Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się

    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.09.06, 14:17
      Rany boskie co ja pisze!ZAHAMOWANIE
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.09.06, 15:13
        Moj Tomek urodzil sie na poczatku 37 tygodnia z waga 3200 wiec nie ma sie czego
        przyczepic... Juz sama nie wiem co robic. dzisiaj zjadl na sniadanie troche
        sinlacu, moze 100 ml, teraz 15:00 nie jadl nic od rana, bo przed spaniem nie
        dal sie nakarmic. Probowalam wpychac na sile, nic z tego, zapakowalam go do
        lozeczka, niech spi, bo juz nie moge na niego patrzec, naprawde, mam dosc...sad
        Pozdrawiam was dziewczyny... Ja nie wiem jak wy to wytrzymujecie, ale ja w
        ogole sobie nie daje rady.
    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.09.06, 21:04
      Ja mam teraz niezly patent ,mowie zobacz jakie to niedobre a Niko nie mama to
      dobre i zjada i tym sposobem jakos idzie..
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.09.06, 08:43
        Czesc dziewczyny

        Piszcie cos, bo tu strasznie pustosad Ja wczoraj mialam zalamanie. Powiedzialam
        mezowi ze mam dosc i ide do pracy, a Tomek albo bedzia mial opiekunke albo jego
        matka (moja tesciowa ktorej nie traiwe) sie nim zajmie. Na to moj maz, ze moge
        sobie pracowac po poludniu, znaczy robic wszystko to co do tej pory i jeszcze
        wcisnac w to popoludniowa prace... No to mi po prostu rece opadly. Powiedzialam
        ze nie pomoge przy karmieniu Tomka jak wrocil z pracy. Poszlam do kuchni i
        kazalam mu radzic sobie samemu. To powiedzial ze jestem .... wyrodna matka i w
        ogole takie epitety ze pewnie wy ich nigdy nie uslyszalyscie... Po czym
        zapakowal Tomka i polecial do swojej mamy, a tam 4 osoby robily cyrk zeby Tomek
        cokolwiek zjadl. To na pewno pomoze na dluzsza mete... Jeszcze musze wspomniec
        ze Tomek wczoraj zjadl troche zupki, polozyl sie spac, spal prawie 3 godziny,
        obudzil sie, zlapal za brzuch i wszystko zwymiotowal (oczywiscie na dywan i to
        na najjasniejsze miejsce na dywanie, zebym miala trudniejsmile
        Trzymajcie sie!
    • w_ania Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.09.06, 10:02
      właśnie weszłam na to forum drugi raz ale z tego co piszecie jest gorzej niz
      myslałam wasze dziecie w porównaniu z moim nie jedza faktycznie albo mi sie tak
      wydaje.
      Co prawda moje dziecko ma 20 miesiecy i wczoraj zmierzyłam kordupla mierzy 81cm
      i wazy 9kg sprawdzałam na siatce centylowej to jest około 3 centyla makabra.
      Najdziwniejsze jest to ze mała w miare je. Np na sniadanie zjada płatki z
      mlekiem (papke całą miseczką lub kaszkę potem koło 11 dostaje mleko wypija
      jakies 120 ml potem o 14.00 obiad zje caly talerz zupy ale poduszonej potem
      podwieczorek 1/2 banana lub kruche ciastka lub danonki 2 lub całe danio i na
      kolacje standardowo skibka chleba z szynka lub miodem taka ze środka bochenka
      lub parówa czy to jest mało?? bo mi sie wydaje że wystarczy a kordupel nie
      rośnie i waży tak malutko. Co wy myslicie?? lekarka stwierdziała że ona jest po
      prostu drobniutka.
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.09.06, 12:26
        Czesc dziewczyny,
        w-aniu, moj Tomek tez ma 20 miesiecy, 81 cm zmierzony przyrzadzania
        antropometrycznymi, wiec bardzo dokladnie. Ostatnio nad morzem udalo nam sie go
        utuczyc i wazy teraz 10 280smile wiec zaczyna sie miescic w siatcesmile Ale wymoty
        nadal niestey praktycznie codzienne. Dzisiaj na spacerze... To niezbyt
        przyjemne wracac z obzyganym dzieckiem do domu przez pól osiedla... A co do
        diety twojej corci, to wydaje mi sie ze okej. Mozesz sprobowac to mleko w
        butelce troche zagescic kaszka jakas, zawsze to dodatkowe kalorie (Moj Tomek
        nie je z butelki od 3 miesiaca zycia niiestety, po prostu zaczal takie histerie
        wyprawiac na widok butelki ze musielismy zrezygnowac i karmimy tyko lyzeczka a
        picie z bidonysmilePoza tym moze wieczorem wypiłaby jeszcze mleko po tej kanapce,
        moze udaloby ci sie przed samym zasnieciem, wcisnac jej butle, skoro jeszcze z
        butli pije i nie protestuje... Ja mysle, ze gdyby moj Tomek tak histerycznie
        nie reagowal na butelke (sreszta teraz to juz po prostu nie potrafi z butli
        pic) to bym mu wciskala. Tak wiele dzieci zasypia i to jest chyba dobry
        pomysl... Tyle chyba moge poradzic. My od niedawna stosujemy multisanostol,
        kilka dni... Zobaczymy czy da jakies efekty. Pozdrawiam!
    • mamapatryka do judy80 28.09.06, 11:35
      Cześć,

      Częściej podczytuję niż piszę, ale widzę że masz taki sam problem jak ja
      miałam. Nie wyrabiałam juz psychicznie z moim niejadkiem który tak jak Twój
      wymiotował ile wlezie. Do tej pory tak potrafi i ma tak wyćwiczony odruch
      wymiotny że robi to napinając delikatnie mięśnie.
      Ja wróciłam do pracy dla własnego zdrowia psychicznego i dobra dziecka, bo
      znerwicowana matka do karmienia to nie najlepszy pomysł, a przed kazdym
      posiłkiem malucha robiło mi się słabo. Na poczatku byo ciężko, ale z perpektywy
      czasu uważam że to była dobra decyzja. Konieczna jest zmiana do niejadka a na
      męża nie mogłam liczyć.Znalazłam opiekunkę do małego - może nie najlepszą ale z
      czasem się nauczyła. Mały nie chcał jeść,a zmiany dokonywały się bardzo powoli.
      Po pierwsze nauczyłam go że ja juz nie chce to mówi dziękuję już nie chcę i jak
      tak powiedział to trzymałam się tego z żelazną konsekwencją choćby zjadł tylko
      2 łyżeczki. Potem razem przygotowywaliśmy kakałko - podobało mu się że może
      mieszać - i mówiłam że idzie tato i mu wypije to pyszna kakałko. (mleka nie
      ruszał ani żadnych kaszek) - i tak stopniowo od dwóch łyczków - dosłownie po
      100ml. Teraz pije kakałko rano i wiczorem po 100-150 ml nigdy więcej a czasem
      oddaje mi buteleczkę do połowy pełną mówiąc że juz się nie mieści - dla
      jasności ma trzy lata skończone w lipcu - mówię trudno.
      Cały talerz zupki mojego małego to max 150 ml, a często zjada 1/2.
      DOstaje posiłki co 3-4 godziny zawsze w ilościach śladowych, dopiero niedawno
      zaczał jeść chleb. Wcześniej żył na kilku łyżkach makaronu z wody - to było
      jego śniadanie i kolacja.
      Do końca zeszłego roku był na diecie bezglutenowej, nieby nie stwierdzono
      alergii na gluten ale te ciągłe wymioty...
      PO jakimś czasie zauważyłam że już jest lepiej i odstawiłam te bezglutenowe
      cuda, nota bene niezbyt smaczne i okrutnie drogie..
      Patryk dalej jest niejadkiem ale już niejadkiem a nie tragedią, ja odpuściłąm i
      się wyluzowałam, juz nie myślę obsesyjnie o tym co zjadło moje dziecko i że to
      o wiele za mało. Jest mi lepiej i jemu też. Mamy problemy ale mały coraz
      cześciej sięga po coś do jedzenia sam i sam prosi się o kakałko - dla mnie to
      sukces - kiedyś jedzenie mogło nie istnieć. W tym roku usłyszałam po raz
      pierwszy "mamo jestem głodny - masz dla mnie kromeczkę/" co prawda nie
      powtórzyło się to cudowne zjawsko i było po wyjściu z jeziora i prawie zerowym
      śniadaniu ale zawsze.
      Wiem że to trudne ale spróbuj trochę odpuścić - efekt ten sam czy się starasz
      czy pozwalasz nie jeść, z czasem będzie lepiej, tylko trzeba na to długo czekać
      naprawdę długo ale warto.

      Pozdrawiam:
      Agnieszka
      • robertaa niedowaga, niedoczynność i dieta która nam pomogła 28.09.06, 12:17
        witam Was wszystkie
        trafiłam tu przed chwilką, przypadkiem i postanowiłam dopisac swoją historię.
        Córka, obecnie pięcio-latka od prawie zawsze miała problem z brakiem apetytu, z
        wiekiem coraz bardziej "zjeżdżała" z siatki centylowej, teraz (tzn do
        niedawna ) waży 16 kg.
        Po wielu różnych próbach, nieudanych oczywiście, trafiłam na lekarkę która
        zaleciła dietę. Dieta bardzo trudna dla rodziców i dla dziecka, restrykcyjna i
        szczerze mówiąc do dziś mam poważne wątpliwości czy "zdrowa". Ale ponieważ
        miała trwać ok 6-8 tyg i potem - podobno - można było powoli wracać do jedzenia
        wszystkiego - zdecydowałam się.
        W największym skrócie dieta ta polega na całkowitym zakazie jedzenia:
        - słodyczy i wszystkiego co zawiera cukier
        - mleka krowiego i jego przetworów, jajek kurzych
        - chleba z drożdżami i najlepiej bez glutenu
        - produktów z glutenem (czyli wszystkiego mącznego, kasze)
        - mięsa z wyjatkiem jagnięciny,
        - wędlin sklepowych
        - nic surowego (nawet owoców)
        - wszystkiego co mocno przetworzone
        - nic smażonego
        - ... nie wiem czy wsztko wymieniłam, pewnie nie

        Mozna jeść: zupy, wszystko gotowane: warzywa, owoce, jagnięcina, ryby; mleko i
        przetwory KOZIE, jaja przepiórcze, ryż, kasza jaglana, kukurydziana, tyle
        pamietam...

        Na poczatku przestrzegałam tej diety dość rygorystycznie, mała nie chciała tego
        jeść za bardzo, bo wiadomo, niesmaczne ale 3 tyg walczyłam, potem ciut
        odpuszczałam głównie z mięsem, chlebem, odrobinką świeżych owoców bo porobiły
        się zatwardzenia. Po 8 tyg mała nie przytyła nic, oczywiście byłam wściekła że
        tak ją umęczyłam i na nic.
        A potem, nagle waga ruszyła, teraz minęły 3 tygodnie od mocnego poluzowania
        diety i w ciągu 1,5 tyg jest 1 kg do przodu. Młoda apetyt ma wilczy, dosłownie
        połyka jedzenie ale niestety tylko takie co lubi a nie zawsze co powinna.
        W tej chwili z tej diety trzymam tylko całkowity zakaz jedzenia słodyczy, mleka
        krowiego i przetworów (koziego wypija 1 litr dziennie), staram się mało smażyć
        i to wszystko.
        Dietę tą wcześniej zastosowała moja koleżanka u swojej prawie nic nie jedzącej
        córki i po 8 tyg. stosowania dziecko się "odkorkowało" i pożera wszystko do
        dzisiaj (minęło 5 lat).
        Musze jeszcze dodać że ponad pół roku temu u mojej córki wykryto niedoczynność
        tarczycy, brała 1/4 tabl co drugi dzień. Ta lekarka od diety, kiedy usłyszała o
        tym, stwierdziła że ona by nie podała dziecku hormonu, że niedoczynność u
        dziecka spowodowana jest właśnie nieprawidłową dietą i ta zmiana którą ona
        proponuje powinna wyciągnąć dziecko z niedoczynnośći. Strasznie się wahałam ale
        postanowiłam jeszcze zmniejszyć i tak małą dawkę hormonu o połowę. Badania
        kontrolne zrobię za pare dni. Jeśli będą w normie, jeszcze zmniejszę i
        zobaczymy...
        Nie namawiam nikogo ani na tą dietę ani na zmianę sposobu leczenia
        niedoczynności. Sama nie wiem czy dobrze robię ale wszystko wskazuje na to, że
        idzie ku lepszemu (waga na pewno, hormony-nie wiem).
        Dopisuję po prostu swoja historię, przpraszam że tak długą i może zagmatwaną.
        pozdrawiam Was wszystkie i życze dużo siły w "walace"
      • judy80 Re: do judy80 28.09.06, 12:30
        Mamo Patryka,

