Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się

    • begonia4 Do:aja 01.12.05, 08:00
      Cześć,
      nasze córki są rówieśnicami - moja ma 5 lat i 2mce. Przyszła na świat z niską
      wagą urodzeniową, chociaz o terminie. Lekarze nie znają przyczyny. Bardzo
      szybko pojawiła sie silna niedokrwistość i objawy alergii pokaromowej ( chociaż
      do 6mca karmiłam ja piersią). Problemy z niejedzeniem pojawiły sie niedługo po
      przejsciu na karmienie pokarmami stałymi. Teraz jest i tak lepiej niz było
      wczesniej, ale córka jest najmniejsza i najchudsza w grupie przedszkolnej
      ( wszystko ok. 3 centyla). Z powodu anemii jest blada i ma podkrążone oczki,
      dosyć szybko się męczy. Jednak waży więcej niż twoja córeczka. Dlatego
      rozumiem, co przechodzisz i jakie to jest wyczerpujące równiez dla ciebie
      ( zwłaszcza, ze trwa tyle lat). Mam nadzieję,że sytuacja się poprawi. Czy
      próbowałas podawać Peritol? U nas poskutkował. Skąd jesteś, może nasze dzieci
      miałyby szansę się poznać?
      • lizbetka Re: Do:aja 01.12.05, 17:13
        Aja , a co mówią jeszcze lekarze w CZD ?
        Czy stosujesz jakieś leki na apetyt ? Peritol lub coś innego ?
        Ja również martwię się tym że mała odstaje wygladem od rówieśników . U nas to
        juz nie 3 centyl a dużo , dużo pod siatką i to niestety widać .
        A byłaś z nią u psychologa ?
        pozdrawiam . Lizbetka
        • aja9 Re: Do:aja 01.12.05, 20:10
          Begoniu pochodzimy z Szczecinek w zachodniopomorski.Majka urodziła sie w
          Szczecinie.Nie próbowałysmy tego leku.Spytam się naszego pediatry co sądzi.
          Lizbetko co lekarze mówia?" A jak Państwo jedli?Czy byli .Państwo niejadkami?
          Tak, ze mna mama jeździła do gastrologa bo nie jadłam i nie rosłam.Choć nie
          byłam wczesniakiem.A mąż dość, że nie jadł do 12 roku zycia , to nie jadł nic
          białego.Nawet lodów.I co? No i rodzice dołożyli swoje."Proponują zmianę osrodka
          na bliższy,Szczecin to 170 km a nie 440 km. Maj to żywioł ja wszystkie
          wszesniaki.Moja córcia wsiada na swój rowerek jedzie do dziadków 5 km.A jak
          dojedzie do dziadków, to z dziadkiem na spacer jeszcze drugie tyle.A jak wrócą
          ze spaceru to proponuje dziadkowi odpoczynek i dalej do zabawy.Jak ma
          przybierać. Psycholog no cóż, ma Pani takie dziecko.Wyrośnie.Tylko ile.

          pozdrawiam,ania
        • agunia19 Re: Do:aja 01.12.05, 20:53
          Julia ma już dwa lata i siedem miesięcy... Gdyby była moim pierwszym dzieckiem,
          napewno nie miałaby rodzeństwa. Dziś wzięła ostatni zastrzyk na zapalenie gardła
          i ...zobaczymy. Piszecie o naszych gwiazdach wśród rówieśników. Moja córka
          odstaje, ale w inny sposób. Jest bardzo wysoka - ma 100 cm, ale u mnie w
          rodzinie najniższa kobieta ma 180, więc mnie to nie dziwi. Makabrą jest to, że
          jeśli rozłożę te marne kilogramy na te 100 cm to otrzymamy wkład do długopisusmileI
          tak wygląda Jula w grupie - ponad pulchne misie wystaje kobieta - struna.
          Piszenie o różnych lekach, nam nic nie proponują bo czasem łapiemy się na ten 3
          centyl, poza tym wyniki w normie. Acha, jestem jedynaczką - byłam pierwszym
          dzieckiem mojej mamy i usiłowałam przeżyć bez jedzenia. Wiecie kiedy mi
          przeszło? Kiedy mama zapisała mnie w I kl. na obiady szkolne. Tyle dzieci
          jedzących naraz to był istny cud. Jula też odblokowała się nieco w żłobku, ale
          teraz mamy przewę na infekcję ( i jedzenie). Przytulam was, moje podpory. Aga.
          Acha, i jesteśmy ze Śląska.
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 08:35
      My jesteśmy z Olsztyna - tak więc mamy przegląd niejadków na terenie całego
      prawie kraju.
      Co do Peritolu - to jest to silny lek przeciwuczuleniowy o dodatkowym działanu
      wzmacniającym apetyt ( podawany jest przy leczeniu anorektyków!)- wiec lekarze
      nie przepisują go bez powaznych wskazań. Ola dostała go w wieku ok 2 lat od
      lekarza alergologa ( wizyty prywatne)- bo nie dość, że miała silną alergię na
      mleko, to jeszcze spadła poniżej 3 centyla. Lekarz powiedział, że nie ma na co
      czekać. Juz po 1- 2 dniach leczania zaczęła ładnie jeśc i trwało to ok. kilku
      tygodni. W tym czasie "poprawiła sie" na siatce centylowej. Niestety organizma
      przyzwyczajasię do tego leku.. Późniejsze próby leczenia juz bez rewelacji. Z
      Olą jest tak, że jej jedzenie jest "falowe" -jakis czas je w miare ładnie a
      później jest b. źle. Teraz powoli wchodzimy w ten lepszy okres, ale nie wiadomo
      jak długo potrwa..( dlatego to jest takie wykańczające). Niepokojące jest to,
      ze nawet w tych okresach lepszego jedzenia mała b. mało przybywa na wadze, tak
      jakby w jej przypadku wzrost i przybieranie nie wiązały się z ilością zjadanego
      pożywienia. Stąd też gastrolog podejrzewa zespół złego wchłaniania. Mamy drugą
      wizytę dopiero w kwietniu ( po pół roku od pierwszej wizyty)- bo wtedy będzie
      można ocenic tempo jej wzrostu i przybierania na wadze. Mała teraz waży ok. 16
      kg i ma mniej- więcej 106 cm wzrostu. Pozdrawiam. Trzymajcie się.
      p.s. Czy myślicie juz o Świętach, macie pomysły na prezenty dla maluchów i nie
      tylko?
      • aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:06
        Niepokojące jest to,
        > ze nawet w tych okresach lepszego jedzenia mała b. mało przybywa na wadze, tak
        > jakby w jej przypadku wzrost i przybieranie nie wiązały się z ilością zjadanego
        pożywienia. Stąd też gastrolog podejrzewa zespół złego wchłaniania.

        Begoniu to podobnie jak u Majki.My już jestesmy po takich badaniach.W wieku 2
        lat Majka je przeszła. Jedne w Koszalinie, a póżniej powtórzono w Centrum
        Zdrowia Dziecka.Brak zespołu złego wchłaniania.

        pozdrawiam ania
        • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:24
          A czy w związku z tym, lekarze wskazali jakąś inna przyczynę? Twoja córeczka
          jest rzeczywiscie malenka i b. szczupła. Wyobrażam sobie - bo moja, chociaż
          większa, tez w grupie wyglada jak krasnalek ( na ok. 4 lata). Czy Ty tez jestes
          taka drobna? Może córeczka ma po prostu Twoją albo męża budowę? Ja jestem
          niewysoka i szczupła, wiec być może Ola tez taka będzie. Nie miałabym niec
          przeciwko temu ( małe jest piekne smile) gdyby nie to ciągłe martwienie się o
          jedzenie..
          • aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 10:43
            Begoniu jestem niewysoka i drobnej kości a tata majki tez nie jest wielkim
            facetem.A właśnie przed chwilą umówiłam się do Poradnii zaburzeń rozwoju w
            Szczecine przy SPSZ NR.1 im.prof.Tadeusza Sokołowskiego PAM.Tam Majka urodziła
            się.Jedziemy 11 stycznia.Mam nadzieję, że coś poradzą a przynajmniej uspokoją nas.

            ania
            • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 11:04
              Napisz proszę, jaka postawią diagnozę i jakie ewentualnie zaproponuja leczenia.
              Niestety mnie większość lekarzy ignoruje - mówią "niech Pani popatrzy na siebie
              i będzie Panie wiedziała, dlaczego dziecko tak wygląda" -co mnie dodatkowo
              dobija..
              • wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.12.05, 11:34
                Oj dziewczyny, doskonale Was rozumiem. U nas tez lekarze mówią, że rodzice nie
                należą do ogromnych, więc..., ale bez przesady, kawał baby ze mnie! A i mały
                rodził się z wagą 4.220 i 59 cm długi.
                Pozdrawiam.
                • jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.12.05, 09:47
                  jak to miło dowiedzieć sie,ze problem jest jednak powszechny
                  moja córcia małgosia jestw wczesniakiem 1235 44cm ale do roku jadła i
                  przybierała ładnie dp 2 r.ż była na diecie bezglutenowej zawsze była drobna ale
                  od skończenia 2 lat jest dodatkowo potwornym niejadkiem wymioty na zawołanie
                  jedzenie tylko okreslonej rzeczy i to niemal na siłe oczywiście kromka chleba w
                  czesie nie krótszym niz 2 godz w tej chwili ma 4,5 roku 104cm wzrostu i waży
                  13,5 kg wzrostowo jest przecietna ale wagowo ponizej 3 centyla sad od jakiegos
                  czasu [podajemy jej nutridrinki bo pić to pije nawet chetnie a taki drink to
                  jedzenie zastepcze no i jeden ma 300kcal tylko cena ok 7-8zł za 1 kartonik a
                  staramy sie aby wypiła 1 lub dwa dziennie peritol nie zdaje u nas egzaminu po
                  tych drinkach waga drgneła do góry w miesiąc ok 300 grm z tym,ze to poszło na
                  poczatku potem staneła w miejscu uncertain narzaie szykujemy sie jeszcze raz na
                  połozenie w klinice gastroenterologii we wrocławiu i szulamy dobrego psychologa
                  dzieciecego moze ona nam cos pomoze a i jeszcze na imie mam Monika jestem z
                  jeleniej Góry mma tez młodsza córeczke Marte która ma 1,5 roku a jest cięzsza
                  od Gosi wink
                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.12.05, 13:37
                    Witaj jelvetsmile
                    mieszkamy w jednym województwie, jestem z Głogowa.Moja Dominika za trzy
                    miesiace kończy 4 lata, waga aktualna to 12 kg, wzrost 94 cm. Również leżałam z
                    nią w klinice wrocławskiej gastroenterologii.
                    Dziewczyny czy oglądałyście dzisiejsze wydanie"Pytanie na śniadanie"? Niestety
                    nie mogłam oglądać całego programu. Tematem było co jedza a co powinny jeść
                    nasze dzieci.
                    Wczoraj również był program o bliźniaczkach niejadkach na 2, ok.9.30.Niestety
                    wiele z niego również nie widziałam.Dzieci, które nie jadły warzyw zaczęły je
                    jeść, po radach p.psycholog.
                    Moja Dominika wóciła dzisiaj po miesiacu nieobecności do przedszkola.Bardzo
                    ucieszył ją rano widok choinki.
                    Pozdrawiam
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 02:09
      Cześć zmęczone mamy

      Ja jestem z Wroclawia więc pewnie jeździmy z maluchami do tych samych lekarzy.
      Kilkakrotnie byłam w klinice gastroenterologii ale nie poradzili mi nic
      konkretnego, pani psycholog też tylko smętnie kiwała głową. Mój mały nic nie
      chce jeść. Sniadanie nie istnieje, zupa chodząc po schodach na klatce, kolacja
      w wanie. Wiem że to bardzo niedobrze, ale mały swiadomie nic do buzi nie
      weźmie, tylko gdy nie jest świadomy że je to można cokolwiek mu podać. Pani
      doktor pisze mi " błędy w karmieniu- dziecko ma jeśc świadomie" a świadomie po
      10 dniach pod kroplówkę... I co robić?? Oczywiście odruch wymiotny ma opanowany
      do perfekcji - zmusza się do wymiotów na sam widok talerza z jedzeniem..
      Chciałabym wreszcie trafic na lekarza który zdoła zdiagnozowac moje dziecko,
      może koleżanki z woj dolnośląskiego miały więcej szczęścia i trafiły na
      lepszych lekarzy niż my?

