anita_bm Do mam niejadków 26.06.06, 10:28 Ostatnio moja Julka przy okazji leczenia i pewnie też upałów kompletnie straciła apetyt. Na śniadanie najchętniej nic by nie jadła. Dziś np. znajdła b. cieniutki, mały plasterek polędwicy i maleńki kawałeczek (taki mały kwadracik) białka, no może dwa kawałeczki. Ale nie w tym rzecz, ile ona ostatnio je, tylko w tym, czy głodne dziecko (przy tym na pewno słabe, tym bardziej, że apetyt nie dopisuje od przeszło tygodnia), wypuszczać w taki upał na dwór. Nie wiem dlaczego, ale mam opory przed wyjściem bez śniadania, ale nie wiem, czy uda mi się w Nią coś jeszcze wmusić. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 coś bardziej optymistycznego 26.06.06, 13:24 Za kilka dni jedziemy na wakacje!!! Na pełne 2 tyg. To są wczasy, więc nie będę gotować, sprzątać, zmywać itp. Bierzemy rowery.. Nie moge się doczekać, zwłaszcza,że pogoda ma być podobno piekna. Mieliśmy już taki "trening" przed wyjazdem - spędzilismy 3 dni nad morzem. Było fajnie, plaza, słońce, piwko... Mała jadła tak sobie - ale nie najgorzej. Na stołówkę przychodzili rodzice z synkiem -na oko 10 -12 lat. Muszę przyzanć, że moja mała w porównaniu z nim jadła pieknie. Nigdy w zyciu nie widziałam czegos takiego - nie dość,że rodzice go karmili, to trwało to wieczność a zjadał pewnie o połowę mniej niż moja mała. To okropone - ale trochę mi to poprawiło humor- może nie jest aż tak źle? Acha - dzisiaj córcia miała badanie kariotypu a we wrześniu kolejna wizyta u genetyka. Zobaczymy co pokaże.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: coś bardziej optymistycznego 29.06.06, 22:19 Cześć, dzisiaj byliśmy na wizycie u endokrynologa.Bardzo miła pani doktor stwierdziła, że wyniki hormonów tarczycy są ok. Miałam ze sobą też rtg nadgarstka Dominiki, tylko bez opisu.Pani dr wyciągnęła atlas i opisła, że wiek kostny naszego 4 letniego dziecka wynosi 2 lata. Załamka brakuje jej 5 kosteczek, które mają dzieci 4 letnie.Swoją drogą taki opis na podstaiwe atlasu to nic trudnego i nawet my lacicy widzieliśmy to. Na razie dostała 1/2 tabletki jdu dziennie na 50 dni, pod koniec sierpnia ponowna wizyta. Jeżeli nie ruszy z jedzeniem, to powiedziała, że robi to bardzo rzadko, ale w Nisi przypadku poda sterydy na przyrost mięśni-to z kolei ma wzmóc apetyt. I zakończę też optymistycznie, podobnie jak Begonia, która mam nadzieję już korzysta z dobrodziejstw wakacyjnych . My też jedziemy nad morze za dwa tygodnie-mam nadzieję, ze pogoda dopisze. Pozdrawiam wakacyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: coś bardziej optymistycznego 30.06.06, 23:03 A u nas jest tak - endokrynolog zadecydował o powtórzeniu TSH za miesiąc i wtedy być może podamy małej leki . A może poszuka czegoś innego , bo mimo moich zaklęc mała nie rośnie nic a nic Dane z bilansu : 94 cm i 11,200 .W książeczce wpisane niedowaga i niskorosłość Po za tym że mała jest niska i chuda to jest wulkanem energii . Dosłownie ją roznosi .Całe dnie spędzamy na plaży / mamy piękną dużą plażę z czystym piaseczkiem i ogromna przestrzenią z trawą do opalania dosłownie minute drogi od domu /. Mała nie wychodzi z wody Pływa , skacze , szoruje brzuchem po dnie i ujeżdza dmuchane zwierzątka . Pięknie się opaliła i jest cała czekoladowa . Ale z jedzeniem kiepsko - pomidory i kapusta kiszona + czereśnie - oto jak wygląda jej jadłospis . Cały czas dostaje Ferrum ale już zaczęła się pojawiać biegunka więc będziemy musiały odstawić zelazo na jakiś czas . A dzisiaj Aska poszła z ciocią do kosmetyczki i przebiła sobie uszy Bardzo tego chciała i nic kompletnie nie płakała - czego ta mała kobietka nie zrobi dla urody Ewo czy pani doktor cos mówiła na temat wagi Dominiki ? Bo moja pani doktor endokrynolog powiedziała zeby niską wagą Asi się nie przejmować - ważniejszy jest wzrost . A czy mówiła coś o czym może świadczyć opóźnienie wieku kostnego ? Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: coś bardziej optymistycznego 01.07.06, 12:29 Emilka zamknęła swój drugi rok życia siódemkami;wazy ok 7kg,mierzy ok 72cm.Od endokrynologa usłyszeliśmy to samo;nie przejmować się wagą tylko wzrost kontrolować..... ps.lizbetko przypomnij w jakim wieku jest Asia???pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Do Lizbetki 02.07.06, 13:18 Witaj Agatko, pani dr zapytała tylko o wagę i wzrost Dominiki i właściwie nie ustosunkowała sie do tego. Co do wieku kostnego, to po wysłuchaniu "listy z ulubionymi potrawami" dziecka stwierdziła, a z czego te kości mają rosnąć... Na razie łyka jod, mimo, że sezon owocowo-warzywny nie można jej na nic namówić Zazdroszczę Wam tej wody tak blisko, my dojeżdżamy ok. 40 km nad czyściutkie jezioro i Dominika zachowuje się jak Asia-a o wyjściu z wody nie ma mowy.Właśnie za chwilę tam jedziemy. Pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Do Lizbetki 02.07.06, 22:41 Mamo Emilki - Asia ma dzisiaj dokładnie 4 i 1 miesiąc Ewo - Aśka ma też taką dietę że za bardzo nie ma z czego rosnąć i przybierac na wadze . W dodatku odmawia jedzenia buraków , mięsa i jajek więc i na anemię nie trzeba było długo czekać Od paru dni w naszym miasteczku gości wesołe miasteczko więc mała wyżywa się na karuzelach / im większa tym lepsza / i dmuchanych zamkach. Zastanawia mnie jej odwaga - dzisiaj właziła na wysoką ścianę z siatką a potem zjeżdzała z ogromnej zjeżdzalni . Najmniejsza z dzieci , wyglądała jak mucha na tej siatce ale wspainała się w błyskawicznym tempie . W ciągu pięciu minut potrafiła wejśc i zjechać ponad 10 razy ! No i ja się dziwię że ona nie przybiera na wadze Mamo Emi - 7 kg to nie rewelacja ale dobrze że mała chociaż coś przybiera . A synek chyba się za bardzo nie spieszy , prawda ? Pozdrawiam Agata Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: Do Lizbetki 03.07.06, 22:34 Termin przypada mi na 18 lipca,ale ten z USG już na 11 lipca,tak czy tak czasu juz niewiele.Ale jak na razie nie zapowiada się aby to kiedykolwiek miało nastąpićProblem będzie z Emilką,jako że jeszcze nigdy nie została beze mnie,a tu się szykuje jednak parę dni rozłąki.Trzymajcie kciuki dziewczyny.pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka jeszcze w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Do Emilki74 04.07.06, 00:07 Ojej! Ależ Ci zazdroszczę! Ja mam dwójeczkę, moją trzylatkę i 16 miesięczną, ale już marzę o kolejnym. To jakaś choroba, jakbym wpadła w rytm rozrodowy i aspekty zdroworozsądkowe są podświadomie wyciszane. Już kombinuję, że młodsza we wrześniu za rok mając 2 i pół roku do przedszkola, a ja hop w ciążę Staram się pamiętać, że donosić drugą miałam problem, ale i tak rozpaczliwie chcę jeszcze i zazdroszczę wszystkim w ciąży (choć sama sukcesywnie się rozrastając marudziłam). Jak by nie było przed 30tką postanawiam mieć trzecie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Ach jak mi się marzy taki okruszek (choć starsza jeszcze na cycu). Nina, mama Leny i Liwii Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re:t.nina1 04.07.06, 22:06 Ja kariłam Emilkę do 17 m-ca,przestałam z powodu ciąży(bardzo już chciałam przestać i polecam tę metodęStrasznie miło się czyta o twoich planach,większośc ludzi decyduje się obecnie na góra jedno dziecko-to smutne.Ja zawsze marzyłam o 2,lub 3.U mnie też pierwsza,jak i druga