        strasznie ci dziekuje ze napisalas. Bardzo mnie to wszystko podnioslo na
        duchu... Dzisiaj mamy dobry dzien, na sniadanie udalo mi sie w czasie 5 roznych
        zabaw wcisnac w Tomka cala miske sinlaku, gestego 250 ml na pewno... Potem pol
        paroweczki zjadl, przy okazji troche zwymiotowal, a pozniej zjadl jeszcze
        troszke... Mysle ze jak wstanie to zje zupke z checia, moze troszke
        ziemniaczkow. Ale wczoraj to byla tragedia naprawde... Tak czy inaczej chyba
        jednak pojdziemy na badania gastroenterologiczne bo wole miec spokojna glowe,
        ze moje dziecko jest po prostu niejdakiem, a nie ze jest chory. Wczoraj
        pokazywal na brzuszek, bolał go... i tak sie lapal za brzuszek i w koncu
        zwymiotowal...sad Musze go przebadac i wiedziec czy wszystko jest okej i czy to
        tylko taki jego urok... Wtedy moze uda mi sie troche wyluzowac...
        Trzymajcie sie...
        • mamami5 Re: do judy80 28.09.06, 22:59
          Mnie też kiedys mamapatryka podniosła na duchu.Podczytuję mamay nieajdków
          czesto, ale nie amm czasu pisać.ale ale jak pisałaś o swoim synku, jakbym
          widziała swojego. Syenk ma 18 miesięcy. jedzenie tylko przy zabawianiu, wymioty,
          niezindentyfikowane, badania różne, refluks niezbadany bo teraz to ph-metria
          pozostaje a przy tak silnym odruchu wymiotnym to niewykonalne.Synek nic nie
          gryzie, od razu odruch wymiotny, potrafi zrzucic zupke czy akszke bo sie np.
          zachłyśnie piciem, lub tak jak dziś bo mu sie odbiło mocno.Zazwyczaj jak
          wymiotuje to również nosem,co ty na to?Sen mocno niespokojny, nadal na cycku,
          kolejna próba podanai nabiału-pediatra łączy wymiotu z nabialem i próbujemy co
          jakis czas dawac nabial, potem rezygnuje bo zaczynją sie wymioty, co 2-3
          dni.Testy alergiczne nie wykazały alergii.A i Co wy na to?Muszę obejrzeć jego
          język.Masz moze gg czy Skype?Mój nr gg to 5033533 a skype to monika4546.Jak
          chcesz to sie odezwij,widze wiele wspólnych cech naszych chłopaków, pozdrawiam
          monika
          • judy80 Re: do judy80 29.09.06, 12:57
            mamami5 napisalam ci wiadomosc na ggsmile DObrze ze masz jeszcze pokarm, ja
            stracilam po 3 miesiacach, a wczesniej tez ledwie leciało... Od samego poczatku
            Tomek nie chcial jeść. Mogłabym ksiazke napisac o jego jedzeniu, druga o
            rehabilitacji, trzecia o jego chorobie- wrodzonej łamliwosci kosci. I ciagle
            nie rozumiem dlaczego akurat moje dziecko ma az tyle problemow, dlaczego nie
            mam takiego rozkosznego zdrowego bobasa, ktory zjada wszystko co mu sie da pod
            nosek... To chyba jakas kara dla mnie, tylko nie wiem za co...
            • judy80 Re: do judy80 29.09.06, 17:22
              Moj Tomek dzisiaj obzygał mnie od szyi do kosteksad Juz mam dosyc. Ide sprzatac
              kuchnie, bo cala obzygana tez...
              • judy80 Re: do judy80 03.10.06, 14:28
                czy nikt juz do mnie nie napisze????
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.10.06, 13:12
      A co można ci napisać judy żeby cię pocieszyć, ciężko masz z tym jedzeniem
      synka, u mnie teraz też nie zaciekawie- apetyt spadł a wraz z nim samodzielność
      w jedzeniu ( a na tym mi bardzo zależy bo mój synek już za kilka dni skończy 5
      lat). Muszę mu podać coś na apetyt może Bioaron C. Gdybyś była z W-wy to może
      bym ci poradziła jakiegoś lekarza . Nie wiem czy braliście debridat- działa też
      antywymiotnie bo te częste wymioty u twojego szkraba są z pewnością
      niepokojące, amoże zróbcie dokładną diagnostykę p. pokarmowego bo szkoda
      dziecka, mój też czasami wymiotuje (obecnie tylko czasami w przedszkolu) ale
      przyczyna chyba jest taka jak pisałam- bardziej psychologiczna. Trzymaj się.
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.10.06, 19:39

        Czesc dziewczyny
        Dzis nas wypuscili ze szpitala i jestesmy wykonczeni.. Z przezyc szpitalowych
        to powiem wam, ze udalo nam sie ekspresowo przebadac Tomka. CHodzilam i sie
        zalilam i lezelismy tylko jedna noc. Zrobili Tomkowi wszystkie badania krwi
        (troche podwyzszone OB, hemoglobina ok, malo zelaza i malo cholesterolu), Ph
        metrie, czyli rurke do nosa na 24H, plus aparat i elektroda na brzuszku,
        myslalam ze to badanie w ogole nie wypalilo, ale sie udało. Okazalo sie ze
        Tomek ma MEGA refluks zoladlowo przelykowy i co zje to mu sie podrzuca do
        przelyku i ma tam juz stan zapalny... Lekarka powiedzialaze takiej fatalnej ph
        metrii to juz dawno nie widziala... Poza tym okazalo sie ze Tomek ma dodatkowa
        śledzionę... Naprawde moje dziecko jest inne od wszystkich. Ta dodatkowa
        śłedziona to chyba za to ze kości takie słabe... Tak czy inaczej w koncu wiemy
        co mu jest. Ale nie wiemy czy uda sie to skutecznie wyleczyc...
    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.10.06, 20:15
      Dobrze ze w koncu sie okazalo co jest przyczyna niejedzenia!Powodzenia w leczeniu!
    • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 15.10.06, 16:53
      witam u nas duża poprawa Wiktoria waży 16.5kg przybyła pół kg chociaż i tak
      wygląda chudo a w styczniu skończy 7lat,Natalia 13.200.Aluczak na częste kupki
      dobry jest Cropoz G,u Natali był taki sam problem dotego b.długo ulewała.Na
      wymioty najlepszy jest Coordinax ,ale niewiem czy jest dostępny ,u starszej
      córki której wystarczyła jedna łyżeczka kaszki za dużo i gotowe wymioty to
      pomagało.Gdy młodsza ulewała coordinaxu nie było tylko Debridat dobry jest przy
      odruchach wymiotnych.Jeżeli chodzi o warzywa i różnorodność diety to u nas z
      tym było kiepsko,obydwie jadły tylko określone potrawy.W przedszkolu jedzą
      wszystko,starsza do tej pory lubi żeby czasami ją nakarmić,długo jadła papki a
      kawałki i grudki wywoływały wymioty.
    • aluczak76 Re: Podwyższony kwas mlekowy dwukrotnie 02.11.06, 15:04
      Moje Drogie,
      Byliśmy z Julkiem, który lada moment skończy 2 lata u prof. Tylki w Centrum
      Zdrowa Dziecka w poradni metabolicznej. Nic nie była w stanie powiedzieć, tym
      bardziej, że była to druga nasza wizyta. Ponieważ wszystkie badania były ok,
      więc zleciła nam jeszcze badanie CPR i kwasu mlekowego. Kwas wyszedł 38,7
      podczas gdy norma jest 20 u takiego dziecka. Czy któraś z Was wie co to znaczy?
      O czym świadczy podwyższony kwas mlekowy? To samo rzucę na forum.
      Pozdrawiam
      Anna Łuczak
      • sefora5 eszRe: Podwyższony kwas mlekowy dwukrotnie 04.11.06, 20:10

        • sefora5 eszRe: Podwyższony kwas mlekowy dwukrotnie 04.11.06, 20:19
          aha czy ktos mi wyhjasni co to jest to crp? moj syn ma ujemne
    • mamapatryka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.11.06, 05:47
      Witam niejadkowe mamy
      Tak tu cicho na forum - może dzieci zaczęly jeść?
      U nas bez zmian jezeli chodzi o jedzenie. Mały ma prawie 3 ,5 roku a nie je sam
      ani w ilosciach chociażby dla niemowlaka. Zaczął chodzic do przedszkola. Tam
      oczywiście nie chce jeść. Rano sniadania nie je bo z tym najtrudniej zawsze
      było, a poza tym jest tak przejety tym że idzie do przedszkola (a wolałby byc w
      domu) że nic mu nie przechodzi i po kilku sesjach z wymiotami dałam spokój.
      Nie wiem czy dobrze robię z tym przedszkolem, do tej pory był z opiekunką ale
      przy niej raz że troche sie nudził, dwa że kosztowała majątek a trzy to za dwa
      miesiące będzie miał rodzeństwo i wolałam żeby chodził do dzieci i spędzał
      kilka godzin poza domem, tak bym i ja miała kilka godzin dla drugiego malucha
      bo dwójka na poczatek będzie bardzo absorbująca, no i nie chciałam żeby
      wszsytkie zmiany dokonywały sie po urodzeniu drugiego dziecka, tak by synek nie
      poczuł się odsunięty, i że to za karę go wysyła gdzieś tam bo jest drugi maluch.
      Oczywiście na razie porzechodzimy kolejne choróbsko i kolejne 2 tyg w domu ( do
      przedszkola mały chodzi od października - więc jest tak że chodzi 1,5 tyg a
      potem 2 tyg jest w domu, idzie i znów to samo)
      A jak Wy poradziłyście sobie z debiutem niejadka w przedszkolu i jako starszego
      brata/siostry?

      Pozdrawiam:
      Agnieszka
      • hm1976 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.11.06, 08:11
        Witam!
        Bardzo bym chciała,zeby zaczął jeść.Michałek ma rok i 10 miesięcy,sam też nic
        kompletnie nie je. W ogóle nie ma takiej rzeczy którą by zjadł sam. Jedynie
        czasami gryzie paluszki ale później takie rozgryzione wyciąga z buzi.
        Od listopada dałam Go do żłobka,przez pierwsze półtora tygodnia chodził po 2-3.
        I przez ten czas nic nie jadł tylko ryczał w niebogłosy. ( raz uciekł z salki i
        Go panie szukały po żłobku).
        A potem to się tak rozchorował, ze goraczka sięgała 40'C. Pediatra
        stwierdziła,ze to zapalenie oskrzeli ,przez tydzień antybiotyk, ale gorączka
        sie utrzymywała.Było juz bardzo źle. Wezwaliśmy lekarza do domu.
        Strwierdziła,źle dobrany antybiotyk i anginę ropną. (grunt to dobra
        diagnoza).Już jest lepiej, ale moje dziecko wyglada jak szkieletor. Nawet ta
        lekarka mówiła, ze musi to być jakaś patologia narządu układu pokarmowego. 10
        kg to duzo za mało. Kazała nam zgłosić się do Poradni Zaburzeń Wad i Rozwoju.
        Musze tylko wybrać się do swojej prowadzącej i wziąć skierowanie. Czy wiecie
        jaki jest okres oczekiwania i jakie robią tam badania?
        Michał brał Bioarin C teraz pije Citropepsin. Narazie bez rezultatu.
        Pozdrawiam
        Honorata i Michałek ur. 28.01.2005
        • gajka13 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.11.06, 11:44
          Oj na wszytsko trzeba brac poprawkę- mój mały ma ponad dwa latka i nie waży
          jeszcze 11 kg, przebadany wzdłuż i wszerz i żadnej patologii przewodu
          pokarmowego nie ma... ot po prostu taki jego urok, doskonale to wszystko
          rozumiem bo kiedyś odchodziłam od zmysłów zamartwiając sie i nikomu to nie
          służyło a sytuacja się nie polepszała, teraz gdy odpuściłam w domu pogodniej ,
          radosniej a cały świat nie kręci się wokół jedzenia- troszkę mi zajeło czasu by
          to wszystko zrozumieć- mam nadzieję ,że w tym wytrwam....czego życzę
          wszystkim....kto powiedział że wszystkie dzieci muszą byc pulpecikami, co
          zresztą zdrowiu nie służy....
          pozdrawiam
          • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 21.11.06, 16:05
            Witam !
            Moja córcia ma prawie 5 lat i waży 12 kg smile- i żadnej patologii ukł. pokarmowego
            nie stwierdzono . Jak na razie , bo od wiosny znów chyba zacznę rundkę po
            lekarzach sad.
            Aska ma ciagle problem ze wzrostem bagatelizowany zarówno przez endokrynologa
            jak i lekarza domowego .
            Do 3 centyla brakuje jej 3 cm . Jest najniższa w grupie przedszkolnej , między
            dziećmi wyglada jak karzełek sad.
            I do tego ta waga - 12 kg , nie przytyła ani grama od sierpnia .
            W przedszklu przez prawie 3 miesiace nie zjadła ani nie wypiła NIC .
            Chodzi chętnie ( całe szczęście ), choc rano , przy rozstaniu płacze .
            Od blisko miesiaca ma okres że jeść nie chce . Nie zmuszam ale zaczynam się juz
            martwić . Nie pamiętam kiedy zjadła obiad .Na kolacje pije rozcienczonego
            Kubusia - 200ml.
            Co do chorób , to ostatnio przechodziła wyjątkowo upiorny ropny katar połączony
            wręcz z dusznościami , potrzebny był inhalator i antybiotyk sad
            A co u Was słychać ?
            Pozdrawiam . Lizbetka

            • monia2005 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 22.11.06, 16:27
              Witam, już jakiś czas temu zaczęłam czytać ten wątek, ponieważ jedno z moich
              dzieci jest (a może było?) niejadkiem. Powiem tylko w skrócie, że jeden post
              wywarł na mnie duze wrażenie:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=17608001&a=20578425
              Mam niejadka pisze tam o leku Elkar, który bardzo pomógł jej dziecku.
              Sprowadziłam ten lek z Rosji, dawałam wg zaleceń z ulotki po pół łyżeczki 2
              razy dziennie. Mój niejadek zaczął naprawdę ładnie jeść, może nie od razu tylko
              po pewnym czasie, teraz nie mam z nim większych problemów jeśli chodzi o
              karmienie (już ponad 2 miesiące). Nadal jest szczupły, ale ma apetyt i bardzo
              dobre wyniki. Pozdrawiam wszystkie mamy niejadkówsmile
              • judtytkat Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 25.11.06, 18:49
                Tego leku nie mozna kupić w Polsce?
                Czy wiadomo - czy nie wywołuje działań niepożądanych???
                Przeczytałam na Wwaszym forum o tym leku i bardzo się zastanawiam - moja mała
                ma 26 miesięcy, waży 10.20, mierzy 81 cm. Cały dzień mówi, że "...ja nie chcę
                am, am..." i tak jest faktycznie - porcje sladowe. Wwpadam w depresję. Może by
                tak wypróbować Elkar
            • t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 23.11.06, 22:32
              Dawno Cię Lizbetko nie... czytałam, a byłam ciekawa jak Twoja córeczka.