      Pozdrawiam:

      Agnieszka i Patyś (2,4 - 11 kg i 90 cm)
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 18:32
        Mamopatryka,
        niestety ja również szczęścia do lekarzy w poradni gastoenerologicznej przy
        klinice nie miałam.Przecież ta starsza pani dr to koszmar (pisałam o
        tym).Podobno na Kamieńskiego jest również taka poradnia i przyjmuje tam młoda,
        sympatyczna pani doktor.Ale ja nie zamierzam juz nigdzie jeździć, bo mam
        pewnosc,że u mojej Dominiki jest to sprawa tylko i wyłącznie psychiki.Chociaz
        patrząc na to co moje dziecko zjadło dzisiaj mozna sie załamać 6.20 -200 ml
        kaszki, do 14.00 w przedszkolu nic-przeciaż mówiłam pani, że piłam rano
        mleczko!, w domu 2 kawałki placka ziemniaczanego i gryz chleba z masłem.
        Po raz kolejny mam doła na tle jej niejedzenia.
        Pozdrawiam
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.12.05, 21:39
          Witajcie !
          Ja również mam ostatnio doła na temat niejadztwa Asi .
          Zwłaszcza ze znowu jest chora sad
          To chyba nie jest normalne ze dziecko tak często chruje ? To jest już czwarta
          infekcja od października , w tym druga w ciągu 3 tygodni .
          Ciągle dokucza jej katar , zapchany nos , do tego dochodzi nocny kaszel .
          Wczoraj skończyło się wymiotami o 12 w nocy .
          I nie chce brać żadnych leków , od razu wymiotuje gdy tylko widzi strzykawkę
          lub łyżeczkę .
          No i w związku z tą całą sytuacją ograniczyła sobie racje żywnościowe do minimum .
          Za parę dni zrobimy wymaz z gardła i nosa , bo w/g mnie mała podłapała w
          przedszkolu jakąś bakterię . Nigdy przed wrześniem nie miała zielonego kataru ,
          w tej chwili już sam początek choroby przebiega z ropną wydzieliną .

          Ewo , trzymaj się - będzie lepiej smile
          Dziewczyny piszcie . Pozdrawiam . Lizbetka
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 15:57
      Ewurek,

      Gdyby moje dziecko wypiło 200 ml kaszki skakałabym do nieba. On wogóle nie je
      śniadania - pije 100ml herbatki, o 13 dostaje zupę - max 150 ml tyle mieści
      jego talerzyk i jej nie zjada, o drugim daniu nie ma co marzyc i o kolacji też.
      Chrupek też nie je, nic zupełnie nic. Mleka też nie pije.
      Od trzech dni wymiotuje - wytrenował sobie odruch wymiotny który ma już na sam
      widok miseczki z czymkolwiek, a nawet na hasło zjesz śniadanko...
      • tunia78 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 19:33
        Mój Boże czytam i płakać mi się chce nad ..Wami (nami)drogie mamusiesad(ja też
        mam synka niejadka-poza siatką centylową i jeszcze do tego chory-drugi
        antybiotyk w ciągu miesiąca...ale on jest żarłokiem w porównaniu z niektórymi
        waszymi dzieciaczkami.U nas się zaczęło jak miał 6 miesięcy i załapał
        salmonellę(!!!karmiony tylko piersią) i iak trwa do dziś.Nie pocieszę Was bo
        sama tylko żyję jego jedzeniem( niejedzeniem) i obsesyjnie ciągle o tym
        myślę.Ale chcę zebyście wiedziały że myślę taż o Waszym dzieciach i przesyłam im
        codziennie moc ciepłych mysli.Kochone kiedyś to minie (tylko kedy??) ech tylko
        czemu dzieciństwo mojego synka ( latka) kojaży mi się z ciągłym
        stesem...Pozdrawiam cieplutkosmile)
      • aja9 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 19:33

        Maja nawet bawiła się w wymioty. Któregoś dnia uczyła swoje misie wymiotować w
        trakcie jedzenia. Bawiła się przy tym nieźle.
        pozdrawiam ania



        • jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.12.05, 20:37
          witam smile
          u mnie odpukać jakby ciut lepiej nie liczac spadki wagi do 13 kg od ostatniego
          wazenia uncertain ale od dwóch dnia jakos lepiej je tzn nie wymiotuje i nie cuduje
          podczas jedzenia a to duzo fakt kanapke jadła dizs 2 godz no ale zjadła smile
          nawet talerz zupy rany jak to cieszy i po raz pierwszy od bardo bardzo długiego
          czasu usłyszałam mamo jestem głodna
          a co to za lekarka na Kamienskiego moze tam sie z nia udam zamiast do tej
          kliniki my do tej pory byłysmy w klinice zaburzen wieku rozwojowego i tam nie
          stwoerdzili nic wszystko ok mase badan mozliwych do wykonania zrobiłam w naszym
          jeleniogóeskim szpitalu tez wyszły ok dlatego jeszcze chciałam połozyc sie w
          klinice gastroenetrologii ale jeśli mówicie,że nie ma sensu..... od dziś znów
          poszedł peritol od wieczora zobaczymy
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 09:13
      Cześć,
      Olka ostatnio je lepiej - tzn. w przedszkolu nadal kiepsko ( panie ja czsto
      podkarmiają żeby coś zjadała - ale wtedy potrafi zjaść prawie całą porcję), w
      domu nawet ok ( wczoraj byłam naprawdę mile zaskoczona). Jednak znowu
      przyplątał się ból ucha - to już 3 raz w tym sezonie! Co prawda na razie
      obeszło sie bez antybiotyków a tylko z kropelakmi, ale to zaczyna mnie coraz
      bardziej martwić. Obawiam się,podobnie ja Lizbetka, że mała podłapała jakąś
      paskudę w przedszkolu. Sytuacja jest o tyle nieciekawa, że mała troche
      niedosłyszy, a te infekcje uszne mogą jeszcze sprawę podorszyć. Poza tym znowu
      są skargi w przedszkolu - jest niegrzeczna, nie słucha pań, robi co chce,
      przeszkadza w zajęciach. Na moje pytanie, czemu tak się zachowuje, mówi że się
      nudzi. Chodziła na zajęcia taneczne -juz nie chce, teraz angielski -nie wiem
      jak długo. Panie w przedszkolu radzą, zebym poszła z nią do psychologa
      dzieciecego. Sama nie wiem, może to i dobry pomysł? Czy Wy byłyscie może w
      poradni psychologicznej i czy może rozmawiałysci również o niejedzeniu? Ola
      była badana przez psychologa na początku roku, ale to były właściwie tylko
      testy umiejetności a nie porada. Co o tym sądzicie?
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 21:13
        Cześćsmile
        moja Dominika po trzech dniach w przedszkolu dostała takiego kataru,że dzisiaj
        znowu została w domu.Dominika ma nowy patent, żeby nie jeść. Kiedy jedzenie
        jest już na talerzu, stwierdza, że jest jej zimno i zaczyna płakać i powtarzać
        w kółko zimno, zimno...Ubieramy jej dodatkowy sweterek, niestety jedzenie
        pozostaje nietknięte.

        Mamopatryka, nie czytałaś pewnie moich wcześniejszych postów i nie wiesz, że
        moja Dominika owszem wypije wieczorem nawet i 270 ml kaszki ale na śpiąco w
        zupełnej nieświadomości.Jakoś nie potrafię jej nie dać tego mleka, bo wiem z
        doświadczenia,że jak go nie wypije to i tak nic nie zje.Wiem też,że moze mieć
        zaburzone poczucie sytosci i głodu,ale...mimo wszystko prawie 4 letniej
        dziewczynce daję na spaniu mleko.

        Jelvet,niestety nie znam nazwiska pani dr z poradni gastroenterologicznej na
        Kamieńskiego.Rozmawiałam z koleżanką, która najpierw jeździła do poradni na
        Skłodowskiej, następnie przeniosła się na Kamieńskiego.Wg niej nie ma
        porównania.

        Begonio, ja byłam dwukrotnie u psycholozek w sprawie niejedzenia
        Dominiki.Wizyta taka przebiegała za każdym razem bez dziecka.Pisałam o tym,
        poszukaj w moich postach z początku września.

        Agatko,rzeczywiscie Asia często łapie infekcje.może ten wymaz cos ruszy.
        Pozdrawiam Was.
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 21:44
          Witajcie !
          Ewo , nie lepiej by było zrezygnować z przedszkola ?
          te częste infekcje Dominice zpaewne w jedzeniu nie pomagają sad
          Moja Asia to się nawet w zadne subtelności nie bawi - stwierdz krótko : " nie
          będę jadła " i koniec . Ja już teraz wrzuciłam na luz , kwituję " to nie jedz "
          i zabieram talerz . Dzisiaj zjadła dwie mandarynki i parówkę koktajlową - rano ,
          i na tym poprzestała . I ciągle chodzi i mówi ze jest głodna , wymyśla rożne
          potrawy ,ja je przygotowuję , a ona po jednym kęsie rezygnuje , czym doprowadza
          mnie do szału sad

          Od czasu do czasu prosi o kaszkę : 120 ml mleka , pół łyżeczki kakao + łyżeczka
          kaszki kukurydzianej błyskawicznej . Zdarza się ze to wypije ale raczej rzadko .
          Raz w tygodniu zazwyczaj . Dla mnie to i tak zaskoczenie ,że w ogóle chce to
          wypić .
          Od dwóch tygodni mała nie pije z butelki , ilość wypijanych płynów spadła z 3
          litrów do ok. 700ml . W nocy nie pije w ogóle . Mimo to apetyt nie poprawił się
          wcale , więc to nie ilośc płynów wpływa na jedzenie bądź niejedzenie Asi .

          Begonio , moja Asia też zrobiła się okropnie okropna smile , zazwyczaj była tylko
          okropna smile
          Na wszystkie uwagi reaguje wrzaskiem , próbuje mnie bić . Przestała się sama
          bawić , domaga się ciągle mojego towarzystwa . Moze to taki okres w rozwoju ?

          Od paru dni szykuję się by ją odrobaCZYĆ " profilaktycznie /ale ze względu na
          przeziębienie jeszcze poczekam . .
          Mam nadzieję że może to coś jej pomoże .
          Begonio , Ewo , odrobaczałyście dziewczynki ?

          Pozdrawiam. Lizbetka
          • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.12.05, 22:20
            Agatko, ale Dominika lubi przedszkole i tęski za dziećmi.Bardzo lubi rytmikę i
            dopytuje się kiedy pójdzie.Mi to jest tez na rękę, że idzie do dzieci, uczy sie
            spiewać , mówić wierszyki. Nie chcę zapeszyć, ale od września miała tylko jeden
            antybiotyk. W tej chwili ma na pewno niską odpornośc po ospie no i nie
            dostarcza organizmowi żadnych witamin, przeciez ona nie je żadnych warzyw ani
            owoców!Ewentualnie przezimuje w domu,urlopuję ją ,kiedy choróbska będą się
            powtarzały.
            Dominika, podobnie jak Asia, wymyśla z jedzeniem, po czym zje kawałek lub wcale.
            Nie odrobaczałałam Niśki. Wyniki kału na obecnośc pasozytów robiłam
            kilkakrotnie, robiłam test na lamblie i nic.Naszego kota odrobaczamy za to
            regularnie u pani weterynarz, bo jak ja daję tabletkę, to zawsze męda wypuje.
            Pozdrawiam.
            • jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 08:50
              a czy w tej klinice to skołodowskiej to sie trzeba kłaśc czy wystarczy na
              zasadzie poradni???
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 08:54
      Cześć,
      siedzę dzisiaj w domu - mała pół nocu wyła, że boli ucho ( Znowu!!). Od 1/2
      godziny próbuje dodzwonić się do lekarza, jak na razie bezskutecznie. Nie
      odrobaczałam małej - wyniki badań był ok i lekarz nie widział wskazań. Wczoraj
      byłam u kardiologa i w styczniu mamy zrobić echo serca ( mała ma jakieś
      szmery), we wtorek do okulisty na pogłębione badania wzroku a i jeszcze czeka
      nas kolejna wizyta u audiologa ale to jak skończą się wreszczcie te infekcje
      uszne. jeśli uda mi sie dostać dzisiaj do laryngologa to może wyproszę jakieś
      badania. To przecież chyba nie jest normalne -tydzień temu zakończyłyśmy
      leczenie zapalenia ucha, w czoraj w nocy płacz że boli lewe ucho, dałam szybko
      kropelki i jeszcze raz nad ranem i wieczorem, a w nocy krzyk, że boli prawe...
      Wysiadam. Nawet nie zdążyłam pójść do kontroli po ostatniej chorobie. Więc
      siedze w domu 2 dzień, dobrze że chociaż tego kardiologa zaliczyła. A kiedy
      pójść do poradni psychologiczne? Pracuję, mąz wraca do domu wieczorami, nie
      mamy zadnej pomocy. Czasem wyadaje mi się, że doba powinna trwać 2x dłużej,
      żeby wszystko ogarnąć. Też tak macie? Napiszczie coś miłego, tak na
      pocieszenie.. Kiedyś pytałam was o prezentyna Święta, cz już macie kupione, czy
      macie jakieś fajne pomysły dla Waszych maluchów, bo ja ciągle się zastanawiam ?
      Podrzućcie jakieś pomysły. Pa
      • wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 10:10
        Hej!
        Jeśli chodzi o prezenty, to mój mały jest od dobrych kilkunastu miesięcy na
        etapie traktorów, ciężarówek i dźwigów. Buduje oooogromne dźwigi z klocków
        lego, więc pod choinkę chcemy mu sprawić dźwig do składania z elementów.