ciąża była zagrożona przedwczesnym porodem.Córeczkę urodziłam w 33tyg,a tym razem na wcześniaka nie mam szansZyczę powodzenia w realizacji kolejnego brzdąca mama Emilki i Gabrielka jeszcze w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re:Emilka74 05.07.06, 07:57 U mnie chęć trzeciego pojawiła się niespodziewanie. Zwłaszcza, że chciałabym tak szybko. Nawet drugie pojawiło się wcześniej (planowane) niż zakładałam pierwotnie. Jestem zwolenniczką mniejszej, niż większej różnicy wieku między dziećmi. Życzę Wam udanego rozwiązania i duuuużo sił na przyszłość dwójka takich maluszków jest gwarancją, że nie zaznasz nudy pozdrawiam, Nina Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.07.06, 09:25 Cześć. Witam - już niestety powakacyjnie. Wróciliśmy z naszych wojaży opaleni i wypoczęci. Mała szczęśliwa .... i chuda jak przed wyjazdem. Wakacje były dla niej bardzo intensywne - plaża, basen, wesołe miasteczka, nowe z najomości i fascynacja końmi. Była najmniejszą uczestniczką wakacyjnej szkoły nauki jazdy konnej. Pewnie koń nawet nie poczuł, że niesie coś na grzbiecie Nauka szła jej całkiem dobrze i postanowiliśmy rozejrzeć się za czymś w okolicy. W sobotę uroczyscie otwieramy sezon na naszej działeczce, więc pływanie w morzu ( zimnym ogromnie) zamienimy na cieplejsze jezioro. Co do jedzenia - tak sobie było. Trzy posiłki dziennie zamiast pięciu z pewnością nie poprawiły jej wagi a do tego dużo ruchu. Myslę jednak, że ten wyjazd wyszedł jej na zdrowie - czuje mniejszy opór przed jedzeniem, bywa głodna ( a właściwie dopiero poczuła co to jest prawdziwy głód) myślę, że na razie pozostanę przy mniejszej liczbie posiłków. Ja też mam pewne plany rozwojowe - powiem Wam w sekrecie Jeśli wyniki naszych badań będą dobre ( miałam nadzieję, że poznam je już dziś - ale miła pani w przychodni poinformowała mnie, że będą dopiero na początku sierpnia!!!!)- to w sierpniu zaczniemy nasze starania o rodzeństwo dla małej. Mam nadzieję, że tym razem się uda - w myśl zasady: do trzech razy sztuka. Pozdrawiam gorąco mamy wszystkich niejadków. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: do begonia4 18.07.06, 19:29 No to trzymamy kciuki z całych siłNasza Emilka czeka na braciszka-właśnie dziś mija termin mojego porodupozdrawiam mama Emilki i Gabrielka, co nie chce wyjść z brzusia Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: do begonia4 19.07.06, 07:26 Emilko - powodzenia. Trzymam kciuki z całych sił za Ciebie i Maluszka -oby wszystko poszło szybko, bezboleśnie a przede wszystkim szczęśliwie. Pozdrawiam Daj znać. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.07.06, 20:04 Cześć dziewczyny. Zazwyczaj czytam watek, rzadko się dopisuję, bo na razie u mojego niejadka bez wiekszych zmian. Chciałam zadać może niedyskretne pytanie: ostatnio dużo tu postów o rodzeństwie niejadków przyszłym, nie boicie sie powtórki i drugiego niejadka w domu? Ja przez to co przechodziłam z moim małym nie chciałam mieć drugiego malucha, a przynajmniej nie szybko - Patryk właśnie skończył 3 latka. Ale jest inaczej. Okazało się że drugi maluch będzie. Jestem przerażona. Jak Wy do tego podchodzicie? Może wyolbrzymiam, w końcu większośc to zaplanowane dzieciaki... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamif Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.07.06, 10:35 Mój totalny niejadek (5 lat, 15 kg, poniżej 3 centyla) ma 3,5 letniego brata - też niejadka, ale nie tak strasznego (3,5 roku, 14 kg czyli 3-10 centyl). Drugi synek był trochę nieoczekiwany, ale pojawił się w mozliwie najlepszym momencie: - rozłożył mój stres i depresję spowodowaną problememi ze starszym na dwóch, więc odpuściłam trochę presję na jedzenie u starszego, co chyba wyszło mu (a na pewno mi) na dobre Ja najbaradziej się bałam (w zasadzie bałam się panicznie, bo z 10 miesięcznym dzieckiem odmawiającym zjedzenia czegokolwiek byłam na skraju wyczerpania nerwowego) powtórki z rozrywki - czyli odmowy zjedzenia czegokolwiek w okolicach mniej więcej 2-3 miesiąca życia (takie objawy miał starszy). No i niestety się powtórzyło . Ale: - miałam już świadomość, że dziecko to pewnie przeżyje (bo starszy przeżył i chorowitym dzieckiem nie był, tylko maleńkim i chudym) - olałam diagnostykę medycyny "tradycyjnej" (bo przy starszym nic nie wykryto i żaden specjalista mi nie pomógł), spróbowałam za to homeopatii (trochę leków homeopatycznych + mega obrzydliwie restrykcyjna dieta matki karmiącej) - zaczęłam, za poroadą logopedy dziecięcego, masaże buzi małego przed jedzeniem. - dodatkowo mały w okolicach 6 miesiąca złapał jakiegoś wirusa żołądkowego, przez tydzień nic nie mógł zjeść i po tym czasie po raz pierwszy zobaczyłam, że moje dziecko potrafi zjeść kaszkę z butelki. Niestety zdarzyło się to tylko raz, ale i tak potem jakby jadł trochę lepiej I, uwaga, było trochę lepiej - niestety nie wiem, czy to z powodu leków, diety czy masaży, bo w szystko zaczęłam w tym samym momencie . Reasumując: - starszy od 2-3 miesiąca jadł pierś wyłącznie przez sen i odrzucił ją całkiem w 8 miesiacu zycia. Butelki ze smoczkiem nie ruszył nawet raz, wię dokarmianie było pipetką lub strzykawką, potem łyżeczką. Jedzenie wyłącznie przy zabawianiu, do maja tego roku przy włączonych bajkach. (dopiero w maju postanowiłam z tym skończyć, na razie jedzenie ilosciowo jakby bez zmian). Wagowo permanentnie pod 3 centylem. - młodszy po epizodzie jedzenia wyłącznie przez sen wrócił do jedzenia średnio chętnie, ale zawsze świadomie, nie odrzucił piersi (sama go odstawiłam jak miał rok i 5 miesięcy bo nie byłam już w stanie utrzymać tej drakońskiej diety). Inne rzeczy malo chętnie, ale zawsze. I po odstawieniu od piersi nie zaczął jeść lepiej. Ogólnie sądzę, że na ten "mini - sukces" złożyło się: - moje doświadczenie w radzeniu sobie ze stresem, jakim jest niemowlę, które odmawia jedzenia i co za tym idzie mniejsza presja na dziecko, żeby jednak coś zjadło za wszelką cenę. Przy kolejnym dziecku miałam już świadomość, że dzieci sie zmieniają, że to, że przez 3 tygodnie nie przybrał na wadze nie oznacza, ze w 4 np. nie przybierze 200g. Przy pierwszym dołowałą mnie świadomość, ze mały już nigdy nie urosnie, nie przybierze na wadze, będzie chorował albo nawet umrze (słowo). Przy drugim te obawy, po obserwacji starszego, udało mie się już opanować. - masaże buzi i języczka - moja dieta - i w ostatniej kolejności (jeśli w ogóle) homeopatia I na pewno pojawienie się drugiego malucha w domu poprawiło nam atmosferę (bo siłą rzeczy w takiej sytuacji nie mozna cały czas płakać, że synek nic nie zjadł na śniadanie, jak to mi się dość często zdarzało . Teraz czekam na 3 dziecko (termin mam na 3 sierpnia), więc znowu nastawiam się na trudny pierwszy rok. Ale psychicznie czuję się lepiej przygotowana na stres, który na pewno nadejdzie. Pozdrawiam serdecznie i namawiam na rodzeństwo dla niejadka, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mamami5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.07.06, 13:28 Bardzo mnie zaintrygował masaż buzi i jezyczka.Możesz cos napisać o tym?Jesytm mama 16-miesiecznego niejadka, osatnio je tylko an siłe, na płaczu....nie zmuszajac go nie ajdł kiedyś 3 dni i nie zgłodniał...nie wierze że kiedys zgłodnieje, on nie ma nawet pragnienai w upały, musze za nim chodzic i co chwile proponować mu picie.Z jedzeniem tragicznie...Pozdrawiam Monika z Miłoszem Odpowiedz Link Zgłoś