              U nas leczona niedoczynność nadal w toku, dawka hormonu zwiększona do 1/2
              tabletki. Trafiłam do poradni endokrynologicznej w Zabrzu i pierwszy raz (poza
              leczeniem prywatnym) zostałam potraktowana poważnie. W naszym przypadku w
              pewnym momencie 1/4 tabl. była dawką zbyt małą i Lena przez okres wakacyjny
              zwolniła, wręcz stanęła ze wzrostem. Przy czym u nas wystarczy wzrost TSH do
              granic górnej normy, by odbiło się to na wzroście. Lekarz potwierdził, że to
              możliwe i TSH zbijamy nawet jeśli jeszcze mieści się w normie.
              Choć bardzo się obawiałam, Lenka ślicznie je w przedszkolu i w domu również
              nienajgorzej, co prawda waga około 13kg (wzrost około 93cm), ale ponieważ w
              grupie rocznikowo są 2latki z 3latkami nie odstaje od grupy.
              Podaję jej Bioaron C, trochę na apetyt, trochę na uodpornienie (na apetyt
              działa całkiem całkiem, po pół godzinie woła, że głodna). Katar jakiś się
              przyplątuje, pokaszliwania, ale odpukać nic poważnego (aż boję się to pisać).
              Poza tym całkiem spokojnie.
              W najbliższym czasie planuję po półrocznej przerwie kontrolę RTG nadgarstka.

              Pozdrawiam smile
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 24.11.06, 18:38
      To i ja wpisuję co u nas słychać. Synek ma 5 lat, waga ok.16 kg, wzrost ok. 109
      cm. Bez rewelacji ale cieszę się że podrósł latem bo zrównał się wzrostem z
      niktórymi kolegami a przynajmniej tak wyraźnie nie odstaje ale chudy dalej i te
      sińce pod oczami. Gastroenterolog oglądał go miesiąc temu i nic nie
      stwierdził,mówił że wykonałam już wszystkie badania. Synek miewa problemy z
      wymiotami ale lekarz mówi że to nie reflux bo w domu już się nie zdarza (ew. 1
      raz w m-cu) od kiedy nie stresujemy go jedzeniem, niestety zdarza się w
      przedszkolu, przynajmniej kilka razy w m-cu. Raze z psychologiem doszliśmy że
      to podłoże psychiczne chociaż do przedszkola idzie chętnie i już mniej choruje
      więc nie chcę go zabierać. Kontakt z dziećmi jest mu potrzebny ale jest raczej
      bardzo cichutki w grupie, do wychowawczyni też nie wiele się odzywa ale do
      zadań pierwszy zwłaszcza ruchowych (tańce, gimnastyka,rytmika). Chodzimy
      prywatnie do specjalisty z SI (pisałam wcześniej na tym watku)- korygujemy
      obecnie niewielkie obniżenie napięcia mięśniowego- synek chodzi b.chętnie i
      mówi że to treningi sportowe. Mam nadzieję że do zerówki wyrówna, trochę też
      ćwiczymy w domu. Poza tym dobrze, pzrybiera na wadze i rośnie w swoim
      niewielkim tempie, z jedzeniem ostatnio słabo zwłaszcza w przedszkolu- tylko
      zupka na obiad i jedna kanapeczka na podwieczorek, w domu trochę lepiej. Mam
      nadzieję, że za kilka lat wszystkie nasze problemy miną czego i wam życze.
      Pozdrawiam.
      • mamami5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.11.06, 23:02
        Bardzo Cie proszę napisz cos więcej o tych wymiotach u swojego synka.Mój synek
        ma 20 misiecy i chyba też wymiotuje na tle nerwowym, jedzenie to dla niego
        męka.Nigdy nie jest głodny, zaliczylismy 2 razy anemię,i ja nie potrafie nie
        wpychać, mu jedzenia.Kiedys nie jadł 3 dni i nie był głodny...Nie chce bądź nie
        potrafi gryxc, w piątek walka z kromką chcleba skończyła sie zwymiotowaniem
        całej zupy.a anjlepsze jest to ze on bardzo rwie sie do jedzneia a potem nie
        chce przełykać.Je tylko papki, zabawiany w foteliku do jedzneia.Inne rzeczy np.
        paluszki, chrupki-kieyds jadł, teraz nie chce , wypluwa albo sie nimi dławi.On
        na pewno czuje moje napięcie i stres jaki towarzyszy karmieniom,ale jak go sie
        pozbyc???Proszę Cię o radę,jak to było u Twojego synka. możesz pisać na priv, gg
        5033533, lub Skype monika4546.pozdrawiam Monika
    • a.g.n.e.s1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.11.06, 22:26
      Wczoraj poczytałam sobie znowu Wasze posty, bo coś tu kiedyś napisałam pod
      innym nickiem.

      Pocieszę trochę mamy maluszków - tak do roku: doskonale pamiętam czasy, kiedy
      mój syn na noc wypijał 30 ml Nutramigenu i rano budził się w ogóle nie głodny.
      Koszmar.

      Obecnie ma prawie dwa lata, skończy w styczniu. Je w zasadzie wszystko, ale są
      to ilości niewielkie. Pół kromki chleba na śniadanie (które trwa ok godziny -
      kroję na kawałki i "wtykam"). Obiad, jeśli to zupa, zjada w miarę szybko i
      chętnie. Z kolacją bywa różnie, ale pije mleko z butli, ok. 200 ml. Do tego
      owoc jakiś, serek lub jogurt, słodycze, sok (130 ml) i sporo hebaty i wody.

      Waży ok. 10 kg, mierzy dgzieś 86 cm. Latałam swego czasu po lekarzach, robiłam
      badania. Po biopsji jelita cienkiego powiedziałam dość (byłąm przy badaniu - 45
      minut).
      Mało je, to i mało waży, ale zawsze coś je. Ja do tej pory mam mały apetyt i
      parę kilo niedowagi, więc mu odpuściłam. Je ile chce, na razie nie podaję mu
      tylko orzechów i mleka krowiego.

      Trzymam kciuki za Lizbetkę i inne mamy.Wasze podejście do dziecka jest świetne.
      Przykro mi tylko, jak czytam o wymiotujących dzieciach - szok, mam nadzieję, że
      mojego szkraba to ominie.
      Chude znaczy zdrowe - mam motto, na szczęście jedna pediatra do której w końcu
      trafiłam też ma takie.