        Jeśli chodzi o jedzenie, to u nas też się trochę popsuło pomimo podawania
        kreonu i widocznych efektów na początku. Ale i tak jest troszkę lepiej niż u
        Was. Ale mały nie śpi po południu, cały czas biega, więc wydaje mi się, że nie
        przybrał wiele. Jeszcze go nie ważyłem, bo zawsze mam przed ważeniem trzęsawkęsmile

        Pozdrawienia z Gdańska
      • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 10:13
        Jelvet-na Skłodowskiej najlepiej jest udać się do najpierw poradani(działa ona
        przy klinice).Należy mieć skierowanie od pediatry, niestety czas oczekiwania na
        wizytę to ok.1-1,5 miesiąca.Jeżeli chcesz numer, to mogę go odszukać.

        Begonio,moze ta ostatnia infekcja ucha nie była wyleczona, stąd ból w
        następnym. Dominika kiedy miała 3 mies.leczona byłą Duomoxem na zapalenie ucha,
        w koncu wylądowałyśmy w szpitalu, bo pękła jej błona bębenkowa.A pani ordynator
        stwierdziła, że zapalenia ucha nie leczy się tym antybiotykiem.moze leczenie u
        Twojej córki było nieprawidłowe? Najlepiej udaj się do laryngologa.
        Pocieszę Cię mój mąz też cały dzień jest w pracysad
        A co do prezentów, to planuje kupić grę Granny-Quiz, było dołączone kilka kart
        z tej gry do jakiejś gazety i bardzo spodobała się Dominice. Ponadto myślę też
        o zestawie lekarskim, bo lubi leczyć swoje lalki, a stary niestety jest popsuty.
        A z gier Granny polecam też Guzik z pętelką, Nisia dostała go na Mikołaja i
        bardzo lubi przewlekać nitki przez dziurki.
        A nad czym się zastanawiasz-myślę o prezentach dla córeczki?
        Pozdrawiam
        • lnga Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 11:10
          witam i pozdrawiam wszystkie mamy i ich niejadki.
          Łucja waży 11 400 i ma 92cm wzrostu(12 maj 2003r) i jest też niejadkiem
          • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 17:25
            Cześć dziewczyny!
            No ja to powinnam się załamać...Maxio od dziś dostaje Peritol (przez 2
            tygodnie) i od poniedziałku jeszcze jakiś lek na oczyszczenie dróg żółciowch
            (podobno to też wpływa na chroniczny brak apetytu), waży ok 13 700g, za to dziś
            moja niespełna 3-y miesięczna córeczka była na szczepieniui potwierdziło się,
            że waży 8 050g...Ona to chyba niedługo na dietę przejdzie (odchudzającą smile)
            Pozdrowienia smile
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 17:19
      Cześć, byłam u laryngologa - mała ma zapalenia trąbek słuchowych w obu uszach
      ( !). Tego nie leczy sie antybiotykiem. Lekarz od razu zapytał, czy mała ma lub
      miała skazę białkową. Zdziwiło mnie to, ale odparł, że te infekcje uszu sa
      częste u dzieci z alergią - mają predyspozycje do obrzęków migdałków i do
      zapaleń w obrębie nosogardzieli przechadzące do uszu. Mam jej podawać
      Clarnitynę, Nucosolwan ( chociaż nie ma kataru ani kaszlu)i coś przeciwbólowego
      w razie potrzeby. Zakaz jezenia cytrusów ( szkoda, bo mała lubi mandarynki),
      czekolady i wszelkich chipsów ( tego akurat nie je wogóle), no i do kontroli za
      kilka dni. W przyszłym roku mamy tez powtórzyć testy alergiczne - w tym roku
      nie wykazały alergii. Co do Świąt - to my przerabiamy aktualnie: dinozaury
      ( filmy, figurki itp.)- więc myslę o jakiejśc fajnej książce oraz Witch ( mania
      zbierania karteczek, ubrania itp. - w przedszkolu prawdziwy szał), więc może
      lalka - ale nie jestem przekonana - są drogie i takie sobie, ale mała na pewno
      by sie ucieszyła. Jeszcze się zastanawiam. Za to Dziadków zaczął juz ogarniać
      szał zakupowy ( jak co roku zresztą), więc mała pewnie dostanie góre zabawek.
      Pozdrawiam
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.12.05, 21:55
        Cześć !
        Mamo Maxia - gratulacje smile Moja Asia tyle ważyła gdy miała 18 miesięcy smile
        Oby mała rosła i tyła jak najwięcej . Czy mi się zdaje że Maksio przybrał na wadze ?
        Ewo , Begonio , moja Asia jak pisałam wcześniej dostanie nową kuchnię , zestaw
        plastikowej żywnośći , parę książek i dwie gry Granny : Grzybobranie i Zagadki
        Smoka Obiboka .Mam nadzieję że będzie zadowolona , choć teraz mała wymyśliła
        następny zestaw zabawek , ale niestety w kieszeni pustka smile
        Więc rolki smile , toaletka smile przechodzą na urodziny smile
        Mam wrażenie że Asię nie bawią typowe zabawki , w kółko by się bawiła np. W
        Aladyna i piękną DżaSMINĘ , a ja musze być na zmianę złym Dżafarem i dobrym
        Aladynem smileAlbo w małą syrenkę gdy się kąpie . Zakłada mój biustonosz i " pływa
        " ze złączonymi nogami /ogonsmile/
        Pozdrawiam . Lizbetka
        • jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 11.12.05, 12:52
          ewurek jakbys mogła to prosiłabvym o ten numer do poradni z góry bardzo
          dziekuje smile
          • ewurek Re:do jelvet 12.12.05, 21:58
            Witaj,
            oto numer do Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia na Skłodowskiej we
            Wrocławiu 071 32 00 803.
            Pozdrawiam.
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.12.05, 15:05
      Cześć Dziewczyny,
      czemu sie nie odzywacie?
      Olka juz zdrowa, ból uszu minął właściwie samioistnie po 2 dniach ( nic z tego
      nie rozumiem), muszę jednak zrobic badania słuchu. I tak miałam taki zamiar-
      jesteśmy na stałe pod kontrola poradnii audiologicznej bo Ola trochę
      niedosłyszy, ale musimy badanie przyspieszyc.
      Jak na razie ( odpukać) mała nie choruje i nawet je troszke lepiej. To
      niechorowanie to chyba zasługa tranu - podaje jej po raz pierwszy w tym własnie
      sezonie, i jakoś sie trzyma. Nie mam jeszcze prezentów i nadal nie wiem co
      kupić...sad Będę tak zwlekać pewnie az do Świąt. Co u Was słychać? Pozdrawiam
    • wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 13:07
      A ja mam zły dzień sad
      Mały jadł przez miesiącdość ładnie, pilnowałam posiłków, walczyłam o każdy kęs.
      Od czterech dni totalny bunt. Dziś waga wskazała 11.600, tyle samo było trzy
      tygodnie temu. Czy moje dziecko nie ma szansy nic przybrać?
      Pozdrawiam.
      • mama_maxia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 16:06
        Cześć,
        Ja nawet nie mam ochoty przygotowywać pyszności na Święta...Mój mąż lubi tylko
        jedną sałatkę (za to w dużych ilościach), Karinka tylko ssie, a Maxio mimo
        Peritolu nadal je to samo (czy trzy 'rzeczy na krzyż'), ja powinnam nadal
        pilonowaź diety. Syn jest taki niedobry, że już się zarzekałam że prezentów nie
        będzie - załamać się można, ale pewnie ulegnę z tej wielkiej miłości smile
        Nie wiem dokładnie jak to jest z tym Periotlem - bo Maxio nie zjadł ani jednej
        nowej rzeczy, tak samo wypluwa jedzenie jak już go rzucie zmęczy, ale przytył
        przez tydzień ponad 500 g. Robię mu w kółko placuszki z jabłuszkiem i goferki.
        no i raz w tygodniu zjada mięsko - troszkę chemiczne bo w McDonaldzie.

        Czy robiłyście dzieciom badania na poziom cynku i kwasu foliowego? Nasz
        gastroenterolog powiedział, że u jego pacjentów z zaburzeniami jedzenia często
        występuje zła gospodarka Zn, ale z kwasem to nie wiem o co chodzi.
        No i po Peritolu podamy Maxiowi Ursofalk na oczyszczenie dróg żółciowych - to
        już inna opcja przyczym niejedzenia: jeśli źle się oczyszczają to występuje
        tzn. metaboliczna niechęć do jedzenia.
        I jeszcze mamy do zrobienia posiew z krwi na jersinozę, bo Max ma powiększone
        węzły chłonne krezki - więc synek będzie troszkę pokłuty przed Świętami.
        Jak po tych badaniach nie zbankrutujemy (bo wszystko oczywiście trzeba zrobic
        prywatnie), a wyniki nic nie wykażą to uznam swoje dziecko za 'zdrowe' i
        pododzę się z tym że nie je.

        Wiem, że się rozpisałam, ale tu łatwiej się wyżalić...

