgłoś
jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.12.05, 10:32 a Gosia znów nie chce jeść oszleć z nia można normalnie wrociła do wagi sprzed choroby ale ani grama wiecej aneczka 12200 to super waga Gosia jak skonczyła 2 lata wazyła niecałe 10 teraz 4,4 i 13,5 kg marze o 14 ale coś nie chce do nich dojśc Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Witam po długiej przerwie 19.12.05, 11:32 Nie było mnie w kraju ponad 2 miesiące, młod został z babcią i tatusiem. Jakoś to wszyscy przeżyli, choć młody waży mniej (ostatni pomiar z zeszłego tygodnia - 10.700 i 89cm - dodam, że ma 2lata i 9 miesięcy). Je całkiem nieźle, budzi się i krzyczy "jeść, kaszkę", potrafi też być bardziej stanowczy tzn. jak nie chce jeść, to nie!!!! i nie da się za nic przekonać. Oczywiście zero gryzienia, kanapek czy takich tam, łaskawie je kaszkę, zupki (te powyżej 12m., serki, jogurty, kisiel. Co prawda łatwiej przechodzą mu przez gardło grudy, ale z własnej woli nie chce gryźć. Za to mówienie wychodzi mu coraz lepiej, a ulubioną zabawą jest gotowanie (i grzebanie rodzicom w talerzach). Tradycyjnie walczymy z zaparciami - oczywiście - picie główny wróg. Młody waży mniej, bo babcia go nie dotuczała (tzn. nie dodawała masła czy oliwy do posiłków), siemienia też chyba nie podawała i przed snem dawała mu kaszkę na wodzie!!!! I zamiast dawać mu jabłko czy banana, żeby gryzł, to wolała podawać Misiowe Sady. Na dodatek babcia stwierdziła, że ALvia nie działa i lepiej działają czopki glicerynowe - niedługo młody nie umiałby się załatwić bez czopka. Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Do fionna 19.12.05, 15:04 Witam! Fionna, mój mały 2 i 7 miesiące ma od dwóch miesięcy zaparcia nawykowe (oczywiście zła dieta - totalny niejadek, a do tego mało pije). Dawałam Lactulosum - bez większych efektów, teraz raz na cztery dni czopek glicerynowy (krzyk straszny, trzeba trzymać pośladki z pół godziny, a i tak zazwyczaj wypycha). Napisz proszę jak walczysz u swojego malucha z zaparciami. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Do fionna 19.12.05, 21:58 Witam, Lactulosum też nie działa, czopków młody się boi, w ogóle boi się zrobić kupę (boli go to zapewne, bo kupa twarda jak kamień). U nas podziałał dopiero syrop Alvia (3-5 łyżeczek dziennie), do tego rano na czczo (lub wieczorem 1 łyżeczka oleju parafimowego - z tym że oleju nie daje codziennie - dopiero jak parę dni nie ma kupy), syrop trzeba podawać dość długo, a jak się kupy uregulują, to stopniowo zmniejszać dawkę. Oprócz tego daję mu otręby do jogurtu, siemię lniane do kaszki no i niestety zmuszam do picia (on mógłby w ogóle nie pić), robię mu herbatki (rumianek, koperek posłodzone trochę miodem) i poję go łyżeczką (liczymy łyżeczki - na razie bawią go cyferki, potrafi tak się zapomnieć w liczeniu i wypija ze 20 łyżek), starm się dawać sporo owoców (to akurat mój niejad lubi), gorzej z warzywami. Z olejem parafinowym trzeba ostrożnie - podobno może podrażniać jelita, ale zawsze są jakieś skutki uboczne - nie mogę patrzeć, jak się męczy i przez tydzień tylko stęka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Do fionna 20.12.05, 08:55 Witam. Mój maluch też nie chce robić kup z powodu bólu właśnie, czopków też się boi i zawsze wypchnie zanim się rozpuszczą (cholery b. wolno się rozpuszczają). Lactulozum zaczęło działać dopiero 9 dni po podawaniu, efekt trzy dni było dobrze i znowu to samo... A skutki uboczne są. Spróbuję Alvia - dzięki za podpowiedź. Może też oleju parafinowego. Mój mały nie chce niestety jeść jogurtów, warzyw, owoców. Wyeliminowałam z diety ryż i banany jako zapierające, przemycam w zupkach wszelkiego rodzaju kasze jako rozluźniające. Walczymy, ale to jakby walka z wiatrakami i też nie mogę patrzeć jak mały cierpi Pozdrawiam serdecznie. Mama Wiktora 2,7 latek, waga 11,400, wzrost 94 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kaka61 Re: Witam po długiej przerwie 19.12.05, 15:48 witam Cię serdecznie.Jestem tu od dzisiaj i mam pytanko czy jesteś z Łodzi? Pozdrawiam i życzę zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Witam po długiej przerwie 27.12.05, 16:14 Witam po świętach musze sie przyznać, że od czwartku, bez wiedzy lekarza, podaje małej peritol.Miałam już dość jej wymówek i wykrętów od jedzenia, typu,:zjem później lub nie jestem głodna.I o dziwo poprawa była zaraz na następny dzień. W tym czasie moje dziecko po raz pierwszy w życiu (ma prawie 4l.)spróbowało pomarańczę!I sama nie wiem co o tym sądzić-Peritol nigdy na nią tak nie działał.Myślę,że to sprawka dawki i postaci leku.Do tej pory podawałam to lekarstwo tylko w syropie.Rok temu natomiast pan profesor, u którego byliśmy, przepisał nam peritol w tabletkach i zaleciał dawkę 3razy 1 tabletka.W ulotce jest podane,że do 6 r.ż. 3 razy 1/2 tabletki, i taką dawkę podaję. Wtedy peritolek wylądował głęboko w apteczce. Aha Nisia po ospie miała jeszcze zapalenie oskrzeli więc od dwóch miesięcy siedzi w domu i nie chodzi do przedszkola.Aż sie boję , bo za tydzień zabawa choinkowa... Pozdrawiam, piszcie co słychać u Was i Waszych milusińskich. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Witam po długiej przerwie 27.12.05, 18:50 No to ja też witam U nas jak na razie trwa " dobry okres " Asia je chętnie i i z apetytem . Zjada po 3 kiwi na raz , mandarynki również , do tego jogurty Jogobelli / wiśniowe / , co drugi dzień prosi o kaszkę . Z butelką rozstałyśmy sie juz na dobre , mała pije ok .litra dziennie ze szklanki / niekapka nie zaakceptowała / , wieczorem podaję jej w butelce Vibovit bo ze szklanki nie chce go wypić . Ale mała wie ze butelka jest tylko i wyłacznie do Vibovitu raz dziennie i nie prosi o nia w dzień . Na wadze u nas zwyżka i to o 200g , czyli mała waży już 10700 . Bardzo mnie to cieszy bo ostatnio zyłam w przekonaniu ze Asia już cały czas bedzie ważyc 10 i pół kg . Niestety ciągle nie rośnie zbyt szybko , w tej chwili ma 92 cm , czyli urosła przez 7 miesięcy tylko 2 cm . Jeśli na 4 lata nie osiągnie 3 c to czeka nas wizyta u endokrynologa . Ewo a moze ta natychmiastowa reakcja na Peritol jest związana z tym że dośc długo nie podawałaś go Nisi ? U nas peritol pierwszy raz zadział równiez po pierwszym dniu . Później juz tak różowo nie było . Asia prosi by zaprowadzić ją do przedszkola ale wiem że nawet tak krótkie odwiedziny mogą się skończyć chorobą i na razie bronię się rękami i no0gami przed ta wizytą . Ostatni raz chorowała na poczatku grudnia i na razie chcę odpocząć od wszelkich chorób . Ewo , Trzymaj ją z daleka od wszelkiej zarazy Ja w ramach uodpornienia spędzam po 3 h z Asia na dworze . Starsznie zimno ale mała jest w siódmym niebie i nie chce wracać do domu Wczoraj napadało mnóstwo śniego , więc Asia miała go nawet w butach i w rękawach ale do domu wrócić nie chciała . Pozdrawiam i napiszcie co u Was. Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.12.05, 20:35 Witam po Świętach, U nas niestety choróbsko - zapalenie gardła, ból i totalne niejedzenie. W dodatku jeszcze najgorsza kara - brak przedszkola Tak więc zamiast przytyć w czasie świąt pewnie schudła. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ada_zie Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.12.05, 14:16 Hej - śledzę ten wątek na bieżąco. Na początku pozwoliłam sobie dopisac się do niego - ale później już się nie odzywałam. Mój synek, który w rodzinie jest uważany za niejadka, w porównaniu z wieloma maluszkami, o których tu piszecie wypada nieźle - więc milcze żeby nie zapeszyć... Naszym problemem jest niejedzenie poza domem - w zasadzie zmiana środowiska to kuracja odchudzająca dla mojego dziecka - nie je prawie nic, tylko pije. Dlatego każdy urlop, wczasy, weekendowy wypad kojarzy mi się z wciskaniem czegokolwiek synkowi. Pozdrawiam Wszystkie mamy i życze dużo apetytu dla naszych dzieci w Nowym Roku 2006!! Odpowiedz Link Zgłoś
celka_s Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.01.06, 10:31 Moja niunia jakby nie było zawzze tak śrwednio jadła, a ostatnio to je po 30, 50ml, kurcze a na dodatek jest chidziutka 10mcy - 7kg Odpowiedz Link Zgłoś
diwer33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.01.06, 12:12 Witam! Piter znów nie je i to tak wogóle! Potrafi zjeść przez cały dzień kilka łyżek jedzonka. Jedynie mleka na noc i w nocy pije więcej??!!?? Aż się boję o co chodzi? Wciąż katuję się myślami jakie mogą być powody jego niejedzenia i mimo, że nie robiliśmy jeszcze żadnych z tych badań o których piszecie to jakoś tak czuję, że przyczyny nie są medyczne! Ostatnio cały mój dzień kręci się wokół kuchni! Albo robię coś do jedzenia dla dziecka ( no bo może mu to nie smakuje to spróbujemy czegoś innego)albo dla siebie albo gotuję obiad ... i tak cały dzień! Nie spędzam czasu z dzieckiem, nie bawię się z nim tylko stoję w garach! Śniadanie, spanie, obiad, spacer, podwieczorek, obiad dla nas, spanie, kolacja tak mnie widzi moje dziecko! Od dzisiaj przyrzekłam sobie poprawę i nic nie będę wciskać! Zobaczymy co on na to! Kończę bo obudziło się moje szczęście! Pozdrawiam w Nowym Roku! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiek34 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.01.06, 11:23 Witam! Może chociaz trochę uda mi się pocieszyć piszące tutaj Mamy, a mianowicie mój niejadek zaczął jeść. Po sześciu miesiącach wciskania chocby kilku łyżeczek zupki czy kaszki po prostu je. Nie są to może oszałamiające ilości ale nie ma płaczu i histerii. Wszystko zmieniło się po chorobie, podczas której miała zapchany nos, trwało to długo więc w końcu dostała antybiotyk i zyrtec - podejrzenie alergii. Oczywiście wtedy schudła natomiast po wyleczeniu jakby inna osoba. Na początku myślałam, że to z głodu nadrabia i minie ale nie ... od miesiąca w miare systematycznie je, a nawet jak nie chce to juz nie wmuszam i nie biegam. Ma 17 miesięcy i dobija do 11 kg. Pozdrawiam Mamy niejadków i życzę takiej poprawy jak u nas!! Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.06, 16:18 Witam serdecznie.Podczytuję Was od jakiegoś czasu,poniewaz zanim opiszę naszą sytuacę chciałam byc na bieżąco.No i jestem,jednak nie spodziewałam sie aż takich niejadków-podziwiam Was za wytrwałość.Nasza Emilka juz od poczatku była o wiele za mała.Urodziła sie coprawda jako wcześniak w 33 tyg, ale zamiast wazyc ok 2300 ważyła zaledwie 1140.Problem z wagą pozostał do dzis.Obecnie nasza córeczka kończy 19 miesiac swojego zycia,a wazy ok 6 kg.do 17 mies karmiłam ja piersia(pewnie nie miałabym sumienia do dzis przestać,gdyby nie fakt ze w brzyszku mam kolejna dzidzię.Do 13 mies. żywiła się wyłącznie moim mlekiem.Były próby karmienia na siłę(okropne czasy)i zraziła sie do jedzenia.Zaczęła jeść w miare normalnie po odstawieniu od piersi,choć nie od razu.Teraz kłopotów z karmieniem nie mamy,nie je tyle co jej rówieśnicy,ale nie jest żle.Problem wagi jednak pozostał.Przed ukończeniem roku zrobiliśmy różne badania w tym genetyczne,wyszły ok.To tyle,chciałm żebyście poznały nasza historię.Trzymajcie się,jesteście wielkie!!! mama Emi i...kogoś jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.01.06, 21:44 Czy Mala byla hipotrofikiem?Bo my tak i maly nie moze nadrobic...2370g na starcie a teraz 9300/76cm.Daje mu multivitamol i chyba troche mu sie poprawil apetyt... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.01.06, 21:45 Mala byla hipotrofikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Do Emilki 74 06.02.06, 14:23 Witaj ! Wiesz że juz kilka miesięcy podczytuje twoje posty na Wcześniakch ? Moja Asia co prawda hipotrofikiem nie była / 3500 g / ale problem ten sam . I porównujac wagę naszych córek wypadają podobnie . Asia gdy miała 19 miesięcy wazyła ok 9 kg , gdyby odjąc to ile ważyła więcej od Twojej córci przy urodzeniu waga byłaby podobna . Widziałam zdjęcia Emiliki - jak calineczka Do badań genetycznych mam nadzieje nie dojdziemy ale szykuje sie u nas endokrynolog ze względu na niski wzrost małej . Ostanio Asia ma dobry okres , je więcej , bez namawiania ale ze wzgledu na wiek / prawie 4 lata / przyrost masy nie jest juz szybki . Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was - Ciebie , Emilkę i maleństwo Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 12:15 Witajcie Ten wątek jest w sam raz niestety - dla mnie. Mój synek Julek ma 16 miesięcy mierzy ok.70 cm i waży : 7400 kg. Nie jest wcześniakiem bo urodził się 2 dni przed terminem z wagą 2700 i długością 47 cm. Stwierdzono, że jest zdrowy miał 10 pkt ale od początku były problemy z jedzeniem (nie karmiłam go prawie wcale bo nie umiał jeść). Psychicznie jest bardzo dobrze rozwinięty - to opinia neurologa, ale jest nerwowy - miał ciężki start (w momencie gdy się urodził, umierała na raka moja Mama). Stresy odbiły się na nas mocno a dziecko było 5 miesięcy poza domem (w szpitalu), ja leczę się z depresji a dziecko od zeszłego roku od czerwca jest w domku i widzieli go już wszelkiej maści lekarze - nawet dr Albrecht, którzy twierdzą że to jest taki szkrab i będzie bardzo mało przybierać na wadze nawet do 4 roku życia. Poza tym jest kiepsko rozwinięty ruchowo, chodzimy na rehabilitację i ćwiczymy w domu, ale dopiero (16 mc) uczymy się raczkować, uwielbia za to siedzieć). Ma tylko 2 ząbki ale gadułka z niego i przylepa ogromna. Jest generalnie bardzo pogodny dopóki nie da mu się butelki. Je tylko butelką - nie cierpi łyżeczki bo przypomina mu ona leki. Pomóżcie: jak go nauczyć jeść łyżeczką, co mu dawać (dostaje mleko, zupki, kaszki itd) Nie jest na żadnej diecie, badania genetyczne OK, badania krwi OK, USG brzucha i głowy OK. Kocham go nad życie i chciałabym żeby było go już trochę więcej!!! Proszę o jakieś krzepiące info tu lub na priva. Pozdrawiam serdecznie Ania z Juliuszkiem Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 12:52 A oto zdjęcia mojego kochanego niejadka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32425243&wv.x=2&a=38183130 Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 14:02 aluczak piszesz że ma 2zęby i jest słaby ruchowo a robiliście badania na poziom wapnia we krwi.Jeżeli chodzi o wagę to mało waży,moja córka wcześniak 1360 i 40cm straszny niejadek na 16.5mc ważyła 8300 76cm.Niedobór wapnia powoduje że mięśnie są słabe ,my też mieliśmy rechabilitacje na 16.5mc chodziła.Jeżeli przeszliście u gastrologa wszystkie badania to mogę ci jedynie doradzić żebyś do posiłków dodawała oliwe z oliwek lub masło.Niestety nie ma gotowej recepty na to żeby utuczyć dziecko Wiktoria ma 6lat a waży 15kg,każda choroba powoduje spadek wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkapolinska1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.06, 22:04 Witaj, mój Wojtek ma rok i waży 8 kg. Robiłaś badanai na obecność lamblii lub innych pasożytów? U Wojtusia wykryli właśnie lamblię, dostał leki i czekamy na poprawę (czytaj: Przytycie). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kacklaprze Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.06, 17:38 cześć wszystkie mamy do momentu kiedy nie zapoznałam się z kilkoma waszymi odpowiedziami myślałam, że moje dziecko jest niejadkiem jednak od dziś będę mówić, że to nie prawda. Kacperek ma 22 miesiące od dobrego roku są problemy z jedzeniem śniadań, obiadów i kolacji jednak dzięki Bogu wypija rano i wieczorem kakao, zjada jogurty, pije soki owocowe i na to swoje niejedzenie waży dość sporo bo 13,5 kg jest cięższy od swoich kolegów, którzy jedzą wszystko i o każdej porze Pozdrawiam wszystkie mamy niejadków. Mam nadzieję, że jak pójdzie od września do przedszkola coś się zmieni w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.stas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 12:29 Hej, ja jestem tu po raz pierwszy. Przed chwilą wpiełam się nie tu gdzie trzeba więc poprawiam. Też mam niejadka, alergika. Po tym co tu poczytałam idę z Anulą zrobić jej morfologię (w październiku, było ok).Ekspertki, Powiedzcie czy to co je moja Ania to dużo? Ma 22-miesiące, ok. 10kg waży. Rano: 150-160ml kaszki kukurydz. na Bebilonie pepti, 2śniad: plaster szynki, dwa gryzki bułki z margaryną, 150 ml mleka, Obiad: 150-200ml zupki miksowanej: warzywa, mięso, 2 danie: makaronu ze 3 łyżki stołowe lub kasza jęczmienna tyle samo z margarynką, kolacja: pół parówki, potem 160-180ml kaszki na mleku. Wszystko wychodzone i wyproszone. Tragedia, bo mądrala straszna i ona wie lepiej ile trzeba jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
atopik Re: do kasia.stas 06.02.06, 18:37 Rozumiem, że dziecko uczulone jest na mleko krowie ? Na co jeszcze jest uczulona córcia ? Codziennie dziecko je ten sam zestaw, czy coś pominęłaś ? Mała je samodzielnie ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.stas Re: do kasia.stas 07.02.06, 13:43 Uczulenie na mleko, jajka, mięso kurczaka, ziemniaki, surowa marchew. To zidentyfikowane alergeny pokarmowe. Aha ryż pogłębia objawy. Ten jadłospis to jej ulubiony, ale modyfikuję jak się da. Owoców nie je pod żadną postacią. Nie lubi. Samodzielne je parę łyżek, resztę muszę sama. Odpowiedz Link Zgłoś
atopik Re: do kasia.stas 09.02.06, 08:59 Moje dziecko uczulone niemal na ten sam zestaw + buraki i por. Najbardziej brakuje mi jajek (marzy mi się omlecik biszkoptowy, ciasto .ehh..) U nas sytuacja się poprawiła po zamianie kaszek na Nutramigenie na inne posiłki. Synek ograniczył się, co prawda, tylko do trzech posiłków dziennie, ale zaczął przybierać na wadze i rosnąć :o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: do kasia.stas 09.02.06, 09:22 a próbowałaś jajek przepiórczyk podobno nie uczulają Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.stas Re: do kasia.stas 09.02.06, 10:24 Ja próbowałam przepiórczych, Anię uczulają też, u niej wystarczy dotknąć białka, czy żółtka jajka, od razu w tym miejscu skóra robi się jak poparzona, a po zjedzeniu choćby szczypty całe plecy zsypane. Ja byłam z Anulą wczoraj na ważeniu ponadprogramowym (bilans dwulatka dopiero za 2 miesiące) i trochę mi ulżyło, bo przybiera swoje średnio 200g na miesiąc i cały czas utrzymuje swój 10 centyl. Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 16:25 Witam mamy niejadków właśnie skończyłam czytać wasze posty.Jestem nowa na tym forum a to dlatego że dopiero od kilku dni mam dostęp do internetu.Jestem mamą 2 dziewczynek Wiktori 6lat i natali 2,9.Starsza jest wcześniakiem i hipotrofikiem z 35tyg 1360 i 40cm,młodsza hipotrofik z 38tyg 2220 i 48cm.Starsza waży 15kg i ma 108cm,młodsza 93cm i 11,300.Wiktoria początku nie chciała jeść,nie miała odruchu ssania więc jej odciągałam mój pokarm i dawałam butelką.Karmienie jej trwało wieczność i były to male ilości.W wieku 5,5mc dostała na nogach wysypki lekrz powiedział że to alergia kazał dawać isomil sojowy po którym zaczęła strasznie ulewać i tracić na wadze.Gdy w końcu trafiliśmy do gastrologa spojrzał i powiedział że nie ma alergi zalecił jogurty na zaparcia i wprowadzić danonki.Wiktoria nadal słabo jadła i słabo przybywała na wadze.Póżniej zaczeły się wymioty wieczorne 1łyżeczka kaszki za dużo albo jakieś kawałki w zupce i wszystko leciało dopiero coordinax pomógł.Jak miała rok ważyła 7100 i 70cm.Bywały okresy że jadła jakotako ale każda infekcja zaczynała się biegunką i niejedzeniem i oczywiście utratą wagi.Odkąd poszła do przedszkola zaczeła troche lepiej jeść bardzo pomógł jej trilak wyregulował zaparcia i jedzenie już się tak nie wraca brzuszek też po tym nie boli.To bybyło tyle na razie,póżniej jak będę miała chwile to napiszę coś o młodszej. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 10:44 Cześć Dziewczyny, jakiś czas nie pisłam - nie mam juz siły. Z jedzeniem jest fatalnie - istna masakra. Mała schudła i znowu waży 15 kg ( ma prawie 5,5 roku)- a było już ponad 16 kg. Jedzenie trwa wieki - własnie od 1,5 godz. je 2 małe kanapeczki. Mam ochotę ją ustrzelić!!Ni pomagają prośby, groźby czy przekupstwo ( tonący brzytwy się chwyta..). Wizytę u gastrologa mamy w połowie marca, ale znowu u pana doktora, który ostatnio - oględnie mówiąc, mnie olał. Inny w poradni nie przyjmuje, a lekarz rodzinny nie chce podjąc się leczenia. Nie mam sił... Jest tylko kilka posiłków, które je względnie dobrze, ale nie można przeciez podawać ich w nieskończoność, bo i one się znudzą. A przez jakiś czas było tak dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 12:15 Begonio moja córka w styczniu skończyła 6lat i waży 15kg.Teraz nawet ładnie je ale latem też mi schudła z 15 na 14.Myślę że jak się walczy u takiego dziecka o każdy gram żeby przybyło to jest to okropne.Mogę tylko dodać iż u nas takie spadki wagi wcześnij się też zdażały .Gdy już zaczynam się cieszyć że jest lepiej to znowu się coś przydaży.Takie spadki wagi póżniej ciężko nadrobić.Czasami mam wrażenie że to jakieś błędne koło.Bardzo się cieszę że jest to forum.Do tej pory nie znałam nikogo kto miałby podobne problemy.Zawsze tylko słyszałam że ja nie umiem karmić mojego dziecka,że jest za chude lub jak to powiedziała sostra mojego meża że moje dzieci są wychudzone. Odpowiedz Link Zgłoś
wgra Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 13:41 Również jestem mamą niejadka.Nie pomogły żadne preparaty witaminowe,ani Bioaron C,ani Ferrum.Któraś z mam napisała tutaj o preparacie ELKAR firmy Pik Farma.Weszłam na stronę tej firmy jest po rosyjsku.Trochę jeszcze pamiętam ten język i z tego co udało mi się zrozumieć to może być niezły lek.Czy któraś z mam stosowała może ten preparat,czy jest dostępny w Polsce czy też ewentualnie trzeba go jakoś zdobyć.Jeśli ktoś ma jakieś informacje lub doświadczenia z tym specyfikiem to proszę się nimi podzielić. Pozdrawiam Gra Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 21:46 Sprawdzałam informacje na temat leku ELKAR.Nie jest to lek na apetyt z tego co jest o nim na stronie pikfarma wynika że jest to prerarat zawierający witaminy z grupy B i mikroelementy ,powoduje że dziecko lepiej rośnie. Raczej nie ma go w Polsce chyba trzeba go sprowadzić,gdyż jest to nowość w Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
eluna77 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.02.06, 22:50 Witam wszystkie mamy. Do niedawna nie wiedziałam kto to jest niejadek i to co czytam zupełnie mnie i mojego Bartka dwulatka nie dotyczyło, urodzony termninowo prawie 4kg i na cysiu rósł po kilogramie na miesiąc wiem że to brzmi dla niektórych jak marzenie. Przez 17 miesięcy jechał na piersi i wszystkich przepisowych daniach dla malucha nie znając smoczka i butelek. Niestety od kilku miesięcy jego jadłospis zaczął się zawężać co uznałam za normalny odruch upodobania do jednej potrawy itd.Zaczął za to dużó pić w ciągu dnia i w nocy jest to około 6-10 butelek herbatki owocowej słodzonej leciutko miodem lub kompotów,soczków, na wodę mój terrorysta nawet nie spojrzy Dopóki zaczynał dzień płatkami i mlekiem i coś tam zjadł w ciągu dnia było spoko. Od trzech dni jednak zadowala się kilkoma łyżkami płatków i mlekiem smakowym z kartonika. Wyniki ma w miarę w normie, cukier w porządku pasożyty profilaktycznie potraktowane Pyrantelum a on nic. Jestem ciekawa czy któraś z Was miała pozytywne efekty po homeopatii bo ja spotkałam się ze sceptycznymi opiniami. Jak mały miał kolkę kuleczki bardzo mi pomogły więc może spróbować i teraz? Pozdrawiam wszystkie mamy bohatersko walczące z niejedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:03 Jest tych niejadków aż tyle? Jest 9ta mały wstał o 7mej i jeszcze nic nie jadł i tak do ok. 11tej. Dziś robię pierogi jego ulubione poza naleśnikami danie, więc wiem że nie będzie głodny. Pewnie że mogłabym robić te nieszczęsne pierogi co drugi dzień robić ale dla rodziny 4 dorosłe osoby w porywach do 5 i dwoje dzieci to troche za dużo. Pół dnia przy garach, dzięki, a robienie dwóch obiadów? Nie. Teraz jest już i tak trochę lepiej bo mały zjada mięso w postaci kotleta plus łyżka ziemniaczków i łyżka surówki. Polecam Wam surówkę z marchewki, tarta na dronej tarce jak na placki ziemniaczene do tego ząbek czosnku i połączyć to majonezem. Tyle tylko żeby się trzymało "kupy". Moje małe zjadają i nawet czosnek im nie przeszkadz a w sezone grypowym wskazany. Wlewałam w małego jakiś czas temu rózne mikstury na poprawienie apetytu, efekt, średni. No to pozdrawiam i powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:10 Właśnie przypomniało mi się, dawałam małemu poza BIOARONEM C, PROFILAKTIN i jak był mały i często chorował KETOTIFEN którego skutkiem ubocznym miał być wzrost apetytu. Efektu większego nie widziałam. No ale sprubuję jeszcze raz profilaktin. Odpowiedz Link Zgłoś
blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:07 A stosowałyście PROFILAKTIN? Też nic nie dał zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 16:45 Ja stosuję Profilaktin, ale nie ma w naszym przypadku żadnego wpływu na apetyt. Podaję go raczej jako uzupełnienie witamin. Teraz mała jest "wyjechana" - u dziadków, więc odpoczywam, niech inni trochę się podenerwują Odpowiedz Link Zgłoś
renata3 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 10:26 Hej Troche zajmie mi czasu przeczytanie wszystkich postow. Mam w domu 2 niejadkow: Hubert 6,5 lat i Max 3 lata. Max zywi sie tylko jogurtami i mlekiem, czasami zje chlebek z dzemem. Hubert potrafi do 12 nic nie zjesc. Rano kilka lyzek platkow z mlekiem i to go trzyma czasami do 14. Maksik jest duzy na swoj wiek, ale robi sie szczuplutki (narazie nie widac chudosci); Hubert jest bardzo drobny, najmniejszy i najchudszy w swojej grupie w przedszkolu. Nasz lekarz uwaza, ze skoro miesci sie w siatce centylowej tj. jest na ciagle na tym samym centylu nie nalezy sie martwic. Ja tez bylam niejadkiem i to strasznym, moze to "dziedziczne"? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jagojakub Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 22:53 kochane tak się cieszę że jesteście ! od jakiegoś czasu szukam grupy wsparcia i wreszcie znalazlam ,przeczytalam część postów gdzie znalazlam sporo pomysłów które podpowiedziałam pediatrze do wykorzystania . jestem mamą 3-letniej Jagody i 10-miesięcznego Jakuba ,Kuba od urodzenia miał problemy z jedzeniem byliśmy hospitalizowani z powodu braku przyrostu masy ciała , biegunki krwotocznej , alergii na moje mleko no i refluksu przełyku ,dobry start to nie byl. Kuba wymiotował ale w miarę jadł ale okolo 5 miesiąca okazalo się że jest to pięknie rozwinięta choroba refluksowa czyli brak przyrostu masy ciała , bolesne zap. przełyku no i wymioty , przestal jeść wtedy choć byl glodny tak nie bolalo , szulkaliśmy wszędzie , robiliśmy kazde badanie jakie przyszło nam do głowy okazało się że na refluks nałożyły się lamblie! sprawdźcie dziewczyny i ten trop i to w momencie kiedy maly był już mocno wyniszczony chcieli przyjąć nas na oddział intensywne leczenie poskutkowało coś drgnęło teraz badania są dobre refluks ustępuje obylo się bez operacji , odstawiliśmy leki a maly dalej nie chce jeść idziemy do psychologa bo maly ma złe nawyki żywieniowe ha! dodam że waży 7300 i nie dla nas centyle dawno wypadliśmy z obiegu gorzej że jego starsza siostra też zaczęła niedojadać i widocznie schudła podejrzewam jako protest aby zająć się też nią ! obłęd odbierają mi apetyt niestety mnie jedynej to by się przydało agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
jagojakub Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 23:42 dodam jeszcze że Kubie trochę pomógł Cebion Multi + Lacidofil na zmianę z Enterolem codziennie na stałe , teraz je co prawda tylko Nutramigen lub Sinlac z owocami tak w koło macieju to samo ale nie wybrzydzam bo waga drgnęła , jeszcze dodam że lekarze w trakcie zaostrzenia zap. przelyku chcieli założyć mu sondę do żołądka na jakiś czas aby go podtuczyć brr ale się uchroniliśmy znaleźliśmy lek który na to odziałał , siostrzyczka natomiast na jesieni ważyla 16 kg więc pięknie a teraz skończyła 3 lata i waży 14 niby nie najgorzej ale chudnąć niepowinna nawet na ulubione słodycze nie ma apetytu zanim zabiorę się za psychologiczną stronę problemu muszę zrobić jej kontrolne badania . czy ktoś moze ma pomysł cóż to mogło się zadziać i jak temu szybko zaradzić ? aga Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.03.06, 22:38 Witam ! jak tam Wasze niejadki ? U nas baaardzo kiepsko , w piatek wróciłysmy ze szpiatala , diagnoza wirus Rota . Mała wymiotowała , miała biegunke i ogromną goraczkę , w ciagu dwóch dni porzadnie się odwodniła . Ze względu na niską wage wirus był wyjątkowo ostry i dosłownie ją "powalił " . Wróciłysmy do domu z wagą 10 kg .Jestem załamana , bo Aśka juz tak dobrze jadła i tak pieknie przybierała na wadze . Mała wyglada strasznie ,rece i nogi jak zapałki , dosłownie mały kurczaczek Ale dziś zaczęła prosic o jedzenie więc może bedzie coraz lepiej . Tylko za dużo zjeśc nie może , kończy sie na gryzie , dwóch , więcej żołądek nie chce przyjąć . Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 10:07 Witam ,przepraszam że dopiero teraz ale nie mieliśmy neta przez jakiś czas.W między czasie Emi również miała rota wirusy,co swój finał miało w szpitalu,oczywiście odbiło się również na wadze-teraz ma 21 mies i waży niecałe 6 kg. wkrótce czeka nas szpital-endokrynologia wciąż z powodu wagi.No i odpowiadam na pytanie-tak mała urodziła sie jako hipotrofik.POzdrawiam WAs serdecznie i zycze dobrych nastrojów z okazji wiosny.Mama Emi i kogoś jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 13:07 My u starszej 3tyg temu przechodziliśmy jakąś wirusówke 5dni gorączki i 2dni biegunki.Oczywiście wogóle nie chciała jeść,też byłam załamana bo już ważyła 15kg i jadła ładnie.Na szczęście apetyt wrócił i ku mojemu zaskoczeniu nadrobiła te nieszczęsne 600g ,które straciła przy chorobie.17 w piątek byliśmy na spóżnionym o 2mc bilansie 6latka.Niestety wzrost stoi w miejscu nadal 108cm.Niewiele brakowało a pokłóciłabym się z pielęgniarką ,która wmawiała mi że moje dziecko jest między 3a10centylem,anie tak jak wychodzi z książeczki na granicy 3.Poprosiłam naszą pediatre o skierowanie do endykrynologa,a ona mi na to że tam nas nie przyjmą bo oni zajmują się tylko karłami.Na szczęście udało mi się po długich pertraktacjach uzyskać skierowanie do por.Fizjologi Rozwoju chociaż nie wiem czym dokładnie się tam zajmują,może któraś z was wie.A tak w ogóle to pediatra nie rozumie czego ja chce od mojego dziecka,że ona już taka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 16:29 Witam, po bardzo długiej nieobecności.Strasznie mi szkoda Waszych dzieci, które przechodziły rotawirusy.Agatko czytałam w innym Twoim watku o Asi, nawet nie wyobrażam sobie przez co przeszłaś. Niśka cały poprzedni tydzień była na dwóch antybiotykach, bo jeden nie zadziałał (oczywiście obrzęk krtani i zap. gardła z temperaturą 39).Co do jedzenia to...katasrofa, nie jada nic całymi dniami.Obecnie waży 12,4kg (a przed chorobami i po Peritolu było nawet 12,9). We wtork idę z małą na bilans czterolatka, może dowiem sie coś ciekawego. Pozdrawiam wiosennie... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 17:01 Ewo , będę wdzięczna jeśli odezwiesz się do mnie - pisałam kiedyś na Twój adres gazetowy ale mam wrazenie ze nie doszło . Może napisz do mnie na gazetowy adres i podaj swój email. Będę wdzięczna . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Re: do emilka74 i nie tylko (pytania) 20.04.06, 13:22 Witaj, Twoja dziewczynka ma 21 miesięcy i ok. 7 kg tak? Czy jest urodzona przed czasem? Jak jest teraz z jej apetytem? Moj Julek waga ur. 2770 i 47 cm urodzony o czasie 9 listopada 2004 (ma prawie półtora roku!!!) waży obecnie 7400 przy czym stoi na wadze od stycznia. Je tyle co kot napłakał, nie ma zębów, badania krwi wapnia i fosfotazy dobre, będzie konsutlowany znowu u gastrologa dr Albrechta 27 kwietnia ( poproszę o skierowania na usg brzuszka i jakieś dodatkowe) Niedługo robimy także posiew moczu i kału, będzie też miał wizytę w poradni metabolicznej CZD (gdzie już był badany przed rokiem i wszystko było dobrze). Jak to jest z wiekiem kostnym, kto zleca to badanie, kto zleca endokrynologoa? Czy raz w życiu wykonane badania genetyczne powinny być powtarzane? Na pierwszych badaniach genetycznych przed rokiem wszystko było ok (zlecone przez szpital) Gdzie wykonać badania genetyczne? Bądźcie tak dobre i podzielcie się wiadomościami, bo ja też szaleję z moim małym Żuczkiem (niejadkiem). Urodził się dystroficzny i mikrosomiczny. Pozdrawiam cieplutko Ania Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: do aluczak 20.04.06, 15:00 Endykrynologa zleca pediatra lub tak jak było w naszym przypadku gastrolog (pediatra nie chciała dać skierowania).RTG nadgarstka na wiek kostny może zlecić pediatra lub endykrynolog.My badanie genetyczne mieliśmy rok temu w CZD w por.genetycznej-wydaje mi się że wystarczy raz .A co z wynikami TSH macie już.Pozdrawiam Elwira. Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Czy dystrofia i mikrosomia to hipotrofia? 20.04.06, 13:23 No właśnie czy to wszystko jest to samo? Jak wiecie to się podzielcie. Będę wdzięczna Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.05.06, 00:15 Mój synek do roku czasu na kazdy posiłek jadł nie więcej niż 100ml - jak zjadł 130 to było święto. Zupkami pluł na odległość i nie zjadał więcej niz 3 łyżeczki. Potem miał czas że przez dwa tygodnie nie jadł nic. 3o ml mleka i koniec. Poszliśmy do szpitala na obserwację i sie zaczęło. Rotawirus, leki, badania, wstręt do jedzenia. Walcze z tym do teraz i jak patrzę wstecz to bardzo żałuję. Może powoli zacząłby jeść bez zmuszania, nerwów itd. Mój strach o niego, nerwy, życie wokół jego posiłków niczego nie zmieniły a wręcz przeciwnie myśle że bardzo zaszkodziły. Wiem że to śmieszna rada nie naciskać i odpuścić - do mnie takie rady tez nie docierały. Teraz mój mały je jak mrówka, ale troche chętniej - niestety nie sam trzeba go karmić a ma 3 lata, ale odkąd troche odpuściłam jest jakby lepiej. Nie rewelacyjnie. Patryk nie je sniadań - pije tylko 70 -100 ml kakałka- a za 4 godziny je zupke 80 -100 ml i to nie gęstą jak dla niemowlaków a normalną a ma 3 lata - czy to duzo jak na trzylatka ? raczej przerazajaco mało - tym bardziej ze biega cały czas i w miejscu nie usiedzi. I żyje, jest wesoły i pełen energii. Porównaj to teraz z ilością zjadana przez Twojego maluszka.. Piszę to wszystko po to żebyś przestała się stresowac ilością posiłków dziecka, pewnie tak jak ja czytałaś te wszystkie poradniki ile i co powinno jeśc dziecko w wieku x, y, z . A to nie do końca tak jest -pewnie niektórym wystarcza mniej o ile oczywiście nie są chore - a Twój maluszek przeciez nie jest ... Pozdrawiam cieplutko Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.05.06, 11:25 Witaj Agnieszko Też jestem mamą trzyletniego niejadka i również po wielu bojach o każdą łyżeczkę pokarmu odpuściłam. Nie do końca co prawda, ale już drastycznie nie zmuszam. Mój mały też jest karmiony, sam zjada jedynie suche, chrupkie pieczywo i oczywiście słodycze (te bardzo okazjonalnie). Przestałam się zamartwiać, bo tak jak Twój synek, mój również biega cały dzień, jest radosny i szczęśliwy. Zaznaczę, że nie śpi po południu od półtora roku, więc nawet nie wiem kiedy miałby zawiązać troszkę więcej ciałka. Przed kąpielą biegnie nagi do wanny, zatrzymuje sie przed lustrem i z szelmowskim uśmiechem mówi "chudzina". Oczywiście nie przestałam się martwić, ale "terroru jedzeniowego" już nie uprawiam Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 12:39 Kupiuję z innego wątku, możliwe, że Lizbetka tam już nie zaglądała. Lizbetko, jesteś po wizycie u endokrynologa? Ja mimo, że "leczyłam" małą u endokrynologa w śląskim centrum zdrowia matki i dziecka całkiem niedawno udałam się do pediatry (doskonałego specjalisty) i już ze wstępnych badań wynika, że moja mała ma niedoczynność tarczycy. Sprawdzałaś Asi wiek kostny? Hormony tarczycy? Jutro idę na dalsze badania małej i póki co jestem na etapie powrotu do normy emocjonalnej. Oczywiście nie chcę nikogo straszyć, bądź wymyślać przypadłości. Przekonałam się jadnak, że jeśli dzieje się coś niepokojącego z dzieckiem należy drążyć temat a nie dać zwieść się otoczeniu, że taka uroda dziecka, że nie je, więc tak szybko nie rośnie. Często lekarze bagatelizują sprawę posądzając matki (jak mnie w przypadku córki) o przewrażliwienie. Dziś żałuję, że moje dziecko straciło tyle czasu i mam do siebie żal, że nie szukałam wcześniej specjalisty, do którego miałabym zaufanie. Pozdrawiam, Nina Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 13:07 Nasza pani pediatra też nie widziała problemu u mojej starszej córki 6lat.Gdy na bilansie kolejny raz poprosiłam o skierowanie do endykrynologa ,ponieważ od jesieni przestała rosnąć ma 108cm to mi się zapytała co ja chce od swojego dziecka.Lekarze lubią bagatelizować sprawę,nam mówiono że ja jestem drobna i taka uroda dziecka.Mój mąż ma 180cm ja 160,młodsza córka 3lata rośnie dobrze ma 96cm.Dopiero gastrolog dał nam skierowanie do endykrynologa i 29.maja mamy wizytę.Masz racje że nie można bagatelizować sprawy i trzeba drążyć temat bo musi być jakś przyczyna że dziecko słabo rośnie i za mało waży.Pozdrawiam Elwira. Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 13:53 U nas od począku przyczynę znajdowano w jej niskiej wadze urodzeniowej 2790 i długości 51. Pediatra sie dziwił co ja chce, ale dla mojego spokoju skierowanie dał. Endokrynolog miala od poczatku niemal pretensje co my chcemy, po roku wysłała nas do gastrologa jadnocześnie komentując nieprzyjemnie moje sugestie, że ja i mąż jako dzieci byliśmy około 75 centyla (dziś 168 i 184), iż swoje teorie mam schować sobie do kieszeni. Ostatnia wizyta skończyła się pomysłem na biopsję jelita cienkiego, a wymyśliła to właśnie endokrynolog, która doprawdy nie wiem jaką posiada wiedzę skoro jak się okazuje na wstępnej wizycie nie zleciła podstawowych badań. Dziś już wiem, że od podstawowych badań właśnie zaczyna się każdą wizytę u specjalisty. Najbardziej żałuję, że skutki tego wszystkiego ponosi moje dziecko. Postanawiam sobie na przyszłość skrajne przewrażliwienie, bez względu na komentarze otoczenia, że na siłę wyszukuję choroby u dziecka. Pozdrawiam i życzę wszystkim najważniejszego - zdrowia Nina Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 doświadczone mamy poradzcie 21.03.06, 21:39 Emilka jak juz pisałam ma 21 mies.waży ok 6 kg.Miała wszelkiego rodzaju badania genetyczne i wszystko w normie.Obecnie nasza pani pediatra zaproponowała że zadzwoni w naszej sprawie do centrum zdrowia dziecka w W-wie.I tu pytanie do Was,ponieważ wiem że niektóre z Was były tam z dzieciaczkami.Napiszcie mi proszę czy warto tam się udać i czego sie spodziewać;tzn jakich badań.Dzięki wielkie. mama Emi i kogoś jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
werata Lizbetko! 22.03.06, 05:59 A czy podajesz Malej po tym rotawirusie jakies probiotyki? I w ogole co Ci doradzili w szpitalu, jaka diete po chorobie? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: doświadczone mamy poradzcie 22.03.06, 14:11 My już od ponad 3lat jesteśmy pod opieką por.gastrologicznej w CZD w w- wie,mieliśmy badania na celiake,zaburzenia wchłaniania reszty już nie pamiętam.Tam są dobrzy specjaliści ale bardzo trudno się w tej chwili dostać.Jeżeli nie jesteście z warszawy to najlepiej mieć skierowanie do szpitala,i na oddziale niech zrobią małej wszystkie badania bo waży bardzo malutko.Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.Napisz póżniej co się wam udało załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re:Do Weraty 22.03.06, 22:06 Witaj! Tak , podaję Asi Lacidofil - 4 kapsułki dziennie . Zalecenia co do diety ze szpitala : dieta lekkostrawna , mało słodyczy , nic smażonego . Gotuję jej pulpety z piersi z kurczaka , z ziemniakami i marchewką , rano chlebek z masłem , czasem płatki na mleku . Choć o jedzenie zaczęła się dopominać / na szczęście / to je malutko .Ale często . I znowu zaczęła bardzo dużo pić , więc w kółko boli ja brzuszek , bo duży i wzdęty od hektolitrów picia , które pochłania . Jeszcze ciągle się szybko męczy , dużo leży . Pozdrawiam Was wszystkie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re:Do Weraty 23.03.06, 12:24 Lizbetko, to picie jest normalne, wiele dzieci ma wzmozone pragnienie po ratowirusie. Dobrze, ze dajesz probiotyki, natomiast dobrze byloby dawac rozne bakterie, np.poszukac jakiegos jogurtu z bakteriami LACTOBACILLUS RHAMNOSUS GG. Byly takie badania, ktore pokazuja, ze te bakterie pomagaja przy biegunce (szczegolnie tej spowodowanej przez rotawirus). Na pewno jest w Polsce taki jogurt, ja niestety nie wiem, jaka firma/marka. Zdrowia zyczymy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 10:53 Byłam z Olcia u gastrologa, dostałam skierowanie do poradni endokrynologicznej - ale termin na 31 maja. Na początku kwietnia ide do por. genetycznej. Zobaczymy jak będzie. Teraz mała jest b. chora. podłapała jakiegoś wirusa w przedszkoli i od niedzieli okropna gorączka, kaszel, katar. Nic nie je, wygląda jak szkielet z sinymi workami pod oczami. Ja zresztą tez się zaraziałm, od jutra idę na zwolnienie. aha- mała obecnie waży ok. 16 kg ( teraz pewnie mniej)i ma 107 cm ( 5,5 roku). Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 18:16 witam ! Werato - bardzo dziekuję za rady . Poszukam takiego jogurtu , mam nadzieję że znajdę . U nas coraz lepiej , mała domaga sie karmienia jak noworodek co 3 h . Waga na razie stoi w miejscu ale na szcęście spadek juz się zatrzymał . Teraz czekam tylko na to by mała zaczęła tyć i rosnąć Pozdrawiam . Lzibetka Odpowiedz Link Zgłoś
ewicia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 20:27 Witajcie! Jakże się ciesze że znalazłam to forum. W sumie wśród moich znajomych tylko moje dziecko jest niejadkiem. Krzysio ma 3 latka, waży 12 kg i mierzy 92 cm. Jest alergikiem, więc nie może jeść mleka, żyta, jajek. Namówić go na jakiekolwiek jedzenie to cud. Ostatnio najwięcej to pije mleka sojowego. Czasem udaje mu się wcisnąć trochę ryżu. Akceptuje jeszcze jabłka i kanapkę z dżemem. Naprawdę staram się - nie ganiam go z jedzeniem po domu, nie stresuję z powodu niejedzenia, ale MARTWIĘ się, czy ten brak apetytu nie wpłynie negatywnie na jego rozwój. Zastanawiam się gdzie uderzyć, żeby wspomóc ten jego mały organizm. Dołączam się do waszego forum Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.03.06, 14:55 Byliśmy dzisiaj u gastrologa P.doktór przejęła się tym że Wiktoria nie rośnie i słabo przybierawadze.Dostaliśmy skierowanie na badania morfologia,żelazo, przeciwciała w kierunku celiaki pomimo iż 3lata temu nic nie wyszło.Skierowano nas też nareszcie do Endykrynologa ,mam nadzieje iż może tam znajdą przyczynę niskiego wzrostu i wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Do T. NIny 1 01.04.06, 15:38 Dzieki Ci za odpowiedx i zainteresowanie naszym problemem . Asia jeszcze u endokrynologa nie była , planujemy to po bilansie . Jedna pediatra Asi ciagle nie widzi właściwie problemu - mimo ze mała rośnie