      Życzę zdrowia Waszym dzieciakom, a Wam kobitki (i sobie też) niezmierzonych
      pokładów cierpliwości patrząc na dziecko konsumujące paluszki na śniadaniesmile
      Kiedyś musi być lepiej!
      • cytrynka-uk Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.11.06, 22:50
        drogie kobietki czy ten lek mozna kupic w POLSCE--Elkar????
        • monia2005 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.11.06, 12:45
          Z tego co się orientuję to chyba nie można go kupić w Polsce. My mamy znajomą w
          Rosji i nam przywiozła. Maciek też przestał wymiotować, a wcześniej często to
          robił. Ja absolutnie nie namawiam do tego leku, tylko chciałam się z Wami
          podzielić tym, że u nas zadziałał. Swego czasu sama szukałam informacji na ten
          temat, może to co piszę komuś sie przyda. Pozdrawiam!
    • gan33 Re: Do mamami5 27.11.06, 12:20
      Mój synek obecnie w domu nie wymiotuje a wymioty w przedszkolu są związane z
      tym ,że przeżywa coś bardzo ale nie z posiłkami bo ciocie go nie zmuszają do
      niczego- zjada tyle ile chce. W domu zmienialiśmy podejście stopniowo- też nie
      mogłam się od razu przekonać.Jeszcze 1,2 lata temu karniłam go przy bajce sama,
      łaskawie otwierał buzię ale jedna łyżka za duż omogła spowodować wymioty.
      Fizycznie go nigdy nie zmuszałam a psychcznie pewnie tak, bo byłam zadowolona
      tylko jak sporo zjadł. Teraz przestał wymiotować w domu wogóle od kilku m-cy
      nie ma to miejsca jest bardziej odstresowany no i je sam bez bajek, nie robię
      problemu jak zostawi trochę na talerzyku, lubi wspomagać się czasem i być
      chwalony, gotuję mu raczej to co lubi (nie przepada za 2-im daniem), razem ze
      mną przygotowuje sobie kanapki. W sumie jest tak ,że nie je dużo ale nadrobi
      owocami, Słodkości tylko po posiłku, nawet nie prosi przed obiadem. Czasami
      pyta mnie czy nie będzie mi przykro jak nie zje drugiej kanapki a ja mówię że
      ma do tego prawo jak nie jest głodny- wtedy uśmiech na jego buzi jest dla mnie
      najlepszą nagrodą. i tak jest b. wrażliwy więc wystarczy mi problemów. Może
      spróbuj zachęcać go do samodzielności ale jeśli ty nie odbłokujesz się
      psychcznie to nic nie da. Wiem że to trudne ale dziecko wyczuwa że jedzenie
      jest dla ciebie najważniejsze, nawet takie małe. Jeśli je mało to może
      częściej. Jak synek był mały, to myślałam że potem będzie lepiej, teraz wiem że
      czas działa tylko na niekorzyść, dzieci kilkuletnie dojrzewają emocjonalnie,
      więcej widza, rozumią i jest jeszcze gorzej. Zyczę powodzenia, wyznaczaj sobie
      cele małymi kroczkami i je realizuj a będzie lepiej. Naprawdę dziecko
      odstresowane będzie zdrowsze niż znerwicowane z jedną dodatkową łyżką zupy w
      brzuszku. Pa!
      • mamami5 Re: Do mamami5 27.11.06, 15:11
        Dzięki za odpowiedź. Jeden krok juz realizuję-mianowicie odstawiam od piersi,
        jeszcze 2-3 tygodnie temu pił po 6 razy na dobę...Rano jak sie obudził, potem do
        zaśnięcia w dzień, na wieczór do zaśniecia i 2-3 razy w nocy!Na ta chwile pije
        juz 3 razy, od 5 dni nie dostał cyca w dzień.Dostaje rano, na wieczór i raz w
        nocy.Wiem,ze dużo razy pije,ale pewnie nadrabiał tym, bo nie jest wychudzony.Ale
        już widzę ze chudnie...wszyscy mi mówią ze jak odstawie od piersi to powinien
        zaczać jeść, nie chce mi sie w to wierzyć ale spróbuje,innego mleka nie bedzie
        pil bo po mleku wymiotuje bardziej,a o Ha czy sojowym nie ma mowy-od razu paw na
        sam zapach tego mleczka.Mój synek potrafi zwymiotować gdy sie zdenerwuje np. raz
        na niego krzyknełam aby puścil nożyczki bo je złapał i balam sie ze sie
        zakroi,no i krzyknęłam "pusć, nie wolno",zacząl płakać strasznie i od razu
        pawik, cała zupę zwymiotował którą zjadł 1,5h wczesniej.Ja fizycznie też nie
        zmuszam do zjedzenia, nie wlewam w niego an siłę ale on bardzo macha rękoma przy
        posiłku, robi t juz specjalnie i czasem muszę mu te ręce przytrzymac, powiedziec
        że tak nie wolno i dopiero zacznie jeść, czesto trzeba jedna rękę mu
        przytrzymywać, bo druga przewraca kartki w ksiażeczce a jedna macha.Jedan łyżka
        za duzo to też powód aby zwymiotował.No i ja też jestem zadowolona jak zje,a jak
        nie zje to jestm zła.Najgorsze jest to że on nie chce, blokuje sie przed
        gryzieniem i je tylko papki niemowlęce, ciagle to samo, nei chce próbowac nowych
        smakó, nowy smak to tez powód do pawia...Ja tez miałam nadzieje ze bedzie lepiej
        a jest coraz gorzej...Koszmar zaczął sie jak zaczełąm wprowadzać pokarmy stale,
        czyli po 6 mż,wcześniej tylko piers.On mnie lubi karmic, cały serek potrafi mi
        dac łyzeczka, a sam nie chce ani jednej łyzeczki wziać.Ewentualnie wylizac
        łyzeczke jak juz nic w kubeczku nie ma...I co Ty na to?
        • elwira125 Re: Do mamami5 27.11.06, 15:28
          My dzisiaj jesteśmy po wizycie u endykrynologa,wyniki ok.Wiktoria urosła ma
          112cm i 16.5kg,chociaż jak na prawie siedmioletnią dziewczynke to mało.Ja
          odwiedziłam wielu specjalistów,żaden nie pomógł,w pewnym momencie sama zaczęła
          jeść .Ja już się nieprzejmuje jej wagą jestem zadowolona bo zaczęł tyć,od
          wiosny przybyła 2kg.Przeszliśmy niejedzenie,wymioty,tracenie na wadze.Drogie
          Mamy nie załamujcie się,w końcu musi być lepiej.
          • mamami5 Re: Do mamami5 27.11.06, 15:43
            Witam, a wymioty w jakich okolicznościach były???Ja też bylam niejadkiem i
            chudziakiem, anemii jednak nigdy nie miałam.ale synek to facet bedzie i taki
            wymoczek...Dziewczynką bym sie nie przejmowala bo to tylko na zdrowie pójdzie, a
            j nie mam problemów z nadwagą do dzisiejszego dnia
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.11.06, 16:31
      Cieszę się że u was elwira125 poprawa, mam nadzieję że za rok, dwa i u mnie
      będzie dobrze bo lepiej to jest na pewno.Dzisiaj synek poprosił sam o drugie
      danie (zjadł tylko ziemniaki ale i tak super)sam a wcześniej tylko zupka. Jak
      ciocie namawaiły (zmuszania na pewno nie było) to potrafił zwymiotować i tę
      zupkę a jak kazałam nie dawać drugiego dania to sam zaczyna prosić o nie.
      Odnośnie wymiotów to były w sytuacjach : jedna łyżka za dużo, pełna buzia
      jedzenia, poganianie rodziców ( do dziś czasem je jedną kanapkę pół godziny
      ale potrafi też 5 minut )by szybciej jadł, wpychanie, krzyki, ogólnie sytuacje
      nerwowe przy jedzeniu, straszenie (brrr , nie pamiętam ale mogło się zdarzyć).
      Wiem że na początku pokonywania nowych etapów w uczniue jedzenia i gryzienia
      może być krótki okres niejedzenia , ważne żeby się nie poddać , uśmiech i
      chwalenie, przyjazna atmosfera. nie martw się że dziecko straci na wadze
      odrobinę (widzisz jakie tu mamy chudziny), potem nadrobi b. szybko. Pozdrawiam
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.11.06, 17:16
      Aha, te wymioty u mojego dziecka nie były regularne, czasami kilka razy w
      tygodniu a czasami było dobrze kilka tygodni albo dłużej. Teraz od wakacji w
      domu się nie zdarzają.
      • mamami5 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.11.06, 22:07
        a czy miał Twój synek anemię? Bo niestety mój miał 2 razy i boje sie ze znowu
        będzie miał jak nie bedzie jadł...Osatnio fatalnie z jedzeniem, zawsze jest na
        nie.No i ten odruch wymiotny na pokarmy stałe,dzis znowu prawie starciliśmy zupe
        bo chciał chlebka i oczywiscie mu dałam, wziął mikrokęsek i megaodruch
        wymiotny,ale szybko przepił i jakoś sie uratował. Nie wiem coz tym
        gryzieniem,ale nic co grubsze nie przechodzi,od razu odruch wymiotny...
        • fiola1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.11.06, 14:29
          Witam,ja wprawdzie nie mam problemu z jedzeniem moich dzieci,jedza naprawde
          duzo ale niestety ważą bardzo malosadCorka ma 5 lat i wazy 15.500 i 106 cm,ona
          jeszcze sie chyba lapie w centylach i wyglada szczuplo ale nie jest
          zabiedzona.Synek ma 2 lata i wazy 10.200 i 85 cm,ma niedowagę i wyglada
          mizernie.Zrobilam mu morfo z rozmazem i zelazo wszystko świetnie,badalam na
          pasozyty,jakie jeszcze badania powinnam zrobic by wykluczyc jakas chorobę?
          dodam,ze ma alergie na mleko ale w krwi kwasochlonne nie sa podwyzszone
          1%.Pomocy!
    • blou1 Peritol 30.11.06, 09:44
      Jest to środek leczący alergię i na pobudzenie apetytu. I dziewczyny działa!!!
      Dziecko je kolacje!!!!Śniadanko mini, mini ale je. Wraca z przedszkola po
      obiadku i podskubuje obiad domowy. Zamierzam dawać Peritol jeszcze ok 10 dni.
      Działa on tylko w momencie podawania leku. Chcę żeby syn nabrał choć trochę
      ciałakasmile
      • gan33 Re: Peritol 30.11.06, 12:47
        Faktem jest że mój młody nie miał nigdy anemii (kontrola co roku) i wyniki
        całkiem niezłe aż jego pani doktor się dziwi. Może podrąż temat z tym
        gryzieniem, u mojego synka wyszła nadwrażliwość w obrębie j.usntej mamy
        zalecone masaże żeby lepiej przeżuwał itd. Ale to już kwestia psychologa a co
        na to gryzienie gastroenterolog bo może on coś powie. Dziecko albo ma lęk przed
        gryzieniem, żuciem itd spowodowany psychiką albo nie potrafi i musisz go
        spokojnie nauczyć (może między posiłkami w formie zabawy) albo nie może z
        jakichś innych przyczyn i do tego ten silny odruch wymiotny. Oczywiście
        generalizuję sprawę ale może moje gdybanie podsunie ci jakieś rozwiązanie.
        Jedno jest pewne ,jak ty się będziesz męczyła z karmieniem go to on dotąd
        będzie się męczył z jedzeniem i będziesz miała typowego niejadka w przyszłości
        czego ci na pewno nie życzę. Pozdrawiam.
        • mamami5 do gan33 30.11.06, 14:08
          Z gryzieniem maskara,on jest chętny, wczoraj nosił ćwairtke chleba i skubał,
          kruszył, próbował nagryzac skórkę,ale ajk coś ugrzyl to wypluwał.Próbuje mu
          dawac do gryzienia chleb,chrupki,biszkopta,inne rzeczy.Raczej jest to problem
          psychiczny bo on potrafił gryźć rok temu chrupki, wkladal połowe i zjadał,mięso
          z kurczaka,rozdrobnione w ręce i inne rzeczy.był wtedy an Peritolu i jakos to
          wszystko szło.Jemu nic w buzi nie można manewrowac, nawet na żele na ząbkowanie
          ma odruch wymiotny.Męczymy sie strasznie oboje tymi karmieniami.Odstawiam opd
          piersi, apetytu nie ma lepszego, jest nawet gorzej,a juz widzę ze chudnie.Ten
          cycek go trzymał w formie ...Jak całkowiecie wyjdzenmy z karmień cycem to
          zacznie sie głodówka, najpierw jeszcze zbadam krew, czy znowu anemii nie m i czy
          mozna go głodzić.Refluksu nie miał badanego, miał mase razy USG brzucha,
          odźwiernik żołądka wygląda ok, raczej to nie refluks, tak przynajmniej tweirdzi
          moja lekarka, a nawet 2lekarki, które przychodza prywatnie do niego.Mały ma
          wstręt do jedzenia w taki sposób, ze jak ubrudzi sie kaszka ,zupką, papką to od
          razu musze mu wycierac bo krzyczy bebe i ani łyzeczki nie weźmie do buzi, gdy
          spadnie z łyzeczki na zabawke lub ksiazeczkę przy której jemy to tez od razu
          musze wycierac, czy na blat fptelika -tak samo.Natomaist jesli dostanie do łąpki
          czekoladę czy michałka-to sie ubrudzi i jest ok, za chwile dopiero kaze wytrzec,
          zachecam go by oblizal paluszki ale rzadko sie to uda.wczoraj grzebał paluszkiem
          w serku na moim toście i sukces -oblizał paluszek, tylko raz ale zawszesmile.Co ty
          o tym wszystkim jeszcze sądzisz?Jak znalazłaś psychologa?jakijś konkretnej
          specjalizacji jest?pozdrawiam
          • ptapti1 Re: do gan33 30.11.06, 17:10
            Dziewczyny jak przyjdzie wiosna i świerze pokrzywy spróbujcie swoim niejadką
            dawać sok z pokrzyw. Nie napar to ma być SOK Zacząść od łyżeczki 2 razy dzinnie
            i stopniowo więcej aż do kieliszka 3 razy dzinnie.
            U mojej siostry to podziałało. Była wcześniakiem i typowym niejadkiem mając 5
            lat ważyła 10800 a wzrostu była słusznego. Chodzila taka drabina do nieba,
            wołali na nią "chuda szkapa" Zaczeła mama podawać sok z pokrzyw i hemogliobina
            w góre apetyt taki, że czasami już się przykrzyło jedzenbie robić.

            Ważne pokrzywy powinny być zebrane w lesie lub na łące z dala od dróg
            autoistrad torów kolejowych i całej cywilizacji. Wymyte, wypażone i można w
            sokowirówke. Zrobić max. 100ml w ciemną butelke, zakorkować ligniną i do
            lodówki. Sok ten jest bardzo nietrwały. Mama była w tej szczęśliwej sytuacji,
            ze mieszkaliśmy na wsi i miał blisko pokrzywki i mogła codziennie robić świerzy
            sok.
            Spróbujcie a przekonacie sie.
            • emilka74 Re: u nas porażka;( 01.12.06, 13:18
              wagowa oczywiście...Emilka ma już 2,5 l.waży 6.900.Jej 4,5 miesięczny brat
              6.400Wzrost od wakacji niewiele się ruszył ok 75 cm.Apetyt po trwającym 3 tyg
              totalnym kryzysie(bakterie wyszły po zrobieniu morfologii)nawet całkiem
              niezły ,ale jakos nie przekłada sie na wagę i wzrostsadW kółko robie tylko
              jakieś badania(ciągle te same)z nadzieją ze coś znajdę.I nie trzcę nadziei że
              moja 'CALINECZKA'w końcu zacznie rosnąć. pozdrawiam
              niejadkowe mamy i bohaterów wątku-mama Emilki i Gabrielkasmile
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.12.06, 15:18
      To psycholog dziecięcy ,specjalista integracji sensorycznej, wykrył u synka
      nadwrażliwość m.in. w obrębie j.ustnej (a u takich dzieci jest mega odruch
      wymiotny), to się oczywiście potwierdza z moimi obserwacjami. poza tym jeszcze
      niewielkie obniżenie napięcia mięśniowego w okolicy barkowej- korygujemy to
      przez odpowiednie ćwiczenia w domu i pod okiem terapeuty. Chociaż tego nie
      widać za bardzo - na szczęście niewielki poziom deficytu i mam nadzieję że
      szybko nadrobimy. Co do nadwrażliwości j. ustnej to te dzieci nic sobie nie
      dają zrobić w buzi i nie lubią jeść. U nas nie jest tak źle bo synek chętnie
      myje zęby chociaż się nie przykłada do tego. Psycholog powiedziała że wystarczy
      u nas jak młody sam będzie jadł i masaż punktowy przed jedzeniem (kilka chwil).
      Młody jak się usmaruje np. budyniem to od razu się wyciera rekawem. Miałam
      kilka wizyt u psychologa ,teraz nia chodzimy bo na super efekt zaleceń trzeba
      i tak poczekać nie ma co wydawać forsy no ido wiosny mamy te ćwiczenia i IS.
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.07, 10:28
        czesc dziewczyny, nie bylo nas strasznie dlugo. GAN33, moj ynek tez jest bardzo
        porzadny i jak sie ubrudzi to jest zaraz placz, ale mysle ze u niego to nie
        jest jakis problem, po prostu nie lubi sie kleic i byc brudnym. Ja chyba tez
        tak mialam jak bylam mala i mam to do dzis, po prostu fioł na punkcie porzadku.
        Ale nie o tym chcialam w sumie. Nie bylo nas tak dlugo, bo sie przesstawialismy
        na diete bezglutenowa. Przed swietami dostalam wiadomosc z gastroenterologii,
        ze zrobili juz test na przeciwciala endomysium i wyszedl powyzej normy. wiec
        refluks byl spowodowany celiakia, czyli zanikiem kosmkow jelitowych na skutek
        nietolerancji glutenu... No i dlatego Tomek nie mial zupelnie apetytu. teraz
        jest o niebo lepiej. Maly przybiera na wadze, szybciej sie rpzwija, zaczyna juz
        chodzic za jedna raczke, no i ma w miare normalny apetyt. Polecam w wypadkach
        takiego totalnego braku apetytu wykonac badanie na te przeciwciala.
        pozdrawiam wszystkie mamy!@!
        • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 26.01.07, 15:52
          Ciesze sie ze u Was coś się wyjasniło smile
          U nas kiepsko - kto czyta forum , zwłaszcza zdrowie to wie co sie dzieje z moja
          Asią .
          Aśka choruje od półtora miesiaca , w tej chwili ma zapalenie płuc i zatok ,
          lezałysmy w szpitalu , teraz jestesmy na przepustce .
          Dostaje dozylnie dwa antybiotyki , lek na rozrzedzenie zalegajacej wydzieliny
          oraz od wczoraj włączono kroplówki z glukozą z uwagi na duzy spadek wagi sad .
          W domu dodatkowo robię jej inhalacje z Pulmicortu - byłam zmuszona kupic
          inhalator .
          Leczenie potrwa najprawdopodobniej do poniedziałku , czyli 10 dni .
          Mała wyglada jak cień , je niewiele lub wcale . pozdrawiam
          • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 27.01.07, 20:26
            Czesc Lizbetka