        Pozdrawiam Was serdecznie!
        • aneczka10 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.12.05, 23:31
          Witam, dawno tu nie zaglądałam. Moja córcia - niejadek zaczęła już lepiej jeść,
          a czasami nawet je bardzo dużo (ale tylko czasami). Albo już wyrosła ze swego
          totalnego niejedzenia sama, albo to efekt tego, że przestałam zwracać uwagę na
          jej "humory" kulinarne i pozwoliłam na jedzenie czego chce i kiedy chce
          (oczywiście w ramach zdrowego rozsądku). Zauważyłam wtedy, że mała sięga
          najchętniej po kwaśne rzeczy, jabłka lub ogórki, najlepiej gdy nikt tego nie
          widzi, a przede wszystkim gdy jest to wyłącznie jej decyzja, czy ma jeść, czy
          nie. Gdy ten etap trwał już wystarczająco długo, by się jej znudził, pozwala
          sobie teraz nawet na karmienie jej i proponowanie różnych potraw i smaków. Do
          tego doszło wypijanie dwa razy dziennie gęstej kaszki mlecznej z butelki i w
          efekcie dziewczyna przybiera po malutku na wadze (teraz skoćzyła 2 latka i waży
          12.200, a rok temu ważyła 9.500). Mam więc nadzieję, że dalej gorzej nie będzie.
          OPozdrawiam wszystkie zatroskane mamuśki.
          • jelvet Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 19.12.05, 10:32
            a Gosia znów nie chce jeść oszleć z nia można normalnie uncertain wrociła do wagi
            sprzed choroby ale ani grama wiecej
            aneczka 12200 to super waga Gosia jak skonczyła 2 lata wazyła niecałe 10 teraz
            4,4 i 13,5 kg marze o 14 ale coś nie chce do nich dojśc sad
            • fionna Witam po długiej przerwie 19.12.05, 11:32
              Nie było mnie w kraju ponad 2 miesiące, młod został z babcią i tatusiem. Jakoś
              to wszyscy przeżyli, choć młody waży mniej (ostatni pomiar z zeszłego tygodnia -
              10.700 i 89cm - dodam, że ma 2lata i 9 miesięcy). Je całkiem nieźle, budzi się
              i krzyczy "jeść, kaszkę", potrafi też być bardziej stanowczy tzn. jak nie chce
              jeść, to nie!!!! i nie da się za nic przekonać. Oczywiście zero gryzienia,
              kanapek czy takich tam, łaskawie je kaszkę, zupki (te powyżej 12m., serki,
              jogurty, kisiel. Co prawda łatwiej przechodzą mu przez gardło grudy, ale z
              własnej woli nie chce gryźć. Za to mówienie wychodzi mu coraz lepiej, a
              ulubioną zabawą jest gotowanie (i grzebanie rodzicom w talerzach). Tradycyjnie
              walczymy z zaparciami - oczywiście - picie główny wróg.
              Młody waży mniej, bo babcia go nie dotuczała (tzn. nie dodawała masła czy oliwy
              do posiłków), siemienia też chyba nie podawała i przed snem dawała mu kaszkę na
              wodzie!!!! I zamiast dawać mu jabłko czy banana, żeby gryzł, to wolała podawać
              Misiowe Sady. Na dodatek babcia stwierdziła, że ALvia nie działa i lepiej
              działają czopki glicerynowe - niedługo młody nie umiałby się załatwić bez
              czopka.
              • wrobelek71 Re: Do fionna 19.12.05, 15:04
                Witam!
                Fionna, mój mały 2 i 7 miesiące ma od dwóch miesięcy zaparcia nawykowe
                (oczywiście zła dieta - totalny niejadek, a do tego mało pije). Dawałam
                Lactulosum - bez większych efektów, teraz raz na cztery dni czopek glicerynowy
                (krzyk straszny, trzeba trzymać pośladki z pół godziny, a i tak zazwyczaj
                wypycha).
                Napisz proszę jak walczysz u swojego malucha z zaparciami.

                Pozdrawiam serdecznie.
                • fionna Re: Do fionna 19.12.05, 21:58
                  Witam,
                  Lactulosum też nie działa, czopków młody się boi, w ogóle boi się zrobić kupę
                  (boli go to zapewne, bo kupa twarda jak kamień).
                  U nas podziałał dopiero syrop Alvia (3-5 łyżeczek dziennie), do tego rano na
                  czczo (lub wieczorem 1 łyżeczka oleju parafimowego - z tym że oleju nie daje
                  codziennie - dopiero jak parę dni nie ma kupy), syrop trzeba podawać dość
                  długo, a jak się kupy uregulują, to stopniowo zmniejszać dawkę.
                  Oprócz tego daję mu otręby do jogurtu, siemię lniane do kaszki no i niestety
                  zmuszam do picia (on mógłby w ogóle nie pić), robię mu herbatki (rumianek,
                  koperek posłodzone trochę miodem) i poję go łyżeczką (liczymy łyżeczki - na
                  razie bawią go cyferki, potrafi tak się zapomnieć w liczeniu i wypija ze 20
                  łyżek), starm się dawać sporo owoców (to akurat mój niejad lubi), gorzej z
                  warzywami.
                  Z olejem parafinowym trzeba ostrożnie - podobno może podrażniać jelita, ale
                  zawsze są jakieś skutki uboczne - nie mogę patrzeć, jak się męczy i przez
                  tydzień tylko stęka.
                  pozdrawiam
                  • wrobelek71 Re: Do fionna 20.12.05, 08:55
                    Witam.
                    Mój maluch też nie chce robić kup z powodu bólu właśnie, czopków też się boi i
                    zawsze wypchnie zanim się rozpuszczą sad (cholery b. wolno się rozpuszczają).
                    Lactulozum zaczęło działać dopiero 9 dni po podawaniu, efekt trzy dni było
                    dobrze i znowu to samo... A skutki uboczne są.
                    Spróbuję Alvia - dzięki za podpowiedź. Może też oleju parafinowego.
                    Mój mały nie chce niestety jeść jogurtów, warzyw, owoców. Wyeliminowałam z
                    diety ryż i banany jako zapierające, przemycam w zupkach wszelkiego rodzaju
                    kasze jako rozluźniające.
                    Walczymy, ale to jakby walka z wiatrakami i też nie mogę patrzeć jak mały
                    cierpisad
                    Pozdrawiam serdecznie.
                    Mama Wiktora 2,7 latek, waga 11,400, wzrost 94 cm
              • kaka61 Re: Witam po długiej przerwie 19.12.05, 15:48
                witam Cię serdecznie.Jestem tu od dzisiaj i mam pytanko czy jesteś z Łodzi?

                Pozdrawiam i życzę zdrówka
                • ewurek Re: Witam po długiej przerwie 27.12.05, 16:14
                  Witam po świętachsmile
                  musze sie przyznać, że od czwartku, bez wiedzy lekarza, podaje małej
                  peritol.Miałam już dość jej wymówek i wykrętów od jedzenia, typu,:zjem później
                  lub nie jestem głodna.I o dziwo poprawa była zaraz na następny dzień. W tym
                  czasie moje dziecko po raz pierwszy w życiu (ma prawie 4l.)spróbowało
                  pomarańczę!I sama nie wiem co o tym sądzić-Peritol nigdy na nią tak nie
                  działał.Myślę,że to sprawka dawki i postaci leku.Do tej pory podawałam to
                  lekarstwo tylko w syropie.Rok temu natomiast pan profesor, u którego byliśmy,
                  przepisał nam peritol w tabletkach i zaleciał dawkę 3razy 1 tabletka.W ulotce
                  jest podane,że do 6 r.ż. 3 razy 1/2 tabletki, i taką dawkę podaję. Wtedy
                  peritolek wylądował głęboko w apteczce.
                  Aha Nisia po ospie miała jeszcze zapalenie oskrzeli więc od dwóch miesięcy
                  siedzi w domu i nie chodzi do przedszkola.Aż sie boję , bo za tydzień zabawa
                  choinkowa...
                  Pozdrawiam, piszcie co słychać u Was i Waszych milusińskich.
                  • lizbetka Re: Witam po długiej przerwie 27.12.05, 18:50
                    No to ja też witam smile
                    U nas jak na razie trwa " dobry okres " Asia je chętnie i i z apetytem . Zjada
                    po 3 kiwi na raz , mandarynki również , do tego jogurty Jogobelli / wiśniowe / ,
                    co drugi dzień prosi o kaszkę .
                    Z butelką rozstałyśmy sie juz na dobre , mała pije ok .litra dziennie ze
                    szklanki / niekapka nie zaakceptowała / , wieczorem podaję jej w butelce Vibovit
                    bo ze szklanki nie chce go wypić . Ale mała wie ze butelka jest tylko i
                    wyłacznie do Vibovitu raz dziennie i nie prosi o nia w dzień .
                    Na wadze u nas zwyżka i to o 200g , czyli mała waży już 10700 . Bardzo mnie to
                    cieszy bo ostatnio zyłam w przekonaniu ze Asia już cały czas bedzie ważyc 10 i
                    pół kg . smile
                    Niestety ciągle nie rośnie zbyt szybko , w tej chwili ma 92 cm , czyli urosła
                    przez 7 miesięcy tylko 2 cm . Jeśli na 4 lata nie osiągnie 3 c to czeka nas
                    wizyta u endokrynologa .
                    Ewo a moze ta natychmiastowa reakcja na Peritol jest związana z tym że dośc
                    długo nie podawałaś go Nisi ?
                    U nas peritol pierwszy raz zadział równiez po pierwszym dniu . Później juz tak
                    różowo nie było .
                    Asia prosi by zaprowadzić ją do przedszkola ale wiem że nawet tak krótkie
                    odwiedziny mogą się skończyć chorobą i na razie bronię się rękami i no0gami
                    przed ta wizytą . Ostatni raz chorowała na poczatku grudnia i na razie chcę
                    odpocząć od wszelkich chorób .
                    Ewo , Trzymaj ją z daleka od wszelkiej zarazy smile
                    Ja w ramach uodpornienia spędzam po 3 h z Asia na dworze . Starsznie zimno ale
                    mała jest w siódmym niebie i nie chce wracać do domu smile Wczoraj napadało mnóstwo
                    śniego , więc Asia miała go nawet w butach i w rękawach ale do domu wrócić nie
                    chciała .
                    Pozdrawiam i napiszcie co u Was. Lizbetka
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.12.05, 20:35
      Witam po Świętach,
      U nas niestety choróbsko - zapalenie gardła, ból i totalne niejedzenie.
      W dodatku jeszcze najgorsza kara - brak przedszkola sad
      Tak więc zamiast przytyć w czasie świąt pewnie schudła.
      Pozdrawiam
      • ada_zie Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.12.05, 14:16
        Hej - śledzę ten wątek na bieżąco. Na początku pozwoliłam sobie dopisac się do
        niego - ale później już się nie odzywałam. Mój synek, który w rodzinie jest
        uważany za niejadka, w porównaniu z wieloma maluszkami, o których tu piszecie
        wypada nieźle - więc milcze żeby nie zapeszyć...
        Naszym problemem jest niejedzenie poza domem - w zasadzie zmiana środowiska to
        kuracja odchudzająca dla mojego dziecka - nie je prawie nic, tylko pije.
        Dlatego każdy urlop, wczasy, weekendowy wypad kojarzy mi się z wciskaniem
        czegokolwiek synkowi.
        Pozdrawiam Wszystkie mamy i życze dużo apetytu dla naszych dzieci w Nowym Roku
        2006!!
        • celka_s Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 05.01.06, 10:31
          Moja niunia jakby nie było zawzze tak śrwednio jadła, a ostatnio to je po 30,
          50ml, kurcze a na dodatek jest chidziutka 10mcy - 7kgsad
    • diwer33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.01.06, 12:12
      Witamsmile!
      Piter znów nie je i to tak wogólesad! Potrafi zjeść przez cały dzień kilka łyżek
      jedzonka. Jedynie mleka na noc i w nocy pije więcej??!!?? Aż się boję o co
      chodzi?
      Wciąż katuję się myślami jakie mogą być powody jego niejedzenia i mimo, że nie
      robiliśmy jeszcze żadnych z tych badań o których piszecie to jakoś tak czuję,
      że przyczyny nie są medyczne! Ostatnio cały mój dzień kręci się wokół kuchni!
      Albo robię coś do jedzenia dla dziecka ( no bo może mu to nie smakuje to
      spróbujemy czegoś innego)albo dla siebie albo gotuję obiad ... i tak cały dzień!
      Nie spędzam czasu z dzieckiem, nie bawię się z nim tylko stoję w garach!
      Śniadanie, spanie, obiad, spacer, podwieczorek, obiad dla nas, spanie, kolacja
      tak mnie widzi moje dziecko! Od dzisiaj przyrzekłam sobie poprawę i nic nie
      będę wciskać!
      Zobaczymy co on na tosmile!
      Kończę bo obudziło się moje szczęściesmile!
      Pozdrawiam w Nowym Rokusmile!
      • kasiek34 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.01.06, 11:23
        Witam! Może chociaz trochę uda mi się pocieszyć piszące tutaj Mamy, a
        mianowicie mój niejadek zaczął jeść. Po sześciu miesiącach wciskania chocby
        kilku łyżeczek zupki czy kaszki po prostu je. Nie są to może oszałamiające
        ilości ale nie ma płaczu i histerii. Wszystko zmieniło się po chorobie, podczas
        której miała zapchany nos, trwało to długo więc w końcu dostała antybiotyk i
        zyrtec - podejrzenie alergii. Oczywiście wtedy schudła natomiast po wyleczeniu
        jakby inna osoba. Na początku myślałam, że to z głodu nadrabia i minie ale
        nie ... od miesiąca w miare systematycznie je, a nawet jak nie chce to juz nie
        wmuszam i nie biegam. Ma 17 miesięcy i dobija do 11 kg. Pozdrawiam Mamy
        niejadków i życzę takiej poprawy jak u nas!!
        • emilka74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.06, 16:18
          Witam serdecznie.Podczytuję Was od jakiegoś czasu,poniewaz zanim opiszę naszą
          sytuacę chciałam byc na bieżąco.No i jestem,jednak nie spodziewałam sie aż
          takich niejadków-podziwiam Was za wytrwałość.Nasza Emilka juz od poczatku była
          o wiele za mała.Urodziła sie coprawda jako wcześniak w 33 tyg, ale zamiast
          wazyc ok 2300 ważyła zaledwie 1140.Problem z wagą pozostał do dzis.Obecnie
          nasza córeczka kończy 19 miesiac swojego zycia,a wazy ok 6 kg.do 17 mies
          karmiłam ja piersia(pewnie nie miałabym sumienia do dzis przestać,gdyby nie
          fakt ze w brzyszku mam kolejna dzidzię.Do 13 mies. żywiła się wyłącznie moim
          mlekiem.Były próby karmienia na siłę(okropne czasy)i zraziła sie do
          jedzenia.Zaczęła jeść w miare normalnie po odstawieniu od piersi,choć nie od
          razu.Teraz kłopotów z karmieniem nie mamy,nie je tyle co jej rówieśnicy,ale nie
          jest żle.Problem wagi jednak pozostał.Przed ukończeniem roku zrobiliśmy różne
          badania w tym genetyczne,wyszły ok.To tyle,chciałm żebyście poznały nasza
          historię.Trzymajcie się,jesteście wielkie!!!
          mama Emi i...kogoś jeszczewink
          • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.01.06, 21:44
            Czy Mala byla hipotrofikiem?Bo my tak i maly nie moze nadrobic...2370g na
            starcie a teraz 9300/76cm.Daje mu multivitamol i chyba troche mu sie poprawil
            apetyt...
          • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.01.06, 21:45
            Mala byla hipotrofikiem?
          • lizbetka Do Emilki 74 06.02.06, 14:23
            Witaj !
            Wiesz że juz kilka miesięcy podczytuje twoje posty na Wcześniakch smile ?
            Moja Asia co prawda hipotrofikiem nie była / 3500 g / ale problem ten sam . I
            porównujac wagę naszych córek wypadają podobnie .
            Asia gdy miała 19 miesięcy wazyła ok 9 kg , gdyby odjąc to ile ważyła więcej od
            Twojej córci przy urodzeniu waga byłaby podobna .
            Widziałam zdjęcia Emiliki - jak calineczka smile
            Do badań genetycznych mam nadzieje nie dojdziemy ale szykuje sie u nas
            endokrynolog ze względu na niski wzrost małej .
            Ostanio Asia ma dobry okres , je więcej , bez namawiania ale ze wzgledu na wiek
            / prawie 4 lata / przyrost masy nie jest juz szybki .
            Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was - Ciebie , Emilkę i maleństwo smile
            Lizbetka
            • aluczak76 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 12:15
              Witajcie
              Ten wątek jest w sam raz niestety - dla mnie. Mój synek Julek ma 16 miesięcy
              mierzy ok.70 cm i waży : 7400 kg. Nie jest wcześniakiem bo urodził się 2 dni
              przed terminem z wagą 2700 i długością 47 cm. Stwierdzono, że jest zdrowy miał
              10 pkt ale od początku były problemy z jedzeniem (nie karmiłam go prawie wcale
              bo nie umiał jeść). Psychicznie jest bardzo dobrze rozwinięty - to opinia
              neurologa, ale jest nerwowy - miał ciężki start (w momencie gdy się urodził,
              umierała na raka moja Mama). Stresy odbiły się na nas mocno a dziecko było 5
              miesięcy poza domem (w szpitalu), ja leczę się z depresji a dziecko od zeszłego
              roku od czerwca jest w domku i widzieli go już wszelkiej maści lekarze - nawet
              dr Albrecht, którzy twierdzą że to jest taki szkrab i będzie bardzo mało
              przybierać na wadze nawet do 4 roku życia. Poza tym jest kiepsko rozwinięty
              ruchowo, chodzimy na rehabilitację i ćwiczymy w domu, ale dopiero (16 mc)
              uczymy się raczkować, uwielbia za to siedzieć). Ma tylko 2 ząbki ale gadułka z
              niego i przylepa ogromna. Jest generalnie bardzo pogodny dopóki nie da mu się
              butelki. Je tylko butelką - nie cierpi łyżeczki bo przypomina mu ona leki.
              Pomóżcie: jak go nauczyć jeść łyżeczką, co mu dawać (dostaje mleko, zupki,
              kaszki itd) Nie jest na żadnej diecie, badania genetyczne OK, badania krwi OK,
              USG brzucha i głowy OK. Kocham go nad życie i chciałabym żeby było go już
              trochę więcej!!!
              Proszę o jakieś krzepiące info tu lub na priva.
              Pozdrawiam serdecznie