aniamamamif Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.07.06, 15:54 Wiesz, myślę, że jeśli masaż faktycznie pomaga to raczej małym dzieciom, przy ssaniu piersią. Bo teoria jest taka, że dziecko ma nawrażliwość buzi, czyli ssanie piesi jest dla niego po prostu dyskomfortem, to wtedy ten masaż niweluje tę nadwrażliwość i dziecko nie ma problemu (albo mniejszy) ze ssaniem piersi - i jej nie odrzuca. Mój starszy, któremu masażu nie robiłam np. baaaardzo długo jadł rzeczy wyłącznie zmiksowane, co mogłoby ewentualnie teorię o nadwrażliwości potwierdzać. A raczej trudno podejrzewać, że 16-miesięczniak nagle nabrał nadwrażliwości . I raczej nie pozwoli Ci na "grzebanie" w buzi przed posiłkiem . Ogólnie w tym masażu chodzi o to, żeby dziecku przed przystawieniem do piersi masować własnym palcem język (kolistymi, delikatnymi ruchami), od końca do nasady, aż do wystąpienia odruchu wymiotnego. Potem to samo robi się z podniebieniem. Oczywiście b. delikatnie, zeby z tym odruchem wymiotnym nie przesadzić. I tyle. Z tym, że mi zalecono to 2-3 miesięcznemu dziecku i kontynuowałam do czasu, gdy przestał walczyć z piersią (czyli ją odpychać) a w miarę jadł - czyli mniej więcej do 5-6 miesiąca. I sytuacja poprawiała się w miarę upływu czasu. Także nie wiem, czy ta podpowiedź będzie dla Ciebie coś warta. A brak jedzenia przez 3 dni upałów jest niestety zrozumiały . Gorzej z piciem. Tym też się kiedyś przejmowałam, ale mój naprawde niewiele pijący niejadek nigdy się nie odwodnił. Moze zaufać jego organizmowi? Oczywiście proponując co jakiś czas picie. W stanie depresji namawiała dziecko nawet na coca-colę, proponowałam ją ze słomką, w kieliszkach, kolorowych szklaneczkach, kubeczkach z misiem itp. cuda wianki - żeby tylko coś wypiło . Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
meggione Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.07.06, 13:00 Jak dobrze, że nie jestem sama!Mam 1 1/2 chłopczyka, który nie chce jesć nic poza cycem, mam dosć karmienia piersią, chodzenia z miskami wszędzie, pottykania i próbowania, moze zje to i mam dość gadania przegłodzi się to zje.Maluch nie jadł nic przez 4 dni i wylądowaliśmy na kroplówce, ja już nie mam sił czyję że zwarjuję, od rana nic nie je, później płaczze bo jest głodny ale buzi nie otworzy w nocy ciągnie cyca po 8 razy POMOCY! Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.07.06, 14:07 Zwykle zaglądam tu z powodu starszej córki, niejadek z problemami z tarczycą. Niestety moja młodsza (wkrótce 17m-cy) chudnie w oczach. Od pół roku tylko rośnie (to akurat super) ale nie przybiera na wadze. Teraz nawet spada, bo przy tych upałach tylko by piła, a już najlepiej wisiała na cycu. Jak staram się jej dać coś innego to histeryzuje. Trochę to za duże stworzonko by tylko pić z piersi. Obie, zwłaszcza teraz, tolerują jedzenie typu owoc bądź jakieś warzywo (pomidor i ogórek). Najchętniej jadłyby arbuza (celowo nie kupuję by nie było awantur) i na tym koniec. Pora obiadowa ich nie intersuje, efekty takie, że spadek na wadze. Chude, aż strach patrzeć, a już broń Boże porównywać z innymi dzieciakami. Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.07.06, 14:14 ...zapomniałabym się jeszcze pożalić, że starsza po krótkim boom wzrostowym (leki tarczycowe) znów zwolniła. 91cm i ani drgnie!!! Chyba się zapłaczę, niech sobie chuda będzie ale niech rośnie!!! Już się zastanawiam czy to nie brak białka w diecie, bo z czego ona ma rosnąć jak wcina głównie warzywa/owoce. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: do aniamamamif 27.07.06, 19:24 Dzieki za rady. Może nie będzie tak źle jak teraz myslę, mam jeszcze dużo czasu żeby się psychicznie jakoś przygotować, może gdyby nie przypadek nie zdecydowałabym się juz nigdy na malucha, najpierw bo niejadek, a potem z lenistwa... Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: Witajcie! 28.07.06, 21:51 Troszkę mnie nie było,ale już jestem i melduję że 20.07.06 urodziłam GABRIELKA.Poród był bardzo ciężki,ale syneczek wynagradza mi cały tród.Jest niesamowicie grzeczny i śliczny.Jak narazie apetyt mu dopisuje-przybiera ponad 100 gram dziennie!!!(karmię piersią).Emilka jest trochę zazdrosna,ale kocha braciszka,wciąż go całuje i przytula.Z jej jedzonkiem żadnych rewelacji- ostatnimi czasy tylko śniadanie i kolacja pozdrawiam wakacyjnie-mama Emilki i Gabrielka Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Gratulacje! 29.07.06, 11:19 Bardzo Ci zazdroszę, że masz takiego maluszka w domku. Przy takich okruszkach moja 17-miesięczna córa to już ogromny człowiek (i o zgrozo nadal na piersi). Jak pisałam, moje dziewczyny prawie nie jedzą. Lena w minimalnych ilościach, Liwia najlepiej pierś i woda lub soczek. Co do zazdrości to przyznam, że nas z czasem zrobiło się tak, że młodsza jest zazdrosna nie tylko o starszą, ale o tatusia i wszystko dookoła. Chociaż czasem myślę, że z niej jest strażniczka cycka, a nie mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.08.06, 12:16 Emilko - moje najszczersze gratulacje! Bardzo Ci zazdroszczę. Ucałuj malucha od forumowo- niejadkowych cioć i bądźcie zdrowi. A wracając do tematu - czy nie wkurzają Was takie artykuły? kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54930,1334187.html Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.08.06, 14:03 Czytam Was regularnie i mam pytanko:Czy ktoras z mam moze podaje Clinutren- to taka nowosc Nestle.Generalnie chodzi mi o to czy da sie to pic (mimo waniliowego smaku moze byc niedobre).Pediatra podrzucila mi ulotke,zeby moze podpasc Niko...Dla wyjasnienia Niko wazy 10 kg, ma z 82 cm i nie lubi jesc...zmniejsza sie roznica wagowa z mlodszym bratem,ktory wazy ponad 7 kg a ma 5 miesiecy ..eh... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.08.06, 14:06 dziecko.nestle.pl/produkty_nutrition1.asp Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.08.06, 14:16 Nie stosowałam tego preparatu - ale przyznam, ze troche sie zaciekawiłam. Podwałam małej nutridrink tej samej firmy, ale nie chciała pić, pomimo tego, że próbowałam róznych smaków. Zastosowanie podobne. Pozdrawiam ps. nie wiesz, ile kosztuje ten preparat? nutridrink był drogi - ok 7 zł za kartonik 200ml. Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 02.08.06, 14:23 sorrki - podałam błędną inf. o producencie nutridrinku - to Nutricia. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.08.06, 14:32 Pediatra mi mowila ze nieco powyzej 20 pln a w netowych aptekach ok 35 pln.Pytalam w normalnej aptece, nie maja na stanie i nie sa w stanie podac ceny, tylko na zamowienie.W zasadzie chyba sie skusze, jak nie bedzie chcial pic to sama wypije hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.08.06, 14:37 nie wiem gzie sie podziala moja odpowiedz!w necie ok 35 pln choc lekrka wspominala nieco powyzej 20 pln (( chyba sie skusze,jak nie bedzie pic to wypije sama hehe ,moze bedzie lepsze cycowe mleczko dla Kluska (tj. Mlodszego) Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.08.06, 14:39 oj chyba mam klopoty z odswiezaniem ston... Odpowiedz Link Zgłoś