            Moj Tomek tez mial niedawno zapalenie pluc niestetysad Ale poniewaz mamy bardzo
            blisko do przychodni to zostalismy w domu i przychodzily do nas pielegniarki na
            zastrzyki. Wykurowalismy sie szybko dosc. Polecam postawienie małej baniek, to
            naprawde pomaga!!! To nie zabobon... Inhalowalismy sie takze, prawie miesiac.
            Ale wypozyczylismy inhalator z naszej przychodni. pozdrawiam i sciskam
            strasznie mocno!!!!
          • t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 28.01.07, 19:58
            Lizbetko, nie ukrywam, że miałam nadzieję, że się odezwiesz. Ja w ostatnim
            czasie znów mam przypływ niepokoju i chciałabym na własną rękę przebadać
            dziecko. Lekarze traktują wszystko ze spokojem, ale ja uważam, że
            prawdopodobieństwo takiej "urody" dziecka jest znikome. Prześledziłam karty
            zdrowia moje, męża, moich braci, nawet tych koleżanek które jako dorosłe osoby
            są niskie - nikt nie był ak niski w wieku Lenki! Z badań nad którymi
            lekarze "gdybają" jest biopsja jelita i hormon wzrostu.
            Co mnie jeszcze niepokoi, młodsza również stanęła ze wzrostem w oststnim czasie.
            Życzę zdrowia Asi, a Tobie jak i sobie spokoju.
            • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.07, 14:11
              DROGIE MAMY , ŚLEDZĘ WASZ WĄTEK OD ROKU KIEDYŚ TAM ODEZWAŁAM SIĘ KILKA RAZY
              GŁÓWNIE CZYTAM WAS CZERPIĘ INSPIRACJĘ DO WSPÓŁPRACY Z LEKARZEM I DOSTAJĘ DUŻO
              WSPARCIA . PONIEWAŻ TYLKO BIORĘ CHCIAŁABYM W MIARĘ MOŻLIWOŚCI POMAGAĆ , JEŚLI
              POZWOLICIE MOGĘ WŁĄCZAĆ SIĘ W DYSKUSJE I SŁUŻYĆ ODROBIĄ MOJEGO DOŚWIADCZENIA .
              UWAŻAM ŻE JESTEŚCIE NIESAMOWICIE DZIELNE I MACIE W SOBIE OGROM SIŁ I MIŁOŚCI DO
              WASZYCH DZIECI CHYLĘ CZOŁA .NAPEWNO BĘDĘ CHCIAŁA NAPISAĆ HISTORIĘ MOJEGO
              KUBUSIA KTÓRY OBECNIE MA SKOŃCZONE 21 MIESIĘCY WAŻY 9400 I MIERZY 82 CM JAK
              PEWNO SIĘ ZORIENTOWAŁYŚCIE NIE DLA NAS CENTYLE BYNAJMNIEJ TE DOTYCZĄCE WAGI.
              ALE ZANIM NAPISZĘ COŚ WIĘCEJ PROSZĘ O ODPOWIEDŹ BO MOŻE ON NIE JEST CHORY TYLKO
              JA GO GŁODZĘ I PO PROSTU JESTEM ZŁĄ MATKĄ I ROZHISTERYZOWANĄ BO OSTATNIO CIĄGLE
              RYCZĘ ! NIE MAM PORÓWNANIA Z DZIEĆMI W JEGO WIEKU ALE WYDAJE MI SIĘ ŻE KUBA COŚ
              TAM JE POMAŁU I MOZOLNIE ALE ZJADA W CIĄGU DNIA PRZYKŁADOWO :
              RANO 200ML NUTRAMIGENU Z MALINOWĄ KASZKĄ
              200-220 SINLACU Z OWOCAMI ZE SŁOICZKA + ŁYŻKA OLIWY OK.11
              250-300ML ZUPY Z WARZYWAMI I MIĘSEM + MAKARON LUB RYŻ + ŁYŻKA OLIWY OK.14
              W MIĘDZYCZASIE NA SPACERZE ALBO 2 MAŁE DANONKI ALBO 1/2 KAJZERKI
              ŚREDNI KOTLET Z PIERSI KURCZAKA PANIEROWANY I SMAŻONY (JA TAKI SAMA ZJADAM I
              NAJADAM SIĘ ) ALBO PURRE ZIEMNIACZANE Z MASŁEM I ŻÓŁTKO JAJA
              WIECZOREM 200ML NUTRAMIGENU Z KASZKĄ

              TO JEGO MENU CAŁODNIOWE PIJE NIEWIELE GŁÓWNIE WODĘ POTRAFI ZJEŚĆ CAŁEGO BANANA
              POSIŁKI JE BARDZO DŁUGO DO GODZINY NAWET Z PRZERWĄ NA ODBEKNIĘCIE POCZĄTEK SAM
              PRZY STOLE POTEM JA DOKARMIAM W TRAKCIE ZABAWY .
              PROSZĘ NAPISZCIE CZY TO JEST ZA MAŁO DLA NIESPEŁNA DWULATKA CZY TO MOJA WINA ŻE
              OD WAKACJI NIC NIE PRZYTYŁ !!!!!!
              DZIĘKUJĘ
              • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.07, 14:48
                Czesc jagojakub2, uwazam ze Twoj synek wcale malo nie je. Wrecz przeciwnie, je
                calkiem sporo. Rzeczywiscie waga jest niska, ale tez nie skrajnie niska, znam
                dziecwzynke w wieku Twojego Kubusia ktora ma bardzo podobne parametry, je
                podobnie do Twojego synka i tez slabo przybiera na wadze, ale oprocz tego nie
                ma rzadnych niepokojacych objawow (wysypki na skorze, wymioty w czasie i po
                posilku, sluz w kupce, biegunki lub zatwardzenia, zatrzymanie rozwoju
                ruchowego, apatycznosc). Moj Tomek ma teraz 2 latka, mierzy okolo 83 cm i wazy
                niecale 11 kg, ale zaznaczam ze jest juz diagnozowany, a wczesniej waga byla
                okolo 9600. Jesli niepokoi Cie to co sie z z nim dzieje, uwazasz ze cos jest
                nie tak, wybierz sie z malym na konsultacje do gastroenterolog. My we Wroclawiu
                mamy swietny osrodek, ktoremu ja osobisie bardzo duzo zawdzieczam. Mysle ze
                warto nawet tutaj sie przejechac jesli nie macie BARDZO daleko. Mojego Tomka
                trzymali w szpitalu tylko jeden dzien, a pozniej jeszcze 2 razy bylismy na
                pobraniu krwi. Zrobili wszystkie mozliwe badania, rowniez na HORMON
                WZROSTU,MUKOWISCYDOZE i CELIAKIE (ktora u nas niestety wykryto). a Propos
                celiakii, to wg szacunkow jest na nia chore co setne dziecko wiec chyba warto
                wykluczyc taka mozliwosc. Wiele jest przypadkow skapoobjawowej celiakii, w
                ktorej glownym objawem jest wlasnie slabe przybieranie na wadze ( a jeszcze dla
                jasnosci celiakia to choroba jelit ktora wywolana jest przez nietolerancje
                glutenu). Tyle co moge wam pomoc... Musicie walczyc o swoje dzieci. Ja juz nie
                wierze ze to ze dziecko prawie nic nie je, nie przybiera na wadze i zatrzymalo
                sie w rozwoju fizycznym to taki jego urok. Nietsety tak nie jest. Pozdrawiam
                goraco! Zycze conajmniej tyle sily ile mam jasmile
                • bogna74 ReDo judy80 29.01.07, 17:00
                  witam .Z wielk uwaga przeczytalam Twoj post .Mam synka za 2 mc konczy 3
                  lata .Kiepsko nabiera ciala od urodzenia. Na2 lata mial 83 cm i11 kg.Teraz waga
                  pokazuje 12.5 kg Bardzo mnie to martwi bo coraz bardziej odstaje od
                  rowiesnikow.Prosze ,napisz cos wiecej o Waszych badaniach gdzie byly
                  robione .na czym polegaly ...itp. Czekam z niecierpliwoscia na Twoja odpowiedz.
                  Mieszkamy blisko wroclawia.
                • t.nina1 Judy80, ja też mam pytanko 29.01.07, 18:43
                  Byliście bardzo krótko w szpitalu, czy hormon wzrostu był badany w nocy? Miał
                  biopsję jelita (zaraz wracam do Twoich postów i doczytam jeśli pisałaś). Mnie
                  endokrynolog powiedziała, że jeśli położy Lenę to na 10-14 dni!!!
                  Moja młodsza zwolniła ze wzrostem, ma 23 m-ce 84,5 cm i niecałe 11kg.
                  • lizbetka Re: Judy80, ja też mam pytanko 29.01.07, 18:58
                    Witajcie !
                    ja juz postanowiłam , ze jak mała wyzdrowieje to nie popuszczę i zacznę ja
                    badać , choćby na własny koszt .
                    Gdy przyjmowali ( teraz)małą do szpitala to pilęgniarki i lekarze nie chcieli
                    wierzyć ze ma prawie 5 lat , a ważyli ja dla pewności 3 razy .
                    Rozwazam możliwość wizyty u doktora Albrechta - czy któraś z Was leczy swoje
                    niejadki u niego ?
                    pozdrawiam . lizbetka
                    • lizbetka Re: Judy80, ja też mam pytanko 29.01.07, 19:00
                      Nina , 84,5 to jeszcze chyba 10 centyl , wiec nie jest źle . Ila kanałow
                      centylowych mała spadła ?
                      • t.nina1 Re: Judy80, ja też mam pytanko 29.01.07, 19:12
                        Lizbetko, teraz pisałam o Liwii, wiem, że nie jest tak źle jak u Leny, ale na
                        rok miała około 75cm, czyli wg tej siatki w którą patrzę 50 centyl.
                        Jutro jadę prywatnie do kolejnego endokrynologa (dr n. med. specjalista
                        pediatra Asystent Kliniki Nefrologii, Endokrynologii i Chorób Metabolicznych) ,
                        bierzemy wszyskie papiery, wyniki, dam znać co nowego się dowiedziałam. Mam
                        nadzieję, że nas nie spławi mówiąc, że wszystko w porządku, bo chyba oszaleję z
                        bezsilności.
                • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.07, 22:01
                  JUDY80 BARDZO DZIĘKUJĘ ZA SZYBKĄ ODPOWIEDŹ . TEŻ UWAŻAM ŻE NIE JE WCALE TAK
                  MAŁO FAKT ŻE TO JA SIĘ NA NIEGO ZAWZIĘŁAM CAŁY STYCZEŃ MU NIE ODPUSZCZAM I
                  DOLEWAM OLIWY TAK ZE 2 ŁYŻKI DZIENNIE I CZEKAM NA EFEKTY . POZWOLĘ SOBIE
                  opowiedzieć naszą historię : Kubuś jest z podtrzymywanej lekami ciąży udało się
                  doleżeć do 38 tygodnia , waga i wzrost urodzeniowe 62cm i 3360kg w normie od
                  razu powiedziano że jest wcześniakowaty pergaminowa skóra i brak podściółki
                  tłuszczowej , nie przybierał na wadze mało jadł jak tylko nas wypuścili
                  trafiliśmy na litewską ze spadkiem masy ciała , odwodnieniem , tam na
                  kroplówkach i dokarmianiu nutramigenem zaczął przybierać a oni zaczęli go badać
                  to że jest alergikiem spodziewałam się , ja i 4-letnia córeczka też jesteśmy
                  było pewne . Jak zaczął więcej jeść zaczął wymiotować chlustająco okazało się
                  że ma za krótki przełyk odcinek pod przeponą więc refluks , wyszła nam też
                  niezarośnięta dziurka w sercu nie za wielka - do obserwacji , no i jeszcze
                  bardzo układał się w rogalik napięcie mięśniowe lewej strony okazało się
                  słabsze ( niedotlenienie przy porodzie ) . No ale reszta wyników dobra
                  zaokrąglił sie wyszliśmy za 3 tygodnie powtrót biegunka krwotoczna na tle
                  alergicznym jakoś minęło nawodnili go dostaliśmy żelazo bo się zanemizował i do
                  domu . Rósł sobie nawet całkiem nieźle aż przy końcu 4 miesiąca zaczął odmawiać
                  jedzenia kręcił się przy mleku płakał znowu jadł wyginał się okazało się że od
                  wymiotów ( około 2 razy dziennie ) ma spore zap. przełyku więc losec gasprid
                  debridat siemie lniane i inne cuda . Przestał przybierać na wadze wymioty były
                  chlustające zaczęliśmy jeździć do międzylesia do dc Celińskiej-Cedro polecam
                  tylko terminy odległe w międzyczasie prywatnie jeździliśmy do dr.Dziechciarza z
                  działdowskiej również cudowny człowiek codziennie do niego dzwoniliśmy i
                  zdawaliśmy raport z dnia , robiliśmy kolejne badania czekając na termin
                  scyntygrafii w międzylesiu mały często się odwadniał dobrze że lubi gastrolit
                  do tej pory pije go przy wszelkich infekcjach z gorączką i wymiotami .
                  Po drodze wyszły nam lamblie wyleczone nadal źle , propozycja założenia sondy
                  do żołądka na miesiąc aby podkarmić bo wyglądał jak szkielet obciągnięty
                  skórą , nie miał zębów do roku włosów prawie też nie ciemię ma niezarośnięte do
                  dziś .nie zgodziliśmy sie na sondę co jakiś czas dzwoniliśmy czy jest miejsce
                  bo możemy przyjechać , drugie półrocze swojego życia synek przeleżał u mnie na
                  ramieniu .
                  Na scyntygrafii wyszedł refluks i stan zap.przełyku ponieważ miał prawie rok
                  powiedziano że szkoda go operować jak zacznie się pionizować to wyrośnie , tak
                  tez się stało ale dużo wolniej do dziś jeździmy na turnusy rehabilitacyjne do
                  międzylesia i jest już naprawdę dobrze . Na 1 urodziny dostał peritol i nabrał
                  chęci do jedzenia wyszły mu zęby sypnął się włos i nabrał ochoty do życia
                  przybrał 2 kg i urósł 8 cm przez pół roku ( peritol brał jakieś 2,5 miesiąca ).
                  Wskoczył na 5 centyl szło w miarę dobrze wymioty sporadycznie , z jedzeniem
                  różnie ale nie wywierałam presji raczej zachętę i kontrolowałam sytuację .
                  Teraz późną jesienią zaczęło się robić coraz gorzej, koniec sierpnia ważył
                  prawie 9400 teraz w porywach do 9500 a mamy koniec stycznia , znowu zniknęła
                  podściólka tłuszczowa , szybko się odwadnia ma taki kwaśny zapach z ust jak nie
                  rośnie robi mu się spora dysproporcja między głowką a resztą ciała lekarz mówi
                  że choćby to wskazuje że nie taka jego uroda , głowa rośnie tak jak powinna
                  reszta stoi w miejscu robione miał usg mózgu 2-krotnie czy aby nie wodogłowie
                  wszystko w najlepszym porządku zresztą jak przybiera na wadze wyrównuje się
                  to , poza tym jest bystry cwany wręcz szybki bardzo ciekawy dużo mówi więc z
                  rozwojem psychicznym jest wręcz do przodu . Jeśli chodzi o alergię to wiadomo
                  zdażają się przede wszystkim kupy kwaśne piankowe ze śluzem które odpażają pupe
                  ale lacidofil przez 1 miesiąc i okresowo podbieramy siostrze claritinę i
                  wszystko wraca do normy , robi 2 kupki dziennie . Myślałam że mam to już za
                  sobą że teraz będzie tylko nadrabiał ciężki start a tu proszę znowu wypadliśmy
                  poza siatkę centylową , robimy wszystkie badania po kolei skłaniam się ku
                  jakimś zaburzeniom metabolicznym no bo gdzie te kalorie idą , wiek kostny
                  wyszedł nam poniżej 6 miesiąca życia w moczu ciała ketonowe poza tym ok. jak
                  będziemy mieli wszystkie wyniki to da nam to jakiś cały obraz , może wy macie
                  jakieś pomysły jakie badania można wykonać oprócz podstawowych ?
                  przepraszam że tak strasznie się rozpisałam ( chyba było mi to potrzebne )
                  bardzo pozdrawiam wszystkie mamy
                  dziękuję
    • marzena771 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 29.01.07, 21:14
      Witajcie, niejestem wstanie przebrnąć przez cały ten wątek dlatego nie wiem być
      może ktoś już o tym pisał, ale jeśli nie to proponuję zrobić dzieciom posiew
      kału w kierunku grzybów. Ja mam 9-cio miesięcznego niejadka, odkąd skończył 2
      miesiące strasznie mało przybiera na wadze, oczywiście lekarze twierdzili że
      wszystko jest OK, ale ja miałam przeczucie że to nie jest taka jego uroda i
      robiłam mu różne badania sa własną rękę, wyszła mu Candida+++, która bardzo
      często powoduje słaby apetyt i mały przyrost wagi. Jesteśmy na samym początku
      bardzo długiego leczenia, ale już widzę poprawę apetytu. Jeśli była już mowa w
      tym wątku o tych badaniach to sorki że zaśmiecam, a jeśli nie to może komuś
      pomogę.
      Pozdrawiam i życzę wilczego apetytu waszych dzieciaczków.
      • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 13:10
        DZIĘKUJĘ , dopisuję do listy badań do zrobienia , ja przebrnęłam cały ten wątek
        spisałam badania i preparaty jakie podawałyście dzieciaczkom , wyszło tego
        sporo lekarz oniemiał jak położyłam mu to na stół .
        Szukam teraz gdzie i za ile w Warszawie można zrobić badanie z włosa na mikro i
        makroelementy oraz chlorki w pocie w kierunku mukowiscydozy , może ktoś wie ?
        pozdrawiam
        • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 15:59
          czesc dziecwzyny, odpisuje po kolei:
          BOGNA 74, badania robilismy w szpitalu Akademickim przy Curie Sklodowskiej
          (przy placu Grynwaldzkim), oddzial gastroenterologii dzieciecej. Jak chcesz to
          podam ci namiary, napisz na judydziumak@yahoo.com. Polecam bardzo ten oddzial.
          Naprawde super lekarze.