              Ania z Juliuszkiem
              • aluczak76 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 12:52
                A oto zdjęcia mojego kochanego niejadka

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32425243&wv.x=2&a=38183130
                • elwira125 Re: Mój synek - dystrofik i niejadek - pomóżcie! 22.03.06, 14:02
                  aluczak piszesz że ma 2zęby i jest słaby ruchowo a robiliście badania na poziom
                  wapnia we krwi.Jeżeli chodzi o wagę to mało waży,moja córka wcześniak 1360 i
                  40cm straszny niejadek na 16.5mc ważyła 8300 76cm.Niedobór wapnia powoduje że
                  mięśnie są słabe ,my też mieliśmy rechabilitacje na 16.5mc chodziła.Jeżeli
                  przeszliście u gastrologa wszystkie badania to mogę ci jedynie doradzić żebyś
                  do posiłków dodawała oliwe z oliwek lub masło.Niestety nie ma gotowej recepty
                  na to żeby utuczyć dziecko Wiktoria ma 6lat a waży 15kg,każda choroba powoduje
                  spadek wagi.
    • agnieszkapolinska1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.01.06, 22:04
      Witaj, mój Wojtek ma rok i waży 8 kg. Robiłaś badanai na obecność lamblii lub
      innych pasożytów? U Wojtusia wykryli właśnie lamblię, dostał leki i czekamy na
      poprawę (czytaj: Przytycie). Pozdrawiam
    • kacklaprze Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.01.06, 17:38
      cześć wszystkie mamy
      do momentu kiedy nie zapoznałam się z kilkoma waszymi odpowiedziami myślałam,
      że moje dziecko jest niejadkiem jednak od dziś będę mówić, że to nie prawda.
      Kacperek ma 22 miesiące od dobrego roku są problemy z jedzeniem śniadań,
      obiadów i kolacji jednak dzięki Bogu wypija rano i wieczorem kakao, zjada
      jogurty, pije soki owocowe i na to swoje niejedzenie waży dość sporo bo 13,5 kg
      jest cięższy od swoich kolegów, którzy jedzą wszystko i o każdej porze
      Pozdrawiam wszystkie mamy niejadków. Mam nadzieję, że jak pójdzie od września
      do przedszkola coś się zmieni w tej kwestii.
      • kasia.stas Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 12:29
        Hej, ja jestem tu po raz pierwszy. Przed chwilą wpiełam się nie tu gdzie trzeba
        więc poprawiam.
        Też mam niejadka, alergika. Po tym co tu
        poczytałam idę z Anulą zrobić jej morfologię (w październiku, było
        ok).Ekspertki, Powiedzcie czy to co je moja Ania to dużo? Ma 22-miesiące, ok.
        10kg waży. Rano: 150-160ml kaszki kukurydz. na Bebilonie pepti, 2śniad: plaster
        szynki, dwa gryzki bułki z margaryną, 150 ml mleka, Obiad: 150-200ml zupki
        miksowanej: warzywa, mięso, 2 danie: makaronu ze 3 łyżki stołowe lub kasza
        jęczmienna tyle samo z margarynką, kolacja: pół parówki, potem 160-180ml kaszki
        na mleku.
        Wszystko wychodzone i wyproszone. Tragedia, bo mądrala straszna i ona wie lepiej
        ile trzeba jeść.
        • atopik Re: do kasia.stas 06.02.06, 18:37
          Rozumiem, że dziecko uczulone jest na mleko krowie ? Na co jeszcze jest
          uczulona córcia ? Codziennie dziecko je ten sam zestaw, czy coś pominęłaś ?
          Mała je samodzielnie ?
          Pozdrawiam
          • kasia.stas Re: do kasia.stas 07.02.06, 13:43
            Uczulenie na mleko, jajka, mięso kurczaka, ziemniaki, surowa marchew. To
            zidentyfikowane alergeny pokarmowe. Aha ryż pogłębia objawy.
            Ten jadłospis to jej ulubiony, ale modyfikuję jak się da. Owoców nie je pod
            żadną postacią. Nie lubi. Samodzielne je parę łyżek, resztę muszę sama.
            • atopik Re: do kasia.stas 09.02.06, 08:59
              Moje dziecko uczulone niemal na ten sam zestaw + buraki i por. Najbardziej
              brakuje mi jajek (marzy mi się omlecik biszkoptowy, ciasto .ehh..)
              U nas sytuacja się poprawiła po zamianie kaszek na Nutramigenie na inne
              posiłki. Synek ograniczył się, co prawda, tylko do trzech posiłków dziennie,
              ale zaczął przybierać na wadze i rosnąć :o)
              Pozdrawiam
              • elwira125 Re: do kasia.stas 09.02.06, 09:22
                a próbowałaś jajek przepiórczyk podobno nie uczulają
                • kasia.stas Re: do kasia.stas 09.02.06, 10:24
                  Ja próbowałam przepiórczych, Anię uczulają też, u niej wystarczy dotknąć
                  białka, czy żółtka jajka, od razu w tym miejscu skóra robi się jak poparzona, a
                  po zjedzeniu choćby szczypty całe plecy zsypane.
                  Ja byłam z Anulą wczoraj na ważeniu ponadprogramowym (bilans dwulatka dopiero
                  za 2 miesiące) i trochę mi ulżyło, bo przybiera swoje średnio 200g na miesiąc i
                  cały czas utrzymuje swój 10 centyl.
    • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.06, 16:25
      Witam mamy niejadków właśnie skończyłam czytać wasze posty.Jestem nowa na tym
      forum a to dlatego że dopiero od kilku dni mam dostęp do internetu.Jestem mamą
      2 dziewczynek Wiktori 6lat i natali 2,9.Starsza jest wcześniakiem i
      hipotrofikiem z 35tyg 1360 i 40cm,młodsza hipotrofik z 38tyg 2220 i
      48cm.Starsza waży 15kg i ma 108cm,młodsza 93cm i 11,300.Wiktoria początku nie
      chciała jeść,nie miała odruchu ssania więc jej odciągałam mój pokarm i dawałam
      butelką.Karmienie jej trwało wieczność i były to male ilości.W wieku 5,5mc
      dostała na nogach wysypki lekrz powiedział że to alergia kazał dawać isomil
      sojowy po którym zaczęła strasznie ulewać i tracić na wadze.Gdy w końcu
      trafiliśmy do gastrologa spojrzał i powiedział że nie ma alergi zalecił jogurty
      na zaparcia i wprowadzić danonki.Wiktoria nadal słabo jadła i słabo przybywała
      na wadze.Póżniej zaczeły się wymioty wieczorne 1łyżeczka kaszki za dużo albo
      jakieś kawałki w zupce i wszystko leciało dopiero coordinax pomógł.Jak miała
      rok ważyła 7100 i 70cm.Bywały okresy że jadła jakotako ale każda infekcja
      zaczynała się biegunką i niejedzeniem i oczywiście utratą wagi.Odkąd poszła do
      przedszkola zaczeła troche lepiej jeść bardzo pomógł jej trilak wyregulował
      zaparcia i jedzenie już się tak nie wraca brzuszek też po tym nie boli.To
      bybyło tyle na razie,póżniej jak będę miała chwile to napiszę coś o
      młodszej.
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 10:44
      Cześć Dziewczyny,
      jakiś czas nie pisłam - nie mam juz siły.
      Z jedzeniem jest fatalnie - istna masakra. Mała schudła i znowu waży 15 kg ( ma
      prawie 5,5 roku)- a było już ponad 16 kg.
      Jedzenie trwa wieki - własnie od 1,5 godz. je 2 małe kanapeczki. Mam ochotę ją
      ustrzelić!!Ni pomagają prośby, groźby czy przekupstwo ( tonący brzytwy się
      chwyta..).
      Wizytę u gastrologa mamy w połowie marca, ale znowu u pana doktora, który
      ostatnio - oględnie mówiąc, mnie olał.
      Inny w poradni nie przyjmuje, a lekarz rodzinny nie chce podjąc się leczenia.
      Nie mam sił...
      Jest tylko kilka posiłków, które je względnie dobrze, ale nie można przeciez
      podawać ich w nieskończoność, bo i one się znudzą.
      A przez jakiś czas było tak dobrze...
      • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 12:15
        Begonio moja córka w styczniu skończyła 6lat i waży 15kg.Teraz nawet ładnie je
        ale latem też mi schudła z 15 na 14.Myślę że jak się walczy u takiego dziecka o
        każdy gram żeby przybyło to jest to okropne.Mogę tylko dodać iż u nas takie
        spadki wagi wcześnij się też zdażały .Gdy już zaczynam się cieszyć że jest
        lepiej to znowu się coś przydaży.Takie spadki wagi póżniej ciężko
        nadrobić.Czasami mam wrażenie że to jakieś błędne koło.Bardzo się cieszę że
        jest to forum.Do tej pory nie znałam nikogo kto miałby podobne problemy.Zawsze
        tylko słyszałam że ja nie umiem karmić mojego dziecka,że jest za chude lub jak
        to powiedziała sostra mojego meża że moje dzieci są wychudzone.
    • wgra Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 13:41
      Również jestem mamą niejadka.Nie pomogły żadne preparaty witaminowe,ani Bioaron
      C,ani Ferrum.Któraś z mam napisała tutaj o preparacie ELKAR firmy Pik
      Farma.Weszłam na stronę tej firmy jest po rosyjsku.Trochę jeszcze pamiętam ten
      język i z tego co udało mi się zrozumieć to może być niezły lek.Czy któraś z
      mam stosowała może ten preparat,czy jest dostępny w Polsce czy też ewentualnie
      trzeba go jakoś zdobyć.Jeśli ktoś ma jakieś informacje lub doświadczenia z tym
      specyfikiem to proszę się nimi
      podzielić. Pozdrawiam Gra
      • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.06, 21:46
        Sprawdzałam informacje na temat leku ELKAR.Nie jest to lek na apetyt z tego co
        jest o nim na stronie pikfarma wynika że jest to prerarat zawierający witaminy
        z grupy B i mikroelementy ,powoduje że dziecko lepiej rośnie. Raczej nie ma go
        w Polsce chyba trzeba go sprowadzić,gdyż jest to nowość w Rosji.
    • eluna77 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.02.06, 22:50
      Witam wszystkie mamy. Do niedawna nie wiedziałam kto to jest niejadek i to co
      czytam zupełnie mnie i mojego Bartka dwulatka nie dotyczyło, urodzony
      termninowo prawie 4kg i na cysiu rósł po kilogramie na miesiąc wiem że to brzmi
      dla niektórych jak marzenie. Przez 17 miesięcy jechał na piersi i wszystkich
      przepisowych daniach dla malucha nie znając smoczka i butelek. Niestety od
      kilku miesięcy jego jadłospis zaczął się zawężać co uznałam za normalny odruch
      upodobania do jednej potrawy itd.Zaczął za to dużó pić w ciągu dnia i w nocy
      jest to około 6-10 butelek herbatki owocowej słodzonej leciutko miodem lub
      kompotów,soczków, na wodę mój terrorysta nawet nie spojrzy Dopóki zaczynał
      dzień płatkami i mlekiem i coś tam zjadł w ciągu dnia było spoko. Od trzech dni
      jednak zadowala się kilkoma łyżkami płatków i mlekiem smakowym z kartonika.
      Wyniki ma w miarę w normie, cukier w porządku pasożyty profilaktycznie
      potraktowane Pyrantelum a on nic. Jestem ciekawa czy któraś z Was miała
      pozytywne efekty po homeopatii bo ja spotkałam się ze sceptycznymi opiniami.
      Jak mały miał kolkę kuleczki bardzo mi pomogły więc może spróbować i teraz?
      Pozdrawiam wszystkie mamy bohatersko walczące z niejedzeniem.
    • blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:03
      Jest tych niejadków aż tyle? Jest 9ta mały wstał o 7mej i jeszcze nic nie jadł
      i tak do ok. 11tej. Dziś robię pierogi jego ulubione poza naleśnikami danie,
      więc wiem że nie będzie głodny. Pewnie że mogłabym robić te nieszczęsne pierogi
      co drugi dzień robić ale dla rodziny 4 dorosłe osoby w porywach do 5 i dwoje
      dzieci to troche za dużo. Pół dnia przy garach, dzięki, a robienie dwóch
      obiadów? Nie. Teraz jest już i tak trochę lepiej bo mały zjada mięso w postaci
      kotleta plus łyżka ziemniaczków i łyżka surówki. Polecam Wam surówkę z
      marchewki, tarta na dronej tarce jak na placki ziemniaczene do tego ząbek
      czosnku i połączyć to majonezem. Tyle tylko żeby się trzymało "kupy". Moje małe
      zjadają i nawet czosnek im nie przeszkadz a w sezone grypowym wskazany.
      Wlewałam w małego jakiś czas temu rózne mikstury na poprawienie apetytu, efekt,
      średni. No to pozdrawiam i powodzenia.
      • blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:10
        Właśnie przypomniało mi się, dawałam małemu poza BIOARONEM C, PROFILAKTIN i
        jak był mały i często chorował KETOTIFEN którego skutkiem ubocznym miał być
        wzrost apetytu. Efektu większego nie widziałam. No ale sprubuję jeszcze raz
        profilaktin.
    • blou1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 09:07
      A stosowałyście PROFILAKTIN? Też nic nie dał zresztą.
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.06, 16:45
      Ja stosuję Profilaktin, ale nie ma w naszym przypadku żadnego wpływu na apetyt.
      Podaję go raczej jako uzupełnienie witamin. Teraz mała jest "wyjechana" - u
      dziadków, więc odpoczywam, niech inni trochę się podenerwują smile
      • renata3 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 10:26
        Hej
        Troche zajmie mi czasu przeczytanie wszystkich postow. Mam w domu 2 niejadkow:
        Hubert 6,5 lat i Max 3 lata. Max zywi sie tylko jogurtami i mlekiem, czasami zje
        chlebek z dzemem. Hubert potrafi do 12 nic nie zjesc. Rano kilka lyzek platkow z
        mlekiem i to go trzyma czasami do 14. Maksik jest duzy na swoj wiek, ale robi
        sie szczuplutki (narazie nie widac chudosci); Hubert jest bardzo drobny,
        najmniejszy i najchudszy w swojej grupie w przedszkolu. Nasz lekarz uwaza, ze
        skoro miesci sie w siatce centylowej tj. jest na ciagle na tym samym centylu nie
        nalezy sie martwic.
        Ja tez bylam niejadkiem i to strasznym, moze to "dziedziczne"?

        Pozdrawiam
        • jagojakub Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 22:53
          kochane tak się cieszę że jesteście ! od jakiegoś czasu szukam grupy wsparcia i
          wreszcie znalazlam ,przeczytalam część postów gdzie znalazlam sporo pomysłów
          które podpowiedziałam pediatrze do wykorzystania . jestem mamą 3-letniej Jagody
          i 10-miesięcznego Jakuba ,Kuba od urodzenia miał problemy z jedzeniem byliśmy
          hospitalizowani z powodu braku przyrostu masy ciała , biegunki krwotocznej ,
          alergii na moje mleko no i refluksu przełyku ,dobry start to nie byl. Kuba
          wymiotował ale w miarę jadł ale okolo 5 miesiąca okazalo się że jest to pięknie
          rozwinięta choroba refluksowa czyli brak przyrostu masy ciała , bolesne zap.
          przełyku no i wymioty , przestal jeść wtedy choć byl glodny tak nie bolalo ,
          szulkaliśmy wszędzie , robiliśmy kazde badanie jakie przyszło nam do głowy
          okazało się że na refluks nałożyły się lamblie! sprawdźcie dziewczyny i ten
          trop i to w momencie kiedy maly był już mocno wyniszczony chcieli przyjąć nas
          na oddział intensywne leczenie poskutkowało coś drgnęło teraz badania są dobre
          refluks ustępuje obylo się bez operacji , odstawiliśmy leki a maly dalej nie
          chce jeść idziemy do psychologa bo maly ma złe nawyki żywieniowe ha! dodam że
          waży 7300 i nie dla nas centyle dawno wypadliśmy z obiegu gorzej że jego
          starsza siostra też zaczęła niedojadać i widocznie schudła podejrzewam jako
          protest aby zająć się też nią ! obłęd odbierają mi apetyt niestety mnie
          jedynej to by się przydało agnieszka
          • jagojakub Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.02.06, 23:42
            dodam jeszcze że Kubie trochę pomógł Cebion Multi + Lacidofil na zmianę z
            Enterolem codziennie na stałe , teraz je co prawda tylko Nutramigen lub Sinlac
            z owocami tak w koło macieju to samo ale nie wybrzydzam bo waga drgnęła ,
            jeszcze dodam że lekarze w trakcie zaostrzenia zap. przelyku chcieli założyć mu
            sondę do żołądka na jakiś czas aby go podtuczyć brr ale się uchroniliśmy
            znaleźliśmy lek który na to odziałał , siostrzyczka natomiast na jesieni ważyla
            16 kg więc pięknie a teraz skończyła 3 lata i waży 14 niby nie najgorzej ale
            chudnąć niepowinna nawet na ulubione słodycze nie ma apetytu zanim zabiorę się
            za psychologiczną stronę problemu muszę zrobić jej kontrolne badania . czy ktoś
            moze ma pomysł cóż to mogło się zadziać i jak temu szybko zaradzić ? aga
            • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.03.06, 22:38
              Witam !
              jak tam Wasze niejadki ?
              U nas baaardzo kiepsko , w piatek wróciłysmy ze szpiatala , diagnoza wirus Rota
              . Mała wymiotowała , miała biegunke i ogromną goraczkę , w ciagu dwóch dni
              porzadnie się odwodniła . Ze względu na niską wage wirus był wyjątkowo ostry i
              dosłownie ją "powalił " .
              Wróciłysmy do domu z wagą 10 kg .Jestem załamana , bo Aśka juz tak dobrze jadła
              i tak pieknie przybierała na wadze . Mała wyglada strasznie ,rece i nogi jak
              zapałki , dosłownie mały kurczaczek smile
              Ale dziś zaczęła prosic o jedzenie smile więc może bedzie coraz lepiej . Tylko za
              dużo zjeśc nie może , kończy sie na gryzie , dwóch , więcej żołądek nie chce
              przyjąć .
              Pozdrawiam . Lizbetka
              • emilka74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 10:07
                Witam ,przepraszam że dopiero teraz ale nie mieliśmy neta przez jakiś czas.W
                między czasie Emi również miała rota wirusy,co swój finał miało w
                szpitalu,oczywiście odbiło się również na wadze-teraz ma 21 mies i waży niecałe
                6 kg. wkrótce czeka nas szpital-endokrynologia wciąż z powodu wagi.No i
                odpowiadam na pytanie-tak mała urodziła sie jako hipotrofik.POzdrawiam WAs
                serdecznie i zycze dobrych nastrojów z okazji wiosny.Mama Emi i kogoś jeszcze...
                • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 13:07
                  My u starszej 3tyg temu przechodziliśmy jakąś wirusówke 5dni gorączki i 2dni
                  biegunki.Oczywiście wogóle nie chciała jeść,też byłam załamana bo już ważyła
                  15kg i jadła ładnie.Na szczęście apetyt wrócił i ku mojemu zaskoczeniu
                  nadrobiła te nieszczęsne 600g ,które straciła przy chorobie.17 w piątek byliśmy
                  na spóżnionym o 2mc bilansie 6latka.Niestety wzrost stoi w miejscu nadal
                  108cm.Niewiele brakowało a pokłóciłabym się z pielęgniarką ,która wmawiała mi
                  że moje dziecko jest między 3a10centylem,anie tak jak wychodzi z książeczki na
                  granicy 3.Poprosiłam naszą pediatre o skierowanie do endykrynologa,a ona mi na
                  to że tam nas nie przyjmą bo oni zajmują się tylko karłami.Na szczęście udało
                  mi się po długich pertraktacjach uzyskać skierowanie do por.Fizjologi Rozwoju
                  chociaż nie wiem czym dokładnie się tam zajmują,może któraś z was wie.A tak w
                  ogóle to pediatra nie rozumie czego ja chce od mojego dziecka,że ona już taka
                  jest.
                  • ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 16:29
                    Witam,
                    po bardzo długiej nieobecności.Strasznie mi szkoda Waszych dzieci, które
                    przechodziły rotawirusy.Agatko czytałam w innym Twoim watku o Asi, nawet nie
                    wyobrażam sobie przez co przeszłaś.
                    Niśka cały poprzedni tydzień była na dwóch antybiotykach, bo jeden nie zadziałał
                    (oczywiście obrzęk krtani i zap. gardła z temperaturą 39).Co do jedzenia
                    to...katasrofa, nie jada nic całymi dniami.Obecnie waży 12,4kg (a przed
                    chorobami i po Peritolu było nawet 12,9). We wtork idę z małą na bilans
                    czterolatka, może dowiem sie coś ciekawego.
                    Pozdrawiam wiosennie...
                    • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.03.06, 17:01
                      Ewo , będę wdzięczna jeśli odezwiesz się do mnie - pisałam kiedyś na Twój adres
                      gazetowy ale mam wrazenie ze nie doszło . Może napisz do mnie na gazetowy adres
                      i podaj swój email. Będę wdzięczna . Lizbetka
                • aluczak76 Re: do emilka74 i nie tylko (pytania) 20.04.06, 13:22
                  Witaj, Twoja dziewczynka ma 21 miesięcy i ok. 7 kg tak? Czy jest urodzona przed
                  czasem? Jak jest teraz z jej apetytem? Moj Julek waga ur. 2770 i 47 cm urodzony
                  o czasie 9 listopada 2004 (ma prawie półtora roku!!!) waży obecnie 7400 przy
                  czym stoi na wadze od stycznia. Je tyle co kot napłakał, nie ma zębów, badania
                  krwi wapnia i fosfotazy dobre, będzie konsutlowany znowu u gastrologa dr
                  Albrechta 27 kwietnia ( poproszę o skierowania na usg brzuszka i jakieś
                  dodatkowe) Niedługo robimy także posiew moczu i kału, będzie też miał wizytę w
                  poradni metabolicznej CZD (gdzie już był badany przed rokiem i wszystko było
                  dobrze). Jak to jest z wiekiem kostnym, kto zleca to badanie, kto zleca
                  endokrynologoa? Czy raz w życiu wykonane badania genetyczne powinny być
                  powtarzane? Na pierwszych badaniach genetycznych przed rokiem wszystko było ok
                  (zlecone przez szpital) Gdzie wykonać badania genetyczne?
                  Bądźcie tak dobre i podzielcie się wiadomościami, bo ja też szaleję z moim
                  małym Żuczkiem (niejadkiem). Urodził się dystroficzny i mikrosomiczny.
                  Pozdrawiam cieplutko
                  Ania
                  • elwira125 Re: do aluczak 20.04.06, 15:00
                    Endykrynologa zleca pediatra lub tak jak było w naszym przypadku gastrolog
                    (pediatra nie chciała dać skierowania).RTG nadgarstka na wiek kostny może
                    zlecić pediatra lub endykrynolog.My badanie genetyczne mieliśmy rok temu w CZD
                    w por.genetycznej-wydaje mi się że wystarczy raz .A co z wynikami TSH macie
                    już.Pozdrawiam Elwira.
                • aluczak76 Czy dystrofia i mikrosomia to hipotrofia? 20.04.06, 13:23
                  No właśnie czy to wszystko jest to samo? Jak wiecie to się podzielcie.
                  Będę wdzięczna smile
                  Ania
                • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.05.06, 00:15
                  Mój synek do roku czasu na kazdy posiłek jadł nie więcej niż 100ml - jak zjadł
                  130 to było święto. Zupkami pluł na odległość i nie zjadał więcej niz 3
                  łyżeczki.
                  Potem miał czas że przez dwa tygodnie nie jadł nic. 3o ml mleka i koniec.
                  Poszliśmy do szpitala na obserwację i sie zaczęło. Rotawirus, leki, badania,
                  wstręt do jedzenia.
                  Walcze z tym do teraz i jak patrzę wstecz to bardzo żałuję. Może powoli
                  zacząłby jeść bez zmuszania, nerwów itd.
                  Mój strach o niego, nerwy, życie wokół jego posiłków niczego nie zmieniły a
                  wręcz przeciwnie myśle że bardzo zaszkodziły.
                  Wiem że to śmieszna rada nie naciskać i odpuścić - do mnie takie rady tez nie
                  docierały.
                  Teraz mój mały je jak mrówka, ale troche chętniej - niestety nie sam trzeba go
                  karmić a ma 3 lata, ale odkąd troche odpuściłam jest jakby lepiej. Nie
                  rewelacyjnie. Patryk nie je sniadań - pije tylko 70 -100 ml kakałka- a za 4
                  godziny je zupke 80 -100 ml i to nie gęstą jak dla niemowlaków a normalną a ma
                  3 lata - czy to duzo jak na trzylatka ? raczej przerazajaco mało - tym bardziej
                  ze biega cały czas i w miejscu nie usiedzi. I żyje, jest wesoły i pełen
                  energii. Porównaj to teraz z ilością zjadana przez Twojego maluszka..
                  Piszę to wszystko po to żebyś przestała się stresowac ilością posiłków dziecka,
                  pewnie tak jak ja czytałaś te wszystkie poradniki ile i co powinno jeśc dziecko
                  w wieku x, y, z . A to nie do końca tak jest -pewnie niektórym wystarcza mniej
                  o ile oczywiście nie są chore - a Twój maluszek przeciez nie jest ...
                  Pozdrawiam cieplutko