sewerynki Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 03.08.06, 20:51 to znowu ja, pisałam kiedyś o mojej Hance jak miała 5mc, teraz ma 7,5 i nie wiele się zmieniło. nawoływałyście mnie wtedy do odpuszczenia itp. zdam wam relację z innej twarzy niejadka i naszej medycznej podróży. Hanka na niejadka nie wygląda i nie waży. Jest utuczona właściwie. Je tylko przez sen, nastąpił stopniowy reggres w jedzeniu łyżeczką zupy, teraz nie połyka już prawie wcale. Mamy masę lekarstw (o tym za chwilę) ale 5ml podajemy jej przez 10 minut. dreptalismy po lekarzach w przekonaniu że jest cos nie tak, szukając winy w sobie samych czyli we mnie, w uporze Hanki itp. nie wielu miało pomysł, wzruszało ramionami ze dobrze waży. Jeden lekarz związany z neurologią rzucił bombę. Po badaniach jego diagnoza jest taka ze Hanka ma uszkodzenia w mozgu, są nieprawidłowości w usg mózgu i w eeg. Mózg odpowiada za pracę mięśnia dźwigacza podniebienia miękkiego czy jakoś tak który u Hanki nie działa. Slinienie się niekonrolowane, brak połykania wynika z porażenia tego nerwu. Nieleczone zmiany w mózgu pójdą w kierunku padaczki, stale pokarmy będą grozić zadławieniem, przez sen się jej jedzenie wlewa a ona nie ciągnie. wszystko wynik czegoś ciążowego lub okołoporodowego. To jedyny lekarz który cokolwiek zaproponował, dał nadzieję na wyleczenie. Ale gościu jest kontrowersyjny w moim mieście wśród lekarzy. Po namowach mojej zaufanej pediatry postanowiłyśmy skonsultować z jeszcze jednym 4 neurologiem i ruszyć z leczeniem bo nie mamy nic do stracenia, nawet jak gościu się myli. Sami jesteśmy wykonczeni terrorem spania Hanki bo od niego uzależnione jest jej jedzenie. Boże, modlę się żeby Hania wyzdrowiała i żeby choć troszkę było normalniej w naszym życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka271 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.08.06, 02:09 Witam. Mam podobny problem. miastodzieci.pl/forum/viewtopic.php?t=393&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=0053142c87ec7b7471a495aa1833d1b4 Odpowiedz Link Zgłoś
hm1976 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.08.06, 19:26 Witam! Jestem na tym forum pierwszy raz. Muszę się wygadać bo oszaleję, Dzisiaj moje dziecko wyprowadziło mnie z równowagi, gó..arz poszedł spać głodny. Ile mogę prosić, zabawiać, rozśmieszać itd. Michałek ma 1,5 roku. Waży niecałe 10 kg. Normalnie szkieletor. Jakby kręcili film o Oświęcimiu dostałby główną rolę. Naprawdę mam dosyć. Jestem na skraju załamania. A do tego Michał jeszcze bardzo mało piję ok 200 ml na dobę. Piszę ten post i ryczę jak bób. Co idę do lekarki to ciągle słyszę co on taki chudy? W piaskownicy też... ludzie!!! Normalnie "głodzę" własne dziecko. A na komentarze typu "nie dawaj jeść, jak zgłodnieje sam przyjdzie" to mi się nóż w kieszeni otwiera. Dzięki za wysłuchanie Załamana Hondzia i jej synek Michałek ur 28.01.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.08.06, 21:44 Hm a co powiesz na 10kg dwulatka?jak widze rowiesnikow to zalamka!fakt ze stratowal od 2200g ale moglby chociaz jak mamusia na rok te 12300 wazyc... Odpowiedz Link Zgłoś
hm1976 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.08.06, 07:57 Witam z samego rana! Jestem już w pracy. Wczoraj miałam straszne wyrzuty sumienia, ze tak skrzyczałam mojego Minia. Powiedziałam sobie, ze choćby nie wiem co nigdy już nie podniosę na niego głosu a tym bardziej nie dam mu klapa. Jak patrzyłam na niego jak smacznie śpi to ściskało mnie w brzuchu. Dzięki Bogu jest zdrowy i dobrze się rozwija. Trudno, widocznie z jedzeniem będziemy się męczyć, jakoś to przezyje. Pozdrawiam wszystkie mamy niejadków i samych niejadków. Hondzia i Michaś ur.28.01.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.08.06, 21:33 Witam, my także jesteśmy po wakacjach.Dominika cały czas zajada jod i muszę się pochwalić, że nad morzem przytyła całe 0,5 kg! Nie podchodzi do stołu wcale, kiedy ma nałożony obiad, mówi, że nie lubi i żadna siła jej tam nie ściągnie.A ja od kilku dni nie daję w zamian paróweczki lub zapiekanki, tylko zabieram talerz z niezjedzonym obiadem i mówię, to poczekasz do kolacji. I czeka, nawet czasem mówi, że jest głodna- to proponuję znowu obiad. Jakoś czarno to widzę, ale musiałam zastosować taką metodę-bo to matnia. Za trzy tygodnie jedziemy na kontrolną wizyte do endokrynologa- ciekawe jaką podejmie decyzje odnośnie sterydów. Pozdrawiam Begonio trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.08.06, 17:49 Podciągam wątek bo wydaje mi się że pomaga wielu mamom niejadków. Jak wasze dzieciaczki bo mój synek(obecnie 4 lata i 9 m-cy)przez okres lata urósł ok.4 cm- z czego oczywiście się cieszę - ma obecnie 108 cm, ale waga tylko lekko drgnęła- w dalszym ciągu niewiele ponad 15 kg. Kości sterczą ,do tego drobna buziunia, nikt nie zaprzeczy że chudzinka. Poza tym czekają nas testy alergologiczne , wizyta u gastroenterologa i zobaczymy co jeszcze. Najbardziej boję się przedszkola i tych chorób.Z jedzeniem tak sobie, niby je (nadal częściowo dokarmiany)ale te ilości nadal nie za duże. To tyle u nas a co u was mamy niejadków? Odpowiedz Link Zgłoś
t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.08.06, 23:26 Moje dziewczyny (czyżbym pisała już w liczbie mnogiej i obie wrzucała do wora niejedzących? - mój najczarniejszy sen) od czasu ustania upałów nawet jakoś jedzą. Rezultat - około +/- 0,4 kg na plusie u każdej. Niestety jedzenie ma miejce jedynie po wybieganiu i niepodjadaniu w postaci ciasteczek, paluszków, chrupek i soczków, a już na pewno żadnych Kubusiowatych. Najlepszą porą na jedzenie - wieczór. Śniadanie mogłoby dla nich nie istnieć. Ilości zjadane symboliczne, chyba że karmię jedzeniem, które akurat jest aprobowane. Warzywa i owoce chowam, to straszne, ale już w poprzedniem postach pisałam, że moim dziewczynom wystarczy pomidor, ogórek i arbuz. Banan wróg publiczny, im coś bardziej wodniste tym bardziej pożądane. Na wizytę u kolejnego endokrynologa, ze starszą córcią, czekamy w październiku, tym razem w zupełnie innym ośrodku. Co u Lizbetki? a właściwie u Asi? pozdrawiam, mama szczuplaczków Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.08.06, 12:06 Witam, Mój Patyś przez wakacje przybrał jakieś 0,5kg. Cieszyłam się strasznie bo na wadze zobaczyłam 14,1kg (ma 3 latka). Ale ostatnio je jak zwykle i na wadze znów 13,7 kg. Za to zupełnie przestałam się stresować jego niejedzeniem. I jeszcze coś - to mój sukces - Patryk pije kakałko z butli. Potrafił juz wypić nawet 250 ml, co prawda sporadycznie ale zawsze. Wiem że to żaden sukces jak na 3 latka, ale on od zawsze nie wypijał więcej jak 100ml jednorazowo. A rok temu zaczynalismy od kakałka w ilościach 20-30 ml. I co najważniejsze sam o nie prosi! Co prawda matka serwuje je mu na mleku z dodatkiem kleiku ryzowego (BEBIKO 3)... No i czekamy na drugiego maluszka - oby nie był niejadkiem Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.08.06, 18:44 Witajcie ! Po dość długim milczeniu spiesze donieść co u nas Asia przez wakacje równiez przytyła , waży 12 kg Urosła 2 cm , ma w tej chwili 96 cm . Byłysmy na kolejnej wizycie u endokrynologa . Wykonane powtórnie TSH okazało się w normie , więc pani doktor zadecydowała ze leków zadnych podawać nie należy . Niski wzrost i niedowagę skomentowała że dopóki i wzrost i waga będą poniżej 3 c ale