          T.Nina - hormon byl badany w dzien i wyszedl w normie, w raczej dolnej granicy
          ale w normie. Krew byla poprana po przebudzeniu,rano. Ale labratorium jest
          czynne 24h/dobe wiec w razie potrzeby mysle ze powtarzaja takie badania
          pobierajac krew w nocy. Tomek nie mial biopsji, poniewac przeciwciala
          endomysialne wyszly bardzo wysokie. A ze wzgledu na jego lamliwosc kosci
          lekarze odstapili od biopsji potwwierdzajacej. Boja sie go po prostu ruszac.
          Nie uwazam zeby twoja mlodsza pociecha zatrzymala sie, jak na 23 miesiace i
          dziewczynke ja uwazam ze jest w sam raz (nawet jesli siatki centylowe tego nie
          pokazuja).
          JAGOJAKUB
          przechodzilam przez czesc tych rzeczy o ktorych piszesz. Moj Tomek urodzil sie
          w 37 tygodniu, bez odruchu ssania, nie potafil jesc, jak mial 4 miesiace to tez
          odmowil jedzenia i musialam przejsc z butli na lyzeczke, bo inaczej w ogole by
          nic nie zjadl, bo jak tylko widzial butelke to juz wrzeszczal i protestowal.
          Tez mial (i nadal ma) problemy z napieciem miesniowym, poczatkowo przez
          wczesniactwo a pozniej poglebialy sie ze wzgledu na obecnosc nietolerowanego
          glutenu w diecie. Tez ma refluks (na podlozu celiakii prawdopodobnie) i tez ma
          duza glowe w prownaniu do reszty ciala. Nie wiem jak z wiekiem kostnym, ale
          jak zlamal nozke i mial robiony rentgen to radiolozka sie mnie pytala dlaczego
          moje dziecko ma takie przezroczyste kosci. Co potwierdzilo diagnoze
          odziedziczonej po mnie wrodzonej lamliwosci kosci. Swoja droga jak i gdzie
          robiliscie badania na wiek kostny???? Czy byla to densytometria??? Czy jakas
          inna metoda??? Bede wdzieczna za informacje!!!
          pozdrawia wsztsrkie mamy niejadkow. Mam nadzieje, ze na cos sie przydadza wam
          moje doswiadczenia
          • bogna74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 16:17
            Judy -bardzo dziekuje ci za odpowiedz.Powiedz mi jeszcze czy badaja tez kal
            dziecka ?np .na strawienie pokarmu itp .Prosze napisz cos wiecej o tych
            badaniach.
            • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 17:43
              Bogna74
              Tak, badaja kał dziecka. Wieczorem uciade i ci spisze z karty informacynej
              wszystkie badania jakie mial wykonane, bo jest tego STRASZNIE duzo. I tak jak
              mowie, jesli poprosisz ordynatorke, ze np ze wzgledu na oslabiona odpornosc
              wolalabys zeby dziecko bylo badane ambulatoryjnie, to mysle, ze spedzicie
              najwyzej jedna noc w szpitalu,a pozniej bedziecie tylko ze 2 ,3 razy rano na
              badania dojezdzac. Wieczorem ci spisze te wszystkie badania. Pozdrawiam.
              Uciekam na zakupki. Buziaczki. Bogna, mozesz mnie zlapac na gg tez, bo mi
              latwiej sie przez gg porozumiewac, bo na forum to czasem zapomne zajrzec przez
              3 miesiace (wstyd), bo mi tak czas leci. Moje gg:8611678. Musisz byc cierpliwa,
              bo jak maz odbierze wiadomosc to mi nie powtorzy bo ma straszna sklerozesmile
          • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 21:14
            Jeśli chodzi o wiek kostny to wykonuje się zwykły rentgen lewego nadgarstka i
            kolanka u dzieci praworęcznych i odwrotnie i lekarz sprawdza z atlasem w ręku
            proporcje między chrząstką a kością ,odległości między kostkami tyle się
            orientuje , badanie bardzo proste nie ma nic wspólnego z uwapnieniem kości czy
            ich łamliwością . Poproś swojego lekarza o skierowanie , ja mam wykupiony
            abonament w centrum medycznym LIM w Warszawie dosponsorowane przez męża pracę
            mam swoją Panią pediatrę i lekarza rodzinnego w jednym i wspólnie biedzimy się
            nad Kubusiem , robimy wszystkie badania po kolei i tu nie mam problemu a
            terminy do międzylesia mam dopiero na kwiecień -maj he he he mam nadzieję że do
            tego czasu Kuba będzie zdiagnozowany .
            • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 22:13
              Jagojakub, dzieki za info o tym wieku kostnym. To dotyczy etapu rozwoju kosci,
              a nie jej skladu czy ewentualnie odpornosci na zlamania. To taie badanie nic
              nam nie da niestety, Ale super ze juz wiem od Ciebie o co chodzi!!!

              BADANIA TOMKA NA ODDZIALE GASTROENTEROLOGII, dluuuga lista!!!!
              OB,CRP,gazometria,morfologia krwi obwodowej,bilirubina,AspAT,AlAT,fosfatazy
              alk.,gGTP,białko całkowite w surowicy,elektroforeza,jonogram surowicy
              (Na,K,Ca,Pnieorg,Cl,Fe,Mg), stezenie w surowicy (mocznik,kreatynina,kwas
              moczowy),gospodarka tluszczowa(cholersterol),aktywnosc amylazy w
              surowicy,poziom glukozy,hormon tarczycy (TSH,T4F,T3F, poziom IgE total w
              surowicy, immunoglobuliny w surowicy (IgA,IgG,IgM, PARATHORMON, test s d-
              xyloza, Przeciwciala przeciw endomysium (celiakia), Poziom IgE specyficznych
              dla wybranych alergenow pokarmowych (orzech
              laskowy,ziemny,wloski,migdal,mleko,bialko jaja, zoltko jaja, kazeina,
              ziemniak,seler,marchew,pomidor, dorsz,krewetka,brzoskwinia,jablko,soja,maka
              pszenna,sezam,maka zytnia), badanie ogolne moczu,posiew moczu, jontoforeza
              pilokarpinowa (mukowiscydoza), kał na resztki pokarmowe, kal na pasozyty, proba
              benzydynowa (na krew utajona w kale), USG jamy brzusznej, badanie PH METRYCZNE
              (24 godziny rurka przez nos do zoladka) i Konsultacja okulistyczna. Zaznacze ze
              Tomek byl ukluty 3 lub 4 razy, bardzo delikatnie i fachowo, ze w ogole nie
              plakal. W szpitalu spedzilismy jakies 30 godzin, potem bylismy jeszcze 2 razy z
              samego rana na umowione badania, bez czekania, kolejki, milo i uprzejmie. I
              jeszcze przy ktorejs z tych wizyt nam zaproponowano zebysmy skorzystali z
              konsultacji okulistycznej bo akurat tego dnia mieli okuliste dzieciecego na
              oddziale i badal wszystkie chetne dzieci!!!! To juz dzisiaj naprawde wszystko,
              bo maz juz sie na mnie krzywo patrzy.
              • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 22:26
                BARDZO CI DZIĘKUJĘ i życzę dobrej nocy a badania zaraz spisuję i w przyszłym
                tygodniu idę dalej męczyć lekarza :
                Zadziwiona jestem podobieństwem fizycznym naszych synków muszę położyć nacisk
                na badania w kierunku celiaklii , mój jak ma brzuszek pełen jedzonka to wygląda
                jak dziecko z etiopii duża główka wysadzony brzuszek i do tego 4 patyczki do
                poruszania się mam nadzieję że wyrosną na dużych mężczyzn co mamusie będą nosić
                na rączkach !!!!
                pozdrawiam
                • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.01.07, 11:06
                  Jago:
                  Wydęty brzuszek i w ogole zwiekszenie obwodu brzucha to jedna z cech
                  charakterystycznych dla dzieci z celiakia. Koniecznie zbadaj synka, nawet
                  prywatnie, na przeciwciala endomysium badanie nie powinno kosztowac wiecej niz
                  60/70 zlotych. Pozdrawiam
              • bogna74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.01.07, 15:50
                Judy-bardz Ci dziekuje za to wszystko smileMeza przepros w moim imieniusmileeszcze
                jedno-jak lekarze wprowadzaja ta rurke do nosa-brrrr...brzmi groznie...?
        • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 16:03
          Aha i jezcze jedno. Wszystkim mamom niejadkow polecam nastepujace rzeczy: oliwa
          z oliwek do zupy, preparat FANTOMALT (dostarcza niezbednych cukrow) bez recepty
          okolo 40 zlotych (bezmleczny, bezglutenowy), rewelacja. Obecnie probuje
          sprowadzic preparat Peptamen Junior (rowniez bezmleczny i bezglutenowy) ktory
          ma w swoim skladzie te cukry co fantomalt i jeszcze dodatkowo 13 witan,
          mikroelementy, bialko, wapn itp itd. Jak mi sie uda to sie z wami podziele
          informacjami. Zapomnialam wspomniec, ce moj synek oprocz bycia bezglutenowcem,
          ma tez alergie na bialko mleka, wiec musze strasznie kombinowac z jedzeniem dla
          niego. Ale teraz to juz nie taki problem, bo przynajmniej wiem, ze zje chociaz
          czesc tego co ja przez pol dnia wyprodukuje w kuchni. Musze jeszcze zaczac piec
          chleb, bo ten kupny bezglutenowy jest do niczego niestetysad
          • dlaagi Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 21:00
            Judy kto jest producentem peptamenu? Skąd go ściągasz?
            • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 30.01.07, 21:57
              dlaagi. Wlasnie dzisiaj dostalam pierwsza puszke. Naprawde sklad jest
              rewelacyjny. Producentem jest NESTLE, jak poprosisz to apteka powinna ci to
              sciagnac z hurtowni. Tylko musza troche poszukac, bo to jest rzadki preparat.
              Jest bez recepty, kosztuje niecale 40 zlotychw mojej aptece (ale ja tu mam juz
              chyba specjalny rabat, wiec gdzie indziej moze byc drozej niestety).Napisze ci
              w skrocie co tam jest:Bialko, weglowodany,tluszcz. wit: A,B-karoten, Wit:
              D,E,K,C,B1,B2, Niacyna,B6,kwas foliowy, kwas pantotenowy, wit:B12,biotyna,
              cholina,
              tauryna,karnityna,sód,potas,chlor,wapń,fosfor,magnez,mangan,żelazo,jod,miedź,cyn
              k,selen,chron,molibden. Opis z opakowania:preparat jest pełnowartościową pod
              wzgledem odzywczym,zbilansowana dieta półelementarna w proszku, przeznaczona
              specjalnie dla dzieci w wieku 1-10 lat z ograniczonym funkcjonowaniem przewodu
              pokarmowego, u ktorych konieczne jest dodatkowe zywienie:m.in w chorobie
              Crohna, w stanach zapalnych jelit,zapaleniu trzustki, zespole krotkiego jelita.
              Poptamen junior moze stanowic jedyne zrodlo zywienia lub moze byc stosowany
              jako uzupelnienie diety (nie zawiera laktozy i glutenu).Dodatkowo peptamen ma
              sredniolancuchowe trojglicerydy (bardzo wazne dla rozwoju ukladu nerwowego. Ma
              troche dziwny smak, waniliowy, ale lekko gorzkawy niestety. Ja Tomkowi
              doslodzilam i zmiksowalam z mrozonymi truskawkami, zrobil sie taki koktail
              truskawkowy, ktory maly chetnie wypil. Mozna przechowywac rozrobiony napoj w
              lodowce do 12 godzin. Mysle, ze spokojnie mozna dodac kakao zeby poprawic smak.
              To tyle dla Ciebie. Musze jeszcze opisac badania jakie mial robione Tomek
              • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.01.07, 18:09
                BOGNA 74, nie ma za co... Sluze pomoca. Co do ph metrii, tzn tej rurki to nic
                strasznego. Ja tez myslalam ze to niewykonalne, ale wbrew pozorom, szybko
                aplikuja te rurke, dziecko probuje ja wyrywac przez pierwszych 5 min, a pozniej
                ja akceptuje i nie ma zadnych problemow. Rurka jest do noska, oprocz tego
                elektroda na brzuszku i podlaczony do tego malutki kompterek, ktorego
                paramentry trzeba przestawiac (uwzgledniajac pozycje dziecka i to czy je czy
                nie), to troche meczace, bo ja przynajmniej czesto zapominalam zmieniac te
                przyciskisad ale to nie ma wplywu na wynik tylko ewentualnie na jego
                interpretacje, znaczy np czy dziecko ma mocniejszy refluks w czasie posilkow
                czy po, czy jak lezy, czy w pozycji pionowej tez. To tyle. Maz sie na mnie
                wczoraj wkurzyl,ale zamachalam rzesami i jakos mu przeszlosmile
                • bogna74 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.01.07, 18:46
                  Jeszcze raz ielkie dziekismileMartwi mnie ten moj maluch-mamtez starszego -7 lat -
                  nie mialam zadnych takich problemow.Powiedz jakie warunki na odziale i jak
                  wyglada pobyt (placils za cos)?
    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 31.01.07, 20:41
      O peptamenie pisalam parenascie watkow wyzej,podobny jest clinutren tu wklejam
      link dla zainteresowanych
      dziecko.nestle.pl/produkty_nutrition1.asp
      • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.07, 14:41
        Galaninasmile Nie chcialam sobie przypisywac Twoich zasług:0 O clinutrenie
        faktycznie cos mi kiedys smignelo na tym forum, ale o peptamenie chyba nie
        widzialamwink Tak czy inaczej peptamen mozna stosowac u dzieci z alergia na
        bialko mleka krowieka, a clinutren nie.

        Co do oddzialu gastroenterologii, lezelismy 2 dni, jedna noc, czyli jakies 30
        godzin. Placilam 15/dobe zlotych za lozko dla mnie, nie placilam za badania,
        nic. Korzystalismy w posilkow oddzialowych dla Tomka, a mnie w miare mozliwosci
        zaopatrzyl maz, w suchy prowiantsmile Opieka jest bardzo dobra, pani ordynator dr
        Mowszet to swietny specjalista i nie bagatelizuje obaw matek na temat
        niejedzacych dzieci. Nas przyjela na oddzial wlasciwie od zaraz, bez zadnego
        patrzenia krzywo, ze wlasciwie to mojemu dziecku nic nie jest... Ogolnie,
        szczerze polecam. Tyle, ze trzeba uprosic pania ordynator zeby trzymala was jak
        najkrocej, np ze wzgledu na slaba odpornosc dziecka ( a teraz wirusowe
        zapalenie pluc panuje i grypa zoladkowa)- cos wymyslisz. I od razu sie
        decydowac na wszystkie badania jakie zaproponuja- nie bac sie ph metrii przede
        wszystkim!!!
        • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 01.02.07, 21:33
          DZIEWCZYNY SUKCESSSSSS !!!! chcę podzielić się dobrą nowiną kubuś przytył , w
          pierwszych dniach stycznia jak byliśmy u lekarki był komisyjnie badany i
          mierzony 9400 i 82 cm później dzieciaki miały szkarlatynę i zap. spojówek
          jednocześnie ,strasznie nas wymęczyło bo oczywiście ja też musiałam się
          zarazić , nic nie jadły wymiotowały drgawki gorączka 40 stopni , nawet nie
          sprawdzałam ile schudły , po tych wszystkich antybiotykach lekarka dała
          Esberitox N na uodpornienie i podobno działa też przy okazji na
          apetyt,potwierdzam działa będą brały te krople jeszcze 2,5 miesiąca .
          Oprócz tego od Nowego roku dolewałam mu oliwy z pestek winogron do zup jakieś 2
          łyżki dziennie ( mam nadzieję że tego nie można przedawkować ?) , no i tak
          zaczęło mi się wydawać że skórka taka miękka się zrobiła pomyślałam że zaczął
          kiełkować tłuszczyk ale zważyłam dopiero dziś przed kąpielą .
          Jeszcze zanim napiszę jaka to waga powiem że Kuba przed samym ważeniem wyjadł
          mężowi z talerza część kolacji zamarliśmy z wrażenia dziecko samo jadło i
          dopychało drugą rączką zrobiliśmy mu zdjęcie !!!! po kąpieli myślałam że już
          pódzie spać bo jest najedzony a on jeszcze dociągnął 130ml swojego mleka , mam
          tylko nadzieję że mu się nie cofnie !
          Waga to 9,9 kg - powiedzmy 0,2kg za kolację nadprogramową daje to 9,7kg czyli
          300gram w niecały miesiąc , jutro dla pewności jeszcze raz go zważę .
          Bardzo się cieszę czego i Wam życzę , z diagnostyki oczywiście nie rezygnuję bo
          to dziwne że dzieciak rośnie tylko na dopalaczach .
          Dziewczyny jeszcze jedno pytanko paredziesiąt postów wstecz pisałyście o wieku
          kostnym jaką diagnozę postawił endokrynolog ja jeszcze nie odwiedziłam tego
          specjalisty przeczytałam wszystko co znalazłam , a my mając 21 miesięcy mamy
          wiek kostny dziecka poniżej 6 miesiąca to chyba spore opóźnienie w tym wieku ?
          Proszę o jakąś indywidualną odpowiedź bo w definicji podają sporo możliwości .
          Dzięki
          • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 04.02.07, 21:15
            potwierdzam ważony dnia następnego z pustym brzuszkiem 9700 od dzisiaj zaczynam
            podawać fantomalt , narazie wsypałam 1 miarkę do wieczornego mleka . Judy80
            napisz jak padawałaś ten peparat swojemu synkowi , jaka dawka dzienna żeby nie
            przedobrzyć ? będę wdzięczna za odpowiedź .
            • judy80 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 06.02.07, 14:56
              Jagojakub! Bardzo sie ciesze, ze jest postep na wadzesmile Ja podaje fantomalt do
              zupki, jedna miarka na 100 ml, czyli na zupke wychodzi 2 miarki. Mysle, ze
              spokojnie mozesz dosypac 2 miarki do zupki albo do mleka. Ja jednak osobiscie
              polecam sprowadzenie Peptamenu, ma maltodekstryne, czyli cukier zlozony tak jak
              fantomalt a oprocz tego jeszcze naprawde MNOStwo innych waznych skladnikow...
              Niejadkowi nie jest potrzebny sam cukier, da mu energie to fakt, ale z samego
              cukru dziecko nie bedzie roslo ani prawidlowo sie rozwijalo... A poniewaz ten
              peptamen jest dosc nowy, to chyba wiekszosc lekarzy sie nim nie zainteresowala.
              Ale ja juz sie skonsultowalam w sprawie tego preparatu z lekarka Tomka z
              gastroenterologii i ze skladu powiedziala, ze to rewelacja i zeby jak
              najbardziej stosowac, dlatego teraz daje Tomkowi wieczorem maly kubeczek, czyli
              jakies 150 ml (2 miarki preparatu), dodaje miódm jest pyszne i do tego swietne
              na odpornosc...Polecam. a w ogole to cos sie slabo odzywacie mamuśkismile
              • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.07, 22:24
                DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDŹ czekałam na nią , rzeczywiście mało piszecie .
                Jak skończę tę puszkę fantomaltu to wezmę się za ten drugi preparat napewno !
                Byliśmy teraz 2 dni w warszawie robiliśmy Kubie badania krwi , na posiewy
                czekamy , hormony tarczycy dobrze , ma trochę za mało czerwonych i białych
                krwinek czyli anemia przy wysokiej hemoglobinie i wysokim żelazie trochę to
                dziwne , zastanawiam się czy któraś z drogich mam jest może lekarzem? jeszcze
                będziemy musieli zrobić rozmaz ręczny bo jest za dużo % czegośtam w obrazie
                krwinek czerwonych jutro porozumiem się z lekarzem przez telefon , ale będę
                wdzięczna za każde wyjaśnienie ! zastanawiałam się że przecież oprócz tego że
                jesteśmy mamami przez wielkie "M" mamy również jakieś zawody coś robimy, coś w
                czym jesteśmy dobre może również na tym polu mogłybyśmy sobie jakoś pomóc .
                Zaglądam na to forum i miło mi czytać kolejne posty dostawać odpowiedzi ,
                jestem psychologiem i jeśli mogłabym Wam w czymś pomóc w miarę moich skromnych
                możliwości to służę .
                Dziękuję Judy80 bardzo skorzystałam z twojego doświadczenia smile
                • jagojakub2 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 07.02.07, 23:07
                  PRZEPRASZAM wkradł się błąd do mojego poprzedniego postu , bezkrytycznie
                  powtórzyłam to co powiedziała mi pani wydająca wyniki badań , po dokładnym
                  sprawdzeniu co oznaczają skróty w morfologii piszę co następuje:
                  WBC krwinki białe 5,73 norma od 6,00
                  LYM limfocyty też krwinki białe 2,42 norma od2,50
                  RDW 15,80 norma do 14,80 czyli anizocytoza zbyt duża różnorodność , wielkość w
                  obrazie krwinek czerwonych
                  czy ktoś wie o czym może to świadczyć ?
                  reszta parametrów w normie
      • dlaagi Przedstawię się - długie..... 08.02.07, 01:24
        Witam, Wypada sie przedstawić, bo prawodopodobnie zostaniemu tu na dłużej.
        Jestem mamą 8-miesięcznej Igi.
        Aktualna jej waga to 6.600 i wzrost 71 cm. Parametry urodzeniowe: 3.200 i 54.
        W wieku 2 miesięcy odstawiła się od cyca. Przeszliśmy na butle, póżniej butle
        była be, to używaliśmy łyżeczki. Od jakiś 3 miesięcy karmimy sie tylko i
        wyąłcznie zakraplaczem, a od tygodnia dodatkowo mamy założoną sondę.

        Iga bez sondy zjadała ok 300-400 ml wszelkiego jedzenia i picia na dobę.
        Chętnie (? trwało to jakieś 60-80 minut) jadła tylko śniadanie ok.130-150 ml.
        Reszta dnia schodziła nam na nieustającej walce. Mała jęczy, krzyczy, zaciska
        usteczka....

        Czytałam, ze niektóre z was wyluzowały. Ja nie potrafię i wciskam jej tę
        pipetę. Prawdopodobnie to jest przyczyną, że 2 zęby posiadane przez Igę rosną
        do środka.
        Czy wasze niejadki również się wolniej rozwijały fizycznie? My mamy ONM i się
        rehabilitujemy.Jezcze nie raczujemy i nie siedzimy. To też mnie bardzo
        stresuje. Iga jest pod opieką CZD. Była robiona gasproskopia i wyszedł refluks.
        Uczestnilismy w programie badanie nowego leku - lanzoprazolu, ale niestetty nam
        się nie poprawiło, a nawet pogorszyło - jeszcze 2 miesiące temu Iga jadła
        ok.700-800 ml na dobę.
        Poza tym refluksem Iga ma nadwrażliwośc na witaminę D - nie dosteje jej już od
        5 miesięcy, a mimo to poziom jest bardzo wysoki. Ma równiez zaburzony
        współczynnik wapć/kreatynina w moczu - jest zwiększone wydalanie wapna. Nie
        rozumiem tylko dlaczego lekarze nie chcą jej przypisać żadnego leku. W kale
        wyszły pojedyńcze kolonie candidi oraz salmonella - i też Iga miała ją sama
        zwalczyć...

        Staram się maxymalnie zwiększac kaloryczność posiłków. Dlatego wszędzie
        dosypuję fantomalt i olej. Moje mleko podaję z dodatkiem: bebilonu pepty,
        kaszki, fantomaltu i oleju. Niestety mimo tych zabiegów Iga w ciągu 3 tygodni
        staciła 100 gram.

        Mieszkam w Wawie od niedawna. przyjechałam tu aby rozwijac się zawodowo -
        niestety, jak jeszcze troche posiedzę na zwolnieniu, to mnie moja firma wyrzuci
        na bruk. Nie mam znajomych oprócz tych z pracy.
        Prosze podajcie mi naniary na sprwdzonych Waszym zdaniem lekarzy.
        Gorąca prośba szczególnie do GAN - Iga ma podwrażliwośc przedsionkowatą -
        prosze podaj mi namiary na panią psycholog od IS. A może jeszcze ktoś mi poleci
        psychiatrę dla mnie, bo nie wytrzymuję juz psychicznie.

        Czy któraś z was korzystała z biorezonansu? Jak tonący chwytam się kazdej
        szansy mogącej pomóc Idze zacząć jeść.

        Pozdrawiam
        Dlaagi
        • lizbetka Re: Przedstawię się - długie..... 08.02.07, 15:32
          Witajcie !
          Aska własnie dochodzi do siebie po zapaleniu płuc i kolejnym Rota , którego
          złapała w szpitalu .
          Zaczyna juz powoli jeść ale rewelacja to nie jest .
          Chyba skusze się na Clinutren lub Peptamen - popytam jeszcze lekarza . Fantomalt
          dostawała, z mizernym efektem.
          Ku mojemu zdziwieniu mam małe załamanie nerwowe smile , od wielu miesięcy nie
          przejmowałam się waga Asi a tu nagle totalny dół .
          Choroby małej spowodowały ze trzęsę się nad nia okropnie .
          Musze się wziąć w garść smile
          Pozdrawiam Was wszystkie . Lizbetka
          • ewurek Re: Przedstawię się - długie..... 08.02.07, 18:34
            Lizbetko,
            to normalne, że martwisz się o Asię.Myslę, że teraz po tych wszystkich
            chorobach zacznie nadrabiac zaległości wagowesmile
            Dominika od dzisiaj ma Bactrim-zapalenie gardła i obrzęk migdałów.Z jedzeniem
            Dominiki od jakiegoś czasu jest lepiej-za miesiąc kończy 5 lat-waży 13,7 kg i
            ma 100 cm wzrostu.
            Pozdrawiam
            Ewa
    • gan33 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 08.02.07, 18:50
      Dlaagi postaram ci się puścić na maeila gazetowego adres tylko nie wiem czy mam
      w pracy (bo obecnie tu jestem). Jeśli nie to zrobię to jak najszybciej . Mój
      mały to już kilkulatek ale z tego co wiem to ta pani psycholog ocenia rozwój
      też młodszych dzieci. W jednym miejscu przyjmuje z lekarzem neurologiem
      (polecanym przez wielu ) i z rehabilitantką - zależnie czego dziecku potrzeba,
      my skończyliśmy na trzech wizytach i z jej oceną poszłam prywatnie na zajęcia
      wyrównawcze z IS. Do tej pory tam mały chodzi raz w tygodniu, szybko nadrabia
      zaległości w obniżonym napięciu mieśniowym (z tym że bardzo mało obniżone)w
      obręczy barkowej- po prostu jest coraz silniejszy a i ćwiczenia na
      przekraczanie linii ciała też mu idą nieźle. Jeszcze myślęże pochodzimy tam
      jakieś pół roku, no i sporo mąż z nim ćwiczy w domu - mały to uwielbia, mówimy
      mu że to treningi sportowe.
      Do mam niejadków: mój 5 latek nawet je nieźle, w przedszkolu dalej nieciekawie
      chociaż już nie wymiotuje. Waga ok.16,5 kg (więc jest w siatce). A najlepsze
      to, że najwięcej zjadał na antybiotyku (miał anginę do niedawna). Pozdrawiam.
    • t.nina1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.02.07, 14:50
      Lizbetka, Ewurek...

      Wasze dziewczyny rosną jednym kanałem? Moja Lena leci 3 centylem i kolejny
      lekarz, któremu zabrałam (prywatnie) godzine czasu powiedział, że nie ma na co
      leczyć dziecka. Nawet kazała odstawić leki tarczycowe na m-c i jako pierwsza
      zwróciła uwagę na banalną rzecz - niskie żelazo, robione daaawno temu. Lena
      obecnie ma 94cm (chyba coś mi lekko urosła) i 13 kg.
      Spytam Was o karty zdrowia, posiadacie własne karty, te szkolne z wpisami od 6
      r.ż.??? Ja sprawdziłam swoją i męża. Co ciekawe mąż mój urodził się jaki 60cm
      dziecko, na 4 lata (ma wpisy jako przedszkolak) miał 103 cm, czyli urósł przez
      4 lata 43cm. Dość wolno. Lena urodziła się 51cm, tearaz po 3 latach i 8
      miesiącach przybyło jej 43cm, więc podobne tempo. Mąż ma krzywą wzrostu bardzo
      skokową, bywał z 75 centyla na 25. Obecnie ma 184, baaardzo urósł w szkole
      średniej, może tu jest trop.
      • lizbetka Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.02.07, 15:03
        Moja Aska niestety nie leci jednym kanałem , gdyby tab było , byłabym
        spokojniejsza .
        U nas jest taki problem, bagatelizowany zreszta przez lekarzy , ze do 2 roku
        zycia Aśka była ze wzrostem na 25 centylu . A już na trzecie urodziny był 3
        centyl , na cztery lata pod siatką i tak jest do teraz ze na 3 centyl wciąż się
        nie łapie .

        Nie mam dokładnych danych co do wzrostu mojego czy męża ale raczej ja ze
        wzrostem była zawsze w normie , przyrastałam regularnie . Natomiast mój mąż był
        dość długo b. niski , urósł dopiero w szokle sredniej . Ale nie wiem ile
        dokładnie miał w różnych okresach życia wzrostu i nie mam sie na czym oprzeć ,
        niestety.

        Aska wyniki ma dobre , hemoglobina i hamatokryt ok , więc to nie anemia powoduje
        ze nie rośnie.Pediatra Aśki upiera się ze to niska waga ( a co za tym idzie
        niedożywienie ) powoduje ,że mała nie rośnie .
        Natomiast endokrynolog twierdzi ze dopóki wzrost i waga jest poniżej 3 centyla
        to wszystko jest ok - bo na tym samym poziomie są obie krzywe .

        Mam nadzieje ze moja córka będzie rosła skokowo i ten skok jest tuz przed nami smile
        Pozdrawiam . Lizbetka
    • omamamia1 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 09.02.07, 15:53
      Nie wiem na ile sprawdzone sa to informacje ale każda matka mając w domu
      dramaty żywieniowe szuka wszystkiego co mogłoby pomóc.W Krakowie przyjmuje pani
      Agnieszka Kamska(dołączam link o jej gabinecie) która kilkoma metodami,głownie
      bioenergoterapią i półhipnozą potrafi pomóc dzieciom z objawami anoreksji,Może
      komuś przyda się ta informacja krakow.targi.eco.pl/biokam
    • galanina Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.07, 10:58
      Dziewczyny!robilyscie swoim dzieciom badania na pasozyty?ja wlasnie zrobilam i
      zobaczcie co nam wyszlo....forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=56600468
      Szkoda ze moj pediatra uwaza to za naturalna flore...Wiele innych mam ma tez ten
      problem na co wskazuje rozwijajacy sie watek...Pozdrawiam
      • joasia06 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.07, 22:12
        witajcie,

        Zaczęłam czytać wątek od początku, ale nie ma szans na skończenie go. Zresztą
        zdołowałam się strasznie jak poczytałam o problemach Waszych dzieci, o tym jak
        wiele chorób, nieprawidłowości leży u podstaw braku apetytu i jak duże
        spustoszenie może siać... Do tej pory myślałam, że niejadek to coś jakby cecha
        charakteru, "uroda" dziecka. Starałam się nie zmuszać mojej córki do jedzenia,
        bo tak mówią podręczniki. Daję jej to na co ma ochotę i tyle ile chce. Niestety
        od kilku miesięcy przybiera coraz mniej, a ostatnio zaczęła nawet chudnąćsad Ma
        14 miesięcy, mierzy ok.80cm i waży 9100g. Do 6 miesiąca była wagowo w 90
        centylu, teraz jest w 10 sad Boję się, bo nie wiem o co chodzi. Zjada rano i
        wieczorem 160 ml kaszy (czasem mniej) a wciągu dnia miseczkę makaronu (ostatnio
        chce tylko makaron bez dodatków), czasami kawałek chleba z szynką, pije
        buteleczkę soczku bez cukru,wodę, zje malą drożdżówkę (zamiast chleba). Czy to
        oznacza, ze cos jej dolega? Badania morfologii są ok., żelazo ok. Jest radosna
        i żywiołowa, rozwija się dobrze. W nocy budzi się często, ale wystarczy ją
        przytuliż i zasypia. Była karmiona piersią do roku. Nie wiem co robić, jakie
        badania? Widzialąm, ze są jakieś preparaty na zwiększenie apetytu, czy pomagają?
        Pozdrawiam wszystkie mamy
    • dlaagi Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 10.02.07, 23:44
      Dziś moje dziecko zjadło:
      - przez buzię (zakraplaczem) - 13 ml + ok.30 ml wody
      - przez sondę - 610 ml
      I tak jest mniej wiecej codziennie.

      Jestem przerażona wizją odąłczenia sondy. Czym ona bedzie żyła później? -
      powietrzem? Żeby chociaż piła więcej.

      Kupiliśmy wagę prze net, ale niestety okazała się byc niesprawna - trudno,
      bedziemy musieli poczekać na wymianę.
      W czwartke idziemy do psychologa. Jeszcze tylko musze sie umówić do psychiaty
      ze sobą, bo juz nie daje rady.
    • elwira125 Re: Moje dziecko jest niejadkiem - wspierajmy się 17.02.07, 11:07
      Witam jakiś czas nie pisałam ale to przez brak czasu.U nas poprawa Wiktoria
      waży 17.100 i mierzy 113.5cm(chociaż na jej 7 lat to i tak za mało-jest
      najniższa w grupie),apetyt jej dopisuje a szczególnie polubiła tosty.Natalia za
      to urosła ma 102.5cm(29.04 skończy 4lata)z wagą nieszczególnie 13kg ale w
      grudniu i styczniu dużo chorowała i schudła teraz musi to nadrobić.Zauważyłam
      że przyczyną nierośnięcia Wiktori najprawdopodobniej było to iż nie jadła
      prawie wcale produktów zawierających wapń,a przy jej wzmożonym wydalaniu wapnia
      z moczem to mogło być to.Niewiem co się stało że Wiktoria zaczęła przybierać na
      wadze ale jestem z tego zadowolona,ponieważ żaden lekarz nie potrafił nam
      pomóc.Pozdrawiam i trzymajcie się jakoś.
    • anaj75 link do forum 20.02.07, 10:45
      Witajcie!
      Od jakichs dwóch lat, zaglądam do Was od czasu do czasu. Mój 3,5 - letni Maciuś
      jest takze z niejadków lub okresowo małojadków.
      Jedna z mam założyła forum tematyczne. Zajrzyjcie tam czasem, zapraszam:
      matki niejadków

      Pozdrawiam.
      Jana

      • aluczak76 Re: link do forum 07.03.07, 12:08
        Witajcie Drogie Niejadkowo-Chudzinkowe Mamy. Właśnie wpisałam się na to drugie
        forum, co nie znaczy, że rezygnuję z Lizbetkowego - jest ono bardzo przydatne i
        wspierające i jestem Wam wszystkim wdzięczna za inicjatywę. Poniżej wkleję Wam
        mój tekst o Juleczku z tamtego forum - dla przypomnienia i uaktualnienia
        wiadomości o nas. Buziaki, Ania

        "Witajcie,
        Mój Julek skończył 2 latka 9 listopada 2006 i waży teraz 8,400 i mierzy 81 cm
        (jes ciągle poniżej 3 centyla) Nie chodzi samodzielnie, a tylko przy meblach,
        mówi kilkanaście słow ale wszystko rozumie. Jest nieustannie diagnozowany (w
        szpitalu około pół roku w sumie) przez IMID, CZD (badania genetyczne,
        metaboliczne, gastrologiczne). Teraz czekamy na wyniki testów na alergie
        pokarmową (mleko,gluten) chociaż pobrany wycinek błony śluzowej jelita
        cienkiego nie wykazał celiakii (ale kosmki są skrócone). Kupy robi dość
        często, czasami nie trawi do końca pokarmów, posożytów, lamblii brak w
        zeszłym roku,krew była OK, natomiast kwas mlekowy podwyższony (norma 20, a
        synek ma 43) Jedziemy na testy do CZD kliniki chorób metabolicznych. Synek
        jest rehabilitowany, pod opieką psychologa, neurologa, logopedy, gastrologa,
        genetyka, metabolika i dietetyka. Jest radosny, ale chudy - ma lekko wzdęty
        brzuszek. Mukowiscydozę i celiakię wykluczono. Także badania genetyczne i
        metaboliczne (oprócz podwyższonego kwasu mlekowego) w normie.Opóźniony wiek
        kostny o 9 miesięcy. NA samym początku ciąży przeszłam półpaśca, a maluszek
        urodził sie o czasie z wagą 2770 i wzrostem 47 cm (2 dni przed terminem).
        Poród długi - około doby, ale drogami natury. Maluszek ma 7 do 8 zębów i
        ciągle idą, malutko włosków - wszystkiego u niego jest malutko. Robimy
        ćwiczenia, chodzimy na basen. Jest słodki, ale je po swojemy - nie mogę Go
        nauczyć gryzienia - to nasz problem. Cały czas je papki - do 5 posiłków
        dziennie: rano kaszka z clinutrenem, potem serek danio lub monte, na obiad
        zupki na mięsku wołowym lub wieprzowym albo na drobiu, podwieczorek: mus
        owocowy, kolacja kaszka manna zwykła albo kluski lane na mleku. Tak to
        wygląda. Wcale nie je mało, ale to wszystko idzie w chmurę.Mało pije - około
        200-300 ml na dobę i to dopajany łyżeczką. To wszystko o nas. Będziemy zdawać
        relacje.Pozdrawiamy serdecznie, Ania z Julkiem"
        • aluczak76 Re: zapomniałam dodać 07.03.07, 12:35
          że jeszcze Julek miał EEG i wyszło dobrze, no i endokrynologa. Ale może też
          trzeba będzie podać hormon wzrostu - czy ktoraś z Was wie jak to wygląda?
          Podobno w szpitalu musimy być przed dobę...
          No i może zrobią mu tomografię komputerową, ale to w narkozie (więc nie chcę
          się z tym spieszyć).

Inne wątki na temat:
Pełna wersja