b. słabo i wciąż nie jest w siatce . wieku kostnego nikt nie chce nam zlecić - bo przeciez po co ? Z hormonów tarczycy Asia miałą wykonane TSH - w normie . Na razie czekamy by Asia wróciła do równowagi bo rotawirusie i znów będziemy szukać , no chyba że zacznie rosnąć , na co licze . Pozdrawiam Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Do T. NIny 1 01.04.06, 21:56 Mam nadzieję, że trafisz na lepszego endokrynologa niż ja, choć oczywiście najbardziej życzę Wam zdrówka. U nas TSH podwyższone, FT3 i FT4 w normie. Na resztę badań czekamy (w tym rtg nadgarstka)choć już wiadomo gdzie tkwi problem. Na pocieszenie dodam, że moja obecnie 15-letnia sąsiadka na bilansie 6 latka miała 106cm i 13kg. pozdrawiam, Nina i życzę spokoju przy porównywaniu dzieci, głównie przez obcych, mi go brakuje Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Do T. NIny 1 02.04.06, 17:41 A jak teraz twoja sąsiadka czy nie odbiega od rówieśników i jeśli wiesz co było jej.Moja Wiktoria na bilansie 6latka 108cm i 15kg. Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 10:58 Teraz (mierzyłam ją ostatnio) ma 158cm, waży niecałe 40kg (chuda jak szczypior), ale ja zakładam że jeszcze urośnie ponieważ widać na tle koleżanek, że późno dojrzewa. Pytałam jej mamę, czy na cokolwiek ją leczyła, ale twierdzi, że lekarze chcieli ją badać z każdej strony, a ona miała własną teorię, że dziecko wreszcie urośnie i spokojnie czekała. Ja bym tak nie mogła... Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 15:14 Witam , wcześniej tyle się napisałam i mi nie wysłało........... Odpowiedz Link Zgłoś
lnga Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 15:42 a więc wysyła mi........... Witam wszystkie mamusie i ich pociechy niejadkowe. Zaglądam tu często bo mam dwie niejadki,Martynkę 7 lat i Łucję w maju 3 latka. Starszą przestałam już się przejmować bo waży 21 kg więc na 25 centylu i wzrost 121,więc wychodzi 50 centyl.Zawsze trzymała sie tych wymiarów.Z jedzeniem jest różnie,ma wybrane potrawy które tylko je.Najgorzej jest z obiadami które trwają bardzo długo,zazwyczaj mięso żuje a za zupami nie przepada. ZA to bardzo przejmuje się Łucją i jej wagą,waży niecałe 12 kg i wzrostu ma 94 cm.Z jedzeniem bardzo kiepsko,niby wszystko je ale w minimalnych ilościach.Robiliśmy też całą serię badań :badanie ogólne moczu,kału,posiew moczu,na robaki,USG jamy brzusznej,morfologię,poziom żelaza,próby wątrobowe,badania w kierunku złego wchłaniania.Byliśmy pod kontrolą gastrologa w CZD w Międzylesiu(mieszkamy w Warszawie),i nic ,badania w normie.Łucja miała tylko za mało żelaza ale dostała Ferrum lek,a apetytu i wzrostu wagi nie zauważyłam.Po wypisaniu nas z CZD bo Łucja była między 10 a 25 centylem (zadowalający przyrost masy ciała)po 4 miesiącach znów powolny spadek wagi i jesteśmy na 3 centylu,same kosteczki. U Łucji zauważyłam od pewnego czasu przy jedzeniu odruchy wymiotne,jeśli włoży jej się za duży kawałek to od razu ma odruch wymiotny i musi wszystko popijać.Mówiłam o tym lekarzom ale nic konkretnego nie usłyszałam,tylko jeden lekarz skierował nas na badanie metodą enzymatyczną na lamblie test ELISA.Nic nie znaleziono.Byłam na forum o alergii i tam twierdzą niektórzy rodzice że ten test nie jest wiarygodny,że trzeba dać do sprawdzonego laboratorium i tam pod mikroskopem dobrze zbadać.Jestem ciekawa waszych spostrzeżeń w tym kierunku,czy robiłyście badania w kierunku lamblii waszym niejadkom? Martwię się bardzo tym moim małym szkrabem.Będę wdzięczna za rady. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 17:02 Dziś właśnie odebrałam rtg nadgarstka, jest tak jak się obawiałam, czyli opóźniony wiek kostny, szacowany na 2lata i 4 miesiące (faktycznie 2 lata i 10 miesięcy) czyli pół roku opóźnienia. Czy ktoś wie jak można takie odchylenie interpretować, czy jest do nadgonienia? Lizbetko pisałaś, że nie chcą dać skierowania. Jeśli chciałabyś je wykonać od biedy poproś o płatne, mnie to kosztowało 25zł, nie jest to więc zastraszająca kwota. Nina Odpowiedz Link Zgłoś
asalk Lamblia i... maliny:)) 10.04.06, 23:10 witajcie kochane, zdesperowane Mamy, jestem tu nowa, trafilam dzieki Lizbetce, kto bedzie chcial, moze zerknac na moj post o moim niejadku, (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=577&w=40073476) przeczytalam Wasze ostatnie posty i zastanawiam sie nad zrobieniem testu ELISA na lamblie a takze testow alergicznych, Lizbetka uswiadomila, ze moj przypadek moze i jest trudny, ale nienajgorszy... Podziwiam Was.... Moj synek jednak COS je, nie moge doczekac sie do lipca, bo wtedy beda maliny w zeszlym roku przekonalam go do jazdy quadem (mieszkamy na wsi), i zrobilismy sobie taki codzienny rytual: przed zachodem slonca jechalismy na plantacje malin quadem, tam mielismy zawarcac, a on kiedys powiedzial, ze nazbiera mi malin, zerwalam mu jedna, zeby pokazac jak maja wygladac dojrzale owoce i dalam mu powachac, wtedy on ja zjadl.... Boze, poplakalam sie (wiem, ze to brzmi glupio, ale Wy mnie rozumiecie), maly mial odruch wymiotny, ale zjadl ja, potem druga i trzecia, nastepnego dnia znow pojechalismy, a on znow zaczal jesc i tak juz bylo az do konca owocow, cala rodzina to swietowala) i Kubus juz pyta kiedy pojedziemy quadem na maliny))) BYLE DO LIPCA) Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.04.06, 13:38 Ola w zasadzie już po chorobie.. Wygląda strasznie, chyba do tej pory nie było aż tak źle. Waga spadła do 15 kg, nóżki jak patyczki w wielkimi kolanami, jak zje coś wiecej, odrazu boli brzuch, osłabiona i blada jak ściana. Po niedzieli wraca do przedszkola, bo konczy mi się zwlonienie. Jak pomyślę o jej jedzeniu ( własciwie niejedzeniu) w przedszkolu to chce mi sie płakać. Już nie mam sił, a przecież do przedszkola iść musi.. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: do begonia4 02.04.06, 17:38 begonio czy dajesz jej jakiś probiotyk np.trilac lub inny,u nas na brzuszek pomaga Debridat .Pozdrawiam i nie załamuj się,Wiktoria 1.5mc temu też była chora schudła 600g przez tydzień nic nie jadła.Jak poszła do przedszkola to nabrała apetytu i nadrobiła w 3tyg to co schudła. Odpowiedz Link Zgłoś