na jednym poziomie to nie należy się martwić bo " dziecko takie jest " . No to się staram nie przejmować ... Niestety mamy nastepny problem Mała od miesiąca pije mleko / Mlekowity / , wieczorem z butelki . I od miesiąca ma problemy z brzuszkiem . Pojawiły się brzydkie , nieprawidłowe kupy , po kilka dziennie , z grudkami tłuszczu , śluzem . Na poczatku bagatelizowałam problem ale ostatnio odstawiłam mleko a zamiast tego mała zażyczyła sobie kaszki mleczno - ryżowej . W efekcie dostała potężnej biegunki . Gdy wszystko się uspokoiło podałam znowu mleko i niestety problem wrócił. Dziewczyny czy tak duże dziecko może nie tolerować mleka ? Wysypki nie ma tylko te kupki ... No i w ciągu tygodnia straciła na wadze 300g . Lekarz przypisał Debridat , , problem mleka zbagatelizował. Aśka tak bardzo prosi o to mleko wieczorem , czym można je zastąpić ? Od września idę na szkolenie , wpaździerniku być może wracam do pracy i już się martwię cona to wszystko powie mała . W lipcu miała również szkolenie i Aśka kiepsko to zniosła - płakała za mną okropnie . Ale ja już mam dość siedzenia z nią w domu , zresztą od września mała idzie do przedszkola . Pozdrawiam i czekam na wiadomości od Was . Odpowiedz Link Zgłoś
miss_mag Nietolerancja mleka 26.08.06, 22:42 lizbetka napisała: > Dziewczyny czy tak duże dziecko może nie tolerować mleka ? Wysypki nie ma > tylko te kupki ... No i w ciągu tygodnia straciła na wadze 300g . > Lekarz przypisał Debridat , , problem mleka zbagatelizował. Czytam ten watek pilnie, choc od mojego wpisu uplynelo jakies dwa lata i moj niejadek "wyrasta" powoli z problemu. Twoj ostatni wpis Lizbetko zabrzmial niepokojaco, bo wyglada mi to nie na nietolerancje mleka, lecz laktozy, a z tego sie nie wyrasta, lecz dorasta okolo drugiego lub trzeciego roku zycia. Poczytaj te zrodla (po angielsku): 1. Nietolerancja laktozy (pojawia sie we wczesnym dziecinstwie, jest reakcja na laktoze - cukier w mleku i produktach mlecznych, wynika z braku enzymu laktazy w ukladzie trawiennym): digestive.niddk.nih.gov/ddiseases/pubs/lactoseintolerance/ 2. Nietolerancja krowiego mleka (wrodzona, przewaznie zanika ok 5 roku zycia, jest reakcja na laktoze krowia): www.babycentre.co.uk/baby/startingsolids/cowsmilkintoleranceexpert/ 3. Alergia na krowie mleko (czasem zanika u starszych dzieci, choc jej slady zostaja na cale zycia, jest reakcja systemu immunologicznego na bialko w mleku): www.kidshealth.org/parent/medical/allergies/milk_allergy.html Tylko ta ostatnia produkuje wysypki, nietolerancje nie. P.S. Ogranicz mleko i zmien lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Nietolerancja mleka 27.08.06, 19:22 Dzięki wielkie za literaturę Z pomocą brata anglisty na pewno dam radę przeczytać Ze zmiana lekarza jest gorzej bo to raczej jedyny w miarę rozsądny pediatra w moim małym miasteczku , reszta ładuje antybiotyki i nie ma co liczyć u nich na jakiekolwiek skierowania . Kupy od dwóch dni sa w miarę normalne ale Aśka w szybkim tempie traci na wadze , w tej chwli mamy już 500g w plecy mimo że je jak jadła , nie ma też zadnych niepokojących objawów typu wymioty czy gorączka . Jutro pójdziemy pewnie do lekarza a mleko zacznę jej rozxrabiać z wodą - może jej brzuch łatwiej to zniesie . Jeśli nie - to trudno , odstawimy . Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
gan33 Re: do lizbetki 28.08.06, 12:40 Zastanawiam się czy takie mleka dla juniorów w pudełkach nie zawierają mniej białka i laktozy, bo to może być prawda z tą laktozą. A może podawaj jej jogutry pitne np. actimelki (też można przez butlę jak Asia lubi) albo mleka sojowe. A czy wczesniej Asia piła mleko takie zwykłe? Odpowiedz Link Zgłoś
miss_mag Re: do lizbetki 28.08.06, 22:06 gan33 napisała: > Zastanawiam się czy takie mleka dla juniorów w pudełkach nie zawierają mniej > białka i laktozy, bo to może być prawda z tą laktozą. A może podawaj jej > jogutry pitne np. actimelki (też można przez butlę jak Asia lubi) albo mleka > sojowe. A czy wczesniej Asia piła mleko takie zwykłe? Masz racje, jogurty sa bardzo zalecane, gdy sa problemy z trawieniem laktozy. Tutaj, gdzie mieszkam (USA) mozna tez zakupic enzym laktazy w sklepach ze zdrowa zywnoscia i dodawac ja do jedzenia w celu rozlozenia laktozy w czasie trawienia. Wielu Azjatow tak robi, bo 90% z nich nie produkuje laktazy w ukladzie pokarmowym. Nietolerancja laktozy rzadko pojawia sie u ludzi wywodzacych sie z Europy polnocnej, ale zanik jej produkcji moze byc spowodowany np. uszkodzeniem nablonka zoladka lub jelit. Nie na darmo nasze babcie czy mamy nie podawaly nam mleka, jak mialysmy jakies problemy z zoladkiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamapatryka Re: do lizbetki 03.09.06, 17:59 Lizbetko, Mój Patryk też zaczął pić mleczko, a własciwie kakałko. wcześniej nie chciał wogóle, miał nie wiadomo czy skaze białkową czy alergie sama nie wiem na co bo przez trzy lata nie umiałam wyśledzić mimo że jadłospis składał się z 6-7 produktów i w ilościaach śladowych. Objawy miał takie jak teraz Asia - 14 kupek dziennie i ze śluzem. Teraz daje mu Bebiko 3 mimo że ma 3 latka. Jest smaczne. Może małej posmakuje, a nie będzie szkodzić. Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Re: Mój Julek niejadek 05.09.06, 15:29 Witam Wszystkie Mamy Niejadków, mój Julek ma obecnie 21 miesięcy (niedługo 22) waży 8 kg i mierzy 76, 5 cm. To wynik sprzed 3 tygodni. Zaliczyliśmy ostatnio następujące badania: pobyt 3 dniowy w szpitalu na Działdowskiej (W-wa) na oddziale gastroenterologii u dr Albrechta, który przeprowadzał m.in. gastroskopię i pobrał wycinek - jest wszystko dobrze, nie ma celiakii, nie ma też mukowiscydozy (badanie chlorków w pocie), ma niedopowiednia dietę i tu nam kazali zwiększyć zapotrzebowanie kaloryczne i tłuszczowe. "Dieta nie przypomina diety dwulata" - no bo jak ma przypominać, jak dziecko od 2 miesięcy je łyżeczką i to tylko papki - poza tym ma 4 zęby i to go wstrzymuje. Wszelkie próby podawania pokarmów wymagających gryzienia kończą się płaczem i ksztuszeniem się. Ale próbujemy. Gastroskopia była w narkozie i było to krótkie badanie - robił je dr Albrecht a mnie wyproszono z gabinetu (może to i lepiej) ale i tak płakałam ze strachu...Jeszcze przed wyjazdem do Łeby miał badanie endokrynologiczne: wyniki krwi (prolaktyna, kortyzol) w normie. Po 3 tygodniach pobytu w Łebie wróciliśmy i zrobiliśmy badania genetyczne (kariotyp) wyniki będą pod koniec września w IMID. Wszyscy specjaliści mówią, że z punktu widzenia ich dziedziny nic mu nie jest. Jeszcze pod koniec października mamy drugą (wymuszoną) wizytę w CZD w Międzylesiu w poradni chorób metabolicznych. Mąż mówi, że oszalałam i narażam dziecko na ciągłe stresy i lekarzy. Może faktycznie jestem przewrażliwiona, ale on za ponad 2 miesiące skończy 2 lata więc jest za mały i za chudy. Na plaży w Łebie zaczął raczkować sam z siebie! Poza tym wreszcie zaczyna się rwać do chodzenia na razie za rączki i trochę inaczej więc biegamy dalej na rehabilitację. Przy tym wszystkim jesteśmy prawie ciągle sami - mąż jest non-stop poza domem po 4 dni i szkoli ludzi. No a ja pracuję od 9 do 17. Nie jest łatwo - tym bardziej, że Babci brak (moja Mama umarła na raka, jak Julek miał 2 miesiące). Jutro skończę 30-tkę. I stąd taki długi mail. Ale staram się myśleć pozytywnie. Wszystko będzie dobrze, prawda? Pocieszcie mnie, bo czuję sie jakoś strasznie marnie (starzeję się) Ściskam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
bella41 Re: Mój Julek niejadek 06.09.06, 01:41 ja przede wszystkim do lizbetki moj maly nie toleruje laktozy podaje mu mleko bez niej, nie wiem, czy jest dostepne w polsce lekarka zaleca jogurty sojowe, podaje mu tez czasem mleko sojowe o smaku czekoladowym moj maly tez niejadek, choc wyglada, jakby jadl za dwoch/grube kosci po tatusiu i wysoki wzrost/ aluczak76, bedzie dobrze, bo jak ma byc mnie trzydziestka tez sie nie usmiecha/za pare miesiecy/, ale coz zrobic zyj sto lat Odpowiedz Link Zgłoś
ewurek Re: Mój Julek niejadek 06.09.06, 07:24 Aniu-wszystkiego naj w dniu urodzin, a przede wszystkim dużo uśmiechu i pogody. Od trzech tygodni chodzimy do psychologa- w związku z niejedzeniem naszej córki i muszę przyznać, że te rozmowy bardzo mi pomagają. Chyba potrzebowałam takiego wsparcia, a zarazem drogowskazu. Niestety moi rodzice, mieszkają obok i zupełnie mnie nie wspierają a wręcz wciąż krytykują, jeżeli chodzi o jedzenie i wychowywanie Dominiki (4,5 roku-13 kg i 97 cm).Pomyśl o takich spotkaniach. Tylko psycholog psychologowi nie równy, to jest już trzecia pani, do której jeździmy 100 km! Agatko- sprawdż swoją skrzynkę Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Mój Julek niejadek 06.09.06, 09:43 Ewo , w mojej skrzynce nic nie ma , może nie doszło. Zajrzyj do swojej Odpowiedz Link Zgłoś
emilka74 Re: do aluczak76 20.09.06, 16:09 witam serdecznie.Moja córeczka 30 września skończy 27 m-cy,waży ok 7.200,mierzy 74 cm(z czego 4 przybyły jej przez ostatnie 2 miesiąceEmilka urzodziła się w 33 tyg. z wagą 1.140 ;34 cm.Mój synek ma 8 tyg.i z siostrą wymienia się ciuszkami...napisz proszę czy Julek również urodził się przed czsem i z jaką wagą przyszedł na świat.Daj znać czsem co u Was.pozdrawiam mama Emilki i Gabrielka Odpowiedz Link Zgłoś
aluczak76 Re:do emilka74 i Niejadkowych Mamuś przeczytajcie! 27.09.06, 11:45 Cześć Mamo Emilki i Inne Mamy,przepraszam za dłuższe milczenie. Otóż mój Julek za 2 miesiące kończy 2 latka (9 listopada) Ważył ostatnio trochę ponad 8 kg (teraz nie wiem ile ma). i mierzył ok. 76 cm (teraz wzrost nie znany Dla porównania koleżanki z pracy synek (2 miesiące) waży 6 kg. (za to jej córcia ma 4,5 roku i waży chyba 11 kg!). Julek urodził się o czasie tj w 40 tyg. ciąży (2 dni przed terminem z USG - był zapowiadany na 11 listopada!) z wagą 2770 i 47 cm wzrostu. 10 dni w szpitalu, żółtaczka i problemy z jedzeniem. Miał hipotrofię (przestał rosnąć jeszcze w brzuchu z powodu mojego stresu - Mama umierała na raka wątroby - i był wobec tego niedożywiony). Potem od stycznia od śmierci mojej Mamusi - non stop przez 4,5 miesiąca w szpitalu (miał tam badania i wszystkie możliwe choroby ale waga niewiele sie poprawiła i zupełnie przeszedł na sztuczne karmienie, zresztą mój pokarm... Julek nie gada jeszcze - choć wszystko rozumie, nie chodzi (tylko próbuje raczkować ale głownie chodzi na pupie, bioderka ma w porządku, stópki też więc rehabilitantka kazała nabyć chodzik i od wczoraj go mamy. Julek za rączki chodzi. Badania genetyczne: kariotyp - w porządku! Ufff, jeszcze nam został metabolizm w pazdzierniku w CZD w Międzylesiu (taka wizyta już była rok temu i było dobrze, ale my się uparliśmy). Był ostatnio endokrynolog (OK), gastrolog dr Albrecht (pobieranie biopsji jelita - OK nie ma celiakii), krew i mocz i kał - OK, chlorki w pocie(OK). Jest kochany dzieciaczek i choć czasem nie daję rady - to jednak próbuje się przyzwyczaić, że taki po prostu jest!!! Je całkiem nieźle choć tylko papki i pije troszkę więcej - ale robi bardzo dużo kupek (do 6 dziennie) - czy to normalne - jak Wasze dzieci? A, ząbków mamy 5 wreszcie (22 miesiące). Buziaki, Ania - mama Julinka Odpowiedz Link Zgłoś
w_ania Re: Mój Julek niejadek 26.09.06, 10:39 Hej dziewczyny ale mnie nastraszyłyście moja mała skończyła 20 miesiecy wazy 9 kg mierzy około 86 cm i nie jest szkieletorem. Ale cały czas sie zastanawiłam dlaczego ona tak szybko nie rosnie jak siostra i po przeczytaniu tych postów zdenerwowałam sie moze jej cos ostatnio jest?? Fakt ze obiady zjada ostatnio w biegu ale potrzafi zjeść talerz zupy jak dorosły i na snaidanie wmłuci parówkę a na kolacje skibę chleba. Ostatnio coś z tym jedzenie sie psuje podejzewam że babcia podsuwa jej słodycze bo chce tylko kakaowe i czekoladowe jeść. A niestety babcia z nią spędza dużo czasu.Nie wiem czy mam sie martwić czy nie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: do lizbetka 08.09.06, 20:59 Moja młodsza córka Natalia cierpi na nietolerancje laktozy.Pierwsze objawy to były ulewania i wzdęcia brzuszka,nikt nie potrafił mi powiedzieć co jej dolega.Jak miała 6mc zaczęłą pić nutramigen,potem sojowe teraz mleko kozie.Przez dwa lata walczyliśmy z biegunkami nawet odrobina mleka je wywoływała i ciągnęły się tygodniami.Ale jest nato świetne lekarstwo Cropoz G działa na jelita,które mniej przepuszczają alergenów.Po każdej biegunce uszkadzają się kosmki jelit,które mają za zadanie wchłaniać składniki pokarmowe.W Polsce nieme mleka bez laktozy ani enzymu laktazy.Jedynym mlekiem płynnym bez laktozy jest mleko kozie,są też sery kozie.Natalia pije też teraz jogurty i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.09.06, 21:05 Dzisiaj byliśmu u gastrologa pani doktór była z dziewczynek zadowolona.Wiktoria ma 6l i 7mc waży 16.100 ponad kilogram do przodu ma 110cm urosła 2cm,Natalia 3 i 4mc 12.600 kilogram przybyła i 97cm.Jak narazie apetyt im dopisuje,Natalia zaczęła chodzić do przedszkola ,z którego jest zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 13.09.06, 12:42 A jak niejadki debiutujące w przedszkolu? Mój synek chodzi już drugi rok, miał kilka dni przerwy- katar ale tera chodzi dzielnie chociaż rano tylko pije w domu bo po zupach mlecznych często wymitował (emocje i prawdopodobnie nadwrażliwość czuciowa w obrębie j .ustnej), teraz jest lepiej, marzę żeby mniej chorował. Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 14.09.06, 08:19 Moja chodzi W tamtym roku przez miesiąc płakała i musiałam ją zabrać . Teraz jest coraz lepiej , choc poranny płacz jeszcze się zdarza . A największy problem jest z jedzeniem . Mała nie je nic kompletnie od rana do godziny 17 . Dopiero wtedy zdradza chęc na jedzenie . W przdszkolu też nie pije . W domu jej sniadanie to herbata miętowa , gorzka w dodatku Pozdrawiam . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 20.09.06, 13:54 Witam po dłuższej przerwie. Wczoraj byłam u gastrologa, i standardowo wyszłam wkurzona. Mała schudła, mimo że według mnie je nieco lepiej, wzrost b. wolny. Z wagą wypadła poniżej siatki centylowej, wzrost 3 centyl. Według lekarza wszystko jest w porządku, wizyta za 6- 8 miesięcy. Napisał w karcie "apetyt dobry" i nie zareagowł na moją delikatną sugestię, że nie jest to prawda. Zrobił jakieś badania, na pytanie o interpretacje ich wyników powiedział tylko, że sa prawidłowe.. Ręce opadają. Mała waży 16 kg ( ważyła prawie 17) i ma 110 cm wzrostu. Za niecałe 2 tyg. kończy 6 lat. Ostatnio zmowu pojawiły się zaparcia ( nawykowe)i związane z nimi bóle brzucha, wiec podaję jej laktulozę. Z dobrych wiadomości - debiut w sześciolatkach niezwykle udany, mała szczęśliwa i dumna, musiałam dokonać zakupu "dorosłego" piórnika i teczki na karty pracy ( powaznie - tak to się nazywa). W sobotę robimy imprezkę urodzinową, tort zamówiony. Pozdrawiam wszystkie Mamy niejadków. Odpowiedz Link Zgłoś
judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.09.06, 13:42 Wklejam jeszcze raz bo cos nie wyskoczyla moja odpowiedz. Witam z wroclawia, Judyta mama Tomka. 2 dni temu wpadlam na to forum, na reszcie ktos kto nie mowi, ze dziecko po 3 dniach samo zglodnieje Moj synek Tomek ma 20 miesiecy i wazy niecale 10 kg, nie wiem dokladnie ile teraz, bo wazyl 9760, podskoczyl do 10200, ale jest zdrowiejacy po chorobie w czasie ktorej znowu przestal jesc cokolwiek. Tomek jest leczony objawowo na refluks, ale nie mial specjalistycznych badan. Przez pol roku nie przybral na wadze i stanal troche ponizej 3 centyla, no i lekarka w koncu dala nam skierowanie do gastroenterologa, skonczylo sie na polprazolu. Tomek generalnie nigdy nie jest glodny, jeszcze nigdy sie nie ucieszyl na widok talerza. Nawet jesli czegos sprobuje, bo oczywiscie staram sie ciagle cos nowego mu wymyslac, bo to sie najlepiej sprawdza to je tyle ile kot naplakal. Kazde karmienie musi sie odbywac podczas zabawy, najlepiej sprawdzaja sie powtarzalne czynnosci typu wrzycanie malutkich kuleczek do jakiegos pudeleczka, i to jest dla niego tak wciagajace, ze zapomina ze jest w miedzyczasie karmiony. Generalnie karmienie polega na tym by odwrocic jego uwage od jedzenia. Ma wstret absolutny do kaszek, i tych na mleku modyfikowanym typu hipp i na mleku sojowym, ryzowe, pszenne, Sinlac, wszystko na nic. A te rzeczy sa wartosciowe i powinien je jesc (wg lekarzy), bo poza tym to uznaje ziemniaki, makaron owszem, tez bez sosow, ale to wszystko w malych ilosciach. Wedlinki lubi owszem,ale tez malutko, kanapki sa rozbierane z wedlinki, a reszta wywalana po calym domku..., jajecznica iwszem, 5 lyzeczek max...Jakies kotlety to w ogole u niego nie przejda, bo sie zaraz krztusi i chce wypluwac. Generalnie ma bardzo nasilony odruch wymiotny i tak zwany jezyk geograficzny, to znaczy na jezyku ma ciagle czerwone, jakby zeżarte plamy...Pije chyba w miare duzo, moze z 600 ml dziennie jak dobrze pojdzie sie uzbiera. Teraz rzadko daje mu soki owocowe, a jesli juz to mocno rozrobione, a na codzien herbatke na trawienie HIPP i chyba odstawienie soczkow troche pomoglo. Poza tym od wczoraj stosujemy multisanostol, z nadzieja, ze zaostrzy apetyt. To chyba mniej wiecej tyle... W wielkim skrocie, bez szczegolow na temat wymiotow itp, bo juz mi sie nie chce nawet pisac ile razy szorowalam dywan Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra do dośwaidczonych mam 21.09.06, 22:32 Witam... przejrzalam pobieżnie ten wąteczek i mam nadzieję, ze pomożecie Mam rocznego (13 mies) synka, ktory ostatnio coś mało je. Wiem, wiem, ze to pikuś przy innych niejadkowych dzieciach. Synek je w ilościach eksperymentalnych Kiedys naprawdę ładnie jadł, cieszyl sie na widok jedzenia a teraz cos w niego wstąpilo. Staram nie przymuszać, trzymac okreslonych pór dnia itd. Niewiel na to zdaje ...zywi się głównie moim mlekiem. Potrafi 2x w nocy zjadać. Za dnia wcale..poza tymi niewielkimi ilosciami jedzenia, wody, rozcienczanego soku itd. Nie chciałabym popaść w błedne kolo. Macie jakies dobre rady, jak juz w wstępnej fazie zapobiec całkowitemu niejadactwu? Niedlugo chciałabym odstawić synka od piersi i boje sie, ze wtedy przestanie całkiem jeść. Pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
judy80 Re: do dośwaidczonych mam 22.09.06, 13:39 Czesc dziewczyny! tu Judyta Witam was z Wrocławia! 2 dni temu znalazlam to forum i sie tak ucieszylam jak nigdy w zyciu!Boze jak dobrze ze ktos ma podobne problemy, ze w koncu ktos zrozumie,ze moje dziecko nawet po 3 dniach niejedzenia nadal nie jest glodne... Moj synek Tomek ma 20 miesiecy i wazy niecale 10 kg,wzrost 82. nie wiem dokladnie ile teraz, bo wazyl 9760, podskoczyl do 10200, ale jest zdrowiejacy po chorobie w czasie ktorej znowu przestal jesc cokolwiek. Tomek jest leczony objawowo na refluks, ale nie mial specjalistycznych badan. Przez pol roku nie przybral na wadze i stanal troche ponizej 3 centyla, no i lekarka w koncu dala nam skierowanie do gastroenterologa, skonczylo sie na polprazolu. Tomek generalnie nigdy nie jest glodny, jeszcze nigdy sie nie ucieszyl na widok talerza. Nawet jesli czegos sprobuje, bo oczywiscie staram sie ciagle cos nowego mu wymyslac, bo to sie najlepiej sprawdza to je tyle ile kot naplakal. Kazde karmienie musi sie odbywac podczas zabawy, najlepiej sprawdzaja sie powtarzalne czynnosci typu wrzycanie malutkich kuleczek do jakiegos pudeleczka, i to jest dla niego tak wciagajace, ze zapomina ze jest w miedzyczasie karmiony. Generalnie karmienie polega na tym by odwrocic jego uwage od jedzenia. Ma wstret absolutny do kaszek, i tych na mleku modyfikowanym typu hipp i na mleku sojowym, ryzowe, pszenne, Sinlac, wszystko na nic. A te rzeczy sa wartosciowe i powinien je jesc (wg lekarzy), bo poza tym to uznaje ziemniaki, makaron owszem, tez bez sosow, ale to wszystko w malych ilosciach. Wedlinki lubi owszem,ale tez malutko, kanapki sa rozbierane z wedlinki, a reszta wywalana po calym domku..., jajecznica iwszem, 5 lyzeczek max...Jakies kotlety to w ogole u niego nie przejda, bo sie zaraz krztusi i chce wypluwac. Generalnie ma bardzo nasilony odruch wymiotny i tak zwany jezyk geograficzny, to znaczy na jezyku ma ciagle czerwone, jakby zeżarte plamy...Pije chyba w miare duzo, moze z 600 ml dziennie jak dobrze pojdzie sie uzbiera. Teraz rzadko daje mu soki owocowe, a jesli juz to mocno rozrobione, a na codzien herbatke na trawienie HIPP i chyba odstawienie soczkow troche pomoglo. Poza tym od wczoraj stosujemy multisanostol, z nadzieja, ze zaostrzy apetyt. To chyba mniej wiecej tyle... W wielkim skrocie, bez szczegolow na temat wymiotow itp, bo juz mi sie nie chce nawet pisac ile razy szorowalam dywan Odpowiedz Link Zgłoś
galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.09.06, 21:55 Hmm a co ja mam powiedziec? 10 kg przy 26 miesiacach?ostatnio musze przyznac jakos lepiej je,domaga sie sam i sam je.Generanie Nikodem caly czas jest ponizej 3 centyla ae rosnie regularnie, w swoim tempie.Wszystko z nim w porzadku - odwiedzilam paru lekarzy,wyniki jak kon ale nie wiem z czego hehe...Smiesznie bo jego polroczny braciszek wazy 8 kg..Moze sprobuj zastosowac taki suplement diety Clinutren-poecala mi go lekarka na przytycie...Robi sie taki napoj. Odpowiedz Link Zgłoś