                  Agnieszka
                  • wrobelek71 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.05.06, 11:25
                    Witaj Agnieszko
                    Też jestem mamą trzyletniego niejadka i również po wielu bojach o każdą
                    łyżeczkę pokarmu odpuściłam. Nie do końca co prawda, ale już drastycznie nie
                    zmuszam. Mój mały też jest karmiony, sam zjada jedynie suche, chrupkie pieczywo
                    i oczywiście słodycze (te bardzo okazjonalnie). Przestałam się zamartwiać, bo
                    tak jak Twój synek, mój również biega cały dzień, jest radosny i szczęśliwy.
                    Zaznaczę, że nie śpi po południu od półtora roku, więc nawet nie wiem kiedy
                    miałby zawiązać troszkę więcej ciałka. Przed kąpielą biegnie nagi do wanny,
                    zatrzymuje sie przed lustrem i z szelmowskim uśmiechem mówi "chudzina".
                    Oczywiście nie przestałam się martwić, ale "terroru jedzeniowego" już nie
                    uprawiam smile
                    Pozdrawiam
                    Ania
          • t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 12:39
            Kupiuję z innego wątku, możliwe, że Lizbetka tam już nie zaglądała.


            Lizbetko, jesteś po wizycie u endokrynologa? Ja mimo, że "leczyłam" małą u
            endokrynologa w śląskim centrum zdrowia matki i dziecka całkiem niedawno udałam
            się do pediatry (doskonałego specjalisty) i już ze wstępnych badań wynika, że
            moja mała ma niedoczynność tarczycy. Sprawdzałaś Asi wiek kostny? Hormony
            tarczycy? Jutro idę na dalsze badania małej i póki co jestem na etapie powrotu
            do normy emocjonalnej.

            Oczywiście nie chcę nikogo straszyć, bądź wymyślać przypadłości. Przekonałam
            się jadnak, że jeśli dzieje się coś niepokojącego z dzieckiem należy drążyć
            temat a nie dać zwieść się otoczeniu, że taka uroda dziecka, że nie je, więc
            tak szybko nie rośnie. Często lekarze bagatelizują sprawę posądzając matki (jak
            mnie w przypadku córki) o przewrażliwienie.
            Dziś żałuję, że moje dziecko straciło tyle czasu i mam do siebie żal, że nie
            szukałam wcześniej specjalisty, do którego miałabym zaufanie.

            Pozdrawiam,
            Nina
            • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 13:07
              Nasza pani pediatra też nie widziała problemu u mojej starszej córki 6lat.Gdy
              na bilansie kolejny raz poprosiłam o skierowanie do endykrynologa ,ponieważ od
              jesieni przestała rosnąć ma 108cm to mi się zapytała co ja chce od swojego
              dziecka.Lekarze lubią bagatelizować sprawę,nam mówiono że ja jestem drobna i
              taka uroda dziecka.Mój mąż ma 180cm ja 160,młodsza córka 3lata rośnie dobrze ma
              96cm.Dopiero gastrolog dał nam skierowanie do endykrynologa i 29.maja mamy
              wizytę.Masz racje że nie można bagatelizować sprawy i trzeba drążyć temat bo
              musi być jakś przyczyna że dziecko słabo rośnie i za mało waży.Pozdrawiam
              Elwira.
              • t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.04.06, 13:53
                U nas od począku przyczynę znajdowano w jej niskiej wadze urodzeniowej 2790 i
                długości 51. Pediatra sie dziwił co ja chce, ale dla mojego spokoju skierowanie
                dał. Endokrynolog miala od poczatku niemal pretensje co my chcemy, po roku
                wysłała nas do gastrologa jadnocześnie komentując nieprzyjemnie moje sugestie,
                że ja i mąż jako dzieci byliśmy około 75 centyla (dziś 168 i 184), iż swoje
                teorie mam schować sobie do kieszeni. Ostatnia wizyta skończyła się pomysłem na
                biopsję jelita cienkiego, a wymyśliła to właśnie endokrynolog, która doprawdy
                nie wiem jaką posiada wiedzę skoro jak się okazuje na wstępnej wizycie nie
                zleciła podstawowych badań. Dziś już wiem, że od podstawowych badań właśnie
                zaczyna się każdą wizytę u specjalisty.

                Najbardziej żałuję, że skutki tego wszystkiego ponosi moje dziecko. Postanawiam
                sobie na przyszłość skrajne przewrażliwienie, bez względu na komentarze
                otoczenia, że na siłę wyszukuję choroby u dziecka.

                Pozdrawiam i życzę wszystkim najważniejszego - zdrowia
                Nina
    • emilka74 doświadczone mamy poradzcie 21.03.06, 21:39
      Emilka jak juz pisałam ma 21 mies.waży ok 6 kg.Miała wszelkiego rodzaju badania
      genetyczne i wszystko w normie.Obecnie nasza pani pediatra zaproponowała że
      zadzwoni w naszej sprawie do centrum zdrowia dziecka w W-wie.I tu pytanie do
      Was,ponieważ wiem że niektóre z Was były tam z dzieciaczkami.Napiszcie mi
      proszę czy warto tam się udać i czego sie spodziewać;tzn jakich badań.Dzięki
      wielkie.
      mama Emi i kogoś jeszcze...
      • werata Lizbetko! 22.03.06, 05:59
        A czy podajesz Malej po tym rotawirusie jakies probiotyki?
        I w ogole co Ci doradzili w szpitalu, jaka diete po chorobie?
        pozdrawiam!
      • elwira125 Re: doświadczone mamy poradzcie 22.03.06, 14:11
        My już od ponad 3lat jesteśmy pod opieką por.gastrologicznej w CZD w w-
        wie,mieliśmy badania na celiake,zaburzenia wchłaniania reszty już nie
        pamiętam.Tam są dobrzy specjaliści ale bardzo trudno się w tej chwili
        dostać.Jeżeli nie jesteście z warszawy to najlepiej mieć skierowanie do
        szpitala,i na oddziale niech zrobią małej wszystkie badania bo waży bardzo
        malutko.Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.Napisz póżniej co się wam udało
        załatwić.
        • lizbetka Re:Do Weraty 22.03.06, 22:06
          Witaj!
          Tak , podaję Asi Lacidofil - 4 kapsułki dziennie . Zalecenia co do diety ze
          szpitala : dieta lekkostrawna , mało słodyczy , nic smażonego .
          Gotuję jej pulpety z piersi z kurczaka , z ziemniakami i marchewką , rano
          chlebek z masłem , czasem płatki na mleku . Choć o jedzenie zaczęła się
          dopominać / na szczęście / to je malutko .Ale często .
          I znowu zaczęła bardzo dużo pić , więc w kółko boli ja brzuszek , bo duży i
          wzdęty od hektolitrów picia , które pochłania . Jeszcze ciągle się szybko męczy
          , dużo leży .
          Pozdrawiam Was wszystkie . Lizbetka
          • werata Re:Do Weraty 23.03.06, 12:24
            Lizbetko, to picie jest normalne, wiele dzieci ma wzmozone pragnienie po
            ratowirusie.
            Dobrze, ze dajesz probiotyki, natomiast dobrze byloby dawac rozne bakterie,
            np.poszukac jakiegos jogurtu z bakteriami LACTOBACILLUS RHAMNOSUS GG.
            Byly takie badania, ktore pokazuja, ze te bakterie pomagaja przy biegunce
            (szczegolnie tej spowodowanej przez rotawirus). Na pewno jest w Polsce taki
            jogurt, ja niestety nie wiem, jaka firma/marka.
            Zdrowia zyczymy!!!
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 10:53
      Byłam z Olcia u gastrologa, dostałam skierowanie do poradni endokrynologicznej -
      ale termin na 31 maja. Na początku kwietnia ide do por. genetycznej. Zobaczymy
      jak będzie. Teraz mała jest b. chora. podłapała jakiegoś wirusa w przedszkoli i
      od niedzieli okropna gorączka, kaszel, katar. Nic nie je, wygląda jak szkielet
      z sinymi workami pod oczami. Ja zresztą tez się zaraziałm, od jutra idę na
      zwolnienie.
      aha- mała obecnie waży ok. 16 kg ( teraz pewnie mniej)i ma 107 cm ( 5,5 roku).
      Pa
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 18:16
        witam !
        Werato - bardzo dziekuję za rady . Poszukam takiego jogurtu , mam nadzieję że
        znajdę .
        U nas coraz lepiej , mała domaga sie karmienia jak noworodek smile co 3 h . Waga
        na razie stoi w miejscu ale na szcęście spadek juz się zatrzymał . Teraz czekam
        tylko na to by mała zaczęła tyć smile i rosnąć smile
        Pozdrawiam . Lzibetka
    • ewicia Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.03.06, 20:27
      Witajcie!
      Jakże się ciesze że znalazłam to forum. W sumie wśród moich znajomych tylko moje
      dziecko jest niejadkiem. Krzysio ma 3 latka, waży 12 kg i mierzy 92 cm. Jest
      alergikiem, więc nie może jeść mleka, żyta, jajek. Namówić go na jakiekolwiek
      jedzenie to cud. Ostatnio najwięcej to pije mleka sojowego. Czasem udaje mu się
      wcisnąć trochę ryżu. Akceptuje jeszcze jabłka i kanapkę z dżemem.
      Naprawdę staram się - nie ganiam go z jedzeniem po domu, nie stresuję z powodu
      niejedzenia, ale MARTWIĘ się, czy ten brak apetytu nie wpłynie negatywnie na
      jego rozwój.
      Zastanawiam się gdzie uderzyć, żeby wspomóc ten jego mały organizm.
      Dołączam się do waszego forum
    • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.03.06, 14:55
      Byliśmy dzisiaj u gastrologa P.doktór przejęła się tym że Wiktoria nie rośnie i
      słabo przybierawadze.Dostaliśmy skierowanie na badania morfologia,żelazo,
      przeciwciała w kierunku celiaki pomimo iż 3lata temu nic nie wyszło.Skierowano
      nas też nareszcie do Endykrynologa ,mam nadzieje iż może tam znajdą przyczynę
      niskiego wzrostu i wagi.
      • lizbetka Do T. NIny 1 01.04.06, 15:38
        Dzieki Ci za odpowiedx i zainteresowanie naszym problemem .
        Asia jeszcze u endokrynologa nie była , planujemy to po bilansie .
        Jedna pediatra Asi ciagle nie widzi właściwie problemu - mimo ze mała rośnie b.
        słabo i wciąż nie jest w siatce .
        wieku kostnego nikt nie chce nam zlecić - bo przeciez po co ?
        Z hormonów tarczycy Asia miałą wykonane TSH - w normie .
        Na razie czekamy by Asia wróciła do równowagi bo rotawirusie i znów będziemy
        szukać , no chyba że zacznie rosnąć , na co licze .
        Pozdrawiam Lizbetka
        • t.nina1 Re: Do T. NIny 1 01.04.06, 21:56
          Mam nadzieję, że trafisz na lepszego endokrynologa niż ja, choć oczywiście
          najbardziej życzę Wam zdrówka.
          U nas TSH podwyższone, FT3 i FT4 w normie.
          Na resztę badań czekamy (w tym rtg nadgarstka)choć już wiadomo gdzie tkwi
          problem.
          Na pocieszenie dodam, że moja obecnie 15-letnia sąsiadka na bilansie 6 latka
          miała 106cm i 13kg.

          pozdrawiam, Nina
          i życzę spokoju przy porównywaniu dzieci, głównie przez obcych, mi go brakuje sad
          • elwira125 Re: Do T. NIny 1 02.04.06, 17:41
            A jak teraz twoja sąsiadka czy nie odbiega od rówieśników i jeśli wiesz co było
            jej.Moja Wiktoria na bilansie 6latka 108cm i 15kg.
            • t.nina1 Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 10:58
              Teraz (mierzyłam ją ostatnio) ma 158cm, waży niecałe 40kg (chuda jak
              szczypior), ale ja zakładam że jeszcze urośnie ponieważ widać na tle koleżanek,
              że późno dojrzewa.
              Pytałam jej mamę, czy na cokolwiek ją leczyła, ale twierdzi, że lekarze chcieli
              ją badać z każdej strony, a ona miała własną teorię, że dziecko wreszcie
              urośnie i spokojnie czekała.

              Ja bym tak nie mogła...
              • lnga Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 15:14
                Witam ,
                wcześniej tyle się napisałam i mi nie wysłało...........
                • lnga Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 15:42
                  a więc wysyła mi...........
                  Witam wszystkie mamusie i ich pociechy niejadkowe.
                  Zaglądam tu często bo mam dwie niejadki,Martynkę 7 lat i Łucję w maju 3 latka.
                  Starszą przestałam już się przejmować bo waży 21 kg więc na 25 centylu i wzrost
                  121,więc wychodzi 50 centyl.Zawsze trzymała sie tych wymiarów.Z jedzeniem jest
                  różnie,ma wybrane potrawy które tylko je.Najgorzej jest z obiadami które trwają
                  bardzo długo,zazwyczaj mięso żuje a za zupami nie przepada.
                  ZA to bardzo przejmuje się Łucją i jej wagą,waży niecałe 12 kg i wzrostu ma 94
                  cm.Z jedzeniem bardzo kiepsko,niby wszystko je ale w minimalnych
                  ilościach.Robiliśmy też całą serię badań :badanie ogólne moczu,kału,posiew
                  moczu,na robaki,USG jamy brzusznej,morfologię,poziom żelaza,próby
                  wątrobowe,badania w kierunku złego wchłaniania.Byliśmy pod kontrolą gastrologa
                  w CZD w Międzylesiu(mieszkamy w Warszawie),i nic ,badania w normie.Łucja miała
                  tylko za mało żelaza ale dostała Ferrum lek,a apetytu i wzrostu wagi nie
                  zauważyłam.Po wypisaniu nas z CZD bo Łucja była między 10 a 25 centylem
                  (zadowalający przyrost masy ciała)po 4 miesiącach znów powolny spadek wagi i
                  jesteśmy na 3 centylu,same kosteczki.
                  U Łucji zauważyłam od pewnego czasu przy jedzeniu odruchy wymiotne,jeśli włoży
                  jej się za duży kawałek to od razu ma odruch wymiotny i musi wszystko
                  popijać.Mówiłam o tym lekarzom ale nic konkretnego nie usłyszałam,tylko jeden
                  lekarz skierował nas na badanie metodą enzymatyczną na lamblie test ELISA.Nic
                  nie znaleziono.Byłam na forum o alergii i tam twierdzą niektórzy rodzice że ten
                  test nie jest wiarygodny,że trzeba dać do sprawdzonego laboratorium i tam pod
                  mikroskopem dobrze zbadać.Jestem ciekawa waszych spostrzeżeń w tym kierunku,czy
                  robiłyście badania w kierunku lamblii waszym niejadkom?
                  Martwię się bardzo tym moim małym szkrabem.Będę wdzięczna za rady.
                  pozdrawiam.
                  • t.nina1 Re: Do T. NIny 1 03.04.06, 17:02
                    Dziś właśnie odebrałam rtg nadgarstka, jest tak jak się obawiałam, czyli
                    opóźniony wiek kostny, szacowany na 2lata i 4 miesiące (faktycznie 2 lata i 10
                    miesięcy) czyli pół roku opóźnienia. Czy ktoś wie jak można takie odchylenie
                    interpretować, czy jest do nadgonienia?

                    Lizbetko pisałaś, że nie chcą dać skierowania. Jeśli chciałabyś je wykonać od
                    biedy poproś o płatne, mnie to kosztowało 25zł, nie jest to więc zastraszająca
                    kwota.

                    Nina
                  • asalk Lamblia i... maliny:)) 10.04.06, 23:10
                    witajcie kochane, zdesperowane Mamy,
                    jestem tu nowa, trafilam dzieki Lizbetce, kto bedzie chcial, moze zerknac na
                    moj post o moim niejadku, (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=577&w=40073476)
                    przeczytalam Wasze ostatnie posty i zastanawiam sie nad zrobieniem testu ELISA
                    na lamblie a takze testow alergicznych,
                    Lizbetka uswiadomila, ze moj przypadek moze i jest trudny, ale nienajgorszy...
                    Podziwiam Was....
                    Moj synek jednak COS je, nie moge doczekac sie do lipca, bo wtedy beda malinybig_grin
                    w zeszlym roku przekonalam go do jazdy quadem (mieszkamy na wsi), i zrobilismy
                    sobie taki codzienny rytual: przed zachodem slonca jechalismy na plantacje
                    malin quadem, tam mielismy zawarcac, a on kiedys powiedzial, ze nazbiera mi
                    malin, zerwalam mu jedna, zeby pokazac jak maja wygladac dojrzale owoce i dalam
                    mu powachac, wtedy on ja zjadl.... Boze, poplakalam sie (wiem, ze to brzmi
                    glupio, ale Wy mnie rozumiecie), maly mial odruch wymiotny, ale zjadl ja, potem
                    druga i trzecia, nastepnego dnia znow pojechalismy, a on znow zaczal jesc i tak
                    juz bylo az do konca owocow, cala rodzina to swietowalasmile) i Kubus juz pyta
                    kiedy pojedziemy quadem na malinysmile))) BYLE DO LIPCAsmile)
    • begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.04.06, 13:38
      Ola w zasadzie już po chorobie.. Wygląda strasznie, chyba do tej pory nie było
      aż tak źle. Waga spadła do 15 kg, nóżki jak patyczki w wielkimi kolanami, jak
      zje coś wiecej, odrazu boli brzuch, osłabiona i blada jak ściana. Po niedzieli
      wraca do przedszkola, bo konczy mi się zwlonienie. Jak pomyślę o jej jedzeniu (
      własciwie niejedzeniu) w przedszkolu to chce mi sie płakać. Już nie mam sił, a
      przecież do przedszkola iść musi..
      Pa
      • elwira125 Re: do begonia4 02.04.06, 17:38
        begonio czy dajesz jej jakiś probiotyk np.trilac lub inny,u nas na brzuszek
        pomaga Debridat .Pozdrawiam i nie załamuj się,Wiktoria 1.5mc temu też była
        chora schudła 600g przez tydzień nic nie jadła.Jak poszła do przedszkola to
        nabrała apetytu i nadrobiła w 3tyg to co schudła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja