ania1976
14.11.04, 19:08
Witam
Jestem mama 3 latka, i chcialabym zwrocic sie do forumowiczow o porade. Otoz
od pewnego czasu moj syn zaczal uzywac w stosunku do czlonkow rodziny jak i
obcych ludzi sformuowan: "nie lubie cie, idz sobie stad, nie bedziesz sie ze
mna bawic, nie mow nic do mnie". Czesto kiedy spotkam znajomych na ulicy moj
syn wita ich slowami "nie lubie cie" a mnie ciagnie za rekaw krzyczac, "chodz
mama, nie rozmawiaj" i nie pozwala mi na swobodna rozmowe.
Najdziwniejsze jest to, ze uzywa tych zwrotow do osob, ktore dobrze zna
(babcia, koledzy) jak i zupelnie obcych ludzi. Tlumaczenie i prosby aby tak
nie mowil nie przynosza zadnych rezultatow. Na spacerach boje sie kogokolwiek
spotkac, bo znowu synek odstawi scene. W naszym domu nigdy takie slowa nie
padaja a wrecz przeciwnie, czesto uzywamy zwrotow: kocham cie, lubie cie. Do
tej pory synek tak sie nie zachowywal. Wszystko zaczelo sie po pojsciu do
przedszkola. Czasami zastanawiam sie czy na takie zachowanie nie wplynal
rowniez fakt wyjazdu mojego meza za granice. Czyzby brakowalo
synkowi "meskiej reki"?
Do tej pory nie mielismy zadnych powazniejszych klopotow z synkiem, az do
dzisiaj... Czy to zachowanie jest normalne u 3-latkow?