gan33 Re: do judy80 23.09.06, 11:36 Mój synek ma obecnie prawie 5 lat ale w wieku 2 lat miałam podobny problem - synek ważył 10400 i miał 86 cm. wzrostu. Też miał i ma nadal język geograficzny częsty zresztą u alergików. W wieku 2-óch lat synek miał jeszcze pewne ograniczenia w diecie, był na Bebilonie pepti, sinlacu ale przez butlę to on nawet jadł chętnie. Z badań wykluczaliśmy celiakię, nietolerancję laktozy, reflux (chociaż tu jeszcze będzie miał wizytę u gastroenterologa w październiku). Też zdażały mu się wymioty rano lub wieczorem z miewiadomych przyczyn, jak poszedł do przedszkola to też miał okres wymiotów, czasami w dzień wymiotował po kilku kęsach jedzenia, byłam załamana.Muszę jednak przyznać że typowym niejadkiem raczej nie był, zawsze interesował się jedzeniem ale jadł w b.małych ilościach i słabiutko przybierał na wadze. Teraz jednak jest lepiej chociaż cały czas trzeba go dokarmiać ( sam zje np. jedną kanapkę a drugą karze sobie podawać), nie lubi trzymać jedzenia w rękach ale na szczęście w przedszkolu trochę zjada, przynajmniej zupkę ( zupy zawsze lubił). I teraz najciekawsze- kilka tygodni temu znalazłam przyczynę tych wymiotów i niechęci do zjedzenia większej ilośći posiłku nawet ulubionego. Pomogły mi w tym lęki nocne, które miał mój synek (i ogólnie nispokojny sen)- zmuszona byłam szukać pomocy u psychologa dziecięcego, który wykrył u synka nadwrażliwość przedsionkową w małym stopniu. Skupia się ona u niego na nadwrażliwości grawitacyjnej (poradzimy sobie z tym odpowiednimi dyscyplinami sportowymi i ćwiczeniami) i na nadwrażliwośći czuciowej w obrębie dłoni (mały stopień) i j.ustnej( dość duży stopień). Ta ostatnia właśnie powoduję silny odruch wymiotny u mojego dziecka, awersję do jedzenia i inne problemy z tym związane. Psycholog nam bardzo pomogła, także w zmianie mojego spojrzenia na problem. Wiemy co robić aby problem zmniejszyć i mam nadzieję że się uda, lęki już są sporadyczne. Nie wiem czy ci pomogę tym postem , moje dziecko też było zabawiane przy jedzeniu, oglądało bajki (teraz też ale tylko dobranockę przy kolacji)- powiem ci jedno- jest to błędne koło, z którego trudno potem wyjść. Jednak z moim dzieckiem jest teraz łatwiej bo to już duży chłopiec z którym można się dogadać i coś wspólnie ustalić. Pozdrawiam ciebie i inne mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
judy80 Re: do judy80 25.09.06, 21:50 Czesc Gan Dzisiaj mamy lepszy dzien. Na sniadanie Tomek zjadl jakies 250 ml sinlacu, dosc gestego. pozniej nie chcial zupki, ale po tym sinlacu to moze mial prawo... Zjadl kilka frytek i troszeczke mieska, ale malutko,moze ze 2 lyzeczki tego mieska w sumie, potem jakies 100 ml kaszki z owocami, takiej z hippa owoce + zboza, po powrocie do domku pochliptal troszke zupki, moze z 80 ml i zjadl lyzeczke ryzu oraz odrobinke deserku, jakies 40 ml, na kolacje sinlac w ilosci okolo 120 ml. To uznaje za bardzo dobry dzien. Wymienilam dokladnie wszystko co zjadl. Nie wiem co o tym sadza inne mamy niejadkow, ale dla mnie dzisiaj to bylo calkiem sporo zjedzone. Wczoraj na sniadanie zjadl pol jajka, potem po jakis 2 godzinach drugie pol jajka i kawaleczek banana, na tym zyl do godziny 16, bo przy probie nakarmienia go zrobil taka scene, ze sie zmeczyl i poszedl spac i spal prawie 4 godziny. o 16 zjadl jakies 100 ml zupy, bez checi, ale jakos udalo nam sie wcisnac, a na kolacje sinlacu jakies 150 ml. To byl zly dzien. I takie dni to ostatnio norma. Wiem, ze pewnie w porownaniu do niektorych niejadkow na tym forum to i tak wiele, ale dla mnie to jednak malo. Nie wiem co mam robic za bardzo. Tomek teoretycznie nie powinien jesc nabialu, bo jak byl malutki 2 razy go wysypalo mocno i lekarka stwierdzila ze to skaza. Poza tym przy tym refluksie, ktory ma teoretycznie stwierdzony (lekarza popatrzyl na jego jezyk i tak stwierdzil) to tez produktow mlecznych powinien unikac. A jemu jeszcze te wszystkie serki danio to najlepiej smakuja. Przy kaszkach ma odruch wymiotny, a jak probuje w niego cos wcisnac sila (bo kiedys to skutkowalo) to juz na 100 % mam wielka plame na dywanie Nie wiem czy u niego to kwestia psychiki, nie mam pojecia. Poki co nikt nas nie wyslal do psychologa. napisz jak wygladala wizyta, na jakiej podstawie taka diagnoza? Moze tez sie zdecydujemy na cos takiego. Juz nie mam sily na zabawianie synka przy kazdym posilku, bo tak zeby z checia zjadl to bardzo rzadko. No czasem zupke, jak mu dam mieszac w talerzu obiema rekami to cos zje. Ale to wlasciwie tez polega na tym, ze on jest tak zajety tym mieszaniem ze nie zauwaza ze jest karmiony. I na tym wlasciwie polega karmienie go. Zrobic tak, zeby nie zauwazyl ze je...A jesc musi naprawde. Nie wspominalam o tym wczesniej bo to forum tego nie dotyczy, ale synek odziedziczyl po mnie bardzo rzadka genetyczna chorobe- wrodzona lamliwosc kosci. Mial 4 miesiace temu zlamana nozke, wlasciwie bez zadnego urazu, co normalne zreszta przy tej chorobie (ja bylam polamana ponad 20 razy). Ma bardzo slabiutkie kosci. A jak nie je, to sytuacja dodatkowo sie pogarsza. Ze wzgledu na zle przyswajanie wapna, potasu itd, nie moge mu dawac suplementow, bo obciaza mu nerki, ale dieta powinna byc jaknajbogatsza, no i ilosciowo tez prawidlowa. A tu nic z tego... Dzisiaj bylismy z restauracji, ludzie z sasiednich stolikow probowali mi pomoc nakarmic Tomka i patrzyli na mnie chyba z podziwem twierdzac ze to wyjatkowo uparty gosc... JAk widzieli ile roznych rzeczy wyciagam zeby go zainteresowac i jak kombinuje zeby wcisnac choc jedna lyzeczke... Koncze na dzis, strasznie sie rozpisalam... Ciekawe czy komukolwiek bedzie sie chcialo to czytac... Odpowiedz Link Zgłoś
lizbetka Re: do judy80 26.09.06, 08:25 Witam ! Dziewczyny - zwłaszcza nowe mamusie niejadków - ja czytam b. uwaznie i chętnie wasze posty ale teraz mam taki okres w życiu że tylko na czytanie starcza czasu .Na pisanie raczej nie . U nas bez zmian . Tzn Asia nie je od rana do wieczora . Wieczorem wypija butelkę mleka i to wszystko . Takiego buntu nie było u niej od prawie roku . Ale nie zmuszam i czekam . U małej nałożyły sie dwie zmiany - przedszkole i moja nieobecność . Mimo ze przedszkole zaakceptowała to ciągle broni się przed jedzeniem w nim ( od dwóch dni pije - pełen sukces )A gdy wraca do domu to ja jade na szkolenie i mała odmawia jedzenia - bo mamy nie ma . Pozdrawiam i ściskam Was wszystkie . Lizbetka Odpowiedz Link Zgłoś
gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.09.06, 13:34 Nas też nikt nie wysłał do psychologa tylko nie mogłam sobie poradzić z lękami nocnymi jakie mu się przydarzały (teraz już sporadycznie)więc poszłam prywatnie. Najpierw byłam sama na wizycie i opowiedziałam wszystko o dziecku i problemach nas nurtujących, kolajna wizyta była z synkiem, kiedy to poprzez różne zadania i zabawy psycholog doszła do sedna sprawy.Mój synek jest faktycznie nawrażliwy czuciowo w obrębie j.ustnej to widać po jego zachowaniach: nie lubi gryźć, żuć ( a mo że raczej nie lubił) nie lubi trzymać jedzenia w rękach, musi mieć czystą buxię, chociaż ubranka mogą być nieźle wysmarowane, no i do tego te wymioty. Ale teraz jestem dobrej myśli bo synek się śuper rozwija we wszystkich możliwych kierunkach więc mam nadzieję że i tu będzie lepiej.Pozdrawiam. Ps. do lizbetki: u was to chyba tylko czas zrobi swoje bo Asia to faktycznie uparciuszek. Odpowiedz Link Zgłoś
galanina do judy! 26.09.06, 14:16 Jak czytam Twoj post to jakbym czytala o swoim malym...Z ta roznica ze moj zyl by na kaszy z mlekiem i wszelkich produktach mlecznych.Dla mnie jedynym wyjasnieniem spozywania niewiekich ilosci jedzenia jest to ze juz w zyciu plodowym byl niedozywiony..tzw.hypotrofia plodu=wewnatrzmaciczne zachamowanie wzrostu tj. urodzil sie w 38 tyg z waga 2370g.Tylko zaden lekarz nie wyjasnil mi jakie to moze miec konsekwencje w przyszosci i kiedy dogoni rowiesnikow z waga hehe.Zycze powodzenia w bojach i duzo zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś